I po urlopie....

30.08.04, 09:20
Za oknem jeszcze lato (kiedyś w końcu musiało nadejść), moi domownicy ciągle
mają wakacje, a ja już w pracy.... Mam zasłane biurko wszystkim, co nadeszło w
ciągu minionych dwóch tygodni i przeniesioną zawartość całego pomieszczenia
gdzie indziej po remoncie. Wieje grozą! Nieprędko mnie tu zobaczycie o tej
porze. Zakasuję rękawy i biorę się do roboty. Nie mam innego wyjścia :))
    • qwerty.tarnow Re: I po urlopie.... 30.08.04, 09:32
      Jest ine wyjście! Następny urlop! :-D
    • d.mietek Re: I po urlopie.... 30.08.04, 15:54
      A więc Teklo jesteś urzędnikiem.
      A urzednik to ktoś kto nie ma serca.
      Ma za to bezduszny i beznamiętny stosunek do otoczenia.
      Ale masz okazję wyprostować ten stereotyp.
      Wyślij mi zdjęcia, a ja za to nikomu o tym nie powiem.
      • teklat Re: I po urlopie.... 30.08.04, 18:36
        Mylisz się, dmietku, nawet nie wiesz jak dalece....
        Nie jestem urzędnikiem, nawet nie urzędniczką (forma ta jest już przyjęta w
        polskim języku, dziwię się, że tego nie zauważyłeś).
        Co do stereotypów - nie ulegam im, czego i Tobie życzę. To zalatuje straszną
        nudą.
        • d.mietek Re: I po urlopie.... 30.08.04, 18:45
          Dobra, dobra.,..
          Ja Ci podaję Teklo sposób jak masz wybrnąć z kłopotliwej sytuacji moich zdjęć,
          a Ty odwracasz ogona kotem
          • teklat Re: I po urlopie.... 30.08.04, 18:51
            d.mietek napisał:

            > Dobra, dobra.,..
            > Ja Ci podaję Teklo sposób jak masz wybrnąć z kłopotliwej sytuacji moich zdjęć,
            > a Ty odwracasz ogona kotem


            Nie rozumiem tylko, na czym polega mój kłopot w tej sytuacji?
            W odwracaniu ogona kotem nie mam sobie równych.
            A poza tym - gratuluję zakupu domowego komputera... o ile sobie dobrze
            przypominam, w zeszłym roku pisałeś ukradkiem w czasie, gdy Twój pracodawca nie
            patrzył w Twoją stronę, nieprawdaż?
            • d.mietek Re: I po urlopie.... 30.08.04, 18:54
              Zawsze piszę ze swojego, za awoje pieniądze w swoim czasie.
              • teklat Re: I po urlopie.... 30.08.04, 18:56
                No, nie bądź taki honorowy, tak tylko pytałam....
    • teklat Re: I po urlopie.... 30.08.04, 19:11
      Cos sugerujesz? Bo nie kumam....
      • d.mietek Re: I po urlopie.... 30.08.04, 19:14
        Jeżeli myślisz o tym o czym ja myślę - to jesteś b.nieprzyzwoita.
        • teklat Re: I po urlopie.... 30.08.04, 19:20
          Rany boskie! Mietek - jeszcze trwa dobranocka!!! O tej porze nie miewam
          nieprzyzwoitych myśli. W życiu!
          • d.mietek Re: I po urlopie.... 30.08.04, 19:23
            No to radzę coś zmienić w swoim życiu.
            Przecież dobranockę można sobie nagrać i puścić wtedy.
            A od której godziny miewasz myśli nieprzyzwoite i kto powiedział, żę te myśli
            są akurat nieprzyzwoite?
            • teklat Re: I po urlopie.... 30.08.04, 19:31
              d.mietek napisał:

              > No to radzę coś zmienić w swoim życiu.

              Nie lubię zbyt drastycznych zmian w swoim życiu, więc raczej pozostanę przy
              swoich zwyczajach. Na pewnym etapie życia człowiek zaczyna cenić pewien rodzaj
              stabilizacji i niektóre drobne nawyki.

              > A od której godziny miewasz myśli nieprzyzwoite i kto powiedział, żę te myśli
              > są akurat nieprzyzwoite?

              A - to juz jest moja słodka tajemnica. Posądzenie o moje nieprzyzwoite myśli
              padło od Ciebie.
              • d.mietek Re: I po urlopie.... 30.08.04, 19:34
                Najważniejsze, że masz nieprzyzwoite myśli.
                To trzyma przy życiu.
                Tylko pozazdrościć i życzyć jak najdłużej i jak najnieprzyzwoiciej.
                • teklat Re: I po urlopie.... 30.08.04, 19:37
                  Ok... jako damie nie wypada mi dłużej ciągnąć tego wątku, który robi się
                  dziwnie... nieprzyzwoity...
    • teklat Re: I po urlopie.... 30.08.04, 19:41
      Oj, Dmietek, uważaj, bo przeholujesz... Juz Ci Caro radził, byś pracował nad
      subtelnością swojego dowcipu.
      • d.mietek Re: I po urlopie.... 30.08.04, 19:44
        A kto tu mówi o jakiejś dowcipnowatości.
        A pracować zacznę , ale od podstaw i od pierwszego
        • teklat Re: I po urlopie.... 30.08.04, 19:48
          Mówiłam o subtelności.... której troche Ci brakuje... ale - rozumiem, ze w
          stanie rozchwiania uczuć trudno się na nią zdobyć. Uspokój nerwy, przełknij
          swoją gulę, odrzuc nieprzyzwoite myśli, zrób plan pracy. Pierwszy coraz bliżej.
          • d.mietek Re: I po urlopie.... 30.08.04, 19:51
            Skoro tylko trochę mi brakuje - to co mam mi wystarcza.
            A tą resztkę "trochę" trzymam na specjalna okazję!
            • teklat Re: I po urlopie.... 30.08.04, 19:59
              na przykład?
              • d.mietek Re: I po urlopie.... 30.08.04, 20:02
                To co? Znowu wracamy do nieprzyzwoitości?
                • teklat Re: I po urlopie.... 30.08.04, 20:04
                  d.mietek napisał:

                  > To co? Znowu wracamy do nieprzyzwoitości?

                  Dmietku drogi, czy Ty naprawdę nie umiesz na inny temat?
                  uporczywe trzymanie sie nieprzyzwoitych tematów jest cechą pryszczatych
                  młodzieńców...
                  Hm..... Dmietek, ile sobie liczysz wiosen???????????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja