Już jestem z powrotem!

IP: *.solutions.net.pl 11.05.03, 17:53
Cieszę się, że jestem znowu. Cała, zdrowa, żywa. Tak się cieszyłam na ten
powrót do domku... tak się cieszyłam.
Przeżyłam najgroszy weekend jaki mi się zdarzył od kilku chyba lat. Taki
splot nieszczęść może się zdarzyć tylko takiej osobie jak ja. Postanowiłam,
ze chyba zmienię nazwisko na Wiktymna. Nawet nie będę opowiadać Wam co mi
się przydarzyło...
W każdym bądź razie wcozraj byłam w takich nerwach, że dawno mi się coś
takiego nie zdarzyło. Po prostu spotkało mnie starszne zdarzenie... I byłam
całkiem sama. Jezu, jak marzyłam żeby był ze mną mój mąż, jak bardzo go
potrzebowałam.Ale przeciez wyjechał.
I wiecie jak zadzwonił do mnie, to prawie sie rozpłakałam z radości, że
słyszę jego głos.
Ech... trzeba jak najszybciej o tym wszytskim zapomnieć. Było minęło, na
szczęście to co wydawało się starszne, nie okazało się takie straszne.
Wyszłam z opresji, chociaż byłam sama.
Teraz to chciałabym porozmawiać o czymś miłym.
    • Gość: lemuriza Re: Już jestem z powrotem! IP: *.solutions.net.pl 11.05.03, 19:18
      Ludzie, gdzie jesteście? A tak Was dziś potrzebuje, bo "pogadanie", to byłaby
      jedyna rada na moje smuteczki.
Pełna wersja