Ożenić qwertego- III

IP: *.szel-sat.com.pl 13.09.03, 17:06
Regulamin weselny:
Ażeby do końca wesela zachować bezpieczną anonimowość należy:
1.Zostawić samochód na peryferiach / moje LDZ byłoby dla niektórych wyraźną
wskazówką/.
2.W czasie wesela nie gadać - aby się nie wydało
3.W czasie wesela nie pić - aby niepotrzebnie nie paplać
4.W czasie wesela nie śpiewać - wyjdą na jaw regionalne naleciałości
5.W czasie wesela nie tańczyć - jw
6.W czasie wesela nie wychodzić do WC - młodzi pomyślą, żę się ich olewa
7.Nie przynosić młodym kwiatów - Tradycja przywiezie najbardziej zwiędnięte,
potem ja,niezłe przyniesie Okropna Gaduła / blisko mieszka/, a świeżutkie
Tekla / zerwie z ogródka qwertego - wiadoma centusie/.
Dalsze pouczenia dla zachowania inkoguta.
1.Gomez - bez wędki na plecach
2.Lemuriza - nie przychodzi w podskokach / wiadomo wyczynowiec/
3.Okropna Gaduła - nie przychodzi boso / blisko mieszka/.
4.Ja bez okularów i książki pod pachą / intelektualista/
5.Tradycja - nie może uśmiechać się zaLOTnie tylko dlatego, że PANAM się na
mnie patrzy
6.Marcin - nie może chodzić na głowie
7.Tekla - nie może przyjechać na Lajkoniku
8.Nowy - dać mu pół litra i niech idzie do domu, bo nie zna konwencji i może
wszystko popsuć.
    • tradycja1 Re: Ożenić qwertego- III 13.09.03, 20:27
      Najbardziej zwiedniete przywiezie Marcin,samolot z jego kontynentu leci dluzej
      niz w mojego,do tego ani LOTem ani PANAMem kwiatow na trasach oceanicznych nie
      wolno przewozic:(
      • teklat Re: Ożenić qwertego- III 13.09.03, 23:35
        I tak będziemy rozpoznawalni, nie ma siły
        - zdradzą nas nawyki jedzeniowe: a) Gomez zażąda żurku i podrobów, na deser
        zje ryby, b) Tradycja - zje hamburgera popijając coca-colą, na deser American
        pie z marchewki, c) Mietek będzie dosładzał zupę pomidorową i sałatę, d)
        Marcin nie odejdzie, dopóki nie dostanie zupy z kangurzych ogonów, e) Gaduła
        nie będzie jeść - będzie gadać, f) Lemuriza - nie będzie jeść, będzie pić -
        najchętniej dobre wino (uważaj Lemurizo, bo się rozgadasz - i wsypa gotowa)g)
        ja - nie będę jeść, bo się stale odchudzam, h) nowy - nie będzie jeść - bo się
        będzie rozglądał. Łobuzek - co jadasz?
        - zdradzą nas prezenty, które przyniesiemy - a) Gomez - wędkę z kompletem
        akcesoriów, b) Tradycja - starą porcelanę, c) Gaduła - kasety z nagraniami
        swojego głosu, d) Marcin - najnowszy tomik swoich wierszy ku czci młodej pary,
        e) Lemuriza 2 koty (od siebie i męża - ma ich jeszcze parę na zbyciu), f)
        Łobuzek - zaoferuje młodej parze pomoc w urządzaniu gniazdka - w końcu jest na
        bieżąco z remontami, g) Mietek - księgę imion dla przyszłego potomka -
        własnego autorstwa (w wymyślaniu imion nie ma sobie równych), h) ja - nie
        przyniosę nic (wiadomo - centuś, no chyba, że coś własnej roboty, żeby
        ograniczyć straty), i) nowy..... hm....przyniesie cos innego - po tym go
        poznamy
        • Gość: lemuriza Re: Ożenić qwertego- III IP: *.is.net.pl 14.09.03, 13:55
          hmm....
          A jak przyniose pilke w prezencie ( taka do gry), to tez niedobrze? Rozpoznaja?
          Hmm... jesc lubie bardziej niz pic ( to moze nie rozpoznaja).
          Kotow Teklo juz nie ma ( tzn. fizycznie jeszcze dwa sa, ale juz niedlugo
          odjada do swoich nowych domow).

          To znaczy tak:
          jak nie przyniose pilki w prezencie ,jak nie bede podskakiwac, jak duzo nie
          wypije, jak nie bede gadac o: sporcie, ksiazkach, jeleniach, kotach i o tym,
          ze kocham mojego meza, i o tym gdzie bylam na wakacjach, i o tym, ze swiat
          jest piekny,to jest szansa, ze pozostane nierozpoznana.
          Hmm... to co bede robic na tym weselu?
          Tanczyc nie ( bo skakac nie wolno), pic nie ( bo to znak szczegolny), buzia na
          klodke.
          Chyba zrezygnuje...
    • Gość: mietek Re: Ożenić qwertego- III IP: *.szel-sat.com.pl 14.09.03, 10:13
      Przepraszam.
      Zapomniałem o łobuzku.
      Musi uważać.
      Włosy sklejone farbą emulsyjną, na twarzy piegi od farby olejnej, ciągły kaszel
      od kurzu, w butach gruz budowlany.
      Jeść będzie papkę na wapieńku.
    • Gość: simba Re: Ożenić qwertego- III IP: *.tarman.pl / 217.117.128.* 19.09.03, 18:13
      Nowy - czyli ja - półlitrówki nie wieźmie, bo po co; do domu pójdzie ostatni i
      wytrzyma do samego rana; a prezentu nie przyniesie w ogóle - obcym ludziom
      podarki przynosić? Bezsens!
      • qwerty.tarnow Re: Ożenić qwertego- III 20.09.03, 22:56
        Przynieś coś jednak, przynieś! Najlepiej jakieś kawałki kabaretowe w formacie
        audio lub wideo. A może nawet na żywo?!!! Fundnąłbyś występ jakiegoś kabaretu,
        co? :)))
Pełna wersja