aicha2008
09.10.08, 16:54
Ludzie! W PKO BP dowiedziałam się,że mamy z mężem zdolność kredytową na
potrzebną sumę.Pozbieraliśmy wszystkie dokumenty niezbędne do wniosku o kredyt
hipoteczny, mąż wziął wolne z pracy i za dwa dni udaliśmy się do banku, aby
złożyć wniosek o kredyt.Pani była młoda i miła, a ja tak sobie siedząc i
czekając, aż coś skończy pisać zapytałam grzecznie czy wzięła pod uwagę
dziecko 10 miesięczne.Na to Pani zmarszczyła brwi, zaczęła stukać na
klawiaturze i ...po chwili stwierdziła, że ...w takim razie nie mają Państwo
zdolności kredytowej.Myślałam, że źle słyszę...nie mogłam w to
uwierzyć!Wczoraj zdolność była, a dziś już nie? Tym bardziej, że Pani
zapewniała nas wcześniej,iż jak mamy konta w PKO BP to będzie
łatwiej.Zapytałam Panią: ,,Jak to, a gdybym nie powiedziała o dziecku to
przyjęłaby Pani papiery i otrzymalibyśmy ten kredyt?'' Na co Pani
odpowiedziała z rozbrajającym uśmiechem -,,Oczywiście''.Więc ja na to ,,To
znaczy,że bank należy okłamać i wtedy otrzymam to co chcę?'' a Pani na to
,,Tak''. Myślałam,że wyjdę z siebie!!!! I wyszliśmy. To skandal! Sytuacja
miała miejsce dnia 25.09.2008r.