15 listopada już? Ależ ten czas leci...

15.11.09, 08:40
...a my też gonimy w pędzie nieustającym, nie mamy czasu przystanąć,
odpocząć, nabrać oddechu, rozglądnąć się, nabrać
dystansu...porozmawiać z przyjaciółmi i znajomymi. Zwolnijmy,
zwolnijmy...przeznaczamy czas na pracę bo musimy żyć...ale żyjmy
znajdując czas i dla nas. Wszystko lubi mieć symetrię, skrajności
właściwie noszą swą pejoratywną nazwę...
Dlatego też...mimo deszczowego dnia życzę Wam miłego jego spędzenia,
moi mili, moi właśnie przyjaciele smile Znajdując czas dla Was
znajduję i Was
, wiem że jesteście, czujecie, żyjecie...że coś
nas łączy, wspólnie czegoś chcemy smile Coś, czego się nie kupi, praca
nam tego nie da...dobrze że jesteście...smile
    • mi.ka.n Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 10:44
      Hardy weszłam tu pierwszy raz i natrafiłam na Twoj 1000 wpis pod ktorym
      podpisuję sie dwoma rekami.Masz 100% racje z tą gonitwa i ani sie nie
      ogladniecie jak Was zastanie emerytura i starość.Czerpcie wiec z ćycia i to co
      sprawia radość.Zatem zycze Wam jak najprzyjemniejszych kontaktow z przyjaciółmi.
      Pozdrawiam serdecznie Karolina(juz emerytka)
      • mi.ka.n Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 10:46
        Oczywiscie mialo byc "czerpcie więc z życia"
      • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 11:22
        Dzień dobry "mi.ka.n" smile...mimo pochmurnego dnia smile To
        mój "tysięczny wpis"? Nawet nie zwróciłem uwagi, więc podwójne
        dzięki...zawszeć okrągła liczba smile
        Przy okazji - życzę Tobie pogody ducha i optymizmu życiowego...mnie
        jego nigdy nie brakuje smile
        • mi.ka.n Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 11:39
          Hardy dziekuję bardzo.Dzięki silnej psychice(bo z fizyka gorzej) staram sie nie
          tracic pogody ducha i optymizmu.
          • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 12:02
            Mi.ka.n - silna psychika zawsze poprawia i fizykę...optymizm jest
            świetnym lekarstwem smile - bez niego byłaby na pewno
            gorsza...więc...suspicious Przecież wszystko jest względne więc i poziom
            zdrowia naszego...ale od nas, od naszej postawy i nastawienia
            życiowego zależy dużo smile Wierz mi, naprawdę! big_grin
            • ptakbenu9 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 12:10
              smile To się nazywa tonal i nagual, a poniewaz mój tonal jest śpiący więc nagual
              będzie się musiał też przespać chwilę smile
              • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 12:54
                Hmmm...Ptaku - już znam te pojęcia i co "w sobie" kryją...znam od
                tej chwili smile Czy się z nimi zgadzam? Troszkę tak (ale tu wchodzi w
                grę jak kto odczytuje danego pojęcia znaczenie) a i trochę, więcej
                trochę, nie. To ja panuję nad swoją świadomością i...częściowo
                podświadomością...dlaczego? Bo podświadomość to odzwierciedlenie
                świadomości naszej, ona jest wtórna w stosunku do pierwotności
                świadomości mej...a ja już nad nią panuję smile Według Twego
                nazewnictwa, tak jak je odczytałem - moje tonal panuje nad moim
                nagual a nie odwrotnie...big_grin ...dlatego żadne szamańskie ani inne
                mityczne czy religijne udziwnienia nie wpływają na moje postrzeganie
                świata...to moje postrzeganie jest cały czas, od dzieciństwa,
                racjonalne i spójne smile Wszelcy mistycy czy guru mają ze mną ciężkie
                życie...bo odzieram ich z "poświaty tajemniczości", ukazuję kim
                naprawdę są i jakie są ich prawdziwe cele suspicious
                Ale Ty Ptaku Benu nie masz nic w sobie z wykorzystywania magii do
                egoistycznych celów, Ty wykorzystujesz nagual do ukazywania piękna
                świata Natury...a przecież i my jesteśmy częścią Natury...więc dalej
                ukazuj nam to piękno smile
                • ptakbenu9 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 13:08
                  Z tym pięknem, Hardy to ja nie wiem, bywa różnie. U. Ecco popisał się dwoma dziełami pt. Historia Piękna i Historia Brzydoty, ale tego akurat nie czytałam, biję się w piersi, leży gdzieś tam i wcale to nie objaw braku szacunku tylko zmęczenia smile A z tym tonalem i nagualem też nie do końca jest tak. Tonal to ponoć nasze fizis codzienne, czyli wyspane, najedzone i wyćwiczone poranną gimnastyką ciałko, a nagual to caaaała mroczna strona postrzegania innych tonali, przede wszystkim tonalu naszej matki Gaji. smile i co się z tym dzieje w nas samych, i jak to postrzeganie mozemy zmienić/ kształtować na przykład za pomocą pigwówki i dobrej literatury smile Przecież, że żartuję! Gdybym wiedziała o czym piszę albo co maluję to straciłoby sens smileTa fala właśnie, ten zakrzywiony grzbiet i to, że tego nie trzeba wyjaśniać jest chyba w tym najciekawszy, można się zachwycać, choćby nazwami smile
                  Tonal i nagual to nic innego jak: w zdrowym ciele zdrowy duch. smile
                  • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 13:51
                    O! Tuś mi bra...siostra w postrzeganiu świata, znaczy się jesteś
                    Ptaku big_grin "W zdrowym ciele zdrowy duch"! I nie trzeba do
                    tego tonalów i nagualów...to przecież to samo tylko udziwnione aby
                    aurą mistycyzmu można było siebie samego otoczyć w postrzeganiu
                    przez maluczkich suspicious Zaś nagual Matki naszej Gaji nie postrzegam
                    jako mrocznego...jest jaki jest...a ponieważ rodzicielką i
                    żywicielką naszą jest więc i mroczności w Niej nie widzę a wprost
                    coś przeciwnego...jasnością piękna życia podświetlonego big_grin
                    A z Brzydotą można też sobie poradzić...trzeba tylko chcieć...suspicious
    • krzys.ltd Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 10:50
      W uzupełnieniu kapitalnego wpisu Hardego :

      Przyklęknąć powiekami, w kłębek
      nad
      sercem się skulić w kłusie, uskrzydlić
      żałość w
      łopatkach...
      Wychuchać
      skrzydła z płomieni...

      Otworzyć ostatni symptom ptaka w nas
      - ramiona.

      Ech, pax tecum




      Cytat dnia : Wielcy ludzie są dumni, mali zarozumiali.- G.Byron


      bez komentarza

      Cytat chwili : Wiele trzeba mocy, by umieć żyć wiedząc, jak
      bardzo życie i niesprawiedliwość są z sobą złączone.
      — Fryderyk Nietzsche


      z komentarzem


      założyli mi wczoraj trzydniowego bana na Plemionach, po roku
      zmagania się
      z tą strategią w sieci, na dokładnie 13386 osób, wylądowałem na
      pozycji 37 z potencjałem zbrojnym na pierwszą dziesiątkę...
      a tu wczoraj nagle boooom !
      Uzasadnienie mętne i niepojęte, naprędce wymyślone przez moderatorkę,
      która również jest... graczem.
      Przez te trzy dni stracę z 10 pozycji, ona i jej koledzy po kilka
      awansują, a Jezuici ( cel uświęca środki ) wciąż mają się dobrze.

      Ech, pax tecum.

      Dla moich Pań nagranie( Portishead ), którym często dzień zaczynam,
      myślę, że
      zwłaszcza Ptakowi slajdy przypadną do gustu :

      www.youtube.com/watch?v=hDytr7FVkLQ&feature=player_embedded
      • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 11:29
        Cześć Krzysiu Uśmieszku smile Kapitalnego? Nie wiem co w nim coś
        takiego...ot, siadłem widząc że nowy wątek czas zacząć i
        napisałem...może coś...jednak...abyśmy potrafili naszą
        przyjaźń...smakować...i aby pojawiające się, co naturalne w dłuższym
        czasie, ewentualne nieporozumienia umieli rozwiązywać w spokoju i
        dążąc do rozwiązania, wiedząc że to przyjaciel a nie zwykły
        przechodzień...smile
        • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 11:35
          ...zaś co do bana nałożonego na Ciebie w "Plemionach"...jak widać,
          nie tylko w realu są "równi i równiejsi"...i przyziemna walka o
          lepszą pozycję bez oglądania się na uczciwość...skąd ja to znam? smile(
    • al-szamanka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 10:52
      Hardy, czy widzisz jak po przeczytaniu Twojego wpisu stanęłam w zachwyceniu i
      podejrzewam nawet, że mam prześmieszną minęsmile...i to jest właśnie ta
      tęczoharfa, o której tyle niegdyś pisałam. Kto ją słyszy właśnie takich slow
      użyje, jak Ty dzisiajsmilePrzepiękne.
      I dzień zaraz jeszcze bardziej świetlisty się robi, pomimo że widmem nocnego
      dyżuru zasnuty.
      U mnie pogoda brylantowa, nie przesadzam, i chyba uczczę ją średniej długości
      wyprawą rowerową.
      Cudnego dnia, moi milismile
      https://www.polyvore.com/cgi/img-thing?.out=jpg&size=l&tid=10875336
      • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 11:42
        Widzę AL, widzę...i widzę Ciebie otuloną w tę tęczoharfę
        ...masz zauroczoną i rozświetloną życiem twarz a nie
        prześmieszną minę smile To jest Twoje dopełnienie...to jesteś cała
        TY smile
        A wpis? Sam...tak jakoś...widocznie był na czasie więc sam się
        nasunął; człek jest dalej niezgłębioną tajemnicą...smile
    • ptakbenu9 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 11:58
      smile Witajcie! Boże to już prawie pół dnia uciekło!
      Ale żeś mnie Pan dotknął! do żywego! Z tą dziuplą Hardy! to ja Ci tego nigdy nie
      wybaczę! No tak to jest jak się nie jest i nie można interweniować w porę, i
      żeby mi te sugestie mocno mnie raniące ostatni raz były! Zrozumiano?! DZIUPLA
      ZAWSZE STAŁA OTWOREM, DRABINKA JEST! Rozumiem zatem, że Twój poranny tekst w
      kierunku rehabilitacji idzie i tak też go na poczet wyżej wymienionej wpisuję.
      Przepraszam, żem wczoraj tak zniknęła i nie za sprawą pigwówki się to stało
      tylko ... goście smile
      i faktycznie ob. do Semena Korczaszki nie pasuje w nijaki sposób bo to zajadły
      monarchista jest. Swój dom traktuje jako Obszar Carskiej Rosji, o powierzchni 35
      metrów kwadratowych, populacja - jeden, język urzędowy - rosyjski./ przypis/
      Sarmacka dwururka- no Ty się popatrz, ale to już tak dawno było, skleroza smile, a
      spójrzcie my tu śledztwo prowadzimy , a Krzyś milczy na ten temat.
      • al-szamanka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 12:13
        Właśnie się zdecydowałam i na rower wskakujesmile
        Jeszcze tylko Ptakowi w przelocie skrzydło musnęsmile
        ....i haaaajda (oczywiście harfotęczę, niczym szal na szyi okręcony ze sobą
        zabieram, aby ponieść ją w bory i doliny, które jednak i bez tego w kolorach się
        pławią)
        Do.....https://smiliestation.de/smileys/Sport/27.gif
      • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 13:14
        Ja Ptaku? Ja?! I Ty Maju,"córko moja, contra
        me"? Ja byłem? W dziupli?! Jam, w czasie trolli masy czarnej najazdu
        na Podwórko, siedziałem na wierzbie ale przed dziuplą, własną
        piersią wejścia do niej broniłem...więc i Was w środku trwożnie
        siedzące...broniłem... I takie to podziękowanie? Znów, im dalej od
        końca wojennej batalii tym więcej kombatantów się
        pojawia...Oooo...nic więcej nie rzeknę, zamilknę...sad Ale...w
        ramach dzisiejszego wpisu koncyliacyjnego mego wstępnego, któren
        jakby podświadomie nagual się objawił, okazał się tysięcznym
        wpisem na GW moim...w takim razie...pax, pax między Podwórzany
        suspicious zabywam czasy zaprzeszłe a z pełną otwartością i chęcią
        odwiedzę dziuplę mile już mnie zapraszającą...abym
        mógł "dotknąć...żywą! Do żywego dotknąć! Co by Tymitu zamiast nie
        wybaczać nie zapomniał...iż istnieje i żywy Hardy big_grin
        Zaś co do ob.Semena Korczaszki któren żaden ob. się nie okazał a
        wprost przeciwnie...całkiem mi kogoś w Polsce przypomina któren
        nawet ministerialną ważną funkcję obecnie pełni...no cóż...są na
        świecie normalni i "normalni"...ale każdy ma prawo do swego
        spojrzenia na rzeczywistość...bo czyż większość ma decydować co jest
        normalne? big_grin
        Ale ale...Maju - nie wiesz co z Krzysiem? Benu słusznie zauważyła -
        my tu pradziadowej dwururki, sarmackiej a nie kozackiej, szukamy
        długo i wnikliwie...a Krzyś zamilkł...dziwne...hmmm...naprawdę
        dziwneshock...
    • maja-z-podworka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 12:16
      Nie być mnie miało, ale jak widać...nie ma co liczyć na dotrzymanie
      słowa przez kobietę.

      Hardy - cóż mogę powiedzieć - masz rację smile
      https://www.e-gify.strefa.pl/gify/milosc/milosc31.gif


      Witajcie Wszyscy....Witaj Mi.ka.n smile a który wpis Hardy'ego jest
      1000? jak widać, sama mądrość z niego płynie smile Zawsze smile

      Ptaszku!!!
      Nie daj sie sflekować Hardy'emu!!!!! Co On opowiada?! pamiętasz jak
      na poprzednim forum musieliśmy kiedyś na wierzbę przed zalewem
      trolli uciekać? Wleźliśmy do dziupli? Wleźliśmy. Był tam też Hardy?
      był...chyba...dobrze nie pamietam, ale po pierwsze -byli wszyscy, po
      drugie - nawet jak go nie było, to jego strata - mógł być...Po
      trzecie - widać wyraźnie, że zamknięte nie było....Drabinka
      była...pełna lodówka - była...Jak wróciłaś to jeszcze była też
      gościnna gospodyni.
      Ptaszku - pogoń tego marudę - ja będę świadkiem. W razie czegoś.
      • ptakbenu9 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 12:40
        Wiecie co, chyba porzucę swą literacka działalność na SP, niestety rzuciłam się
        z motyką na Słońce. Właściwie powinnam zająć bardzo stanowcze stanowisko ( no
        źle to brzmi, ale się zdenerwowałam) w kwestii pewnej informacji, gdyż jako
        groźbę nie mozna tego traktować, jednakowoż ja jeszcze poczekam. Ten poker się
        kiedyś skończy.
        Maju! tak masz rację, dzięki za obronę smile Hardy'ego bardziej besztać nie będę,
        bo taki ładny dzień i ładny tekst, że przykro by mi było gdyby się na przykład
        przejął moimi słowami. smile Więc, widać czegos nie dopatrzyłam i uznajmy, ze
        gdzies jakis błąd musiałam popełnić skoro taka sroga opinia mnie z Jego strony
        spotkała. Be czapla! Powtarzam to już któryś raz. A literki!!! MAJA!!! powiem
        tylko, że powiedziałam tak: o cholera smile za co przepraszam, ale to oddaje "
        zaskok" i obrazuje pozytywne doznania wzrokowe smile
        • maja-z-podworka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 12:44
          Benu...niestety, jak zobaczysz co z tego zostało, to się
          zapłaczesz...Godzinami jeszcze czegoś szukam, bo to co mam....szkoda
          słów.Czekaj...poddałaś mi myśl!!!!
          • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 12:54
            Cześć Kochani.. smile Hardy słusznie prawi ... Przyjaciel - cząstka nas
            samych, lustro, a kiedy trzeba, także towarzysz na mglistych manowcach. Idę dziś na spotkanie, które własnie dlatego nie będzie
            łatwe. Dobrego, spokojnego Dnia.
            • ptakbenu9 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 13:18
              Ech, no tak to bywa Uli, nie wiem czy dobrze rozumiem, ale jeśli tak, to mój
              komentarz będzie trafny. Mnie też się nie wiedzie na tych manowcach a wiem, ze
              czasem jedno słowo wystarczy, a gdy go zabraknie to katastrofa. Niestety liczę
              na cud w takich przypadkach, czasem się udaje, ale nie zawsze i to " nie zawsze"
              jest okropne! smile
              • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 13:28
                Dzięki, Benu... smile smile
                • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 14:03
                  Uli, Benu...jakby to powiedzieć...jestem widocznie większym
                  optymistą życiowym...nawet z mglistych bezdroży kiedyś się wychodzi
                  na jasno oświetloną, znaną sobie ścieżkę...jeszcze nigdy nie było
                  tak źle aby później nie było lepiej...zwłaszcza jak można się na
                  kimś oprzeć smile
                  • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 14:07
                    Hardy... to nie jest kwestia optymizmu, po prostu nawet najjaśniej oświetlona ścieżka kiedyś się kończy. Lecę..
          • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 13:56
            Hę? Rozumiem że Maja, Ptak...pewnie Maska i AL...jak znam życie na
            Podwórku...to...są "zarżnięte robotą" dwurocznicową...suspicious Nic to,
            poczekam na czas który nadejdzie aby podziwiać Waszą inwencję w
            pełnej krasie i okazałości...big_grin
            Nie nie, ja nic nie mówię...ja sam do siebie...ot tak...suspicious
        • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 14:00
          Co zaś Ptaku do "literackiej działalności na SP"...toś nie sama.
          Dotrzymuję kroku w sprawie tej...z takim samym miernym efektem. Ale
          to już tylko drobna sprawa...nie ma się co szamotać...ot, od czasu
          do czasu...nie weszło? To za dzień - drugi, trzeci raz, inny
          tekst...aż kiedyś wejdzie...ot, aby ślad bytności naszej, odwiedzin
          ziemi ojczystej ostawić ku potomności i pamięci...smile
          • ptakbenu9 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 14:15
            Może faktycznie przywiązałam się do jednego tekstu niepotrzebnie, ale gdy mi
            jakiś magik ustawami macha to ja się czuję nieswojo, bo nie rozumiem do kogo, o
            czym ani dlaczego pisze te oględniki. Ja rozumiem uzasadnione roszczenie z datą
            i podpisem, a takie tam mnie tylko denerwują i nadwątlają i tak skołatane nerwy.
            Ale rację masz Hardy, nagadaliśmy się, czas się za robotę zabrać. Odpoczynek
            odpoczynkiem ale teraz czas zacząć myśleć o twórczym odpoczynku smile Dodam, że
            koleżka pieska, maleństwo całe z puchu jednak znalazło dziurę odpowiedniej
            wielkości i przelazło pod płotem, potem pewnie było zdziwione, że Teo nie jest
            zrobiony z waty cukrowej, bo poczuło ciężką łapę na grzbiecie. Dobrze się w
            kazdym razie skończyło. Piesek zabezpieczony, dziura zatkana, dwuteownikiem
            stalowym, ech... dalej to już niech sobie każdy wyobrazi smile
      • mi.ka.n Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 12:59
        Maju tysieczny wpis Hardjego to pierwszy w tym wątku.
        • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 14:11
          Szczęsny dzień, szczęsny...drobne przyjemności też tworzą naszą chęć
          życia i odczucia stron jego jasnych...tysięczny wpis mój tutaj się
          ukazał...na przyzbę swą zaglądnąłem a tam też...może nie okrągła ale
          równiutka liczba...pięć siódemek (według nektórych szczęsnych)
          równiutko stojących obok siebie było smile I z takich ułamków uśmiech
          delikatny na usta nam wnoszących życie też się składa...a jak
          jeszcze mam z kim chętnymi mi słowo przyjazne alibo prześmieszne
          zamienić...to...dla mnie świat jest pięęęknyyyy! big_grin

          Wybywam moi mili na kilka godzin, ekskursyję uczynić w bory nasze
          rodzime przepastne, odwiedzinami chwilowymi a umówionymi nawiedzić
          dom krewnych...do usłyszenia wieczorem smile
        • maja-z-podworka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 21:30
          Dziękuję Mi.ka.n smile Już się zorientowałam...dziś wyraźnie niezbyt
          dobrze mi się myśli :-. Przepraszam, że odpowiadam dopiero
          teraz....Odwiedź nas jeszcze smile
    • ptakbenu9 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 18:53
      smile Czekam na wiatr co rozgoni
      czarne skłębione zasłony,
      stanę wtedy na raz
      ze słońcem twarzą w twarz!
      Hej! co tam? o rany, ja to muszę zaszelakować jeszcze, a mnie się głupiej
      wydawało, ze właściwie to już wszyyystko zrobiłam i mogę sobie poczytać. Jednak
      muszę szelak położyć, trudno smile
      Miłego wieczoru smile
      • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 19:53
        Chole...ale szlag, Ptak musi kłaść szelak! big_grin Oby kładło Mu się
        lekko a nie trudno...bo jak trudno to trudno...ale położyć trza,
        taka Jej robota suspicious
        Jasne że miłego...wróciłem wreszcie...wieczór jest już mój!smile
        --
        Hardy
        • ptakbenu9 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 21:14
          No to, Hardy, Moi Mili, dla zdrowia, aby tonal jutro wyglądał ładnie i aby miał
          siłę nagualić, mówię Dobranoc smile No tylko "potwornego potwora" jeszcze muszę
          przekonać, że to jednak moje łóżko jest smile Do jutra.
          • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 23:03
            Chyba Ptaku przekonałaś Potwora że to Twoje łóżko...jak już Ciebie
            na PnU nie ma to śpisz...we własnym smile))Miłych snów i wypocznij
            sobie smile
    • maja-z-podworka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 21:33
      Ptaszku....Juz i tak odczuwam szacunek...po zajrzeniu pod kamień.
      NIE MUSISZ JESZCZE UŻYWAĆ TAKICH SŁÓW !!!!!Co ja je muszę w slowniku
      sprawdzać! I w dodatku: CZERWIE!!!! Dobranoc!
      • 1agfa Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 22:10
        Witam, dobrego wieczoru (bo trwa jeszcze) Wszystkim życząc, a
        zarazem Wszystkim trudzącym się odpoczynku i tchu nabrania,
        swobodnego zatrzymania się w biegu, podniesienia głowy, spojrzenia w
        niebo, albo w czyjeś oczy. Do siebie też to mówię! smile Poranny wpis
        Hardego zmusił mnie do zastanowienia, do chwili namysłu, do
        refleksji...I choć wyjątkowo cały dzień (nareszcie, cały i pięknie)
        spędziłem w spokoju i pośród bliskich, to ten post - dopiero teraz
        przeczytany, bo dopiero teraz zajrzałem) dał mi do myślenia na
        następujące, kolejne, zwyczajne dni. Dziekuję, Hardy - człowiek uczy
        się zawsze, wszędzie i całe swoje życie. Parę słów (pięknych słów i
        mądrych), a takich celnych, takich (dla mnie szczególnie!)
        trafnych...
        Dobrej nocy Wszystkim smile
        • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 22:22
          Wróciłem. Spokojnego wieczoru. Przyjaciel podarował mi swoje grafiki, własnie je oglądałem. I w przeciwieństwie do Benu, jakoś mi trudno
          zabrać się do roboty, ale może tak będzie najlepiej. Będę zaglądał.
          • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 23:10
            Cześć wieczornie i ponownie Uli smile Nie dziwię się że trudno Ci się
            zabrać...widocznie ponownie "kontemplujesz" grafiki...Miłego
            wieczoru wink
            • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 01:29
              Nie całkiem to tak, Hardy.. smile Dobranoc Podwórko..
              • k.karen Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 08:35
                Dzień dobry Wszystkim, dzień dobry Podwórkosmile

                Hardy! Piękne te Twoje słowa! Dziękuję smile
                Niedawno, Ktoś bardzo bliski, życzył mi "wszystkiego co lubię"
                a ja, ot tak po prostu:

                Lubię, gdy słońca blask
                Lubię, gdy skowronka śpiew
                Lubię, gdy róży kwiat
                Lubię, gdy góry szczyt
                Lubię, gdy śniegu biel
                Lubię, gdy wiatru chłód
                Lubię, gdy wody smak
                Lubię, gdy morza szum
                Lubię, gdy Przyjaźni Moc
                Lubię, gdy serca żar
                Lubię, gdy blisko tak
                Lubię, gdy miłość....

                Zaśpiewam Wam dzisiaj z Golec uOrkiestra
                www.youtube.com/watch?v=wPe55HotoSE
                Życie jest muzyką
                Życie jest wygraną
                Póki nasze serca
                Kochać nie przestaną....

                Pięknego, spokojnego dnia Wam życzę smile
        • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 15.11.09, 23:07
          Dobry wieczór i dobranoc, Maju i Agfo smile Spóźniłem się, już pewnie
          śpicie...alem zasiedział się u siebie, odpocząłem...nic to, rozmowy
          nasze nie zanikną, mamy dużo czasu smile
          • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 08:54
            Dzień dobry mili moi, witaj Karen smile
            Jak to "stoi u Staffa"? - "o szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni
            jesienny"...
            A tam! - "a w sercu ciągle maj" big_grin (druga część to
            oczywiście nie młodopolskie suspicious)...oni byli tacy...eee...starzy
            duchowo, ciągle tylko te deszcze, ponure myśli i oczekiwanie na
            zmierzch świata. Więc kompletnie nie dla mnie!big_grin "Trzeba z
            nadzieją naprzód iść, po życie sięgać nowe..
            .smile(chyba się autor
            nie obrazi o takie odczytanie...suspicious zresztą już nie żyje...ale
            widzicie! Pamięć o nim żyjebig_grin)
            • al-szamanka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 10:06
              Witajcie kochanismile
              Hardy, Hardy!!, a u mnie w sercu też maj, a właściwie ciągła wiosna...bo tak
              najbardziej lubię. Po prostu lubię...i kocham tę moja wiosnę, bo przecież
              najpiękniejszą jest ze wszystkich znanych mi wiosen i do tego taka swojska.
              No i w dobrym humorze jestem, po nocnym dyżurze, po śniadaniu i przed spaniem -
              czego mi w tej chwili najbardziej potrzeba. I dobrze będzie się działo, bo i u
              mnie delikatny deszczyk szyby właściwie głaszcze i tak subtelnie szemrze, że
              rozleniwienie ogarnia mnie nieprzeciętne, miękkie i kojące....
              Eeech, w sennych marzeniach zatopić się
              chcęhttps://th00.deviantart.net/fs46/150/f/2009/218/9/f/Senne_marzenia_by_Anythic.jpg

              Dzień dobry, Podwórko
            • krzys.ltd Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 10:08
              Nawiązując do myśli porannej Hardego

              Cytat chwili : Breughel, co osiwiał
              pojmując ludzi, oczy im odwracał
              od podniebnych dramatów. Wiedział, że nie gapić
              trzeba się nam w Ikary, nie upadkiem smucić
              - choćby najwyższy...
              • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 10:46
                Witaj już półśpiąca AL, cześć Krzysiu poezją nas na
                śniadanie podejmujący smile
                AL w duszę człeczą zaglądająca i ją uwznioślająca, Uśmieszek w
                poemach szukający sensu i drogi życia...człeczego niesienia "
                krzyża
                życia" swego...taaaa...chyba mnie najbliżej do
                kwintesencji zawartej w podsumowaniu Twoim, Krzysiu... - jak trzeba
                to pragmatyzm i utylitaryzm, jak potrzeba i chwila niezwykła to i
                tak mnie unosi...ta chwila smile
                To chyba pora roku tak nas nostalgicznie a i rozmyślaniowo
                nastraja...ale w sercu ciągle ...wiosna big_grin
              • k.karen Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 10:49
                Po co szukać odpowiedzi w przestworzach,
                gdy odpowiedź mamy w zwykłym podaniu ręki......
                • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 11:03
                  Ot i właściwe podsumowanie smile Po co szukać daleko tego co jest
                  bardzo blisko
                  big_grin (i znów cytata mi wpadła...tym razem
                  z..Koziołka Matołka big_grin)
                  Witaj porannie Karen...i Tobie dłoń podaję smile
                  Na razie, moi mili, będę później smile
                  • krzys.ltd Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 11:10

