Szlag trafił! Z ryżu nici

IP: *.lodz.mm.pl 05.09.03, 15:48
Co ja mówię, mamałyga, ciasto, guma.
A przecież do końca pilnowałem!
Gdy chciałem to co zostało odcedzić, na durszlak wypadł gotowy placek.
Ryżowy prawdopodobnie.
NIc, trudno.
Ale najgorsze, że przez to pilnowanie gotowania nia kupiłem jabłek.
Będzie ryż z jabłkami bez jabłek.
Ciekawe czy się kapną.
O, już idą.
Lecę do kuchni.
    • teklat Re: Szlag trafił! Z ryżu nici 05.09.03, 18:10
      Mietek przestał pisać..... wieczny odpoczynek ..... (?????)
      Niektórzy to się nawet moga ucieszyć......
      • Gość: mietek Re: Szlag trafił! Z ryżu nici IP: *.lodz.mm.pl 05.09.03, 19:36
        Przerwa techniczna.
        Lewatywa, aspiryna, płukanie żołądka.
        Na aszczęście jutro wolna sobota, a pojutrze wolna niedziela.
        Ja liżę rany, a żona obejmuje rządy w kuchni.
        Ale od poniedziałku znowu ja gotuję.
        Nie tam jakieś placki knora z plastiku, albo sklepowe pierogi.
        Rodzina musi odżywiać się zdrowo, surowiec musi być świeży, jedzenie smaczne,
        ciepłe i urozmaicone.
        Ładnie podane; w tle kwiaty i muzyka poważna.
        Miła rozmowa , telewizor wyłączony, pośpiech wykluczony.
        Awanturę, kto myje gary zostawić na koniec.
Pełna wersja