Do Przyjaciela z Boliwii

15.11.04, 22:51
Odchodzisz pomału? Nie rób tego, jeśli możesz. Lecz jeżeli jednak taki jest
Twój wybór, to na siłę zatrzymywać Cię nie chcę.
Miło się z Tobą - Tarnowianieniem (tak! dobrze napisałeś) - pisało i
wymieniało poglądy.
Nie zakłóciłeś spokoju naszego forum. Wprost przeciwnie - wprowadziłeś nowe
spojrzenie, nowego ducha, nowy (a raczej dawny) styl wypowiedzi. Jeżeli Twoje
plany nie pozwalają Ci gościć już tak często na tym forum to trudno -
rozumiemy to. Ale zawsze serdecznie zapraszamy do powrotu. Zawsze mile
będziesz tu widziany. Ty i Twoja pasja jaką są niewątpliwie tramwaje, o
których tu wielokroć pisałeś.
Spójrz! Takich pasjnatów jest o wiele więcej! Bwadas pisze o Beskidzie
Niskim. Sirius od czasu do czasu raczy nas swoimi wierszami. Panie forumowe
raz to jakimiś przepisami, by przy innej kazji znowuż sztuką i literaturą.
Oni nie odchodzą. Są razem z nami. Czasami częściej, czasami rzadziej. I
wszystkich ich zawsze również z miłą chęcią witamy i czytamy.
Jeśli pojawia się czasami zło z zewnątrz, to wspólnymi siłami staramy się je
przezwyciężyć i udaje się to. W razie czego są też admini portalu GW.
Tak więc nie zrażaj się i walcz o swoje. Pokazuj kulturę i swoją siłę - tak
jak dotąd to czyniłeś. Bądź tam gdzie chcesz, pisz to o czym chcesz
powiedzieć.
I zawsze wracaj tu. CZEKAMY - NASZ PRZYJACIELU Z BOLIWII
    • enowak8 Re: Do Przyjaciela z Boliwii 16.11.04, 04:03
      Drogi mi Kolego,.

      Spiesze wytlumaczyc. Nie. Ja jeszcze nie opuszczam Was ( w pewnym sensie
      wlasciwie nigdy tego nie zrobie, teraz jak Was poznalem ). W tej chwili Tarnow
      to moja baza akcji, moje zaplecze. Tam " wyladowalem " i stamtad " wroce ",
      QWERTY, z tej mojej podrozy wirtualnej, jakze ciekawej, do mego niebotycznego
      kraju zamieszkania. Co napisalem to ze powoli, taktycznie, zwijam te akcje
      tramwajowa ktora przywiozlem i ktorej oczywiscie daleko do zaskakujacej nowosci
      bo tu juz dawno istniala. Jednak wedlug mojego planu spontanicznego dobiega
      konca pierwszy etap apologii tych szlachetnych pojazdow szynowych ktore teraz na
      szczescie powracaja do zycia w tym skomplikowanym naszym forum swiatowym.
      Strategicznie wiec redukuje zasieg mojego monitoreum miejsce po miejscu,
      stopniowo tam gdzie sie inicialnie zjawilem, dziekujac uczestnikom-forumowiczom
      za ich wspolprace, zaciekawienie, opinie, serce i zgrzyt na ten pasjionujacy
      temat ekologji i wybitny udzial i witalna role jaka maja w tym pojeciu odgrywac
      ekologicznie czyste, sympatyczne tramwaje. To nie fantazja. To tylko i jednak
      zywotna czastka, maly pierwiastek, wielkiego mekanizmu naszej planety ktory jest
      ciezko zagrozony, chory ale jeszcze pozwala nam istniec. To nasza atmosfera,
      nieskazona ziemia i woda i powietrze ktore nas opúszczaja by juz wiecej nie
      wrocic . TO, QWERTY, NIE JAKIES APOGEUM-STRASZAK APOKALIPTYCZNY KTORE
      NADMUCHUJE,BO PRZECIEZ WSZYSCY WIEMY O CO CHODZI. TO TYLKO CZYSTY DRAMATYCZNY
      REALIZM ZE NATURA NAM UMIERA. NASZ OBOWIAZEK JEST JA RATOWAC I TO NA GWALT. MALO
      CZASU JUZ ZOSTALO....

      Wiec jeszcze " nie wyjezdzam " ale czas-minuty mojego " wypadu " uciekaja ka sze x











      A wiec jaszcze sie nie zegnam, nie " wyjezdzam " w sensie oczywiscie
      abstrakcyjnym, ale juz chce kazda minute uciekajacego czasy dedykowac Wam,
      podziekowac Wam, za Wasze wspaniale przyjecie,za Wasza przyjazn, za Wasz
      sentyment i uczucie spotkane tu, w MOIM Tarnowie i na niejednym forum w mojej
      wirtualnej wedrowcei po Polsce. A wiec raz jeszcze, SEDECZNE DZIEKI !!!!

      Henryk Nowak

      Jestem pelny szacunku dla ciebie
      • enowak8 Re: Do Przyjaciela z Boliwii 16.11.04, 04:15
        enowak8 napisał:
        POPRAWIAM BO POZOSTALY SZCZATKI TEKSTU NIE USUNIETEGO. WYBACZ QWERTY


        > Drogi mi Kolego,.
        >
        > Spiesze wytlumaczyc. Nie. Ja jeszcze nie opuszczam Was ( w pewnym sensie
        > wlasciwie nigdy tego nie zrobie, teraz jak Was poznalem ). W tej chwili Tarnow
        > to moja baza akcji, moje zaplecze. Tam " wyladowalem " i stamtad " wroce ",
        > QWERTY, z tej mojej podrozy wirtualnej, jakze ciekawej, do mego niebotycznego
        > kraju zamieszkania. Co napisalem to ze powoli, taktycznie, zwijam te akcje
        > tramwajowa ktora przywiozlem i ktorej oczywiscie daleko do zaskakujacej nowosci
        > bo tu juz dawno istniala. Jednak wedlug mojego planu spontanicznego dobiega
        > konca pierwszy etap apologii tych szlachetnych pojazdow szynowych ktore teraz n
        > a
        > szczescie powracaja do zycia w tym skomplikowanym naszym forum swiatowym.
        > Strategicznie wiec redukuje zasieg mojego monitoreum miejsce po miejscu,
        > stopniowo tam gdzie sie inicialnie zjawilem, dziekujac uczestnikom-forumowiczom
        > za ich wspolprace, zaciekawienie, opinie, serce i zgrzyt na ten pasjionujacy
        > temat ekologji i wybitny udzial i witalna role jaka maja w tym pojeciu odgrywac
        > ekologicznie czyste, sympatyczne tramwaje. To nie fantazja. To tylko i jednak
        > zywotna czastka, maly pierwiastek, wielkiego mekanizmu naszej planety ktory jes
        > t
        > ciezko zagrozony, chory ale jeszcze pozwala nam istniec. To nasza atmosfera,
        > nieskazona ziemia i woda i powietrze ktore nas opúszczaja by juz wiecej nie
        > wrocic . TO, QWERTY, NIE JAKIES APOGEUM-STRASZAK APOKALIPTYCZNY KTORE
        > NADMUCHUJE,BO PRZECIEZ WSZYSCY WIEMY O CO CHODZI. TO TYLKO CZYSTY DRAMATYCZNY
        > REALIZM ZE NATURA NAM UMIERA. NASZ OBOWIAZEK JEST JA RATOWAC I TO NA GWALT. MAL
        > O
        > CZASU JUZ ZOSTALO...>
        >
        >
        > A wiec jaszcze sie nie zegnam, nie " wyjezdzam " w sensie oczywiscie
        > abstrakcyjnym, ale juz chce kazda minute uciekajacego czasy dedykowac Wam,
        > podziekowac Wam, za Wasze wspaniale przyjecie,za Wasza przyjazn, za Wasz
        > sentyment i uczucie spotkane tu, w MOIM Tarnowie i na niejednym forum w mojej
        > wirtualnej wedrowcei po Polsce. A wiec raz jeszcze, SEDECZNE DZIEKI !!!!
        >
        > Henryk Nowak
        >
        > Jestem pelny szacunku dla ciebie
        • lemuriza Re: Do Przyjaciela z Boliwii 16.11.04, 08:05
          Kolego z Boliwii - nie opuszczaj nas.
          Z wielką radością witamy tu zawsze nowe osoby, wszak to jest zawsze okazja do
          poznania pasji innych, do wymiany poglądów, słowem - do lepszego poznania
          równiez siebie:).
          Zaglądaj do nas od czasu do czasu:).
      • qwerty.tarnow Re: Do Przyjaciela z Boliwii 16.11.04, 14:52
        Aaaa, to o to chodziło. No to trochę wybiegłem naprzód. Ale w sumie tekst może
        zostać - to tak na przyszłość - gdybyś jednak kiedyś wpadł na pomysł, że
        jednakc chesz nas zupełnie opuścić. ;-)
        • enowak8 Re: Do Przyjaciela z Boliwii 16.11.04, 17:10
          Qwerty, N-I-E-M-O-Z-L-I-W-E !!! Cennych Przyjaciol nigdy sie nie opuszcza !
          Chyba ze sila wyzsza,( ta z nieba bo ta druga w odwrotna strone nie biore pod
          uwage ).

          Twoj Przyjaciel, teraz, jutro i zawsze.

          Zycze przyjemnego popoludnia, to znaczy co Ci z niego zostalo.
          • qwerty.tarnow Re: Do Przyjaciela z Boliwii 16.11.04, 19:30
            Dziękuję. I wzajemnie.
            A co do popołudnia - już o tej porze roku ciężko o popołudniu mówić: o 16.30
            jest już praktycznie ciemno...
            • teklat Re: Do Przyjaciela z Boliwii 16.11.04, 20:30
              A ja nieustannie czekam, aż Enrique opowie nam coś o swoim drugim kraju. Nie
              wiem jak Wy, ale strasznie jestem ciekawa jak tam jest.
              • lemuriza Re: Do Przyjaciela z Boliwii 16.11.04, 21:03
                Ja również czekam.
                • enowak8 Re: Do Przyjaciela z Boliwii 16.11.04, 21:09
                  No to jeszcze lepiej. Czuje sie dumny z pieknego audytorium ktore czeka na mnie.

                  Od Pieknej Plci zalezy kiedy zaczynamy.
              • enowak8 Re: Do Przyjaciela z Boliwii 16.11.04, 21:06
                No to w koncu droga teclo czuje sie zachecony do tematu. Myslalem ze to moze Was
                nudzic. Ostatecznie La Paz to jest na serio daleko, nawet w naszych czasach
                wzglednej szybkosci transporu i blyskawicznych komputerow a tam w Tarnowie
                swietne tematy na codzien.

                Sluze chetnie teclo! Od czego zaczynamy ? Tutejsze kobiety, tutejsi meszczyzni
                geografia, ludzie. obyczaje, polityka, gornicy, indianie, koscily na Altiplano,
                starozytne kolonialne malowidla, Tiwanaku itd, itd ? A moze czary ? ( juz je
                uzylem przeciw " jajecznicy " ale Qwerty wymazal tak ze nie wiem jaki efekt
                bedzie ) Co zechcesz !. Znam ten kraj bardzo dobrze. Wiec decydujesz Ty ( a to
                mi sie zdaje bardzo Ci do gustu z Twoim temperamentem 1 )

                Wiec czekam A moze gomez sie dolaczy bo o to samo prosil a ja obiecalem ale
                ladies first, of course. No znowu nadwyrezylem polslkosc forum. Wybacz.
                • teklat Re: Do Przyjaciela z Boliwii 16.11.04, 21:26
                  Az nie wiem, co wybrać :))
                  To może te czary na początek??? :))
                  Reszty bedę się domagać w następnych kolejnościach :))
                  • teresa50 Re: Do Przyjaciela z Boliwii 16.11.04, 21:31
                    tez glosuje za czarami, moze sie to w koncu jakos przydac :-) aahh, tylko
                    pomyslcie, wyczarowac sobie co tylko dusza zapragnie !
                    • qwerty.tarnow Re: Do Przyjaciela z Boliwii 16.11.04, 21:43
                      Ja poproszę to co autor uzna za stosowne w pierwszej kolejności nam przybliżyć.
                      • teklat Re: Do Przyjaciela z Boliwii 16.11.04, 22:15
                        Ciebie Autor nie pytał :))))))))))). Poczekaj, aż przyjdzie Twoja kolejka :))
                        • qwerty.tarnow Re: Do Przyjaciela z Boliwii 16.11.04, 22:16
                          Prędzej pewnie przyszłaby na mnie kolejka, ale do polewania lub stawiania
                          wszystkim. ;-)
                          • caro333 Re: Do Przyjaciela z Boliwii 17.11.04, 07:30
                            A ja stanowczo protestuje porzeciwko czarom!!!Enrique,nie wiesz w czyje ręce
                            może wpaść taki oręż!:)Zobacz,jakie chętne sa Teresa z Teklą!Jak sobie już
                            zrobią tę laleczkę Caro i zaczną wbijać w nią szpilki!!!Jestem przegrany!:))
                            • qwerty.tarnow Re: Do Przyjaciela z Boliwii 17.11.04, 13:20
                              Voodoo?
                              • caro333 Re: Do Przyjaciela z Boliwii 17.11.04, 13:30
                                Jak znam Teklę - coś gorszego!:))
                                • teklat Re: Do Przyjaciela z Boliwii 17.11.04, 13:55
                                  Nic nie mówie... poczekam... :))
                                  "ogon jaszczurki, oko żaby, belladonna o północy zebrana...." :)))))
                                  • qwerty.tarnow Re: Do Przyjaciela z Boliwii 17.11.04, 14:11
                                    A ślina pająka i gruczoł bobra to gdzie?
                                    Nawiasem zaś mówiąc, tekst "wyciąg z gruczołu bobra" to na etykiecie jakichś
                                    znanych ziół leczniczych reklamowanych w TV widziałem (Bittner?).
                                    • caro333 Re: Do Przyjaciela z Boliwii 17.11.04, 14:36
                                      No!...Jeszcze jej podpowiadaj!...Już mi skóra cierpnie na grzbiecie...:))
                                      • teklat Re: Do Przyjaciela z Boliwii 17.11.04, 14:47
                                        To moje telepatyczne oddziaływanie :)))
                                        • caro333 Re: Do Przyjaciela z Boliwii 17.11.04, 14:57
                                          Właśnie!Jeśli do Twojego potencjału Enrique doda jakieś
                                          indiańskie "narzędzia"...Łomatkoooo!!:)))Chyba się zacznę od dziś
                                          podlizywać!:)))A może czasu nie będziesz miała?..Eeee..dla mnie zawsze
                                          znajdziesz...:)Fakt.Tu nikt oprócz mnie się nie naraża.Qwerty zwala wszystko na
                                          mnie,choć czujemy w nim zdolnego ucznia w "mojej szkole"...Gomez jest
                                          ponad,Łobuzek zapracowany...Lubonka zamilkła,jest pewna nadzieja w Lemurizie:)
                                          Samemu przyjdzie stawiać czoła tym czarom...:))
                                          • teklat Re: Do Przyjaciela z Boliwii 17.11.04, 15:07
                                            Pamiętaj wszakże, że Lemuriza nie cierpi lizusów :)))
                                            Ciężka sprawa...
                                            Dla Ciebie (na Ciebie) czas mam zawsze (prawie) :))
                                            • lemuriza Re: Do Przyjaciela z Boliwii 17.11.04, 15:19
                                              powiem więcej : mam alergię na lizusów.
                                              No i zawsze sobie myślę, czy te lizusy mają mnie za idiotkę czy co?:).Ż4e ja
                                              się niby nie zorientuje o co chodzi?:)
                                              Mam w pracy taki jeden egzemplarz:) podlizuje się wszystkim:).

                                          • qwerty.tarnow Re: Do Przyjaciela z Boliwii 17.11.04, 15:57
                                            caro333 napisał:

                                            > Qwerty zwala wszystko na mnie...


                                            Że co zwalam na Ciebie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja