mecenas_misiura
16.11.09, 15:24
Witam,
przymierzamy się do zakupu mieszkania o wartości ok. 250-300k, przy wkładzie
własnym ok. 20-30%.
Dochód netto ok. 6k, stałe umowy, małżeństwo, zobowiązania: końcówka kredytu
studenckiego.
Po pierwsze, zakładam ze zdolność na powyższe mamy.
I teraz, czy RnS, a może CHF lub EUR? Czy opłaca się poczekać jeszcze parę
miesięcy (pod względem polityki kredytowej banków)?