Dodaj do ulubionych

co robicie żeby przetrwac kryzys?

08.01.09, 16:31
Ja zwalniam część ludzi, tnę reklamę w mediach, szukam tańszych
dostawców usług, sprzedaję jeden z samochodów, tnę kredyty...
A Wy?
zmartwiony al
Obserwuj wątek
    • decort Re: co robicie żeby przetrwac kryzys? 08.01.09, 18:08
      "tniesz" kredyty? Na czym to polega?
      Poza tym - jeszcze nie wiem co zrobię, może sprzedaż 1 samochodu; już od jesieni
      zakazałem podpisywania nowych i przedłużania umów długo- i terminowych z
      dostawcami usług i zwiększania abonamentów (gł. telefony); nie zatrudniam nowych
      ludzi; jak będzie strasznie może w ogóle zamknę firmę (ale tu raczej osobiste
      względy grają rolę).
      Natomiast normalnie, i jak podczas poprzedniej bessy (po wejściu do UE) -
      myślałbym raczej w odwrotnym kierunku, czyli: zatrudniać więcej ludzi; nie
      ograniczać reklamy, a nawet jak się da to ją zwiększyć.
      • decort Re: do investbogdan 09.01.09, 14:20
        Chłopie! jakie znów "zejść z prowizji"?! Co to ma wspólnego z
        kryzysem? Jaki to ma wpływ na ceny i kredyty oraz na obawę ludzi o
        utratę pracy, które stanowią rzeczywistą barierę dla klientów? Co z
        tego, że zejdę z prowizji do zera nawet, jeśli od tego społeczeństwo
        się nie wzbogaci; i Kowalskiego jak nie było stać na własne M tak
        nadal go nie stać? I, właśnie, do jakiego niby poziomu, żeby -
        rozumiem - klienci walili do mnie drzwiami i oknami? To niestety nie
        ma takiego prostego przełożenia. Zrobienie czegoś z prowizjami ma
        sens, ale nie w związku z kryzysem; poza tym powinno to być coś
        rewolucyjnego i jak ktoś to wymyśli to będzie wymagało bardzo dużych
        nakładów na reklamę by klienci się o tym dowiedzieli. Bo
        manipulowanie przy prowizjach jakie wykonują różne biura aktualnie
        sensu nie ma żadnego, nie tworzy żadnej nowej jakości, a wręcz
        przeciwnie - powoduje tylko burdel i słuszne oburzenie klientów.
        Problemem jest przyciągnięcie klientów właśnie do mnie i sprawienie
        by właśnie u mnie coś kupili i sprzedali, a nie wysokość prowizji.
        Jak już przyjdą to możemy o kosztach pogadać, ale fakt, że
        zamieszczę na swojej stronie i nawet w ogłoszeniach informację o
        obniżonych prowizjach g...no da (poza ewentualnie tym, że
        konkurencja mnie dla odmiany wykończy), bo klienci choć na prowizje
        psioczą to decyzje o zakupie podejmują z zupełnie innych powodów.
        • al9 ale decort 09.01.09, 14:54
          invest chce żebys obnizył SWOJE wynagrodzenie...
          jak sam kiedys dostanie licencję i dołaczy do korporacji - wtedy
          jego punkt widzenia się zmieni...
          al
          • decort Re: investbogdan to ten oszust, nie pośrednik 09.01.09, 19:06
            Aha! Właśnie poczytałem wątek obok, o zabezpieczeniach. Włos mi dęba stanął na
            krótką chwilę. Niech Bóg ma w opiece Jego przyszłych klientów, nawet jak będzie
            brał od nich groszowe prowizje. W co zresztą mocno wątpię. To już prędzej ja :-)
    • investbogdan Re: co robicie żeby przetrwac kryzys? 09.01.09, 15:01
      Zależy czy te wynagrodzenie się przełoży na realne czy te wspaniałe tylko w teorii.

      developer przecenia mieszkania 10-20 % żeby sprzedać ,
      klient przepłaca marże bankowe jak chce kupić,

      a co zrobił ku wskrzeszeniu rynku pośrednik ? Najlepiej niech podniesie jeszcze
      prowizje bo mi zarobki spadły ! Mi się wydaje , że nie tędy droga ale może się
      mylę.

      Jeden przykład - znajomy kupował mieszkanie - zdaje sobie sprawę jaka jest
      sytuacja na rynku. Mieszkanie było z kilku agencjach i zadzwonił i powiedział ,
      że je kupi , ale od tek która się zgodzi na prowizje 1 % + od sprzedającego.
      Dwie powiedziąły nie , trzecia sprzedała mieszkanie. W grę wchodziło mieszkanie
      za 500 tyś zł. Zarobiła agencja 15 tys zł , pozostałe wirtualnie 2x tyle.

      Może drastyczny przykład , ale coraz więcej ludzi tak robi/myśli.

      Nie stoję po niczyjej stronie. Wyrażam swoje opinie.

      • decort Re: co robicie żeby przetrwac kryzys? 09.01.09, 18:38
        Twój przykładowy klient - zgłosił się do pośrednika, złożył deklarację i
        propozycję. I OK. Tylko zobacz: "mieszkanie było w kilku agencjach", "zadzwonił
        i (powiedział, że je kupi jak zapłaci 1% prowizji) ...., 2 powiedziały nie, 3
        się zgodziła ..." /, A ja jestem 4-tym pośrednikiem, do którego już nie
        zadzwonił, mimo, że od kupujących standardowo biorę 1%prowizji. No, to tyle na
        ten temat.
    • investbogdan Re: co robicie żeby przetrwac kryzys? 09.01.09, 22:22
      Proszę , tylko nie miej pretensji do klienta , że znalazł odpowiednią ofertę i
      się nie załapałeś :)
      Drugim razem Ty będziesz w tej pierwszej trójce , będziesz miał szansę , ale
      pewnie nie wykorzystasz bo zdaje się , że prowizji nie wykorzystasz.

      a teraz cytat z Krakowa :

      - W naszej firmie koszty obsługi ewentualnego zakupu nieruchomości ponosi tylko
      osoba, która powierzyła nam nieruchomość do sprzedaży - wyjaśnia Armand
      Podczerwiński z firmy Indepro, która prowizji od kupujących nie bierze.

      W Krakowie do sprzedania jest kilka tysięcy mieszkań. Banki nie dają kredytów.
      Pośrednicy rezygnują więc z prowizji od kupujących, a deweloperzy do obniżek i
      promocji dorzucają opcję - kup mieszkanie bez kredytu.

      Jak widać , musicie się z tym pogodzić. Developerzy też pół roku temu mówili ,
      że gdzie , w życiu i co - już nic nie mówią , bo głupot nie chcą pleść.

      zresztą pomijając sytuacje na rynku , uważam , że 2 procent od sprzedającego i 1
      % od kupującego to max , biorąc pod uwagę wartość nieruchomości w Polsce i inne
      czynniki.


      • decort Re: co robicie żeby przetrwac kryzys? 09.01.09, 22:58
        Nie mam pretensji do klienta, wręcz przeciwnie - podziwiam i popieram jego
        przedsiębiorczość. Poza tym mówimy o różnych sprawach. Przykłady, które
        przytaczasz w ogóle nie przeczą temu o czym pisałem. Ponadto zachowanie w
        sprawie cen developerów nie ma nic wspólnego z tym co my powinniśmy zrobić teraz
        i w ogóle. Oni oczywiście wpływają na rynek, ale nie w aspekcie tu dyskutowanym.
        Może przeczytaj jeszcze raz uważnie ten wątek. My mamy zupełnie inny problem.
          • investbogdan Re: invest przecenia nasz wpływ na rynek 12.01.09, 13:04
            Sprzedawcy samochodów bardzo zjechali z marżami , bardzo - popytaj to potwierdzą.
            Adwokat , lekarz ? Nie rozbawiaj - im kryzys nie grozi to co mają obniżać ? Taki
            lekarz jak nie tutaj to zagranice wyjedzie i tyle go widzieli . Natomiast gdzie
            statystyczny pośrednik wyjedzie ? Medycyna jest wszędzie taka sama , a pośrednik
            nigdzie sobie nie poradzi z marszu.
            Wszyscy w nieruchomościach zjechali z cen , począwszy od pomocnika na budowie bo
            roboty coraz mniej , cen ziemi , mieszkań itd - jedynie pośrednik nic nie robi
            ku temu żeby popyt zwiększyć.

            Ostatnio miałem przykład - zainteresowani byliśmy ofertą kupna domu do
            rozbudowy. Z racji tego , że sprawa była dość skomplikowana , przy pierwszym
            telefonie do agencji powiedziałem ( oczywiście nikt nie wiedział za bardzo co
            sprzedają i na każde pytanie była odpowiedź - spytam właściciela ) , że nie chcę
            ich pomocy , podpisuje umowę na 1 % i sam załatwiam ze sprzedającym bo tylko
            spowalniają przepływ informacji. Nie przystali, nie wiem dlaczego - nieruchomość
            do dziś stoi na sprzedaż. Ja zaproponowałem moją cenę ( 70 % wystawionej ) i
            kwestia czasu kiedy sprzedający sprzeda za tą cenę.
            • al_gon Re: invest przecenia nasz wpływ na rynek 12.01.09, 14:16
              investbogdan napisał:
              > Wszyscy w nieruchomościach zjechali z cen , począwszy od pomocnika na budowie b
              > o
              > roboty coraz mniej , cen ziemi , mieszkań itd - jedynie pośrednik nic nie robi
              > ku temu żeby popyt zwiększyć.

              Wynagrodzenie pośrednika nie zmieniło się od lat, nawet jak rosły ceny
              wynagrodzenie pozostawało bez zmian - także argument, że wszyscy obniżają ceny
              do mnie nie trafia.

              > Ostatnio miałem przykład - zainteresowani byliśmy ofertą kupna domu do
              > rozbudowy. Z racji tego , że sprawa była dość skomplikowana , przy pierwszym
              > telefonie do agencji powiedziałem ( oczywiście nikt nie wiedział za bardzo co
              > sprzedają i na każde pytanie była odpowiedź - spytam właściciela ) , że nie chc
              > ę
              > ich pomocy , podpisuje umowę na 1 % i sam załatwiam ze sprzedającym bo tylko
              > spowalniają przepływ informacji. Nie przystali, nie wiem dlaczego - nieruchomoś
              > ć
              > do dziś stoi na sprzedaż. Ja zaproponowałem moją cenę ( 70 % wystawionej ) i
              > kwestia czasu kiedy sprzedający sprzeda za tą cenę.

              Jak ktoś do mnie dzwoni i mi proponuje to co ty zaproponowałeś, nie traktuję
              tego poważnie. Jeśli przyjdziesz do mnie, usiądziemy i porozmawiamy w "cztery
              oczy" to taka propozycja jest jak najbardziej poważna. Ja mam w miesiącu
              kilkanaście podobnych telefonów i moja odpowiedz jest jedna - zapraszam po
              umówieniu do biura. Przedstawi Pan swoje oczekiwania a ja się do nich ustosunkuję.

              A już negocjacją ceny przez telefon bez oględzin nieruchomości i zapoznania się
              ze stanem faktycznym dyskwalifikuje całkowicie. Co miał zrobić pośrednik?
              Skontaktować się z właściciele i co? Robić z siebie durnia i mówić o człowieku,
              który proponuje cenę X nie mając o nim żadnych informacji? Wymagacie od nas
              profesionalizmu a jednoczesnie chcecie z nas zrobić idiotów.

              Dziwię się, że nie pojechałeś do nich do biura i na poważnie nie przedstawiłeś
              swojego stanowiska. Agencja zachowała się należycie.
    • investbogdan Re: co robicie żeby przetrwac kryzys? 12.01.09, 15:04
      sorry , ale jeśli Ty nie widzisz wzrostu wartości dochodów pośrednika poprzez
      wzrost wartości nieruchomości to się wróć do szkoły :)

      Jeśli nieruchomości wzrosły 2x w ciągu kilku ostatnich lat to wynagrodzenie też
      - ile wzrosły koszty ? trochę tak , ale nie tak dużo.
      Dlaczego np w UK prowizje biur są 2x mniejsze ? bo nieruchomości są jeszcze
      droższe ( chodź poza londynem różnica nie jest już duża ). Inna sprawa to
      konkurencja.
      Jeśli 4 lata temu prowizja wynosiła 2+3 % to dziś , by zarobki były realnie
      takei same powinna wynieść w sumie 3 % - stratę nadrobił drastyczny wzrost
      wartości transakcji. Jeśli tego ktoś nie rozumie albo nie chcę przyjąć do
      wiadomości to jego sprawa ....

      Co do oględzin każdej nieruchomości to nie każdy sobie może pozwolić na to i nie
      ma to nic wspólnego z tym o czym piszesz.
      Jeśli koś mieszka 2 tyś km od agencji to nie będzie sobie latał w tę i z
      powrotem. Potrzebuje podpisać umowę online , już na podstawie map , opisów ,
      zdjęć wyeliminować 9/10 ogłoszeń i możemy lecieć i oglądać. Jednym z kryteriów
      eliminacji ogłoszeń jest cena - czasem ejst coś ciekawego , ale sprzedającemu
      się cennik zatrzymał z tego rok temu- czasem bezwzględnie niska oferta z mojej
      strony po tygodniu zostaje prawie zaakceptowana - wszystko zależy od
      sprzedającego. Oczywiście jest zaakceptowana przez sprzedającego ale nie przez
      agencję ....

      Jak widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
      • al_gon Re: co robicie żeby przetrwac kryzys? 12.01.09, 17:00
        Czekałem dokładnie na taką odpowiedz.
        > sorry , ale jeśli Ty nie widzisz wzrostu wartości dochodów pośrednika poprzez
        > wzrost wartości nieruchomości to się wróć do szkoły :)

        Skoro, jak sam twierdzisz, ceny spadają to i wynagrodzenia spadaj!!! Zgadza sie?
        • investbogdan Re: co robicie żeby przetrwac kryzys? 12.01.09, 17:41
          nie wygłupiaj się po raz kolejny bo zaczyna to już być zabawne.

          To , że ceny poszły w górę z np 2 500 zł m2 na 6 tyś a teraz spadły o 10-15 %
          czyli na 5 tyś to nie zmienia faktu , że robiąc transakcje 50m2 mieszkania na
          prowizji 5 % masz ciągle 12 500 zł zamiast jak 3-4 lata temu 6 250 zł.

          rozumiesz ?
          • al9 invest zmien nick na oderwany_od_pługabogdan 13.01.09, 09:45
            że robiąc transakcje 50m2 mieszkania na
            > prowizji 5 % masz ciągle 12 500 zł zamiast jak 3-4 lata temu 6 250
            zł.
            --------
            matematyka na poziomie 3 klasy podstawówki nawet jakos ci idzie
            Gorzej z rozumkiem
            prowizja 5%?
            chłopie - ty nie masz co szukac w tym zawodzie...
            al
            • investbogdan Re: invest zmien nick na oderwany_od_pługabogdan 13.01.09, 10:30
              zdziwiony ?
              2 % od sprzedającego i 2,9% od kupującego , zazwyczaj nie do negocjacji.
              Przepraszam , z Vatem to nawet 5 % , masz racje. Wiem , że to frustrujące , jak
              byś raz taką zapłacił to byś odczuł to na własnej kieszeni.

