Gość: mietek
IP: *.lodz.mm.pl
05.09.03, 15:48
Co ja mówię, mamałyga, ciasto, guma.
A przecież do końca pilnowałem!
Gdy chciałem to co zostało odcedzić, na durszlak wypadł gotowy placek.
Ryżowy prawdopodobnie.
NIc, trudno.
Ale najgorsze, że przez to pilnowanie gotowania nia kupiłem jabłek.
Będzie ryż z jabłkami bez jabłek.
Ciekawe czy się kapną.
O, już idą.
Lecę do kuchni.