Dodaj do ulubionych

jeden podpisal umowe, drugi kupil - trzeba placic?

28.11.08, 10:51
Witam, jak to jest ostatecznie
legalne czy nielegalne.
Sa znajomi, jedna osoba podpisala umowe posrednictwa, druga zakupila mieszkanie. Nie sa rodzina, nie sa spokrewnieni - poprostu znajomi.
W umowie jest zapis o koniecznosci placenia prowizji gdy sie komus udostepni oferte.

sprzedajacy nie mial wylacznosci podpisanej.
wiele agencji oraz sam sprzedajacy bezposrednio oferowali to mieszkanie w wielu miejscach.
Obserwuj wątek
    • al_gon Re: jeden podpisal umowe, drugi kupil - trzeba pl 28.11.08, 11:17
      A czy czasem nie jest tak, że najpierw poszedłeś do biura, pobrałeś adres,
      obejrzałeś z pośrednikiem mieszkanie po czym przekazałeś (od początku miałeś
      taki zamiar) ofertę znajomemu? Bo mi się wydaje, że tak. To normalna praktyka.
      Ten co przekazał adres musi zapłacić. Polecam lekturę kodeksu cywilnego + zapisy
      w umowie pośrednictwa.
    • irma223 W umowie masz odpowiedź 28.11.08, 11:45
      posti2000 napisał:

      > Witam, jak to jest ostatecznie legalne czy nielegalne.
      > Sa znajomi, jedna osoba podpisala umowe posrednictwa, druga
      > zakupila mieszkanie. Nie sa rodzina, nie sa spokrewnieni -
      > poprostu znajomi.
      > W umowie jest zapis o koniecznosci placenia prowizji gdy sie komus
      > udostepni oferte.

      No to masz odpowiedź: trzeba płacić.

      > sprzedajacy nie mial wylacznosci podpisanej.

      No i co z tego?

      > wiele agencji oraz sam sprzedajacy bezposrednio oferowali to
      > mieszkanie w wielu miejscach.

      Nie ma znaczenia w tej konkretnej sytuacji. Znajomy dostał adres od
      znajomego, który został na ofertę zaprowadzony przez pośrednika. W
      umowie masz wyraźnie zapisane, że zapłacić trzeba. To po co się
      jeszcze pytasz? Klientem biura jest osoba, która podpisała umowę
      pośrednictwa i której pośrednik przekazał informacje o adresie i to
      ta osoba jest zobowiązana zapłacić biuru prowizję, skoro przekazała
      informację o adresie osobie trzeciej, a ta osoba trzecia nabyła
      nieruchomość.

      Inną sprawą jest to, że klient biura może zapewne liczyć na to, że
      znajomy mu zwróci te koszty, skoro to znajomy nabył, lub że znajomy
      nawet sam zapłaci biuru bezpośrednio - w imieniu jednak klienta
      biura. Jest to jednak sprawa osobistej uczciwości znajomego, bo
      trudno się domagać tego sądownie. Znajomy otrzymując informację o
      adresie mógł nie wiedzieć, że uczynny kolega adres pobrał z biura i
      że z tytułu nabycia tej nieruchomości istnieje konieczność zapłaty
      prowizji. Ale wiedział to tylko ów uczynny kolega.

      W razie sporu sądowego biuro będzie domagało się sądownie zapłaty
      prowizji od swojego klienta czyli od owego uczynnego kolegi, a nie
      od jego (być może nieświadomego) znajomego czyli od nabywcy
      nieruchomości.
      • decort Re: posti zmień znajomych 28.11.08, 13:28
        mam pomysł: wezwę hydraulika do naprawy instalacji w łazience mojej
        narzeczonej (akurat jest taka potrzeba); miała sama zadzwonić, ale
        po co? Ja to zrobię. Niech facet naprawi. Ja nie zapłacę - bo to nie
        moja instalacja; narzeczona też nie, bo nie zamawiała usługi. A żeby
        niebyło zupełnie wątpliwości - łazienkę fachowcowi udostępni były
        mąż mojej narzeczonej.
      • grodek75 Re: posti zmień znajomych 29.11.08, 11:15
        al9 napisał:

        > bo to złodzieje normalni...
        > tacy sami co kradną kołpaki albo włamują się do mieszkań przez
        > okno...
        > al

