Raczkowanie i pierwsze kroki...

27.07.07, 21:01
Martwię się trochę o mojego 9-mies. synka. Otórz od ok. 2 tyg. raczkuje i
chodzi trzymany za rączki. Jednak raczkowanie nie jest "symetryczne". Chodzi
o to, że w czasie raczkowania ładnie ustawia naprzemian rączki i prawą nóżkę
na kolanku, natomiast lewą nóżkę podwija i raczkuje jakby tą lewą nóżką na
stopie. Pomaga mu to, bo wówczas może się lepiej odepchnąć, a na kolanku mu
się śliska, jednak martwię się czy takie nierówne ustawianie nóżek nie
świadczy o czymś złym? Dodam, że synek prowadzony za rączki również tą lewą
nogę ustawia jakby zgiętą lekko w kolanie i na paluszkach. Czy to normalne?
Czy to się "wyrobi". Kiedy jednak sam stoi przy stole lub tapczanie - stopy
stawia całe na podłodze. Muszę powiedzieć, że za namową naszej pani doktor
nie zrobiliśmy małemu USG bioderek, bo zdecydowanie nam odradzała, twierdząc,
że synek super odwodzi bioderka. Teraz martwię się czy oby wszystko w
porządku... Proszę o poradę.

    • barbara.skrzynska Re: Raczkowanie i pierwsze kroki... 30.07.07, 08:50
      Witaj Mamo malgo!. Twój synek ma jeszcze bardzo ograniczone możliwości
      motoryczne. Raczkowanie u dzieci wygląda bardzo różnie.Sposób jaki znalazł Twój
      synek jest widocznie dla niego najwygodniejszy. Czy to jest Twoje pierwsze
      dziecko? Obserwuj dalej. Przestrzegam jednak przed zachęcaniem do chodzenia.
      Dziecko samodzielnie zaczyna chodzić wtedy, kiedy czuje że ma dość siły i
      sprawnosci. "Pomaganie" mu może wpływać niekorzystnie nie tylko na nóżki ale i
      na kręgosłup. Pozdrawiam
      • mala_malgo Re: Raczkowanie i pierwsze kroki... 30.07.07, 09:59
        Tak to moje pierwsze dziecko. Nie zachęcam go specjalnie do chodzenia, on sam
        już dochodzi-raczkuje do każdego miejsca i wstaje na nóżki jak tylko ma się na
        czym wspiąć. Boję się tylko czy takie nierówne chodzenie i raczkowanie nie
        świadczy o jakiś zaburzeniach? Czy ma sens teraz robić USG bioderek, czy raczej
        wszystko jest w porządku i poczekać? Boję się i jestem zła na naszą pediatrę,
        że nam odradziła to USG. Byłabym spokojniejsza. Dziękuję.
      • mala_malgo Re: Raczkowanie i pierwsze kroki... 30.07.07, 18:07
        Odpisałam na Pani post i czekam na rady. PS. Mój nick to: mała małgo :-) wiem
        że trudno to zgadnąć :-) sredecznie pozdrawiam i dziękuję!
        • barbara.skrzynska Re: Raczkowanie i pierwsze kroki... 31.07.07, 09:51
          Witaj Mamo Malgo!. Takie raczkowanie jest charakterystyczne dla bardzo wielu
          dzieci. Wiem, że to trudner, ale zalecam odrobinę cieprliwości. Jak za miesiąc
          będziesz się niepokoić - napisz. A może chcesz się z nami spotkać w Akademii
          Zdrowej Stopy jeśli chcesz to podaj miasto w którym mieszkasz a ja Ci podam
          kiedy będziemy na badaniach w Twojej okolicy. Ja zgadzam się z lekarką.
          Podrawiam
          • mala_malgo Re: Raczkowanie i pierwsze kroki... 31.07.07, 12:42
            Rozumiem z Pani odpowiedzi, że nie mam się przejmować tym, że w wieku 6 tyg.
            nie poszliśmy na USG bioderek, skoro lekarka odradzała? Podniosła mnie Pani na
            duchu :-) Moje miasto to RAWICZ w woj. wlkp. Tutaj raczej Was nie będzie ale
            może w Lesznie lub Poznań, Wrocław? Dziękuję i pozdrawiam.
            • barbara.skrzynska Re: Raczkowanie i pierwsze kroki... 01.08.07, 07:52
              Witaj! Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu, że zwracam się do Ciebie
              per Ty. Przyjełam taką zasadę, bo wydaje mi się, że tak jest sympatyczniej.
              Troszkę mnie zaskoczyłaś tymi bioderkami. Do tej pory nić o nich nie pisałaś.
              Ja osobiście uważa, że w sprawie narządów ruchu najlepsze są kontakty z
              ortopedą dziecięcym. Jeśli chodzi o Akademię Zdrowej stopy to we Wrocławiu
              jesteśmy 18 i 19 sierpnia w Pasażu Grunwaldzkim, w Poznaniu 29 i 30 września w
              Starym Browarze i ponownie we Wrocławiu 20 i 21 października w CH Arkady
              Wrocławskie Pozdrawiam
              • mala_malgo Re: Raczkowanie i pierwsze kroki... 02.08.07, 12:36
                W tym momencie to ja czegoś nie rozumiem. Przecież już w pierwszym poście
                napisałam o bioderkach - że nasza pediatra nam odradziła USG!!! a Pani w
                odpowiedzi napisała, że się zgadza z naszą lekarką. Więc już nie wiem, jaka
                jest Pani opinia na temat bioderek... ??? Zrozumiałam z Pani odpowiedzi, że USg
                nie jest takie ważne jesli synek db odwodzi bioderka, a teraz to już w ogóle
                nie wiem o co Pani chodzi w swoich wyjaśnieniach? W pierwszym pytaniu napisałam
                o wszystkim, a Pani mi teraz wyskakuje, że o niczym nie wiedziała... O co
                chodzi???
                • barbara.skrzynska Re: Raczkowanie i pierwsze kroki... 02.08.07, 12:57
                  Teraz to ja nic nie rozumiem. W 1 poście napisałaś, że odradzono usg bo "super
                  odwodzi bioderka" Czy łączysz sposób raczkowania z "bioderkami"? Dla mnie to
                  były zupełnie różne sprawy. Uważałam, że sprawa bioder została rozstrzygnięta
                  przez lekarkę.
                  • mala_malgo Re: Raczkowanie i pierwsze kroki... 02.08.07, 21:08
                    Zastanawaiam się właśnie czy sprawa raczkowania może mieć coś wspólnego z
                    bioderkami! Niby lekarka stwierdziła kiedy synek był malutki, że jest super,
                    ale USG robią wszyscy wookoło i boję się czy oby na pewno jest Ok. To jedyne
                    badanie, którego synek nie miał robionego, a że trochę "inaczej" raczkuje to
                    pomyślałam, że może można to powiązać z bioderkami... Nie znam się na motoryce
                    chodu i nie mam pojęcia czy te 2 sprawy (raczkowanie + bioderka) w ogóle można
                    łączyć. Zadziwiło mnie tylko w Pani którejś z kolei odp., że niby ja nie
                    wspominałam nic o bioderkach, a już w 1-szym poście o tym pisałam. To jak to
                    jest z tymi bioderkami? Może to mieć coś wspólnego z obecnym raczkowaniem
                    synka? DZIĘKUJĘ!!!
                    • barbara.skrzynska Re: Raczkowanie i pierwsze kroki... 06.08.07, 09:53
                      Kosultowałam się jeszcze z innymi ortopedami. Uważają sposób raczkowania za
                      naturalny rozwojowy i potwierdzają, że dobrze jest udać sie do ortopedy.
                      Pozdrawiam
                    • barbara.skrzynska Re: Raczkowanie i pierwsze kroki... 09.08.07, 11:35
                      uwaga zmienił się harmonogram badań trzeba sprawdzać na stronach
                      akademii
    • barbara.skrzynska Re: Raczkowanie i pierwsze kroki... 06.08.07, 07:29
      Witaj MalaMalgo! Bardzo dobrze rozumiem Twój niepokój. Myślę, że najlepszym
      rozwiązaniem będzie jednak wizyta u ortopedy dziecięcego. Według mnie, to jest
      specjalista od tego rodzaju problemów. Napisz, czy się zdecydowałaś. Pozdrawiam
      • mala_malgo Re: Raczkowanie i pierwsze kroki... 11.08.07, 17:06
        Witam. Właśnie wróciłam z wczasów. Nie zdecydowałam się jak do tej
        pory na konsultację u ortopedy ponieważ stwierdziłam, że martwię się
        może do przesady. Dodam, że ostatnio synek zaczyna raczkować
        zupełnie "normalnie" - prawidłowo! Czasem pomaga sobie tą lewą nóżką
        a czasem raczkuje na obu kolankach, więc myslę, że idzie ku dobremu.
        Prawdopodobnie jest mu tak wygodniej, bo dużo szybciej się
        przemieszcza.
Pełna wersja