Watek kulinarny,czyli na co macie smaka

11.08.03, 23:50
otwieracie lodowke i czegos szukacie,i tego nie ma i nie sposob tego nazwac.
Macie takie chwile ze cos za wami "chodzi"?
I czym to cos zastepujecie?
    • Gość: lemuriza Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka IP: *.solutions.net.pl 12.08.03, 17:08
      No jasne, ze mam takie chwile.
      teraz np. gotuje zupe pomidorowa ze swiezych pomidorow, przecieru i soku
      poimidorowego czyli wszytsko naraz, z makaronem zacierkowym.
      A tak naprawde zjadlbym taki obiadek jak jadlam w niedziele na Slowacji czyli:
      wyprazenyj syr, opiekane zemlaky i pyszne suróweczki ( nie wiem jak to po
      slowacku), do tego piwko. Mniam!
      A tymczasem wracam do zupy.
      • Gość: gomez Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka IP: *.solutions.net.pl 12.08.03, 18:39
        jestem w domu i mam wszystko zyje jak basza wystarczy mi reka skinac.zurek z
        jajkiem ,placki ziemniaczane nie jakies tam wymslne ale zwykle chrupiace
        niebiansko.panie wybacz mi grzech obzarstwa
    • qwerty.tarnow Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka 12.08.03, 21:47
      Jeśli nachodzi mnie "chętka" na coś choć nie wiem konkretnie na co, to
      rzeczywiście otwieram lodówkę, przeglądam jej zawartość i najczęściej
      ostatecznie nic nie biorę - i to jest najlepszy sposób na pozbycie się
      zbędnych kilogramów - nie podjadać między właściwymi posiłkami (chociaż od
      czasu do czasu można sobie zrobić miły wyjątek)
      • teklat Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka 12.08.03, 22:12
        O, Querty - ja mam to samo - jako osoba stale sie odchudzająca dochodzę do
        lodówki, zaglądam - i intwensywnie myślę, czy warto cały wysiłek odchudzania
        przekreślić. Czasem, niestety, przegrywam (mam słabą silną wolę), ale częściej
        jednak podejmuję męską decyzję - i dzięki temu mam jakieś wyniki w
        odchudzaniu. Jeśli już coś wyciągam, to jest to żółty ser (tuczy!, ale trochę
        zapycha)
        • tradycja1 Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka 13.08.03, 00:43
          Wlasnie przed chwila bylam "przewietrzyc lodowke"bo ostatecznie nie wzielam
          nic.
          Stwierdzilam ze ja wiecej mysle o jedzeniu niz faktycznie jestem glodna.Jak
          nakarmic mysli?
          • Gość: marcin Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka IP: *.d.002.pth.iprimus.net.au 13.08.03, 14:36
            o to chodzi, nakarmic mysli:)

            tak pomiedzy powiem wam ze zupa pomidorowa z
            dodatkiem przetartej pieczonej czerwonej papryki smakuje
            wysmienicie

            a te wedrowki lodowkowe to rzeczywiscie nie sa
            czasami powodowane burczeniem w brzuchu tylko
            burczeniem w glowie...

            a lodowka zawsze ma majonez, sos pomidorowy maslo
            i chleb.

            a jak nakarmic mysli? powiem jak mi sie cos przysni:)
          • Gość: okropna_gaduła Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka IP: *.west.tarnow.pl 14.08.03, 00:09
            tradycja1 napisała:

            > Wlasnie przed chwila bylam "przewietrzyc lodowke"bo ostatecznie nie wzielam
            > nic.
            > Stwierdzilam ze ja wiecej mysle o jedzeniu niz faktycznie jestem glodna.Jak
            > nakarmic mysli?

            Myśli mozna nakarmić tylko myślami .Ale to nie mogą być myśli o jedzeniu ,bo
            wtedy wykonuje sie spacery do lodówki(może zreszta i dobrze,że w ogóle
            wykonuje sie jakieś spacery?)
            Te myśli,żeby odciągały od lodówki muszą być górnolotne,twórcze,inspirujące,
            zajmujące,absorbujące..... lub całkowicie przyziemne:np:muszę wreszcie podlać
            kwiatki bo zdechną.
            Ach!Tradycjo!ileż mysli kłębi się w mojej głowie!
            PS.Ale czasem wykonuję spacery do lodówki:)))
    • Gość: lobuzek Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka IP: *.zetosa.com.pl / 192.168.202.* 13.08.03, 17:58
      Z reguły szał jedzenia nachodzi mnie późnym wieczorem. Otwieram lodówkę i
      wyjadam co tylko jest, z reguły pozostałości z kolacji albo jedzonko na
      śniadanie. Potem napchany idę spać i rano muszę biec do sklepu, bo w lodówce
      pusto, tylko wiatr hula.
      • Gość: lemuriza Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka IP: *.solutions.net.pl 13.08.03, 19:13
        uwazaj, bo to prosta droga do tycia, zwlaszcza jak juz Ci 30 lat minie ( jesli
        jeszcze nie minelo), bo przemiana materii wraz z wiekiem coraz gorsza!
        pozdrawiam!
        • teklat Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka 13.08.03, 20:39
          No i miewa się koszmarne sny po takim przeżarciu. Never!
          • Gość: lobuzek Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka IP: *.zetosa.com.pl / 192.168.202.* 13.08.03, 22:52
            Po takim jedzonku śpię snem zmęczonego żniwiarza i żadne koszmary mnie się nie
            imają. Co innego, gdy śpię na głodnego. Wtedy różne głupoty budzą mnie w nocy.
            • Gość: lemuriza Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka IP: *.solutions.net.pl 19.08.03, 13:57
              Ciekawe jakie?:)

              a ja wlasnie gotuje obiadek. dzis postanowilam sobie dogodzic i gotuje jedno z
              moich ulubionych dan - kurczak w sosie slodko-kwasnym. Polecam!
              nie wiem moze juz Wam pisalam, ale podpatrzylam je w chinskiej knajpie.
              oczywiscie to moje to nie to samo, ale tez dobre.
              Trzeba pokroic pora, cebule, usmazyc na patelni.
              Potem piersi z kurczaka w paseczki i tez usmazyc na patelni, do tego slodko-
              kwasny sos ( najlepszy jest z Leader Price, sprawdzone) i ryz. No i palce
              lizac.
              Smacznego!
              • Gość: lobuzek Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka IP: *.zetosa.com.pl / 192.168.202.* 19.08.03, 14:02
                A ja właśnie zjadłem pycha obiadek. Zupa prezydencka (!), a na drugie pyszne
                kotleciki mielone, ziemniaczki, pomidory i świeżo ukiszone, rewelacyjne ogórki!
                Życzę smacznego!
                • Gość: gomez Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka IP: *.solutions.net.pl 19.08.03, 15:56
                  ja dzisiaj zrobilem placki po wegiersku.nie chcialbym byc posadzony o
                  kryptoreklame ale sa naprawde niezle
                  • Gość: lobuzek Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka IP: *.zetosa.com.pl / 192.168.202.* 19.08.03, 17:22
                    Uwielbiam placki ziemniaczane, a po węgiersku w szczególności!
                    • teklat Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka 19.08.03, 18:28
                      a mnie sie wlasnie dopieka zapiekanka z makaronu razowego z brokulami,
                      pieczarkami i sosem pomidorowo-czosnkowo-bazyliowym. Posypane parmezanem.
                      Pycha!
                      • Gość: lemuriza Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka IP: *.solutions.net.pl 19.08.03, 22:32
                        No, no ale pyszne rzeczy gotujecie!
                        A makaron sojowy lubisz Teklo? Bo ja uwielbiam, i jeszcze te zalete ma ze nie
                        trzeba gotowac. Do tego jakis dobry sosik i jest pyszny i szybki obiadek.
                        • teklat Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka 19.08.03, 22:38
                          Ja lubię wszystko, sojowy również - bardzo! moi panowie domowi gardzą raczej
                          tym, co nie zawiera mięsa. Profany!
                          • Gość: gomez Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka IP: *.solutions.net.pl 20.08.03, 20:47
                            cos z ryb bym polecil. to jest typowo jesienna potrawa . a przepis jest taki
                            1
                            zlap sobie sandacza na dunajcu ( to najtrudniejsze jest ich z roku na rok
                            coraz mniej)
                            2
                            kolczastego oporzadz z grubsza ( wnetrznosci) luski i pletwy zostaja
                            3
                            rozejrzyj sie dookola napewno jest w poblizu pole kapusty.rabnij chlopu duza
                            glowke
                            4
                            rozpal dosyc duze ognisko i poczekaj az sie wypali
                            5
                            zawin sandacza w liscie kapusty i wloz do zaru.poczekaj 15 minut.a pozniej no
                            pozniej tego sie nie da opisac to trzeba zjesc
                            • teklat Re: Watek kulinarny,czyli na co macie smaka 20.08.03, 22:32
                              > zlap sobie sandacza na dunajcu
                              no jasne, wkładam rękę do wody, wyciągam ją, a sandacz mówi: Witam, pani Teklo
                              T.! Jestem do pani dyspozycji...

                              > 2
                              > kolczastego oporzadz z grubsza ( wnetrznosci) luski i pletwy zostaja

                              zapomniałeś dodać, że wcześniej odbywa się morderstwo.


                              > 3
                              > rozejrzyj sie dookola napewno jest w poblizu pole kapusty.rabnij chlopu duza
                              > glowke

                              I wtedy może dojść do morderstwa numer dwa: zapalczywy chłop staje w obronie
                              swojej kapusty. Wtedy dalsze punkty programu kulinarnego umierają śmiercią
                              hm.... nienaturalną...


                              Jeśli jednak jakoś uda się przejść przez punkty 1, 2, 3 - to wierzę, że po
                              spełnieniu ostatniego zostaną tylko ości. Mniammmm!

                              >
                              • Gość: gomez Re szanowna pani TekloT IP: *.solutions.net.pl 21.08.03, 01:38
                                TO CO PANI NAPISALA TO SA NIC NIE ZNACZACE SZCZEGOLY I GWARANTUJE PANI ZE
                                WOGOLE NIE RZUTUJA NA SAMAK POTRAWY.Z POWAZANIEM GOMEZ.POZDROWKA.
Pełna wersja