        Jacy wy (agenci nieruchomości) jesteście prawi i sprawiedliwi :))))
        Ciekawe czemu nikt z was nie napisał gdzie mogę złożyć skargę na
        oszusta agenta (wątek obok)?
        Dobrze sobie to gość wymyślił. Wasza praca (w większości, bo nie
        twierdzę że zawsze) nie jest warta NIC. A na pewno nie 2 lub 3%
        netto wartości mieszkania. Za udostępnienie adresu (bo do tego
        wyłącznie sprowadza się wasza "praca") należy wam się 100zł od
        sztuki + ryczałt za przejechane kilometry. Tyle jesteście warci...
        • decort Re: do grodek75 29.11.08, 13:48
          a nie przyszło Ci do głowy / i nie zauważyłeś, że nikt z nas od
          wczoraj, od godz. 19,17 (kiedy to poczyniłes swój wpis) nie
          zaznaczył tu swojej obecności? Także w innych watkach, więc
          prawdopodonie nas tu nie było i nawet gdybyśmy chcieli nie mogliśmy
          Ci odpowiedzieć?
          Swoją drogą, wyjątkowy pieniacz z Ciebie. I choć zwykle informuję
          gdzie można się skarżyć na różne działania Pośredników (moi koledzy
          także; i także na tym forum już parę razy)- nie są to zresztą
          infomacje tajne i łatwo je zdobyć - to tym razem sobie daruję.
          • grodek75 Re: do grodek75 29.11.08, 23:24
            decort napisała:
            > Swoją drogą, wyjątkowy pieniacz z Ciebie. I choć zwykle informuję
            > gdzie można się skarżyć na różne działania Pośredników (moi
            koledzy
            > także; i także na tym forum już parę razy)- nie są to zresztą
            > infomacje tajne i łatwo je zdobyć - to tym razem sobie daruję.

            Powtarzasz się w kolejnych wątkach. Czy aby nie dlatego, że brak ci
            argumentów by obronić kolegów po fachu a MM Nieruchomości, którzy
            okazali się być oszustami i przestępcami (to co zrobili podpada pod
            KK)? Jesteście siebie warci...
            • decort Re: do grodek75 30.11.08, 00:48
              :-) powtarzam się w 2-ch wątkach, w tych, w których Ty piszesz o tym
              samym i te same działa wytaczasz. Więc na to samo odpowiadam tym
              samym.
              Nie brak mi argumentów na obronę pracownika firmy MM, bo nie
              zamierzam Go bronić. Znam tylko Twoją relację.
        • loriblu Re: posti zmień znajomych 01.12.08, 15:25
          Nie lubię jak sie o mnie zle piszę, tym bardziej jak sie nie wiele
          wie o mojej pracy. Co do sprawy wątku to nie rozumiem tego jako
          pośrednik wogóle??? Kolega inny ogladał a inny kupił - a biuro chce
          prowizje? A przepraszam na jakiej podstawie??? A jak taki stan
          rzeczy Posrednik przed sądem udowodni??? Co za bzdury............
          Chyba nikt z was jeszcze w sądzie nie był, albo wciska kity. W sumie
          wiem dlaczego, ale na takie złodziejskie praktyki jest wiele
          sposobów........ A co do reszty to 100zł to ja mogę takiemu jak ty
          bałwanowi na czoło nakleić jak do mnie po cos przyjdzie........ Nie
          piszcie o pracy o której nie macie pojecia, i o pieniadzach tym
          bardziej bo nie od was to zależy.
              • loriblu Re: to jednak ja jestem kretyn :-) 01.12.08, 17:23
                widze widze..... Tereaz będzie że faktycznie posrednik pośredikowi
                wilkiem. Moje stanowisko jest takie bo ostanio byłam w Sądzię i jak
                zobaczyłam jak to działa, jak wyglada sędzia w pierwszej instancji,
                jakie ma pojecie o naszej pracy (podobne jak niektórzy tutaj) to
                stwierdziała że w naszym kraju do racji długa droga.......... Ponoć
                w drugiej jest lepiej zobaczymy. Jestem pośrednikiem od 9 lat i była
                to moja pierwsza sprawa stąd może zle trafiłam. Ale na marginesie
                jak małoletnia sędzina z wyrazem twarzy wiecznego niespełnienia,
                zarabiajaca 4-6 tys miesięcznie ma zasądzić że mnie za kilka
                czynności pośrednictwa dla jednego klienta należy sie kilka razy
                wiecej, choć wynika to czarno na białym w pl języku z umowy
                pośrednictwa? Ech..... dużo by pisać, jest jak jest. Pozytywne jest
                to że choc nas tylu nie lubi, jakoś da sie w tym kraju zarabiać na
                pośrednicwie kupe kasy - To mnie cieszy :)
          • irma223 Zdjęcia, zeznania świadków... 01.12.08, 17:16
            loriblu napisała:

            > A jak taki stan rzeczy Posrednik przed sądem udowodni???

            Zdjęcia, dokumenty, zeznania świadków (m.in sprzedającego)... Jakoś
            udowodni.

            Nie zdarzyło ci się nigdy, Loriblu, by kupujący przyszedl na
            prezentację z doradcą, znajomym, znajomą, przyjacielem,
            przyjaciółką, narzeczonym/narzeczoną? Doradcą zewnętrznym (np.
            fachowcem, budowlańcem, rzeczoznawcą, arhitektem?

            I nie zdarzyło ci się nigdy, by nieruchomością zainteresował się
            właśnie ten doradca? Chętnie byś został wówczas bez zapłaty za pracę?

            Pewnie że łatwiej gdy się ma wyłączność, ale i bez wyłączności jest
            to udowadnialne - choć trudniej...
            • loriblu Re: Zdjęcia, zeznania świadków... 02.12.08, 11:42
              Irma223, z całym szacunkiem chciałabym mieć jeszcze taką wiarę w
              polski wymiar sprawiedliwosci jak Ty. Jednak mało prawdopodobne jest
              aby w opisanej sytuacji, dowieść należnego wynagrodzenia. Jeśli
              klient przychodzi na wizje z tzw. doradcą to zawieram umowę z każdym
              z nich - koniec kropka - jeśli nie chce kupić to przecież podpisze
              umowę. Nie ma natomiast rady, na skasowanie prowizji od osoby z
              którą nie mamy umowy - takie mam zdanie na ten temat. Bardzo was
              proszę o opinie, bo może nie mam racji???
              • irma223 Re: Zdjęcia, zeznania świadków... 02.12.08, 13:57
                loriblu napisała:

                > Irma223, z całym szacunkiem chciałabym mieć jeszcze taką wiarę w
                > polski wymiar sprawiedliwosci jak Ty.

                Nie mam nieograniczonego zaufania. Ale podpowiadać oszustom nie
                zamierzam. Czasami jednak coś się udaje sądownie udowodnić - wierz
                mi.


                > Jeśli klient przychodzi na wizje z tzw. doradcą to zawieram umowę
                > z każdym z nich - koniec kropka - jeśli nie chce kupić to przecież
                > podpisze umowę.

                Też o tym myślałam. Zdaje egzamin? Jeżeli umawiam spotkanie z
                klientem (z którym już mam zawartą umowę) na 10 minut przed terminem
                oglądania, a na spotkanie przychodzą (oprócz małżonki i dzieci):

                - teściowie,
                - szwagier,
                - kolega, co się zna na kosztach remontów,
                - pani architekt, która pomoże zaprojektować wnętrze,
                - koleżanka (akurat jest w odwiedzinach to ją zabrali na wycieczkę)

                to zanim z nimi wszystkimi popodpisuję umowy minie godzina jak nic

                > Nie ma natomiast rady, na skasowanie prowizji od osoby z
                > którą nie mamy umowy - takie mam zdanie na ten temat.

                Owszem - dlatego o zapłatę prowizji występujesz do osoby, z którą
                masz podpisaną umowę i która to osoba przekazała informację o
                adresie osobie trzeciej.
                • al9 Re: Zdjęcia, zeznania świadków... 02.12.08, 15:55
                  Nie ma natomiast rady, na skasowanie prowizji od osoby z
                  > którą nie mamy umowy - takie mam zdanie na ten temat.

                  Owszem - dlatego o zapłatę prowizji występujesz do osoby, z którą
                  masz podpisaną umowę i która to osoba przekazała informację o
                  adresie osobie trzeciej.

                  ---------
                  dokładnie
                  makler wpisuje nazwiska osób towarzyszących
                  w umowie i wskazaniu adresowym jest info o odpowiedzialnosci za
                  przekazanie adresu..
                  Dochodzisz prowizji od osoby z która podpisałes umowę.
                  al
                  • loriblu Re: Zdjęcia, zeznania świadków... 03.12.08, 11:01
                    Wiadomo że osoby bliskie, rodzina wynikają z umowy i z nimi nie ma
                    potrzeby zawierania kolejnej umowy, co do osób towarzyszących to tak
                    jak al9 pisze w umowie jest miejsce na wpisanie osób towarzyszących.
                    To są dla mnie sprawy oczywiste, ale Ja czytając ten wątek poraz
                    pierwszy zrozumialam go tak: Klient oglądał lokal z pośrednikiem a
                    np. DRUGI DZIEŃ przyszedł jego kolega do tego lokalu już sam bez
                    pośrednika - i tu uważam że nie ma rady na ściągnięcie prowizji,
                    tylko umowa na wyłączność może należycie zabezpieczć nasze
                    interesy.
                    • al9 Re: Zdjęcia, zeznania świadków... 03.12.08, 13:27
                      Klient oglądał lokal z pośrednikiem a
                      > np. DRUGI DZIEŃ przyszedł jego kolega do tego lokalu już sam bez
                      > pośrednika - i tu uważam że nie ma rady na ściągnięcie prowizji,
                      > tylko umowa na wyłączność może należycie zabezpieczć nasze
                      > interesy.
                      ------
                      pełna zgoda
                      tylko wyłaczność
                      pozdr
                      al
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka