Gość: gomez
IP: *.dipool.highway.telekom.at
18.05.03, 21:10
na kalchembergu bylem.ktorys juz raz.i zawsze mysle o tym rotmistrzu
ussarskiej choragwi .nie zna historia jego nazwiska.a mnie to drazy jak
robak.co pan czul panie rotmisztrzu kiedy dostal pan krolewski
ordynans.przeciez wiedzial pan ze umze za pare minut.czy wycigajac buzdygan
zza pasa zegnal sie pan z jejmoscia co zostala gdzies w malym dworku.i co pan
myslal panie rotmistrzu kiedy tych 250 skrzydlatych na pana znak pochylilo
kopie.czy zdazyla pana panie rotmistrzu franca zlapac.jak tych pod samosierra
albo pod krojantami.wieczna slawa panu panie rotmistrzu.
ps.sobieski jako pierwszy wprowazil rozpoznanie walka.rzucil tych 250 na
pewna smierc zeby sie przekonac czy mozliwa jest sarza
.