lemurizo jak bylo

IP: *.solutions.net.pl 01.09.03, 20:37
co widzialas.jakies szczegoly czekamy niecierpliwie na obszerna relacje
    • Gość: lemuriza Re: lemurizo jak bylo IP: *.solutions.net.pl 01.09.03, 21:12
      Eee.. nie wiem czy wszyscy tacy ciekawi jak Ty.
      W koncu ludzie jezdza w rozne miejsca i dla co poniektorych zadna to nowosc.
      Ale pisze dla Ciebie skoro ciekawy jestes.
      Po pierwsze: bylo strasznie goraco !!!!! nie na moje zdrowie.
      Po drugie: przepiekne widoki, nie myslalam ze kiedys cos takiego zobacze ,
      czulam sie jakbym jakis film ogladala, a to dzialo sie naprawde.
      Po trzecie: myslalam, ze to sliczne morze o kolorze lazurowym tylko w
      folderach tak pieknie wyglada, a ono takie jest naprawde. Wiesz co Gomez
      bylam szczesliwa, ze je takie piekne widze, ze to mi dane, ze to sie dzieje.
      jak zobaczylam morze po raz pierwszy jeszcze z okien autokaru to po prostu z
      wrazenia i wzruszenia sie rozplakalam. warto bylo czekac 16 lat zeby morze
      znowu zobaczyc i taka chwile przezyc.
      No i ogolenie na wielki plus, chociaz choroba mnie dopadla niestety co mi
      pobyt troche zepsulo.
      I wiesz co Gomez, mam taki wniosek. Wcale juz nie zazdroszcze takim bogatym
      ludziom co ich stac na takie wyjazdy co roku, bo czy moze to ich jeszcze tak
      za serce sciskac, tak wzruszac? Warto wiec czekac, marzyc kilkanascie nawet
      lat, zeby potem taka chwile przezyc.
      Tak zwyczajnie po ludzku, jestem wiec szczesliwa, ze tam bylam, ze
      widzialam,ze przezylam te chwile wzruszenia. Ze byly tylko dla mnie. Ze byly
      takie piekne. moze to co pisze wyda sie komus banalne, ale tak to czuje.
      Nie bylam w wielu krajach, na palcach mozna policzyc, ten byl chyba piaty ( a
      te ktore widzialam to te blisko: Austria, Slowacja, Wegry, Czechy) ale to
      naprawde eksytujace poznawac cos innego, inna kultura, pejzaz, nawet jedzenie
      to jest cos.
      I to morze, to morze ... sni mi sie jeszcze po nocach. A jak sobie tak
      zanurzylam sie pod wode, plynelam, a w dole skaly i lawica ryb tuz obok, to
      juz nic wiecej nie trzeba. Jakies takie uczucie blogosci, spelnienia i jeszcze
      ta swiadomosc, ze marzenia te z pozoru nierealne sie spelniaja.
      A moje w wyjatkowy sposob sie spelnilo, bo przeciez ten wyjazd to byla
      wygrana, lut szczescia, cos co sie z pozoru mialo nie zdarzyc, a jednak
      zdarzylo.
      To dodaje skrzydel i wiary, w to, ze wiele rzeczy morze sie zdarzyc.
      I tak to bylo. Pozostaly wspomnienia i zdjecia i to szczescie, ze bylo, ze
      zdarzylo sie, ze to nie byl sen.Pozdrowienia !

      P.S. Ale Dunajec tez nieodmiennie mnie wzrusza. Ze swoja cisza, szumem wodem,
      chociaz woda nie tak lazurowa.
      • Gość: gomez Re: lemurizo jak bylo IP: *.solutions.net.pl 01.09.03, 21:28
        gratuluje urlopu Lemurizo.zapomnialas tylko napisac gdzie bylas w grecji
        chyba .wiem emocje ciagle swieze wystarczy zamknac powieki..........
        • Gość: lemuriza Re: lemurizo jak bylo IP: *.solutions.net.pl 01.09.03, 21:35
          Nie nie w Grecji, w Chorwacji, moze mniej pieknej, ale krajobrazy jednak chyba
          podobne. Tak masz racje, wystarczy oczy zamknac i wszytsko jeszcze jest...
          takie zywe.
          Trzeba byloby gdzies zapisac, uwiecznic, zeby nie umknelo...

          Ale wiesz co rozumiem Ciebie jak wracasz do Polski. Tak krociutko mnie nie
          bylo, ale zatesknilam. Bardzo. Do krajobrazu, do jedzenia. I jak tylko granica
          przekroczona zostala to za serce tak mnie scisnelo, ze to moj dom, ze to tu.
          I jeszcze jedno: tamte góry piekne, egzotyczne, skaliste, ale takie lyse...
          nasze piekniejsze, po prostu nasycone ta zielenia przecudne.

          Ciezko byloby zyc z dala od tego wszytskiego, od tego zurku,wedlinek od tych
          gor, od tego Dunajca metnego. Oj, ciezko.
          • Gość: gomez Re: lemurizo jak bylo IP: *.solutions.net.pl 01.09.03, 22:10
            wiesz jestem tyle lat z zona i nigdy nie bylismy na urlopie.dla mnie urlop to
            jest byc w domu.i zadna sila mnie z niego nie wyciagnie dalej niz na
            dunajec.biedna zona moja.przepraszam.zycie takie
            • qwerty.tarnow Re: lemurizo jak bylo 01.09.03, 22:26
              A ja podróżowałem ostatni raz w wakacje w roku 1990. Wtedy jeszcze można było
              za normalne pieniądze pojechać gdzieś i coś zobaczyć. Teraz koszty
              uniemożliwiają wszystko... :(((
            • Gość: lemuriza Re: Do Gomeza IP: *.solutions.net.pl 01.09.03, 22:33
              Jeszcze ja kiedys gdzies zabierzesz na pewno. Tak bedzie. Zobaczysz, razem
              zobaczycie cos pieknego i najwazniejsze nie co zobaczycie, ale ze razem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja