13 grudnia ponura data,a moje zdanie ponizej

13.12.04, 21:30
mialem niewatpliwy zaszczyt ,choc watpliwa
przyjemnosc bezposrednio uczestniczyc z karabinem w dloni:).choc nie od
poczatku bo tak gdzies od lutego dopiero.dostalo sie popalic to fakt choc do
dzisiaj nie wiem za co.
komuna osiagnela swoj cel.agonia systemu przedluzyla sie o 10 lat.i
najwieksze
zwyciestwo okragly stol.dzisiaj rozgladajac sie po politycznej scenie widze
mordy dziwnie znajome z przed lat dwudziestu.afera za afera, ruskie szpiegi
rozdaja karty i druga strona medalu najbiedniejszy kraj EU z najwiekszym
bezrobociem i bieda.tak wiec mozna powiedziec ze stan wojenny swe cele
osiagnol. w polityce liczy sie skutecznosc .gdyby komuna oddala wladze w roku
81 ,gdyby zamiast stanu wojennego byly demokratyczne wybory .E mozna
gdybac .kolejna
stracona szansa dla nas jako narodu i tyle:(
    • teklat Re: 13 grudnia ponura data,a moje zdanie ponizej 13.12.04, 21:35
      ponura, dla mnie też, chyba nawet straszniejsza... bo chociaż nie było mnie
      wtedy w kraju, okropnie się bałam, jak to tutaj wygląda - co dzieje się z moimi
      bliskimi, jak sobie radzą, no i czy będę miała dokąd, a zwłaszcza do kogo
      wracać. Z perspektywy okienka telewizyjnego widzianego gdzieś w świecie to
      wygladało chyba gorzej niz w rzeczywistości. Tutaj byli ludzie, którzy jakoś
      się wspierali, pomagali sobie, mysleli o sobie... Ja niewiele wiedziałam, a
      wyobraźnia podsuwała mi najgorsze obrazy...
      • 1gomez pamietam poszlismy z kumplem na piwo 13.12.04, 21:40
        zeby to jakos prztrawic,ale piwa nam nie podali bo stan wojenny byl z zalozenia
        antyalkocholowy i wszyscy musieli w trzezwosci pozostawac
        • lemuriza Re: pamietam poszlismy z kumplem na piwo 13.12.04, 21:54
          hmmm... ja byłam trochę młodsza niż Wy, ale niemniej przerażona. Stan wojenny
          kojarzył mi się z wojną, którą znałam z książek i filmów.
          Miałam niewiele lat i nie wiedziałam czego się spodziewać. Myślałam, że będzie
          wojna taka jak w tv.
          Gomez, nasz kraj rzeczywiście w formie żałosnej, ale trzeba mieć nadzieję.
          Przecież nie może być cały czas źle.
          • 1gomez glowa do gory haslo dnia:) 13.12.04, 22:02
            nadzieja dobra rzecz
            • lemuriza Re: glowa do gory haslo dnia:) 13.12.04, 22:13
              nadzieję trzeba mieć , bez niej nijak zyć:)
              • 1gomez o tak nadzieje i usmiech na codzien. 13.12.04, 22:16
                bez tych dwoch rzeczy zle
                • lemuriza Re: o tak nadzieje i usmiech na codzien. 13.12.04, 22:21
                  nie wiem jak Wy, ale ja tymczasem zmykam spać.
                  Jutro dość ciężkawy dzień, ale dam sobie radę:).
                  czego i Wam zyczę.
                  • 1gomez konczac temat 13.12.04, 22:37
                    po latach uwazam ze jedynym naprawde zdrowym ruchem w tym wszystkim byla
                    pomaranczowa alternatywa.dowodzil niejaki major ,wyleglo sie to w e wroclawiu i
                    mialo za zadanie robic sobie jaja z jaruzelskiego i bogaojczyznianych z drugiej
                    strony.do dzis mi sie chce smiac jak sobie pomysle jakie miny mieli zomowcy
                    przygotowani do rozbicia demonstracji kiedy wybiegli prosto na nich goscie
                    przebrani za pomaranczowe krasnoludki:)
                    pomaranczowym czesc!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja