kubona
30.11.07, 21:41
witam, mam problem z synem i opinia ortopedy.
ortopeda do którego wybrałam się po porade stwierdził u syna (2
lata, 8 miesięcy)znaczną kolsawośc kolan - 7,5 cm, mierzył na
leżaco, przy złączonych kolanach i rozsunietych kostkach)i stopy
płasko koslawe. do tego zauważył skrót kończyny dolnej 1cm.
juz na tej pierwszej wizycie zalecił buty ortopedyczne - wkładka
supinujaca tyłostopie, obcas Thomasa z wydłużoną indozą, wyrównanie
skrótu kończyny o 1 cm. - do tego siadanie po tureckui chodzenie na
palcach i pietach. zalecił tez rtg przed nastepną wizyta.
zdjęcie rtg wykazało, że dziecko ma dyspazje stawu biodrowego (a w
por preluksacyjnej byłam nim 5 razy i nikt nic takiego nie
mówił!!!!, tylko ok roku na moją sugestię dotycząca zbyt mocno
zuzytych pdeszwach butów od wewnętrznej strony zrobiono mu rtg. nie
zalecono leczenia, jedna panewka była minimalne mniej wykształcona,
jednak wciąz w granicach normy.)
nakazał nosić buty, ćwiczyc, zmienić diete, czyli odchudzić, i dbac
by siedział tylko po turecku.
skad ta krótsza noga? (podczas mierzenia stopy do butów okazało się,
ze równiez stopa jest mniejsza o 0.5 cm,
lekarz wymierzył katy na zdjęciu rtg -w obu biodrach w pozycji A_P
45stopni, wpozycji Diunna, jedno biodro 45, drugie 35 stopni.
wspominał tez cos o antetorsji, jednak byłam zdenerwowana i nie
pytałam już co to oznacza. czy ta dysplazja jest znaczna?
istnieją inne formy leczenia?
czy dziecko ma nosic buty "czynnie" czyli chodzić w nich, czy
wystarczy samo to, ze ma je na nogach? nosi je od 4 dni, a w dalszym
ciagu po nałożeniu nieruchomieje w fotelu i wstaje jak naprawdę
musi....
siada na razie tylko w siadzie rozkrocznym, po turecku , zwłaszcza w
butach ortopedycznych nie siada, i nie wiem jak go do tego nakłonic,
ćwiczyc tez nie chce, patrzy na nas jak na wariatów, gdy wymyslamy
mu coraz to inne zabawy, by tylko zaczął chodizc na palcach.
dziekco od urodzenia rehabilitowane, ze względu na WNM< wciąz pod
opieka por rehabilitaacyjnej, oni twierdza ze jeszcze pól roku, a
nawet rok mozna spokojnie obserwowac, i nie męczyć dziecka butami,
pediatra równiez twierdzi, ze na buty jeszcze nieco za wczesnie....
zupełnie już nie wiem co robić, martwi mnie ta krótsza noga,
dysplazja której podobno wczesniej nie było.
przepraszam, ze ten post taki chaotyczny, chyab o niczym waznym nie
zapomniałam?