              Wiem , że to nienormalne i niemoralne , że teraz troszkę prowizje lecą w dół i
              nie ma z czego tzw " pszczółki " opłacić i samemu godnie zarobić bo
              finalizowanych umów jakoś mało , cóż....
                • loriblu Re: widzę ze ty nic a nic nie rozumiesz 13.01.09, 14:34
                  Halo halo, ja też pracuję na tym rynku, i pobieram 2-3% najcześciej
                  z dwóch stron czyli ok 5% (od lat i nic się u mnie nie zmienia), i
                  żaden kryzys do mnie nie dotarł - a wynika to z tego że nigdy nie
                  szłam na ilość tylko na jakość i oferty przeze mnie przyjmowane od
                  początku do konca są prowadzone prfesjonalnie tzn. np. nie przyjmuję
                  ofert które znacznie odstają od cen rynkowych jeżeli klient nie
                  zgadza sie w przybliżeniu ze mną co do ceny ofertowej to nie
                  zawracamy sobie głowy bo wiem że cudotwórcą nie jestem, ale jeżeli
                  się zgadzamy to taka oferta jest wprowadzana na rynek na 1000
                  różnych sposobów aż sie sprzeda i jakoś u mnie wszystko sie
                  sprzedaje nic w bazie nie zalega, klienci zadowoleni bo mają
                  wielokrotny kontakt ze mną, jeżeli jest małe zainteresowanie to
                  obnizamy cenę i ponawiamy promocję itp, duzo pisać ………….. Jestem
                  bardzo zadowolonym Pośrednikiem, i moi klienci raczej też. Na całym
                  świecie jest tak że za profesjonalną usługę, doradztwo, informację
                  płaci się duże pieniądze, jak klient nie chce to nie musi ale np.
                  jakbyście chcieli sprzedać dom i od kilku znajomych
                  usłyszycie "wiesz jest taka bardzo dobra pośredniczka, może ona nie
                  jest tania ale na pewno, Ci pomoże załatwić sprawę" to pytanie czy
                  wolicie iśc do pośrednika co nic nie zrobi a weźmie 1% czy to
                  takiego który może i bierze 3% ale sprzeda - to też jest odpowiedź
                  na barak u mnie kryzysu. Dlatego życzę wszystkim pośrednikom aby
                  przemysleli moje "teorie" zamiast ciąć koszty - co jest głupotą, bo
                  marketing, reklama jest, była dzwignią handlu ........ Pozdrawiam
    • investbogdan Re: co robicie żeby przetrwac kryzys? 13.01.09, 16:22
      Loribru,

      Na pewno masz racje ,
      mnie strasznie frustruje niewiedza pośredników na temat tego co sprzedają.
      Dodatkowo czasem widzę oferty z których mi się śmiać chce jeśli chodzi o
      oczekiwania cenowe i znajduję je w agencjach które mają dziesiątki , setki ofert
      - pytanie po co ?
      Ja nie wyobrażam sobie brać oferty które są bezsensowne z punktu widzenia klienta.
      Mówię to z perspektywy klienta i mam nadzieje przyszłego pośrednika.
    • investbogdan Re: co robicie żeby przetrwac kryzys? 13.01.09, 16:29
      Jako ciekawostkę nieudolności biur podróży podam co biura ( ok 20-30 ) z
      Krakowa zrobiły , żeby mi sprzedać nieruchomość po tym jak się z nimi
      skontaktowałem ( Kraków ) - odpowiedź - NIC !!

      Nikt nawet nie pofatygował się podczas mojej telefonicznej rozmowy ( zawsze
      przeprowadzam konkretną rozmową , wiem dokładnie po co dzwonie i o co pytam ) o
      wyrwanie telefonu do mnie , emaila , sprecyzowania pola moich poszukiwań itp.
      Mało tego , nawet tam gdzie emailowałem , nigdy nie dostałem potem oferty po
      prostu nic !!
      Nawet żadna oferta z e-mailingu nie przyszła a co dopiero oferta dedykowana - ZERO.

      Takie ZERO jak 2/3 agencji na rynku .
      • al_gon hahahah 13.01.09, 20:26
        Ja miałem podobną sytuacje. Napisałem do prawie 30 salonów samochodowych,
        sprecyzowałem dokładnie jakiej pizzy szukam. Nikt nie odpowiedział!!
      • el-lunia Re: co robicie żeby przetrwac kryzys? 14.01.09, 06:47
        investbogdan napisał:

        > Jako ciekawostkę nieudolności biur podróży podam co biura ( ok 20-30 ) z
        > Krakowa zrobiły , żeby mi sprzedać nieruchomość po tym jak się z nimi
        > skontaktowałem ( Kraków ) - odpowiedź - NIC !!
        to miał na myśli pisząc o salonach samochodowych.Przeczytaj uważnie swój post.
        > Nikt nawet nie pofatygował się podczas mojej telefonicznej rozmowy ( zawsze
        > przeprowadzam konkretną rozmową , wiem dokładnie po co dzwonie i o co pytam ) o
        > wyrwanie telefonu do mnie , emaila , sprecyzowania pola moich poszukiwań itp.
        > Mało tego , nawet tam gdzie emailowałem , nigdy nie dostałem potem oferty po
        > prostu nic !!
        > Nawet żadna oferta z e-mailingu nie przyszła a co dopiero oferta dedykowana - Z
        > ERO.
        >
        > Takie ZERO jak 2/3 agencji na rynku .
      • el-lunia Re: co robicie żeby przetrwac kryzys? 14.01.09, 07:07
        Witam. Dodam swoje pięć groszy. Należy między innymi ruszyć tyłki zza biurek i
        od kompa i ruszyć w teren.Najlepsze są oferty których nikt nie ma, a takie można
        znaleźć szukając ich bezpośrednio w terenie.Jest to trudne jeśli chodzi o
        mieszkania ale w przypadku domów czy działek to jak najbardziej.Trafiają się
        naprawdę perełki.Patrzę na ładną działkę ,pytam ludzi we wsi o właściciela i
        okazuje się że dziadek i owszem sprzedał by i w dodatku zupełnie nie zna cen
        rynkowych.To nie bajka to fakt i w dodatku trafił mi się nie jeden raz.Po drugie
        . Trzeba analizować rynek.W zeszłym roku szły jak bułka z masłem wszelkie hale i
        magazyny, teraz gospodarka spowolniła i już nie idą a niektórzy uparcie zbierają
        takie oferty.Trzeba być elastycznym a nie tylko widzieć mieszkania.Ale może to i
        lepiej ,że tak jest bo mam mniejszą konkurencję :)U mnie nie ma kryzysu czego i
        wam życzę :)
      • al_gon Re: co robicie żeby przetrwac kryzys? 14.01.09, 09:43
        Chodzi mały krętaczu o tą wypowiedz

        investbogdan napisał:

        > Jako ciekawostkę nieudolności biur podróży podam co biura ( ok 20-30 ) z
        > Krakowa zrobiły , żeby mi sprzedać nieruchomość po tym jak się z nimi
        > skontaktowałem ( Kraków ) - odpowiedź - NIC !!


        W biurze podróży nieruchomości nie znajdziesz więc nie dziw się, że nikt nie
        odpisał.
          • al_gon Re: co robicie żeby przetrwac kryzys? 14.01.09, 12:43
            W innym poście piszesz, że chcesz działać na rynku nieruchomości. Musisz to
            robić rzetelnie a chaos w Twoich postach wskazuje, że rzetelności Ci brak. Nie
            można przyjmować nieruchomości do sprzedaży i być myślami na końcu transakcji -
            czytaj: nie można przyjmować nieruchomości do sprzedaży i już liczyć ile się
            zarobiło.
            • investbogdan Re: co robicie żeby przetrwac kryzys? 14.01.09, 13:11
              Moją rzetelność ocenią przyszli klienci. Tobie radzę się przestać koncentrować
              na pomyłkach , przejęzyczeniach itp , a skoncentrować się na merytorycznym
              wypowiadaniu się w wątku , albo zamilcz bo tylko bałagan robisz i przez Ciebie
              giną w tłumie wartościowe odpowiedzi.

              Poruszyłem ważny temat , i miałem na myśli biuro nieruchomości a nie podróży -
              więc czekam na odpowiedź , jak to jest u WAS bo zapewne podobnie jak w moim
              opisanym przypadku ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka