Dodaj do ulubionych

Kazda pliszka swoj ogonek chwali a my nasze miasta

30.08.09, 22:52

www.angers.fr/
i zwlaszcza polecam z kolumny po prawej stronie ekranu Decouvrir.
Tedy spacerek.
Obserwuj wątek
      • metodiw Re: Kazda pliszka swoj ogonek chwali a my nasze m 30.08.09, 23:15
        Polecam:
        www.dabrowa.pl/
        Oprócz oficjalnej strony miasta istnieje nieoficjalna smile Prowadzi ją mój były
        kolega z pracy. Jego miłość do Dąbrowy, cierpliwość w gromadzeniu informacji i
        robieniu zdjęć jest godna podziwu smile

        Przecież moje miasto nie jest zbyt atrakcyjne, a jednak moje... Mieszkałam już w
        czterech różnych miejscach, ale zawsze w Dąbrowie, tak jak moi rodzice,
        dziadkowie i niektórzy pradziadkowie smile

        Obejrzyjcie sobie na zdjęciach nasz Pentagon - fotogeniczna bestia!
      • metodiw Re: Kazda pliszka swoj ogonek chwali a my nasze m 30.08.09, 23:24
        O, tak... Nasza Sztygarka była niegdyś renomowaną szkołą smile Założona przez Staszica, przeniesiona z Kielc do Dąbrowy, bo to właśnie Staszic odkrył u nas złoża węgla. W ostatnich latach odnowiona, obok mieści się muzeum...

        Obecnie strasznie zeszła na psy sad
        Odkąd zaczęli likwidować kopalnie, zlikwidowali również w szkole kierunki górnicze i póki co nikt nie znalazł pomysłu na przyciągnięcie nowych uczniów. Podobno nabór skurczył się katastrofalnie sad
        A pamiętam, że jako dziewczyna mieszkałam na Kościuszki i rankiem widywałam całe grupy chłopców w mundurach, wędrujących pod górkę (bo Sztygarka na górce stoi) smile
    • metodiw Re: Kazda pliszka swoj ogonek chwali a my nasze m 30.08.09, 23:50
      Nasze najnowsze centrum handlowe:
      pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:8_listopada_2008_r._059.jpg&filetimestamp=20081111142423
      Pentagon, czyli Urząd Miasta:
      pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Urz%C4%85d_Miasta-DG.jpg&filetimestamp=20090423192653
      Z Wikipedii:
      pl.wikipedia.org/wiki/D%C4%85browa_G%C3%B3rnicza
      Właśnie mnie zatkało, bo przeczytałam listę najsłynniejszych dąbrowiaków i tam
      zgodnie wymieniono: Aleksander Zawadzki - Przewodniczący Rady Państwa PRL,
      Janusz Gajos - aktor, Zdzisław Marchwicki - najsłynniejszy polski "wampir"...
      • felinecaline Re: Kazda pliszka swoj ogonek chwali a my nasze m 23.09.09, 13:30
        Ja tym razem pochwale francuska TVizje a w szczegolnosci Journal de 13.00
        (Dziennik o 13.00).
        Powod: cotygodniowe cykle reportazowe "skadstam - oczymstam", w tym tygodniu i
        lada chwila ...mozemy wpasc w okolice Janou, bo pokazuja zamki Owerni.
        Niestety, nie znalazlam linka, ale Janou pewnie mnie wspomoze.
        A z mojej strony polecam wam np te:

        www.tf1.fr/jt-13h/magazines-semaine/a-la-rencontre-d-elevages-insolites-4422297.html
    • regata7 Re: Kazda pliszka swoj ogonek chwali a my nasze m 14.10.09, 21:58
      ech, poczułam się jak uboga krewna z tą moją kochaną Warszawą...smile
      Naprawdę ją uwielbiam, interesuję się historią, nigdy nie wybaczę
      przydupasom stalinowskim zabicia serca i duszy miasta, czyli
      postawieniem akurat tego pałacu kultury, akurat w tym miejscu,
      rozwalając całe centrum.
      Chociaz urodziłam się wiele lat po wojnie, to wyrosłam w kulcie
      przedwojennego miasta. Wiem, że to niepopularne, ale naprawdę lubię
      Warszawę. Szczególnie Żoliborz, Trakt Królewski, starą Pragę,
      cieszy mnie każda udana nowa inwestycja.

      Ale zazdroszczę Wam tych pięknych miejsc, w których mieszkacie.
      Jestem pod wrażeniem Waszych zdjęć. Muszę w końcu ruszyć doopę i
      skorzystać z otwartych wreszcie granic.

      Gdybyście miały zaproponować komuś podróż po Francji (autem, może z
      namiotem, może jakieś niedrogie hotele, bo kasę wolałabym wydawać
      na zwiedzanie i specjalności miejscowej kuchni i winnic), to byście
      poradziły? W programie musiałaby się znaleźć przejażdżka TGV, bo
      syn jest pasjonatem kolejnictwa smile
      • felinecaline Re: Kazda pliszka swoj ogonek chwali a my nasze m 14.10.09, 23:21
        No to ja Ci dam taki zarys: Ograniczasz sie do polowy Francji.
        To akurat dobra dawka na 3 tygodnie pobytu.Wyjezdzasz z Warszawy w kierunku na
        Swiecko.
        Niemcy przecinasz niemal poziomo kierujac sie na Saarbrucken, ktore jest
        miejscowoscia gdzie dawniej przebiegala granica. Radze zatrzymac sie na noc po
        przejechaniu gora 900 km, jesli prowadzi jedna osoba.
        Wjezdzasz do Francji autostrada A4 i...zaraz mozesz z niej zjechac, kierujac sie
        na BEZPLATRA Route Nationale w kierunku Reims.
        To piekne, stare, pelne zabytkow miasto, gdzie korobowao krolow Francji.
        Koniecznie zobacz przynajmniej katedre i Bazylike Swietego Remigiusza.
        Oczywiscie mam nadzieje, ze zabralas ze soba aparat fotograficzny i bardzo
        pojemna karte pamieci.
        Dalej jedziesz ta sama Nationalka do Epernay i zwiedzasz piwnice wytworni win
        szampanskich, proponuje Mercier i Moët & Chandon. Na koniec kazdej uczestniczysz
        w degustacjach, wiec dalej nie pojedziesz. Nastepnego dnia dotrzesz do Paryza,
        na ktory radze poswiecic conajmniej 3 dni i nie zawracac sobie glowy
        Disneylandami i podobnymi dooperelami.
        Z Paryza wyjedziesz, kiedy uznasz za stosowne, kierujac sie na Nationale 20 a
        potem w kierunku na Chartres, gdzie zwiedzasz katedre, dalej - Orleans, Potem z
        biegiem Loary zaliczasz kilka zamkow , co znow zajmie Ci ze 2-3 dni.
        Jedziesz sobie spokojnie, powolutku droga wzdluz Loary i pooooooooo-dziwiasz.
        Dojezdzasz do Saumur , jaka masz sily i ochote to zwiedzasz jak nie to dzwonisz
        do mnie, ze bedziesz za...no, godzine - do poltorej.
        Dojezdzasz, robimy impreze, na drugi dzien wypoczynkowo zwiedzamy miasto, potem
        mozesz nadac syna na TGV do Nantes, gdzie go odbierzemy i pojedziemy sobie nad
        Ocean.
        Pobyczymy sie jakies 2-3 dni, postaram sie pokazac Wam co najfajniejsze rzeczy.
        Wracamy do Angers, odpoczywacie dzien (degustacje okolicznych plodow winnic) i
        proponuuje wyjazd do St Malo, stamtad zaliczyc Mont St Michel, "Plaze Desantu
        1944", koniecznie stare miasteczko portowe Honfleur, moze Deauville/trouville,
        skad powrot w kierunku Saarbrucken.
        Jesli syna to pasjonuje mozecie zaliczyc Muzeum Bitwy pod Verdun i wreszcie
        docieracie spowrotem do Saarbrucken skad jedziecie znowu wpoprzek Niemiec w
        kierunku na Swiecko.
        Po powrocie bierzesz jeszcze tydzien urlopu i odpoczywasz.
        Pasuje?
                      • janou Re: Kazda pliszka swoj ogonek chwali a my nasze m 02.11.09, 13:30
                        Jakos nie mialam humoru(nie wiedzac co sie stalo matce zalozycielce
                        sad na wklejanie fotek,oto Place de Jaude w Clermont Ferrand w
                        ostatni czwartek29.10.09,tlumy na tarasach a pogoda jak sierpniuwink
                        ps.marguyu a Twoje fotki o Lille i polnocnej Francji,co my(maz i ja)
                        nie znamy,bo na polnoc od Paryza to dla nas biegun polnocnybig_grinbig_grinbig_grin
                        https://img81.imageshack.us/img81/4659/p1160108.jpg
                        https://img526.imageshack.us/img526/8355/p1160112.jpg
                        • felinecaline Re: Kazda pliszka swoj ogonek chwali a my nasze m 02.11.09, 14:21
                          Janou, my obiedwie takie "Polko-Francuzki to powinnysmy do
                          tej "mekki" polakow we Francji na piesza pielgrzymke sie wybrac ;-D
                          Nawiasem mowiac: "wyemigrowala" tam moja kuma sprzed lat,
                          sympatyczne malzenstwo polsko - francuskie i jednoczesnie polsko -
                          bretonskie albo jak kto woli polsko - korsykanskie (bo maz Kumy
                          jest pol Bretonem pol korsykancem.
                          Slad po nich niestety zagional a ja tesknie za Ich synkiem, ktory
                          majac 5 lat zdeklaroal sie jako moj "nrzeczony".
                          • marguyu Bienvenue chez les ch'tis ;) 02.11.09, 22:16
                            Niesfrancuzialym wyjasnie, zec ci wszyscy nieszczesnicy
                            zamieszkujacy centralna, wschodnia, zachodnia i poludniowa Francje
                            mysla, ze u nas na polnocy niedzwiedze polarne podaja w bistrach
                            kawe, a z nas, mieszkancow polnocnego departamentu zwanych ch'tis
                            (czytaj szti) robia sobie niecne zarty.
                            No coz, taki to juz los tych biednych ludzi, ktorzy sa skazani na
                            dozywotnie picie wina. MY mamy takze i piwo, bo Flandria to kraina
                            tysiaca browarow. smile

                            Oto kilka fotek ze stolicy poludniowej Flandrii - Lille.
                            Wiecej jest w galerii, a najwiecej na blogach, szczegolnie na
                            photomar.

                            [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ub/gf/klp5/VEda0X9rmqddAFWuSX.jpg[/img]


                            [img]https://https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ub/gf/klp5/fb0lJqgkSkl2b5CaqX.jpg[/img]


                            [img]https://https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ub/gf/klp5/lFisDGCuqIKAGfBsTX.jpg[/img]


                            [img]https://https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ub/gf/klp5/3KibGUGg380MpKMkxX.jpg[/img]


                            [img]https://https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/ub/gf/klp5/Z7f1rT2fb2DT5cDgyX.jpg[/img]
                              • felinecaline Re: Bienvenue chez les ch'tis ;) 05.11.09, 21:01
                                Troche mi te fotki Twojego Lille przypominaja Place Ducale w Charleville -
                                Mezières w Ardenach, wiec tez juz na niemal "zapadlej polnocy". Plac piekny,
                                wspolczesny Place de Vosges w Paryzewie z podobna architektura.
                                To tam zaczela sie moja "francuska epopeja" - pierwsze wakacje we Francji i
                                absolutne oczarowanie, zawrot glowy i w ogole niewiedziec co, oszolomienie
                                kompletne i zaszczepienie przez Ciotke milosci do Ludwikow. W czasie tych
                                samych wakacji "zaliczylam" jeszcze oprocz Paryza i Ch-M Sedan, kawaleczek
                                osciennej Belgii gdzie niegdys, w dziecinstwie wujek chadzal tajemnymi sciezkami
                                i kupowal taniej papierosy z nadzieja sprzedania ich po "drogiej" francuskiej
                                stronie. Nadzieja Go zawiodla sromotnie, bo bande dzieciakow postraszyli i
                                pogonili celnicy i wujcio swoje papierosy zgubil po drodze.
                                Byla tez wycieczka do Reims, Epernay, Amiens, Deauville (gdzie wtedy mieszkaly
                                moje 2 kuzynki).
                                Tysiac wrazen co dnia- nie do zapomnienia.
                                • marguyu Re: Bienvenue chez les ch'tis ;) 05.11.09, 21:24
                                  Belgia ktora znam, to podzielona miedzy Francja i Belgia Flandria,
                                  ktora tak dobrze spiewa Brel. Trudno o lepszy opis nieba nad
                                  Hazebrouck, Godewaersvelde, Ingeland, Zuytpenne i innymi
                                  miasteczkami noszacymi 'typowo' francuskie nazwy wink

                                  www.youtube.com/watch?v=-oBeMx-Ilcg
                                  Le plat pays
                                  by Jacques Brel
                                  Avec la mer du Nord pour dernier terrain vague
                                  Et des vagues de dunes pour arrêter les vagues
                                  Et de vagues rochers que les marées dépassent
                                  Et qui ont à jamais le cœur à marée basse
                                  Avec infiniment de brumes à venir
                                  Avec le vent de l'est écoutez-le tenir
                                  Le plat pays qui est le mien

                                  Avec des cathédrales pour uniques montagnes
                                  Et de noirs clochers comme mâts de cocagne
                                  Où des diables en pierre décrochent les nuages
                                  Avec le fil des jours pour unique voyage
                                  Et des chemins de pluie pour unique bonsoir
                                  Avec le vent d'ouest écoutez-le vouloir
                                  Le plat pays qui est le mien

                                  Avec un ciel si bas qu'un canal s'est perdu
                                  Avec un ciel si bas qu'il fait l'humilité
                                  Avec un ciel si gris qu'un canal s'est pendu
                                  Avec un ciel si gris qu'il faut lui pardonner
                                  Avec le vent du nord qui vient s'écarteler
                                  Avec le vent du nord écoutez-le craquer
                                  Le plat pays qui est le mien

                                  Avec de l'Italie qui descendrait l'Escaut
                                  Avec Frida la Blonde quand elle devient Margot
                                  Quand les fils de novembre nous reviennent en mai
                                  Quand la plaine est fumante et tremble sous juillet
                                  Quand le vent est au rire, quand le vent est au blé
                                  Quand le vent est au sud, écoutez-le chanter
                                  Le plat pays qui est le mien.
                                  • felinecaline Re: Bienvenue chez les ch'tis ;) 05.11.09, 21:37
                                    No ladnie! A wlasciwie pieknie! Jak wszystko, co spiewal Brel.
                                    Ale majac litosc a wlasciwie poszanowanie dla naszych niefrankojezycznych
                                    trzebaby znow jac sie tlumaczenia.
                                    Tylko za kazdym razem mam wrazenie, ze spod mojej klawiatury wydobywaja sie
                                    jakies karykatury (rym niezamierzony) oryginalow.
                                    Ci nasi "bardowie" jednak sa nie do nasladowania...
                                    Ja ze wzgledu na slaskie pochodzenie wyjatkowym sentymentem darze jeszcze Pierre
                                    Bachelet'a i jego "Corons".
                                    Dam to na "dobranoc".

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka