Dodaj do ulubionych

Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens!

01.10.11, 12:53
Zamowilam przed chwila przez internet prezent na chrzciny synka francuskich przyjaciol i mam teraz watpliwosci.
Maly bedzie mial okragly roczek w chwili chrzcin. Uroczystosc bedzie miala charakter swiecki i odbedzie sie w ratuszu. Przyjaciele sa naprawde dobrymi przyjaciolmi a nie tylko znajomymi. Wlasnie z powodu, ze nie bedzie w kosciele, postanowilam nie robic zadnych religijnych aluzji i kupilam to:
ak1.ostkcdn.com/images/products/77/519/L13855564.jpg
Wydaje mi sie, ze powinno byc w porzadku, bo to wyrob polski, wiec nawiaze do "darczyncow" i jest to srebrna lyzeczka, ktora jest dosc uniwersalnie symbolem szczescia, dobrobytu itd. Ale kosztuje sporo a nie chce strzelic tak kosztowna kula w plot.
Przejrzalam watek prezentow na chrzciny na Forum Francuskim i Marguyu wspomniala, ze wszyscy tam po prostu daja forse. Czy to musi byc ta nudna koperta, czy bedzie w porzadku, jezeli kupie jakas skarbonke swinke i tam wrzuce szmal? I jezeli tak, to ile? Jestem troche splukana i nie chce przez chwile szastac. Ale nade wszystko nie chce dac wiecej pieniedzy niz daja inni w stylu stereotypowego Hamerykanina, odpalajacego cygara od studolarowych banknotow. No wiecie o co chodzi...
Hehe, u mnie teraz 3:40 rano a ja tu takie dylematy. Ratunku, pomozcie leserce zdrzemnac sie na chwile!
Obserwuj wątek
      • felinecaline Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 01.10.11, 17:55
        Ja sie waham.
        Francuzi to narod na wskros kartezjanski i symbolika tej lyzeczki moze do nich nie przemowic.
        Przychylalabym sie raczej do jakiejs zabawnej skarbonki wlasnie do ktorej bym wlozyla noooo - powiedzmy pol ceny owej lyzeczkitongue_out.
        Tylko trzeba w jakis sposob zwrocic uwage, ze skarbonka juz cos w sobie zawiera, bo moglaby zawedrowac gdzies na dno szafy, strych czy jako "prezent przechodni" do innego wlasciciela nawet.
      • felinecaline Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 01.10.11, 17:56
        WJa sie waham.
        Francuzi to narod na wskros kartezjanski i symbolika tej lyzeczki moze do nich nie przemowic.
        Przychylalabym sie raczej do jakiejs zabawnej skarbonki wlasnie do ktorej bym wlozyla noooo - powiedzmy pol ceny owej lyzeczkitongue_out.
        Tylko trzeba w jakis sposob zwrocic uwage, ze skarbonka juz cos w sobie zawiera, bo moglaby zawedrowac gdzies na dno szafy, strych czy jako "prezent przechodni" do innego wlasciciela nawet.
        A kiedy wreszcie wlasciwie, Kwiatuszku ty zakwitniesz po naszej stronie "Wielkiej Kaluzy
      • janou Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 01.10.11, 19:32
        Ja tez sie waham jak Feline,mimo ze to piekny prezent czesto konczy na wieki wiekow w szufladzie.
        Moja wnuczka lat prawie 8 dostala na urodziny takie cos, no nie wiem jak po polsku,(wysylam ponizej fotke z netu) i od prawie osmiu lat tego nigdy nie widzialamsad
        Tradycje powoli znikaja,rodzice preferuja cos bardziej praktycznego,albumy na fotki,ksiazki gdzie zapisuje sie kiedy pierwszy zab,kiedy zaczął chodzic itp.
        www.leboncoin.fr/arts_de_la_table/134518603.htm
        a moze cos tu;
        www.joli-cadeau.com/
    • kwiatek_leona Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 01.10.11, 20:28
      Dzieki, dobre dusze! Co do tego, ze prezent wyladuje na dnie jakiejs szuflady, nie mam najmniejszych watpliwosci smile. Rzeczywiscie pomysl Krzysztofa z wygrawerowaniem inicjalow nada prezentowi bardziej personalny charakter. Rozumiem wahanie Feline ale jako ze rodzice sa w dobrej komitywie z anglosaska kultura, powinno to jakos przejsc. Tak wiec dodam jeszcze skarbonke z jakims datkiem w srodku i czesc. Swoja droga pierwszy raz sie stykam z sytuacja, kiedy wolalabym aby moi przyjaciele byli choc troche religijni - zamowilabym medalik ze sw. Piotrem (maly grubas ma na ime Pierre) i mialabym z glowy. Ale i u nas w Hameryce tez juz nikt nie daje religijnych prezentow. Na chrzciny mojego siostrzenca (Jezu, jak ten czas leci, on wlasnie zaczal studia!) dalam mu biblie z jego imieniem wycisnietym zlotymi literami na okladce. Byl to jedyny tego typu prezent ale osiagnelam z gory zalozony cel: moja Mama dala mi na kilka miesiecy spokoj z nekaniem, zebym wrocila na lono Kosciola smile
      Jeszcze raz dzieki za rady i spadam, musze znalezc w internecie jakas skarbonke.
      Aaa, Feline, plan jest taki, zeby w lutym/marcu wyslac druga partie rzeczy, tym razem graty mojego meza z jego atelier a jakis miesiac pozniej wsadzic koty do klatek i wio na Frankereich. A w tym roku jeszcze postaramy sie tam dobic na krotki czas, kiedy uslyszymy, ze lajba z dobytkiem dobija do wybrzezy UK. Od tego momentu jakies 2-3 tygodnie pozniej graty podjada pod dom i bedzie sie mozna meblowac. Ale w okolicach wakacji 2012, lub krotko po nich, powinnysmy zaczac myslec o jakims malym zjezdzie, no?
    • metodiw Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 01.10.11, 21:17
      Przyznam Wam się, że nasza Niuśka miała rok temu uroczystość chrzcin, a w kwietniu roczkową i mimo że rodzice "standardowo' religijni, nikt nie bawił się w prezenty typu "pamiątka na całe życie lądująca na dnie szuflady". Owszem, dostała na chrzciny medalik z łańcuszkiem od chrzestnego, album na zdjęcia i pamiątki od chrzestnej, ale cała reszta to były zabawki, ubranka i kasa.
      Ja kazdorazowo "dopieszczam" jej pokój, kupując jakiś ładny gadżet, a tak w ogóle nikt z nas nie przywiązuje wagi do tzw. "pamiątek" i w ogóle durnostojek czy durnoszufladoleżek smile
      • kwiatek_leona Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 01.10.11, 22:43
        Faaajna lokomotywa - tez bym ja wygrawerowala swoimi inicjalami wink
        Meto, no niby prawda ale durnoszufladolezki maja jednak jakis wymiar symboliczny a o taki mi tu chodzi. No ale za to skarbonka bedzie praktyczna, nawet jezeli tylko jako podreczny bank, z ktorego tatus grubaska bedzie podbieral oszczednosci potomstwa smile
        • krzysztof_wandelt Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 01.10.11, 23:17
          od 1,5 roku jestem na etapie likwidowania rodzinnego, kawalerskiego mieszkania...
          wiele przedmiotow ktore towarzyszyly mi przez zycie mam teraz w swoim domu...
          maja dla mnie sentymentalne znaczenie - nawet noze i widelce nie stare ale i nie nowe, takie nietuzinkowe.
          ale szlag mnie trafia gdzie podzial sie moj RYNGRAF???!!! z grawerunkiem
        • metodiw Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 02.10.11, 12:23
          Jako, że nie jestem osobą religijną, nie przemawiają do mnie żadne prezenty o charakterze symbolicznym sad Albo coś ma wartość użytkową, albo zdobniczą, a jeszcze lepiej - obie naraz smile
          Nie lubię i nie kupuję przedmiotów typu "pamiątka". W przypadku uroczystości rodzinnych cierpnę na myśl o istniejących "listach prezentów okolicznościowych" sad
          Nie mam pojęcia, jakie obyczaje panują we Francji, ale u nas ludzie dzielą się na tych, którzy lubią mówić, co pragną otrzymac oraz na tych, którzy mówią "nie, nic nie chcemy" albo "kupcie cokolwiek" i potem prezent albo ląduje na dnie szuflady albo straszy na jakieś półce.
          W przypadku chrztu - zatem uroczystości o charakterze religijnym - najbardziej rodzicom chrzestnym pasuje dać dziecku jakiś przedmiot związany z kultem, natomiast pozostali gości nie mają tego obowiązku.
          Ja np. teraz kupiłam z niejakim wyprzedzeniem prezent na imieniny Anielki - komplecik własnych, małych sztucców, z których już korzysta. Może lepiej byłoby kupić małemu Piotrusiowi coś takiego (są ładne, w pudełeczkach) i ewentualnie na trzonkach wygrawerować mu inicjały? To będzie bardzo fajny prezent.
          • marguy Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 02.10.11, 13:17
            meto,
            bingo!!!
            Pamietam jak dzis, choc jeszcze dobrze nie mowilam, prezent na gwiazdke - malenkie sztucce Gerlacha, specjalnie dla mnie. Futeral byl szary i polyskujacy, a ja cala dumna, ze w koncu jem jak wszyscy. I bardzo pilnowalam tego, zeby nie odstawac od reszty. Zniknely lokcie ze stolu, podpieranie brody i inne 'grzechy'.
            Jeden z najwazniejszych prezentow w moim zyciu, ktory dal mi samodzielnosc.
                  • marguy Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 02.10.11, 21:27
                    hm... jak wam to wytlumaczyc.
                    Szukam sobie jakiegos przytulnego domku na wsi wszedzie poza Nord-Pas-de-Calais i Picardie.
                    Nie wiem czy zdajecie sobie, ale oprocz Ile-de-France, Paryza i Côte d'Azur, czynsze na polnocy sa najwyzsze. Za mieszkanie , za ktore tu place 500 euro, gdzie indziej zaplace polowe, a za 300 euro moge miec fajny domek.
                    No i wszystko zalezy od tego, ktory domek mi sie spodoba najbardziej oraz od tego czy dostane mieszkanie w upatrzonej rezydencji w Malo-les-Bains.
                    Na wiosne, jak psisko sie postarzeje, zrobie sobie rundke po Francji i cos wybiore.
                    • marguy Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 03.10.11, 00:32
                      Jest jeszcze jedna opcja - wrocic do Polski. Bardzo atrakcyjna pod wzgledem finansowym...
                      hm... tylko ta sluzba zdrowia...
                      Z drugiej strony, jestem zdrowa jak byk, a i nawet gdyby cos, to bedzie mnie bez problemu stac na pojscie prywatnie.
                      Konto bankowe i wszystko co dotyczy administracji, podatkow itp zostaloby we Francji.
                      no mowcie cos
                      • krzysztof_wandelt Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 03.10.11, 08:35
                        W Polsce w wiekszych aglomeracjach z prywatna sluzba zdrowia nie ma problemow, a wrecz odwrotnie smile
                        korzystaja z niej przedsiebiorcy wykupujacy dla pracownikow opieke oraz indywidualnii pacjenci. Opieka jest o niebo lepsza
                        Mozna tez zapisac sie do dobrego lekarza rodzinnego i jednoczesnie przeznaczac pieniadze na leczenie specjalistyczne, na ktore lekarz nie ma pieniedzy bo mu obcinaja stawke z roku na rok wink
                        Poczytaj:
                        www.egospodarka.pl/68388,Rynek-prywatnej-opieki-zdrowotnej-2010,1,39,1.html
                          • marguy Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 03.10.11, 13:01
                            Janou,
                            od 85 roku, ponad cwierc wieku z szescioletnia przerwa na voyages po swiecie.

                            krzysiu,
                            dziekuje za info,
                            moj problem polega bardziej na tym, ze po prostu nie znam systemu (jesli to mozna nazwac systemem). We Francji znam moje prawa i obowiazki, wszystko jest jasne, w Polsce jest z tym trudniej, bo (jak sie o tym przekonalam podczas 18miesiecznego pobytu) nawet podstawowe instytucje panstwowe dokladnie ich nie znaja.
                            • krzysztof_wandelt Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 03.10.11, 14:34
                              najprościej będzie kiedy zasiegniesz informacji ze zrodla
                              napisz do konsultanta, podaj podstawowe dane i o co ci chodzi i podaj nr telefonu
                              oddzwoni a ty rozmawiaj za darmo majac problem rozpisany na kartce wink
                              ---
                              problem maja u nas ludzie z minimalnymi dochodami, niedoubezpieczeni lub przy katastrofie zdrowia... tylko ze ten problem jest na calym swiecie!
                              nie maja problemu z drogimi badaniami i zabiegami ludzie z ulicy ktorzym koronarografie, zabiegi inwazyjne serca, rezonans itp robi sie z marszu - czy to zle czy dobrze nie mnie o tym decydowac, ale ludzie z kolejki roznie mowia.
                              ----
                              przykladowy link do pytaska:
                              www.medicapolska.pl/
                                • felinecaline Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 03.10.11, 21:16
                                  Ja z pewnoscia nie zdecyduje sie wrocic na stale i definitywnie.
                                  Z powodow zdrowotnych (kicura, bo ja mam zdrowie jak Margu, poza drobna bobologia.
                                  Z powodow spoleczno - politycznych glownie.Francja nie jest moze idealem, ale jednak tutejszy system socjalny polecam wszystkim, co do polityki to jest tak samo zgnila wszedzie, ale glowna zaleta tutejszego systemu to rozdzial Kosciola od Panstwa.
                                  Z powodow towarzyskich - nie tylko, ze zapuscilam tu korzenie ale i oplatalo mnie dzikie wino znajomosci, przyjazni i jeszcze wiecej.
                                  No i ze wzgledu na uroki pejzazu, zabytki, klimat wreszcie.
                                  Ale moge lawirowac miedzy Polska a Francja i tak chyba wlasnie bedzie, bo Kicur jest entuzjasta.
                                  • kwiatek_leona Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 03.10.11, 23:04
                                    Feline, swietnie Cie rozumiem, choc zamierzamy postapic akurat odwrotnie i po przeszlo 30 latach w US, zostawiamy korzenie, rodzine, przyjaciol, klimat i wszystko oprocz kotow i przenosimy sie do kraju, ktorego jezyka, polityki, systemow prawie nie rozumiemy. No ale przezornie nie sprzedajemy tu domu, co swiadczy o tym, ze jeszcze moze zostaly nam resztki rozumu smile
                                        • marguy Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 03.10.11, 23:48
                                          No wlasnie smile douce France.

                                          Rodzine mam tu i tam, tzn, w Polsce i Francji; przyjaciol rozsianych po swiecie.
                                          Znajomi we Francji? Coz, nasz wyjazd zadzialal jak naturalna selekcja - slabe wiezi puscily, mocne wzmocnily sie.
                                          Co do mnie samej, to - wbrew wszelkim pozorom - jestem stworzeniem malo stadnym, chadzajacym wlasnymi drogami i to solo. Wyjatkiem byl Stef, tez samotnik z natury i jeszcze bardziej insociable ode mnie, bo niesmialy.
                                          Szukam miejsca w korym bede miala swiety spokoj i cisze, i mysle, ze latwiej uda mi sie je znalezc we Francji. Gdy bede miala chec "na ludzi" to po prostu do nich wyjde, kontakty zawieram (jesli tego chce) bardzo latwo wiec sobie z nimi pogadam, posmieje sie, pouczestnicze w zyciu spolecznym itp. Zawsze jednak byla mi potrzebna mozliwosc odizolowania sie. W Polsce byloby to raczej trudne.
                                          • kasik68 Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 06.10.11, 22:22
                                            My raczej nie widzimy sie tu na starosc.
                                            Obaczym.
                                            Ale mnie sie marzy chalupa, w wiosce, gdzies w okolicach Jeleniej Gory.
                                            Ja jednak widze, ze te kontakty stad, nijak sie maja do naszych polskich przyjazni.
                                            Syn juz tam wrocil studiuje we Wroclawiu, ale nie wie jeszcze czy tam zostanie.
                                            Ciekawie jestsmile)
                                            • marguy Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 06.10.11, 23:55
                                              kasik,
                                              wydaje mi sie, ze mialas mniej czasu i sposobnosci na to zeby wrosnac we Francje.
                                              Mnie wybilo juz ponad cwierc wieku tutaj, studiowalam, dojrzewalam, pracowalam co dalo mi okazje do latwiejszego wsiakniecia w tkanke spoleczna. Jest takze rodzina meza, duza, zroznicowana zawodowo do tego stopnia, ze moglibysmy stworzyc samodzielne panstwo, bo sa w niej wszystkie zawody niezbedne do jego funkcjonowania smile
                                              Mysle, ze to samo moze powiedziec feline, ktora przyjechala tu jako dziewcze ploche i mlode, o wiele mlodsze ode mnie.
                                            • kwiatek_leona Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 07.10.11, 12:58
                                              "Ja jednak widze, ze te kontakty stad, nijak sie maja do naszych polskich przyjazni."
                                              Kasik, wydaje mi sie, ze to nie tyle kwestia miejsca, ile czasu. Najwieksze przyjaznie (przynajmniej ilosciowo) zawiera sie w szkole, czy na uniwersytecie a przyjaznie w wieku dojrzalym czesto maja raczej charakter bliskich znajomosci. Ludzie, z ktorymi teraz sie spotykamy nie bardzo moga konkurowac z psiapsiolka z lat nastoletnich, na ktorej ramieniu czlowiek szlochal, smial sie, z ktora wypalal po kryjomu pierwszego papierosa, czy wyciagal gumowa rurka fermentujace wino z gasiorka Taty, itd. Teraz sie idzie z ludzmi do restauracji, czy zaprasza do siebie i jest bardzo milo ale wielkich wspomnien do konca zycia z tego raczej nie bedzie. To troche tak, jak z ta staruszka, ktora pytana o najlepszy okres w jej zyciu, odpowiadala: Za okupacji niemieckiej, bo wtedy bylam mloda i zakochana.
                                              Nie wiem, czy powyzsze ma jakikolwiek sens ale bede sie tego trzymac smile
                                                • kasik68 Re: Frakcjo Francuska - ocencie czy to ma sens! 07.10.11, 19:54
                                                  Macie racje oczywiscie, ale ja pisalam tylko o nas, jako tym konkretnym przypadku.
                                                  Trudno nam sie bylo zadomowic, skoro bylismy na kilkuletnim kontrakcie, czylli z tylu glowy jest caly czas mysl o tymczasowosci.

                                                  Mam jednak wrazenie, ze Francuzi nie tak latwo sie zaprzyazniaja, co zreszta kilku z nich potwierdzilo, ba, byli wrecz zdumieni intensywnoscia naszych kontaktow z polskimi przyjaciolmi.
                                                  Sa czesto uwiazani jakimis konwenansami , brak im sponatnicznosci.

                                                  Kwiatku moje nastoletnie przyjaznie, widocznie przyjazniami nie byly..bo juz ich nie ma.

                                                  Najblizsi sa mi ludzie, ktorzy pojawili sie w moim zyciu, juz po narodzinach moich dziecismile)
                                                  Czyli stosunkowo pozno.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka