Gość: ...
IP: 94.254.151.*
31.10.09, 12:27
Witam.
Dopiero raczkuję w temacie kredytów hipotecznych więc proszę o
wyrozumiałość jeżeli moje pytanie wyda się głupie/idiotyczne/itp
przykład:
mam 30.000zł własnych środków, biorę kredyt na 100.000zł (30 lat,
raty malejące), po otrzymaniu kredytu kiedy przychodzi termin
zapłaty pierwszej raty, wpłacam równowartość 12 rat (czyli płacę za
rok z góry) ok. 10.000zł. Reszta czyli 20.000zł z moich pieniedzy
zostaje na lokacie i dodatkowo odkładam 500-800zł miesięcznie.
Przychodzi termin zapłaty 13 raty i znowu płacę za cały rok z góry
itd. przez kolejne lata aż do spłaty całości.
Pytania:
- czy mój przykład łapie się wogóle pod pojęcie szybszej spłaty
kredytu
- czy na takiej formie spłaty kredytu korzystam w jakikolwiek sposób?
- jeżeli korzystam to jak policzyć tą korzyść?
- jeżeli korzystam to czy raty stałe czy malejące będą lepsze?
- jeżeli nie korzystam to dlaczego?
- może lepiej zamiast kredytu 100.000zł brać 70.000 + wykorzystać
30.000 własnych i płacić co miesiąc (rata będzie mniejsza więc będę
mógł odkładać nadwyżkę i np po 10 latach z tej nadwyżki dokończyć
spłatę kredytu)?
dzięki za wszelkie sugestie:)