Prawdziwy koniec świata...

31.08.05, 10:08
Poczytajcie : fakty.interia.pl/news?inf=661623
Ech...
    • teklat Re: Prawdziwy koniec świata... 31.08.05, 12:00
      Eeee... mnie już chyba niewiele rzeczy jest w stanie zaskoczyć...
      • teklat Re: Prawdziwy koniec świata... 31.08.05, 12:02
        ... i jeśli chodzi o nadejście końca świata, to, jak mawiają raperzy, MTV....
        (w eufemistycznym nieco tlumaczeniu "mi to wisi"))
        • qwerty.tarnow Re: Prawdziwy koniec świata... 31.08.05, 15:57
          Widać chcieli osiągnąć nirwanę. :-)
          • caro333 Re: Prawdziwy koniec świata... 01.09.05, 13:48
            Tiaaaa...taką nirwanę to normalny chłop z normalną babą ma przynajmniej raz w
            tygodniu heheheheheheh...:))))
            • targaroth Re: Prawdziwy koniec świata... 01.09.05, 19:29
              ale w sumie mnich tez czlowiek a celibat jest do bani wiec... trzeba im
              wspołczuc i postarac sie ich zrozumiec :) :P
              • qwerty.tarnow Re: Prawdziwy koniec świata... 01.09.05, 20:05
                Celibat zły nie jest. Po prostu wolny wybór człowieka. :-)
                • teresa50 Re: Prawdziwy koniec świata... 01.09.05, 21:02
                  Właśnie tak.
                  • kuczman Re: Prawdziwy koniec świata... 02.09.05, 00:46
                    Celibat jest wolnym wyborem wlasnie dla buddystow. Jest on tam wysoko ceniony,
                    ale nie wymagany.
                    Natomiast w np. katolicyzmie jest wtmagany.
                    Ciekawe, dla zyda seks z niezydowka nie jest zadnym grzechem. Jest drobnostka,
                    bo to brudne stworzenie jak i reszta przybytku. Stad najwieksza klientela
                    burdeli w Izraelu sa zydzi hasydyccy (czy jak sie to tam pisze po polsku) czyli
                    ci najostrzej religijni. Ciekawy program ogladalem na TV amerykanskim, bedzie
                    juz ze dwa lata temu, moze wiecej- Barbara Walters przedstawiala los kobiet
                    sciaganych tam obietnicami dobrej pracy, kobiet z rosji, bulgarii etc., ktore sa
                    pozniej sprzedawane do burdeli. Musza odpracowac swoja cene dla nowego
                    wlasciciela, ale niestety tuz przed koncem takiej procedury sa sprzedawane
                    powtornie dla kogos innego... po tych ktore protestuja, slad ginie.
                    Eh, rozpisalem sie o tym celibacie:P
                    Ale boli jak takioe rzeczy sa pokazywane na normalnych sprawozdaniach
                    telewizyjnych a zadna agencja ONZ czy innej holery sie nie zajmie takim
                    wstretnym procederem w XXI wieku!
                    • teklat Re: Prawdziwy koniec świata... 02.09.05, 13:16
                      hasydzcy sie pisze po polsku - odpowiadam, bo pytałeś, nie żeby poprawiać :))
                      • caro333 Re: Prawdziwy koniec świata... 02.09.05, 13:28
                        Jednak chasydzcy,chasydzi pisze się po polsku:)))Tak po prostu Lubonkę
                        wyręczę!:))
                        • teresa50 Re: Prawdziwy koniec świata... 02.09.05, 19:50
                          ONZ to już martwe cielsko, które już nic nie może a jeszcze konsumuje ! :-) Nie
                          liczyłabym na nich.
                          • teklat Re: Prawdziwy koniec świata... 02.09.05, 22:30
                            a ja nie zobaczyłam tego h, tylko zajęłam sie koncówką. Masz rację, Caro! :))
                            • lubona Re: Prawdziwy koniec świata... 03.09.05, 17:08
                              Caro i Teklo :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja