O modzie raz jeszcze

25.06.03, 08:16
Raz jeszcze wracam do wątku o modzie, chociaż obiecywałam sobie , że już nie
będę. Jestem niekonsekwentna, ale w dzisiejszej „Polityce” jest artykuł pod
tytułem „Lato wysokiego ryzyka”, w którym piszą m.in. o tym, że skąpo ubrane
latem dziewczyny rozbudzają zmysły, co potem niejednokrotnie owocuje niestety
gwałtem.
No i jest takie zdanie:
Obecna moda i wyluzowany styl bycia niosą w sobie ryzyko fałszywych sygnałów.

Do tego dodane jest zdjęcie pupy dziewczyny, w bardzo króciutkich spodenkach,
właściwie w majtkach, opiętych, pod spodem - a jakże słynne stringi i
oczywiście bardzo króciutka bluzeczka.
Piszą również o tym, ze policjanci przesłuchujący zgwałcone dziewczyny pytają
o to jak były ubrane itd.
I jakkolwiek są to niestosowne pytania, bo nic nie tłumaczy gwałciciela, jego
czyn jest straszny i karalny i nic go nie usprawiedliwia , to czy nie
myślicie, że ta moda i ten styl bycia niejako prowokuje gwałcicieli?
Opisują np. młodą dziewczynę, która padła ofiarą gwałtu. Do 2.00 w nocy
siedziała z jakimś gościem ( nieznajomym) , piła piwo w barze, a potem
pozwoliła mu się odwieźć do domu. Czy to nie jest przypadkiem kuszenie losu?
Zbytnie kuszenie?
To taka dygresja w kwestii mody i stylu bycia również.
    • Gość: okropna_gaduła Re: O modzie raz jeszcze IP: *.west.tarnow.pl 25.06.03, 17:12
      " skąpo ubrane latem dziewczyny rozbudzają zmysły, co potem niejednokrotnie
      owocuje niestety gwałtem.
      > No i jest takie zdanie:
      > Obecna moda i wyluzowany styl bycia niosą w sobie ryzyko fałszywych
      sygnałów."

      To jest najbardziej prymitywna i wyjątkowo seksistowska teza,odwołująca się
      do najniższych samczych instynktów,mająca "usprawiedliwiać"łagodniejsze
      traktowanie gwałcicieli przez policjantów ,prokuratorów i sądy w Polsce.U nas
      przemoc w ogóle jest łagodniej traktowana niż w cywilizowanym świecie.To jest
      pewne tabu obyczajowe i dopiero od niedawna się to powoli zmienia.
      Jeżeli "polityka" drukuje takie teksty to chyba z nią żle:(Wolę Newsweek.

      czy nie
      > myślicie, że ta moda i ten styl bycia niejako prowokuje gwałcicieli?

      > To taka dygresja w kwestii mody i stylu bycia również.

      Na litość boską! Lemurizo! Czy przeczytałaś to co napisałaś?
      Rozumując w ten sposób każda plaża byłaby miejscem zbiorowych orgii
      seksualnych.
      Przecież nie wszyscy faceci myślą tylko o jednym.A ktoś kto dopuszcza się
      gwałtu z pewnościa nie jest normalny(w sensie psychicznym lub społecznym),bo
      nie potrafi nad soba panować.
      Co do stylu bycia to jest taka nauka -wiktymologia o ofiarach przestępstw i
      ich więziach ze sprawcami przestępstw.

      • teklat Re: O modzie raz jeszcze 25.06.03, 17:24
        o rany boskie! znów niestety nie zgodzę się z Lemurizą - w żadnym punkcie. To
        chyba niemożliwe, by młoda, wykształcona kobieta w XXI wieku wyznawała takie
        poglądy... Zbyt wiele wiem na temat tego, co się dzieje w sądzie, gdy odbywa
        się sprawa o gwałt... te pytania sędziów, czy ofiara nie prowokowała
        przypadkiem gwałcicieli, te sugestie ich obrońców, jakoby ofiara gwałtu swym
        strojem właśnie, zachowaniem, sama sobie zaszkodziła... A gdzie jest rozum
        sprawców? Ich wolna wola? Zdrowy rozsądek? Świadomość karalności czynu? Nic -
        podkreślam NIC - nie jest usprawiedliwieniem gwałtu, którego dokonuje istota
        zwana ludzką!
        • Gość: lemuriza Re: O modzie raz jeszcze IP: *.solutions.net.pl 25.06.03, 19:32
          O mój Boże, przecież ja napisałam, że nic nie usprawiedliwia tego czynu.
          Wyraźnie to napisałam. Postawiłam tezę, że pewne zachowania i ubiór mogą
          prowokować i tyle...
          Ale nie napisałam, że to w jakikolwiek usprawiedliwia tego, który to zrobił.
          Kiedyś znajomy policjant opowiadał o gwałcie na 16 latce. Była godzina 2.00 w
          nocy, zadzwoniono do rodziców, nawet nie wiedzieli gdzie jest ich córka, gdzie
          miała pójść i z kim.
          16 latka sama o 2.00 w nocy. Nie jest to kuszenie losu? Moim zdaniem jest, co
          jeszcze raz podkreślam nie jest usprawiedliwieniem dla gwałciciela.
          Jest takie przysłowie "okazja czyni złodzieja".Co nie znaczy , że kradzież nie
          powinna być ukarana.Czy kara złagodzona.
          Nie wiem czy ktoś z Was czytał książkę Doroty Terakowskiej pt. "Ono". Tam
          pieknie opisana jest taka klasyczna sytuacja. dziewczyna marzy o tym, zeby
          zostać wybranką prowadzącego dyskotekę i zatańczyć na podeście przed całą
          dyskoteką.I co ? W tym celu skraca w tajemnicy przed matką sukienkę, tak że
          ledwie przykrywa pupę.Zeby być bardziej ponętną i prowokującą, żeby to na nią
          właśnie zwrócił uwagę.
          No i spełnia się jej marzenie. Tańczy. Wpada w trans, pokazuje duzo więcej niż
          powinna, zachowuje się dość prowokująco. Dostrzega ją grupa młodych mężczyzn,
          zapraszają do stolika, upijają, ona wsiada z nimi do samochodu i chyba nie
          muszę dodawać co dzieje się dalej.
          I o to mi tylko chodziło, że pewne zachowania, ubiór mogą "wysyłać" fałszywe
          sygnały. Dokładnie tak jak to napisali w "Polityce".
          A co do samej "Polityki" to uważam, ze jest świetne pismo. Ale każdy czyta to
          co lubi.


        • Gość: lemuriza Re: O modzie raz jeszcze IP: *.solutions.net.pl 25.06.03, 19:46
          Jeszcze raz podkreślam, ze uważam, ze nic nie usprawiedliwia czynu.
          Przeczytajcie to co napisałam. Napisałam, że takie pytania policji są
          niestosowne.
          Niestety uważam, że bardzo rozebrana dziewczyna o 2.00 w nocy na ulicy kusi
          los, to nie to samo co plaża gdzie wszyscy są w strojach kapielowych i jest
          środek dnia Gaduło, to nie to samo co ulica w nocy...Pewnie jestem prymitywna
          skoro prymitywne tezy stawiam, ale tak myślę.
          Dlaczego niby boimy się samotnych spacerów w nocy? Nie wiem jak Wy, ale ja się
          boję. Dlaczego boimy się trzymać pieniądze w domu i wolimy bank? Bo nie chcemy
          dopuszczać do sytuacji żeby złodziejowi było łatwiej.
          Jeśli dziewczyna skąpo ubrana, spaceruje sama w nocy z nieznajomym, to tak jak
          pytasz o rozsądek gwałciciela, to ja pytam o rozsądek dziewczyny. Współczuję
          jej bardzo, ale to nie zmienia faktu, ze jej zachowanie było nierozsądne.
          • Gość: okropna_gaduła Re: O modzie raz jeszcze IP: *.west.tarnow.pl 25.06.03, 20:48
            > Jeśli dziewczyna skąpo ubrana, spaceruje sama w nocy z nieznajomym, to tak
            jak
            > pytasz o rozsądek gwałciciela, to ja pytam o rozsądek dziewczyny. Współczuję
            > jej bardzo, ale to nie zmienia faktu, ze jej zachowanie było nierozsądne.


            Jeżeli naprawde uważasz że nic nie usprawiedliwia tego haniebnego czynu to
            dlaczego twierdzisz,że dziewczyna o 2 w nocy kusi los.A dlaczego mężczyzna ma
            być zwolniony z rozsądku?
            Gwałt jak sama nazwa wskazuje jest aktem przemocy i NIC go nie usprawiedliwia
            (nawet nierozsądny ubiór w srodku nocy).
            Tak rozumowali Talibowie:kobieta sama w sobie jest pokuszeniem i mężczyzna nie
            może skupic sie na modlitwie więc nalezy ją zasłonić od stóp do głów i zamknąć
            w domu.
            Nawet zwierzęta przed aktem seksualnym stosują zaloty -gody a zatem następuje
            jakaś forma przyzwolenia.Tylko u ludzi jest coś takiego jak gwałt.
            • Gość: gomez Re: O modzie raz jeszcze IP: *.dipool.highway.telekom.at 25.06.03, 20:59
              ja juz stary czlowiek jestem i zyciem styranym ,ale nigdy ale to nigdy nie
              odmowie sobie wielkiej przyjemnosci spojrzenia na piekne cialo co przechodzi
              kolo mnie niech zyja mini spodniczki.
      • zranka Re: O modzie raz jeszcze 25.06.03, 21:18
        A wobec tego czym jest wyzywające ubieranie dziewczyn, wystające spod spodni
        czerwone koronkowe stringi, obwisłe wystające brzuchy, śmiesznie
        krótkie "sukienki", przesadnie skąpe odzienie jednym słowem jak nie
        prymitywnym prostackim sposobem wzbudzenia zainteresowania u gawiedzi?????
        Czy naprawdę nie ma w nas kobietach nic innego czym mogłybyśmy zwrócić na
        siebie uwagę? i bynajmniej nie chodzi tutaj o wymądrzanie się, czy epatowanie
        zebranych ponadprzeciętna wiedzą ale naturalnością...........
        A skoro mowa o gwałtach to niestety tak jak przy innych zbrodniach o duzo
        wiekszym kalibrze bierze się pod uwagę wszystkie okoliczności a do nich należy
        też zachowanie poszkodowanej....
        Paranoją byłoby każde zabójstwo mierzyć jedną miarą bo wtedy biedni byliby ci
        którzy bronili swojego życia.
        Dla mnie też nie jest to wystarczające wytłumaczenie chuci, zwierzęcej,
        hedonistycznej żądzy gwałciciela ale wobec tego nazwijcie proszę zachowanie
        dziewczyny, która nie ma oporów w zakładaniu skąpych strojów czy decydowaniu
        się na nocne spacery z przypadkowo poznanym "kumplem" o 2 w nocy, i nie
        porównujcie tutaj plaż czy basenów bo dobrze wiecie dziewczyny o co chodzi.
      • lemuriza Re: O modzie raz jeszcze 25.06.03, 21:30
        art.2163 2172 kodeksu karnego co prawda dot. nie gwałtu, ale znieważania i
        naruszenia nietyklności cielesnej mówi:
        "jeśli zachowanie sprawcy zostało wywołane przez wyzywające zachowanie
        pokrzywdzonego, to sąd w przypadku znieważenia lub naruszenia nietykalności
        cielesnej może odstąpić od wymierzenia kary."
        Nie jest to samo co uniewinnienie. odstąpienie odc wymierzenia kary powoduje
        tylko konsekwencje w postaci braku sankcji karnej, ale skutkuje stwierdzenieem
        winy, a więc popełnieniem przestępstwa. czyli: przestępstwo zostało
        popełnione, bo czyn był społecznie szkodliwy i zawiniony, a tylko sąd odstąpił
        od wymierzenia kary.
        >
        Może dlatego sądy tak dokładnie badają okoliczności takich zdarzeń?
        >
        • lemuriza Re: O modzie raz jeszcze 25.06.03, 21:43
          lemuriza napisała:

          > art.2163 2172 kodeksu karnego co prawda dot. nie gwałtu, ale znieważania i
          > naruszenia nietyklności cielesnej mówi:
          > "jeśli zachowanie sprawcy zostało wywołane przez wyzywające zachowanie
          > pokrzywdzonego, to sąd w przypadku znieważenia lub naruszenia nietykalności
          > cielesnej może odstąpić od wymierzenia kary."
          > Nie jest to samo co uniewinnienie. odstąpienie odc wymierzenia kary powoduje
          > tylko konsekwencje w postaci braku sankcji karnej, ale skutkuje
          stwierdzenieem
          > winy, a więc popełnieniem przestępstwa. czyli: przestępstwo zostało
          > popełnione, bo czyn był społecznie szkodliwy i zawiniony, a tylko sąd
          odstąpił
          > od wymierzenia kary.
          > >
          > Może dlatego sądy tak dokładnie badają okoliczności takich zdarzeń?
          > >

          Przepraszam, zjadło mi paragrafy. ("forum" nie zna takiego znaczka)
          Errata dla purystów - miało być: 216 par 3 i 217 par 2
    • Gość: lobuzek Re: O modzie raz jeszcze IP: *.zetosa.com.pl / 192.168.202.* 25.06.03, 21:11
      Jeśli okazja czyni złodzieja (a brak dowodów by nie czyniła), to zapewne okazja
      (czyli wyzywająca i krótka spódniczka o 2 w nocy) w pewnym stopniu czyni
      gwałciciela. Nic niestety nie dzieje się bez powodu i zachowania oób
      pokrzywdzonych W PEWNYM STOPNIU powodują tragiczne konsekwencje. To oczywiście
      nie znaczy, że każda dziewczyna zbyt kuso odziana prowokuje gościa, który z
      bywalca dyskoteki przemienia się w gwałciciela... Przestępstwa są stare jak
      świat i co tu dużo mówić - bedą popełniane, w tym i gwałty. Mimo to niektóre z
      nich w mniejszym lub większym stopniu są wręcz sprowokowane przez pokrzywdzone
      osoby.
      • Gość: gomez Re: O modzie raz jeszcze IP: *.dipool.highway.telekom.at 25.06.03, 21:24
        no co powiedziec .jak tak jest to niech tak zostanie.gomez ty zboczencu jeden.
        • Gość: gomez Re: O modzie raz jeszcze IP: *.dipool.highway.telekom.at 25.06.03, 21:35
          macie jedynie sluszny tok rozumowania.idac dalej to jesli ktos ma szyje to
          trzeba go powiesic bo po co ma szyje .napewno chce zeby go powiesic.jesliby nie
          chcial to glowa wyrastala by mu z barkow jak niektorym dresiarzom.
        • lemuriza Re: O modzie raz jeszcze 25.06.03, 21:36
          Gomez, przecież Ty tylko patrzysz, nie? Patrzeć każdemu wolno na to co lubi. W
          krótkich spódnicach nie ma nic złego przecież. Sama czasem chodzę, ale wtedy
          niestety wiem, że "narażam się" na spojrzenia facetów. natrętne spojrzenia nie
          ma co ukrywać, a przecież to tylko krótka spódnica, dość przyzwoicie krótka,
          bo na inną nie odważyłabym się z różnych względów.
          Ale jeżeli zwykła krótka spódnica wzbudza tyle emocji, to co dopiero
          superkrótka i topik ( czy jak to się nazywa, bo w czymś takim widziałam
          dziwczyny w Blue Velvet)i w dodatku np. o 2.00 w nocy na ulicy, i w dodatku
          kiedy ta dziewczyna trafi na niewyżytego samca-psychopatę, bo o takich tu
          rozumiem mówimy. Nie o zwykłych podziwiaczach kobiecego piękna, takich jak
          Gomez :)))
          • Gość: gomez Re: O modzie raz jeszcze IP: *.dipool.highway.telekom.at 25.06.03, 21:41
            jest to calkiem co innego spudniczka mini i zboczeniec.to durne prawo jest.to
            kobieta prowokuje.w mysl tego prawa a przestepca jest ofiara.i tak to sie w
            sadzie odbywa
            • lemuriza Re: O modzie raz jeszcze 25.06.03, 21:49
              Niezupełnie to miałam na myśli Gomez. A szyja to już zupełnie co innego.
              Trudno byłoby chodzić cały rok w szaliku, nie?
              • Gość: gomez Re: O modzie raz jeszcze IP: *.dipool.highway.telekom.at 25.06.03, 21:54
                nie ma we wszechswiecie piekna poruwnywalnego do kobiecego ciala.bo kobiete
                stwozyl bog.i jest doskonala.a pewien procent czlekoksztaltnych jest ewidentnie
                zboczonych,a prawo jest po to zeby ich eliminowac.
            • Gość: okropna_gaduła Re: wcale nie o modzie....... IP: *.west.tarnow.pl 25.06.03, 22:01
              Gomez:)))) podtrzymałeś moją wiarę w prawdziwych facetów.
              Ta dyskusja pokazuje dlaczego w Polsce jest przyzwolenie na traktowanie
              przemocy "trochę lżej".No przeciez ofiary same się prosiły:sprać babe bo
              zupa była za słona.Za krótka spódniczka znaczy chciała,żeby ją przelecieć.
              Cytowny art.KK nie dotyczy gwałtu,co sama zauważyłas Lemurizo.Więc dlaczego
              usprawiedliwiasz gwałt modą, ubiorem czy spacerem w nocy.
              • Gość: gomez Re: wcale nie o modzie....... IP: *.dipool.highway.telekom.at 25.06.03, 22:03
                nie ma nie bylo i nigdy nie bedzie zgody na okolicznosci lagodzace,co sa po to
                aby wybielac bandytow.niech zyja mini spodniczki
                • Gość: okropna_gaduła Re: wcale nie o modzie....... IP: *.west.tarnow.pl 25.06.03, 22:12
                  Gdybyż tak myśleli faceci(i kobiety)stosujacy prawo to o ilez mniej krzywd
                  byłoby na tym świecie.
                  A spódniczki mini są ok.-oczywiście w parze ze zgrabnymi nogami:)
                  • Gość: gomez Re: wcale nie o modzie....... IP: *.dipool.highway.telekom.at 25.06.03, 22:20
                    spac sie idzie dobranoc i mam wielka nadzieje ze przysnia mi sie mini
                    spodniczki.gomez ty zboczencu jeden
              • lemuriza Re: wcale nie o modzie....... 25.06.03, 22:20
                Boże, czy ja muszę się tłumaczyć z rzeczy, których nie powiedzałam? Nie
                usprawiedliwiam - powtarzam po raz ostatni, ile jeszcze razy mam to napisać.
                Nie usparwiedliwiam przemocy w jakiejkolwiek formie. Próbuje tylko powiedzieć,
                że pewnych zdarzeń można uniknąć zachowując ostrożność. I o tym traktuje ten
                artykuł. Polecam uważną lekturę, bo ja już chyba tu nic nie wytłumaczę.Nie
                można uniknąć gwałtu jeśli się wraca z pracy a z krzaków wyskoczy gwałciciel i
                znikąd żadnej pomocy. Ale można go uniknąć nie zgadzając się na na przykład
                wsiadanie do samochodu z obcym facetem o 2.00 w nocy.
                Brzydzi mnie przemoc w każdej formie, czy nie dość jasno się wyrażam.
                A co do sądów i cyt.artykułów to po prostu próbuję docieć skąd mogą się
                pojawiać takie pytania sądu?
                Sąd jest od tego zeby badać wszystkie okoliczności sprawy. Dlatego może i
                takie pytania muszą się pojawiać. Bo może być czasem i tak, ze gwałt wcale
                gwałtem nie był. Co raczej jest mało prawdopodobne, bo tu musiałaby działać
                jakaś chęć zemsty, a nie sądzę, zeby dziewczyna chciała się narażać na to
                wszystko tylko z ządzy zemsty. Ale i to pewnie sąd musi zbadać.
              • lemuriza Re: wcale nie o modzie....... 25.06.03, 22:25
                Wiesz co gaduło, kiedyś zarzuciłaś mi, że Cię obrażam porównując do ks.
                Jankowskiego ( chyba?), teraz ja czuję się lekko zniesmaczona tym, że
                porównujesz mnie do tych wszystkich, którzy usparwiedliwiają przemoc np. w
                stosunku do żon. Nie upraszczaj tak tego wszystkiego, bo dobrze wiesz że nie
                to mam na myśli. niech gwałciciel zosatnie ukarany najsurowiej jak można i
                niech jego czynu nie usparwiedliwia dosłownie nic, ale próbuję powiedzieć
                tylko to, że tych nieszczęść , które przezywają zgwałcone dziewczyny,
                przynajmniej jakiś procent z nich mógłby uniknąć. I tyle.
                • Gość: okropna_gaduła Re: wcale nie o modzie....... IP: *.west.tarnow.pl 25.06.03, 22:52
                  Lemurizo.Postawiłaś pytania,na podstawie artykułu w Polityce.Cytuję:
                  "czy nie myślicie, że ta moda i ten styl bycia niejako prowokuje gwałcicieli?
                  To taka dygresja w kwestii mody i stylu bycia również."
                  A więc powiązałaś modę ,ubiór i zachowania z gwałcicielami.
                  Niestety nie mamy płaszczyzny porozumienia ,gdyż uwazam ,że te rzeczy należy
                  rozdzielić co starałam sie jasno wyrazić.
                  Pewne schematy myślowe niestety pokutują w Polsce i dlatego jest jak jest.
                  Nie twierdzę,że tolerujesz przemoc i też uwazam ,że istnieją ryzykowne
                  zachowania i jest ich bardzo dużo np.jazda samochodem po pijanemu lub skok na
                  główkę do wody.



                  • lemuriza Re: wcale nie o modzie....... 26.06.03, 07:49
                    No bo prowokuje, niestety takie są fakty. Co nie znaczy, że ten który zgwałcił
                    nie jest gwałcicielem. Tak jak qwerty napisał, że wystający z kieszeni portfel
                    będzie okazją dla złodzieja.Ale to nie znaczy, że złodziej nie ma być ukarany.
                    Jeżeli przykładowo zostawiam w domu otwarte okno i wychodzę, a po powrocie
                    zastaje splądrowany domu, to oczywiście moge mieć żal do losu, ze trafiło na
                    mnie, będę chcieć kary dla tego, który to zrobił, ale muszę mieć pretensje
                    również do siebie, bo nie zachowałam należytej ostrożności. To takie proste,
                    nie wiem dlaczego nie potrafisz tego pojąć. Bo tylko o to mi chodzi. Nie o
                    usparwiedliwanie przestępców.
                    Wybacz, ale to o czym pisałam wcześniej czyli spacery z nieznajomym w środku
                    nocy, to jest takie trochę podawanie siebie na tacy. Niestety.
                    I żadne to usparwiedliwienie dla czynu, ale chyba uniknąć tego można zachowując
                    trochę zdrowego rozsądku , prawda? I o to apelują autorzy tego artykułu: o
                    zdrowy rozsądek, o trochę rozwagi, o unikanie niebezpiecznych miejsc itd.
                    I to są ostatnie moje słowa w tej sprawie, bo naprawdę brak mi już sił na
                    tłumaczenie tego co wydaje mi się proste.
                  • zranka Re: wcale nie o modzie....... 26.06.03, 10:00
                    Niestety okropna gaduło, z twoich wypowiedzi wynika, że jesteś klinicznym
                    przypadkiem pokutujących w Polsce postaw i tzw. dulszczyzny czyli zakłamania.
                    Zadam ci jeszcze dwa pytania, jeśli nie wydadzą ci się zbyt prymitywne i
                    prostackie to odpowiedz proszę:
                    1. Dlaczego "tirówki" maja określonego rodzaju strój i dlaczego ten strój
                    nazywa się dziwkarski i co to oznacza "dziwkarski strój"?
                    2. Jak nazwałabyś taki strój na nie "tirówce" tylko panience na tutejszj
                    dyskotece?
                    Podejrzewam, że
                    oczywiście nie dziwkarski, w imie swojej megatolerancji dla ubioru, tylko
                    ubrana inaczej - to jest właśnie to zakłamanie o którym mówię - dziwki
                    ubierają się dziwkarsko (a jeśli dziwkarsko to wiadomo w jakim celu, żeby
                    prowokować i budzić żądzę w potencjalnych klientach) chociaż ich strój w
                    niczym nie odbiega od stroju pewnej cześci damskiego towarzystwa naszych ulic,
                    szkół czy zakładów pracy?.
                    To tyle, podejrzewam, że masz następny pakiet argumentów i wciskania ludziom
                    postaw, które nigdy nie deklarowli. Oświadczam ci więc, że nie jestem
                    wyrozumiała dla gwałtu, bicia, molestowania - to jest cos okropnego i z tym
                    należy walczyć ale zachowujmy choc trochę uczciwości w ocenie szczególnie
                    gwałtu. Przecięż to nie jest tak że wokół są tylko wspaniałe i cudowne
                    kobietki a mężczyźni to hedonistyczne istoty, dla których wszystko sprowadza
                    się do gwałtu, przemocy, wykorzystywania. Bez przesady.
    • Gość: lobuzek Re: O modzie raz jeszcze IP: *.zetosa.com.pl / 192.168.202.* 25.06.03, 21:44
      Z samego patrzenia wiele złego się nie stanie. Ale na niektórych psychopatów
      bez wyraźnie zaznaczonej szyi taki widok może różnie podziałać. A jeśli tak się
      stanie, to może być różnie...
      • Gość: okropna_gaduła Re: zapytanie do lobuzka IP: *.west.tarnow.pl 25.06.03, 22:21
        napisałeś:
        "Jeśli okazja czyni złodzieja (a brak dowodów by nie czyniła), to zapewne
        okazja (czyli wyzywająca i krótka spódniczka o 2 w nocy) w pewnym stopniu
        czyni gwałciciela. "

        Czy tak przechodząc obok nagle zachce się gościowi zgwałcić?
        Chciałam cię zapytać czy ty widząc o 2 w nocy skąpo ubraną dziewczynę
        traktujesz ją jak okazję?
        • Gość: lobuzek Re: zapytanie do lobuzka IP: *.zetosa.com.pl / 192.168.202.* 25.06.03, 22:27
          Nie, ja takich dziewczyn nie traktuję jako okazji. Mam normalną rodzinę i nie
          oglądam się za pseudookazjami. Ale zdaję sobie sprawę, że nie brakuje w
          społeczeństwie osób, które takie osoby widzą jedynie w kategoriach "okazji".
        • lemuriza Re: zapytanie do lobuzka 25.06.03, 22:40
          Gaduło na miłość boską, przeciez my tu nie mówimy o ludziach rozsądnych, tylko
          o psychopatach lub takich, którzy mają zdolność do agresywnych zachowań na
          przykład pod wpływem alkoholu.
          Przecież nie dla każdego faceta roznegliżowana panienka będzie powodem do
          gwałtu...
          Ale niestety sa tacy, dla których może być.
          I tylko o to tu chodzi.
          • Gość: lobuzek Re: zapytanie do lobuzka IP: *.zetosa.com.pl / 192.168.202.* 25.06.03, 22:43
            Moim zdaniem masz rację lemurizo. Głupich nie sieją, bo sami rosną. Ciekawe
            tylko ilu ich jest.
    • qwerty.tarnow Re: O modzie raz jeszcze 25.06.03, 22:25
      Tak przyglądam się Waszej dyskusji i w końcu postanowiłem dodać coś od siebie.
      Lemurizie nie chodzi o usprawiedliwianie sprawców przestępstw, ale o
      zauważenie faktu tzw. "przyczynienia się poszkodowanego". Bo prowokacyjno-
      wyzywający ubiór na pewno jest w jakimś stopniu powodem zainteresowania tą
      akurat kobietą przez sprawcę. I ja również nie bronię przestępców, ani nie
      oskarżam skrzywdzonych kobiet. To jest tylko zauważenie faktu, że "nie należy
      się podstawiać" i szukać okazji, by paść ofiarą przestępstwa. To tak samo jak
      chodzenie z gotówką wystającą z tylnej kieszeni spodni - o ile bardziej
      prawdopodobne, że padniemy wówczas ofiarą kradzieży?! Podobnie wyzywający
      ubiór, niebezpieczne sytuacje (chodzenie samej lub z nieznajomym późno w nocy)
      są w jakiś sposób impulsem dla sprawcy. A dodatkowo należy zauważyć, że dużo w
      tym jest winy czasów jakie obecnie nastały - rozluźnienie obyczajów, większa
      swoboda młodzieży, dostęp do wszelkich używek, liczne imprezy trwające długo w
      nocy. To wszystko także robi swoje...
      • lemuriza Re: O modzie raz jeszcze 25.06.03, 22:35
        Dzięki qwerty! O to mi właśnie chodziło. Na koniec zacytuję jeszcze fragment
        przywoływanego artykułu:
        Jesteśmy na początku drogi, w której prawo, instytucje państwowe i społeczne,
        a przede wszystkim opinia publiczna stają po stronie ofairy tego straszliwego
        przestępstwa. I na początku sensownej profilaktyki, bowiem w okrutnym
        sterotypie " sama sobie winna", jest niestety sporo racji.
        i dalej...
        Miejscem w którym najczęściej dochodzi do gwałtów są prywatne mieszkania.
        potem lasy i parki. A zaraz potem według statystyk policji okolice szos,
        inetranty, itd. Taki stereotypowy gwałt zza krzaków to niewielki ułamek
        wszystkich napadów seksualnych. najczęściej sprawca nawiazuje wcześniej
        kontakt z ofiarą, obserwuje jej sposób zachowania, sprawdza czy radzi sobie z
        niewybrednymi żarcikami, podchodzi blisko zeby przekonać się, czy -
        onieśmielona wybrnie z sytuacji, czy pozostanie bezradna. Na gwałt narażone są
        te kobiety, które zachowują się prowokacyjnie, ubierają wyzywająco. Obecna
        moda i wyluzowany styl bycia niosą w sobie ryzyko wysyłania fałszywych
        sygnałów".

        Ale polecam całość, bo to zdania wyrwane z szerszego kontekstu.
        • zranka Re: O modzie raz jeszcze 26.06.03, 11:45
          to jeszcze raz ja choć skopiuje wam wypowiedź z Internetu nie swoją ale
          podpisuje sie pod nia obiema rękami. Ogropna gaduło weź to pod uwage w
          konstruowaniu nowych argumentów:
          chyba podstawowym argumentem jest wychowanie, ktore dzieci otrzymuja. niestety
          wiele wlasciwych przyzwyczajen i zachowan wynosi sie z domu. nie znaczy to, ze
          lepiej wychowani chlopcy nie gwalca, ale znaczy ze rozsadnie wychowane
          dziewczyny potrafia ocenic niebezpieczenstwo. wbrew pozorom rodzice moga
          wielu nieszczesciom zapobiec.

          • zranka Re: O modzie raz jeszcze 26.06.03, 14:58
            jeszcze jedna wypowiedź z internetu dla gaduły:
            " W końcu mężczyznom też się radzi by nie chodzili w nocy po ciemnym parku czy
            podejrzanych spelunach bo mogą dostać po głowie. Mimo że przecież odpowiednie
            ustawy o zakazie bicia po głowie są dosyć jednoznaczne"
            nawet nie wymaga komentarza
          • zranka Re: O modzie raz jeszcze 26.06.03, 14:58
            jeszcze jedna wypowiedź z internetu dla gaduły:
            " W końcu mężczyznom też się radzi by nie chodzili w nocy po ciemnym parku czy
            podejrzanych spelunach bo mogą dostać po głowie. Mimo że przecież odpowiednie
            ustawy o zakazie bicia po głowie są dosyć jednoznaczne"
            nawet nie wymaga komentarza

            a co powiesz na to gaduło
            "Uwodzenie jest jednak grą szczególną. Grą, która, choć posiada ściśle
            określony cel, pozostaje w dalszym ciągu samowystarczalną, samą dla siebie.
            Grą, której reguły są w zasadzie nie do utrzymania, ponieważ sytuacja musi w
            pewnym momencie wymknąć się spod kontroli, w wyniku czego najczęściej gracz
            staje się granym"
        • Gość: okropna_gaduła Re: O poglądach...... IP: *.west.tarnow.pl 26.06.03, 18:23
          No cóż.Powiedziałam już wszystko co miałam do powiedzenia na ten temat.Głęboko
          nie zgadzam się z poglądami zaprezentowanymi przez was.Nie tylko ja.
          Drogie dziewczynki -żal mi was.
          Lemurizie sugerowałabym czytanie postów przed wysłaniem,bo wielokrotnie sama
          sobie przeczy.A Zrance analizę znaczenia słowa "dulszczyzna"-polecam ściągi
          dla licealistów-tam łopatologicznie wyłożono o co chodzi.
          • Gość: lemuriza Re: O poglądach...... IP: *.solutions.net.pl 26.06.03, 19:09
            No cóż znowu będę niekonsekwentana,miałam już nie pisać, ale poniekąd zmuszasz
            mnie do tego.
            Po pierwsze, pytanie: kto daję Ci prawo nazywania mnie
            ironicznie "dziewczynką"? Przestałam nią być dawno, dawno temu podobnie jak
            pewnie i Ty,
            po drugie: skoro zarzucasz mi , że przeczę sama sobie, proszę o konkretne
            przykłady, bo zarzuty bez argumentów są nic nie warte, a może to Ty nie
            rozumiesz tego co piszę?
            po trzecie : skoro zarzucamy sobie przeczenie samej sobie to już podaję
            przykład, że i Ty to czynisz, miałam tego nie robić, chociaż już wczoraj to
            zauważyłam, ale poniekąd zmusiłaś mnie do tego. No więc w poprzednim wątku o
            modzie pisałaś, że każdy powinien ubierać się tak jak chce i nic mi do tego
            czy ma grube nogi, obwisły brzuch itd., teraz piszesz: A spódniczki mini są
            ok.-oczywiście w parze ze zgrabnymi nogami:). Dlaczego tylko ze zgrabnymi
            wobec tego? A co to niezgrabne nie mogą się już ubrać tak jak chcą?
            po czwarte: oczywiście, że nie wszyscy myślą tak jak my, tak zawsze jest przy
            okazji wielu kontrowersyjnych tematów, byłabym zdzwiona gdyby tak było nawet,
            polecam cytowany artykuł w portalu Polityki, tam są również różne komentarze,
            na pewno znajdziesz również coś dla Ciebie,Ty znalazłaś podbnie myślących jak
            Ty, ja znalazłam ludzi, którzy mają takie zdanie jak ja.I jest OK.A jeżeli
            nie, to może wstąp do jakiejś oraganizacji, która będzie walczyć z takimi jak
            my,
            po piąte: mnie nie żałuj, bo naprawdę dobrze mi na świecie, a jeżeli już byłaś
            taka szczera to ja też będę szczera - ktoś kto czytał dzisiaj Twoje posty
            nazwał Cię nie inaczej, cytuję jak: wojującą inkiwzycją.

            A co do rad dla zranki, to ona pewnie sama Ci odpowie , ja mogę tylko tyle
            napisać w jej imieniu, że powinnaś być dla niej trochę bardziej tolerancyjna (
            zwłaszcza, że wciąż o tolerancji wspominasz), bo zranka maurę zdawała ok. 10
            lat temu więc pewnych rzeczy może nie pamiętać.

            Naprawdę nie spodziewałam się, że to tak się zakończy, że to, ze mam odmienne
            zdanie, spowoduje, że ktoś będzie w stosunku do mnie złośliwy i
            ironiczny.Pozdrawiam mimo wszystko i życzę miłego wieczoru ( bez cienia
            ironii).

          • teklat Re: O poglądach...... 26.06.03, 19:23
            Nie warto, Gaduło, nie warto.... Twoich pięć rozsądnych zdań ginie w tysiącu
            słów słowotoku. Cokolwiek byś nie napisała.... Znów chyba jestem marnym
            dyplomatą, tak już mam.
            • Gość: lemuriza Re: O poglądach...... IP: *.solutions.net.pl 26.06.03, 20:13
              Oczywiście, bo jak rację ma Tekla i Gaduła, to racji nie ma ani qwerty ani
              zranka ani lobuzek ani lemuriza.
              Ja jestem przekonana do swoich racji ,Wy do swoich, ale czy to jest powód aby
              w taki sposób ze sobą rozmawiać? Próbuję wyłuszczać swoje argumenty i wydaje
              mi się, że nikogo nie obraziłam, tymczasem Gaduła swoim dzisiejszym postem po
              prostu mnie "zastrzeliła". Dlaczego i za co?
              Jeszcze jedno pytanie do Gaduły:
              gdyby Twoja córka ( jeśli ją masz, albo gdybyś miała) wyszła sobie na noc z
              domu mając załóżmy 16 lat i przespacerowała się z nieznajomym, a ten w jakiś
              sposób ją skrzywdził, cyz nie uznałabyś, ze postąpiła nierozsądnie? Przecież
              cały czas o tym mówię, a Wy wkładacie m moje usta nie to co powiedziałam.
              I po to był napisany ten artykuł - ku przestrodze, a nie aby oskarżać ofiary
              gwałtu. Szkoda, że nie potraficie tego zrozumieć.
              Ja tez ich nie oskarżam, szkoda mi ich, ale apeluję o zachowanie ostrożności i
              rozsądku! I tyle.
              • Gość: gomez Re: O poglądach...... IP: *.dipool.highway.telekom.at 26.06.03, 21:09
                juz sie wyspalem.bedzie ciag dalszy ,zapowiada sie interesujaco
                • Gość: lemuriza Re: O poglądach...... IP: *.solutions.net.pl 26.06.03, 22:02
                  Na mnie już nie licz w tym wątku Gomez, jasno dość się wyraziłam jakie mam
                  zdanie na ten temat i nie zmienię go - w dalszym ciągu uważam, ze niektóre
                  kobiety powinny być trochę bardziej ostrożne.Uniknęłyby tym sposobem
                  nieszczęścia.
                  Poza tym nie wiem dlaczego zostałam dość przykro potraktowana przez Gadułę,
                  zupełnie nie wiem dlaczego - tylko dlatego, ze ośmieliłam się mieć inne zdanie.
                  Dlatego ostatecznie kończę dyskusję w tym wątku , bez względu na to co tu
                  zostanie jeszcze na mój temat napisane i kto mnie obrazi.
                  • Gość: gomez Re: O poglądach...... IP: *.dipool.highway.telekom.at 26.06.03, 22:43
                    e tam na bok urazy jestesmy znow razem i fajnie
                    • Gość: lemuriza Re: O poglądach...... IP: *.solutions.net.pl 30.06.03, 19:21
                      Naprawdę chciałam Gomez, zwyczajnie po ludzku zapomnieć o urazach, ale skoro
                      dzisiaj zobaczyłam, że straszę Teklę swoja osobą na forum, że infantylnie
                      krzyczę, że "życie jest piękne" ( bo tak to wynika z jej postu),to sie chyba
                      po prostu wycofam i bez czynnego udziału będę spogladać na Wasze poczynania.
                      Bo nie lubię sie pchać tam gdzie mnie nie chcą.
                      A szkoda, bo naprawde polubiłam te rozmowy.
          • zranka Re: O poglądach...... 27.06.03, 07:44
            Gość portalu: okropna_gaduła napisał(a):

            >A Zrance analizę znaczenia słowa "dulszczyzna"-polecam ściągi
            > dla licealistów-tam łopatologicznie wyłożono o co chodzi.

            dulszczyzna stała się powszechnie używanym synonimem kołtunerii moralno-
            obyczajowej, wstecznictwa i zakłamania drobnomieszczańskiej społeczności.

            i dokładnie to mam na mysli kiedy widzę twoje posty kobieto, choc maturę dośc
            dawno zdawałam, dulszyzna w tym kraju (o innych nie wiem więc się nie
            wypowiadam), jest specyficzna dla określonych tematów rozmów, czego ty jesteś
            niestety (wiem , że sie powtarzam) klinicznym przypadkiem.
            Kończę pisanie tu na forum bo zdominowały go dwie pańcie (Okropna gaduła i
            tekla), które uważają (tak wynika z ich wypowiedzi) że mają monopol na prawdę
            i prawo do osmieszania i obrażania ludzi o innych poglądach.
            • rafal761 Re: O poglądach...... 27.06.03, 22:22
              widzę że było gorąco, ale pozwole sobie wtrącić parę słów na temat. GWAŁ jest
              poważnym przestępstwem o wysokiej szkodliwości społecznej, wyrządzającym szkody
              w psychice kobiety. Znając jednak stan bezpieczenstwa w nocy na ulicach ( bo
              taką sytuację rozważam) powinny o nie same zadbać! Tak samo jak ja idąc późnym
              wieczorem z pracy idę dalszą drogą przez ul Lwowską a nie jak robię to w dzień
              i idę Mostową, to tak samo kobieta wracająca w nocy nie powinna być ubrana zbyt
              wyzywająco, a najlepiej to nie powinna iść sama. Czy idąc ubrana seksownie
              kobieta wysyła sygnły prowokujące? A czy Ja idąc ciemnym nieoświetlonym
              zakamarkiem daję sygnał daj mi w ryja i zabierz moją kasę - NIE! Dlatego chodzi
              o to aby dbać o własne bezpieczeństwo, bo jest tak że bandziorów na ulicach nie
              brakuje.
              • Gość: lemuriza Re: O poglądach...... IP: *.solutions.net.pl 28.06.03, 08:45
                Mniej więcej o to mi chodziło i autorowi artykułu. Prowokujący strój może być
                mylnym sygnałem dla przestępcy ( o to chodziło autorowi), a wychodzenie na
                ulicę w nocy z nieznajomym jest nierozsądne, bo po prostu niebezpieczne. I o
                tym mówiłam, mając na myśli "kuszenie losu".... zrobiło się totalne
                nieporozumienie. I to koniec, nie ma co już do tego wracać. Jest sobota
                weekend, czas na opdoczynek.
                Miłęgo weekendu dla wszystkich bez wyjątku, Tekli i Gaduły również.
            • teklat Re: O poglądach...... 30.06.03, 12:34
              > Kończę pisanie tu na forum bo zdominowały go dwie pańcie (Okropna gaduła i
              > tekla), które uważają (tak wynika z ich wypowiedzi) że mają monopol na
              prawdę
              > i prawo do osmieszania i obrażania ludzi o innych poglądach.

              Przyjrzyj się sobie i swoim poprzednim postom, w których to Ty mnie obrażałaś
              durna babo. I nie udawaj niewiniątka. A forum zdecydowanie zdominowałam nie
              ja, ani Gaduła - ale Lemuriza. Ja już otwieram lodówkę i boję się, czy tam
              przypadkiem nie z znajdę Lemurizy z okrzykiem - "Ach - jak piękne jest życie!"
              I to jest jedyny raz, kiedy odzywam sie do Ciebie. Sprowokowałaś mnie po raz
              ostatni.
              • lemuriza Re: O poglądach...... 30.06.03, 14:42
                Teklo, spokojnie.
                Przykro mi, ze tak Cie denerwowałam swoją osobą na tym forum. Obiecuję już nie
                będę!
                Nie spodziewałam się, że tak drażniące są moje posty. Zresztą tak uważam, że
                życie jest piękne mimo wszystko, a coś w tym złego?
                Ale jeśli przyglądnęłabyś się dość dokładnie temu co pisałam, to zauważyłabyś,
                że nie pisałam tylko o pięknie życia, ale o wielu innych rzeczach.O modzie na
                przykłąd:), o polityce, o książkach ( no tak wymądrzałam się), o filmie ( to
                akurat był post dla Ciebie) i o wielu innych rzeczach.
                No cóż, jednym wolno pisać o pięknie życia a innym nie.Kto wyznacza reguły na
                tym forum?
                Nie sądziłam, że to, że często piszę bedzie komukolwiek przeszkadzać.
                No cóż, to tyle moich refleksji.
                Bez obaw, zaglądaj do lodówki.
                A na koniec jeszcze Teklo dodam, że teraz to nawet nie jestem zła, tylko tak po
                ludzku zwyczajnie mi przykro, jakbym w twarz dostała od kogoś bez wyraźnego
                powodu.
              • zranka Re: O poglądach...... 30.06.03, 14:56
                teklat napisała:

                > > > Przyjrzyj się sobie i swoim poprzednim postom, w których to Ty mnie
                obrażałaś
                > durna babo. I nie udawaj niewiniątka. A forum zdecydowanie zdominowałam nie
                > ja, ani Gaduła - ale Lemuriza. Ja już otwieram lodówkę i boję się, czy tam
                > przypadkiem nie z znajdę Lemurizy z okrzykiem - "Ach - jak piękne jest
                życie!"
                > I to jest jedyny raz, kiedy odzywam sie do Ciebie. Sprowokowałaś mnie po raz
                > ostatni.

                szkoda słów
              • lemuriza Re: O poglądach...... 30.06.03, 14:57
                i jeszcze jedno. Tak sobie iontensywnie myslałam o tym dlaczego tak Cię
                zdenerwowałam tym, że pisałam o pięknym świecie, że wróciłam do starych wątków.
                No i oto co znalazłam.

                " Jaki piekny jest świat... zwłaszcza dzisiaj. Tak cieplutko, siedzimy sobie z
                mężem na balkonie,
                patrzymy na gwiazdki i naszego kota przemykającego między samochodami.
                I można tak siedzieć bez końca. A mój mąż powiedział:
                tak lubię sobie tak siedzieć z Tobą ...
                szkoda tylko, ze rano trzeba wstać o 6.00...
                Ale jak słońce świeci, to i wstawać nie żal...
                A zresztą co tam takie wstawanie, kiedy można żyć , można śmiać się i
                cieszyć na przekór wszystkim absurdom tego świata.
                A moja przyjaciółka Magda, jest już chyba po operacji, pewnie spi i nie
                wiemy co będzie dalej... Wierzę, ze żyć będzie jeszcze długo. Wierzę, bo
                musi żyć, bo świat jest zbyt piekny żeby go opuszczać w wieku lat 31.
                I w ten dzień jeszcze bardziej czuję jak dobrze jest żyć, być zdrowym i
                cieszyć się miłością, zielenią...

                Pozostawiam bez komentarza, bo chyba nie ma co komentować.

              • zranka Re: O poglądach...... 30.06.03, 15:18
                teklat napisała:

                > > > Przyjrzyj się sobie i swoim poprzednim postom, w których to Ty mnie
                obrażałaś
                > durna babo. I nie udawaj niewiniątka.

                gdzie gdzie gdzie??
                konkrety proszę a nie brukowe oczernianie moja droga teklo???
                z mojej analizy wynika, że w zasadzie rozmawiałam z gadułą ale tobie nie
                strzeliłam żadnego obrażliewego tekstu - upróbuję tylko logicznie wytłumaczyć,
                że nie masz racji ale to chyba dozwolone co? miła Pani teklo???
                jesli jestes wyprowadzona z rownowagi to policz do 10 zanim krew cie zaleje i
                nie masz mozliwości dokonania obiektywnej oceny
                Gdzie udaje niewiniątko????
                Ja nie jestem niewiniątkiem

                A forum zdecydowanie zdominowałam nie
                > ja, ani Gaduła - ale Lemuriza. Ja już otwieram lodówkę i boję się, czy tam
                > przypadkiem nie z znajdę Lemurizy z okrzykiem - "Ach - jak piękne jest
                życie!"

                bo życie jest piękne tylko nie dla takich malkontentów ja Ty droga Teklo i nie
                mówi tego osoba rozpieszczana przez los - uwierz mi,

                > I to jest jedyny raz, kiedy odzywam sie do Ciebie. Sprowokowałaś mnie po raz
                > ostatni.

                Szkoda. Myslałam, że sobie kiedyś pogadamy jeszcze a skoro poróżniły nas tak
                bardzo stringi i inne patrzenie na modę to aż boje się pomyśleć co byłoby w
                innych tematach. To znaczy ty, bo mnie te stringi tak naprawdę kompletnie nie
                obchodzą. Narazie. Miłego lata
Pełna wersja