spirala strachu, Notus i kredyt na całe życie.....

14.11.07, 02:03
czy doradcy Notusa poinformują mnie o ogólnej sytuacji na rynku
mieszkaniowym, generalnie hipotecznym czy raczej będą mówić abym jak
najszybciej zaciągnął jak najwiekszy kredyt , bo mieszkania będą
drożały?

Według NIEZALEŻNYCH ekspertów, którzy nie są "ekspertami"-
właścicielami firm developerskich, agencji nieruchomości czy
pośrednictwa kredytowego jesteśmy obecnie na... samym wierzchołku
górki, właściwie to już się z niej obsuwamy i to coraz szybciej.

Średnia wartość metra kwadratowego nowego mieszkania w średnio-
dobrej dzielnicy w Krakowie czy we Wrocławiu to około 8000 zł (około
2300 euro). W Berlinie w porządnej dzielnicy średni koszt metra to
około 2500 euro, w Monachium-najdroższym mieście Niemiec można już
kupić mieszkanie w fajnej dzielnicy (4 przystanki nowoczesnym metrem
od samego centrum) za 2600 euro. W miastach mniejszych typu Lipsk
czy Drezno metr mieszkania to tylko... 1200 euro! Pamiętajmy
jednak , że to Niemcy i nie chodzi tylko o 5,6 krotnie większe
zarobki, ale o całą infrastrukturę.

Marża developerów w Polsce to około 15 a nawet 20% wartości
mieszkania. Czyli z mieszkania o wartości 500 000 zł developer
zabiera dla siebie nawet 100 000 ! W cywilizowanej Europie marża
developera to max. 10 %! Nic dziwnego , że developerzy mówią o
ciągłym wzroście cen mieszkań. Najlepiej aż do nieba!

Spadki cen mieszkań i domów rozpoczeły się w USA, Anglii. W Anglii
są prognozy mówiące o spadku wartości mieszkań nawet o 35% w ciągu 2-
3 lat. W Polsce prognozowany jest mniejszy wzrost gospodarczy już w
2008 roku i odwrócenie koniunktury , która jak wiadomo jest
cykliczna. Najbliższe lata to niestety recesja. Kredyt mieszkaniowy
najczęściej zaciągany jest na 20-30 lat.

Czy doradcy Notusa mają odwagę powiedzieć klientowi, że zaciągając
teraz kredyt kupuje mieszkanie za np. 500 000 zł , które za 2,3
lata, (po wielkim "bum" balonika pt."biegnij do banku i kupuj
mieszkanie") warte będzie max. 400 000zł?




    • victor4 Re: spirala strachu, Notus i kredyt na całe życie 14.11.07, 19:40
      Bardzo fajny post. Tylko, że:
      1). Doradcy Notusa to doradcy finansowi, a nie inwestycyjni. Rolą doradcy
      finansowego nie jest doradzanie Klientowi, w co powinien zainwestować swoje
      środki, aby wypracować jakiś zysk.
      Do takiego brokera przychodzą osoby, które już zdecydowały sie na inwestycję, a
      tylko szukają źródła finansowania.
      Decyzja co do inwestycji należy do Ciebie. Konsultant może najwyżej zaproponować
      Ci kredyt, żebyś miał z czego zapłacić. I tu też to Ty decydujesz, czy odpowiada
      Ci ta oferta.
      2). Ze względu na opisana w poprzednim poście koniunkturę, skończył, coraz
      mniejsze jest zainteresowanie zakupem nieruchomości (głównie mieszkań) w celach
      inwestycyjnych. Większość osób szuka dla siebie pierwszego loku. Szuka, bo musi
      gdzieś mieszkać. Powiesz Im, że mają zrezygnować z zakupu, bo za 2-3 lata będzie
      taniej ? I, że przez te 2-3 lata maja płaci za wynajem mieszkania od kogoś ?
      3). Jeśli robisz założenie, wartość mieszkań obniży sie o 10-20 %, to w ten sam
      sposób ja mogę założyć, że w tym czasie także frank szwajcarski spadnie o
      podobną wartość. I jaki z tego wniosek ?
      Spadnie mi wielkość kapitału do spłaty o taką samą wartość, o jaką spadnie cena
      mieszkania.
      Pamiętaj, że są to tylko założenia.
      4). W Anglii dobra koniunktura na rynku mieszkaniowym trwała ok 17 lat, więc
      dlaczego porównując nasz kraj do Anglii, już prorokujesz załamanie rynku.
      Dlaczego porównujesz nas do Anglii i USA, a nie do rynków nowych członków EU ?
      Chyba tu nam bliżej, a nie powiesz mi, że tam zaczyna się krach.
      5). Spadek cen domów w USA spowodowane było w dużej mierze załamaniem się rynku
      kredytów hipotecznych. Ale kredytów udzielanych na zasadach nie takich, jak w
      Polsce. Chodziło o kredyty, przy których bank nie opierał się na zdolności
      płatniczej Kredytobiorcy, tylko na wartości zabezpieczenia, która to wartość
      stale rosła. Wzrosły stopy procentowe i te kredyty podrożały. Ludzi przestało
      być nagle stać na spłatę i zaczęli wyprzedawać swoje domy. Fala domów zalała
      rynek, podaż przewyższyła popyt, więc ceny domów spadły.
      Nam na razie to nie grozi, bo wierz mi, że banki bardzo wnikliwie badają Klienta
      i Jego finanse zanim zdecydują się Mu cokolwiek pożyczyć.

      Trochę sie rozpisałem, ale i tak najważniejszy jest pierwszy punkt.Pomimo wiedzy
      na temat rynku mieszkaniowego, którą na pewno doradcy Notusa posiadają, nie są
      od doradzania korzystnych, lub niekorzystnych inwestycji.
      Pomylili Ci sie doradcy.
      Swoje pytanie powinieneś raczej kierować do: developerów, agentów nieruchomości,
      doradców inwestycyjnych.
      pozdrawiam
      • notus.ekspert Re: spirala strachu, Notus i kredyt na całe życie 15.11.07, 14:00
        Zgadzam się z tym co napisał victor4, dziękuję za pomoc. Pozwolę
        sobi dopisać kilka słów podsumowania i uzupełnienia.

        To tak naprawdę nie jest pytanie do Nas, bo my nie rekomendujemy
        zakupu mieszkania czy nieruchomości jako sposobu inwestowania swoich
        oszczędności. Na zakup własnego lokum ludzie decydują się raczej po
        przemyśleniach i rozpatrzeniu różnych okoliczności za i przeciw.

        Absurdalnie wygląda doradzanie komuś, kto kupuje mieszkanie ze
        względu na własne potrzeby, żeby pomęczył się jeszcze kilka lat w
        wynajmowanym mieszkaniu, lub rozważył czy jeszcze np. trzy lata nie
        pomieszkać sobie z teściami, bo ceny za jakiś czas mogą spaść.

        Trzeba jasno powiedzieć, że zadaniem doradcy kredytowego nie jest
        wskazywanie czy ktoś ma kupić mieszkanie czy wynająć, że nie może
        określić czy potrzebuje lokum w takiej czy takiej dzielnicy itp.

        Decyzję o zakupie nieruchomości podejmuje klient i przychodzi do
        doradcy w sprawie pomocy przy finansowaniu inwestycji.

        Jako Doradcy Kredytowi jesteśmy odpowiedzialni za przyznanie kredytu
        w całej wnioskowanej kwocie. Częstym powodem obniżenia kwoty jest
        zakup drogiej nieruchomości, której cena nie może być potwierdzona
        operatem szacunkowym. W pewnym zakresie potrafimy stwierdzić czy
        dane lokum jest w cenie dobrej, normalnej lub za wysokiej. W tym
        ostatnim przypadku mamy obowiązek zaznaczyć klientowi, że może być
        kłopot z przyznaniem kredytu.

        Nigdy nie namawiamy do inwestycji, która z góry wydaje nam się zła.
        Byłaby to gra na krótką metę a zainteresowani jesteśmy podtrzymanie
        długoterminowych relacji z klientem.

        Co to rynku niemieckiego to jest on ewenementem na skalę europejską
        a może nawet światową. Bardzo rozwinięte jest tam budownictwo
        socjalne (którego w Polsce praktycznie nie ma) więc ludziom nie
        opłaca się kupować nieruchomości lecz wynajmować. Niewielki popyt
        przy sporej podaży i efekt jest jaki jest. W pozostałych krajach, w
        tym Polsce, sytuacja jest zupełnie inna. Obecnie mamy różnicowanie
        się cen na rynku, co nie oznacza że ceny drastycznie spadną a jeśli
        już to tylko w nielicznych miejscach.

        Michał Krajkowski
        Dom Kredytowy NOTUS
        www.domkredytowy.pl/kontakt_form.php
        0 801 808 808
Pełna wersja