Dodaj do ulubionych

Co tam nowego u Was, Dziewczęta???

27.05.10, 09:53
U mnie - wiadomo - niańczę Niuśkę smile Walczę z deszczem sad

A we Francyji, Czechach, Stanach i gdzie tam jeszcze los Was rzucił? Wiosna coraz piękniejsza?
Jak zdrowie, Kwiatku?
Obserwuj wątek
    • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 27.05.10, 10:58
      Czesc, dziewcze nianczace big_grin
      Ja wczoraj zaliczylam ostry deszczyk, co dobrzee zrobilo podeschnietej naturze.
      Dzis wlasnie sie "wyleglam" po odsypiance podyzurowej i z radoscia
      stwierdzilam, ze nasz "postowskaz" podniosl sie o jedna kreske - twojego postu.
      Musze teraz cos wykombinowac na obiad dla Kicura, ktory po poludniu ma swoja
      "akademie szycioprucia" a przy okazji robi wielkie pranie (korzystamy z
      dzielnicowej pralenki "socjalnej" a korzysc jest taka, ze jest tam suszara i
      pranie wraca do domu suche acz jeszcze cieple.
      Ja bede sobie balkonowac, przygotowujac serie fotek znad Loary z wczorajszej
      przedpoludniowej "wyprawki".
      Gdyby nie to, ze od 14.30 mialam konsulty a potem dyzur to chetnie
      przesiedzialabym gdzies na piknikowisku caly dzien, tak bylo przyjemnie.
      • bi_scotti Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 27.05.10, 13:51
        Czy mozecie ten deszczyk jakos podfedexowac w kierunku za Atlantyk?
        Od zeszlego tygodnia mamy upaly bijace kolejne rekordy (wczoraj np.
        pobilismy rekord temperatur utrzymujacy sie od 1942 roku na dzien 26
        maja). Trawa cierpi - przyslijcie deszcz smile
        Jeden plus - dzieki upalom wciaz nie ma za duzo komarow wiec moze
        nie nalezy narzekac. Dzis ma byc znowu kolo +30 ... ufff.... a burza
        tylko ewentulanie we wschodniej czesci miasta wiec mojej trawy nie
        podleje. Pech.
        • metodiw Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 27.05.10, 22:47
          Szkoda, że nie mogę przesłać deszczyku sad
          Co prawda powodzie mnie omijają, a nawet kaloryfery mi grzeją troszkę nocami,
          ale i tak mam dość TAKIEJ wiosny sad Kiedy indziej o tej porze roku chodziło się
          w krótkim rękawku i sandałkach, a tu wciąż płaszczyk, półbuty i parasol pod ręką
          sad Nie pada bez przerwy, ale cały czas plączą się czarne chmury, z których po
          kilka razy na dzień leje mniej lub bardziej obficie.
          Nie da się dalej odejść od domu z wózkiem, żeby nie przemoknąć, tylko tak się
          krąży w kółko po kilku najbliższych uliczkach... Albo jak już w końcu dziecko
          się naje, przewinie, przebierze, bo się ulało, znów dokarmi, bo zgłodniało,
          ulula, bo się zdenerwowało i pora wyjść, to wtedy zaczyna padać sad

          I kwiatki na balkonie mało rosną i prawie nie kwitną sad
          • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 27.05.10, 22:55
            No to na pocieche Wam powiem, ze i u nas ma padac od jutra do niedzieli wlacznie.
            Tak przynajmniej wynika z mapy meteo w tivizji, ale tu jest hic: otoz granica
            klipatyczna we Francji przebiega na Loarze i taki byl rysuneczek na owej mapce,
            tylko, ze czesto zdarza sie, ze lewy brzeg ma pogode deszczowa i chlodna a prawy
            srodziemnomorska.
            No a przy skali takiej tivizyjnej mapy trudno wyczuc jaki jest margines bledu
            i na ktory brzeg "sie zalapiemy".
            Zdaje sie,(na podstawie tejze mapy) ze Janou bedzie miala w ten w-e lepsza
            pogode niz ja.
            • janou Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 27.05.10, 23:17
              felinecaline napisała:
              Zdaje sie,(na podstawie tejze mapy) ze Janou bedzie miala w ten w-e
              lepsza
              > pogode niz ja.
              -----------
              z tego co widac w tym linku,nie calkiem;
              ale w ostatnia sobote i niedziele mielismy 30° a wczoraj sporo
              deszczu.
              france.lachainemeteo.com/meteo/clermont-ferrand/france/prevision_meteo_clermont-
              ferrand_france_ville_1267_0.php
              a w Angers;
              france.lachainemeteo.com/meteo/angers/france/prevision_meteo_angers_france_ville_129_0.php
    • kwiatek_leona Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 27.05.10, 16:47
      Dzieki, Meto, kochane zdrowie tak sobie ale mogloby byc gorzej.
      Wiele zalezy od pogody, co kaze mi wspomniec o meteorologicznym
      skandalu, jakim jest, wg. doniesien Bi_scotti, pogoda w Kanadzie. To
      ja sie tutaj w Kalifornii mecze z deszczem, ktorego o tej porze juz
      nie powinno byc a tam go brak?! O temperaturach juz nie wspomne. A
      zreszta wspomne: 12 stopni! Kanadyjczycy, oddawajcie nasza susze i
      upaly!wink Moj powrot z Francji okazal sie wiec klasycznym przypadkiem
      wpadniecia z, nomen omen, deszczu pod rynne. Ale ta kalifornijska
      Syberia ma jeden niezaprzeczalny urok: koty szaleja ze szczescia i
      nie odstepuja nas na krok.
    • zettrzy Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 02.06.10, 17:42
      a ja ustalam sobie plan dnia wokol pory deszczowej... wlasnie lunelo
      a musze jeszcze dostac sie jakos stad (srodmiescie Wawy) do domu pod
      miastem!
      deszczowiec mialam wziac, ale po namysle doszlam do wniosku ze
      krotki lniany plaszczyk bedzie lepszy
      krotko mowiac, zostaje mi wedrowac miedzy kroplami deszczu!
          • bi_scotti Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 03.06.10, 22:23
            Padalo w nocy i teraz (czwartek po poludniu) znow pada - trawa jest
            ewidentnie extatic wink
            Borykam sie z myslami i pomyslami jak memu doroslemu, nagle utytemu
            dziecieciu powiedziec DELIKATNIE, ze przydaloby sie zrzucic troche
            kg. Obawiam sie, ze delikatnie sie nie da, urazic nie chce, pewnie
            odpuszcze, z nadzieja, ze sie bardziej nie zapasie ALE jest zawsze
            to ALE, w ktorym chowaja sie wszystkie zdrowia, sprawnosci, wyglady,
            samo-zadowolenia i inne takie, o ktorych nawet nie ma co
            wspominac ...
            Poza tym irysy juz przekwitly na dobre, za to roze po prostu
            szaleja, co jest kolejnym dowodem na to, ze zycie naprawde nie znosi
            pustki wink
              • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 03.06.10, 22:39
                U mnie irysy to nowosc minionego poranka i kilka przetrwalych ostatnie deszcze
                kolo bloku.
                Roze wszedzie gdzie spojrzec urzadzily orgiastyczne swieto kwitnienia.
                Nie mam u siebie, kupie jesienia u okolicznego rozarza - szkolkarza zeby
                posadzic przed dniem Sw Katarzyny.

                • metodiw Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 03.06.10, 23:15
                  Ja nie wiem sad
                  To raczej moje dzieci dają mi czasem do zrozumienia, że mogłabym schudnąć smile

                  Co do róż, denerwujecie mnie. Przypominam sobie wtedy mój mizerny pączuszek na
                  balkonie, z którego byłam taka dumna, że wyrósł pomimo tej psiej pogody
                  https://emoty.blox.pl/resource/sorry.gif
                  • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 03.06.10, 23:24
                    Wez ty i antycypuj troszke, wyobrazasz sobie, jaka bedziesz szczesliwa i dumna,
                    kiedy ten anemiczny paczuszek sie rozwinie? Jak ja dzis z moich sybiraczkow big_grin.
                    Narazie wez go chron najlepiej jak mozesz przed wiatrem i deszczem.
                    Polecam klosze ogrodnicze, z blaku laku moze byc 5l "bombona" po wodzie stolowej.
                    • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 03.06.10, 23:30
                      A poza tym, Metus, nie uwazasz, ze ta roza ma doniczke troche dla siebie za
                      duza? W ten sposob rosnie "w korzenie" aczesc nadziemna robi sie slabosilna
                      Ja bym sie pokusila o przesadzenie w wdoniczke mniejsza o 2 rozmiary.
                      Tylko ostroznie, po odslonieciu korzeni moga byc niespodzianki.
                      Pamietaj, ze handlujacy roslinami nie maja interesu w tym, zeby one u klienta
                      dobrze rosly, tylko, zeby dobrze i duzo sprzedac a duzo sprzedadza jak rosliny
                      nie beda zbyt "dlugowieczne".
            • kwiatek_leona Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 04.06.10, 01:26
              Bi_scotti, zastanawia mnie troszke, jak szybko Twoje dzieciecie
              stalo sie utyte. Nie wiem wprawdzie, w jakim wieku i jakiej plci
              jest "ono" ale skoro piszesz, ze dorosly/a, to takie gwaltowne
              przybycie na wadze moze byc oznaka jakichs problemow, no chyba, ze
              to ona i ze jest w stanie blogoslawionym, o czym nie raczyla Cie
              jeszcze poinformowac smile

              Zawsze mozesz powiedziec, ze wymieniasz sie rodzinnymi zdjeciami ze
              swoja kumpela lekarka i to ona zauwazyla, ze od ostatnich zdjec,
              jakie ogladala:
              A) Corka bardzo wypiekniala i zaokraglila sie/wypiekniala i zrobila
              sie bardzo kobieca/jest sliczna i taka rumiana pyza ze az milo
              patrzec/O, nic mi nie mowilas, ze corka jest przy nadziei!.
              B)Syn bardzo zmeznial i wypelnil sie/pewnie uprawia kulturystyke, bo
              taki sie duzy zrobil/O hoho, co za kawal chlopa sie z niego zrobil i
              to tak nagle/Moj Boze, jak te dzieci szybko rosna, jeszcze X
              miesiecy temu byl taka drobniutka chudzinka...

              A teraz szybciutko wyslij Feline jakies zdjecia dzieciecia, zebys
              miala czyste sumienie.

              Drugi sposob, to usiasc z dzieciem na kanapie, wziac za reke, lze
              uronic i powiedziec: wybacz starej Matce ale straszny sie z ciebie
              zrobil pasztet/kaszanka. Zrob cos z tym bo patrzec nie mozna! wink

              Ale tak powaznie,o ile dziecie jest "dorosle" ale jeszcze nie
              calkiem dorosle, zainteresuj sie tym mimo potencjalnych uraz i
              fochow, bo to moze byc jakis niepokojacy sygnal.

                • bi_scotti Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 04.06.10, 02:35
                  Szczegoly: dziecie jest plci meskiej, zakonczylo bylo I rok studiow
                  w BC i na lato przybylo do domu. Ostatni raz widzielismy sie
                  rodzinnie w okolicach Christmas gdy to wszyscy spotkalismy sie
                  wlasnie u najmlodszego zeby przy okazji swiat obejrzec obiekty
                  olimpijskie jeszcze wtedy przed Olimpiada. Juz wtedy wydawal sie
                  lekko miekszy ale to bylo moze 3-5 kg extra wiec bez paniki. Cala
                  trojka moich dzieci to byly zawsze okropne niejadki wiec ja
                  przywyklam do kosciotrupow, spadajacych spodni i gotowania
                  lilipucich porcji. A tu ni z tego ni z owego przylecial z Van duzy
                  facet z policzkami, pupeczka, zarysem brzuszka itd. A to wszystko
                  mimo tego, ze wszedzie wlasciwie porusza sie na rowerze lub na
                  piechote, piwo lubi umiarkowanie, marihuane uzywal jego sredni brat
                  gdy on sam byl w high school, sprobowal z bratem i okazalo sie, ze
                  reaguje na swiete ziolo wysypka i rzyganiem wiec nie podejrzewam
                  zeby to "zloto BC" bylo przyczyna apetytu. Bo nagle i
                  niespodziewanie moje najmlodsze dziecko lubi jesc. I nawet je
                  zdrowo, nie powiem, tyle ze ilosci sa zdecydowanie ponad miare.
                  Zaczal gotowac, co doceniamy z mezem bardzo smile Na II roku chce do
                  swoje kinesiology dolaczyc dietetyke wiec niby myslenie w kierunku
                  jest poprawne tylko praktyka jakos tak kuleje ...
                  A on na dodatek jest poeta i wrazliwiec wiec ja naprawde nie chce
                  urazic duszyczki potomka mamusinym sykiem "mniej zryc!" wink
                  To juz wiecie wszystko smile
                  Co do roz, to ja kupuje wylacznie takie gatunki, na ktorych jest
                  DUZYMI LITERAMI napisane, ze wytrzymuja kanadyjska zime bez owijania
                  w cokolwiek, ze sa niewymagajace i odporne na wszystko, co sie
                  trafi. Zadne tam subtelne ecie-pecie tylko twarde i uparte
                  egzemplarze trafiaja do nas w goscine, bo takie co to wymagaja
                  chuchania i dmuchania to ja bym pewnie wykonczyla w przedbiegach
                  podlewajac za duzo albo za malo a najpierw jeszcze sadzac w
                  niewlasciwym miejscu. No i takie roze sobie u nas naprawde fajnie
                  rosna, ale to tylko zasluga ich wrodzonego twardzielstwa.
                  • kwiatek_leona Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 04.06.10, 07:24
                    Acha, najprawdopodobniej wiec jest to kombinacja wielu czynnikow,
                    jak zmiana miejsca zamieszkania, trybu zycia i odzywiania, nawet
                    klimat moze na to wplynac a najbardziej pewnie stres zwiazany z
                    byciem "pierwszoklasista" w obcym miescie wsrod obcych ludzi...
                    Bedzie dobrze, choc, wiem ze jako matka bedziesz miala oczy
                    otwarte wink
                    • fedorczyk4 Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 04.06.10, 09:19
                      Moi synowie też mają okresy zwiększonej masy. Przeważnie jest to
                      związane ze stressem. Starszy tyje z dalejka od rodziny i z nadmiaru
                      pracy, młodszy odwrotnie z braku pracy, ale też daleko od domu.
                      Marguyu, mam nadzieję że małżonek ma się lepiej!
                      U mnie natomiast roślinność gnije na tarasie, nowy kot nadal drapie
                      sie jak opętany i musi chodzić w kloszu. Stokrotka cholernawink yle
                      dobrego ze Krowisia (psica) uznała ze względu na kolor że nie ma co
                      go atakować bo to jej własny ogon odpadł i postanowił zyć własnym
                      życiemsmile
                  • metodiw Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 04.06.10, 10:12
                    Moja młodsza córka, zawsze drobniutka chudzinka, po wyjeździe na studia na drugi koniec Polski, utyła w ciągu paru miesięcy ze 3 kg, co przy jej drobnych gabarytach bardzo rzucało się w oczy.
                    Nie zdążyłam jeszcze oswoić się z tym widokiem, kiedy pognała do swojego ówczesnego przyjaciela i guru smile, który musiał jej to jakoś powiedzieć, bo wróciła od niego z mocnym postanowieniem odchudzania smile A ponieważ on był wegetarianinem, poszła w jego ślady. Od tej pory minęło kilkanaście lat i nadal przestrzega swojej diety i ma hopla na punkcie wagi.
                    W każdym razie, w jej przypadku, tycie na początku studiów miało na pewno związek ze zmianą odżywiania (śmieciowe jedzenie, jakieś zupki z torebek itp.), a po wprowadzeniu diety składającej się głównie z płatków, nabiału, owoców, jarzyn i surówek, organizm wrócił do normalnej wagi.


                    Gdybym zastosowała tę dietę na sobie, schudłabym też z pewnością, ale ja jestem leniwa i lubię słodycze smile

                    W Waszym przypadku - nie ma szans, że syna oświecą w tym względzie przyjaciele, z których zdaniem się liczy? W tym wieku zdecydowanie bardziej, niż ze zdaniem matki? smile
                    • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 04.06.10, 12:10
                      Ja juz kiedys dawniej pisalam, ze ze mnie dietetyk jak z koziej...
                      ani teoretycznie ani praktycznie.
                      Zreszta, jesli o moja "pulchna" osobe chodzi to moge sie zaglodzic na smierc i
                      "zejde" jako pulchna, co jest wyniukielm romansu z Panem Haschimoto, ktory
                      lubiac swoje wybranki wlasnie okraglawe powoduje u nich wysieki srodtkankowe.
                      Moge sie "utopic we wlasnym ciele" ale schudnac....lasciam ogni speranza sad
                      N o wiec nawet zdjecie dzieciecia na niewiele mi sie p)rzayda, chociaz moge
                      probowac odczynic nad nim uroki...
                      A teras zadre kiece i polece do kantyny na "celeri en remoulade" (chyba, ze
                      jeszcze sie zalapie na polowke melona).
                        • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 04.06.10, 12:59
                          Ja tez mam nadzieje, ze Maz Marguyu wyzyl, juz nie cierpi i bron Boziu nie
                          zamecza swojej polowicy, ktora "cus" zamilkla u nas...
                          Fedo, wielkie, ogromne dzieki za wiesc o Wolce mojej ukochanej smile i dzieki
                          rownie wielkie za pokazanie Twoich zwierzow.
                          Wreeeeeszcie wiem, jak wyglada Krowisia.
                          Obydwa zwierzaki jak niezbicie wyglada ze zdjec naleza do "animaux- martyrs"
                          tak, jak Pitka i Pan G.
                          No i Twoj balkon to tez "dzungielka", podobnie jak moj, tyle, ze staranniej
                          zagospodarowany - coz, nie mam czasu ani zamilowania do wiecznego sprzatania a w
                          naszym klimacie i przy wiejacych tu niemal non-stop wiatrach, wiaterkach czy
                          chocby "zefirkach" opadle czastki roslin moglabym (powinna?) sprzatac
                          praktycznie non-stop.
                          O, co to to nie, nie po to sie zyje! Meto, zauwazylam na inszym forumie nowa
                          fotke Pana G w funkcji maglownicy - ty go aby nie przemeczaj! Kwiatku, ciesze
                          sie zawsze niezmiennie, kiedy sie tu dopisujesz, i mam nadzieje, ze dopisuje Ci
                          jak zwykle humor i zdrowie, pomijajac oczywiscie bioderko, co do ktorego wiemy
                          co i jak.
                          Bi-scotto, wybacz, ale naprawde nie umiem Ci byc pomocna w dylemacie dietetycznym.
                          Milego dnia zycze Wam wszystkim zbiorowo, oraz wszystkim w "poszczegolnosci"
                          Co do mnie zaczynam tez miec dylemat- czy moje krajowe peregrynacje (juz za 17
                          dni) zaczac od nieszczesnej Sadecczyzny czy lepiej "zakotwiczyc" z poczatku w
                          Katowicach...zalezy, czy psiapsiola bedzie sklonna odebrac mnie z lotniska. W
                          czasie, kiedy bede ladowala w Balicach Ona ma mianowicie dyzur kynologiczny
                          ("obmacuje jajka" samcom (psim) przygotowywanym do wystawy).
                          • jolix Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 04.06.10, 16:37
                            Wracam do życia pozapapierowego wink
                            Dziś spotkała mnie wielka niespodzianka: studentka, której odmową
                            zaliczenia jednego z przedmiotów 2 lata temu zafundowałam powtarzanie
                            roku podziękowała mi za to. Jak powiedziała, pozwoliło jej to dojrzeć
                            i przemyśleć priorytety ... Takie momenty sprawiają, że kocham nawet
                            dydaktykę w nadmiarze i upewniają mnie, że pobłażanie studentom (dla
                            własnej wygody przede wszystkim) nie przynosi rezultatów smile
                          • jolix Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 04.06.10, 16:39
                            > Co do mnie zaczynam tez miec dylemat- czy moje krajowe peregrynacje
                            (juz za 17 dni) zaczac od nieszczesnej Sadecczyzny czy lepiej
                            "zakotwiczyc" z poczatku w Katowicach..

                            Feline, wybieram się w tym samym czasie do NS smile Przerażające wieści
                            i zdjęcia napływają dziś z moich rodzinnych stron, można zerknąć też
                            tu: tv-ns.pl/
                            • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 04.06.10, 17:11
                              No to moze jest cien szansy, ze sie spotkamy, dzis bede dzwonila do moich
                              tamtejszych przyjaciol, bo jakos sie nie pojawiaja na skypie, ale chyba gdyby
                              wiedzieli, ze nie beda mogli mnie odebrac z Balic to by sami dali znac.
                              Jezeli nie odcielo im netu to skontaktuje sie z Toba juz bedac na miejscu, bo ja
                              bezkomorkowa bede w pierwszych dniach a Ih nr stacjonarnego nie pamietam.
                              Z niepoblazaniem masz swieta racje.
                              • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 04.06.10, 18:05
                                Tak, jak myslalam, okazalo sie, ze moi przyjaciele maja awarie lacza
                                internetowego i stad skype ich nie mogl wywolac.
                                Ale poza tym maja jeszcze sucha ziemie pod stopami, choc Dunajec plynie
                                bliziutko, ale duzo ponizej Ich ulicy ni i sa jednak zwdluz niego spore tereny
                                rezerowe przez ktore czesto lazimy na spacerki, oczywiscie w tym roku na to nie
                                licze, ale wazne jest, ze czekaja na mnie, jak bylo umowione.
                                Strrrrrasznie sie ciesze na te wakacje (z drobnymi wyjatkami), zwlaszcza, ze
                                jade bez "ogona" - Kicur zostaje jako osobista niania Pituni.
                                • bi_scotti Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 05.06.10, 01:34
                                  Ufff - wreszcie weekend. Wielkimi krokami nadchodzi koniec roku i
                                  mlodziez szkol(o)na powoli staje sie coraz trudniejsza do
                                  okielznania wink Ale przed nami sobotka i niedzielka wiec biorac
                                  przyklad ze Scarlett O'Hare o trudnosciach dnia codziennego pomysli
                                  sie jutro.
                                  W kwestii przytytego najmlodszego zdecyowalam pojsc na latwizne i
                                  poczekac na letnia wizyte w domu mojej corki, ktora u obu swoich
                                  mlodszych braci zawsze miala i wciaz ma 1000% posluchu smile Jesli ktos
                                  moze najmlodszemu cos powiedziec z pozadanym skutkiem to chyba tylko
                                  Irka. Tak wiec chowam glowe w piasek i przeczekuje.
                                  Z innych update - zaczelam ogladac channel Al Jazeera - moj maz sie
                                  smieje, ze namierza nas jako potecjanych terrorystow wink Przyznam, ze
                                  jestem pod wrazeniem wladowanych w program pieniedzy i wynikajacego
                                  z tego wladowania profesjonalizmu. Pieniadze moze i szczescia nie
                                  daja ale przyzwoicie zrobiony news i tzw. "access" do roznych
                                  miejsc, ludzi i mozliwosci na pewno. A ze ja jestem "news junkie" to
                                  mnie ta Al Jazeera narazie bardzo dobrze robi jako rownowaga dla BBC
                                  i innych stacji anglo-ameryko-europo-bialo-ludzko-centrycznych.
                                  A powodz w Polsce to, przyznam, mozliwosc sentymentalnych wspomnien
                                  zwiazanych z nazwami miejsc, ktore wlasnie zalewa - pocalunki w
                                  Sandomierzu, wakacje nad Popradem, kilkanascie godzin na granicy w
                                  Slubicach i inne takie tam podroze myslami w przeszlosc. Sila
                                  Wiekiej Wody ....
                                  • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 05.06.10, 17:14
                                    Zagladam tu po raz piaty chyba od poludnia, licznik ruszyl tylko o post
                                    Bi-scotta, coz, Margu pielegnuje swojego cierpiacego, Kwiatek i cala frakcja
                                    hamerykanska spi tak w sensie doslownym, jak i w duzej czesci w przenosni (ale
                                    czyz nie jestesmy leniwcami?), Jolix moze wyszla wykorzystac poprawe pogody i
                                    nieco sie "przewietrzyc" po tygodniach spedzonych nad papierami, Meto...Meto tez
                                    sie "wietrzy" a nawet "huragani" na pewnym nader zyczliwym forumie sluzac
                                    rownoczenie jako worek treningowy do kick-boxingu, ja sie bycze na balkonie a
                                    za chwilke przeniose sie do lazienki na seans "pieszczoty pian" - ot,
                                    cotygodniowa dawka lenistwa w postaci silnie skondensowanej.
                                    • fedorczyk4 Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 05.06.10, 18:44
                                      Nie wiem jak inne warszawianki, ale ja tak jak Ty Feline,
                                      korzystałam z tarasu, bo wyjatkowo piekna pogoda dzisiaj się
                                      zrobiła. Dosadziłam hortensje, przy czym jedna wygląda jakby
                                      zdychała, a druga ma sie świetnie (w tej samej donicy), 4 całkiem
                                      już duże ostróżki, większą ilość białego osteospermum z niebieskim
                                      środkiem, srebrzan, trochę lobelji i jakieś co nie wiem jak sie
                                      nazywa, ale byliną jest, przed i po kwitnieniu wygląda jak fajna
                                      gęsta kępa trwy, a jak kwitnie to taką różową pałą (przpraszam, ale
                                      tak jest i koniec). I zeżarłam pierwszy (prawie całkiem) dojrzały
                                      stączek groszku z własnej uprawysmile
                                      Koty harcuja po tarasie, Krowisia śpi po porannym spacerze i
                                      wyraźnie nie wyraża chęci na następny. Dalej też będę kopiować
                                      Feline i pójdę do wanny odskrobać z siebie glebę!
                                    • jolix Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 05.06.10, 19:33
                                      Zaglądałam i ja kontrolnie wink A potem pławiłam się na balkonie w promieniach bardzo gorącego słońca, nad kubkiem kawy z pianką, miską karmelowo-czekoladowych lodów posypanych prażonymi migdałami, zagłębiając się w relaksującej lekturze ...
                                      Zmieniło się ciśnienie chyba, a może ja się już zregenerowałam (przychodzi mi to błyskawicznie), bo w pewnym momencie spłynął na mnie spokój, spojrzałam przez otwarte drzwi do wnętrza mojej szarzynki i stwierdziłam, że lubię swoje życie smile
                                      • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 05.06.10, 19:41
                                        Ja sobie loda - czekoladowo - migdalowy "rozek"- tez pozwolilam, ale tak
                                        naprawde to obzarlam sie melonem z porto na obiad i brzoskwiniami w ciagu
                                        popoludnia.
                                        Wszystko narazie marokanskie, ale moje kubki smakowe i zoladek nie znaja
                                        uczucia ksenofobii. przyjdzie sezon na francuskie, bede jadla francuskie, ale
                                        najbardziej sobie zabki ostrze na polskie juz za niecale 3 tygodnie - jesli
                                        powodzie nie zdewastowaly plantacji sad
                                        • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 05.06.10, 19:53
                                          Ha, ha, ha! Jaki mi sie sliczny numerek trafil!
                                          Moze szybko nam na liczniku nie przyrasta, ale za to udaje sie nam utrzymac
                                          atmosfere dyskusji, ktore nawet zyskaly sobie zsrod zyczliwych obserwatorow
                                          miano "dystyngowanych" - az chyba jutro pojde sie pomodlic, zeby nastepne 5555
                                          byly podobne.
                                          A na oblanie dotychczasowych odszpuntuje Ackermana - przepijajac z Wami
                                          narazie wirtualnie, w realu licze na Jolixie i Meto. Lubilabym przytulic do mej
                                          piersi wszystkie, ale z powodow geograficznych jest to malo mozliwe.
                                        • metodiw Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 05.06.10, 20:05
                                          A cóż ja moglam robić w sobotę? Oczywiście, sprzątać smile
                                          Wczoraj sobie pospacerowałam, odwiedziłam fryzjera, potem byłam u starszej córki, łącząc przyjemne z pożytecznym, bo przesadzałam im kwiaty, pozwalając się za to karmić i poić (czymś z procentami oczywiście). Potem do późnej nocy oglądałam resztę niewidzianych dotąd odcinków doktora House z ostatniej serii smile
                                          Dziś wstałam sobie późną porą, umyłam okno, zrobiłam generalne mycie i porządkowanie balkonu - a kwiatuszki aż się śmieją do słońca i mój różany pączuś puchnie w oczach smile A potem sobie sprzątałam powolutku i niemrawo, bo trzeba zwalczyć tę sierść, którą mój puchatek zrzuca, czując idące ciepłe dni.

                                          Co do sąsiedniego forum, nie czułam się jak żaden worek, badałam raczej meandry ludzkiej natury smile
                                          A zaraz zasiądę przed telewizorem z kotem na kolanach i obejrzę jakiś filmik smile
                                          • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 05.06.10, 20:33
                                            Moja Pitka ma futro godne niedzwiedzia brunatnego, wyczesuje z niej codziennie
                                            puch - jednorazowy "wyczes" to klab rowny wielkoscia pilce tenisowej.
                                            Zeby nie zatykala sie od polknietych kudlow dostala swiezo wykielkowane "herbes
                                            à chat" a mowiac po polsku po prostu chyba zytko, Je je!P jak koza co rano a do
                                            nocnej porcji zarciucha mieszam jej paste slodowa Ffriskas'a.
                                            Dzis wybrala sobie diete swiezomiesna i zjadla spory kawal cieleciny, ktory z
                                            zalozenia byl znaczna czescia naszego jutrzejszego obiadu...
                                            o do sprzatania -chyba bede musiala jutro troche odkurzyc, zorientowalam sie po
                                            tym, jak zrobilam zdjecie pewnej duper-elki, zeby sie nia Wam pochwalic,
                                            niestety, taca pod duperelka zdradza objawy niejakiego przykurzenia.
                                            Co do reszty porzadkow - Virgula wlasnie odzyskala forme a kasy potrzebuje
                                            zawsze jednakowo.
                                            • marguyu Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 05.06.10, 23:26
                                              feline,
                                              dziekuje za dobra pamiec o mezu.
                                              Cos tam znalezli, ale to drobiazgi, a jego wciaz boli i boli.
                                              Dlatego w trybie przyspieszonym za tydzien powioze go do Francji i
                                              niech zamecza szwagra lekarza, siostre pielegniarke i reszte rodziny.
                                              Ja sama nadaje sie juz na zlom. Prawy korzonek mi sie zdenerwowal i
                                              rypie mnie niemozebnie. Na dodatek mam zatoki i zapalenia gardla i
                                              strun glosowych. Mowie wiec wdziecznym sznaps-barytonem. Bylam u
                                              lekarza, prochy dali, za tydzien bede jak nowa.
                                              A poza tym nic na dzialkach sie nie dzieje smile
                                              • bi_scotti Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 10.06.10, 00:02
                                                Zaczelam odliczac godziny. Byle do piatku rano! Kocham pilke nozna smile
                                                When I get older, I will be stronger
                                                They call me Freedom
                                                Just like the waving flag ...
                                                Polska nie gra, Kanada nie gra, wiec bede z czystym sumieniem mogla
                                                kibicowac underdogs. Tak zawsze jakos mam, ze wole jak sie trafia
                                                ziarenko (gol) slepej kurze (slabszej druzynie). Wiec w piatek niech
                                                wygra South Africa!
                                                Czy ktoras z Was tez kibicka? Bo ja to jeszcze w dawnych
                                                warszawskich czasach kibicowalam tak namietnie Legii, ze az mnie ze
                                                dwa razy pobito (raz w Krakowie) i nie raz grozilo mi zdeptanie lub
                                                przyduszenie - to se ne vrati. No i za tzw. moich czasow polskie
                                                dziewczyny nie grywaly w noge wiec tylko jak chlopakom brakowalo
                                                zawodnikow, moglam brac udzial w grze ... Juz za to moja corka byla
                                                (i wciaz jest) soccer player pelna geba - reprezentowala wszystkie
                                                swoje kolejne szkoly i trofea sa wciaz trzymane ku pamieci.
                                                Ja teraz juz tylko gram sobie jeszcze w hokeja, ale wylacznie czysto-
                                                rekreacyjnie z "dojrzalymi paniami" po wzmocnionej podwojnej
                                                dwudziestce wink
                                                When I get older, I will be stronger ...
                                                smile
                                                • jolix Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 10.06.10, 07:21
                                                  Bi_scotti,
                                                  stawiam się na wezwanie smile
                                                  Szkrabem byłam, gdy mój nastoletni wujek ciągał mnie - w ramach
                                                  opieki nade mną - na mecze okręgówki; w podstawówce ponad 4 lata
                                                  grałam w piłkę ręczną; w liceum chadzałam z koleżanką na mecze 2.
                                                  ligi; a teraz siedzę przed tv big_grin
                                                  • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 10.06.10, 13:43
                                                    Ja moglabym powiedziec to samo, gdyby nie istnialy sporty wodne (plywanie, skoki
                                                    do wody, zeglarstwo, surfing i windsurfing.
                                                    Z czego uprawiam wylacznie relaksowo plywanie i zeglarstwo a kibicuje
                                                    wszystkim, od regat dookola swiata po regaty na Mance.
                                                    Ale sporty "suche" - moga nie istniec, juz w latach wczesnoszkolnych z zapalem
                                                    uprawialam jeden - jedyny - ucieczki i uniki z lekcji WF a to glownie z powodu
                                                    nieznosnego smrodku szatni i jakiegos swoistego sposobu "asekurowania" nas
                                                    (zenskiej czesci klasy) przez naszego "drogiego" magistra - dyrektora - ubekola.
                                                  • janou Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 10.06.10, 14:51
                                                    kwiatek_leona napisała:

                                                    > Zglaszam sie rowniez jako kibic. Bede wiernie kibicowac Francji a
                                                    ze
                                                    > sa w tym roku do dupy, moge szczerze powiedziec, ze tez jestem po
                                                    > stronie "underdogs". Nic to: Allez les Bleus!!!!!
                                                    ***********
                                                    Kwiatku podpisuje sie dwoma rekami;sa do dupy,nawet nie wiem czy
                                                    bede kibicowacsad
                                                    Przypomniala mi sie anegdotka;mialo to miejsce w ....1974 roku,kilka
                                                    miesiecy po MS w Niemczech gdzie Polska zajela 3 miejsce a mogla
                                                    wygrac gdyby nie zalany deszczem teren.
                                                    Bylismy na wakacjach na poludniowej Francji,wlasnie Francja grala z
                                                    Polska(Gadocha,Lato,Kacperczak,Deyna,Tomaszewski itd)zostawilismy
                                                    dzieci sasiadom na plazy a ja z mezem do najblizszej kafejki na mecz.
                                                    W zapelnionej kafejce facetami jedyna baba to ja,bylam mloda,piekna
                                                    i szczupla,wiec zrobilam sensacje!smile
                                                    Francja wygrala,jezeli dobrze pamietam 2:0,wszyscy w kafejce sie
                                                    cieszyli tylko ja mialam przez caly czas smutna mine,facet ktory
                                                    siedzial obok mnie,kiedy zaczelismy wychodzic z kafejki zwrocil sie
                                                    do mnie;
                                                    -widze ze jest pani bardzo przykro,to tylko mecz, nastepnym razem
                                                    wygra Polskasmile


                                                • kwiatek_leona Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 10.06.10, 10:21
                                                  Zglaszam sie rowniez jako kibic. Bede wiernie kibicowac Francji a ze
                                                  sa w tym roku do dupy, moge szczerze powiedziec, ze tez jestem po
                                                  stronie "underdogs". Nic to: Allez les Bleus!!!!!

                                                  Natomiast ekipie amerykanskiej zycze jak najgorzej, bo mnie wkurza
                                                  ze przenosza swoje agresywnie optymistyczne zwyczaje footballa
                                                  amerykanskiego na grunt miedzynarodowej pilki noznej. Prosze mnie
                                                  zle nie zrozumiec, uwielbiam amerykanski football ale to sie dzieje
                                                  w innym kontekscie kulturowym, ktory na gruncie miedzynarodowym
                                                  wyglada po prostu arogancko i glupio. Tym niemniej, zawsze i
                                                  wszedzie: Go Niners!!!!!

                                                  Czy dzis jest jakas uroczystosc otwierajaca mistrzostwa, czy tez
                                                  zabieraja sie od razu do roboty, bez jakichs tam zbednych produkcki?
                                                  • lubietango Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 10.06.10, 14:44
                                                    Ja kibicuje tylko jako ksenofobka. Czyli dzisiaj nic.

                                                    Zgadzam sie co do opinii Kwiatka. Amerykanie sa zbyt optymistyczni w
                                                    sporcie big_grin big_grin

                                                    Acha, zapomnialabym. Ide na kolacje ktora urzadzamy raz na miesiac
                                                    dla naszego przyjaciela z...... Francji. Przyjezdza raz na miesiac i
                                                    kazde z nas urzadza kolacyjke zapraszajac wspolnych albo
                                                    niewspolnych znajomych. Wyjechali z US ok 10 lat temu.Tak wlasciwie
                                                    to przyjaznilam sie z jego zona ale ona przez te lata ani razu nie
                                                    raczyla przyjechac, wiec odziedziczylismy tylko jej meza.
                                                  • lubietango Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 10.06.10, 20:16
                                                    kwiatek_leona napisała:

                                                    > Nie no, moja cierpliwosc jest na wyczerpaniu! Piecze wlasny chleb,
                                                    > sama maluje kredens?! Jeszcze kilka takich numerow i bedzie Cie
                                                    > trzeba zbanowac! Ufff, zmeczylam sie na sama mysl o tych powyzszych
                                                    > czynnosciach, ktorymi jeszcze sie bezwstydnie chwalisz wink



                                                    Kwiatku!! Spoko! Przeciez mowilam ze daje nowa dusze meblom w "watku
                                                    powitalnym" big_grin

                                                    Co do pieczenia chleba to malo z tym jest pracy. Maszyna zagniata a piecyk
                                                    sam piecze. Kwestia wrzucenia skladnikow do miski i wyjecia z pieca. smile

                                                    Mysle ze jednak pasuje do was. Gdybym mogla sprzedac moje lenistwo to
                                                    bylabym bogata kobieta tongue_out
                                                  • lubietango Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 10.06.10, 20:38
                                                    felinecaline napisała:

                                                    > Jesli lubisz tango to pasujesz, nawet, jesli czasami przesadzasz z
                                                    pracowitosci
                                                    > a.
                                                    > Tango to moj najulubienszy taniec.
                                                    > www.youtube.com/watch?vshockPju6wiGSRA&translated=1


                                                    Ja KOCHAM tango!!!

                                                    W rewanzu wysylam ci inne tango
                                                    Tu w wersji orginalnej

                                                    www.youtube.com/watch?v=SU9ZP2pbqyU
                                                    i po polsku smile

                                                    www.youtube.com/watch?v=V3u6ruSOLdg&feature=related
                                                    Niby to samo a zupelne inne prawda?
                                                  • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 10.06.10, 19:31
                                                    A ja sobie wlasnozrecznie zrobilam na kolacje "gzika" z bretonskiego zsiadlego
                                                    mleka - jako przedsmak wakacji.
                                                    I chyba reisenfibra mnie tknela, pol popoludnia selekcjonowalam garderobe do
                                                    zabrania - wiadomo, w tym roku musze sie ogranicazyc do 1 walizki a
                                                    przyzwyczajona jestem - idiotycznie, przyznaje do zabierania pol bagaznika
                                                    (druga polowe zajmuje bagaz Kicura).
                                                    Na miejscu nastepuje zazwyczaj swoiste "przetasowanie", bo czesc jest wieziona
                                                    juz z przeznaczeniem na prezenty (zadne stare lumpy tylko rzeczy jeszcze z
                                                    metkami), z kolei ja w Polsce troche grasuje po sklepach (z lumpexami wlacznie,
                                                    do czego sie przyznaje bez cienia wstydu).
                                                    Czysty zysk- mam slicznie uporzadkowane szafki garderobiane w sypialni
                                                    i...przekonalam sie, ze od zeszlego roku ubylo mnie conajmniej o 1-2 rozmiary.
                                                  • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 10.06.10, 19:45
                                                    Co do pieczenia (i w ogole wszelkiego pichcenia) odkrylam w sobie ku nim
                                                    upodobanie, odkad pilniej studiuje forumy kuchenne.
                                                    ostatnio wprawilam sie w pieczenie ciast drozdzowych, pieke tez czasami chleb w
                                                    maszynie, choc nader rzadko i Kicur mi wypomina jej zakup (za moje wlasne
                                                    pieniadze!).
                                                    Ale w ogole ciesze sie z nadejscia sezonu melonowo - surowkowo - owocowego
                                                    (choc melony sa jeszcze albo bardzo drogie albo z importu. Ostatni marokanski
                                                    nie bylby zly, ale troche nazbyt wloknisty.

                                                    To jeszcze zeszloroczne "cymesy"


                                                    [/img]fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/Nr3umGyVyigILnr3LB.jpg[/img]

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/z8ByCppZ2Sca2a9RZB.jpg

                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/z8ByCppZ2Sca2a9RZB.jpg
                                                  • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 10.06.10, 20:31
                                                    Aaaa, to juz nasz rodzimy melon z Charente, pyszny, slodki i pachnacy, najlepsza
                                                    odmiana to "rouge gorge" tak jak ptaszek nieapetycznie po polsku zwany "gilem".
                                                    Polecam przeciety rownoleznikowo na pol, wydrazony a w dolek po pestkach
                                                    dopelniony porto, niech sobie postoi z pol godzinki, potem konsumujemy lyzeczka.
                                                    Efekt powalajacy (doslownie big_grin
                                                  • kwiatek_leona Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 10.06.10, 22:47
                                                    Feline, czy porto wsiaka w miazsz melona? Bo zastanawiam sie, ze
                                                    jezeli tak, to czy mozna by przed serwowaniem wlozyc do krateru
                                                    jakies maliny, czy jagody? I rozumiem, ze zadnych napojow
                                                    wyskokowych juz lepiej z tym nie podawac, bo kac murowany?
                                                    Generalnie wydaje sie to byc genialnym pomyslem na upalny posilek
                                                    dla takich moczymord jak ja wink
                                                  • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 10.06.10, 22:56
                                                    Nie, ono nie wsiaka tylko marynuje melona (wyrownywanie stezen roztworow).
                                                    Miazsz pozostaje jedrny, ale perfumuje sie portowo.
                                                    Zamiast owego porto mozesz wlac Muscat, Rivesaltes albo Pinôt de Charentes.
                                                    Czyli wlasciwie kazde "vin cuit".Chodzi o to, by bylo dosc "ulipkowate" i
                                                    maksymalnie aromatyczne.
                                                    Consommer avec une mode...ration modrée.
                                                  • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 10.06.10, 23:14
                                                    Acha, mozesz do tego zalanego winem dolka wlozyc jakies owoce - maliny,
                                                    porzeczki beda swietne.
                                                    Mozesz tez sie zabawic, wziac "lyzeczke paryska i wydradyc melona robiac z niego
                                                    zgrabne kuleczki, nimi napelnic salaterke, zalac toto porto i przysypac owocow.
                                                    Co do kaca - trudno powiedziec, ja po winie nie mam nigdy, wylacznie jak mieszam
                                                    wino i wodke ale z powodu nielubienia silnych alkoholi niemal mi sie to nie
                                                    zdarza (w ogole w naszym foyer'ze wodka przeznaczona jest dla gosci, poza tym,
                                                    ze ze 2 razy w roku robie sobie drinka brazylijskiego lub wypijam mieszanke:
                                                    wodka, schweps+ soczek grapefruitowy).
                                                    Coby Ci tu jeszcze zapodac aromatycznego i %???
                                                    Kiry oczywiscie znasz?
                                                    A Cointreau znasz?
                                                  • kwiatek_leona Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 11.06.10, 00:24
                                                    Znam, znam (kir à la mûre, mniammm)ale uwazam, ze to wspanialy
                                                    koncept z serwowaniem takiego poobiednieg drinka w melonie. Pomysl z
                                                    kuleczkami tez przedni ale wizja "chleptania" porto prosto z takiej
                                                    miseczki bardzo mnie raduje.
                                                    Jakos tez nie jestem wodczana. Od wielkiego dzwonu, bedac z
                                                    kolezankami na "goscinnych wystepach", czasem zamawiam wodke z
                                                    jakims sokiem ale i to raczej tylko w miejscach, w ktorych jest
                                                    tylko podle wino, czyli w jakichs westernowych saloonach. Barmani
                                                    zwykle leja wtedy wodke tak na "trzy palce" w nadziei, ze sie baby
                                                    szybko spija i zaczna ciskac na lewo i prawo napiwkami smile
      • kwiatek_leona Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 11.06.10, 00:38
        Oj niestety, slyszalam o tym w TVN24. W dodatku jest goraco i
        chcialoby sie posiedziec na balkonie. Srodki owadobojcze w sprayu z
        dodatkiem DEET (N,N-Diethyl-meta-toluamide) sa wysoce efektywne.Mnie
        tez komary kochaja i te spraye pozwolily mi przezyc prace w
        Kamerunie, gdzie komary wygladaly jak Pudzian.
        O ile jestes na takie rzeczy uwrazliwiona, posmarowanie sie olejkem
        cytrynowo-eukaliptusowym i zapalenie swieczki z cytronella powinno
        zalatwic problem.
          • felinecaline Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 11.06.10, 12:29
            Bez specjalnej obawy mozesz sie smarowac witamina b (compositum), komary jej nie
            znosza, dla nas jest jedna z witamin niezbednych wiec obawa o alergie bylaby
            przesada.
            Citronelle i jej pochodne- spirale, bibulki tez dobre, acz o ich skutecznosci
            nie jestem w 100% przekonana, jako, ze sama jestem ulubionym zerem komarow i do
            Kraju Przodkow jade w tym roku z dusza na ramieniu.
            Moze rozejrzyj sie tez w Casto, Leroy albo Obi czy maja takie duperela do
            wtykania do kontaktu.
            Prawde mowiac powinny byc w kazdym markecie, ja zamierzam sobie zrobic taki
            prezent.
            Sa tez specjalne lampy przeciwkokomarowe, ale moze plaga ograniczy sie tylko do
            tego roku, czego Wam zycze ( waadza jest przeciez waadna zarzadzic i wykonac
            opylanie przeciwkomarowe a Pogoria i okolice az sie o to prosza.
            Moze jakas petycja?.....
            • lubietango Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 11.06.10, 17:10
              A czy na rynku sa jakies kremy na bazie witaminy B?

              Kiedys dawno temu we Wloszech mielismy takie plytki ktore wsadzalo
              sie do kontaku i mozna bylo swobodnie czytac nawet wieczorem przy
              otwartych oknach. Zero komarow w pomieszczeniach. Zapomnialam jak to
              ustrojstwo sie nazywalo.

              Ostatnio jest jednak duzo wiecej komarow niz kiedys bo ekolodzy
              protestuja ze spryskiwanie zamieszkalych dzielnic srodkami
              owadobojczymi , rozregulowuje balans biologiczny i takie tam.
              Zaczynaja zdychac np nietoperze ktore sa wlasnie pozytecznymi
              zwierzatkami.
            • metodiw Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 12.06.10, 12:09
              Meczów nie ogladam, ABSOLUTNIE!!!

              Wczoraj cały dzień siedziałam u Niuśki. Wróciłam wieczorem, bo jej tatuśko do północy był w pracy sad
              U nich nieco chłodniej niż u mnie, więc jakoś da się wytrzymać i komary, o dziwo, mniej zażarte niż u mnie sad
              Wracałam piechotą, nastawiwszy się na miły, wieczorny spacer, tymczasem w drodze zostałam napadnięta przez stado rożartych bestii... Wyglądałam, jakbym miała chorobę św. Wita... Wszystko dlatego, że wybrałam drogę przez takie jakby mini planty uncertain Uciekałam stamtąd, aż się kurzyło!...
              A wszystko przez te ulewy i powodzie sad
              Od jutra podobno ma być chłodniej smile
                • metodiw Re: Co tam nowego u Was, Dziewczęta??? 16.06.10, 08:38
                  Jestem, jestem smile

                  Tylko pisać nie miałam o czym. Wy tam dyskutujecie o wykwintnych potrawach, więc nie będę się kompromitować włączaniem w dyskusje tongue_out
                  (ziemniaczków ze zsiadłym mlekiem nie będzie, ostatni raz jadłam tę potrawę chyba w rodzinnym domu; my właściwie nie jadamy ziemniaków).

                  Głowę mam nabitą drobiazgami w rodzaju: nowe zakupy dla domu i dziecka, planowanie letnich remontów we wszystkich trzech mieszkaniach (ja - przedpokój, starsza - kuchnia, młodsza - dziecięcy i przedpokój), logistyczne przemieszczanie kotów na czas remontów i wyjazdów... takie tam głupoty...
                  Za miesiąc chrzciny Niuśki, trzeba ustalić menu (z restauracją, oczywiście smile)

                  Dziś spotykam się z koleżankami ostatni raz przed wakacjami i stawiam wino imieninowe smile Spotykamy się raz w miesiącu w jakiejś knajpce - kilkanaście emerytek, które kiedyś pracowały razem. Przeważnie jest okazja do wypicia kieliszeczka - a to któras ma imieniny, a to się kolejny wnuczek urodził smile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka