al-szamanka
03.01.10, 10:33
Za oknem, całkowicie już, wyjaśniła się niedziela, cicha jak rzadko kiedy.
Czasami tylko zagrzechocze pomykający po żwirze samochód, ostrożnie, bo
ślizgawica wielka. Na zboczach Gaisbergu ( mojej tzw.domowej góry) ślizgają
się różowawe cienie zamglonego słońca. Jest taki dziwny spokój w powietrzu,
zda się rozczekany na wszystko, co choć trochę zdoła go wypełnić....
Spokojnego dnia, moi mili

Może ktoś z Was dzisiaj się czegoś doczeka, może jakaś tęsknota, któregoś z
Was rozjarzy się ciepłem spełnienia...tego życzę