co robic? kto moze pomoc? do kogo dzwonic/pisac?

IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.09.09, 00:16
Postanowilismy wraz z mezem kupic mieszkanie - docelowo mialo byc przeznaczone
dla rodzicow meza. (rodzice nie dostaliby kredytu z racji wieku)
Na poczatku sierpnia, tego roku spotkalam sie z Doradca GE Money, aby ustalic
czy i jesli tak to na jaka kwote kredyt mozemy wziac.
Zaproponowal on nam zamiast nowego kredytu podwyzszenie tego, ktory juz
posiadamy. Miala byc to dla nas opcja zdecydowanie korzystniejsza, opcja w
ktorej mielismy nie ponosic praktycznie zadnych kosztow, poza kosztem
podpisania aneksu do umowy.
Obecnie jestesmy posiadaczami mieszkanie, ktore kredytowalismy w GE
Podczas wspomnianego spotkania z Panem G.zapytalismy "O ile mozemy maksymalnie
podwyzszyc nasz kredyt" zaznaczajac przy tym, ze nie posiadamy wkladu wlasnego.
Pan G. przeliczyl skrzetnie wszystko i powiedzial, ze zakladajac wartosc
naszego obecnego mieszkania na 310 tys zl, mozemy sie starac o podwyzszenie
rzedu 170-180 tys. Zaczelismy wiec szukac mieszkania, po kilku dniach
trafilismy na interesujaca nas oferte - mieszkanie do remontu, cena 138 tys.
Spotkalismy sie wiec z Panem G., wypelnilismy wniosek o podwyzszenie kredytu o
kwote 160tys zl (138000 mieszkanie + 22000 remont). Zlozylismy wszystkie
dokumenty, o ktorych zostalismy poinformowani i mielismy czekac 2 TYGODNIE na
rozpatrzenie wniosku.
Skontaktowalam sie z moim "doradca" 1 wrzesnia. Niestety nie byl on w temacie
bo ... dopiero co wrocil z urlopu. Poprosilam o jak naszybszy kontakt -
czekalam na niego 2 dni.
3 wrzesnia pan G. zadzwonil do mnie, aby poinformowac mnie ze "JUZ moj wniosek
zosta oddany do analiz". Zdziwilam sie nieco, slyszac "JUZ" po uplywie 2 tyg.
Niestety Pan G. nie byl w stanie powiedziec mi skad wynikalo to opoznienie. Po
kolejnych kilku dniach okazalo sie ze niestety brakuje dokumentow i analizy
nie moga byc rozpoczete.
Po uplywie miesiaca od daty zlozenia wniosku doradca informuje mnie ze
PRZEOCZYL(!!!) te dokumenty. W miedzyczasie musielismy podpisac aneks do umowy
przedwstepnej, poniewaz uplynal nam termin podpisania umowy przyrzeczonej,
zwiekszylismy rowniez zadatek na mieszkanie z wczesniejszych 4 tys do obecnych
8 tys zlotych.
Dostarczylam do Pana G. brakujace dokumenty nastepnego dnia po tym jak sie
dowiedzialam o ich braku czyli dokladnie dn 15 wrzesnia. Pan G. poinformowal
mnie, ze analizy teraz beda trwaly ok tygodnia, wiec abym sie nie niepokoila.
Czekalam tydzien - 22 wrzesnia zadzwonilam do niego aby spytac jak sie sprawy
maja. I co uslyszalam? Cytuje: Nie mam pojecia dlaczego nic nie posunelo sie
do przodu."
W tym dniu uslyszalam jednak jeszcze inne, dla mnie zdecydowanie bardziej
zaskakujace stwierdzenie, ze niestety nie otrzymamy kredytu w kwocie o jaka
sie ubiegamy, bo z wyceny nieruchomosci wynika, ze mozemy dostac maksymalnie
144 tys zl. SPytalam jak to jest mozliwe, skoro nieruchomosc nasza zostala
wyceniona na 387 tys zl, a nie 310 000 jak zakladal w poczatkowych
wyliczeniach. Uslyszalam wtedy - WIDOCZNIE WTEDY SIE POMYLILEM!!!!!!!!!!!!!!!!!
Po tej rozmowie zadzwonilam do przelozonego pana G., poniewaz doszlam do
wniosku, iz nie ma sensu kontynuowac wspolpracy z tym Panem. Na szczescie
kwota 144 tys zl (a wlasciwie 136 tys, bo mysle ze raczej tyle powinno wyjsc z
obliczen pana doradcy) nadal byla dla nas satysfakcjonujaca. Stwierdzilismy ze
remont odlozymy na pozniej, teraz tylko kupimy mieszkanie.
Po kontakcie z przelozonym sprawy nabraly tempa, decyzja zostala podjeta w
czwartek 25 wrzesnia. Mnie jednak nikt o tym nie poinformmowal, mimo iz
prosilam i podkreslalam jak to dla mnie istotne.
O decyzji dowiedzialam sie dzwoniac do Pana G. w piatek 26 wrzesnia o godz 16.00.
Okazalo sie wtedy, ze z racji posiadania przez nas jednego mieszkania
kredytowanego nie mozemy liczyc na 80% wartosci dwoch nieruchomosci, a jedynie
na 70%, co po uwzglednieniu posiadanego kredytu daje kwote 91 tys zl.
Dla nas jest to o 40 tys za malo.
Kiedy zadalam pytanie Panu G. - dlaczego mi tego nie powiedzial wczesniej z
nieukrywana szczeroscia odpowiedzial, ze PODWYZSZENIA KREDYTOW ROBI ON TAK
RZADKO, ZE NIE MIAL O TYM POJECIA.

To jednak jeszcze nie jest koniec historii - w piatek 26 pazdziernika
spotkalismy sie osobiscie z Panem G. Zaproponowal on nam wziecie drugiego
kredytu, powiedzial ze PRAWDOPODOBNIE nie potrzebne bedzie skladanie
jakichkolwiek dodatkowych dokumentow. Niestety okazalo sie (po kolejnych 2
dniach straconych) ze konieczne jest zlozenie drugiego wniosku i rozpoczecie
calego procesu od poczatku.
Wniosek ten zlozylam w dniu dzisiejszym (29 wrzesien) w odziale GE w
Olsztynie. Dowiedzialam sie jednak, ze dokumenty z tego odzialu wyjda dopiero
jutro po poludniu, wiec jutrzejszy dzien znow nic nie przyniesie.
W dniu wczorajszym po raz kolejny kontaktowalam sie z wlascicielami
mieszkania, ktore zamierzamy kupic. Ustalilismy termin ostetczny - 10
pazdziernik. jesli do tego czasu nie podpiszemy umowy tracimy zadatek.

W ten oto sposob, w tej chwili mam nie maly problem - zaplacony zadatek oraz
brak srodkow aby zakupic mieszkanie. Gdyby problem lezal po naszej stronie -
nie walczylabym ani o kredyt ani o zadatek. Ale problemem nie jest brak
naszych zdolnosci kredytowych, problemem nie jest zaleganie przez nas w
jakichkolwiek splatach rat posiadanego przez nas kredytu itp. Problemem jest
brak wiedzy tudziez umiejetnosci Pana G.

Co powinnam dalej zrobic - do kogo zwrocic sie o pomoc? Czy moge jakos
przyspieszyc procedury uderzajac dowlasciwej osoby? Do kogo?

Jezeli strace zadatek to czy mam jakas szanse na odzyskanie go od banku?
    • pawelh2 Re: co robic? kto moze pomoc? do kogo dzwonic/pis 06.10.09, 12:14
      no to przykre jak się spotyka na swojej drodze takiego pracownika to można się
      totalnie osłabić, chyba jednak musisz uderzyć do przełożonego, to jedyna droga,
      bo gdzie indziej kredytu nie dasz rady wziąć
    • Gość: gosc Re: co robic? kto moze pomoc? do kogo dzwonic/pis IP: *.pools.arcor-ip.net 30.10.09, 14:49
      Polecam hipermarket finansowy
      direct.afilo.pl/z/8997/CD2161
    • lololita23 Re: co robic? kto moze pomoc? do kogo dzwonic/pis 10.11.09, 13:30
      * Kredyt mieszkaniowy z opcją bilansującą - możliwość zmniejszenia kosztów
      spłaty kredytu dzięki środkom zgromadzonym na Twoim rachunku
      oszczędnościowo-rozliczeniowym
      * indywidualne podejście do każdego Klienta
      * możliwość wyboru waluty kredytu: PLN, CHF, EUR, USD, GBP
      * możliwość wielokrotnego przewalutowania kredytu
      * raz w roku "wakacje kredytowe"
      * aż do 20% do wykorzystania na dowolny cel
      * długi okres kredytowania - do 40 lat
      * spłaty w ratach malejących lub równych
      * Karta Kredytowa WŁASNY KĄT z programem rabatowym
      direct.afilo.pl/z/10380/CD2161/
Pełna wersja