Kto tam w tym Koszalinie pracuje????

02.07.09, 20:40
www.tvn24.pl/-1,1607920,0,1,pzp-duze,wiadomosc.html
Koszmar.
    • sp_zoo Re: Kto tam w tym Koszalinie pracuje???? 02.07.09, 20:51
      agentka nie ma sobie nic do zarzucenia, bo pracowała pod nadzorem właścicielki, czyli pośredniczki z licencją,
      a na czym polegał nadzór?...........na właściwym naliczeniu prowizji
      • irma223 Re: Kto tam w tym Koszalinie pracuje???? 02.07.09, 20:53
        sp_zoo napisał:

        > agentka nie ma sobie nic do zarzucenia, bo pracowała pod nadzorem właścicielki,
        > czyli pośredniczki z licencją,
        > a na czym polegał nadzór?...........na właściwym naliczeniu prowizji


        Pośredniczka za to beknie, jak tylko ludzie to zgłoszą do KOZ-y.
        Ale pewnie zaczną od sądu i prokuratury.
        Pośredniczka ma przechlapane na 100%.

        Czytać artykułów prasowych nie ma obowiązku, ale KW - przecież tak.
    • al9 ale ale 03.07.09, 12:37
      nie znamy relacji posrednika
      moze kupujący o wszystkim wiedzieli?
      moze przedwstępna opisywała księgę, hipoteki, ostrzezenia o
      egzekucji?
      nie wiemy tego...
      Kilka razy pracowałem z pośrednikami w Koszalinie, zawsze było
      super. To zgrane środowisko, pracujace jako jedyne w Polsce na
      umowach wyłącznych (tylko), efektywnie wprowadzajace umowy
      bezposrednie, świetnie wyszkolone...

      Nie widzicie jednostronnosci relacji?
      np - nie wzieli udziału w przetargu bo spóźnili się z wpłatą..
      ???
      nie zapłacili ekipie bo.. (bo znajomi sprzedającego)

      dziwne
      pozdro
      al
      • irma223 Ale Alu 03.07.09, 19:40
        al9 napisał:

        > nie znamy relacji posrednika
        > moze kupujący o wszystkim wiedzieli?
        > moze przedwstępna opisywała księgę, hipoteki, ostrzezenia o
        > egzekucji?

        To się nie "opisuje", tylko dzwoni/jedzie do komornika, bo bez niego w takiej
        sytuacji nic się bezpiecznie odbyć nie może.

        I spina tak transakcję, by komornik swoje dostał najpierw (i od razu wydał
        postanowienie o umorzeniu egzekucji), a dopiero reszta kasy dla sprzedającego na
        jego potrzeby.

        > Kilka razy pracowałem z pośrednikami w Koszalinie, zawsze było
        > super. To zgrane środowisko, pracujace jako jedyne w Polsce na
        > umowach wyłącznych (tylko), efektywnie wprowadzajace umowy
        > bezposrednie, świetnie wyszkolone...


        Nie twierdzę, że nie.

        Ale ktoś tu jednak zawalił. Może właścicielka biura nie dopilnowała pracownicy
        (najpewniej), ale wstyd jest na całą Polskę.
        • bromva Re: Ale Alu 03.07.09, 20:07
          Swoją drogą, czy można się zabezpieczyć przed sytuacją, że w KW nie ma wpisanej
          hipoteki, ale jednak sprzedawca ma jakieś długi. Czy przed zakupem mogę
          obdzwonić wszystkich lokalnych komorników, podać dane sprzedawcy, i czy wtedy
          musi on podać mi, czy ten ktoś nie jest u niego "zadłużony" ?
          • irma223 Re: Ale Alu 03.07.09, 23:15
            bromva napisał:

            > Swoją drogą, czy można się zabezpieczyć przed sytuacją, że w KW nie > ma
            wpisanej hipoteki, ale jednak sprzedawca ma jakieś długi. Czy
            > przed zakupem mogę obdzwonić wszystkich lokalnych komorników, podać > dane
            sprzedawcy, i czy wtedy musi on podać mi, czy ten ktoś nie jest > u niego
            "zadłużony" ?

            Nie musi i pewnie nie poda.

            Niestety.

            Dopóki nie ma wpisu w KW, ani wzmianki o oczekującym na wpis wniosku to nabycie
            nieruchomości jest bezpieczne. Dlatego istotne jest, by sprawdzić KW nie tylko
            wcześniej, ale też dosłownie tuż przed transakcją.

            Gorzej, jeśli robimy umowę przedwstępną, a do KW wpłynie wniosek od komornika
            pomiędzy przedwstępną a końcową.
            • decort Re: Ale Alu 03.07.09, 23:34
              dokładnie tak, jak jak pisze irma.
              • bromva Re: Ale Alu 03.07.09, 23:43
                no dobra,.. ale w KW może wpisu nie być, ale w sądzie na biurku już wniosek o
                wpis może leżeć.

                wtedy i tak byłbym udupiony. racja?
                • irma223 Wzmianka! 04.07.09, 15:06
                  bromva napisał:

                  > no dobra,.. ale w KW może wpisu nie być, ale w sądzie na biurku już wniosek o
                  > wpis może leżeć.
                  >
                  > wtedy i tak byłbym udupiony. racja?

                  Jeżeli byłaby wzmianka o wniosku to tak. Jeśli wzmianki nie zamieszczono zanim
                  został podpisana umowa - to nie.
      • maglinka Czy są klienci-samobójcy? 04.07.09, 21:18
        Czy zdarzają się wam klienci, którzy prą do kupna, bo OKAZJA ucieknie, mimo że okoliczności wskazują dużą ostrożność.

        Czy próbujecie z nimi dyskutować?

        Pytanie do pośredników
        • irma223 Re: Czy są klienci-samobójcy? 05.07.09, 15:02
          maglinka napisała:

          > Czy zdarzają się wam klienci, którzy prą do kupna, bo OKAZJA
          > ucieknie, mimo że okoliczności wskazują dużą ostrożność.
          >
          > Czy próbujecie z nimi dyskutować?

          Przyjmuję do oferty tylko sprawdzone nieruchomości tak, że dokładnie znam ich
          stan prawny. Nie przyjmuję ofert ryzykownych.

          Nie prezentuję ofert ryzykownych moim klientom, chyba, że zdarzy się, że o
          stanie prawnym dowiem się po prezentacji (np. jeśli ofertę pobieram z innego
          biura).

          Jeśli klient mi się uprze, że ta właśnie oferta mu się podoba (a jest
          ryzykowna), to uświadamiam mu wszystkie za i przeciw (ze szczególnym
          uwzględnieniem najgorszego możliwego scenariusza), a następnie staram się tak
          przeprowadzić transakcję (dokumenty, zapisy w umowie itp.), by zminimalizować
          wszelkie ryzyko.

          Efekt jest taki, że to ja się denerwuję, że może się coś nie udać, klient śpi
          spokojnie.

          Na szczęście jeszcze nigdy czarny scenariusz się nie spełnił.
    • rondo_gdynia_500-510-505 Re: Kto tam w tym Koszalinie pracuje???? 05.07.09, 14:50
      Witam,

      Jestem daleki od bronienia pośrednika, ale coś tu nie gra. Artykuł
      jest wyraźnie tendencyjny i dezinformacyjny.

      Dom był dwa razy licytowany przez komornika, a doszło do umowy
      przedwstępnej? Rozumiem, że nie u notariusza.
      Zaliczka zamiast zadatku i do tego rozumiem, że dali pisemne
      zlecenie remontu domu (sprawę w sądzie o remont przegrali).
      Dom był dwa razy licytowany przez komornika i nie został sprzedany.
      Właściciel chodził po nim bez skrępowania? Pewnie ma rodzinę i
      wszyscy tam mieszkają. Pierwsza cena wywoławcza była równa 75%
      wartości rynkowej, a kolejna 66,67% i na dom nie było chętnych, a na
      boku był kupiec po wartości rynkowej(?), który zapłacił zaliczkę(?)
      i dał pisemne(?) zlecenie przeprowadzenia remontu? Coś mi to wygląda
      na umiejętne odstraszanie nabywców z licytacji, może likwidowanie
      ogłoszeń komorniczych i jakieś dogadywanie się na boku.
      Jeżeli dom kupuje się na licytacji przeprowadzanej przez komornika,
      to nikogo nie interesuje obciążenie hipoteki. Taki dom kupuje się
      bez żadnych obciążeń.
      Spóźnili się o jeden dzień z wpłaceniem wadium na trzecią licytację?
      Przecież o dwóch licytacjach napisano tak, jakby odbyły się bez
      wiedzy państwa Pandricków. Moim zdaniem chyba coś przedobrzyli.
      Chyba, że są tu naiwni: niedoszli nabywcy, pośrednik, komornik,
      dziennikarz, czytelnicy? Kto? Bo ktoś z całą pewnością. Przecież
      Kodeks Postępowania Cywilnego wyraźnie określa, co się dzieje po
      drugiej licytacji, jak nieruchomość nie znajdzie nabywcy:
      "Art. 984. § 1. Jeżeli również na drugiej licytacji nikt nie
      przystąpi do
      przetargu, przejęcie nieruchomości na własność może nastąpić w cenie
      nie
      niższej od dwóch trzecich części sumy oszacowania, przy czym prawo
      przejęcia przysługuje wierzycielowi egzekwującemu i hipotecznemu
      oraz
      współwłaścicielowi."

      Z poważaniem
      ----------------------------------
      Marek Rondo, Gdynia, tel. 500-510-505
Pełna wersja