lemuriza
25.06.03, 08:16
Raz jeszcze wracam do wątku o modzie, chociaż obiecywałam sobie , że już nie
będę. Jestem niekonsekwentna, ale w dzisiejszej „Polityce” jest artykuł pod
tytułem „Lato wysokiego ryzyka”, w którym piszą m.in. o tym, że skąpo ubrane
latem dziewczyny rozbudzają zmysły, co potem niejednokrotnie owocuje niestety
gwałtem.
No i jest takie zdanie:
Obecna moda i wyluzowany styl bycia niosą w sobie ryzyko fałszywych sygnałów.
Do tego dodane jest zdjęcie pupy dziewczyny, w bardzo króciutkich spodenkach,
właściwie w majtkach, opiętych, pod spodem - a jakże słynne stringi i
oczywiście bardzo króciutka bluzeczka.
Piszą również o tym, ze policjanci przesłuchujący zgwałcone dziewczyny pytają
o to jak były ubrane itd.
I jakkolwiek są to niestosowne pytania, bo nic nie tłumaczy gwałciciela, jego
czyn jest straszny i karalny i nic go nie usprawiedliwia , to czy nie
myślicie, że ta moda i ten styl bycia niejako prowokuje gwałcicieli?
Opisują np. młodą dziewczynę, która padła ofiarą gwałtu. Do 2.00 w nocy
siedziała z jakimś gościem ( nieznajomym) , piła piwo w barze, a potem
pozwoliła mu się odwieźć do domu. Czy to nie jest przypadkiem kuszenie losu?
Zbytnie kuszenie?
To taka dygresja w kwestii mody i stylu bycia również.