Dodaj do ulubionych

Villa Vivian, Zajazd Ustowo, Gościniec pod Aniołam

12.10.09, 09:20
Witam! Czy ktoś miał w tyc miejscach wesele bądź gościł tam na weselu? Proszę
o opinie. Nie wiem na co się zdecydować. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • kingakosiorek Re: Villa Vivian, Zajazd Ustowo, Gościniec pod An 10.01.10, 22:32
      ewela985 napisała:

      > Witam! Czy ktoś miał w tyc miejscach wesele bądź gościł tam na weselu? Proszę
      > o opinie. Nie wiem na co się zdecydować. Pozdrawiam.

      RADZIMY TRZYMAC SIE Z DALA OD TEGO MIEJSCA!!!!
      mielismy tam wesele w zeszlym roku i niedojze nas okradli i oszukali, zepsuli
      cale wesele w trakcie to w dodatku na drugi dzien jak chcielismy grzecznie
      porozmawiac i wyjasnic polubownie sytuacje od samego progu wlascicielka
      wyskoczyla do nas z buzia zanim jeszcze zaczelismy skarzyc sie i wyjasniac co
      zauwazylismy wyzwala nas KLIENTOW! zamiast wysluchac wogole nie zrozumiala dla
      nas sytuacja. naprawde dluga historia jezeli ktos chce znac szczegoly prosze
      bardzo napisaac o odpowiem i dodam nasze odczucia i 60ciu gosci,ktorzy zostali
      przez wlascicielke nazwani klamcami wszyscy! bo powiedzieli nam na drugi dzien
      ze kelnerzy zabierali wodki ze stolow nawet jak byla jeszcze polowa i pzynosili
      druga nowa a tamta juz nie wracala itp....nie wspominajac o tym ze na zapleczu
      widzieli jak byly przelewane spoko wszystko da sie zrozumiec ale bez przesady
      sporo gosci nie pilo bo prowadzilo auta a wlascicielka w dodatku smiala nam
      powiedziec ze goscie byli pjani!? zenujace co to za argument i jaki ma tupet by
      mowic cos takiego klientom i jeszcze do pary mlodej wyskoczyla z krzykiem ze co
      my moglismy widziec jak bylismy pjani....a prawda jest taka ze oboje nie bardzo
      pijemy a w dodatku bylismy zbyt zestersowani i zajeci goscmi by tkanc
      alkohol...ale probowala sie bronic a na koniec gdy stwierdzilismy ze nie ma
      mozna z ta kobieta porozmawiac i ze jest zwykla oszustka niestety wraz z corka -
      powiedzielismy ze skoro tak to dobrze okradly nas ale wszyscy goscie widzielico
      sie dzieje i powiedza innym jak u vivian traktuja klientow no co
      odparla....zapamietam to do konca zycia! MAM WAS W DUPIE MAM KOMPLET NA NASTEPNY
      ROK!zalujemy ze nie mielismy czym nagrac tej zenady..ale w zyciu bysmy nie
      pomysleli UFALISMY TYM LUDZIOM i wierzylismy ze to bedziemy mieli co wspominac d
      okonca zycia bo wesele jest raz!!! i zranili nas na zawsze psujac jeden z
      najpiekniejszych dni zycia!!!aa i mielismy placic na drugi dzien a co wyszlo
      kelnerka przed 12 sta w nocy jeszcze przed oczepinami podeszla do nas i kazala
      zaplacic za wesele SZOK! my ze chcemy z wlascicelka rozmawiac ....wlascicelka na
      to ze ja to nie obchodzi i ze to normalne ze placi sie na weselu jak nie to ona
      wywala gosci - ROZUMIECIE TO! nie chcelismy psuc zabawy gosciom bo jakby to
      wygladalo...no problem z kad teraz wziasc tyle tysiecy masakra bank zamkniete no
      i STWORZYLI NAM KOSZMAR! a jak mowilismy ze zawsze placi sie na drugi dzien po
      wstaniu a nawet niektore restauracje daja czas ale to rzadko to ona ze czasy sie
      zmienily i nikt juz tak nie robi - ta jasne....czasy sie zmienily i a villa
      vivian to oszusci. jedzenie bylo podawane najpierw panom potem paniom - masakra
      i nie wazne jak siedzialy....i zamowilismy 3 pietrowy tort jak wychodzilismy na
      koniec konca z goscmi to byly prawie 2 pietra a rano nie dostalismy nic mial byc
      zapkowany na co wlascicelka cytuje- ze swiadek zezarl tort na samym poczatku
      jak go przyniesli!!!poprostu brak slow a my juz nie mamy sily sie denerwowac bo
      przezywalismy to dlugo jak podle nas potraktowano ale oliwa sprawiedliwa.....a i
      jedzenia tez nie zostalo nic a nawet na poczatku jak zasatnawialismy sie czy tam
      robic - wtedy wlascielk abyla milutka i kochana zapewniala nas ze jedzienia jest
      w brud i bardzo duzo zawsze zostaje nawet jak ludzie jedza duzo...a my
      dostalismy 2 male pojemniki w jednym rybe w drugim troce miesa a gdzie reszta?
      no kelnerzy wracali do domu z reklamowkami - fajnie na zdrowie wiadomo ze zawze
      sie bierze ale gdzies sa granice i jak brac to tak by nikt nie spostrzego ....aj
      szkoda slow.
      jakies pytania prosze pisac to odpowiem
      i zyczymy z calego serce udanego slubu i wesela!!!!by nic ani nikt Wam tego nie
      zepsol! :)i kochajcie sie szczerze i na cale zycie robaczki :)
      • zebra.3 Re: Villa Vivian, Zajazd Ustowo, Gościniec pod An 11.01.10, 14:04
        a to dziwne Kingo...chyba pomylilas lokale!!!Ja najpierw bylam tam na dwoch
        weselach i bylo rewelacyjnie i bezproblemowo ze postanowilam zrobic tam swoje:)i
        bylo super bez zadnego problemu rozliczylismy sie w piatek przed weselem pomimo
        iz umowa mowila ze nalezy rozliczyc sie do 24 w dniu wesela:)ale nie chcialo nam
        sie nosic tych pieniedzy przy sobie...a samo wesele rewelacja!!!goscie
        wspominaja do tej pory mimo ze bylo w maju:)obsuga byla swietna uwijali sie
        bardzo sprawnie i nie zginela nam ani jedna butelka wodki bbaaa...zostalo sporo
        i oddali lacznie z koncowkami:)kierowniczka sama zaproponowala zebysmy wzieli
        jedzenie...spakowala nam wszystko co sie nadawalo do jedzenia...Ja osobiscie
        POLECAM TEN LOKAL!!!!!!
        • kingakosiorek Re: Villa Vivian, Zajazd Ustowo, NIE POLECAM!!! 11.01.10, 21:04
          jaki zbieg okolicznosci ze po paru zaledwie dniu od wyslania przezemnie postu
          znalazla sie "niby"kelnerka ktora byla na weselu....podalam imie i nazwisko by
          nie dostac odpowiedzi ze jestem z konkurencji ktora probuje zaszkodzic Villi
          Vivian co czytalam na innych forach gdzie klienci skarzacy sie na to miejsce
          byli oskarzani o to ze sa z konkurencji i klamia.
          to jest nasze zdanie i naszych gosci się bronią jak tylko mogą
          i skoro ktos twierdzi ze 50cioro gosci klamie to gratulacjie za profesjonalizm
          bo ta sprawa wyszla do piero na drogi dzien. nie pisze tego by walczyc na forum
          bo to nie oto chodzi to jest RECENZJA Z NASZEGO WESELA I OPINIA GOSCI.
          jedni sa zadowoleni a drudzy nie my CZYJEMY SIE OSZUKANI i nic tego nie zmieni
          wiec jezeli ktos jest zadowolony z tego lokalu to jego szczesicie - my takiego
          nie mielismy i niech napisze ze lokal dla niech jest ok a nie neguje nasze
          prywatne odczucia i przezycia bo to wyglada zdecydowanie na odwet Villi Vivian a
          nie osob postronnych, szczegolnie ze maja oni duze znajomosci a jeden kryje
          drugiego i nie mam zamiaru walczyc pragne tylko poinformowac jak zostalismy
          potraktowanii podzielic sie nasz historia a kazda historia jest inna , ktos inny
          moze byc zadowolony a goscie moga nie spostrzec tego co sie dzieje - bo to co
          sie dzial wyplynelo z ust kilkorga osob dzien po..... my wiemy swoje i nie
          chodzi o pieniadze bo zadne pieniadze ani zadna rzecz nie przywroci nam tego
          jedynego w zyciu dnia! ktory Villa Vivian nam odebrala pozatym wystarczylo
          wysluchac naszych racji i przeprosic a nie unosic sie do nas z buzia i krzyczec
          na KLIENTA! co uwazam za szczyt a juz tekst wlascicielki Villi Vivian ze -
          cytuje " mam was w dupie bo mam komplet na przyszly rok " swiadczy sam za
          siebie. tak dla scislosci nie bede odpowiadala na zadne zarzuty Villa Vivian
          sprawdza forum calyczas i nie trudno jest wystawic dodatkowa opinie negujaca -
          szczegolnie ze maja w tym wprawe heh, nieźle napisałaś ...tak czy siak to byl
          nasz dzien zaufalismy Villi Vivian w 100% I DZIEKI VILLI VIVAIN NA USTOWIE
          ZAPAMIETAMY TEN DZIEN - WESELS(bo slob byl przecudowny) JAKO NAJGORSZY a
          powienin to byc najpiekniejszy dzien w zyciu bo tak dlugo na to czekalismy i nic
          ani nikt nie cofnie czasu i nie naprawi tej goryczy jaka w pozostawila w nas
          Villa Vivian co do swiadka to jezeli naprawde jest Pani kelnerka to pomylila
          Pani wesela bo swiadek na temat niekompetencji Villi Vivian mial nam wiele do
          powiedzenia.... pozatym poprosilam zeby w zadnym wypadku nie podano mi na
          poczatku wodki jak wita sie pare mloda bo nie wolno mi pic alkoholu i po wodce
          bedzie mi niedobrze....podano mi wodke i mlodemu tez....na moje pytanie czemu
          tego nie dopilnowano uslyszalam ze pomylili wesela...a to moze ten Pani opis to
          tez pomylka wesel? no i niestety wymiotowalam potem i bylo mi niedobrze na co
          wlascicielka ze powiedzial ze nie moze nic z tym zrobic bo juz sie stalo a jak
          ja na to ze prosilam i ze powinno to byc dopilnowane - to przeciez nie takie
          trudne!- uslyszlam na drugi dzien ze ze mnie to sie kelnerzy smiali ze ja
          biedulk awodki pic nie moge -przykro mi ze wzgledy zdrowotne sa smieszne jakbym
          dostala ataku bo mam chore serce i potrzebna byla by karetka to dopiero bylo by
          im do smiechu... nie wspominajac ze villa vivain po zaplacie traktuje klientow
          jak tylko chce....a bylo tak milo i zarzekali sie ze wszelkich szczegolow
          dopilnuja ale to bylo przed....
          Jezeli Villa Vivian byla by kompetentnym partnerem do wspolpracy i pewnym
          zaufania domem goscinnym z profesjonalna obsluga i podejsciem do klienta na
          wysokim poziomie nie uslyszeli bysmy tylu obelg i nie nie bylo by odp. typu O CO
          MI CHODZI przecie to taki swietny lokal! tylko ludzie postronni pisali by ze sa
          w szoku i ze roznie bywa ale dla nich bylo ok, a sami villa vivain stwierdzila
          by ze jest jej przykro ze mamy takie odczucia i ze staraja sie jak moga a
          tu?....odp ZARZUCAJACE mi i gosciom klamstwo wiec prosze samemu pojsc po rozum
          do glowy...i wszystkim Mlodym Parom duzio milosci i jak ktos szuka swietnego
          fotografa to polecam Pana Daniela Szysz www.danielszysz.pl/ pelen
          profesjonalizm, kreatywnosc na najwyzszym poziomie i przemily czlowiek :)










          • zajazdustowotooszusci Re: Villa Vivian, Zajazd Ustowo, NIE POLECAM!!! 17.08.13, 20:55
            Zaczne od właścicielki, która jest najgorza naciagaczką i oszustką jaka spotkałam, byłam świadkowa młodych i we wszystkich z nimi uczestniczyłam.Właścicielka opowiadać umie bajki i to tak że młodzi sie dali namówic, ale juz przy drugim spotkaniu podawala inne informacje niz ustalano na pierwszym.Po trzecim spotkaniu młodzi zaczeli ja nagrywac bo na kazdym kroku próbowała oszukać,a zaliczka juz byla zaplacona podawała inne cenny, raz napoje i owoce wchodzily w koszta na innym spotkaniu by sami kupili, raz ze trzy dania raz ze dwa i doplaty, za wszystko doplaty, jak mlody powiedzial ze innaczej ustalali to ich wyzwala i wyszla z sali zeby za chwile wrocic i powiedziec ze ja ponioslo.Mloda juz nie chciala robic tam wesela a ta larwa wlascicielka ze nie odda ani grosza.Na poczatku mowi hipnotyzujaco a potem trzeba jej tak pilnowac bo na kazdej jednej rzeczy chce oszukac.Naobiecywala złote gory,np placimy za dekoracje 600zł i ona zamawia profesjonalna dekoratorke i podala nazwe fimy jaka dekoruje i jak pieknie, zadzwonilismy do tej firmy i pani powiedziala ze raz dekorowala dla zajazd ustowo ale naużerała się z właścicielką i ta jej nie chciala zaplacic i juz nigdy tam nie pojedzie i dekorowala tam 2 lata temu. Poszlismy zobaczyc inny slub miesiac wczesniej i tam prawie nic dekoracji nie bylo, jakas tandeta na scianie za mlodymi, zwylke serwetki i szklanki nie restauracyjne ale zwykle coca-coli!!!i na stole malusienkie konfetti w serduszkach!!szok!! mloda sama nakupila dekoracji i dodatkow bo by nic nie mieli.Pyta wlascicielka jaka chcieli kolorystyke, wybrali zielen a i tak za nimi wisisla jakas zlota stara ozdoba z serc co na poprzednim weselu.Najlepsze ze nie bylo wszystkich dan na stole jakie mlodzi zamowili i zaplacili.Obiecany podswietlony ogrod byl ciemny jak cholera, goscie zaczeli pytac mlodych gdzie zapalic moga, oni ze w ogrodzie a goscie ale tam ciemno i nic nie widac.Mlody biegal i szukal wlascicielki pytal czemu nie podswietlony ogrod przeciez za to placilismy a ona ze oszczedza swiatlo, dopiero na wyraznie ządani wlaczy podswietlenie..istny szok bo mlodzi za to dodatkowo placli!!Sala jest wprawdzie piekna i przyciaga wzrok ale oszustka wlascicielka wszystko psuje, mloda az plakala w kacie na weselu, bo caly czas musiala sie z wlascicielka uzerac. Obsluga mila ale nie profesjonalana, smi chodzilismy po napoje do kuchni bo braklo na stołach.Dopiero po weselu znalezlismy wiele informacji w internecie od ludzi co przezyli podobne rzeczy co oni, szkoda ze wczesniej nie przeczytalismy opini unikneliby oni takiego bledu.Pokoje sa za czasow komuny dekorowane i goscie skarzyli sie na stare posciele z plamami i ze srasznie w tych pokojach zmarzli, a "apartament" mlodych..ah to lepiej sami zobaczcie bo to kicz i ciasna tandeta, emalowa farba na scianie i pedzlem namalowane serca.Mlodzi zastanawiaja sie czy nie pozwac baby do sądu maja nagrania i swiadkow i oczywiscie na zawsze zniszczone wspomnienia z wesela.Nie oddali tablic co mlodzi sami zakupili na samochod i jeszcze pare dni pozniej wlascicelka zadzwonila ze maja doplacic bo jaks pani chciala dokladke zupy i specjalnie jej podgzali.Nie moglismy w to wszystko uwierzyc.OSTRZEGAMY! nie zepsujcie swojego swieta w Zajazd USTOWO bo na zawsze bedzie ZAŁOAC jak moim przyjaciele.
      • 3.malgosiaj Re: Villa Vivian, Zajazd Ustowo, Gościniec pod An 11.01.10, 19:38
        Tak się składa, że byłam jedną z kelnerek, które obsługiwały Panią na weselu, o
        którym tak nieprzychylnie się Pani wyraża. Nie mam w zwyczaju odpisywać na
        komentarze kogokolwiek, ale poczułam się urażona tym co Pani napisała na nasz
        temat.Jakim prawem ma Pani czelność pisać cokolwiek na temat naszej obsługi,
        skoro na swoim własnym weselu wolała się Pani skupić na szukaniu dziury w całym
        (aby uzyskać rabat lub może nawet mieć powód, aby za wesele nie zapłacić), niż
        na cieszeniu się tym wyjątkowym dniem? Proszę wybaczyć, ale nie pozwolę, aby
        wypisywała Pani takie bzdury o kelnerach i właścicielce Vilii Vivian! Nikt z nas
        nigdy, na żadnym weselu czy jakiejkolwiek innej imprezie nie zabierał wódki
        gościom, a Pani stwierdzenie : "kelnerzy zabierali wodki ze stolow nawet jak
        byla jeszcze polowa i pzynosili druga nowa a tamta juz nie wracala itp....nie
        wspominajac o tym ze na zapleczu widzieli jak byly przelewane.(..)" jest
        obrzydliwym kłamstwem! Proszę się zastanowić w jakim celu mielibyśmy robić coś
        takiego? Gratuluję Pani pomysłowości, ale nam to nawet do głowy nie przyszło.
        Bardzo proszę nie pisać, że ktoś Panią oszukał, bo nie jest to prawdą. To Pani
        próbowała oszukać właścicielkę, nie chcąc zapłacić. Wynajmując lokal, w którym
        organizowane jest dla Pani przyjęcie weselne powinna Pani przeczytać umowę,
        którą Pani otrzymała. Jest w niej wyraźnie napisane, że ostateczne rozliczenie
        następuje do godziny 24:00 w dzień wesela. Skoro wspomniała Pani już o tym, jak
        "na drugi dzien jak chcielismy grzecznie porozmawiac i wyjasnic polubownie
        sytuacje", to proszę też napisać, że w Pani rozumieniu to polubowne wyjaśnienie
        sytuacji miało polegać na oddaniu Pani pieniędzy...
        Na temat jedzenia, które zostało i zgodnie z Państwa życzeniem miało zostać
        Państwu spakowane też nie powinna się Pani wypowiadać, bo nie było już wtedy ani
        Pani, ani Pana młodego - jedzenie odbierał od nas świadek z żoną (których
        serdecznie pozdrawiam), więc nie wie Pani ile i czego zostało. Owszem, kelnerzy
        wracali do domu z reklamówkami, bo były w nich ubrania i buty na przebranie, ale
        proszę nie mierzyć wszystkich swoją miarką i nie pisać "wiadomo ze zawze sie
        bierze " - jeśli tak Pani postępowała i postępuje to serdecznie gratuluję, ale
        powinna Pani zrozumieć, że ja mam prawo mieć skrajnie inny pogląd na ten temat i
        tak właśnie jest!
        • kingakosiorek Re: Villa Vivian, Zajazd Ustowo, Gościniec pod An 11.01.10, 21:04
          jaki zbieg okolicznosci ze po paru zaledwie dniu od wyslania przezemnie postu
          znalazla sie "niby"kelnerka ktora byla na weselu....podalam imie i nazwisko by
          nie dostac odpowiedzi ze jestem z konkurencji ktora probuje zaszkodzic Villi
          Vivian co czytalam na innych forach gdzie klienci skarzacy sie na to miejsce
          byli oskarzani o to ze sa z konkurencji i klamia.
          to jest nasze zdanie i naszych gosci się bronią jak tylko mogą
          i skoro ktos twierdzi ze 50cioro gosci klamie to gratulacjie za profesjonalizm
          bo ta sprawa wyszla do piero na drogi dzien. nie pisze tego by walczyc na forum
          bo to nie oto chodzi to jest RECENZJA Z NASZEGO WESELA I OPINIA GOSCI.