                    • k.karen Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 11:38
                      Krzysiu, a co nam da podziwianie gwiazd kiedy zwykłego fiołka, pod swoimi
                      stopami, nie dostrzegamy?
                      ...a często jest tak, że zwykły uśmiech dla drugiego człowieka może wyrazić
                      więcej niż wszystkie słowa tego świata..
                      Uśmiecham się więc do Ciebie i do Wszystkich smile))))))
                  • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 11:31
                    Witajcie.. smile Ja sobie myślę bardzo prosto, że a dychotomia miedzy
                    Ikarem i Dedalem jest w istocie pozorna. Dlaczego? No ano dlatego, że
                    gdyby Dedal nie miał w sobie "Ikara" nawet by nie pomyślał o
                    zrobieniu skrzydeł i wyrwaniu sie ku wolności. Wolność to marzenie
                    równie wielkie i wzniosłe ja marzenie Ikara. Jakie było marzenie
                    Ikara? Wznieść sie ponad ludzka kondycję, "sięgnąć , gdzie wzrok nie
                    sięga" - odwieczna siła napędowa wszelkiego tworzenia. Dedala nie ma
                    bez "Ikara" A czy Ikar istnieje bez "Dedala" Oczywiście, bo zmierzył
                    sie z nim, miał w sobi te postawę, ale odrzucił ja w imie marzenia.
                    Innego nix Dedal, ale marzenia. Mówicie że jednemu sie udało a
                    drugiemu nie. Naprawdę? Nie udało sie w tym sensie że spadła, ale to
                    jest perspektywa "oracza", który zakłada, że Ikar sie zapędził, że
                    nie baczył na niebezpieczeństwo dezintegracji skrzydeł, że był "młody
                    i głupi". Niekoniecznie tak własnie musiało być. Spokojnie mogę przyjąć że Ikar świadomie wybrał transgresję, a kiedy zobaczył że
                    pióra odklejają mu sie od ramion, wzleciał jeszcze wyżej. A kiedy
                    spadał, śmiał się do siebie, do słońca, śmiał sie z oraczy, którzy
                    słusznie go nie zauważyli. bo dla nich przejęcie cząstki Ikara byłoby największym nieszczęściem, źródłem lęków i bólu. To nie ich wymiar i
                    nie ich świat. Ikar wirując ku ziemi spada śmiejąc sie pełnym
                    gardłem, jak Zorba, który wstał z łóżka, podszedł do okna, wybuchnął
                    homeryckim śmiechem i śmiejąc sie umarł. A Dedal? Dedal był kiedyś
                    Ikarem, ale to było kiedyś. Teraz jest wolny, spełnił marzenia i
                    zastanawia sie co dalej. I tak, aby w ogóle warto było sie nim
                    zajmować, musi podjąć to samo wyzwanie co Ikar, tylko inaczej
                    Dlaczego musi? Ano dlatego, że sens bez tego będzie wolnym, ale
                    zgorzkniałym człowiekiem, do końca życia zastanawiającym się, czy
                    naprawdę sprostał wyzwaniu. Będzie jak bohater "Upadku" Camusa, który spacerując po amsterdamskich mostach usłyszał pewnego razu śmiech,
                    który odcieleśniony, prześladował go odtąd nieustannie. Drogi Dedala
                    i Ikara rozmijają sie, ale jednocześnie nie istnieją bez
                    wielotorowego splatania sie w jedność, bo tylko wtedy ta historia
                    nabiera sensu, nie jest banalnym "newsem", ale odwzorowaniem
                    egzystencjalnych paradoksów. smile
                    W każdym Dedalu i Ikarze tańczy Zaratustra

                    Miłego Dnia Wszystkim.. smile
                    • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 11:33
                      Wybaczcie "literówki", ale pisałem "z marszu".. smile
                      • krzys.ltd Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 12:43

                        • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 12:52
                          Cześć Krzysiu smile smile Poloniści różni bywają, oj różni... Najczęściej
                          jednak niestety, są "bladaczkowi" smile Wychodzę na spacer, bo moja
                          cera zaczyna nabierać ciekawej turpistycznej barwy.. smile Pamiętam że
                          w szóstej klasie szkoły podstawowej napisałem wypracowanie na temat
                          tego obrazu. Pani była dziwnie zaskoczona, bo dostrzegałem w nim
                          zupełnie inne akcenty niż "powinienem" , ale trzeba jej oddać
                          sprawiedliwość, że tylko pokiwała nade mną siwą głowa i postawiła piątkę.. smile ..
                          • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 13:25
                            ...na szczęście miała "siwą głowę"...a przede wszystkim mądrość
                            życiową i umiejętność zrozumienia że każdy z nas jest inny...więc i
                            każdy ma prawo co innego dostrzec w obrazie Ikara i Dedala;
                            inaczej ma prawo interpretować. To nie inżynieria, to czucie tego co
                            się "widzi" patrząc głębią duszy smile...
                            Cześć Uli smile
                        • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 13:27
                          Krzysiu - w przedmiotowej sprawie Kozoiołka muszę wierszyk
                          zapamiętać ! big_grin
                          • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 14:45
                            Wynikł poważny problemat...z inszej niżeli "psychologia duszy
                            a fizyka życia codziennego" rozpatrywanej kategorii...
                            Ponieważ tyczy on całej ludzkości i DOTYKA on ci każdego z nas z
                            osobna bez wyjątku, jak mniemam...to należy go rozważyć dając dostęp
                            wszystkim zainteresowanym...a więc wszystkim żywotnym świadomie na
                            naszej Matce Gaji...
                            Nie owijając już w napuszone, choć całkiem na miejscu słowa,
                            przechodzę do meritum i sedna sprawy: KŁUCIA jako takiego:
                            AL energetycznie zdecydowała się użądlić Kosmitę szpilką-
                            wpupękłujką co by "poszło mu już dalej jak po maśle". Nie
                            wiem czy przedyskutowała to z Mają...ale niech tam! Krzyś od
                            razu podskoczył do góry z radości...nie wiem - z radości nad
                            etymologią zwanija czy też że to nie on jest obiektem pierwszego
                            wpupękłujki zainteresowania...suspicious Analizując powyższy problem
                            stwierdzam że AL jest kłucicielką (nie mylić z kłÓ
                            cicielką!) jako że Ona we własnej osobie tą szpilką Kosmitę użądliła.
                            Natomiast ważniejszy problemat dotyczy pewnego rodzaju
                            skatalogowania pojęć i ich semantyki co by rażących pomyłek nie
                            popełniać:
                            1/wpupękłujka (zapisane z małej litery)- to szpilka,
                            narzędzie do energetycznego Kosmity kłucia (oby jak najdłużej...nie
                            innych z nas big_grin). Wyjaśnione, skatalogowane.
                            2/Czy Wpupękłujka to taka Pani co żądli wszystkich na
                            okrągło, jak leci, na zasadzie: "następny proszę"...?
                            3/Zaś Wpupęwkłujka czy to ta Pani co żądli tylko jednego?
                            Przez siebie wybranego? Na okrągło ale tylko tego jednego?
                            4/Czy...tu mój koncept się urywa bo muszę...już muszę do wieczora
                            zniknąć sad Ale wiem wiem...że ile głów na Podwórku tyle możliwych
                            interpretacji i słowotwórstwa tworzenia big_grin

                            Więc zostawiam Was teraz moi mili...w błogiej niewiedzy mojej którą,
                            mam nadzieję, wieczorem w wiedzę zamienię i ciekawość swą
                            zaspokoję suspicious
                            • krzys.ltd Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 15:23
                              Historia – zespół wiedzy o naszej przeszłości. Humanistyczna i
                              społeczna dziedzina nauki zajmująca się dochodzeniem do wiedzy o
                              zdarzeniach minionych na podstawie a) świadectw bezpośrednich, b)
                              źródeł pisanych lub c) wyników badań nauk pomocniczych historii.
                              Wynikiem badań historycznych jest opis dziejów (historiografia).
                              Przedmiotem badań jest z reguły historia człowieka i cywilizacji
                              ludzkiej.


                              Zanim zatem przejdziemy do meritum kilka faktów z historii
                              powszechnej :
                              1. Człowiek współczesny powstał dzięki ludziom pierwotnym.
                              2. Największy wpływ na kulturę miał Cyryl i jego metody
                              3. Kolumb myślał ze odkrył Indie, a to były Stany Zjednoczone.
                              4. "Bogurodzica" śpiewana była często na rozpoczęcie bitwy pod
                              Grunwaldem.
                              5. August II był elektronem Saksonii
                              6. W XVI wieku Polacy mieli wojsko ciężarne, a w czasie moblizacji
                              wcielono do wojska nawet dzieci w podeszłym wieku.

                              Faktem jest, że AL podjęła temat niezwykłej wagi, gdyż medycyna
                              dziedziną jest pierwszorzędną i wpupękujki przeciw np. bakteriom,
                              które rozmnażają się przez kichanie i prowadzą koczowniczy tryb
                              życia, stosowane być muszą.
                              Często też ludzie tracą nieprzytomność i wtedy wpupękłujka jest
                              potrzeba jako - nieprzymierzając - latarnik na morzu! ( W czasie
                              mgły latarnik wyje na latarni i tym ostrzega okręty ).

                              Tyle mojego zdania, jako, że medycyna nie jest moją domeną
                              ( znam się tylko trochę na geografii i geologii -
    • maja-z-podworka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 15:59
      Witajcie Wszyscy smile
      Ja jeszcze o tym Dedalu...i Ikarze.
      po pierwsze zdumiewa mnie Dedal, bo jednak nie wrócił. Nie
      rozumiem, czemu nie wrócił.Powinien wrócić i ratować...za każdą
      cenę. Może jednak Ikar nie był jego synem? Bo jeśli był, to na pewno
      zginęli razem, tylko ktoś sfałszował historię. Odwołuję się tu do
      Rodziców na podwórku - na pewno po Zastanowieniu przyznacie mi
      rację. Zdecydowanie - jakaś machlojka z tym ojcostwem - może się
      chcial go dyskretnie pozbyć? wiadomo, że młody, to sie go nie
      powstrzyma...Teraz do tego służą szybkie samochody....Dajcie 18-
      latkowi porsche - macie go z głowy.

      Po drugie - nie podoba mi się Ikar, a jeszcze bardziej skłonnośc do
      idealizowania go. W końcu szczeniak nie posłuchał doswiadczonego
      ojca, kompletnie bezmyslnie polecial do góry, zleciał, chociaż jakby
      machał tymi resztkami skrzydeł jakoś szybciej, to by pewnie zlatywał
      trochę wolniej ... i nawet nie umial pływać.

      Cieawe, czemu nikt nie zachwyca się Faetonem? ten to dopiero był
      godny podziwu poetów! Rydwan Słońca! To dopiero jest marzenie godne
      dążenia do jego spełnienia...Tylko, że on ... rozwalił ten rydwan i
      spowdowal katastrofę nie dlatego, że chciał sobie polatać, tylko
      dlatego, ze nie umiał powozic. To znaczy - polatac sobie też chcial -
      to było pierwotne i to go napedzało, ale głównie był niedołęgą. I
      tu jest problem - jak gloryfikować niedołęgę? Jakoś tak nie
      wypada.Jak pisać hymny o odpadniętym kole u wozu i wybojach na
      drodze....Albo elegię? Jak ktoś w zaćmieniu umysłu leci w słońce i
      spada, to o nim piszemy wiersze...a jak ktoś w takim samym zaćmieniu
      ściąga słońce na ziemię - wek! {Bez wynajdywania symboli proszę} Ale
      Ikar też nie umiał latać...tylko to jakby mniej widoczne jest.

      Podsumowując: Podoba sie wam, bo co prawda nie umial dobrze zrobic
      tego co chciał robić, ale się z tym dobrze maskował. Typowy
      mężczyzna...Pokażcie mi choć jedną poetkę, która by na jego temat
      pisała...
      • krzys.ltd Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 16:33
        PROTEST

        Maju, czy chciałaś przez to powiedzieć, że :
        Ikar – człowiek, który jako pierwszy zwrócił uwagę opinii publicznej
        na potrzebę wynalezienia spadochronu. Jako pierwszy też stał się
        ofiarą dziury ozonowej. Ultrafiolet rozpuścił mu wosk. Fiodor
        Dostojewski opisał wyczyny Ikara w powieści pt. „Zbrodnia Ikara” ?

        Czy może raczej, że
        Dedal potrafił rożne rzeczy, więc żona Minosa urodziła dziecko ?!

        To ja już lepiej opowiadam się za Sfinksem, baśniowym zwierzęciem
        pół- kobietą, pół- lwem, pół- orłem.
        • maja-z-podworka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 16:59
          Witaj Krzysiu...Odpowiadam "od tylu"
          1. Również półgłowkiem - skoro nie potrafił wymyslić sensownych
          zagadek, wiec uważaj na kogo glosujesz...

          2. Nie chciałam siegać tak daleko w ich prywatne sprawy... Nie
          wykluczam, że to Minos majstrował coś przy tych skrzydłach, a
          Dedalowi wsypał coś do drinka i dlatego ten zachowywał się tak
          dziwnie... Rozpuszczane przez lud wieści o domniemanym potworze
          mogły być reminiscencją tego, co Minos wchwilach szczerości przy
          kielichu opowiadał na temat syna swojej żony...No, jednego możemy
          być pewni - nie kochał go, na resztę nie mamy dowodow.

          Nie próbuj mącić! Dziura ozonowa, to się od lodowek robi, więc nie
          moze tłumaczyć tego zapaleńca - wtedy mieli takie więcej antyczne,
          to były bardziej ekologiczne (lód z przerębli w piwnicy?). a co do
          zbrodni, to powiem Ci, ze przeczytałam to kiedyś i doszlam do
          wniosku, że mocno przereklamowane. Ja tam wole jak trupów jest
          więcej i wyjaśnia się wszystko w ostatnim momencie....No i
          skróciłabym to o 3/4...Zaraz by sie lepiej sprzedawało...tylko
          okładkę by trzeba było zmienić....Trup na okladce, parę trupów co
          kilka kartek...dawniej to jednak pisarze nie wiedzieli co się dobrze
          sprzedaje....Zresztą...każdy wie, że Dostojewski pisarzem nie był.
          • krzys.ltd Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 17:32
            motto : trzymajcie mnie w czternastu, bo w jedenastu nie dacie
            rady !


            A Prometeusz, który dokonał włamania i ukradł ogień,
            za czyn swój ukaranym będąc beczką Pandory ?!!!










            • maja-z-podworka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 18:41
              No właśnie, Krzysiu...typowo po męsku...Od razu: BECZKA!!! To brzmi
              dumnie, prawda? A to przecież raptem puszeczka była!!! Myslałby kto,
              że kara jakaś straszliwa...Beczka!!!! nawet o tym sepie juz
              wspominać nie warto! No bo rzeczywiście - BECZKA!!!

              A wiesz, co w tej puszce (tak, Krzysiu - to była PUSZA - bardzo
              poręczna- zwracam Ci na to uwagę!) N, oczywiście, że wiesz...nie
              denerwuj się, to było pytanie retoryczne. Otóz moim zdaniem ten
              Prometeusz to jako typowy mężczyzna, głównie zajmował się problemami
              wojennymi - najpierw pirotechniką, a potem przez jakiś bliżej i
              nieznany podstęp - udalo mu sie zwędzić broń biologiczna masowego
              rażenia i jeszcze sie za ofiarę przedstawiać. Nic dziwnego, ze go
              herosem okrzyknięto...Przyznaję, że na taki numer to nie każdego
              stać.
              • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 20:01
                Mój profesor literatury powiadał. Proszę Panów, literaturę dzielimy
                na dobra i na tę, pisana przez kobiety.. smile smile Rimbaud, Sade,
                Jacob, Witkiewicz, Apollinaire, Holderlin, Shelley, Wojaczek etc etc
                - wszyscy byli niedołęgami i "marnie skończyli", a swoje niedołęstwo
                skrywali pisaniem wierszy na tyle udatnych, żeby swoje ogólne
                nieudacznictwo zamaskować no i naiwni się na to nabrali, bo zwykle
                malowniczo umierali, zapominając o tym co naprawdę jest ważne...
                Oszuści, łgarze i naciągacze... smile A to, że na liście literackich
                noblistów kobiet jest tyle co kot parchaty napłakał, to dowód seksizmu i typowo męskiego szowinizmu. Niech żyją Nałkowska,
                Dąbrowska, Austen, de Beauvoir i Plath (Bronte była mężczyzną smile/
                • maja-z-podworka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 20:21
                  Profesorów natomiast dzielimy na zwyczajnych, nadzwyczajnych i
                  nienadzwyczajnych. Ów, cytowany przez Ciebie, z pewnością zalicza
                  się do tej ostatniej kategorii.

                  Wśród wybitnych pisarzy uhonorowanych tą nagrodą zapmnialeś wymienić
                  Winstona Churchila (1953)...a tak ogólnie w sprawie Nagrody Nobla w
                  różnych dziedzinach (we wszystkich przeważają mężczyźni), to po
                  Noblu dla Obamy - ciszej nad tą trumną.

                  Zastanawiam się jaki jest skład komitetu Noblowskiego, jeśli chodzi
                  o płeć.

                  Zastanawiam się też, dlaczego większość nagrodzonych, to ludzie
                  biali...pewnie ludzie innych ras też coś nie bardzo z tą
                  literaturą...Ciekawe! Nawet mężczyźni?!

                  A swoją drogą...nie wiem skąd Ci się te wiersze wzięy...poetów to
                  tam też tylu, co kot parchaty napłakał....proza się liczy, proszę
                  Szanownego Pana!
                  Witaj Ulissesie smile
                  • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 20:53
                    Cześć Maju smile Profesorowi mam wiele do zawdzięczenia, wiadomo było ze
                    na egzaminie pytać z długaśnej prozy kobiecej nie będzie. I to już
                    był jakiś zysk. Co do płci członków Komitetu, była słuszna. smile Poeci
                    mi się wzięli, bo to klasyczni nieudacznicy smile smile Co do prozaików,
                    a to już inna kwestia, taki Hugo np. był jednym z najbogatszych ludzi
                    w Paryżu. Ale tak między nami Maju, którą powieść kobiety podałabyś
                    do Nagrody Nobla?? smile
                    • maja-z-podworka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 21:18
                      Wiesz Ulissesie...ja żartowałam, a Ty naprawdę masz ochotę się
                      posprzeczać sad...Trudno tak dyskutować...Skoro nawet Bronte była
                      mężczyzną smileMasz oczywiscie rację...z definicji.
                      • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 21:21
                        Wcale się nie chcę sprzeczać.. smile Sorry Maju, to taki emocjonalny
                        rykoszet.. Mea culpa.. smile
                        • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 21:45
                          Puk puk...czy ja dobrze trafiłem? Czy to nie jest czasem katedra
                          literatury powszechnej? Mogę usiąść cichutko w kąciku i posłuchać z
                          zasłuchaniu swem...jako wolny słuchacz? smile
                          Zaś co do przeważającej przewagi jednej ze wzmiankowanej pełci w
                          porównaniu z pełcią przeciw... Nie! Prawdziwiej będzie -
                          uzupełniającą tę pierwszą...i nawzajem...a więc przeważającą w
                          gremiach i ciałach i inszych organach wszelakich a dyplomami i
                          uhonorowaniami obdarzających...nie będę stawał po żadnej ze stron. I
                          tak dla mnie obie pełcie są homo sapiens sapiens, jednego gatunku
                          człeczego przedstawicielami i przedstawicielkami (to wpisałem w
                          ramach poprawności politycznej big_grin)...żadne sztuczne parametry i na
                          siłę wprowadzane rozwiązania nie przynoszą efektu. Kto jest
                          wybitny...to i tak się wybije, niezależnie od płci smile A sztuczności
                          i nadmierne preferowanie jednych często przynoszą krzywdę
                          drugim...bo "wahadło" wyhyla się w drugą stronę. Jak we wszystkim
                          warto zachować rozsądek i umiar.
                          Miłego wieczoru smile
                        • maja-z-podworka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 22:24
                          Bywa, Ulissesie... Dobranoc, spokojnej nocy smile
                    • al-szamanka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 21:33
                      Kochani, obudził mnie wściekły galop Minotaura. Pewnie z tej puszki wyskoczył, a
                      odświst mitycznych tysiącleci przyspieszył jego cwał do szybkości
                      bezwstydnych....paskudnik wleciał mi w rękaw nocnej koszuli, dobrze, że
                      pobłądził w okolicy łokcia. Dlaczego tak rwał?....wiem, był w szoku, bo dojrzał
                      spadającego Ikarusa....prosto w kolebkę z uronionych piór. Na nieszczęście,
                      biedny młodzian, zatchnął się woskiem i musiał użyć do oddychania ostro
                      zatemperowanego piórka. No i poranił śluzówkę nosa, dostał poważnego wylewu, a
                      Minotaur, jak wiadomo, nie znosi widoku krwi (pomimo ślepotum labirintum). Czyli
                      wszystko odbyło się inaczej niż podaje "historia". Tatuś wyrzeźbił największy
                      posąg wszechczasów, sprzedał go za duże pieniądze Billowi Gatesowi i wykupił
                      fałszowanie dziejów...perfidne, no nie? I co tu takiego niezwykłego w tej całej
                      sprawie. Wolę Red Bullawink
                      • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 22:04
                        Maju, AL, Krzysiu i Uli...Wy tu unoszeni przez Pegaza Parnasu
                        szczyty zdobywacie, do Ikara i Dedala dzieła kontynuowania
                        zachęcacie...a ja jak ten oracz z obrazu, mam bardzo przyziemny
                        dylemtat - jaką mam wystawić ocenę pewnej uczennicy
                        mej...która "będąc kilka dni nieobecną i nieprzygotowaną"
                        napisała na klasówce poniższe, co podaję ogółowi do wiadomości i
                        poddania mi cennych podpowiedzi...jak ją ocenić suspicious:

                        "Byłam bardzo długo chora sad (ciężko chora, wręcz
                        umierająca) <ROZPACZ>
                        Bardzo proszę o ocenę pozytywną"

                        PS.Zaznaczam że wytłuszczenia, CapsLock-pisanie, ikonka smutku oraz
                        cała treść jest "wierną cytatą"...nic nie upiększyłem...big_grin
                        I co ja mam zrobić?!
                        • maja-z-podworka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 22:23
                          Hardy...smileJa na szczęście nauczam studentów....Oni ...dysponują
                          jakby mniej rozwiniętą inwencją smile Na szczęście !!!!!!! Życzę Ci
                          powodzenia smile
                        • al-szamanka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 23:42
                          Hardy, uciesz się pozytywnie z jej odzyskanego zdrowia, złóż gratulacje i zaniż
                          ocenę, aby mogła ponownie wykazać się niezłomną wolą dążenia do sukcesuwink
                          • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 08:38
                            Maju...wiesz że trochę Tobie zazdroszczę? Chyba studenci nie
                            potrafią całkowicie zaskoczyć wykładowcę...posiadane już przez nich
                            wykształcenie czyni ich jednak bardziej przewidywalnymi gdyż zawsze
                            zmniejsza "naiwność dziecka"...chyba big_grin To jest tak jak zaskakują
                            nas pytania małych dzieci..suspicious
                            AL -masz całkowitą rację, przyjacielu! Jednak co przyjaciel to
                            przyjaciel, zawsze można na nim polegać big_grin Po prostu to był mój
                            błąd, przyjąłem a priori, niewłaściwą opcję...i tak zrobię!
                            Pogratuluję jej że wróciła do zdrowia (podwójna korzyść - może
                            korzystać z pieniędzy przeznaczonych z naszych podatków na jej
                            kształcenie; nie korzysta z leków na które też idą nasze pieniądze)
                            oraz pogratuluję prawdziwości i szczerości wypowiedzi...oczywiście
                            co do jej ocennego przypuszczenia...co do swego stanu zdrowia w
                            czasie choroby...że mimo tej "krawędzi życia" siłą woli przemogła tę
                            straszną, prawie śmiertelną chorobę. Co za siłę woli wykazała! To
                            najlepszy lek przeciwko śmiertelnej chorobie wink
                            PS.Oczywiście nie zapomnę obniżyć ocenę aby ponownie mogła się
                            wykazać niezłomną wolą dążenia do sukcesu. Per aspera ad astra!
                            big_grin
                            PS.PS.Tylko...mam następny problem...jaka ocena jest niższa od
                            najniższej? AL, pomóż jeszcze raz, proszę...smile
                      • maja-z-podworka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 22:37
                        Witaj AL...Hmmm jesteś pewna? Znacz -tego, ze wolisz Red Bulla? Bo
                        ja przyznam Ci sie, że go nie znoszę...nawet zapachu...dobranoc AL :-
                        )
                      • m.maska Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 23:27
                        Witajcie Kochani smile zagonionam potwornie, ale bardzo zaniepokoilam sie mimo
                        wszystko tym Minotaurem... AAAAAAAAL!!!! czy on juz Ci wypadl z tego rekawa? czy
                        chcesz go na noc zabrac do lozeczka, wtedy jest niebezpieczenstwo ze przez sny
                        galopowal Ci bedzie a to bardziej wyprowadza z rownowagi niz ataki nachalnego
                        komara...kolejna nieprzespana. Wytrzasnij Ty go lepiej z tego rekawa...smile
                        • al-szamanka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 00:05
                          Wytrzasnęłam i nakryłam na wszelki wypadek papierem ściernym. Niech tylko
                          spróbuje się ruszyć....sam przytrze sobie nosa.
                          Dobranoc wszystkimsmile
                          • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 00:37
                            Dobranoc smile
    • maja-z-podworka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 22:38
      Dobranoc Podwórko smile
      Spokojnych snów smile dla Wszystkich.
      • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 23:19
        Dobranoc, Maju smile smile
        • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 23:20
          Hardy, a może byc jej odpowiedział podobnie, wiesz na wydruku z kompa,
          ikonki etc, pełne karesy ... smile
          • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 08:18
            Uli, możesz doprecyzować swoją poradę? Wiesz, chodzi mi o
            konstrukcję mojej wypowiedzi...jaki ma być sens przekazu...smileresztę
            zrobię sam, cegiełki już mam...
      • m.maska Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 16.11.09, 23:32
        Dobranoc Majeczko smile
        • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 01:41
          Dziękuję Wszystkim za rady-nierady, porady-nieporady...AL, Maja,
          Maska, Uli...takie rady Wasze że nie wiem z której strony je
          ugryźć smile(
          Ale tak mnie problem oceny trapił że zasnąłem...i właśnie teraz
          problem mnie obudził, "kazał" zaglądnąć na PnU...więc
          zaglądnąłem...i dalej dużo więcej nie wiem big_grin
          At, idę spać, może jak dośpię to problemu sposób rozwiązania sam się
          nasunie smile
          Dobranoc Wam...smile
          • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 08:14
            Dzień Dobry Wam...jako że ostatni rzekłem "Dobranoc Wam"...big_grin
            • krzys.ltd Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 09:05
              Hardy zadał pytanie z cyklu tych, których mnie zadawać nie sposób.
              Tzn. zadawać je można, ale odpowiedź, z racji miękkości sercowej,
              do przewidzenia jest.

              Przypis ( na faktach ) : pogrywam w Plemiona, kampanie na sąsiada
              rozpoczynam,
              a ten nagle pisze do mnie : - Nie atakuj mnie ! - Poczemuto ?
              zapytuję - Gdyż ja jestem kobietą ! odpowiada....
              i odwołałem najazd...


              Zaś troszkę poważniej już pisząc, to dylemat ów nazwałem kiedyś
              szantażem emocjonalnym. W momencie gdy na 10 osób - 9 miało powody
              do pobicia kogoś ( trudne dzieciństwo, niezrozumienie społeczne ),
              jazdy samochodem z promilami ( żona go nie rozumie, dzieci
              niedobre ),
              włamania ( głód i bieda, chora matka ) okazałoby się, że sam jestem
              wszystkiemu winien, nie oni.
              Musiałem zatem zrewidować w sobie to wszystko.

              Re Ulisses, ... Dąbrowska, Austen, de Beauvoir, Plath, Bronte ?
              a znasz Hardy, AL, Maska, Maja ?!
              No, to nie strasz mnie mnie swoją bandą, bo ja postraszę swoją !


              Krzyś ef
              • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 09:26
                Trzeba było Krzysiu w "Pemionach" zadziałać niekonwencjonalnie, z
                miękkości serca swego broń skuteczną przysposobić - miłość swą i
                ożenek zaproponować owej władczyni smile"łoszengoł"...znaczy się "dwa
                cele za jednym zamachem uskutecznić"...big_grin
                Zrewiduj, zrewiduj Uśmieszku...zawsze zaglądaj "za podszewkę
                postępowania ludzkiego". "Pierwszym powodem" zawsze jest ludzka wola
                i chęć...tamto jest wtórne...i to bardzo wtórne. Inaczej zawsze
                zostaniesz w jestestwie swym "tym winnym wszystkiego zła tkwiącego w
                inszych człekach"...
                Tak, my też mamy swoją bandę! Mocną bandę! Czas mnie goni...więc o
                tym potem big_grin
                • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 09:51
                  Witajcie smile Hardy jeśli możesz uniknąć wystawiania oceny, zrób to.
                  Może da się zastąpić jakąś formą opisu umiejętności?
                  Cześć Krzysiu, temat rzeka i zawsze aktualny... Duuużo by pisać. smile
                  Dobrego Dnia, Wszystkim.
                  Ulisses
                  • al-szamanka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 10:29
                    Słoneczne dzień dobry wszystkimsmile Nie uwierzycie! ! 15 stopni za oknem i ponoć
                    ma być więcej...a niebo tak przeraźliwie niebieskie, tak niebieskie, że aż słów
                    brak na opisanie tego piękna.
                    Hardy, o jakiej bandzie mówisz? Może o naszej?smile Jeżeli tak, to pierwszy raz w
                    życiu należę do jakiejś bandy i muszę przyznać, że to wcale miłe
                    uczucie....szczególnie, gdy można sobie porozrabiać, co na przykład mnie, jako
                    poważnej matronie, w realu zupełnie nie przystoi.
                    Kochani, a tak naprawdę to jestem w rozpaczy. Muszę jednak zmienić opony na
                    zimowe (trzeba zlecić to panom w kombinezonach), a jest to dla mnie sytuacja
                    paraliżująca tak wielce, że pozbierać się nie mogę....trzymajcie kciuki! No nie
                    znoszę zapachu tych tam smarów, śrubek...i kombinezonów też - to takie
                    nieromantyczne, buuuuuu

                    Lepszego dnia Wszystkimkwiat smile
                    • krzys.ltd Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 13:10
                      Bo jesteście bandą ! Ja też w niej jestem i wielcem rad z tego,
                      bo to BFB ! *

                      * Bardzo Fajna Banda.

                      Poczytałem sobie dziś różne fora, na wielu naprawdę fajne rzeczy
                      odszukać można, niektóre zaś przerażają.
                      Garść refleksji.

                      Cytat dnia : " Śmiac się można, śmiać się trzeba, dużo, dużo się
                      śmiać, ale ona się śmiała, tak strasznie jakoś, ze ten jej śmiech
                      obrażał, znieważał wielki bolesny dostojny smutek świata ( ... ) i
                      jeszcze zaczęła czkać tak jakoś, jak kurzaj, schizma domowego
                      ptaka,
                      ni kogut, ni kura, i to było naprawdę dla mnie nie do zniesienia "
                      -
                      • al-szamanka Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 14:53
                        Ha, Krzysiu (tu podskakuje jak piłka), bo nazwa oj pasuje...Bardzo Fajna
                        Banda!!!:-, a wiec Wy Wszyscy jesteście fajni i ja teeeeeeeeż jestem fajna.
                        Jestem fajna, jestem fajna!smile. A tożsamości swojej nigdy nie zamierzam tracić,
                        a tym bardziej sprzedawać...nie wiem, czy znalazłby się wystarczająco bogaty
                        kupiec - jest zbyt kosztownawink

                        Za oknem 20 stopni...prawie upał
                        ...i nie wiem, Krzysiu, nie wiem
                        co z pestkami? W letargu one zieloności,
                        aż do momentu sprężenia soku
                        ....oby nie nastąpiła pomyłka

                        ...i łamanie rąk, jak u mnie w warsztacie....eeech, odwlekam sprawę
                      • k.karen Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 14:57
                        Dzień dobry Wszystkimsmile

                        Cieszę się, że i ja jestem w tej BFB!
                        Krzysiu, zgadzam się z tym co napisałeś ale jednak są sytuacje,
                        co do których to S.J.Lec ma hmm..trafniejszą opinię:
                        " Tylko wtedy można interesować się g..., gdy jest nawozem".

                        Pogody ducha, nawet jeśli "o szyby deszcz dzwoni" smile
                        • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 15:27
                          Moją? Świadomość i osobowość? Miałbym wymienić na inną? Kogoś innego
                          udawać tylko dlatego że to wirtual? A dlaczego? A po co? A z jakim
                          skutkiem? A na jak długo (mamy przykłady co z tego
                          wynikło...to "krótka kołdra"...)
                          Jednak wolę być sobą i nie udawać nie wiadomo kogo...dobrze mi z
                          tym smile I dobrze że jesteśmy tu tylko z własnymi osobowościami...
                          jaki real taki wirtual
                          big_grin
                          Inaczej...nie zaprzyjaźnilibyśmy się przecież...i powiem jeszcze
                          jedno...brakowałoby mi coś..wartościowego...gdyby teraz nie było
                          Was. Naprawdę. Bo już się znamy więc wiem czego by mi brakowało smile
                        • krzys.ltd Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 16:23
                          Mnie bardziej do gustu przypadł cytat Adler :
                          " Jeśli wyrwie się ludzi z ich normalnego środowiska i umieści w
                          nieznanym miejscu, z nieznanymi ludźmi, stają się kimś innym, a
                          raczej pokazują swoje prawdziwe oblicze "

                          Z akcentam na owo " raczej " ( dop.-mój wink )

                          Ale cóż, i tak chyba być już musi, bo jak pisał z kolei Hłasko :
                          " Każdy człowiek w życiu ma jakąś pieśń do odśpiewania. Jeśli jednak
                          nie jest pełnym człowiekiem, nie ma pełnej pieśni w ogóle, nie ma
                          pieśni, jest tylko marną katarynką "

                          Chyba znowu po Jego książki sięgnę, ech, już kilka lat ich nie
                          czytałem
                        • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 17:16
                          No to rośnie nam Krzysia banda BFB w siłę...AL i Karen już się
                          zdeklarowały, ja zgłosiłem akces, pewnie i Maja niedługo...lubi
                          Twoją bandę Uli ale wie gdzie siła tkwibig_grin Lepiej Achaju zbieraj
                          swoją bandę z tych okładek ksiąg wszelakich i przechodź do nas suspicious W
                          kupie raźniej! Może i polubimy Twoją bandę, zaprzyjaźnimy się smile
                          Kto nam tedy podskoczy?!
                    • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 15:39
                      Ty AL nie kwękaj tylko natychmiast zmieniaj opony na zimowe! Smary
                      nie pachną, też coś wink A kto Ci każe wąchać? Nie Ty będziesz
                      zmieniała opony...big_grin
                      • krzys.ltd Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 16:01
                        No właśnie, AL, no właśnie,
                        ciekawym, czy dałabyś radę in live ( po dobroci, własnowolnie, do
                        tego nawet od pacholęcia ! ) mój ukochany klub dopingować !

                        http://media8.mojageneracja.pl/oiuqpyouee/mediumkhoyg15649da456194456
91958.jpg

                        Jednocześnie, w miejscu tym, pragnę dodać, iż w czasie gdy cały naród
                        pasjonował się losami bohaterów filmu pt. " Ptaki ciernistych
                        krzewów " u nas oglądano " Glapy w agreście " O !

                        Przypis, dla tezy :
                        • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 17:05
                          Pewnie AL aż zaniemówiła na takie Twoje dictum, Krzysiu big_grin
                          Chociaż...nigdy nic nie wiadomo...może jeszcze nie posmakowała
                          zapachu spalonego metanolu...
                          PS.Mam nadzieję że AL wiesz o co z tym "ukochanym klubem" Krzysia
                          chodziło...zapewniam że nie o odbijanie tenisowej piłeczki albo grę
                          w szachy...suspicious
                        • 1agfa Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 17:19
                          HAHA!HAHAH! Dopiero za trzecim czytaniem-sylabizowaniem dotarło!
                          Jakoś w mowie łatwiej pojąc, niźli pisany tekst. Znajomy Pan Hilary -
                          jakoś, ale że "Glapy w agreście"! big_grin
                          • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 17:40
                            "Ptaki ciernistych...", "Ptaki ciernistych..." o czym mówisz
                            Krzysiu? Czyżby sfilmowano wreszcie pierwszą z ukochanej serii
                            przygód Tomka, z moich dziecięcych lat...znaczy się "Tomek w
                            krainie kangurów"? Bo o tym sfilmowaniu serii to ja słyszę od ponad
                            trzydziestu lat...i nie mogę się doczekać sad Chyba prędzej zostanę
                            praprapradziadkiem...sad
                            Chyba że...mówisz o takim ckliwym melodramacie kiedy mając jeden
                            tivi musiałem pilota udostępniać i nie było zmiłuj! Czy to o
                            ten serialik przez Panie wszelakich zawodów, wieku i
                            zamieszkania...z nabożną czcią oglądany...chodzi? Łeee...ja myślałem
                            że chodzi o Tomka...że wreszcie wrócę w czasy dzieciństwa...choć na
                            chwilę...suspicious
                      • 1agfa Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 17:01
                        Witam, witam smile! pięknie rozdyskutowane, rozwierszowane,
                        filozofujące Podwórko, Panie kwiat i Panowie. O osobowościach, co
                        zmieniają się (czy zmieniają się? podobno co siedem lat...smile, ale
                        niezbyt wierzę. Mogą zmieniać, odciskać się na osobowości człowieka
                        zdarzenia zewnętrzne, ale sądzę, że to zmiany niewielkie, nie
                        fundamentalne; że kręgosłup (na myśli mając, oczywista, w przenośni
                        ów kęgosłup) jeśli mocno był zbudowany, takim pozostanie, pomimo
                        wszystko. A jeśli nie był, to...sad I tak jak drzewo od wichury gięte
                        ugnie się, to przecież wyprostuje. Chyba, że owa wichura drzewo
                        złamie - ale wtedy nie drzewo to już będzie, a drewno tylko, co z
                        czasem zgnilizną sie stanie i pożywką dla robactwa. Robak - też
                        potrzebny, jak wiadomo, choć dokuczliwy i do zniesienia trudny,
                        cierpliwości od człowieka wymagający. Jak Hardy gdzieś-kiedyś
                        (klasyksmile powiedział: cierpliwość się wyrabia ćwiczeniem
                        cierpliwości. Wywód cały wywiódł, którego dokładnie zacytować nie
                        potrafię, bo klasyk młodej daty wink Ale robak z takiego upadłego
                        drzewa wykluty, własnie cierpliwości wymaga, niestety. A może stety?
                        Bo ćwiczenie cierpliwości się "uintensywnia"?
                        Zaglądam, "widząc" z przyjemnością uśmiechnięte twarze, a nie mogłem
                        ostatnio wpadać (i dalej nie bardzo mogę). Chciałbym. Miłego
                        wieczoru (czarno za oknem), więc wieczoru życzę, choć popołudnie
                        dopiero smile
                        Banda?!big_grin To i ja zaliczony jestem, do owej wesołej,
                        wspomnianej powyżej Bandy smile? Faaaajnie!! smile
                        • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 17:26
                          Cześć Agfo, kłopoty ze sprzętem łącznościowym na PnU mający smile
                          Mówisz (w moim domyśle że mówiszwink) że może...pod choinkę...nowszy
                          się znajdzie? Poczekamy big_grin Dobrze że chociaż "głos dałeś iż
                          żyjesz" smile
                          O nasze osobowości się nie martwię...w to wierzę a wiarę wywodzę ze
                          znajomości nas...o swoją to już całkiem bo ją znam...od minionego
                          millennium jeszcze...więc już baaardzo długo suspicious Kręgosłup stabilny
                          bo "mięśnie umysłu" go utrzymują we właściwej pozycji...mimo
                          dziejowych wichrów smile
                          • 1agfa Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 17:34
                            Będzie, będzie! sprzęt "pod choinkę". To pewne na 100% big_grin Nie ma
                            problemu, teraz tylko jest problem, łatanina jakaś doraxna. No i
                            chzba ynowu cos nie tak si dyije_! Restart... D.n. Poydrowienia!!
                          • krzys.ltd Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 17:48
                            Ha, witaj Agfo !

                            Kamienny anioł złożył ręce
                            Okrzyk gotycki. Błysk...
                            Przypominam sobie Ciebie
                            Zapalaniem lampy.


                            Pod słowami Hardego podpis składam.

                            Magalomancko popuszyłbym się jeszcze, że w te dwa lata " trafiałem "
                            intuicyjnie na ludzi na forum, nawet małe sit-sit, niektórym
                            za pomyłki w tymże trafianiu popełnione zrobiłym, ale...

                            ale i ja " mylnąłem się " co do jednej osoby tak fatalnie, że " sit-
                            sit " nie zrobię...

                            Zawsze uważałem, że każdyjeden człowiek, często głęboko schowany
                            za fasadą słów, za całym swym komediantctwem, dopiero w konfrontacji
                            ze ( zwanym przeze mnie roboczo ) ekstremem, z trudnymi sytuacjami,
                            okazuje się być tym, kim jest naprawdę.




                            --
                            Krzyś ef
                            • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 18:01
                              Witajcie Wszyscy i Każdy z Osobna.. smile Zważywszy na marny los Bandy
                              Czworga smile kiedy przeczytałem co tu piszecie ogarnęły mnie
                              yntelygenckie wątpliwości, aliści przemówił do mnie argument Hardego
                              /hihi/ Jedno pytanie, czy mogę przyprowadzić z sobą duchy?
                              • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 18:20
                                Kogo? czyje? Bo wiesz Uli...duchy duchom nierównewink Jeszcze
                                przytachasz jakiegoś ducha Nerona (chociaż co do tego są ostatnio
                                wątpliwości), Kaliguli, "bicza bożego", Tamerlana, Iwana Groźnego,
                                Loyoli, Savonaroli...nie wspomnę o tych z ubiegłego wieku...brrr!
                                Więc rozumiesz...wolałbym wiedzieć "co to za duchy"...wink
                              • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 20:55
                                Bandę Czworga spotkał marny los bo na tenże zasłużyli...bo to była
                                BNfB (Bardzo Niefajna Banda). Zresztą kto jeszcze pamięta o jakiejś
                                tam wrednie ambitnej żonie i trójce jej kamratów?
                                Nam to nie grozi bo my jesteśmy BFB! Niby niewielka różnica...ot,
                                jakieś trzy literki różnicy...ale jakościowo to jest zmiana o 180
                                stopni. Ot co! big_grin
                  • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 17:45
                    Uli...co do tej ocennej oceny z klasówki...za umiejętności a nie
                    wiadomości...w tym problem że wtedy mogłem oceniać tylko
                    wiadomości!

                    Podobnie myślimy...jednak...chyba niepotrzebnie...zmiękłem...i nie
                    wystawiłem oceny. Dałem czas "za tydzień napiszesz..." Chyba zbyt
                    miękki jestem, musze zacząć być bardziej stanowczy. O!suspicious
                    • krzys.ltd Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 18:27
                      Ha, Neron czuje się dobrze!

                      itucięmam Hardy, bo Neron ( już widzę ten uśmiech z kiw-kiwem
                      głownym wprost proporcjonalnym i politowańskim nade mną, tych,
                      którzy teorie moje znosć musieli wink ) był o trzy nieba lepszym
                      człowiekiem,
                      niż próbuje się ludzkości od tysiącleci wcisnąć.

                      Na duchy się zgadzam, ale zapisani być muszą : Sted, Jacek,
                      Julek T., Lord B., Oscar, Jim...
                      • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 18:32
                        Spoko Hardy, Moje duchy może i krewkie, ale nie krwawe.. Krzyś już
                        kilka wymienił. Moje z tej samej parafii ... smile
                      • krzys.ltd Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 18:32
                        Ps. O Iwanie G., też mogę - mowa obrończa w sprawie - podyskutować.
                        Niewiele różnic w metodach, celu i efektach, pomiędzy nim
                        a Aleksandrem W. tak naprawdę doszukać się można.
                        • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 18:39
                          No dobra a ja lubię Kaligulę za to że wychłostał morze i za dramat Camusa pod tymże tytułem... No i numer z koniem był piękny... Fajne
                          wieczorne imprezki... smile Ale ok, Gajusza może niekoniecznie, chyba że
                          tak "częściowo".. wink
                          • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 19:18
                            Uli! O tym nie wiedziałem że Neron też chłostał...o Kserksesie to
                            znane...dodatkowo kajdany spuścił w morze i kazał je piętnować
                            rozpalonym żelazem...ale Neron? On też?
                        • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 19:06
                          Taaa, Krzysiu...; Uli, musimy z duchami Uśmieszka jednak uważać.
                          Iwan G. Mu się podoba...jak wspomnę opriczninę...brrr!...albo tych
                          strzelców osobiście przez Iwana rąbanych toporem na Placu
                          Czerwonym...brrr...i insze insze...to od razu BRRRR! AŻ PISAĆ NIE
                          MOGĘ... Aleksander W. też miał "swoje za uchem" ale przynajmniej
                          walczył w pierwszym szeregu jak zwykły żołnierz...a ten Iwan...brrr!
                          Nie chcę zbrodniarzy!
                      • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 18:43
                        ...przecieżem zgłosił swoje wątpliwości, Krzysiu, co do Nerona...wink
                        A jak było z nim naprawdę to się dowiemy...kiedyś, jak wymyślą
                        działający Wehikuł Czasu suspicious Więc nie ma żadnego "itucięmam..."!
                        Ale ale...wyłania się problem techniczny - Uli jeszcze swoich duchów
                        nie przedstawił i nie przyprowadził a Ty Uśmieszku już swoich "przed
                        szereg wpychasz"...Toż to czysta korupcja! A niech jeszcze który się
                        okaże że z krewnych po mieczu lub kądzieli...to dojdzie jeszcze
                        nepotyzm! No! I nie mów mi tu że duchy nie ważą ani miejsca nie
                        zajmują! Podwórko ma ograniczoną pojemność! A że "coś tam zajmują"
                        to już "uczeni w pismach świętych i od liczenia aniołów ili diabłów
                        mieszczących się na czubku szpilki"...stwierdzili kiedyś...wink
                        • krzys.ltd Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 19:10
                          Itucięmam ( z pewną za słowa odpowiedzialnością )
                          Proszę o zestaw zarzutów wink

                          Tymiętu Uli, z Kaligulą nie wyjeżdżaj, tego obrony się nie podejmuję
                          wink
                        • krzys.ltd Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 19:15
                          Nie lubi, nie lubi, ale myśli, że gdybytoale " Geniusze Dróg
                          Grzuzińskich ", czy inni złotoustni rządzić wtedy mieli Rosją, to ta
                          dziś zwałaby się Tatarstanem
                          • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 19:25
                            To fakt...to Iwan G. "tatarstany" pozagarniał...ale jego opricznina
                            i ścinanie osłabiły a nie umacniały państwo...
                            • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 19:45
                              Nie Neron ale Kaligula, Hardy. Krzyś czyje do niego jakąś awersję.. smile
                              Chyba mu o te imprezki chodzi... A Iwan G. zasługi jakieś miał to fakt
                              ale jakie on miał wyjście? Albo Tatarów pogonić, albo samemu dać
                              gardło...
                              • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 20:00
                                Jeden lubi Nerona i bronić chcego własną piersią zastawiwszy...
                                drugi zaś za imprezkami Kaliguli tęskni...o Matko Naturo! Gdzie ja
                                trafiłem?! Wszystkie Panie nasze przestraszyliście tymi duchami... i
                                to jeszcze TAKIMI duchami! To teraz sprawcie aby Panie przestały
                                trwożnie przed furtką stać i tylko zaglądać...Aby weszły!wink
                                • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 20:11
                                  video.google.pl/videosearch?hl=pl&q=you+tube+mad+man+moon&lr=&um=1&ie=UTF-
                                  8&ei=B_UCS773HZucmAPl8Y16&sa=X&oi=video_result_group&ct=title&resnum=1&
                                  ved=0CBIQqwQwAA#
                                  • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 20:11
                                    drugi obrazek od góry... smile
                                    • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 20:18
                                      Hardy, Panie zapewne zajęte, bo furtka przecież otworem stoi, a my z
                                      Krzysiem nasze duszki w plecakach nosimy.. smile
                                      • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 20:23
                                        ...aleśmy tyle o nich pogadaliśmy, tajemnice ich mroczne
                                        ujawniliśmy...że nie dziwota iż Panie jednak nie chcą się
                                        trwożyć...poprzez "wejście między duchy te"...smile Nawet plecaki nie
                                        pomogą...cóż to dla duchów się z nich wyślizgnąć i postraszyć
                                        niewieście żywe postaci...suspicious
                                        • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 20:28
                                          Dobra, odnoszę plecak do ziemianki.. smile
                                          • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 20:39
                                            ...z duchami czy bez?
                                            Zaraz zaraz...do naszej ziemianki?!surprised
                                            • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 17.11.09, 23:51
                                              dłuższa przerwa była...jakaś awaria bo nie można było wejść na
                                              Podwórko...ale już jest dostęp. smile
                                              • ulisses-achaj Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 18.11.09, 00:55
                                                Dobranoc HARDY własnie książątka z Tower bezpowrotnie zniknęly... smile
                                                Ulisses
                                                • hardy1 Re: 15 listopada już? Ależ ten czas leci... 18.11.09, 07:48
                                                  Dzień dobry z rana...podobno wiosna coraz bliżej?
                                                  Uli...różne myśli mnie nachodzą...dwuznaczne to li coś podał, nawet
                                                  wieloznaczne...smile
                                                  Może ktoś założy nowy wątek? Tu już robi się ciasno...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja