Kantyna Portowa

03.11.11, 10:23
Wiele osób narzeka na różne lokale, więc postanowiłam, że ja napiszę coś dobrego!

We wrześniu tego roku organizowałam wesele w Kantynie Portowej i muszę powiedzieć, że jestem zadowolona. Termin rezerwowałam ponad rok wcześniej, chciałam wesele w sierpniu, ale nie było już w czym wybierać, więc lokal ma chyba niezłe obłożenie. W międzyczasie pani menedżer, która się zajmowała moją sprawą odeszła, ale płynnie przeszłam pod skrzydła innego. Nie było żadnego problemu w kwestii szczegółów. Oczywiście nie jest tak, że lokal się wszystkiego domyśli. Trzeba jasno i wcześniej komunikować swoje potrzeby. Pan Piotr, który tam zarządza jest bezproblemowym człowiekiem.

W cenie 139zł było: 4 ciepłe dania (wcześniej umawiamy godzinę podania, jednak nie było problemu, żeby w dniu wesela trochę te godziny poprzestawiać - pierwsze danie w menu mi nie odpowiadało i z menedżerem wymyśliliśmy coś innego i było bardzo smaczne), wielki stół szwedzki, z którego skorzystaliśmy właściwie dopiero na poprawinach :) Wszystko co zostało ze szwedzkiego stołu zostało ładnie zapakowane i odebraliśmy to następnego dnia. W cenie był też tort z Cukierni Domowej (nie przepadam w ogóle za tortami, ale ten był smaczny). Dogadałam się bezpośrednio z panią cukiernik jak tort ma wyglądać, też nie było żadnego problemu. Do tego wychodzi 10zł korkowego i ja sobie wymyśliłam pokrowce na krzesła 5zł za sztukę.

Co fajne to Kantyna Portowa nie widzi problemu we współpracy z firmami zewnętrznymi. U mnie były Fontanny Czekoladowe, które dostały stoły, podłączenie do prądu, potem to co zostało czyli dwa kubełki czekolady i 3 butelki drinku z fontanny czekało na mnie w kuchni do odbioru.

Była też firma Pracownia Ślubna, która zajmowała się dekoracją. Też nie było żadnych problemów z podwieszaniem dekoracji, z montowaniem różnych rzeczy.

Kelnerzy szybko przynosili zimną wódkę, część była podawana w kubełkach z lodem. Cały czas obserwowali z boku stół, żeby szybko sprzątać brudne talerze. Jedzenie (prócz pierwszej zupy, ale się spóźniliśmy 30 min :P) było bardzo ciepłe.

Naprawdę nie wiem czy jest coś co mogę skrytykować. Wiadomo, nikt nic za nas nie zrobi, więc trzeba dzwonić i pisać. Czasami nie dostawałam odpowiedzi na maile, ale po drugim zawsze odpowiedź była w ciągu dnia, dwóch. Z alkoholu nic nie zginęło, aż miałam wrażenie, że oni coś dołożyli! Wróciło dużo wina i jeszcze więcej wódki.

Polecam.
Wesele było na ok. 90 osób w największej sali.
Pełna wersja