Małe kotki w Tarnowie!

10.07.03, 10:04
Kotka mojego znajomego 4 lipca urodziła czworo młodych. Wszystkie
przeznaczone są do eksterminacji, jeśli nie znajdzie się (do końca tego
tygodnia!) ktoś, kto zechciałby się nimi zaopiekować. Ja niestety nie mogę,
mam już jedną kotkę domową i jedną dochodzącą. Na razie nie znam więcej
szczegółów (typu: płeć, ubarwienie itd.), ale się dowiem i niezwłocznie dam
znać zainteresowanym. Może uda się uratować choć jednego kotka! Bardzo proszę
o pomoc - jeśli sami nie jesteście zainteresowani, może znacie kogoś, kto
jest?
    • lemuriza Re: Małe kotki w Tarnowie! 10.07.03, 13:32
      Starsznie chciałbym Ci pomóc, ale neistety sama mam podobny problem, trzy
      tygodniowe , śliczne kociaki w domu.
      Są tak śliczne ( czarno-białe), ze nie mielibyśmy niestety sumienia... Ale znam
      ten ból, bo juz 3 raz przeżywam podobny problem ( chociaż kot dostaje tabletki
      anty, no ale cóż zaniedba się raz sprawę i zapomni o tabletce i po sparwie).
      Kiedyś było ich nawet 5.
      Mam nadzieję, że ktoś się jednak znajdzie. proponuję wywiesić ogłoszenia u
      weterynarzy, a nawet w gazecie, to czasem skutkuje:)
    • lemuriza Re: Małe kotki w Tarnowie! 10.07.03, 13:34
      Aha, i chociaż jednego bezwzględnie trzeba kotce zostawić. Nie róbcie jej tego!
    • inguna Re: Małe kotki w Tarnowie! 16.07.03, 22:08
      Kotki żyją, otwierają oczy, nadal szukają domu. Są 3 kocurki (czarno- biały i
      bure) i jedna kotka (szara z rudymi pasmami). W połowie sierpnia będą mogły
      zostać odłączone od matki. Więc ponawiam mój apel: może wśród znajomych Waszych
      znajomych jest ktoś, kto przygarnie kotka?
      • Gość: lemuriza Re: Małe kotki w Tarnowie! IP: *.solutions.net.pl 17.07.03, 20:06
        Bardzo chciałabym Ci pomóc ale będę sama miała problem z moimi kociątkami. Też
        otworzyły oczka i zaczynają wyruszać w świat.
        Jeszcze raz proponuje ogłoszenia w różnych miejscach, u weterynarzy, w
        sklepach zoologicznych, nawet w gazetach i radiu. To często skutkuje.
        Powodzenia!
        • Gość: gomez Re: Małe kotki w Tarnowie! IP: *.solutions.net.pl 17.07.03, 20:30
          nie chce sie wtracac ale wyciag wnioski z tego co przezywasz obecnie,istnieje
          cos takiego jak sterylizacja.zrobi to kazdy weterynarz za nie wielka oplata.
          • Gość: inguna Re: Małe kotki w Tarnowie! IP: 213.77.14.* 18.07.03, 07:21
            O sterylizacji wiem doskonale, moja kotka przez to przeszła i nie mam z nią
            problemów. Temu znajomemu też tłukę do głowy (za pośrednictwem jego znajomych,
            bo dla mnie to ktoś zupełnie obojętny, i gdyby nie koty, w ogóle bym się nim
            nie przejmowała) - żeby to swoim kotkom zrobił, bo ma ich dwie. No, ale na
            razie jest po fakcie dokonanym, małe kotki są na świecie, więc szukam dla nich
            domu, jak umiem.
            Lemurizo, dziękuję za wsparcie duchowe i porady, przekazałam je temu
            człowiekowi, a jeżeli on nic nie zrobi (w kwestii ogłoszeń u weterynarza itp.),
            to sama się tym zajmę, na szczęście jest jeszcze trochę czasu, bo koty uniknęły
            przynajmniej wyroku śmierci. Pozdrawiam wszystkich.
            • lemuriza Re: Małe kotki w Tarnowie! 18.07.03, 07:52
              Wiesz co, ja jakiś czas temu jak znalazłam kota ( pięknego zresztą), a nie
              mogłam go zatrzymać, to zadzwoniłam do radia Maks i poprosiłam o nadanie
              takiego komunikatu, ze znalazłam kota. Byłam przekonana, że on się zgubił, ale
              niestety chyba został wyrzucony. Oni wtedy takie komunikaty nadawali za darmo.
              Może spróbować?
              To akurat nie dało rezultatu, ale dalismy ogłoszenie do "GW" ( wtedy takie o
              zwierzakach tez chyba szły za darmo), teraz trzeba pewnie płacić. I wiesz, ze
              to dało efekt! odezwała się Pani, która poszukiwała właśnie takie szylkretowego
              kota! co prawda była z Krakowa, ale zawieźliśmy jej tego kociaka, bo zależało
              nam żeby miał dom.
              Moze spróbować, dać do Temi przynajmniej ogłoszenie?
              Poza tym wiesz, ja na tych ogłoszeniach, które wywieszam staram się troszeczkę
              poruszyć czułe struny u ludzi. To znaczy pisze takie bardziej emocjonalne
              ogłoszenia typu: śliczne, małe kotki szukają domu w którym znajdą miłośc i
              opiekę itp.
              No i za jakieś 2 tyg. trzeba to zacząc robić żeby sobie jakąś rezerwę zostawić.
              Zawsze można z potencjalnym "nabywcą" umówić sie na odbiór kotka za miesiąc, a
              zobaczyć moze go przeciez teraz.
              Tutaj na portalu "Wyborczej" jest tez takie forum zwierzaki, jest chyba też
              prywtane forum o kotach, jak Cie do niego przyjmą ( a to nie trwa długo), to
              będziesz mogłą zamieśćić ogłoszenie. Moze akurat?
              Pozdrawiam wszytskich miłośników zwierząt i tych, którzy zwierzętom bezdomnym
              pomagają przetrwać cięzkie czasy.
              • Gość: inguna Re: Małe kotki w Tarnowie! IP: 213.77.14.* 18.07.03, 09:06
                Dzięki jeszcze raz, umieściłam już ogłoszenia w internecie gdzie się dało, tj.
                tu, na forum Zwierzęta, Weterynaria oraz w prywatnym forum Koty (i jeszcze
                chyba wrzucę na forum Kraków, na razie pojawiły się dwa zgłoszenia, ale pełne
                rezerwy i mocno niepewne. Pomysł z gazetą i radiem jest dobry, tylko muszę to
                jeszcze przekonsultować z właścicielem kotów, bo nie chcę się za bardzo
                rozpędzać za jego plecami. Pozdrawiam bardzo serdecznie.
          • lemuriza Re: Małe kotki w Tarnowie! 18.07.03, 07:41
            Wiesz Gomez, to nie jest takie proste.
            Widziałam zdjęcia takiej kotki po sterylizacji...Poza tym niestety fakt, to
            niezparzeczalny ale kotki po sterylizacji bardzo często chorują na rózne
            rodzaje nowotworów, a koty po kastarcji mają poważne probelmy z nerkami ( i
            starsznie tyją).
            Nie mam sumienia.
            Generalnie podaje kotu tabletki, ale tak jak pisałam wcześniej wystrczy chwila
            zapomnienia...
            Poza tym nie jest to taka wielka tragedia, trochę trzeba się postarać i zawsze
            ktoś się znajdzie kto przygarnie kociaka. troche trudu tylko trzeba sobie zadać.
            No a ile radości dają takie maleństwa....
            Myślę, ze nie o takie rady chodziło założycielce tego wątku.
            • Gość: okropna_gaduła Re: Małe kotki w Tarnowie! IP: *.west.tarnow.pl 19.07.03, 18:16
              Ponieważ sterylizacja jest zabiegiem chirurgicznym,więc widok nie nalezy do
              przyjemnych.Ale w "miejskim" wydaniu myślę że warto.Moja kotka przez to
              przeszła i nie żałuję.Co do tabletek to właśnie weterynarz przekonywał mnie,że
              zażywanie hormonów(bo tym są tabletki)przez dłuższy czas powoduje choroby
              nowotworowe.
              Najgorszym rozwiązaniem jest beztroska ludzi,która kończy się nieraz śmiercią
              małych zwierzątek.
              • Gość: lemuriza Re: Małe kotki w Tarnowie! IP: *.solutions.net.pl 20.07.03, 16:04
                Co do środków antykoncepcyjnych, to powiem Ci Gaduło, że byłam u kilku
                weterynarzy i każdy polecał co innego. jeden tabletki, drugi zastrzyki, trzeci
                sterylizację.
                Co do tabletek to mnie trochę dziwi to co piszesz, ale może sie mylę, nie znam
                się na tym, wiem tylko, że tabletki, które podaje kotu to Provera, tabletki,
                które łykają kobiety. Czyżby były takie neibezpiecznie? Może dla kotów?.Nie
                wiem.
                Jedno co wiem z pewnością, bo co do tego wszyscy sa zgodni, to najbardziej
                niebezpieczne dla zdrowia kotki jest to jesli nigdy nie urodzi. Wtedy podobno
                najbardziej narazona jest na choroby nowotworowe.
                I to chyba prawda, bo o tym czytałam w wielu artykułach.
    • Gość: inguna Re: Małe kotki w Tarnowie! IP: *.zicom.pl 22.07.03, 21:11
      Wszystkich, którzy wraz ze mną śledzili losy małych kotków pragnę poinformować,
      że historia zmierza do szczęśliwego finału; trzy kocurki znalazły opiekunów, i
      myślę, że mała kotka też znajdzie. Pozdrawiam.
      • lemuriza Re: Małe kotki w Tarnowie! 23.07.03, 08:19
        To najlepsza wiadomość dzisiejszego dnia!!!!
        Strasznie się cieszę!!!!
        Jak Ci się to udało?
        Mówiłam, że zazwyczaj się udaje:)

        A moje kotki są cudne również, zaczynają etap pzonawania świata i trochę
        nieporadnie, ale jednak gramolą się ze swojego pudła.
        Pzoa tym zaczęły słynne walki bokserskie między sobą, no i mogłabym tak bez
        końca siedzieć i patrzeć na nie.
        Sliczne są! Gdyby ktoś zapragnął takiego kociaka, to za jakiś miesiąc bedą
        gotowe do opuszczenia domu:).
        • Gość: inguna Re: Małe kotki w Tarnowie! IP: 213.77.14.* 23.07.03, 14:44
          Szczerze mówiąc, nie wiem, jak to się udało, już jakoś tam właściciel kotów
          zadziałał. Co śmieszniejsze, ja tych kotków na oczy nie widziałam, wszystkie
          informacje, które przedstawiałam, pochodziły "z drugiej ręki". Zaangażowałam
          się w sprawę, gdy usłyszałam, że kotki mają zostać uśmiercone. Na szczęście w
          porę otworzyły oczy, by wzbudzić litość swoich opiekunów... Mam nadzieję, że
          Twoje kotki też znajdą dobre domy, pozdrawiam!
          • lemuriza Re: Małe kotki w Tarnowie! 23.07.03, 15:02
            jednen juz ma dom zapewniony, a i dla inych mam nadzieję miejsce się znajdzie.
            Na razie nie szukam, bo mają dopiero 3 tygodnie. jeszcze sporo czasu, no i chce
            się nimi nacieszyć!
            pzdr
Pełna wersja