Źle naliczane oprocentowanie kredytu hipotecznego

22.10.09, 16:36
Po krótce opiszę sytuację mojego kredytu hipotecznego.
W lutym 2008 r Polbank mial b.korzystną promocję (nie pamiętam
szczegółów, ale mogę odnaleźć) kredytów hipotecznych. Ostatniego
dnia promocji złożyliśmy z żoną komplet wymaganych dokumentów. Po
kilku miesiącach dostaliśmy informacje o przyznaniu decyzji
kredytowej i zatwierdzeniu wynegocjowanego przezemnie nie
podwyższania oprocentowania do czasu ustanowienia hipoteki (0%
zamiast standardowych wówczas 1,2 %). Przy podpisywaniu umowy
kredytowej okazało się, że w tekście umowy znajduje się standardowy
zapis o podwyższeniu marży o owe 1,2% a na decyzji kredytowej
podpisanej przez przedstawicieli banku) widnieje zapis o
podwyższeniu o 0%. Tekst umowy mówi o tym, iż decyzja kredytowa
stanowi integralną część umowy. Bank oczywiście naliczał mi wyższe
oprocentowanie (2,40 %) a na reklamację, jaka złożyłem w oddziale
banku odpisano mi(po kilku miesiącach!), iż jest to zgodne z umową
jaką podpisałem (zapewne nikt nie zajrzał do załączników, w tym do
decyzji kredytowej). Ja nie odpuszczam, złożyłem drugą reklamację,
na którą nadal nie mogę doczekać się odpowiedzi (na razie
minęło "tylko" 7 tygodni) ale coś czuję, iż Polbank odrzuci moją
reklamację. W związku z tym pytanie - czy mam rację ? (ja uważam, że
tak) i co mogę zrobić aby odzyskać swoje pieniądze ?
    • fortis_hipoteka Re: Źle naliczane oprocentowanie kredytu hipotecz 22.10.09, 18:13
      Wszystko zależy od dokładnych zapisów w umowie kredytowej oraz jakie
      są zapisy na decyzji kredytowaj, oraz czy została podpisana przez
      osoby do tego upoważnione. Decyzja kredytowa przeważnie nie jest
      załącznikiem do umowy kredytowej - umowa jest pisana na podstawie
      decyzji i zapisu w obu dokumentach powinny być tożsame. Umowa
      kredytowa standardowo jest dokumntem nadrzędnym nad pozostałymi i
      warunki, które nie są zapisane w umowie kredytowej określają inne
      dokumenty (np. regulamin KH, tabela opłat i prowizji itp).
      W tej sytuacji myślę, że Bank będzie szedł w zaparte, że składając
      podpis na umowie kredytowej - zaakceptował Pan jej warunki. Nie
      pozostanie nic innego jak poczekać jeszcze "chwilę" na odpowiedź z
      Banku na 2 reklamację, a jesli nie pomoże: zgłosić sprawę do UOKiK -
      tylko czy jakikolwiek urząd w Polsce będzie miał wpływ na Bank,
      który nie podlega pod polskie prawo...?

      To są własnie minusy kredytów w Polbanku :-( Bardzo często robią co
      chcą...
Pełna wersja