ambush78
22.10.09, 16:36
Po krótce opiszę sytuację mojego kredytu hipotecznego.
W lutym 2008 r Polbank mial b.korzystną promocję (nie pamiętam
szczegółów, ale mogę odnaleźć) kredytów hipotecznych. Ostatniego
dnia promocji złożyliśmy z żoną komplet wymaganych dokumentów. Po
kilku miesiącach dostaliśmy informacje o przyznaniu decyzji
kredytowej i zatwierdzeniu wynegocjowanego przezemnie nie
podwyższania oprocentowania do czasu ustanowienia hipoteki (0%
zamiast standardowych wówczas 1,2 %). Przy podpisywaniu umowy
kredytowej okazało się, że w tekście umowy znajduje się standardowy
zapis o podwyższeniu marży o owe 1,2% a na decyzji kredytowej
podpisanej przez przedstawicieli banku) widnieje zapis o
podwyższeniu o 0%. Tekst umowy mówi o tym, iż decyzja kredytowa
stanowi integralną część umowy. Bank oczywiście naliczał mi wyższe
oprocentowanie (2,40 %) a na reklamację, jaka złożyłem w oddziale
banku odpisano mi(po kilku miesiącach!), iż jest to zgodne z umową
jaką podpisałem (zapewne nikt nie zajrzał do załączników, w tym do
decyzji kredytowej). Ja nie odpuszczam, złożyłem drugą reklamację,
na którą nadal nie mogę doczekać się odpowiedzi (na razie
minęło "tylko" 7 tygodni) ale coś czuję, iż Polbank odrzuci moją
reklamację. W związku z tym pytanie - czy mam rację ? (ja uważam, że
tak) i co mogę zrobić aby odzyskać swoje pieniądze ?