Dodaj do ulubionych

Witamy Pusinelle na lonie

10.01.10, 22:30
Nie, jeszcze nie przetlumaczylysmy, ale masz tekst oryginalny do dyspozycji big_grin
Obserwuj wątek
    • metodiw Re: Witamy Pusinelle na lonie 11.01.10, 14:55
      Feline, nie masz ochoty zlikwidować tego wątku?

      Wydaje mi się, że nie warto grzecznie witać osoby, która odpowiada językiem
      gimnazjalisty, wychowanego na ulicy?

      --
      Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
    • pusinella Re: Witamy Pusinelle na lonie 14.01.10, 17:29
      Wiem że masz to gdzies metodiw
      ale jestem rozczarowana Twoją postawą
      nigdy nie uczestniczyłam w nagonce na Ciebie, choćby ktoś Ci ubliżał na WM czy na Wnętrznościach to nigdy nie uczestniczyłam w tym polowaniu na czarownicę, nic a nic Ci nie wytknęłam
      zawsze miałam o Tobie dobre zdanie
      ale to że tak brzydko obrabiasz moją Pusiną dupę
      pokazując że nie masz za grosz dystansu i poczucia humoru
      to duże rozczarowanie
      chciałyście sobie zrobić z bardzo wesołego i fajnego wątku ucztę
      nikt wam nie przyklasnął
      więc trzeba komuś wylać pomyje na łeb

      brawo
      pokazujecie wysoką klasę i kulturę osobistą

      pozdrawiam
      • felinecaline Re: Witamy Pusinelle na lonie 14.01.10, 18:05
        Pusiu, nie miej zalu do Meto, bo jesli padlas czyjas ofiara, to raczej moja.
        Wiesz, ze istnieja - ze tak powiem "jalowe ruchy frykcyjne" (bo frykcja znaczy
        pospilicie tarcie) miedzy tripes'kami a LESezrkami.
        Ty dosc aktywnie uczestniczysz w tamtym forum i na Ciebie, bioedaczko padlo,
        ze...zauwazylam Cie na naszej "liscie obecnosci", podczas gdy tripeski
        zarzekaja sie, ze nie warto tu wchodzic, bo nuda wieje.
        A jednak wchodza, bo caly czas sa idealnie au courant wszelkich nowinek stad.
        Wybacz, los zechcial, ze padlo na Ciebie i przyznaj, ze i Wy ucieche sobie
        niezla(?) zrobilyscie dworujac sobize z "emerytek".
        Nawiasem mowiac - moze Wasza wytrawna lingwistkawyjasni Wam pochodzenie tego slowka.
        Nawiasem mowiac: wydrukowalas juz sobie ten makro-autoposter?smile
        • pusinella Re: Witamy Pusinelle na lonie 14.01.10, 18:18
          feline
          ja do was wogole nie zaglądam
          wpadałm tu po linku .. nie z chęci szpiegowania czy podczytywania żeby na drugim forum sobie zrobić z was "bekę śmechu"

          nie jestem niczyją ofiarą

          ale Metodiw mimo że tamten wątek jej nie dotyczył, mimo że nie oceniłam na nim tego forum - tutaj trzaska mnie po pysku i dodaje swoje 5 gr, Tobie z resztą też odpowiadałam raczej w formie żartu,tylko z janou sobie pofolgowałam.. bo oczywiście nie omieszkała mnie obrazić

          > Wybacz, los zechcial, ze padlo na Ciebie i przyznaj, ze i Wy ucieche sobie
          > niezla(?) zrobilyscie dworujac sobize z "emerytek".

          ps. nie odpowiadam zbiorowo i nie wypowiadam się za innych, oraz za innch starny emocjonalne poczas wymiay ciosów

          czasami wasze kometarze pokazują że człowiek w pewnym wieku ma blokadę w głowie, poczucie humoru mu się kończy, cierpliwość wysiada, wszystko bierzecie zbyt serio
          • felinecaline Re: Witamy Pusinelle na lonie 14.01.10, 18:35
            O, moja droga, wybacz, ale znacznie gorzej od poczatku potraktowana zostalas
            przez swoje kumpelki na "tripes'ach" w "przyjaznym Ci watku" o rodzinie
            zastepczej.
            Bywasz tu czy nie bywasz - tak, jak pisalam - jest nam to obojetne, ale
            zapieranie sie w zywy kamien, ze nie, nigdy absolutnie jest dosc...zabawne, bo
            przylapalam Cie dwukrotnie tego samego wieczora, wiec albo zajrzalas , wyszlas
            i...jednak wrocilas albo zajrzalas, zaczytalas sie i nie zauwazylas, ze "licznik
            moze stukac" i uuups - akurat mi wpadlo w moje "sokole oko.
            Alisci, jak zawsze mowie - bywanie, czytanie, nawet polemizowanie tu czy gdzie
            indziej nam nie przeszkadza, bo wiadomo, ze fora to "naczynia polaczone" i nic
            co sie pojawia na jednym nie umuka uwadze innego, jesli zwlaszcza sa one mocno
            antagonistyczne.
            Zaczyna byc malo fajnie, jesli komentarze sa pisane jezykiem, jakiego dalas
            probke i za co Janou Cie ocenila.
            Co chcesz? Kazdy ma jakiegos fiola - my "wersal" - ty- penisy big_grin
            • pusinella Re: Witamy Pusinelle na lonie 14.01.10, 18:53
              no masz teorię spisku chyba z nudów big_grin
              wejdź na Wnętrzności a74 dwa razy zalinkowała do waszego gniazdka
              no więc dwa razy linka kliknęłam.. zobaczyłam o co jej cho
              i wyszłam, nie czuję się specjalnie "przyłapana"
              chyba sobie coś dopisujesz big_grin

              co lepsze ... pod jej linkiem nie komentowałam
              bo mnie to szczerze mówiąc nie obchodzi co wy tu wypisujecie
              nawet nie kumam rozłamu i historii powstania tego forum, gdyż nie śledzę ani cudzych prywatności ani forowych zażyłości ani czyichś bzików

              fakt że uznajesz penisy jako moje hobby utwierdza mnie w przekonaniu że bariera pokoleniowa jest nie do pokonania
              i w tym przypadku to Ty jesteś kochana materiałem odpornym na jakąkolwiek wiedzę big_grin , co więcej w pewnym wieku naprawdę używanie nowinek technicznych szkodzi

              nigdy się z Metodiw nie przemówiłyśmy i nagle pojawiasz się TY!
              skarbnica wiedzy i dobrych manier

              ps. przepraszam jakiego to języka użyłam że tak się janou obruszyła?
              nie przesadzasz trochę??
              uwierz mi, że potrafisz piękną polszczyno franczuszczyzną wylać komuś wiadro pomyj na łeb udając że to wielce jest śmieszne i do tego masz wewnętrzne przekonanie o tym że masz rację

              ubliżanie komuś tylko dlatego że ktoś zażartował że "gdybyście częściej kobiety myślały o pełnych wzwodach to by nie przychodziły do głowy awantury" to jest właśnie poniżej pewnego poziomu, a nie żart o siusiakach
              do tego czujecie się upoważnione do pouczania młodszych, że niby w imię czego?
                • felinecaline Re: Witamy Pusinelle na lonie 14.01.10, 19:05
                  Jajcarski, owszem.
                  Tylko wiesz te jajca jakies mocno "zbukowate" sa.
                  Dobre zarty to takie, ktore choc ciete nikogo nie urazaja.
                  Kwiatek chyba by mi przyznal racje.
                  A sposob zwracania sie do Ciebie jest wyrazem kredytu zaufania, bo sama
                  "dynastycznosc" juz sie kojarzy nader nobliwie.Chcialam wiec oddac honory.

                  • felinecaline Re: Witamy Pusinelle na lonie 14.01.10, 19:08
                    Male uzupelnienie - nie domagam sie od Kwiatka popierania od a do z, mialo byc:
                    "Kwiatek chyba by mi przyznal racje."
                    I ja niniejszym dyskusje na ten temat koncze.
                    W "preambule" LESerek jest, ze wchodzi sobie kazdy kto chce i kiedy chce i
                    zostaje (poza nielicznymi wyjatkami) jak dlugo chce.
                  • osiemnastadynastia Re: Witamy Pusinelle na lonie 15.01.10, 01:18
                    Czy zbukowate ocenię,jak przeczytam cały wątek, bo za ...CHinywink nie
                    wiem o co się tak obraziłyście, a już szczególnie na Pussinelle,
                    która co prawda, no i owszem - pierdnie czasem w towarzystwie(PUSKA
                    NAPRAWDE CIE UWIELBIAM) ale na tym polega jej styl,czar i co tam
                    sobie chcecie.
                    A wątek (niestety-mało czasu) chyba przestudiuję;/

                    Ale i Ty droga Feline jak tutaj zauważyłam, potrfisz dać niezłego
                    kopa pod stołemwink
                    PS W każdym razie skoro ja kojarzę Ci się nobliwie big_grin to co tam.
                    Możesz i mnie przykopać w kostke pod stoliczkiem. Oddam z uśmiechem
                    i pełnym bon-tonsmile

                    (ZARTOWAŁM!!)
                    • felinecaline Re: Witamy Pusinelle na lonie 15.01.10, 11:27
                      Dynastio szanowna, oczywiscie, ze umiem dac "kopa pod stolem" komus, kto
                      ...p...oddaje gazy w towarzystwie.
                      W towarzystwie, w ktorym wiem, ze p...enie przy stole nie jest uznawane za objaw
                      elegancji. Wrodzonej czy wyuczonej (ta ostatnia to tzw "kindersztuba" - wiem,
                      czasem niesforne "dziecie" wyrwawszysie ze "sztuby" psoci, pierdzi (ups, wyrwal
                      mi sie, beka i laciny naduzywa, ale niech nie bedzie przekonane, ze wszystkim
                      wokol MUSI sie to podobac.
                      • osiemnastadynastia Re: Witamy Pusinelle na lonie 15.01.10, 14:56
                        Ojej Feline!
                        Ja na podstawie lektury Twoich postów myślałam,że jestś inteligentną
                        i pełna poczucia humor babką- tfu, to jest -pardon - kobietą!
                        Jednak widzę, że (niepotrzebnie) bierzesz niektóre wpisy ze
                        smierrtelną powagą.
                        Znikam więc, bo nie chcę być uznana za chama co to mówi "pierdzieć"
                        zamiast "oddawać gazy". I to w dodatku w jakim towrzystwie.

                        A'propos- używasz takiego mentorskiego tonu, pouczasz
                        i "wychowujesz",ale nie wyczuwasz,że tonem swym poniżasz innych?
                        Naprawdę uażasz,że poniżanie jest najlepszą metodą wychowawczą?
                        Komuś możesz sprawić tym przykrość. A może hołota jest zbyt
                        gruboskórna lub głupia,żeby poczuć sie urażona,hm?
                        • osiemnastadynastia Re: Witamy Pusinelle na lonie 15.01.10, 14:59
                          Dodam tylko,że jechanie komuś po metryce uważam za głupie i
                          prostackie.
                          Niezależnie od tego, czy mówimy 6-latkowi,ze jest za mały i za
                          głupi , żeby już coś rozumieć;
                          czy też 60latkowi- że jest za stary i za głupi aby jeszcze coś pojąć.
                        • felinecaline Re: Witamy Pusinelle na lonie 15.01.10, 17:08
                          Nikogo à priori nie uwazam za "holote", zanim ktos da o sobie powody, by go za
                          przedstawiciela takowej uznac.
                          Natomiast zauwazylam, ze latwosc "ponizania" kogos jest tym wieksza im bardziej
                          nadete bez solidnej podstawy jest "ego" owego kogos.
                          Wiele jest natomiast osob i w realu i na forach a nawet i tym forum, z ktorymi
                          na poczatku sie nie zgadzalam, czy wrecz bylam w "przeciwnych obozach", ale przy
                          minimalnej dobrej woli "obu wysokich umawiajacych sie stron" udalo sie
                          watpliwosci wyjasnic i tarcia zlikwidowac.Bez wazeliny big_grin
                        • felinecaline Re: Witamy Pusinelle na lonie 15.01.10, 17:28
                          Jeszcze drobiazg: babka - jestem, nader chetnie.
                          Natomiast nie cierpie okreslenia "laska" - brrrr...
                          Nie bede natomiast nigdy, ale to z wlasnego wyboru babcia czy babunia - z braku
                          progenitury.
                          Ze jestem uprzykrzona baba tez moge przyjac do wiadomosci bez poczucia ponizenia .
      • metodiw Pusiu, 14.01.10, 19:10
        Przede wszystkim, wbrew temu, co o mnie sądzisz lub jak mnie przedstawiają
        niektórzy, wcale nie mam tego gdzieś. Przeciwnie, jestem raczej wrażliwą osobą i
        wiele wypowiedzi potrafi mnie zaboleć.
        Kiedy będziesz mieć dziecko, zrozumiesz, co czuje osoba, której opowieść o
        dramatycznym ratowaniu życia chorego niemowlęcia określa się pogardliwie
        "epatowaniem sraczką". Oczywiście moja ulubiona forumka, która nie umie
        poprawnie używać wołacza, lekceważy wielkie litery i nie pamięta pisowni wyrażeń
        przyimkowych, zmanipulowała prawdę pisząc, że chodziło o krytykę moich metod
        wychowawczych...

        Ale ad rem. Zawsze uważałam, że masz zdrowe poczucie humoru, cięty język i dość
        niewrażliwości na krytykę, żeby móc z niej żartować.
        Tak więc, mimo oczywistych różnic poglądów wynikających z różnicy wieku, lubiłam
        czytać Twoje wypowiedzi i zaglądać do Twojego wątku.
        Rozczarowałam się bardzo Twoją wypowiedzią do Janou - to nie było "Pusine",
        tylko po prostu rynsztokowe, chamskie, gówniarskie... po prostu wstrętne.
        Stąd to wszystko.
        --
        Nie jestem hieną. Działam na własną rękę.
        • pusinella Re: Pusiu, 14.01.10, 19:50
          Re: Rodzina zastepcza
          pusinella 11.01.10, 13:43 Odpowiedz

          ojej ojej

          a co to gniewne nienawistne posty
          jakieś brudy jakieś smordy

          gdybyście częściej myślały o pełnych wzwodach, to nie chciałoby wam się tak rzucać sobie do oczu - zastanoowcie się!!

          szczerze mówiąc felinecaline to tym razem Ty zaczęłaś
          i dostałaś klapsa za złośliwość a teraz odwracasz kota ogonem

          oby to nie był kot Metodiw bo zobaczysz co ona Ci zrobi
          posprząta Ci w salonie!

          heheh

          i chciałabym Ci powiedzieć że mi nic jeszcze nie leży ... wszystko mi sterczy! - wypraszam sobie!

          phi...!

          Re: Rodzina zastepcza
          janou 11.01.10, 14:28 Odpowiedz

          pusinella napisała:
          gdybyście częściej myślały o pełnych wzwodach, to nie chciałoby wam
          się tak rzu
          > cać sobie do oczu - zastanoowcie się!!
          i chciałabym Ci powiedzieć że mi nic jeszcze nie leży ... wszystko
          mi sterczy!
          > - wypraszam sobie!
          -------------
          Kto pisal ze ja na ulicy wychowana,bo tu to prosto z rynsztoku!!!

          --
          wulkany w Owerni
          fotoforum.gazeta.pl/uk/wulkany,janou.html

          Re: Rodzina zastepcza
          pusinella 11.01.10, 14:37 Odpowiedz

          powinni Ci kobieto odłączyć internet
          bo jesteś nieprzystosowana społecznie
          a do tego nie znasz się na żartach
          i do tego obrażasz MNIE

          wont! czarownico!
          wnukami się zajmij!
          • pusinella Re: Pusiu, 14.01.10, 19:51
            i nie zgodzę się z Tobą Metodiw

            stajesz w obronie osoby która nie łapiąc żartu, który był skierowany w przestrzeń kosmiczną a nie do konkretnej osoby - obraziła najpierw mnie!

            a potem owszem, no mercy
            to że jestem młoda nie oznacza, że ktoś może mi przypisywać rynsztokowe wychowanie
            • felinecaline Re: Pusiu, 14.01.10, 20:00
              Wprawdzie napisalam, ze koncze te dyskusje ale otwieram ponownie:
              Pusia, z laski Twojej - albo cytujesz hurtem caly watek, albo nie cytujesz nic a
              zapeqniam cie, ze zadna z nas nie ma sklerozy i potrafi go sobie odszukac.
              Nikt nie ocenia Cie ze wzgledu na wiek, to nie nasze zwyczaje, oceniona zostalas
              moja droga wylacznie za to co wyplynelo spod Twoich zapewne starannie
              wymanicurowanych paluszkow, ale najpierw wyleglo sie w slicznej glowce.
              A teraz prosze, idz wyplacz sie w jakas wydepilowana potezna piers i daj pocieszyc.
              A nas uwolnij od swoich dalszych narzekan.
            • metodiw Re: Pusiu, 14.01.10, 20:04
              Mam na myśli ten post:

              forum.gazeta.pl/forum/w,43139,105510968,105525288,Re_Rodzina_zastepcza.html
              W żaden sposób, przy jak największym poczuciu humoru, nie można go uznać za żart.
              To jest po prostu bluzg.
              --
              MNIE się podoba... podoba MI się smile
              • pusinella Re: Pusiu, 14.01.10, 20:11
                metodiw
                ten post był wynikiem nazwania mojego wychowania rynsztokiem który uważam za bluzg w moją stronę
                niestety jak ktoś pluje mi w twarz to robię to samo
                nigdy sama nikogo nie zaczepiłam!nie obraziłam ani nie wyśmiałam
                nigdy!
                • janou Re: Pusiu, 14.01.10, 20:30
                  pusinella 11.01.10, 10:29 Odpowiedz
                  aaaaaaaaaaaaaaahahahaha!

                  po hrancusku to ja umiem:

                  kooomar żabęęę w dupęęę kąsar a żaba się dąsar
                  albo
                  ą bątą sikalafą

                  albo łi łi łi
                  ----------------
                  Re: Rodzina zastepcza
                  pusinella 11.01.10, 11:26 Odpowiedz
                  żeby nie powiedzieć
                  a tam same psiochy

                  hi hi hi ;P
                  ----------------
                  pusinella 11.01.10, 13:43 Odpowiedz
                  ojej ojej

                  a co to gniewne nienawistne posty
                  jakieś brudy jakieś smordy

                  gdybyście częściej myślały o pełnych wzwodach, to nie chciałoby wam
                  się tak rzucać sobie do oczu - zastanoowcie się!!

                  szczerze mówiąc felinecaline to tym razem Ty zaczęłaś
                  i dostałaś klapsa za złośliwość a teraz odwracasz kota ogonem

                  oby to nie był kot Metodiw bo zobaczysz co ona Ci zrobi
                  posprząta Ci w salonie!

                  heheh
                  i chciałabym Ci powiedzieć że mi nic jeszcze nie leży ... wszystko
                  mi sterczy! - wypraszam sobie!

                  phi...!
                  --------------
                  Re: Rodzina zastepcza
                  pusinella 11.01.10, 14:37 Odpowiedz
                  powinni Ci kobieto odłączyć internet
                  bo jesteś nieprzystosowana społecznie
                  a do tego nie znasz się na żartach
                  i do tego obrażasz MNIE

                  wont! czarownico!
                  wnukami się zajmij!
                  ---------------------
                  Re: Rodzina zastepcza
                  pusinella 11.01.10, 16:05 Odpowiedz
                  co widać słychać i czuć

                  choć jak widać po zdjęciu janou - niektóre mają jeszcze niespełnione
                  marzenie żeby być amerykańskim basebolistą albo pilotem jak w top gun
                  *********************
                  oto posty niewinnej jak niemowle pusinelli!!
                  kpisz czy o droge pytasz?

                  --
                  wulkany w Owerni
                  fotoforum.gazeta.pl/uk/wulkany,janou.html
              • pusinella Re: Pusiu, 14.01.10, 20:14
                i nie ma takiego prawa
                że starszych się szanuje kiedy to kobieta starsza ode mnie z mojego żartu nie skierowanego personalnie w nią ani w żadną z was - ubliża mi
                nie licz na to
                  • felinecaline Re: Pusiu, a ten drobny szczegol... 14.01.10, 20:17
                    szczegol tu:
                    Rodzina zastepcza
                    pusinella 11.01.10, 15:02 Odpowiedz
                    ooo fuck!

                    ale to czeba nosić kieckje?
                    czy chodzi o to że czeba mieć metkę?

                    i nie ważne w co się jest ubranym tylko żeby było za co złapać big_grin

                    photos.nasza-klasa.pl/1954902/99/other/std/d202fcc333.jpeg
                    hehehe ;p
                    • pusinella Re: Pusiu, a ten drobny szczegol... 14.01.10, 20:26
                      felinecaline
                      plisssss
                      nie staraj się mnie zrozumieć ... nie cytuj rzeczy które dla Ciebie są abstrakcją
                      dzieli nas ... wielka kosmiczna pokoleniowa czarna dziura

                      tak, moje pokolenie używa słowa "fuck" często - i nie jest to wulgarne i nie ma za wiele wspólnego ze słowem "kurwa mać" - które jest zdecydowanie bardziej fuj i z rynsztoku i ma ładunek emocjonalny negatywny
                      tak np łamiąc sobie mojego pięknego manicurepazura mówię pod nosem "fuck" i nikt mnie za to nie wpycha w margines społeczństwa
                      choć tak naprawdę ... teraz wugaryzmy traktuje się jako słowa rozładowujące emocje nie mające kogoś obrazić
                      tak ... słownictwo polskiej młodzieży zmieniło się bardzo na przełomie lat
                          • felinecaline Re: Pusiu, a ten drobny szczegol... 14.01.10, 20:35
                            Pusiu, z wiekiem zauwazysz, ze "jak cie widza" a widzimy to, co piszesz) tak Cie
                            pisza.
                            Nieodlacznym od faktu, ze zyjesz w spoleczenstwie (wirtualnyml czy realnym) jest
                            fakt, ze inni jego czlonkowie Cie "wartosciuja" a wlasciwie wartosciujesz siebie
                            sama, tym jak i co pisze miedzy innymiu.
                            • pusinella Re: Pusiu, a ten drobny szczegol... 14.01.10, 20:49
                              może jak będziesz już robić ... rachunek sumienia
                              zauważysz, że ja żyję w świecie gdzie co raz mniej przywiązuje się wagę do wartościowania i oceniania
                              mamy za dużo spraw na głowie i za dużo innych ciekawych spraw i trudności do pokonania,rzeczy do nauczenia, tematów do przyswojenia, żeby tym bardziej w internecie "miejscu zabawy" lać jad i gnić od środka i czynić to, co robisz Ty z koleżankami

                              choć nie sądzę starych drzew się nie przesadza ani fizycznie ani intelektualnie ani światopoglądowo

                              nie odbierając nikomu inteligencji i mądrości - różnimy się smile
                              nie staram się przekonać Cię do tego, że teraz powinnać mówić "fuck" bo tak się mówi, ale nie godzę się na to że ubliżasz mi w imię tego że Ty tak nie robisz i Twoje pokolenie tego nie akcepuje
                              toleracja to się nazywa



                        • marguyu Re: Pusiu, a ten drobny szczegol... 14.01.10, 20:52
                          "gdybyście częściej myślały o pełnych wzwodach, to nie chciałoby
                          wam się tak rzucać sobie do oczu - zastanoowcie się!!"


                          Biedna pusinella !
                          Czyzby zostalo jej tylko myslenie o pelnych wzwodach i stad jej
                          frustracja i obsesja na punkcie cudzego wieku?

                          Zapomniala takze o tym, ze dla niej zegar takze tyka, a z tego jak
                          sie zachowuje dzis i jaka wojne pokolen prowadzi, jakie stawia
                          mieszy nimi musty, wynika, ze w przyszlosci bedzie o jedna stara
                          upierdliwa wiecej.

                          Nie mialam watpliwej przyjemnosci poznania pusinelli, i przeznac
                          musze, ze nie cierpie z tego powodu. Uwazam jednak, ze wmawianie
                          komukolwiek, ze uzycia 'fuck' jest znakiem postepu mija sie z
                          rzeczywistoscia. Widze bowiem ogromna roznice pomiedzy zwyklym
                          przeklenstwem a codzienna wulgarnoscia.
                          Jak to juz dawno zauwazylam tego rodzaju poglady wraz z pusinella
                          dzieli wiele mlodych polskich pseudo dam, a raczej damulek w
                          pretensjach. Niby wyksztalcone, a byki sadza jak byk lajno na lace.
                          Niby elokwentne, a maja problem z prawidlowym skonstruowaniem zdania
                          prostego. O naduzywaniu wyrazow obcego pochodzenia w mylnym sensie
                          nawet nie wspominam.

                          Reasumujac, droga pusinello, mam serdecznie w dupie to co sobie
                          mysla o mnie nieobyte pannice. Roznica miedzy naszymi pokoleniami
                          polega na tym, ze my ,gdy nam na stope spadnie cegla, krzykniemy:
                          cholera, qrva mac, a niech to szlag, itp. To dobre na odreagowanie.
                          Za to nigdy nas nie uslyszysz poslugujacych sie w zyciu codziennym
                          waszym "zajebistym slangiem tirowek". Nasza przewaga polega na tym,
                          ze dysponujemy calym wachlarzem zachowan, wy zas macie tylko jeden:
                          wulgarnosc.

                          Zycze dobrego samopoczucia za jakies 30 lat wink

                          ps. czy ktos starszy wyjasnil tobie choc raz w zyciu, ze wymawianie
                          innym wieku i poslugiwanie sie czyjas data urodzenia jako argumentem
                          jest zwyklym chamstwem? Bo z tego co piszesz wyglada na to, ze
                          wychowala cie ulica, a nie normalny dom w ktorym wpaja sie w dzieci
                          kulture bycia i oglade.


                          --
                          www.etvoici.bloog.pl/
                          photomar.over-blog.com/
                          No kill: marfish.pl/
                          smile Jdu, ne vím kam, ale těším se. wink Luba Skořepová
    • kwiatek_leona Re: Witamy Pusinelle na lonie 14.01.10, 22:15

      Baby przeklete, znowu mnie zciagnelyscie z loza bolesci swoimi
      awanturami.

      Feline, przyznaje Ci racje, nawet trzy razy. Trzeba byc niezmiernie
      ostroznym, bo to co dla jednego jest dowcipne, dla drugiego moze byc
      bolesne. W koncu rozmawiamy tu z osobami, ktorych tak naprawde nie
      znami ani ich stopnia wrazliwosci na personalne przytyki.

      Szczerze powiedziawszy coraz trudniej jest partycypowac w obu forach
      bez brania udzialu w przepychankach. Te wszystkie aluzje, podteksty,
      czy wrecz otwarta zjadliwosc, zaczynaja byc meczace. Obie strony
      wydaja sie byc swiecie przeswiadczone o swojej niewinnosci i
      perfidii strony przeciwnej. Nie snie nawet o jakims naglym wzajemnym
      zrozumieniu i przyjazni ale przydalaby sie odrobina dystansu do
      swoich wlasnych instyktow dokopania oponentow i pewien wysilek by
      nad nimi zapanowac. Czego i sobie zycze, amen.

      PS. Przeklinanie jest objawem niedojrzalosci i braku kultury, nad
      czym wyjatkowo, jako amator rzucania wiachami, ubolewam. smile
      • marguyu Re: Witamy Pusinelle na lonie 14.01.10, 22:46
        Przeklinanie jest objawem niedojrzalosci i braku kultury, nad
        > czym wyjatkowo, jako amator rzucania wiachami, ubolewam. smile


        Coz to za herezje wypisujesz, kwiatku leona!
        Bez wiach wiele cywilizacji przestaloby istniec!
        To taki werbalny odgromnik, ktory czesto ratuje nas od zawalu.
        Z przeklinaniem jest tak jak z piciem alkoholu: jesli ktos nie umie,
        to niech nie uzywa. To wlasnie to mialam na mysli piszac o naszym
        szerokim wachlarzu mozliwosci i ich wykorzystania wink Bo my go mamy.

        --
        www.etvoici.bloog.pl/
        photomar.over-blog.com/
        No kill: marfish.pl/
        smile Jdu, ne vím kam, ale těším se. wink Luba Skořepová

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka