Dodaj do ulubionych

goraczka dni przedswiatecznych

03.12.09, 19:20
Ogarnela juz chyba swiat.Moja skrzynka na listy (mowie o tej z realu) peka od
ton reklam skrzynki @ tez jej nie ustepuja.
Przez miasto coraz trudniej przejsc w tlumie niesionym jakas euforia od
jednej do drugiej wystawy...A w tych wystawach oczywiscie dorocznea
nadobfitosc wszelkich pokus, w uszy wwierca sie "mieszanka firmowa"
koledowych standardow - bellsy jingluja, Papa Noel wydusza ostatni dech ze
swoich reniferow a zielona choinka wciaz tak samo zielona i nie stracila ani
jednej igielki od zeszlego roku - plastik doskonalej jakosci.
Moja dzielnica w tym roku swojej choinki chyba miec nie bedzie, jestesmy
przekopani wzdluz i wszerz i okopani naokolo, a rekompensate (prezent) od
miasta dostaniemy dopiero na nastepna Gwiazdke - mowie o slawetnym tramwaju.
No wiec moj nastroj w obliczu tych zblizajacych sie Swiat jest dosc chwiejny.
Na razie dopadlam ciekawe kartki i nawet kilka juz napisalam (czytaj:
wykonalam ogromny wysilek rekopismienniczy godny sredniowiecznego mnicha -
kopisty).
Odnowilam tez zapas swiec i zastanawiam sie, gdzie tez moglismy sprzatnac
sliczna girlande swiatelek niekoniecznie choinkowych, ktorej nie moge znalezc
od 3 lat.
A jak Wy reagujecie na te swoista epidemie przygotowan?
Obserwuj wątek
    • metodiw Re: goraczka dni przedswiatecznych 03.12.09, 23:31
      Ja reaguję dość spokojnie...
      Teraz najważniejsze jest dla mnie zdrowie mojej córki, a dla nas obu - zdrowie
      kota, więc (szczerze powiedziawszy) reszta obchodzi mnie znacznie mniej.
      Do tego dochodzi remont u córki, niemożność określenia, kto gdzie i z kim będzie
      świętował, więc żyję sprawami dnia powszedniego, a podczas zakupów biorę do ręki
      to ten, to ów świąteczny gadżet, po czym odkładam go na półkę z powrotem jako
      zupełnie zbędny. Mój mroźnoporankowy pokój funkcjonuje jako pokój hotelowy
      remontowiczki, więc nie ma w nim miejsca nawet na rozłożenie choinki sad
      Zatem spoko... co ma być, to będzie smile


      MNIE się podoba... podoba MI się smile
      • marguyu Re: goraczka dni przedswiatecznych 03.12.09, 23:44
        Podobno jestem bardzo energiczna, przynajmniej takie wrazenie
        odnosza inni, ale jako flegmatyk i len, kazde z tych 'energicznych'
        dzialan jest tak ustawione, zeby nabiegac i napracowac sie jak
        najmniej jak to mozliwe.
        Dlatego nie ulegam tego rodzaju sztucznie stworzonym nastrojom.
        Kupuje to co trzeba i wtedy kiedy trzeba (oprocz ksiazek, torebek,
        butow i spodni, ktore kupuje wtedy gdy mi wpadna w oko).
        Oprocz tego na wolanie syren jestem obojetna jak glaz wink
        Quoique...
    • jolix Re: goraczka dni przedswiatecznych 04.12.09, 07:58
      Symptomów zarażenia u siebie nie stwierdzam smile Ale: kupiłam kilka
      aniołków i gwiazdek w Almi Decor, planuję jeszcze dokupić białe
      lampki i to chyba tyle z dekoracji choinkowych ... W końcu będę miała
      swoją choinkę w swoim mieszkaniu - to mnie usprawiedliwia, prawda?
      Kilka lat nie było u mnie choinki, bo w wynajmowanym nie chciało mi
      się jej ubierać (i tak wyjeżdżałam na 10 dni), w służbowym miejsca
      zbyt wiele nie było, więc ograniczałam dekoracje do minimum. Teraz
      też wybędę na tydzień, ale pożegna i przywita mnie choinka.
      Gorączką daję się zarazić tylko w zakresie zakupów użytkowych o
      żywotności dłuższej niż okres bożonarodzeniowy: książki, płyty,
      ubrania, torebki itd.
      Epidemia kulinarna też mnie nie obejmie, bo nie dość, że wyjeżdżam
      "na gotowe", to jeszcze na wynos dadzą wink Mogę się tylko o słodycze i
      alkohole zatroszczyć.

      Atmosferę centrów handlowych z wielkimi choinkami, lampkami i
      świątecznym plumkaniem w tle lubię bardzo - z perspektywy stolika w
      kafejce, w oparach kawy, cynamonu i pomarańczy ...
      • fedorczyk4 Re: goraczka dni przedswiatecznych 04.12.09, 09:20
        Jestem bardzo odporna na marketing i reklamy. Życie w otoczemiu
        licznej, histerycznej i kompletnie niezorganizowanej rodziny,
        uświadomiło mi, że albo sama się zorganizuję na tej samej zasadzie
        co Marguyu, tak żeby wyszło najmniej energochłonnie, albo zwariuję.
        Tak więc prezenty kupuje przemyślane, Święta planuję jak generał
        bitwę, a potem działam jak saper, czyli rozbrajam rodzinne bomby i
        kontroluję wybuchy. A potem wszystko gra i bucy i tylko 27/28 muszę
        przespać cały dzień i wywrzeszczeć sie pod mostem Łazienkowskimsmile
        • marguyu Re: goraczka dni przedswiatecznych 04.12.09, 11:22
          Pod mostem wrzeszczysz?
          Ja wywrzaskiwxalam sie w samochodzie. Dzis juz nie mam takiej
          potrzeby przy dolce vita, ale kiedys...
          No i spiewalam sobie. Najchetniej Ninon i jakies arie i arietki.
          le to tylko jezdzac sama na dlugich trasach.
          • felinecaline Janou, mam do Ciebie ogrooooomna prosbe 04.12.09, 20:28
            Czy zechcialabys opisac, jak obchodzilas Wigilie Bozego Narodzenia za zycia
            Twoich Rodzicow i jak obchodzisz teraz.
            Na forum "kuchnia" tradycyjny, potulny i niemy polski karp wywolal burze.
            %aù taki pomysl, moze zechcecie tutaj pogadac o swiatecznych tradycjach w
            Waszych domach
            • felinecaline Wyjechalam "na zimno" i dostalam 05.12.09, 19:25
              chyba jakiejs maligny: kupilam to, co u nas nazywa sie "salon" tzn zestaw mebli
              tapicerskich: kanapka rozkladana dwuoosobowa + 2 fotele.
              przyjaa we czwartek ;P nie wiem, jak sie wyrobie z przemebvlowaniem i co zrobie
              z lozkiem z mojej sypialni, na ktorezgo miejsce pojdzie dotychczasowa kanapa.
              No i jak poprzestawiam w pokoju dzienn(o - wieczornym), bede musiala sobie
              pocwiczytc w paint'cie, jutgro musze zwymiarowac pokoje i dotychczasowe meble.
              A wszystko przez polska kumpele, bo pojechalam szukac dla Niej mebla telewizyjnego.
              I jeszcze znalazlam 2 upominki: dla Cioci Wilusiowej i dla mojej podopiecznej w
              Instytucie Onkologii pod Paryzewem....a kto pomysli o mnie?
                • marguyu Re: Wyjechalam "na zimno" i dostalam 05.12.09, 22:02
                  Zaraz maligna! Lekki stan podgoraczkowy i to wszystko.
                  Zobaczysz, jak je przywioza i je wyfocisz, to wszystkie stwierdzimy
                  zgodnym glosem, ze dobrze zrobilas.
                  Co do wymierow mieszkania to od zawsze mialam przy sobie planik z
                  wymiarami aktualnego lokum. Taka mala osobista szajbunia. Plany
                  robilam sama i bardzo fachowo. Tak orzekli fachowcy.
                  • felinecaline Re: Wyjechalam "na zimno" i dostalam 05.12.09, 22:09
                    Ôj, nie beda sie podobaly tutejszym wne3arkom, nie beda!
                    Ale dla mnie sa bardzo OK, nie zmieniam kolorystyki, kanapka jest rozkladana a
                    wszystkie 3 sztuki nieco mniejsze niz dotychczasowe, zrobi mi sie luzniej.
                    Pozostaje tylko pytanie: jak uda sie przeniecs duza kanape przez kiszkowaty
                    korytarz do mojej mini-sypialenki i gdzie podzieje z niej
                    podlozkowa...biblioteczke, skoro nawet "klasyczne" biblioteczki bede musiala
                    teaz gdzies zakamuflowac? Chyba nalezy rozwazyc "zejscie do podziemia" i
                    otwarcie filii "w piwnicznej izbie" ;-P
                    Zastanawiam sie, czy "wrzucic" fotki kanapiszonka.
                    • felinecaline Re: Wyjechalam "na zimno" i dostalam 05.12.09, 22:40
                      Niech tam, pokazuje fotki - najwyzej mnie zdegradujecie ze stanowiska "mère sup"
                      zakonu leniwych estetek-epikureJek:
                      Oto moj
                      nabytek:https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/CrKhiCSwKsMBkB2t1B.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/1KObVGBusd9yf86clB.jpg
                      I juz sobie wyobrazam, jak sie bede na nich sybarycic wlasnie.
                      Drobna uwaga: poduchy kanapy sama tak "zrecznie" uloylam, chcac lepiej
                      sfotografowac.
                      Co nagle to po diable.
                        • felinecaline Re: Wyjechalam "na zimno" i dostalam 05.12.09, 23:38
                          Mialam ongis skorzana kanapke, rodzaj "berzerki" podarowana nam przez sasiadow,
                          ktorzy zapalalichecia wymiany swojego inwentarza.
                          Ladna byla, ale niesympatyczna w dotyku - w zimie zimna, w lecie kleila sie do
                          tylka. Nie byla to wina garbowania, wrecz przeciwnie, skorka byla bardzo ladna.
                          No i jej nie lubilismy.
                          Kiedy ofiarodawcy przeniesli sie ze swojego nowego "salonu" na salony Abrahama
                          pozbylismy sie jej z przyjemnoscia, zwlaszcza, ze Pitka zrobila na czesci
                          podlokietnika imitacje wezowej luski ;-P.
                          • felinecaline teraz pewnie dostane drgawek 10.12.09, 19:13
                            Bo meble przyjechaly, stoja narazie byle jak, dotychczasowe czekaja na
                            "zmilowanie" na pietrze - albo ktos odkupi za pare groszy albo pojada do
                            Emmausa. A ja musze poprzestawiac x innych: "bahut" w ktorym sa plyty, ksiazki i
                            inne duperele a na nim sto tysiecy bibelotow Kicura i moje lampy naftowe.
                            Bahut (rodzaj "komody") "pojedzie" po przekatnej pokoju i stanie kolo bufetu,
                            drugi fotel kolo kanapy na jego miejscu.
                            Ale jest jeszcze stolik art déco i stara Singer'ka, ktorej nie mam gdzie indziej
                            umiescic.
                            Jednym slowem trzy slowa kastet i podnoszenie ciezarow.
                            Na szczescie idealnie mieszcze sie w dotychczasowej kolorystyce:

                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/dJYs89bIHxoRbcSIUB.jpg
                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/agsaBoFoccyMDEI0AB.jpg
                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/SCFW5NIFDgB7kkPKaB.jpg
                              • felinecaline A czyz one nie sa godne salonu? ;- P 12.12.09, 00:17
                                Wieeeem, Meto, ze to wchodzi w kategorie "budyniu" i moze nawet w jakichs
                                forumowych czelusciach juz sprowokowalo tymczasowo tlumione reakcje wymiotne.
                                Nie jest to powod, zebym miala zrezygnowac z kolorystyki, ktora mi odpowiada.
                                Dzis nie zrobilismy wiele, bo niestety musielismy pojechac po zaopatrzenie, jako
                                ze lodowka i zamrazara zaczynaly straszyc pustkami a przeciwnie - wnetrza
                                hypermarketow z dnia na dzien strasza przeludnieniem, wole uniknac
                                koniecznosci zakupow w ostatnim przed BN tygodniu.
                                Poza tym mam w niedziele wizyte mojej kumy polskiego pochodzenia i chcialam Jej
                                przygotowac cos , co czasem zdaje sie przewijac w Jej wspomnieniach - ona zyla w
                                Polsce troche krocej niz Janou, ktorej jest rowiesniczka.
                                Pozniejsze jej losy juz we Francji zaslugiwalyby na opisanie, sugerowalam,
                                prosilam, ale Ona nie chce...
                                Wracajac do nabytku: sprawdza sie na tyle dobrze, ze siadam na nim i "padam w
                                objecia Morfeusza" (no pewnie - tylko taki stary moze chciec mnie objac, nie?).
                                Efekt ostateczny chcialabym osiagnac najdalej w niedziele wieczorem.
                                Krytykowac mozna od juz.
                                Dzis Kicur chcial dokupic ...dywan i zawlokl mnie do sklepu, z ktorego mu sie
                                podobal jeden w katalogu reklamowym.
                                Brrr - kudlaty Shabby - za zadne skarby!!!!!!!!
                                Cwww.youtube.com/watch?v=4yGMqmTdP7Icby ze wzgledow humanitarnych - nie
                                moge nadwyrezac ledzwi Virguly, ktorej by przypadlo czyszczenie.
      • metodiw Re: goraczka dni przedswiatecznych 07.12.09, 14:16
        zettrzy napisała:

        > w ogole nie reaguje, zwlaszcza ze teraz, kiedy dojechalo moje cargo,
        > caly dom i kawalek ogrodu przypomina sajgon ale po nalocie dywanowym
        >
        > byc moze do swiat nawet znajde miejsce na buty tongue_out

        A wszystko dojechało w należytym stanie?

        Pociesz się, Ty masz nadzieję do świąt się w tym odnaleźć, a do mojej córki
        malarz dopiero wchodzi w tym tygodniu i może skończy do świąt, tak więc porządki
        po Nowym Roku smile
        • zettrzy Re: goraczka dni przedswiatecznych 08.12.09, 13:03
          odpowiadam na wszystkie pytania:
          nie, ciagle nie mam netu w domu, ale sie przymierzam
          nie, nie wszystko dojechalo w nalezytym stanie, powiem wiecej - nie
          wszystko dojechalo; podejrzewam ze pare pudel przez pomylke znalazlo
          sie gdzies w Rzeszowie lub Suwalkach wink z tego co dojechalo dziwnym
          trafem rozne talerzyki i wazoniki oraz ceramiczne zegary czuja sie
          swietnie, ale stojak na kwiaty z zelaza ucierpial zlamana noge wink

          otwarcie mowiac z tego co juz odpakowalam wynika ze nic cennego nie
          zaginelo, ale jednak jest to dosc irytujace

          malarz wchodzi w tym tygodniu i ma zamiar pracowac az do swiat? jej,
          to musi byc strasznie duzy dom!
    • metodiw Trochę się złamałam :D 08.12.09, 22:17
      Kupiłam małą, badziewną, ale takiej właśnie mi się zachciało tongue_out choinkę swiatłowodową, a potem naszło mnie na malutkie ozdoby big_grin
      Większa nie zmieści mi się w pokoju, zagraconym przez młodą sybarytkę - remontowiczkę, a jakiś akcent świąteczny przecież być musi smile
      Jeszcze przed świętami kupię na targu trochę gałązek, żeby pachniało prawdziwą choinką.
      Poza tym, buszujemy po sklepach w poszukiwaniu prezentów gwiazdkowych smile
        • fettinia Re: goraczka dni przedswiatecznych 15.12.09, 18:36
          Jaki faajny wateksmile
          Kanapy sa przytulne i jak widze pasuja do resztysmileChetnie bym na niej usiadla i
          sie napila winkabig_grinD
          U mnie spokojnie-tez nie szaleje.Szanowny M wroci dopiero 22 a dzieciarnia i tak
          do szkoly do 23 chodzi.
          Jedyne co mi w tym roku brakuje to naszych kiczowatych grajacych
          wariatow-przekopalam cala piwnice,ale po przeprowadzce niestety zaginely.Za to
          szopka "samorobiona"przez dzieci kupe lat temu sie znalazlasmileJak postawie to
          zrobie zdjecie-figurynki maja max 3cmsmileA dzieciatko 1 cmsmile
          tu wariaty kiczowate z netu
          www.youtube.com/watch?v=2Zs6U6bTs68
          coz jak sie ma male dzieci to i takie cudactwa trzeba miecbig_grin
          • felinecaline Re: goraczka dni przedswiatecznych 15.12.09, 19:11
            Oj, Fetti, jak milo, ze zajrzalas!!!! To pierwszy raz jestes "w< moich
            podwojach" ;-D, mam nadzieje, ze Cie slawetna kwintesencja kiczu nie powalila.
            Winko zaraz odkorkuje, jakie lubisz najbardziej? A Ty cala pachniesz cudownymi
            pierniczkami. No to wybierz sobie miejsce w dowolnym fotelu i grzej z braku
            kominka przy zestawie swieczek.
            Niestety, zdjecia nie moge zrobic, bo baterie sie laduja.
            ...a potem moze mi pomozesz przeladowac plyty z kartonow na nowe/stare miejsce?
            Przy okazji moze znajdziesz cos dla siebie, ja zauwazylam pomiedzy nimi
            niewiarygodne skarby, multum longow z koledami, jubileuszowa Slaska, kilka
            Mazowszy , 2 Demarczyk, Swiecickiego, nawet Chyle, Szczepanika i juz nie pomne
            innych nie wspominajac o francuskich idolach Kicura "sprzed moej ery".

            • felinecaline Re: goraczka dni przedswiatecznych 15.12.09, 19:15
              ...a, i jeszcze mi przypomnialas moja szopke sprzed kilku lat z wlasnozrecznie
              wykonanym Dzieciatkiem.
              Musze ja znalezc, ale juz "w toku jest inna, tym razem tylko 2-wymiarowa.
              Niestety, tfffurczosc postepuje powoli, kiedy udaje mi sie nie "pasc" po
              powrocie z "dziedzinca cudow".
            • fettinia Re: goraczka dni przedswiatecznych 15.12.09, 19:19
              Nie pierwszy razsmileNajpierw sie odezwalam w watku leniwym a potem przeciez jak o
              gwiazdce pisalassmile
              Wino lubie czerwone wytrawne-chilijskie lub kalifornijskiesmile
              Zestaw swieczek jest okbig_grin Przycupne sobie z kielonkiemsmile
              Aaa na muzyczke poczekamsmileUwielbiam takie starociesmile
              ps-ja gadatliwa netowo jestem normalnie-co widac po ilosci postowbig_grin tylko nieco
              oniesmielona w tym towarzystwiesmile
                    • felinecaline Re: goraczka dni przedswiatecznych 16.12.09, 13:28
                      Uuuuufff!!!! Wreszcie uporzadkowalam balagan po "mini-przeprowadzce" - zgroza, ile starych rupieci, glownie papierow czlowiek kumuluje przez lata i innych "przydasiow".
                      Jeszcze mi pozostalo uporzadkowac kolorystycznie ozdupki i durnostojki, Kicur dostal na popoludnie "prikaz" usuniecia wszystkich motylkow, jak troche zlape tchu w popiersie to awansuje je okolicznosciowo na janiolki.
                      Pitka jak widzicie zaakceptowala zmiany, zaadaptowala sie doskonale na odzyskanych wysokosciach, jakie miala na dawnej skorzanej kanapce.
                      Musze jeszcze wymyslic lepsze miejsce dla halogenow.
                      Juz nie mialam rano sily na ich taszczenie na przelaj.Wieeeeem, Meto - budyn, ale ja naprawde nie moglabym zyc w zimnej kolorystyce.
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/0zqG3hfB3UyCO1f3BB.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/7y6dLf98b6naoqfABB.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/AygR2ZufsQISHKuelB.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/FwBb9IbDzBccFqBx3B.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/RinBKVK1bdYOHQEz0B.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/7deoebZ7VxSBZN0VtB.jpg

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/DgMjkJwzFnBnSQcWwB.jpg
                      • felinecaline Re: goraczka dni przedswiatecznych 16.12.09, 13:31
                        I jeszcze slowko: "bordiurka" i mnie przyprawia o skret kiszek, Kicur jednak
                        broni jej jak Rejtan.
                        No i nie bardzo mi sie chce wlazic na drabine i odklejac albo przemalowywac.
                        Wiec udaje, ze nie widze, co i co wszystkim wrazliwym polecam.
                        Wlacznie z moja najwieksza i najtajniejsza "sympatyczka" (apage!)
                        • janou Re: goraczka dni przedswiatecznych 16.12.09, 14:27
                          A ja rozumiem ze tylko w takiej kolorystyce mozesz zyc,bo jak
                          caly dzien widzisz nedze,nieszczescie,katastrofy w szpitalu,to
                          szukasz cos przytulnego wracajac domu,a te cieple kolory tez
                          lubie,mam 3 pokoje(zaraz mnie napadnasad zolty,rozowy(kwiaty) i ecru
                          z malusienkim wzorkiem niebieskim ,kuchnia zoltawa ,salon bialy i
                          jestem super szczesliwa,bo jest jak chcialam i nie zmienie za nicwink
                          ps.nie znosze czarnego koloru w domu,no oprocz TV,PC itp
                          bizzzzzzzzzzzzz
                        • kwiatek_leona Re: goraczka dni przedswiatecznych 16.12.09, 14:49
                          "Wiec udaje, ze nie widze..."
                          I o to chodzi - jeden z niewielu w sumie sekretow szczesliwego
                          pozycia malzenskiego.

                          Zestaw wyglada na baaardzo wygodny. Moja fobia mieszanych odmiennych
                          wzorkow i kolorystyki w jednym pomieszczeniu wybuchla z pelna sila
                          ale wzielam tabletki i juz jest w porzadkuwink Co do bordiurki, to
                          moze czytalas, ze robione sa one notorycznie ze spora domieszka
                          olowiu? Koniecznie podziel sie ta rewelacja z Kicurem i powtarzaj ja
                          w interwalach, ktore zapewnia zasianie w Nim niepokoju i zwatpienia
                          w sensownosc trzymania tego morderczego szlaczka (Boze, ja z piekla
                          nie wyjde!).
                          • felinecaline Re: goraczka dni przedswiatecznych 16.12.09, 15:07
                            Kwiatuszku, odnosnie "mieszania roznych wzorow i kolorow - strasznie mi przykro,
                            ze zmusilam Cie do zazycia jakichkolwiek pigul ;-D.Alisci kolorystycznie
                            mieszcze sie w gamie cieplej od "budyniowatych scian po kilka szklanych
                            durnostojek w fiolecie (lie de vin) z oligoelementarna ktopla zieleni.
                            Jesli chodzi o poduszki, to zostawilam je z dotychczasowego stanu posiadania -
                            jedna z nich jest mianowicie "faworyta" jednej z uczestniczek z "wnetrz
                            mieszkan", bedacej fanka (nie zawsze niema) Kicura.
                            Pozbawilam Ja juz prawa wypowiedzi tutaj, nie bede na tyle okrutna jednak, by
                            pozbawiac prawa ogladania ulubionego gadzetu z kicurowego "arsenalu" takowych.
                            Oczywiscie wszystko z ;-P ;-P ;-P
                            Kocham okres przedswiateczny w robocie: na cale popoludnie konsultacji mam tylko
                            4 delikwentow zapisanych na dzis (za to niestety w "rozrzucie" do poltorej
                            godziny pomiedzy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka