a na rynku jak jest pieknie wieczorem

IP: *.solutions.net.pl 25.05.03, 11:23
parasole mnostwo mlodych twarzy .dlaczego tylko mlodych gdzie jest moje
pokolenie.pan Wodecki cos tam brzeczy na scenie .fatalne naglosnienie albo
nasz rynek nie ma akustyki.dobiegaja mnie slowa basia .o rany boskie to to
co straszy mnie od lat.znikam kule sie w sobie.przeczekam.mysle o
niczym.wtedy on lapie skrzypce.o rzesz ty dlaczego nas trujesz haltura kiedy
skrzypce to twoje powolanie.i dawaj czardasza.pot sie z niego leje mi nogi
zaczynaja skakac.ludzie patrza czy juz kwalifikuje sie na izbe.krotko
niestety .koniec no to zywca jeszcze i do domu.
    • tradycja1 Re: a na rynku jak jest pieknie wieczorem 25.05.03, 15:19
      Zgodze sie,na rynku jest pieknie .
      W gronie znajomych spedzam tam czasami wolne wieczory.
      Tylko zawsze mamy sporne sytuacje w ktorym ogrodku "zakotwiczyc"
      Ratusz jest ladnie oswietlony,drink w szklaneczce i dlugie rozmowy,
      az nie chce sie wracac do domu...
    • Gość: lemuriza Re: a na rynku jak jest pieknie wieczorem IP: *.solutions.net.pl 25.05.03, 21:38
      Piekny jest nasz Rynek, to prawda. Pisałam już zresztą o tym.
      No i dalej tu jestem. patyczak nie dał mi rady.
      Czy to uzależnienie?
      Może, ale oprocz tego po prostu Was lubię i tyle.
      Idiotka vel lemuriza
      • Gość: gomez Re: a na rynku jak jest pieknie wieczorem IP: *.solutions.net.pl 26.05.03, 14:18
        moj dylemat jest o jedno oczko mniejszy.zawsze siedze tam gdzie daja zywca.
Pełna wersja