na jaki kredyt i jaka ratę moge liczyć

IP: 10.202.8.* 01.10.07, 14:09
witam

zarobki 3200 brutto, nie mam nikogo na utrzymaniu, prosze o informację na co
mnie stać

pozdrawiam
    • notus.ekspert Re: na jaki kredyt i jaka ratę moge liczyć 01.10.07, 15:34
      Zdolność kredytowa jest uzależniona od banku i waluty w jakiej
      zaciągamy kredyt.
      Przy założeniu 30-letniego okresu kredytowania i braku zobowiązań
      maksymalna kwota kredytu kształtuje się w przedziale 175-190 tys.
      W celu przygotowania szczegółowej oferty zapraszam na spotkanie z
      doradcą Domu Kredytowego NOTUS:
      www.domkredytowy.pl/kontakt_form.php
      infolinia: 0801 808 808

      Michał Krajkowski
      Dom Kredytowy NOTUS
    • altberger [...] 07.10.07, 14:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • victor4 Re: na jaki kredyt i jaka ratę moge liczyć 11.10.07, 10:59
        Nie uważasz, że Twoja odpowiedź może wprowadzić pytającego w błąd ?
        Jest masa istotnych rzeczy wpływających na zdolność kredytową (np. wiek,
        zobowiązania, stos. do służby wojskowej, ...), a Ty dajesz odpowiedź na
        podstawie wysokości dochodu brutto.
        Jak nie umiesz pytającemu pomóc, to Mu przynajmniej nie zaszkodź.
        Zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że osoba ta na podstawie Twojej wypowiedzi
        podpisze np umowę przedwstępną, a w toku dokładnej analizy okaże się, że nie ma
        szans na tak duży kredyt (jeśli wogóle).
        Straci przez Ciebie zadatek, bo chciałeś się powymądrzać i przy okazji coś zarobić.
        Zareklamować się można gdzie indziej.
        Pytający zadał pytanie podając zbyt mało danych, a Ty wypisałeś Mu oferty kliku
        przypadkowych banków.

        PS. Niektóre Twoje informacje są nieaktualne, np:
        Ge pobiera już opłatę za wycenę,
        • forum-voice Re: na jaki kredyt i jaka ratę moge liczyć 11.10.07, 12:20
          > Pytający zadał pytanie podając zbyt mało danych, a Ty wypisałeś Mu
          oferty kliku
          > przypadkowych banków.
          rzekłbym raczej, że to nie "przypadkowe" banki, tylko te droższe,
          które dają więcej zarobić pośrednikowi.
          to próba "naciągnięcia" na nie klienta, który nie ma zdolności
          kredytowej. bank nie zarobi, posrednik nie zarobi, klient straci.
Pełna wersja