          jedni sa zadowoleni a drudzy nie my CZYJEMY SIE OSZUKANI i nic tego nie zmieni
          wiec jezeli ktos jest zadowolony z tego lokalu to jego szczesicie - my takiego
          nie mielismy i niech napisze ze lokal dla niech jest ok a nie neguje nasze
          prywatne odczucia i przezycia bo to wyglada zdecydowanie na odwet Villi Vivian a
          nie osob postronnych, szczegolnie ze maja oni duze znajomosci a jeden kryje
          drugiego i nie mam zamiaru walczyc pragne tylko poinformowac jak zostalismy
          potraktowanii podzielic sie nasz historia a kazda historia jest inna , ktos inny
          moze byc zadowolony a goscie moga nie spostrzec tego co sie dzieje - bo to co
          sie dzial wyplynelo z ust kilkorga osob dzien po..... my wiemy swoje i nie
          chodzi o pieniadze bo zadne pieniadze ani zadna rzecz nie przywroci nam tego
          jedynego w zyciu dnia! ktory Villa Vivian nam odebrala pozatym wystarczylo
          wysluchac naszych racji i przeprosic a nie unosic sie do nas z buzia i krzyczec
          na KLIENTA! co uwazam za szczyt a juz tekst wlascicielki Villi Vivian ze -
          cytuje " mam was w dupie bo mam komplet na przyszly rok " swiadczy sam za
          siebie. tak dla scislosci nie bede odpowiadala na zadne zarzuty Villa Vivian
          sprawdza forum calyczas i nie trudno jest wystawic dodatkowa opinie negujaca -
          szczegolnie ze maja w tym wprawe heh, nieźle napisałaś ...tak czy siak to byl
          nasz dzien zaufalismy Villi Vivian w 100% I DZIEKI VILLI VIVAIN NA USTOWIE
          ZAPAMIETAMY TEN DZIEN - WESELS(bo slob byl przecudowny) JAKO NAJGORSZY a
          powienin to byc najpiekniejszy dzien w zyciu bo tak dlugo na to czekalismy i nic
          ani nikt nie cofnie czasu i nie naprawi tej goryczy jaka w pozostawila w nas
          Villa Vivian co do swiadka to jezeli naprawde jest Pani kelnerka to pomylila
          Pani wesela bo swiadek na temat niekompetencji Villi Vivian mial nam wiele do
          powiedzenia.... pozatym poprosilam zeby w zadnym wypadku nie podano mi na
          poczatku wodki jak wita sie pare mloda bo nie wolno mi pic alkoholu i po wodce
          bedzie mi niedobrze....podano mi wodke i mlodemu tez....na moje pytanie czemu
          tego nie dopilnowano uslyszalam ze pomylili wesela...a to moze ten Pani opis to
          tez pomylka wesel? no i niestety wymiotowalam potem i bylo mi niedobrze na co
          wlascicielka ze powiedzial ze nie moze nic z tym zrobic bo juz sie stalo a jak
          ja na to ze prosilam i ze powinno to byc dopilnowane - to przeciez nie takie
          trudne!- uslyszlam na drugi dzien ze ze mnie to sie kelnerzy smiali ze ja
          biedulk awodki pic nie moge -przykro mi ze wzgledy zdrowotne sa smieszne jakbym
          dostala ataku bo mam chore serce i potrzebna byla by karetka to dopiero bylo by
          im do smiechu... nie wspominajac ze villa vivain po zaplacie traktuje klientow
          jak tylko chce....a bylo tak milo i zarzekali sie ze wszelkich szczegolow
          dopilnuja ale to bylo przed....
          Jezeli Villa Vivian byla by kompetentnym partnerem do wspolpracy i pewnym
          zaufania domem goscinnym z profesjonalna obsluga i podejsciem do klienta na
          wysokim poziomie nie uslyszeli bysmy tylu obelg i nie nie bylo by odp. typu O CO
          MI CHODZI przecie to taki swietny lokal! tylko ludzie postronni pisali by ze sa
          w szoku i ze roznie bywa ale dla nich bylo ok, a sami villa vivain stwierdzila
          by ze jest jej przykro ze mamy takie odczucia i ze staraja sie jak moga a
          tu?....odp ZARZUCAJACE mi i gosciom klamstwo wiec prosze samemu pojsc po rozum
          do glowy...i wszystkim Mlodym Parom duzio milosci i jak ktos szuka swietnego
          fotografa to polecam Pana Daniela Szysz www.danielszysz.pl/ pelen
          profesjonalizm, kreatywnosc na najwyzszym poziomie i przemily czlowiek :)
      • zdzirkowata Re: Villa Vivian, Zajazd Ustowo, Gościniec pod An 19.01.10, 20:22
        Witam. chcialam odpowiedzieć kingdze kosiorek. Nigdy nie bylam w tym lokalu, ale
        pierwsze sŁysze żeby ktoś z mŁodych rozliczal się za wesele na drugi dzień lub
        po paru dniach. z tego co wiem to zawsze rozlicza się w dniu wesela . tak samo
        jest z zespolem muzycznym. pŁaci sie po oczepinach lub po weselu. chyba ktoś Ci
        żle nakierowaŁ myśli. Jeśli chodzi o reszte, wyzywanie od oszustów i zŁodzieji
        to raczej Ty nie grzeszysz tu kulturą. takie rzeczy zaŁatwia się za zamkniętymi
        drzwiami lub w sali sądowej jeżeli tak Cię zraniono. tak myślę, że powinnaś
        zrobić. Jest to przykre. Samej by mi byŁo smutno, ale zawsze są dwie strony
        medalu. i ciesz się, że po Twoim wpisie, jeśli to jest nieprawda nikt Cię nie
        podaŁ do sądu o pomówienia i szykanowanie.
        • czikissa Re: Villa Vivian, Zajazd Ustowo, Gościniec pod An 24.01.10, 15:35
          My mieliśmy 7 dni na uregulowanie kosztów wesela. A co do wypowiedzi kingi
          kosiorek to przeczytaliśmy to razem z mężem i zazdrościmy sami sobie po pierwsze
          , że mieliśmy wesele na prawdę nie zapomniane w pozytywnym tego słowa znaczeniu
          a po drugie , że nie trafiła nam się taka historia bo przy naszych charakterkach
          to dobrze dla tej Pani by się nie skończyło.
    • zajazdustowotooszusci Re: Villa Vivian, Zajazd Ustowo, Gościniec pod An 17.08.13, 20:50
      Zaczne od właścicielki, która jest najgorza naciagaczką i oszustką jaka spotkałam, byłam świadkowa młodych i we wszystkich z nimi uczestniczyłam.Właścicielka opowiadać umie bajki i to tak że młodzi sie dali namówic, ale juz przy drugim spotkaniu podawala inne informacje niz ustalano na pierwszym.Po trzecim spotkaniu młodzi zaczeli ja nagrywac bo na kazdym kroku próbowała oszukać,a zaliczka juz byla zaplacona podawała inne cenny, raz napoje i owoce wchodzily w koszta na innym spotkaniu by sami kupili, raz ze trzy dania raz ze dwa i doplaty, za wszystko doplaty, jak mlody powiedzial ze innaczej ustalali to ich wyzwala i wyszla z sali zeby za chwile wrocic i powiedziec ze ja ponioslo.Mloda juz nie chciala robic tam wesela a ta larwa wlascicielka ze nie odda ani grosza.Na poczatku mowi hipnotyzujaco a potem trzeba jej tak pilnowac bo na kazdej jednej rzeczy chce oszukac.Naobiecywala złote gory,np placimy za dekoracje 600zł i ona zamawia profesjonalna dekoratorke i podala nazwe fimy jaka dekoruje i jak pieknie, zadzwonilismy do tej firmy i pani powiedziala ze raz dekorowala dla zajazd ustowo ale naużerała się z właścicielką i ta jej nie chciala zaplacic i juz nigdy tam nie pojedzie i dekorowala tam 2 lata temu. Poszlismy zobaczyc inny slub miesiac wczesniej i tam prawie nic dekoracji nie bylo, jakas tandeta na scianie za mlodymi, zwylke serwetki i szklanki nie restauracyjne ale zwykle coca-coli!!!i na stole malusienkie konfetti w serduszkach!!szok!! mloda sama nakupila dekoracji i dodatkow bo by nic nie mieli.Pyta wlascicielka jaka chcieli kolorystyke, wybrali zielen a i tak za nimi wisisla jakas zlota stara ozdoba z serc co na poprzednim weselu.Najlepsze ze nie bylo wszystkich dan na stole jakie mlodzi zamowili i zaplacili.Obiecany podswietlony ogrod byl ciemny jak cholera, goscie zaczeli pytac mlodych gdzie zapalic moga, oni ze w ogrodzie a goscie ale tam ciemno i nic nie widac.Mlody biegal i szukal wlascicielki pytal czemu nie podswietlony ogrod przeciez za to placilismy a ona ze oszczedza swiatlo, dopiero na wyraznie ządani wlaczy podswietlenie..istny szok bo mlodzi za to dodatkowo placli!!Sala jest wprawdzie piekna i przyciaga wzrok ale oszustka wlascicielka wszystko psuje, mloda az plakala w kacie na weselu, bo caly czas musiala sie z wlascicielka uzerac. Obsluga mila ale nie profesjonalana, smi chodzilismy po napoje do kuchni bo braklo na stołach.Dopiero po weselu znalezlismy wiele informacji w internecie od ludzi co przezyli podobne rzeczy co oni, szkoda ze wczesniej nie przeczytalismy opini unikneliby oni takiego bledu.Pokoje sa za czasow komuny dekorowane i goscie skarzyli sie na stare posciele z plamami i ze srasznie w tych pokojach zmarzli, a "apartament" mlodych..ah to lepiej sami zobaczcie bo to kicz i ciasna tandeta, emalowa farba na scianie i pedzlem namalowane serca.Mlodzi zastanawiaja sie czy nie pozwac baby do sądu maja nagrania i swiadkow i oczywiscie na zawsze zniszczone wspomnienia z wesela.Nie oddali tablic co mlodzi sami zakupili na samochod i jeszcze pare dni pozniej wlascicelka zadzwonila ze maja doplacic bo jaks pani chciala dokladke zupy i specjalnie jej podgzali.Nie moglismy w to wszystko uwierzyc.OSTRZEGAMY! nie zepsujcie swojego swieta w Zajazd USTOWO bo na zawsze bedzie ZAŁOAC jak moim przyjaciele.
    • magdas205 Re: Villa Vivian, Zajazd Ustowo, Gościniec pod An 08.10.14, 20:52
      Witam:) Weszłam na forum żeby opisać jakie cudowne wesele mieli moi znajomi:) Sama poleciłam im Zajazd ponieważ sama miałam tam wesele kilka lat temu. Sala jest nowa piękna, duża, nastrojowe oświetlenie , piękny ogród wieczorem podświetlany :) Z młodymi byłam na spotkaniu z p.Małgosią i wspólnie wybieraliśmy menu, we wszystkim im pomogła, tłumaczyła z uśmiechem na twarzy, uspokajała Kasię bo była bardzo zestresowana. I tak jak obiecała wszystko było super , według ustaleń. Przywitała nas przemiła obsługa z szefową na czele, do wszystkich gości byli bardzo uprzejmi, bez wyjątków nawet o 3 rano dziewczyny chodziły z usmiechami na twarzy. A jedzenie bajka... jeszcze przed obiadem goscie mogli juz pałaszować specjały ze stołu staropolskiego który czekał już na gości.(Mlodzi zamówili go dodoatkowo )Rosołek pyszny z aromatem lubczyku jak u babci, obiadek karkóweczka z masełkiem czosnkowym i filety z kurczaka. Przystawek było bardzo dużo ja naliczyłam chyba z 9 różnych ( galaretka wieprzowa była idealanie doprawiona, mięska pieczone bomba, jajka faszerowane , moja osobiscie ulubiona sałatka z brokuł i fety, ryba po grecku , śledziki, sałatka hawajska,półmiski wędlin i gyros ). Orkiestra była bardzo zgrana z obsługą bo dania gorące były zapowiadane i wchodziły w takich momentach ze praktycznie wszyscy goście od razu je pałaszowali. Jedlismy pyszne udka z kurczaka dosłownie rozpływające sie w ustach , pikantne żeberka pod kołderka z selera i Żurek przepyszny z jajkiem i kiełbasą. Dodatkowo zamówili barszczyk czerwony do tych udek, no i oczywiście GOLONECZKA jeszcze nigdy nie jadłam tak dobrze doprawionej i upieczonej pozja. W miedzy czasie na stole staropolskim pojawiały sie pierożki okraszone, kaszaneczka i smażone ziemniaczki... Torcik przepyszny śmietanowy z różami bordowymi bo taki był kolor dekoracji( przepieknej dekoracji stołów i sali, piekne kwiaty na stołach ) z cukierni poleconej przez p.Małgosie...Orkiestra super... panie i panowie potrafili rozruszać towarzystwo a w połączeniu z zajebi...m miejscem jakim jest ZAJAZD USTOWO to wesele mieli udane... Jedzenia mieli bardzo dużo i to co zostało wszystko otrzymali popakowane do domku... Mogła bym sie ty rozpisać jeszcze więcej ale naprawde z całego serca polecam Zajazd Ustowo...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka