Dodaj do ulubionych

moj ci jest :)

21.06.04, 15:50
lubie okragle cyfry.
moge przyjac grtulacje
Obserwuj wątek
    • caro33 Re: moj ci jest :) 21.06.04, 15:58
      tak się starałem, ale rywalizacja, to rywalizacja. Serdeczne gratulacje, chyba
      ryby w Dunajcu nie brały. Ja sie szykuję w takim razie na lotną premię - 19500,
      a może i na finisz - 20000! Jednak nia zdradzaj nas dla rybek.daj im pożyć a Ty
      pisz jaka ta ostatnia była dłuuuuuuuuuga.Może uwierzymy, who nows...?
      • 1gomez Re: moj ci jest :) 21.06.04, 16:11
        pewnie ci sie nalezal ,ale padlo na mnie .tyz piknie:)a rybow jak na
        lekarstwo.woda brudna ,coraz to dolewa swiezej,jakby tej wczesniejszej i tez
        brudnej bylo malo.lato to nizowka .miejsca piekne odsloniete, woda czysta.ale
        chyba nie w tym roku.;( .rybow sie nie zabija dawno z tego wyroslem .jestem no
        kill.a potrzeba mieska rybiego to sie w sklepie kupuje.w wedkarstwie nie chodzi
        o miesko.
    • qwerty.tarnow Re: moj ci jest :) 21.06.04, 16:40
      Spóźnione. Ale Gratulacje. Przyjm. :-)
      • 1gomez Re: moj ci jest :) 21.06.04, 16:43
        dzieki.
        • qwerty.tarnow Re: moj ci jest :) 21.06.04, 17:00
          Proszę bardzo. :-)
          • teklat Re: moj ci jest :) 21.06.04, 17:17
            OOO! ja też gratuluje...
            a do Caro: na okrągły wpisik trzeba sobie trochę zasłuzyć, a nie wskoczyć i
            załatwić w ciagu tygodnia :)) Życze powodzenia przy dwojce z zerami!
            • qwerty.tarnow Re: moj ci jest :) 21.06.04, 17:20
              teklat napisała:

              > na okrągły wpisik trzeba sobie trochę zasłuzyć, a nie wskoczyć i
              > załatwić w ciagu tygodnia :))

              Było, nie było napisała zasłużona forumowicza, zdobywczyni wpisu nr 10000. ;-D
              • teklat Re: moj ci jest :) 21.06.04, 17:22
                Tyś powiedział! :))
                • qwerty.tarnow Re: moj ci jest :) 21.06.04, 17:25
                  Azaliż pamiętam owe ckliwe chwile. ;-)
            • caro33 Re: moj ci jest :) 22.06.04, 11:10
              teklat napisała:

              > OOO! ja też gratuluje...
              > a do Caro: na okrągły wpisik trzeba sobie trochę zasłuzyć, a nie wskoczyć i
              > załatwić w ciagu tygodnia :)) Życze powodzenia przy dwojce z zerami!
              Z pokorą przyjmuję, aleć jam tu więcej niz tydzień ino jest! Jeśli mnie do
              rodziny przyjmiecie, obiecuję wdzięczną współpracę i może nawet czasem uda mi
              się czymś zainteresować.Może nawet Qwerty - Capo di tutti cappi( purystów -
              italianistów za ewentualne błędy przepraszam) -łaskawie zechce mnie zauważyć:)))
              I tak sobie myślę nieskromnie,że te życzenia sukcesów przy dwójce z czterema
              zerami to może JUŻ traktować jak wstępną akceptację, hę...?
              • qwerty.tarnow Re: moj ci jest :) 22.06.04, 16:52
                Zauważam! A jakże! I akceptuję I serdecznie zapraszam. Tylko, że albo nie
                trafię z obecnością na gorącą dyskusję z Twoim udziałem (bo ja prędzej
                popołudniami i wieczorem na forum zaglądam), albo z tematyką nie bardzo trafiam
                i akurat nie ma co napisać. Ale w żadnym przypadku Cię nie ignoruję. Taki nie
                jestem. :-)
                A co do "cappo di tutti capi" - mam nadzieję, że ABW tego nie czyta. Bo
                zaczęliby się zastanawiać, co tu na tym forum się dzieje. :-P
                • 1gomez albo moze Frutti di mare 22.06.04, 18:17
                  tez sie ladnie nazywa a do tego niezle smakuje
                  a jak komu trzeba to i za afrodyzjak robi
                  • qwerty.tarnow Re: albo moze Frutti di mare 22.06.04, 18:23
                    Eee, taką niemiłą ośmiornicą, plującą atramentem kałamarnicą, przezroczystą
                    krewetką czy innym rybo-rako-stworem to raczej się nie mienię. ;-)
                    • lubona Re: albo moze Frutti di mare 22.06.04, 18:28
                      Pfuj, nie lubię. Zwłaszcza jak się coś na mnie z talerza gapi.
                      • 1gomez prosze panstwa to jest razem zesiekane 22.06.04, 18:32
                        i podlane oliwa z oliwek .nie zrazac sie pochodzeniem tylko degustowac.mniam
                        • qwerty.tarnow Re: prosze panstwa to jest razem zesiekane 22.06.04, 18:35
                          Znaczy: nigdy nie jadłem to nie wiem.
                          Chociaż, nie. Rok temu jadłem krewetki. Ale jako małe kotleciki w panierce.
                          Nawiasem mówiąc w Sheratonie. A tam wybrzydzać nie wypadało. ;-D
                      • qwerty.tarnow Re: albo moze Frutti di mare 22.06.04, 18:32
                        Albo z gardła próbuje się wydostać. ;-)
                        • 1gomez Re: albo moze Frutti di mare 22.06.04, 18:35
                          nie. napewno sie nie wydostanie bo niezyje od wielu dni:)))))))))))
                          kurcze francuzy zaby jedza i napewno nie dlatego ze nie maja co do garnka wlozyc
                          • qwerty.tarnow Re: albo moze Frutti di mare 22.06.04, 18:38
                            Może to z lenistwa przed czekaniem aż ofiara połknie przynętę przy łowieniu ryb?
                            ;-)
                            • 1gomez Re: albo moze Frutti di mare 22.06.04, 18:41
                              dawno temu kumpel wyciagnol mnie na labe nad biala.na raki .nalapalismy
                              szybciutko cale wiaderko.paskudnie to wyglada fakt.ale jak smakuje :)
                              • qwerty.tarnow Re: albo moze Frutti di mare 22.06.04, 18:44
                                Czasami najtrudniej przezwyciężyć ten pierwszy odruch i najgorszy jest sam
                                pierwszy kęs.
                          • lubona Re: albo moze Frutti di mare 22.06.04, 18:44
                            Jedzą też nasze winniczki. Kiedyś zostałam namówiona na zjedzenie krewetki z
                            ryżem w chińskiej restauracji. Połknęłam jak pastylkę, było to pocięte,
                            wyglądało jak dżdżownica, fuj i nigdy więcej.
                            • 1gomez Re: albo moze Frutti di mare 22.06.04, 18:45
                              HAHAH wyobrazam sobie twoja mine:)
                              • teklat Re: albo moze Frutti di mare 22.06.04, 20:16
                                Hm... jadłam krewetki w cieście sezamowym u zaprzyjaźnionego Wietnamczyka.
                                Pycha! Są rzeczy, których z pewnością nigdy już nie zjem, na przykład kus-kus,
                                ale byłam tym karmiona (a przynajmnie próbowano mnie tym karmić) w każdą środę
                                przez pół roku. Wiem,że tego nie lubię, wiem dlaczego nie lubię, i nie jadam.
                                Ale na inne rzeczy - nowe rzeczy - jestem otwarta i ich ciekawa. Szukanie
                                nowych smaków to tez jest sposób na poznawanie kultury innych narodów.
                                • qwerty.tarnow Re: albo moze Frutti di mare 22.06.04, 22:20
                                  Kus-kus. Ja też czasami muszę to jeść w jakiś sałatkach z tuńczykiem i czymś
                                  tam (ogórkopodobnym) jeszcze. Takie toto suche i nijakie...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka