Dodaj do ulubionych

Kto gdzie "u siebie"

08.08.10, 18:20
Wschluchujac sie w zew voxa populisa zakladam ten watek, gdzie kazdy, kto
zechce bedzie mogl napisac skad...pisze - znaczy: gdzie zyje.
Ja naleze do "frakcji francuskiej" (co sie zreszta nieraz na tym forumie dalo
odczuc ;D).
Nie tyle "urzeduje", co ordynuje (mowiac jezykiem deczko archaicznym w Angers
w polnocno - zachodniej Francji, od wspomnianego Nantes 90 km w gore Loary, od
Paryzewa o 300 km na zachod. Postaram sie to zwizualizowac na jakowejs mapce,
zas co do zdjec okolicy to mialyscie ich juz ze ho-ho, polecam watek: "Kazda
pliszka swoj ogonek chwali" albo niedawne majowe spacerki po dzielnicy.
A teraz piszcie Wy, szczegolnie ciekawa jestem "frakcji transatlantyckiej".
Obserwuj wątek
      • felinecaline Re: Kto gdzie "u siebie" 08.08.10, 18:55
        Amoze jednak zaznacz swoja Dabrowe na jakiejs mapce Polski i daj tutaj?
        A ja wklejam rozmieszczenie "frakcji francuskiej":
        Najwyzej na tej mapce jest Margu, w Lille.
        W nastepnym szeregu Kwiatek, tuz przy granicy niemieckiej i ja "przeciwpoloznie" niemal o rzut camembertem od "Wielkiej Kaluzy", Janou w swojej krainie wulkanow na nastepnym poziomùie.
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/PBMsb7BR5zGmhNtcUB.jpg
            • metodiw Re: Kto gdzie "u siebie" 08.08.10, 19:42
              felinecaline napisała:

              > Alez Ty sie migasz, Metusiu, sama kwintesencja "LESeryzmu" big_grin


              Kwintesencją jest mój kot, rozciągnięty na biurku smile

              Ja jestem spracowany człowiek. Wczoraj zrobiłam wielkie sprzątanie balkonu, a potem z rozpędu zaczęłam przemeblowywać mój mały pokój. Wieczorem gnatów nie czułam sad
              A dziś kursowałam pomiędzy dwoma kotami, dopiero wieczór mam na lenistwo smile
              ZRESZTĄ to nie Z RESZTĄ smile
                • metodiw Re: Kto gdzie "u siebie" 08.08.10, 21:47
                  Zrobiłam zdjęcia, żeby nie było,że się migam smile
                  Nic szczególnego - wywlokłam biurko z kąta, zdjęłam nadstawkę i postawiłam w poprzek:

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/si/gb/hqay/FW4Q2kNRdQfUOpHkDB.jpg

                  Po pierwsze, słońce, mimo rolet, świeciło mi w monitor, po drugie, chciałam zmniejszyć efekt tramwaju, po trzecie - dojrzewam do zman smile

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/si/gb/hqay/LrHovePqtd6k78WslB.jpg

                  Na razie i tak to wszystko szpetnie wygląda, bo ściany pomalowane są na brudnożółty kolor (czyli tzw. "gorączkę złota" Duluxasmile), a do koloru ścian dobrane są dodatki: rolety i klosze od lamp.
                  Oczywiście marzy mi się przemalowanie na biało smile, ale najpierw spróbuję sprzedać lub pozbyć się biurka, bo jest co prawda bardzo funkcjonalne i świetnie się trzyma, ale strasznie mi zbrzydło, a ciężkie i toporne jest jak... sad

                  Poza tym, zrobiłam sobie bałagan i prowizorkę, bo komodę wykwaterowałam do przedpokoju, gdzie czeka ją malowanie na biało smile, a nadstawkę wcisnęłam za łóżko, co ucieszyło kota, bo ma kolejne miejsce do leżenia (pod warunkiem, że wentylator nie działa):

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/si/gb/hqay/WPhrGcAmdDdlYBiqpB.jpg

                  Na razie jestem umówiona z malarzem na październik i będę próbowała jakoś ucywilizować przedpokój, a potem zobaczę, co dalej...
        • lubietango Re: Kto gdzie "u siebie" 09.08.10, 16:07
          Feline, mapa jak sie patrzy!! Brawo!
          Nawet nie zdawalam sobie sprawy ze Nantes jest nie az tak na polnocy
          od Paryza. Kiedys bylismy tam w srodku lata nad morzem i bylo bardzo
          zimno. Musielismy grzac w mieszkaniu.

          Ja u siebie jestem tu

          http://img21.imageshack.us/img21/4497/syrenkaz.jpg

      • kwiatek_leona Re: Kto gdzie "u siebie" 08.08.10, 21:54
        Jolix, jezeli chcesz pozostac tajemnicza i liczysz na nedze wiedzy o
        geografii Polski leserek, to na mnie przynajmniej sie nie
        zawiedziesz! Te losie to mi sie jakos kojarza z bialostocczyzna,
        bociany od biedy tez ale kukurydza? A propos tych ostatnich, czy w
        Polsce mozna nabyc swieze kolby kukurydzy w celach spozywczych, czy
        tez tylko w puszkach? Dobra kolba posmarowana maslem i wrzucona na
        grilla to pyszna sprawa...
        • metodiw Re: Kto gdzie "u siebie" 08.08.10, 22:12
          Można nabyć smile

          Właśnie mi się przypomniało - córka ostatnio jadła taką ugotowaną, a nasza
          niespełna czteromiesięczna Niuśka patrzyła na nią z takim zainteresowaniem,
          jakby sama już chciała spróbować smile To podobno znak, że niemowlę dojrzewa do
          rozszerzania diety wink
    • kwiatek_leona Re: Kto gdzie "u siebie" 09.08.10, 00:06
      Przepraszam, kukurydza mnie rozkojarzyla. Skoro glosowalam za
      zaistnieniem takiego watku, nie wypada sie teraz nie wypowiedziec.
      Urodzona w Lodzi Roku Panskiego...no, grunt, ze sie urodzilam.
      Mlodosc durno-chmurna spedzilam w jej okolicach, potem jeszcze kilka
      lat w Lublinie, "studiujac" na swiatobliwej uczelni. Studia w
      cudzyslowiu, bo nauka zajmowala mi tam niezwykle maly procent czasu,
      w porownaniu z zyciem towarzyskim. Prosto stamtad, w obawie przed
      doroslym zyciem i jego naturalna konsekwencja, praca zarobkowa,
      udalam sie za ocean do pln.Kalifornii, gdzie siedze do dzis dnia.
      Praca i tak mnie dopadla ale to dobrze. Dzieki niej m.in. bede sie
      wkrotce/kiedys tam przenosic do kolejnego przystanku w zyciu, czyli
      domku w Alzacji. Wiecej miejsc nie pamietam a niezliczonych
      kalifornijskich przeprowadzek juz Wam oszczedze, amen.
      • kwiatek_leona Re: Kto gdzie "u siebie" 09.08.10, 00:16
        Jeszcze a propos kukurydzy: koty uwielbiaja kukurydze, niewazne czy
        grilowana czy gotowana, byle w calosci. Robia przy tym niebywaly
        balagan, starajac sie dobrac do miazszu umykajacej na wszystkie
        strony kolbie. Kochajacym porzadek wlascicielkom kotow moge
        zaproponowac nedzny erzatz w postaci kukurydzy z puszki ale nie
        gwarantuje tego samego poziomu uszczesliwienia, jaki daje walka z
        kolba.
        • kwiatek_leona Re: Kto gdzie "u siebie" 09.08.10, 10:15
          Jolix, losie mnie zmylily, nie pierwszy raz zresztasmile
          Rozumiem, ze miejsce pracy jest tym, co wg. Meto mamy ze soba
          wspolnego. No tak i nie. Bo ja bylam tam kompletnym nieukiem i
          leserem (i mam pewnie gdzies jeszcze stopnie na dowod tego) a Ty tam
          ewidentnie zrobilas dobre wrazeniesmile Chetnie bym poplotkowala na
          temat kilku pracownikow naukowych ale niestety mam skleroze i nie
          pamietam nazwisk. Ba, nawet sytuacje sa juz sporo zamglone. Czy jest
          na sali geriatra?!
          Meto, Gigo, jak kazdy kot, nie wyglada na goscia, ktory bylby z
          wlasnej woli na diecie, czyli pewnie podle go oszukujesz specjalna
          dietetyczna karmawink Aaa i slusznie, moje koty tez uwielbiaja bob ale
          raczej w celach podrzucania nim do gory i biegania za nim po calym
          pokoju stylem hokejowym. Podobnie z orzechami, kradna, rzucaja na
          podloge i graja meczyksmile
    • zettrzy Re: Kto gdzie "u siebie" 09.08.10, 14:52
      ja wszedzie jestem u siebie... tak juz mam
      od prawie roku z powrotem w domu rodzinnym, prawie samo centrum
      Polski, ponownie zapuszczam korzenie wink wydarte brutalnie ponad 30
      lat temu skutkiem przeprowadzki za ocean; tam tez sie dosyc
      zakorzenilam, bo mimo kilku przeprowadzek trzymalam sie NYC i
      nigdzie indziej nie potrafilabym zyc! no moze z wyjatkiem Londynu,
      miasto totalnie zaczepiste!
      ps. cudo rudy kot
      • marguyu Re: Kto gdzie "u siebie" 10.08.10, 18:38
        Malenkie sprostowanie!
        Ja teraz jestem z "kroliczych bagien" czyli Hazebrouck, 40 km na
        zachod od Lille.
        Prowincjuszka jestem cala geba i nie zaluje, bo zyje sie tu
        spokojnie. Nawet nieco za spokojnie.
          • bi_scotti Re: Kto gdzie "u siebie" 08.09.10, 02:14
            Toronto. Od dawien dawna. Jak kiedys reklamowala sie pewna stacja radiowa "Nie ma jak w Toroncie" wink
            Miasto piekne nie jest ale wielokulturowosc kompensuje wszystkie braki architektoniczno-urodziwe. Korzen w W-wie pozostal ale reszta juz mocno tubylcza ... Moje ci ono jest, Toronto smile
            • janou Re: Kto gdzie "u siebie" 08.09.10, 14:02
              Jak juz pisala i pokazala Feline na rzut oka od krainy wulkanow tzn.miedzy Clermont-Ferrand(siedziba Michelin) i Vichy;kosmetyki,uzdrowisko i niestety Petainsad w grudniu 2009 swietowalam 50 lat we Francji a wlasciwie troche wiecej bo urodzilam sie w Dijon ,kilka miesiecy pozniej wyjechalam do Polski i przez 11 lat zylam z rodzicami ,dziadkiem i babcia w Bialymstokuwink
              fotka wulkanow,odemnie 30km
              https://img828.imageshack.us/img828/5606/pdd065.jpg

                • kasik68 Re: Kto gdzie "u siebie" 20.11.10, 20:49
                  U siebie...hm.
                  Piekarzanka jestem, o czym mowie z duma, z urodzeniawink)
                  Potem 20 lat spedzilam w zadymionym Bytomiu, marzac o Warszawie.
                  Spelnilo sie.
                  Za sprawa narzeczonego..
                  Po kilku latach, wynieslismy sie pod Warszawe do zielonej Zielonki(kolo Wolomina, he, he).
                  Bylo cudnie...
                  Meza szkolili w Alzacji i zamarzylismy o domu tutaj.
                  Po paru latach ...voila.
                  Trzeba uwazac, bo marzenia sie spelniaja..
                  • felinecaline Re: Kto gdzie "u siebie" 20.11.10, 21:11
                    Fajniscie, dziolszko, ze sie asymilujesz na LESerkach.
                    Piekary - piekna okolica i tradycja, osobiscie dosyc dobrze znalam sasiedni Radzionkow, jako dziecko uwielbialam odpusty u Sw Wojciecha i takie specjalne "rozance" z kolorowych cukiereczkow - moglam byc wtedy niewiarygodnie wrecz "pobozna" i wszystkie zaoszczedzone grosiki szly do kramarza w zamian za nie i specjalne pierniczki.
                  • kwiatek_leona Re: Kto gdzie "u siebie" 20.11.10, 23:38
                    Kasik, Piekary Slaskie? Boszsz, wdepnelam w gniazdo Slazakow smile
                    Wyobraz sobie, ze budownicznymi naszego domku w Munster byli dwaj bracia Slazacy. Stuprocentowi, choc calkowicie zalzatczeni, bo byc moze juz tam nawet urodzeni.
                    Kiedy podjelismy decyzje budowania sie, mialam chwile, kiedy myslalam ze calkowicie stracilismy rozum. Ale kiedy okazalo sie, ze naszymi glownymi budowlancami sa Rysiek i Benek, rodem z Tych, wiedzialam natychmiast, ze to znak opatrznosci i ze wszystko bedzie OK. No i jest smile
                      • felinecaline Re: Kto gdzie "u siebie" 25.03.11, 16:30
                        Ja niedlugo bede "u siebie" tez w ...grodzie Ojdyra tongue_out
                        Dzis ide na zebranie Komitetu Miast Blizniaczych bo moje miasto szykuje sie do podpisania umowy z Toruniem.
                        Pierwsza "pielgrzymka" rajcow juz sie odbyla w styczniu.
                        • marguy Re: Kto gdzie "u siebie" 25.03.11, 22:14
                          feline,
                          male sprostowanie!
                          To nie grod "ojd dyra" tylko Kopernika, mojego tescia i moj.
                          Ten caly ojdyr tylko nam reputacje zniszczyl !

                          Tak, tak, jam ci torunianka cala geba smile
                          Z urodzenia i dlugoletniego zamieszkiwania.
                          • felinecaline Re: Kto gdzie "u siebie" 25.03.11, 22:59
                            Maaaargus, jak Twoj tom szczesliwa niezmiernie!!!!!!!!!!!! I postaram sie wykazac.
                            Jutro Wam nadam tutaj pytania na konkurs gastronomiczny urzadzony na czesc tego jumelage'u przez Alliance Française w tym zacnym grodzie.
                            Zainteresowanym sluze pomoca w odpowiadaniu.
                            Dzisiaj padnienta jezdem i juz nawet zdjec mi sie nie chce wstawiac a pieeekne wyszly, bo zebranie bylo w jednym znajpiekniejszych zabytkowych obiektow w miescie, w Hotelu Penitentek (tzn sredniowiecznym przytulku dla "dziewek publicznych" - oj, juz widze gebe ojdyra gdyby sie dowiedzial, ze taki obiekt jest w miescie pretendujacym do blizniactwa).
                            Acha, skutek zebrania jest taki, ze zostalam dokooptowana do komisji , wiec widmo dodatkowej roboty, qale moze wyjdzie z tego cos ciekawego.
                            Po zebraniu byl calkiem przyjemny bankiecik z nader poczciwym winkiem (jakies tutejsze oczywiscie rosé) i zakuskami - pardon-amusegueulami.

    • regata7 Re: Kto gdzie "u siebie" 26.03.11, 21:56
      tylko w Warszawie smile
      Tak myślałam przez całe swoje dotychczasowe życie...
      ale teraz dojrzałam już chyba do czegoś innego.

      Myślę, że doszłam do etapu, że moim miejscem mógłby stać się mały domek w malowniczej miejscowości w jakimś cieplejszym, europejskim kraju...



      --
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka