30 stycznia 2010

30.01.10, 08:54
Witajcie smile Kawa wypita, gwiazdy gasną smile czas do pracy, bo weekend
.. smile Dobrego Dnia Wszystkim... smile
    • milky_way_1 Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 09:59
      Za moim oknem jest biało
      Puszystego śniegu nasypało
      Sypie dalej z białej chmurki płatki spływają
      Puszysty dywanik pod nogi rozścielają
      A nad oknem wiszą długie sople
      To zamarznięte wody krople

      Jest bajecznie przytulnie ciepło
      Czy Ciebie Achaju też to obległo
      Czy na drzewach mróz obsiadł białym szronem
      Czy wiewiórka kitka biega z rudym ogonem
      Czy dom Twój bardzo zaśnieżyło szronem

      A może śnieg pada nie na dół do góry
      I tylko za oknem śniegu pełne chmury
      Miłego radosnego z uśmiechem dnia
      Życzy milky czyli ja smile
    • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 10:36
      I ja z rańca...prawie już południe?! big_grin
      Wczoraj wieczorem pół godziny szuflowałem śnieg aby wjechać na
      parking...dzisiaj rano zadymka śnieżna co chwila się zrywa...i
      wszystkie samochody na parkingu - z jednej strony do połowy
      zasypane. Jak ja lubię zimę! angry
      • kogucik.2972 Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 10:37
        cześć wszystkim ! zasypane czy jeszcze Was widać ?
        • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 12:53
          Cześć Wszystkim którzy Są i Którzy Nadejdą smile

          - właśnie już odsypane, Koguciku big_grin Szuflowałem na dworzu bo
          mieliśmy z rana pięęękną zadymkę śnieżną big_grin Odśnieżyłem miejsce na
          parkingu, zrobiłem drogę wyjazdową, wytłumaczyłem jakiemuś facetowi
          że nie czeka się aż ja odśnieżę bo i tak nie wjedzie...ja tam
          wjeżdżam - niech bierze i odśnieża w innym miejscu...chyba trochę
          niedelikatnie to powiedziałem bo pośpiesznie odjechał całkiem gdzie
          indziej suspicious...zresztą jakiś obcy był. Za to wreszcie pierwszego
          sąsiada zmobilizowałem przykładem (za którym to razem? Hmmm...trzeba
          być cierpliwym smile). Zagadał - po co to sąsiedzie? Wyjedziesz a ktoś
          inny wjedzie. To ja do niego - to niech wjedzie. Może ja następnym
          razem wjadę na miejsce odśnieżone przez niego.

          I...jeszcze nie skończyłem odśnieżać a patrzę...sąsiad z szuflą
          wychodzi. Za chwilę jeszcze jeden... To już nas razem trzech big_grin Jak
          wyjdzie pozostałych siedemdziesięciu (nooo...odliczę samotnie
          mieszkające sąsiadki...chociaż równouprawnienie ale niech tam suspicious) to
          może i będzie można wjeżdżać i chodzić a nie w brei śnieżnej
          brodzić big_grin Może wreszcie odzwyczają się od nawyków że "dlaczego tu
          nikt nie odśnieżył?"...smile Dozorca odśnieża porządnie ale ma w
          obowiązkach chodniki a nie parking...smile
    • 1agfa Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 12:02
      Ulissesie-Achaju! witaj Patrzę z niedowierzaniem na godzinę
      Twego wpisu smile, ledwo gwiazdy blednąć zaczęły, a Ty na nogach, po
      kawie już, i do pracy (wiadomo, weekend wink )przystępujesz?! big_grin Cóż -
      wiadomo, Achaj to Achaj wink Ale ja też mogę się pochwalić, już o
      szóstej, słownie: ( szóstej!) rano w drodze byłem! A jazda tą
      droga, to nie były warunki, to były moi drodzy waronki. Co
      też sroga zima z ludźmi potrafi nawyprawiać, co też...do jakich
      poświęceń, wyrzeczeń zmusza nadludzkich suspicious ! Witam Wszystkich
      smile Mam teraz trochę czasu, ale później znowu "na powietrze
      świeże" podążę, a jeśli ptaki stalowe latać będą normalnie, to może-
      może niewiele czasu mi to zajmie. Może. Jutro dzień też taki
      porąbany na kawałki, wiadomo - weekend. smile
      Śnieg pada nieustająco, nie nawalnie wprawdzie, ale za to
      skrupulatnie i metodycznie, i ten snieg wiatrem dość silnym do
      wirowania zmuszony, zacina po oczach. Ale ja, odpukać, zdrowy ciągle
      jak mors; dzięki temu p.Ż. często widuję, z obopólnym
      ukontentowaniem big_grin
      Dobrej Doby, Podwórko. Miłego dnia Wszystkim smile
    • 1agfa Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 12:40
      Dla Karen podziękowanie za "el kondor pasa". I życzenia, abyś
      tam pojechać mogła i to jak najprędzej. Przepiękna, choc bardzo
      surowa kraina, w górnych partiach gór prawie stale leży śnieg,
      powietrze rozrzedzone, tak że o każdy oddech trzeba walczyć,
      wspinając się równoczesnie. Niezwykłe budowle, wykonywane z
      olbrzymich głazów lub płaskich, ale równie wielkich kamieni,
      układanych ściśle jeden na drugim, bardzo trwale zespojonych,
      tworzących mury bez żadnych zapraw. Jak te głazy dopasowano, jak je
      unoszono? To już archeolog powinien sie wypowiedzieć. Sam też
      niestety nie byłem ale rodzinka była w czasie ostatnich wakacji,
      stąd relacje - i zdjęcia, które (traf!) w tych dniach oglądałem.
      Rzeczywiście, bardzo interesujący kraj. Byc może kryje sie tam
      jeszcze wiele tajemnic dawnych czasów, dawnych kultur, w trudno
      dostępnych rejonach? Może coś znajdziesz? wink Człowiek tam, w tej
      surowej krainie, widzi potęgę Natury (ale i zdolności
      przystosowawcze człowieka smile.
      Pozdrawiam smile
      • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 13:04
        Cześć milky-way i Agfo smile
        Achaj pewnie nie wstał tylko przerwę w pracy sobie zrobił na kawę wink
        A śnieg...zima jest! smile Odzwyczailiśmy się. smile Przecież dawniej to
        była normalna zima.
        Peru...kraina Inków...surowe krajobrazy...trochę obrazków już
        widziałem, troszkę o budowlach czytałem. Ale czytać to nie to samo
        być, zobaczyć, wchłonąć zapachy, zobaczyć perspektywę surowej
        przyrody...masz rację, Agfo. Życzmy Karen wyceczki "śladami
        Atahualpy"...może bez zakończenia wink Byle znów nie było powodzi
        błotnych jak ostatnio...
    • al-szamanka Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 15:22
      Witajcie mili smile Już wczoraj zaplanowałam, że gdy zjawie się dzisiaj w domu
      (stało się to około 11:30), szybko się przebiorę i wybiorę się na przejażdżkę w
      moje lasy. Czyli miałam przerwę zaledwie 10-cio minutową. Całe szczęście, że
      drogi były już rozjeżdżone, lecz plusowa pogoda powodowała, że każdy mijający
      samochód przepięknie mi zabryzgiwał przednią szybę...ale dojechałam i to tam i z
      powrotemwink
      Pohasałam sobie parę godzin wśród śniegu i wspaniałego spokoju...bo przecież
      odgłosy zwierząt w żadnym wypadku nie są w stanie go zakłócić. Wrzeszczały
      kaczki na wpół zamarzniętym stawku, nie wiadomo skąd, acz donośnie, dochodził
      krzyk głuszca, stukał dzięcioł, a czasami trzeszczało gwałtownie z zaroślach..to
      dziki i sarny, wietrząc obcy zapach (pewnie moje perfumy)uciekały w siną dal.
      Tylko jeden stary knur, nie dał się zbić z tropu i ze stoickim spokojem chrupał
      buraki, których spora górka sypnięta była tuż obok jednego z licznych karmników.
      Trochę jednak podmarzłam i teraz z prawdziwą przyjemnością zasiadłam do
      spóźnionego śniadania...nie ma to jak gorąca kawa.

      Spokojnej soboty, moi milismile
      • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 15:41
        Cześć AL smile
        To miałaś szczęście że przynajmniej w lesie był śnieg a nie
        rozjeżdżona breja...i nikt błotem nie ochlapywał tyko miałaś śnieżną
        biel śniegu ...aż po horyzont smile
        A u mnie pogoda w kratkę - 2 godziny temu było plus 1, teraz minus
        2, zapowiadają na noc znów mróz...i co chwila pada śnieg...sacreble!
        Przestanę chyba wspominać o wiośnie...aż nadejdzie...sad
      • 1agfa Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 18:22
        AL!! Dziękuje, że opisałaś; ależ to lasy wielkie i bogate
        muszą byc koło Ciebie, że tyle zwierzaków wędruje. Tylko
        pozazdrościć. Musiałbym jechać gdzieś het! daleko, aby móc tak
        podpatrzeć, posłuchać...Zwłaszcza teraz, kiedy śniegi olbrzymie
        leżą, nie można nawet o tym pomyśleć. Co najwyżej żubry zobaczyć, co
        przeciez w tej chwili jest to na wpół oswojone bydełko (tyle że
        kudłate smile ). Wieści z działki: śnieg na metr i tylko ptasie łapki,
        tropy jakieś drobne odbite, zamiast ptasich treli albo widoku choćby
        wiewiórki - samochodowe hałasy. Dużo surowszy jednak mamy tu klimat.
        Teraz rozumiesz, że muszę sie zadowolić foto-wycieczkami, płytami z
        nagraną ptasią "muzyką", i wszelka inną (wklejaczom linków
        muzycznych dziekuję smile Dobrze, że mam te foto rodzinne i mogę
        wędrować, wyobraźnią wspomagany. Znowu byłem w Grecji,
        żeglowałem smile, ale i w Peru i znów w Australii - wszędzie tam, gdzie
        terazmnie nie ma (bo jak wiadomo, tam jest najlepiej wink ).
        Czekam, aby każdy oddech przynosił zapach wiosny, a nie obłoki pary,
        aby każdy oddech roślinami pachniał zielonymi, aby krokusy wyjrzały!
        Pozdrawiam, z zapyziałego szarego miasta (wszystko się topi, a w
        nocy zamarza).
        Ale wiosna juz niedługo!! big_grin
        • k.karen Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 18:53
          Dobry wieczór smile

          Po Waszych życzeniach Agfo, Hardy to już na pewno zrealizuję
          to moje wielkie marzenie, dziękuję. Czasami zastanawiam się co nas ( tzn.
          ludzkość) pcha do podboju kosmosu? Przecież jeszcze tyle jest niezbadanych
          obszarów na Ziemi. Szukamy tak daleko a nie wiemy co jest tak blisko. Chociaż z
          drugiej strony, dzięki lotom kosmicznym chodzę w odzieży z Gore-tex'u i
          Polartec'u. Wiem jaką wytrzymałość ma Cordura, powszechnie stosowana już do
          plecaków i wiele, wiele jeszcze przykładów zastosowania różnych materiałów,
          testowanych najpierw w kosmosie a później wkraczających do powszechnego użytku.
          Eh Agfo, zazdroszczę Ci ( ale tak pozytywnie) i tych zdjęć smile

          Al, czy widziałaś już choćby maleńkie ślady wiosny? Już tak mam dosyć tej
          zimy ( ale jestem oryginalna, co nie?) że nawet nie chce mi się jechać na narty.

          https://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
          Karen
          • k.karen Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 19:33
            Wczoraj, przy okazji szukania "El condor pasa" znalazłam
            nieco zapomnianego już Jose Feliciano.
            To zagram Wam moją ulubioną piosenkę:

            QUE SERA smile
            www.youtube.com/watch?v=kNXeAceK7Yg&feature=related
          • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 20:03
            Karen - są dwa potężne dążenia napędzające rozwój ludzkości i
            poznawanie tajemnic Wszechświata - ciekawość i,
            paradoksalnie, żądza zysku.
            Kiedy nastąpił podział pracy i powstały pierwsze zorganizowane
            społeczności, pojawiło się trzecie - chęć wolności i równości.

            I tak powolutku się rozwijamy...na razie jako cywilizacja dopiero I
            stopnia...smile
            • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 21:17
              Hej! wszystko śpi? I to nie snem sprawiedliwego tylko zimowym?
              • 1agfa Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 21:43
                Heeej Wszyscy! Zaglądam tylko, aby dobrej nocy życzyć; muszę
                o czwartej rano, powtarzam: czwartej! shock, czyli o naprawdę
                nieludzkiej porze wyjść. Właśnie dostałem wiadomość. Nie wiem jak to
                zrobię, bowiem jest to dla mnie wyczyn graniczący z najwiekszym
                bohaterstwem wink "Lajf is brutal", jak mawiał pewien znajomy smile tak
                wyszło, jutro moi mili, kiedy wrócę z tej karkołomnej (czwarta
                rano!
                shock wyprawy, pogadamy. Heeeej smile
                Dobrej, bardzo dobrej nocy smile.
                P.S. niech się Wszystkim wiosna śni, albo niezwykłe wyprawy w
                niezwykłe miejsca. Mnie też, oczywiście, z całą pewnością! big_grin D.n.
                • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 21:50
                  Jeżeli Agfo "o czwartej rano" ma być jutro to leć już wyrko
                  szykować i lulu! Organizm sam Cię obudzi kilka minut przed
                  budzikiem...sam tak miałem jak w różnych późnonocnych godzinach
                  wstawać musiałem. Zawsze "stróż wewnętrzny" tak mnie budził smile
                  Dobranoc Agfo smile Śnij o Peru lub Południowym Lądzie big_grin
                  • k.karen Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 22:15
                    ...i o Australii smile
                    Dobranoc Agfo
                    • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 23:05
                      Karen - przecież o Australii życzyłem snów letnich Agfie big_grin
                      • k.karen Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 23:49
                        Och, rzeczywiście! No popatrz, nie doczytałam ale to i tak lepiej, jak czytanie
                        tylko samych nick'ów tongue_out Umówmy się, że jestem dopiero przy Ptolemeuszu i zostało
                        mi jeszcze bardzo dużo materiału do J.Cook'a big_grin

                        W takim razie, dobranoc Wszystkim Którzy Jeszcze Nie Śpią
                        i snów o Peru, Południowym Lądzie , Czarnym Lądzie a nawet Kosmosie kiss
                        • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 00:55
                          Późno już tak? Wszyscy śpią pewnie, w śniegu utuleni...
                          Więc i ja mówię - dobranoc PODWÓRKO smile
              • milky_way_1 Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 21:58
                Nie śpię Hardy smile)) Tylko odpoczywam po długotrwałej wędrówce pośród zasp
                i zamieci śnieżnych, acz uroczo brnąc po pas... co niekiedy z zaplatającym
                krokiem na wyślizganym sniegu hej siup i siad i tak od nowa... smile
                Byłam na spacerze wieczornym, uwielbiam chodzić wieczorami, wtedy jest tak
                nastrojowo i cicho. Teraz są jeszcze ozdobione choinki i drzewka w ogródkach
                lampkami to dodaje urkou spacerom. Dziś rozebrana jest u mnie choinka, więcej
                miejsca, ale już nie tak ładnie choć doniczkowych stojących kwiatów mam ciut i
                trochę, ale to nie to samo. Bardzo bliziutko podchodzą pod Twoją pracęsmile
                Bałabym się podejść do matki z młodymi, może być niebezpiecznie bo broni
                młodych jak widzi zagrożenie. Masz fajnie, że możesz je widzieć blisko i
                często. U mnie to tylko sarny i lisy jak podejdą blisko lub zagubią się, tak
                to nie ma większych zwierząt leśnych smile Za to mogę podziwiać dużo ptactwa
                nadmorskiego z okna, lub jak jadę nad morze. Kiedyś byłam, nawet zdobyłam
                latarnię morską,(mam certyfikatsmile)i było bardzo dużo kaczek, łabędzi, mew
                oczywiście do wyboru do koloru i wszelakiego ptactwa. Choć nie wolno dokarmiać
                to i tak kto przyjdzie na molo, ten przyniesie zazwyczaj chlebuś, nawet dzieci
                ze szkoły były grupą i karmiły ptaki. Znakomicie wyglada jak łabędzie długimi
                szyjami nurkują w głąb wody za pożywieniem brrr jak im nie zimno. Teraz jest
                dosć ciepło zero stopni to zacznie topnieć, a idąc widziałam ogromny pług
                jeździł po osiedlu i odgarniał śnieg. Teraz jest dobrze, ale jutro rozjeżdzą
                wszystko od nowa i będzie znowu odśnieżanie innymi słowy ziemia powietrze smile))
                W zimie niedźwiadki i to nie wszystkie śpią, jeszcze inne zwierzaki też jak mi
                wiadomosmile Hardy człowiek nie śpi, może coś robią lub ogladają jakiś ciekawy
                program lub film. Miłego wieczoru smile
        • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 30.01.10, 19:55
          Agfo - jednak mam lepiej smile Bliziutko las...a tam często
          można spotkać daniele, sarny...całe stadka big_grin Wiosną za ogrodzeniem
          mojej pracy chodzą panie dzikowe z warchlakami; najgorzej że ciągle
          trawniki na osiedlu ryją. Są łapane, wywożone do lasu i...znów
          wracają. Łatwiej widać im żywność znaleźć, ludzi się nie boją...
    • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 09:13
      Witam śnieżnoporannie WKN smile
      Po wczorajszych zadymkach dzisiaj jest spokój w pogodzie...nawet
      mnie widok za oknem nastraja optymistycznie, rusza nutkę
      emocjonalną, odczuwania piękna przrody smile

      Ale jak to wszystko zacznie spływać...oby powoli, jak słoń
      ociężale...
      Korzystajmy dzisiaj ze spokoju zimowej przyrody smile
      • m.maska Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 10:00
        Dzien Dobry Hardy smile Dzien Dobry WKN smile
        No dobrze i co Wy na to????
        Tu gdzie mieszkam i nie tylko tutaj, jest obowiazek odsniezania chodnikow, musza nadawac sie do chodzenia i posypywania... i tu nie chodzi o dojscie do samochodu, tu chodzi o pieknych 50 m chodnika, przez caly naroznik.. chodniczek jest wprawdzie niezbyt szeroki, bo chyba ok 1m, ale dlugoscia uzupelnia szerokosc...i to bez znaczenia, ze ulica jest zawalona sniegiem i niemal nie mozna przejechac, wazne, zeby chodnik byl uprzatniety i posypany.. wiecie do czyich obowiazkow to nalezy??? no wiem, ze wiecie, bo nie pisalabym o tym, gdyby to nie bylo moje... no hmmm... nie, ja tego oczywiscie nie robie, KM switem bladym przerzucil juz tone tego bialego szalenstwa...

        https://i48.tinypic.com/29m2epv.jpg

        Tak to wyglada w tej chwili. Hardy, zapewne zakrzyknie, gdziez mi do jego tunelu... ale, no juz nie nie dodam smile
        • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 11:14
          Witaj Masko smile
          Już mówiłem że mamy dozorcę porządnie wykonującego obowiązki -
          chodniki u mnie też są czyste, uprzątnięte ze śniegu. I też jest
          podobnie - każdy właściciel lub administrator budynku ma obowiązek
          oczyszczania chodnika...więc nie ma różnic smile
          Ja szufluję i szufluję (dzisiaj nie...w nocy nie padało smile) aby
          oczyścić miejsce na parkingu a nie chodnik smile Właśnie przed chwilą
          obserwowałem...z ciekawością połączoną z "a nie mówiłem" jak sąsiad
          się męczył próbując wyjechał...ślizgał się i ślizgał. Nie chciało mu
          się wczoraj sprzątnąć, wjechał w pryzmę śniegu, wczoraj było w dzień
          powyżej zera stopni, roztopił się...no to i się ślizga. Teraz ma
          nauczkę...i nie mówię tego bez złośliwości, stwierdzam fakt smile "Co
          masz zrobić dzisiaj, zrób wczoraj"...oczywiście nie dotyczy to
          wszystkich spraw big_grin A jak moje autko ładnie wygląda wśród innych
          zasypanych po karoserię...jak z innej planety, stoi na czyściutkim
          miejscu big_grin Zobaczymy jak inni będą wyjeżdżać...może wreszcie trochę
          dla sprawności fizycznej poćwiczą przy szuflach...znów zadzierzgną
          się więzi międzysąsiedzkie big_grin

          A ten Twój śnieg, Masko...te marne resztki? To ma być śnieg?! U mnie
          żywopłot zasypany jest do ponad połowy wysokości...nie przez zwalony
          na kupę śnieg a normalnie nasypany...tunele są big_grin
          • al-szamanka Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 11:52
            U mnie też odśnieża dozorca, ale jak każdy tutaj jest wyjątkowo leniwy, tym
            bardziej, że każdy zarząd budynku jest ubezpieczony od nieszczęśliwych wypadków.
            Czyli jak jest nieuprzątnięte i ktoś złamie nogę, to płaci za to ubezpieczenie.
            I jak tu nie być leniwym dozorcą???
            Wczoraj tak się upiłam przefiltrowanym przez jodły i śnieg powietrzem, że do
            dzisiaj chodzę skołowana, podejrzewam, że potrwa to do wieczora.
            Eeeech, taki mam świstakowy nastrójsmile

            Ciepłego dnia, milismile
          • ulisses-achaj Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 11:58
            Cześć Wszystkim smile A ja postanowiłem nie ingerować w przyrodę.
            Reprezentuję czysto ekologiczne podejście.. smile Napadało, oj
            napadało.. Samochody przypominają osiedle igloo, a te, które właściciele w pocie czoła odśnieżają nie mogą wyjechać ze zamarzniętych kolein. Pomyślałem zatem" natura naturentis"... smile To
            co spadło zniknąć kiedyś musi, wiecie roztopy powodzie , wcześniejsza
            wiosna, ciepły wiatr etc etc etc. I tego będę się trzymał jak
            najdłużej.. smile Dobrego Dnia w zimowym słońcu. U mnie minus 5. smile
            • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 12:19
              AL - przecież wystarczy aby pracodawca dozorcy zaglądnął do
              umowy o pracę ze wzmiankowanym...ani chybi jest tam punkt o
              odśnieżaniu big_grin Pogonić dozorcę a nie narzekać! Po premii! To są
              Wasze pieniądze smile

              Prezentujesz Uli stoicki spokój...filozofię takowych
              studiowałeś? big_grin
              Czy też fredrowskie "niech się dzieje wola nieba..."? big_grin
              A może głębokośredniowieczne "memento mori..." zamiast myśli
              renesansowej? suspicious
              Eee tam...ja tu się zagłębiam w achajowską psyche a to pewnie zwykłe
              latynoskie "maniana" big_grin
              PS.W takim razie chociaż raz się rusz i kup te wodoszczelne rybackie
              buty do pasa...przydadzą się przy roztopach big_grin
              • ulisses-achaj Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 12:24
                Cześć Hardy smile Sam sie zastanawiam, co to takiego, ale nie ma to jak
                "niezgłębiona tajemnica bytu" Sprzęt "wodny " posiadam, bo przecież
                żegluję.. to i w roztopy jakoś będzie... smile
                • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 12:43
                  Myślisz że sam pagaj wystarczy na roztopy? big_grin
            • al-szamanka Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 12:31
              A co Ty tak lekko, Ulissesie, o roztopach i powodziach mówisz?. Może być
              nieszczęście...eech najgorsze, że tacy mali jesteśmy, aby na jakikolwiek z
              żywiołów mieć wpływ...tak wiec ta nie ingerencja raczej mi przypomina kismetowe,
              bezwładne opuszczenie rąk. A trzeba będzie rękawy zakasać, oj trzeba będziewink
              • ulisses-achaj Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 12:38
                Al, bo ja mam komfortową sytuację.. i leniwy bywam.. smile
                • ulisses-achaj Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 12:39
                  Teraz w ramach terapii (zima-brrr) planuję pobyt w Paryżu.. smile
                  • al-szamanka Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 12:52
                    Ja tez kiedyś planowałam...Meksyk. Ale w tym roku już powtórnie chyba planować
                    nie będęwink
                • al-szamanka Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 12:44
                  Tylko wiec pozazdrościć Tobie należy tych komfortów, Ulissesiewink
                  Chociaż można czasami przezwyciężyć lenistwo i ulepić chociażby śmiesznego
                  bałwanka...dla pokrzepienia sercsmile
                • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 12:46
                  Że "bywasz" to znaczy że nie ciągle...rób Achaju antrakty między
                  lenistwem...na primier na szuflowanie big_grin
                  AL ma rację, jeszcze przymusowo wiosną wszyscy nauczą się...brodzić
                  po wodzie jak czapla...
                  • al-szamanka Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 13:25
                    Hardy, tez spokoju błogiego poszukuje, wiec postanowiłam zjeść nareszcie
                    śniadanie i porządną drzemkę sobie uciąć...dobranoc nie mówię wink
                    • k.karen Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 13:42
                      Dzień dobry Wszystkim smile
                      Zaspy, odśnieżanie, skrobanie szyb...normalne w zimie ale w "coś takiego" to trudno uwierzyć big_grin
                      Proszę o cierpliwość, filmik trwa 8min.
                      www.youtube.com/watch?v=6Qrv31qwhHo&feature=player_embedded
                      • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 14:33
                        witaj Karen smile Telepatia czy co? Oglądam Twój filmik (w tivi
                        pokazywali tylko urywek -kilkanaście sekund)i...nie będę może
                        komentował, co suspicious Tylko mnie jedno zastanawia - ten co filmował z
                        parteru przez okno...skąd wiedział? Wcześniej już był świadkiem i
                        czatował? A może to jego...żona była?! big_grin

                        A dlaczego mówię o telepatii? Właśnie skończyłem na Przyzbie
                        opisywać to co mnie się przydarzyło w ubiegłym tygodniu, z dwiema
                        młodymi kobietami. Coś właśnie "dla Pań", miłe Panie (AL,
                        obudź się!)suspicious
                        Niestety nie mogę tego udokumentować nagraniem wideo...nie
                        przewidziałem wcześniej...big_grin
                        • 1agfa Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 15:03
                          Witam, moi drodzy, jestem, ale to nie koniec wyjątkowo
                          zwariowanego dnia, jeszcze późne popołudnie i wieczór mocno mam
                          zajęty; Karensmile wieczorem film obejrzę, na pewno zabawny,
                          jak pamiętam swoje doświadczenia w róznych z paniami "spotkaniach
                          3.stopnia" na drogach smile (choć zawsze słyszę w domu oburzone: to nic
                          z płcią nie ma wspólnego! Zobacz statystyki! smile) suspicious Widzę, że
                          Hardy
                          się przyozdobił na okoliczność lepszego się
                          prezentowania suspicious Może też sobie zafunduję jakis mały tekścik, albo
                          obrazek malutki? bo aby przetrwać do wiosny w pogodzie ducha,
                          wszystkie sposoby i urozmaicenia są dobre! smile
                          Oczywiście Wszystkim miłego dnia, Panie kwiat, Panowie...
                          Widzę Milky_way, także Sumitry wyglądam.
                          A teraz odpocznę, moi mili. D.n.
                          • 1agfa Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 15:08
                            P.S. czytam, że w ślady ALpodążam. Pozdrowienia, AL smile
                            • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 15:51
                              Cześć Agfo smile A tak mimochodem wpadło mi do głowy...i
                              spodobało się. To przyozdobiłem big_grin Reklama dźwignią big_grin
                              PS.Co Wy tak...w dzień? Spanko jeden za drugą?! Same sowy na
                              PODWÓRKU?!
                              • k.karen Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 17:27
                                Al, właśnie zjadłam pomelo albo raczej POMELISKO...dobreeee...mniam, mniam. Dzisiaj jestem na diecie owocowej, mleczno-czosnkowo-miodowej z do datkiem prawoślazu popijanych już chyba 30 herbatką z malin i dla przyjemności zagryzanych bananami w czekoladzie. Jeśli przeżyję do jutra to będę żyć wiecznie big_grin

                                Agfo, powinnam być solidarna z kobietami ale nic mnie tak nie wnerwia jak..."kierowca-inaczej". Ale jeśli "tym" kierowcą zdarzy się być mężczyzna to wtedy jestem bezlitosna suspicious

                                Hardy Coś łączy te dwie panienki i tę kobietę za kierownicą - one wszystkie nie powinny otrzymać prawa jazdy...tongue_out big_grin
                                Ps: bardzo ładna sygnaturka cool
                                • georg1960 Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 19:31
                                  Dobry wieczór Wszystkim na Podwórku i w jego Okolicach, straszna pogoda
                                  się narobiła - zima przyszła. Biało na amen. Do pobliskiego lasu się wybrałem,
                                  podobnie jak AL ongiś. A tam w rzeczy samej: faunowie leśni biegają,
                                  zającowie szybci, sarnowie brązowoocy, mówię Wam: bajka. Drogi niestety
                                  strasznie białawe. Co do tych samochodowych tematów dodam tylko, że zauważyłem
                                  dziś jaki odgłos wydaje Honda wygrzebująca sie ze śniegu. To ona tak jakoś na
                                  wysoką oktawę mianowicie, jak ta Hanka, jakoby Rumcajsa zobaczyla. Ale już nie
                                  zanudzam. Zyczę milutkiego wieczoru ostatniego dnia miesiąca nierozdanego.
                                • al-szamanka Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 19:38
                                  Karen, oczywiście, że przeżyjesz...chociaż wiedz, że baaaaaardzo Ci
                                  współczuję. Maliny dobre, ale ja w takich sytuacjach zalecam zwykle syrop z
                                  kwiatów czarnego bzu (albo herbatkę z tychże)z dodatkiem porządnej szczypty
                                  galgantu. Mleko z miodem wzmaga produkcję szkodliwego śluzu, co jest doskonałą
                                  pożywką dla paskudnych bakterii. Duuuużo snu uskuteczniaj, a na pewno będzie
                                  lepiejsmile
                                  • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 31.01.10, 20:09
                                    Hej Karen i Georg smile
                                    AL - a Ty co za...nowe odkrycia wprowadzasz? Mleko z miodem
                                    ma szkodzić?! W życiu! To tylko leczy! Ja na tym się wychowałem i
                                    zdrowy jestem, każde przeziębienie leczyłem. Stosowane od pokoleń,
                                    dodając ząbki czosnku. No też coś...mleko z miodem ma być
                                    szkodliwe...
                                    Karen - nie wiem jakiego "prawa jazdy" nie powinny otrzymać
                                    te dwie panienki które opisałem dzisiaj na blogu...myślisz
                                    o...całkowitym zakazie...hmmm...ten tego? big_grin
                                    Georg - nie wiedziałeś że w naszym regionie zdarza się że
                                    zimą śnieg sypie? To takie coś białego i zimnego co z nieba
                                    leci...zapomniałeś czy w życiu nie widziałeś? big_grin No i co? Toyota się
                                    wykopała?
    • al-szamanka DLA GEORGA 31.01.10, 19:44
      https://i50.tinypic.com/2zdvorn.jpg


      ...to nie ja, ale własnoręcznie wykonany i uśmiech z mojego lasu Ci przesyłasmile
      • georg1960 Re: DLA GEORGA 31.01.10, 19:48
        AL dziękuję smile
      • hardy1 Re: DLA GEORGA 31.01.10, 20:18
        Uśmiech masz AL szeroki i uroczy...tylko oblicze ciutek
        bladawe...big_grin
        • al-szamanka Re: DLA GEORGA 31.01.10, 21:02
          Hardy, no przecież przeczytaj uważnie co napisałam pod zdjęciem. To nie ja!!! Jak mogłeś aż tak się pomylić???wink
          • hardy1 Re: DLA GEORGA 31.01.10, 21:17
            AL, jak mogłaś aż tak się pomylić??? No przecież przeczytaj
            uważnie co napisałem. Przecież nie napisałem że na zdjęciu to
            Ty!!! big_grin big_grin big_grin
            • k.karen Re: DLA GEORGA 31.01.10, 22:15
              Al, Hardy, dziękuję za rady. Najważniejsze, że pomagają; będę żyć big_grin

              A to jest...moje zdjęcie wink

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/cd/yd/sdnk/ybEA2Lvh4arboLMA3B.jpg
              • hardy1 Re: DLA GEORGA 31.01.10, 22:26
                Hmmm...teraz się nie dziwię że przeziębionko Cię chwyciło, Karen
                ...aby takie sople mieć na firankach w pokoju...wink
                • k.karen Re: DLA GEORGA 31.01.10, 22:42
                  Taaa...jakbyś tej ostatniej kozy z rurą, co to ją w samochodzie woziłeś Hardy, nie gwizdnął mi sprzed nosa to i sopli by nie było. A tak to co myślisz, że same walonki i uszanka pomogą? suspicious
                  • k.karen Re: DLA GEORGA 31.01.10, 22:53
                    Al, nie ma dziwne, że Hardy się myli bo ostatnio
                    sporo czasu spędza w...oparach dekadencji, oczywiście razem z Kogucikiem .
                    Podpisała: Życzliwa suspicious
                    • hardy1 Re: DLA GEORGA 31.01.10, 23:29
                      Same walonki i uszanka nie, Karen. Potrzebny jeszcze porządny, długi
                      do kostek płaszcz z kołnierzem z soboli alibo jakiegoś nowoczesnego
                      wysokogórskiego izolującego materiału wink
                      Dekadencji? Jaaaa?! Dekadencji?! Ani mi śni! Mnie rozpiera optymizm
                      życiowy big_grin
                      • milky_way_1 Re: DLA GEORGA 01.02.10, 08:58
                        Hardy o czymś nie wiem, że tak spytam nieśmiało bardzo smile O jakieś niecne
                        żeczy posądza Cię Karen wink czyżbyś gdzieś broił nieziemsko ? Witam pięknie
                        teraz w poniedziałek, jeszcze nosa nie wystawiłan na zewnątrz, za to bardzo
                        ładnie dygam na dzień dobry, mimo, że mam obgryzane kostki przez puszystego
                        niesfornego zwierzakasmile Te walonki i plaszcz z kołnierzem z soboli do tego
                        czapka uszanka... mam nieodparte wrażenie Hardy, że byłabym nawet chętna do
                        podesłania pewnego widoku... do tego jakieś salony jeszcze i obraz jak
                        malowany...wink Przecież poważny no...niby z Ciebie człowiek, a dekadencja hmmm
                        nie zauważyłam mimo szczerych chęci abyś coś miał za uszkami..., zresztą
                        ostatnio bardzo masz bojowy nastrój smile Optymizm życiowy nade wszystko i
                        uśmiech potrafią stopić nawet wiszące sopelki. Miłego dnia jak i całego
                        tygodnia smile
                        • hardy1 Re: DLA GEORGA 01.02.10, 14:26
                          Milky-way - to weź mu też obgryź kostki. Niech poczuje jak się to
                          czuje...może się odzwyczai od Twoich kostek smile
                          • maja-z-podworka Re: DLA GEORGA 01.02.10, 14:36
                            Hardy - muszę powiedzieć, że Twoja sygnaturka jest dość ...nie wiem
                            jak to określić - czuję, po jej przeczytaniu, że muszę się spieszyć,
                            bo zaraz już gdzieś lecisz i nie przeczytasz. Dekadencja nie na tym
                            polega, żeby sie spieszyć. Nie wiem czemu przeciw dekadencji
                            protestujesz smile Nie chcesz narazić się AL tymi sobolowymi futrami?
                            Może Milky Way zgodzi się zrezygnować z tej części swojej wizji....:-
                            )
                            • hardy1 Re: DLA GEORGA 01.02.10, 15:00
                              Sygnaturka jak sygnaturka. Wpadła mi sama i się spodobała wink A
                              gdzież mam w ciszy odpoczywać jak nie na Przyzbie? Tam "mam spokój
                              błogi" big_grin

                              Dzisiaj już Maju nigdzie się nie śpieszę. Chyba że ktoś mnie
                              zmusi...na razie mam czas smile Aha...gładzę po główce współczując że
                              chorujesz smile Tylko dlatego gładzę bo z mojej wysokości jest tak
                              łatwiej big_grin

                              Nie lubię dekadencji! Świat dopiero się rozwija a nie zmierza ku
                              upadkowi! Jesteśmy na samym początku rozwoju cywilizacyjnego, to
                              dopiero "świt ludzkości" smile Ileż jeszcze wynalazków i odkryć
                              naukowych przed nami! big_grin Nie lubię pesymistów wszelakiego
                              autoramentu! Jestem optymistą życiowym - tyle różności już przeżyłem
                              a żyję big_grin Niech żyją optymiści życiowi! Uraaa!!! Uraaa!!!
                              Uraaa!!!! big_grin

                              Dlaczego mam się narazić AL? Ona zna moje zapatrywania, ja
                              Jej...każdy ma do nich prawo. Nie jesteśmy fanatykami, każdy ma
                              swoje poglądy. Szukamy co nas łączy a nie dzieli smile Zwłaszcza że
                              myślałem o futrze z soboli po prababce...jeżeli któraś prababka
                              posiadała...a nie o kupnie nowego suspicious
                              Milky-way napisała że nie jestem zatopiony w dekadencji...to prawda
                              a nie wizja smile
                              • maja-z-podworka Re: DLA GEORGA 01.02.10, 15:16
                                Hardy smile Twoja sygnaturka mi się podoba, tylko jest dla mnie jak
                                ostroga dla konia smile. Piszesz to w czasie teraźniejszym, więc
                                działa to na mnie zdecydowanie energetyzująco - Odpowiedzieć Ci
                                szybko smile

                                Futro z soboli po prababce - to jest świetna myśl Hardy. Oczywiście,
                                że po prababce - nic nie mogłeś na to poradzić. Tego się trzymaj smile.
                                W tej sytuacji zarzut dekadencji Ci nie grozi....ale czy to jest
                                wyłącznie upadek - wątpię. To znaczy...w pewnych dziedzinach
                                oczywiście tak....Ale to, co niektórzy uznawali za oznakę
                                dekadencji, przez innych niektórych mogło być uznane za całkiem
                                przyjemne smile


                                Co do diety neandertalczyka...AL....Może wymarli, bo im mięsa
                                zabraklo? To oczywiście tylko luźna propozycja rozwiązania
                                postawonego problemu smile. No bo hodowli roślin nie bylo, a z tych
                                korzonków to jak Ci biedacy mieli wyżyć?

                                AL!! BARDZO PROSZĘ - NIE KRZYCZ!!!
                                • maja-z-podworka Re: DLA GEORGA 01.02.10, 15:19
                                  Ooo! Witaj Agfo - wiedziałam! Ty człowiek doświadczony..nie
                                  pozwolisz by Cię zwiodły proste wyjaśnienia "Co to jest dekadencja".
                                  Nie ma jak doświadczenie! Patrz i ucz się Hardy!
                                • hardy1 Re: DLA GEORGA 01.02.10, 15:59
                                  Mówisz Maju że moja sygnaturka działa na Ciebie jak ostroga na
                                  konia? No popatrz, wprost przeciwnie niż myślałem big_grin Jak to każdy
                                  może odbierać inaczej "niby to samo" big_grin
                                  Będę się trzymał. Twardo, zdecydowanie i do końca. Po prababce!
                                  (czemu mojej prababki nie było stać na sobolowe...sad...wink)

                                  Dekadencja - znów kwestia "takiego samego znaczenia i rozumienia"
                                  przez wszystkich. Ale źródłosłów jest konkretny - upadek, początek
                                  końca. To nie dla mniee smile

                                  Maju - już pisałem że zniknięcie stad dużych zwierząt było jedną z
                                  prawdopodobnych przyczyn wyginięcia neandrtalczyków - nie potrafili
                                  w miarę szybko przystosować się do nowych warunków bytowania.
                                  Cromaniończycy byli bardziej uniwersalni, potrafili szybko
                                  przystosować się do różnych klimatów i korzystania z różnego
                                  pożywienia. Do tego neandertalczyków było bardzo mało, szacuje się
                                  ich liczbę na kilkadziesiąt tysięcy osobników rozrzuconych po całej
                                  Europie w okresie zlodowacenia. No i na czym mieli ci biedacy
                                  przeżyć? Na korzonkach i bulwach?! smile
                                  • hardy1 Re: DLA GEORGA 01.02.10, 16:07
                                    PS.Zaglądnij Maju na mój blog i przeczytaj ostatni mój wpis -
                                    może Ciebie zainteresuje zdarzenie które przeżyłem...o pewnej
                                    serialowej ...Majce big_grin
                                    • maja-z-podworka Re: DLA GEORGA 01.02.10, 17:08
                                      Zajrzałam -) Przeczytałam smile Myślałeś, że się zdziwię? Hardy...mnie
                                      już nic nie zdziwi jeśli chodzi o to, co ludzie opowiadają i w co
                                      wierzą w zakresie medycyny. Naprawdę. Ja nawet już nie dyskutuję, bo
                                      wiadomo, że jako lekarz to ja się na tym po prostu nie znam.
                                      Co do pomysłu w serialu..nie oglądam tego, ale może ma to swoje
                                      uzasadnienie smile Wiesz, że w Jemenie dziecko może zasnąć w łonie
                                      matki nawet na kilka - kilkanaście miesięcy? I dopiero jak się
                                      obudzi, następuje dalszy rozwój a potem poród? To oczywiście
                                      wyjaśnia, dlaczego mąż po powrocie do domu z długiej podróży,
                                      znajduje w domu niemowlę....Zapłodnienie in vitro zamiast badania
                                      cytologicznego wydaje mi się pomysłem bardziej nowoczesnym, a równie
                                      prawdopodobnym.

                                      Neandertalczycy smile Piszesz, że mało ich było...A kogo było dużo? I
                                      za tymi dużymi zwierzętami, to oni mogli sie przemieszczać. Tak
                                      naprawdę nie wiadomo, czemu wyginęli, pewnie było kilka
                                      przyczyn...Na pewno przegrali w konkurencji z "nami" - zajmowaliśmy
                                      tę samą niszę ekologiczną - konkurencja musiała być ostra.
                                      • hardy1 Re: DLA GEORGA 01.02.10, 17:55
                                        Oooo...nie wiedziałem że płód może zasnąć na kilka miesięcy big_grin Te
                                        Jemenki to muszą być łebskie kobiety! Wiadomo, karawany i tak
                                        dalej...to trwało a trwało...więc dziecko "zrobione przed wyjazdem"
                                        spało i na powrót oficjalnego ojca oczekiwało...suspicious
                                        Chyba wiele z kobiet mających marynarzy za mężów, zwłaszcza z takich
                                        półrocznych dalekowschodnich rejsów...dziwne że jeszcze nie wpadły
                                        że tak "też może być". Świetny pomysł! Wszystko można
                                        wytłumaczyć big_grin big_grin

                                        Cromaniończyków było dużo więcej. Dla rozwoju gatunku i aby nie było
                                        degenerujących "urodzeń wsobnych" (jak to niektórzy
                                        nazywają...chodzi aby wymiana genów następowała między
                                        niespokrewnionymi blisko) potrzeba minimum sto stysięcy osobników.
                                        Liczbę neandertalczyków obliczają gdzieś na 20 tysięcy...ale też
                                        uważam że nałożyło się kilka przyczyn na ich wyginięcie.

                                        Wiesz Maju że naszemu gatunkowi też bardzo mało brakowało do
                                        wyginięcia? I to w skali dziejów niedawno bo 70 tysięcy lat temu?
                                        (to są najnowsze odkrycia i obliczenia). Po ogromnych wybuchach
                                        superwulkanów i dramatycznych innych zjawiskach podobno zostało w
                                        Afryce tylko 2.000 osobników gatunku homo sapiens. Tylko dwa
                                        tysiące! Mało brakowało a byśmy nie rozmawiali w tej chwili...w
                                        każdym razie nie my big_grin
                                        • maja-z-podworka Re: DLA GEORGA 01.02.10, 18:09
                                          Hardy. jednym tchem piszesz, że nas bylo więcej bo tak trzeba...i że
                                          był czas, że było nas 2000. Jasne, że był czas, że bylo nas
                                          więcej...był też taki, kiedy było mało. Problem może polegać na
                                          lepszym przystosowaniu do zmiennych warunkow i wielu innych
                                          rzeczach, o których zresztą akurat Tobie nie muszę pisać. Nie
                                          wiadomo, czemu wyginęli. Nie wiadomo nawet, czy mieszali się z
                                          ludźmi, czy nie (jeśli tak, to ww niewielkim procencie, ale tego
                                          zupełnie nie wiadomo). Dużo jest niewiadomych, dlatego to wszystko
                                          jest takie ciekawe. smile Byłoby okropne - wiedzieć wszystko!
                                          • hardy1 Re: DLA GEORGA 01.02.10, 18:25
                                            Jedno drugiemu nie przeczy, Maju. Nas było mało ale w jednym
                                            dramatycznym krótkim okresie. Na szczęście udało się przetrwać i
                                            szybko zwiększyć liczbę ludzi. Neandertalczycy natomiast przez
                                            dziesiątki tysięcy lat utrzymywali małą, w miarę stałą liczbę
                                            osobników. Na pewno na ich wyginięcie złożyło się jednocześnie kilka
                                            niesprzyjających czynników.

                                            W Hiszpanii odkryto szkielet dziecka sprzed ok.32.000 lat co do
                                            którego naukowcy nie mogą się porozumieć - szkielet posiada
                                            wymieszane cechy dwóch gatunków homo - sapiens sapiens i sapiens
                                            neandertalis. Ponieważ znaleziono tylko jeden szkielet o takich
                                            cechach - jedni mówią że to dowód na krzyżowanie się
                                            międzygatunkowe, inni że to po prostu ludzkie dziecko z jakąś
                                            chorobą.

                                            Z tym ostatnim "okropne!" - całkowicie się zgadzam smile To byłoby
                                            okropne gdybyśmy już wszystko wiedzieli. Ale nie obawiaj
                                            się...prędzej nasz gatunek wymrze niż wszystkie zagadki Wszechświata
                                            poznamy smile
                                            Dużo prawdy jest w powiedzeniu naukowców - "znalezienie odpowiedzi
                                            na jedno pytanie powoduje powstanie kolejnych stu pytań"...smile

                                            I jest jeszcze jedna teoria - gatunek rozumny tak długo się rozwija
                                            dopóki "gotuje się" w nim ciekawość świata i poznawania jego
                                            tajemnic, chęć odkryć. Społeczność która wpada w apatię, nie
                                            wyznacza sobie nowych celów tylko zastyga "w trwaniu" - degeneruje
                                            się i wymiera. Dużo jest w tym prawdy...
                                            • maja-z-podworka Re: DLA GEORGA 01.02.10, 19:50
                                              Zżera mi posty! Widocznie kolejny raz nacisnęłam edytuj, zamiast
                                              wyślij, albo próbowałam edytować post na podglądzie! NIE MA!!!!!

                                              No trudno smile Nie należy się przejmować drobiazgami.

                                              Hardy!!!

                                              No właśnie...ich było mało i nie powiększali swej liczebności, nas
                                              było mało, ale rośliśmy w siłę. Stagnacja w ewolucji też może
                                              skończyć się zagładą. Nie opowiadaj mi, że nas było ponad sto
                                              tysięcy, bo sam dobrze wiesz, że na początku było dwoje, a Ewa była
                                              czarna. Howgh.

                                              Pamiętam o tym dziecku, ale nie dokładnie....Twardych dowodów
                                              genetycznych na takie krzyżówki nie ma...to wiem na pewno. Myślę tu
                                              o śladach materiału genetycznego neandertalczyka w genomie
                                              człowieka. Nie wiem natomiast czy to dziecko było badane. Czasem nie
                                              udaje się uzyskać DNA – wtedy oczywiście stanowiłoby
                                              niewiadomą...ale ....zapamiętałabym że nie było, więc nie bardzo w
                                              to wierzę. Nie mam teraz jak sprawdzić, jak sprawdzę – napiszę. Nie
                                              wiem też z jakiego czasu są Twoje wiadomości – ja interesowałam się
                                              tym ok. 2 lat temu, więc też mogło się coś zmienić.
                                              • hardy1 Re: DLA GEORGA 01.02.10, 20:22
                                                Moje wiadomości o tym dziecku też gdzieś sprzed 2 lat. Świeższych
                                                nie czytałem.
                                                Co do czarnej Ewy - to zgoda. Co do tego że było ich dwoje...ooo, co
                                                to to nie...wiem big_grin Mogła mieć kilku ojców swoich dzieci wink W
                                                W tym sęk że mitochondrialną linię (żeńską) można badać; stąd wiemy
                                                o tej pierwszej pramatce naszej. Z poszukiwaniem ojca większy
                                                kłopot sad I gdzie tu równość i podział ról w dziejach naszych ? Kto
                                                był praojcem?!
                                                PS.Chyba nie pomyliłem z tą mitochondrią...w razie czego popraw mnie
                                                Maju smile
                                                • maja-z-podworka Re: DLA GEORGA 01.02.10, 20:36
                                                  Wszystko się zgadza Hardy. To jest "to mitochondrium".
                                                  Mitochondrialne DNA jest rzeczywiście przekazywane tylko przez
                                                  matkę, bo od niej pochodzi komórka jajowa. Linię męską można
                                                  badać...ale tylko u mężczyzn, bo bada się wtedy chromosom Y. Takie
                                                  badania trwają i ich wyniki potwierdzają to, co wynika z badań DNA
                                                  mitochondrialnego.
                                                  Nie wiem czy czytałeś bardzo dobrze napisaną książkę "Siedem matek
                                                  Europy" Jeśli nie - polecam Ci. Napisana bez zbędnego balastu
                                                  naukowego (tak mi się przynajmniej wydaje)może być spokojnie
                                                  zrozumiana również przez ludzi nie mających do czynienia z
                                                  genetyką. Autorem jest jeden z największych autorytetów w dziedzinie
                                                  tych badań, a czyta się jak książkę przygodową.
                                                  • hardy1 Re: DLA GEORGA 01.02.10, 21:40
                                                    Nie czytałem tej ksiązki, Maju. Pooszukam. Pamiętasz autora?
                                                  • maja-z-podworka Re: DLA GEORGA 01.02.10, 21:49
                                                    Oczywiście. Autorem jest Bryan Sykes. To pionier badań nad
                                                    oznaczaniem DNA w materiale kopalnym, oznaczeń DNA mitochondrialnego
                                                    (możesz go czytać z pełnym zaufaniem, że nie przeczytasz bzdur) i
                                                    jednocześnie świetny popularyzator nauki.
                                                  • hardy1 Re: DLA GEORGA 01.02.10, 22:02
                                                    To dobrze że gwarantujesz naukowość, Maju. Z 2 lata temu
                                                    kupiłem zachwalaną (chyba w reklamach) książkę dwóch autorów. Takich
                                                    bzdur w życiu nie czytałem! Zaprzeczali ewolucji, uważali że
                                                    człowiek żył w czasach dinozaurów i tym podobne. Coś na podobieństwo
                                                    Daenikena tylko z pełną powagą. Jestem laikiem ale jak czytałem
                                                    ich "argumenty" to nie wiedziałem - płakać czy śmiać się. Wszystkie
                                                    sprawdzalne naukowe dowody wyśmiewali lub zatajali, wszystko na
                                                    swoją założoną z góry tezę interpretowali. Wyrzuciłem ją do
                                                    kosza...szkoda tylko było pieniędzy.
                                                    Tylko że takie pseudonaukowe książki czytają różni ludzie. Również
                                                    mający kłopoty z myśleniem i to jest problem...trochę jak z tymi
                                                    dwoma dziewojami "od cytologii" które opisałem na blogu...
                                                  • maja-z-podworka Re: DLA GEORGA 01.02.10, 22:18
                                                    Też to czytałam smile Ślad buta w kambryjskich osadach i gwóźdź w
                                                    dewonie...albo coś podobnego. Bardzo zabawne smile
                                                  • maja-z-podworka Re: DLA GEORGA 01.02.10, 22:31
                                                    Dobranoc, Podwórko...
                                                  • hardy1 Re: DLA GEORGA 01.02.10, 23:26
                                                    Dobranoc Maju smile Zdrowiej szybko smile
                                                  • hardy1 Re: DLA GEORGA 02.02.10, 07:56
                                                    Zamknąłem wczoraj? To i wypada otworzyć PODWÓRKO z rańca...
                                                    Dzień dobry WKN smile
                                                  • maja-z-podworka Re: DLA GEORGA 02.02.10, 08:41
                                                    Witam Wszystkich smile. Zdecydowanie zapalenie gardła ma swoje dobre
                                                    strony. Również dla rodziny - nie mogę mówić smile. Pisać mogę więc
                                                    nie jest źle. No i mam czas, którym nie mogę się dość nacieszyć smile

                                                    Siedzę przy oknie i podziwiam widok. NIE CIERPIĘ ZIMY jeśli chodzi o
                                                    jezdnie, pobocza (miejsca do zaparkowania), chodniki, wiatr,
                                                    śnieżyce, zamiecie itd...Chyba, że jestem na zimowych wczasach, co
                                                    niestety nie zdarza mi się od czasu, kiedy Małe podrosło i nie
                                                    trzeba jej zabierać na ferie z rodzicami. Jakoś nie pamiętamy o tym,
                                                    że możemy wybrać się sami.
                                                    Ale uwielbiam zimowe widoki, takie jak te, które mam za oknem - to
                                                    jest bajka smileSkwer z drzewami zarówno liściastymi jak iglastymi,
                                                    nieczynną obecnie fontanną, ławeczkami kompletnie zasypanymi
                                                    śniegiem .....Na to wszystko patrzę z góry i gotowa jestem żałować,
                                                    że kiedyś się zmieni.

                                                    No właśnie - GEORG!!!!!!! Co z tą wiosną?????
                                                  • hardy1 Re: DLA GEORGA 01.02.10, 22:33
                                                    Dokładnie to. Wszystko w pseudonaukowym bełkocie. Wpierw czytałem na
                                                    poważnie, potem zacząłem się śmiać a na koniec już się wkurzyłem.
                                                    Właśnie ze względu na ludzi którzy słowo pisane uznają za świętą
                                                    prawdę.
                                                    Ale trudno na wolnym rynku wprowadzać cenzurę. Tylko jak z takim
                                                    czymś walczyć? Przecież nie umieszczą krytycznej naukowej recenzji
                                                    bo by książki nie sprzedali.
    • al-szamanka Re: 30 stycznia 2010 01.02.10, 13:04
      Nie wiem, co prawda kto i co nabroił (może ja), z góry zapewniam, że na nikogo się nie gniewam, wszystkich witam "równakowo" - moje słowo z dzieciństwasmile
      A jako, że dzień piękny, a ja czasu dzisiaj jak na lekarstwo mam, wiec zastanawiam się jak tu te godzinkę wolnego wypełnić...a tu pustki na Podwórku. Kochani, mam wrażenie, że wraz z latami ludzie zamieniają się zimą w susły.
      Ale radujmy się, znaleziono trzy bezcenne zęby...smile
      Wesolego dnia, milismile
      • k.karen Re: 30 stycznia 2010 01.02.10, 13:24
        Cześć AL, na pewno nie Ty nabroiłaś, to już raczej niech na mnie będzie big_grin Tylko nic nie pamiętam, żebym komukolwiek wybijała zęby? Czyżbym aż tak wysoką gorączkę miała...hmm...kręcił się tu jakiś neandertalczyk? tongue_out
        https://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
        Karen
        • maja-z-podworka Re: 30 stycznia 2010 01.02.10, 13:37
          Chora to ja jestem - proszę mi nie robić konkurencji. Za to mam
          czas, żeby zajrzec na Podwórko w jakiejś ludzkiej porze.
          Zęby są zdrowe - tyle wywnioskować się dało z oglądania ich w TV.
          Potem potwierdził to jeden z badaczy....Nie jest więc źle.
          Jakie pustki AL? Weź Ty się rozejrzyj dobrze, a nie narzekaj...
          Witam Wszystkich...hurtowo i bez skrótów. smile
          • al-szamanka Re: 30 stycznia 2010 01.02.10, 13:56
            Zdrowe!!! Być może jako człowiek żyjący w rajskiej symbiozie z naturą używał
            neandertalczyk pasty Thera-med....tak jakoś "ziemsko" brzmi, nieprawdaż???
            Majeczko, cieszę się, że wpadłaś na Podwórko nie tylko w ludzkiej porze, ale
            jeszcze akurat wtedy, gdy mi się zdarzyło tu być.
            • maja-z-podworka Re: 30 stycznia 2010 01.02.10, 14:14
              O paście nie mówili, ale ...używał wykałaczek!! popatrz, czego to
              człowiek nie wymyśli! Pasta zresztą do kitu, bez środków
              wybielających - widziałaś te zażółcenia? No, chyba, że to juz
              później - ze starości...

              A tak poważniej, to muszę przyznać, że się wzruszyłam. Bo to podobno
              wygląda jak grób. Tak myślę sobie, że aby człowiek urządzał pogrzeb
              musiał tę osobę zmarła darzyć uczuciem - inaczej po co by to robił?
              Tak na początku, bo potem to już mogło być różnie,..... mogli się na
              przykład bać duchów...ale początkowo? Nie moge sobie wyobrazić nic
              innego jak właśnie uczucie.
              Nie byli naszymi przodkami, ale jakoś się wzruszyłam tym odkryciem
              kuzynów tak niedaleko smile
              • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 01.02.10, 14:40
                AL, Karen, Maju - dzisiaj temat "zębowo-homokuzynowy"? smile
                Już wcześniej odkrywano szczątki naeandertalczyków ułożone
                specjalnie (a więc pochowane) i przysypane kwieciem. To zaś świadczy
                o pamięci o zmarłym oraz chyba o początkach wierzeń. W każdym razie
                nasi kuzyni mieli świadomość swojego istnienia - a to oznaka
                człowieczeństwa.
                Trzy zdrowe zęby! To znaczy że zdrowo się odżywiali, mieli bardzo
                zdrową dietę!
                PS.Przypomnę że podstawą diety neandertalczyków było mięso... big_grin
    • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 01.02.10, 14:19
      Witam WKS big_grin
      Jeszcze nie wszystko czytałem - tylko wpadło mi w oko że ktoś mnie
      podejrzewa o "pomyłki spowodowane dekadencją"... Jakie pomyłki?
      czytać, czytać wszystko! Wczoraj o godz.21:17 napisałem...nie
      popełniłem żadnej pomyłki big_grin
      • al-szamanka Re: 30 stycznia 2010 01.02.10, 14:56
        Czyli chcesz mi wmówić, Hardy, że zdrowi byli bo mięso jedli...ale jakoś na tym
        mięsie do dzisiaj nie dotrwali. A wegetarian coraz jest więcej....
        Właściwie miałam już nic nie pisać, gdyż w biegu jestem, ale chciałam się
        pochwalić moją sygnaturką, którą Maseczka w pocie czoła ze mną
        przeforsowała....jestem bardzo krnąbrną i niepojętną uczennicą, ale przynajmniej
        się do tego przyznaję. Maseczka ma z mną ciężką pracęsmile

        Do potem...smile
        • 1agfa Re: 30 stycznia 2010 01.02.10, 15:12
          Witam Wszystkich! A wiecie moi drodzy, że w Polsce wdrożono
          badania, które maja określić stan zdrowia i rozwój wegatarian, od
          dzieci poczynając, a na całkiem dorosłych kończąc, i już się okazało
          ze wstepnych badań, że są zdrowsi! Nie ma otyłosci, poziom
          cholesterolu itp. Weganie też będa badani, no no...
          Tylko niech nikt nie mówi, że neandertalczycy wyginęli, bo wyłącznie
          mięso jedli - niestety, to cromaniończycy ich wyniszczyli, jeszcze
          więksi drapieżcy...
          Te odnalezione zęby...tak lubimy, wszyscy chyba ludzie, szukać
          przodków, swoich korzeni - a tu coraz większe pola do badań się
          otwierają.
          Hardy, dekadencja, to przecież sam urok zycia,
          eksplozja "chęci i wykonania"! big_grin
          Pozdrawiam Wszystkich, ciągle bez sygnaturki i bez pomysłu na
          nią. Ale to samo przyjdzie smile D.n.
          • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 01.02.10, 15:33
            Cześć Agfo smile Słyszałem o tych badaniach wegetarian, przeprowadzają
            je od kilku lat chyba Amerykanie. Nie będę jednak przedstawiał
            kompleksowych badań porównawczych wszystkożernych i wegetarian - a
            takie też przeprowadzano. W jednych sprawach jest tak, w innych
            inaczej, raz na plus, raz na minus. Nie chcę denerwować AL smile
            W każdym razie zawsze jestem zwolennikiem arystotelesowskiej
            zasady - wszystko byle z umiarem
            smile

            To jest duże odkrycie - szukaliśmy korzeni a znaleźliśmy całe i
            zdrowe zęby a nie tylko ich korzenie big_grin

            "Dekadencja" - to schyłek, chylenie się ku upadkowi. "O szyby deszcz
            dzwoni, deszcz dzwoni jesienny..." - nie dla mnie melancholia i myśl
            że "wszystko już było, to już koniec". To na pewno nie jest chęć
            wykonania tylko właśnie niechęć do czegoś robienia.."po co jak
            niedługo koniec?..." Tak że mamy Agfo w tej sprawie inne
            zapatrywanie smile

            Nie wymyślaj na siłę sygnaturki. "Ona" sama musi się nasunąć, Agfo smile
            • 1agfa Re: 30 stycznia 2010 01.02.10, 20:51
              Hardy O tej dekadencji, to to my jeszcze pogadamy suspicious -
              dzisiaj nie mogę, ale się nastaw. Dosłowne, zgodnie z literą
              rozumienie hasła... Eeee Nooo, Hardy , wink czyżbyś nie
              wiedział, ile przyjemności niesie dekadencja...i niektóre rodzaje
              upadania...? wink suspicious
              Że nie wspomnę o mocnym śladzie w sztuce i kulturze, bo ta
              dekadencja (upadanie wg Ciebie), to trwa i trwa smile
              Cześć.
              I dla Wszystkich pozdrowienia smile
              • maja-z-podworka Re: 30 stycznia 2010 01.02.10, 21:21
                Ja tam was nie rozumiem, ale jeśli Wy mówicie o tym, co ja myślę, że
                myślicie, to ja oczywiście jestem za. Ale bez upadków. Chyba, że
                zostały najpierw przemyślane.
              • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 01.02.10, 21:39
                Możemy, Agfo, możemy. Nie uchylam się smile
                Nie wiem ile przyjemności przynosi upadek...ja tylko wiem ile
                przyjemności przynosi podniesienie się z upadku big_grin
                Dla mnie dekadencja trwa w tych którzy upadli...na duchu suspicious
        • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 01.02.10, 15:22
          Ja nic Tobie AL nie wmawiam...to Ty z Mają stwierdziłyście że
          neandertalczycy mieli zdrowe zęby smile A podstawą ich diety było
          mięso...to teza...z niej trzeba wyciągnąć wnioski big_grin big_grin big_grin

          Nie dotrwali do naszych czasów bo prawdopodobnie "zaszkodziły" im
          dwa czynniki - koniec zlodowacenia - zniknięcie dużej zwierzyny (a
          na drobną związaną z naszym klimatem nie polowali) oraz nadejście
          Cro-Maniończyków. Ci nasi bezpośredni przodkowie byli bardziej
          uniwersalni - potrafili już przetrwać w różnych warunkach
          klimatycznych, mieli odpowiednią broń, wnyki, i polowali na dużą ale
          i drobną zwierzynę. Jadłospis mieli bardziej zróżnicowany - jedli
          mięso ale i rośliny. Potrafili przetrwać w okresie braku mięsa lub
          roślin...
          Co z tego wynika? Doszliśmy chyba AL do porosumienia - dla
          prawidłowego funkcjonowania człowieka współczesnego potrzeba
          zróżnicowanego jedzenia smile Pewne "rzeczy" są tylko w roślinach a
          pewne tylko w mięsie smile Natura ukształtowała człowieka jako
          wszystkożernego...a trudno występować przeciwko Matce-Naturze big_grin

          Co Twoja sygnaturka przedstawia, AL? Bazie czy szron na roślince?
          Słabo widać smile
    • al-szamanka Re: 30 stycznia 2010 01.02.10, 21:34
      No i proszę jaka piękna rozmowa powyżej na tematy genetyczne. Od siebie dodam, że jeszcze niedawno pisałam na naszym wątku, że gdzieś czytałam jakoby chromosom Y był tworem powstałym z X-a. Tak wiec przynajmniej w tym przypadku, można prawie z pewnością, potwierdzając badaniami, stwierdzić, że kura była przed jajkiem wink wink
      A tak na poważnie, tego typu badania są rzeczywiście fascynujące, zupełnie nie rozumiem na czym one polegają, ale potrafię je sobie wyobrazić. I jaką nieprawdopodobną MOC posiada natura w swojej różnorodności i sile przetrwania....już jako dziecko twierdziłam, że życie jest mimo wszystko upartesmile
      Dzień nareszcie minął smile , ale mało co już z niego zostało sad
      Pięknie, że jeszcze jesteście smile
      • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 01.02.10, 21:43
        Cześć AL smile Obudziłaś się? wink
        Oooo...zaraz zaraz. Odwieczne pytanie - co było pierwsze: jajko czy
        kura?
        Jak uważasz? smile
    • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 02.02.10, 09:01
      Witam ponownie - cześć chorutka Maju smile
      Wpisuję ponownie na dole bo mój wpis z rana wskoczył do środka
      wątku...i wtedy Twój też...
      A mnie zerwał z wyrka przed szóstą dzwonek - sąsiad miał auto na
      parkingu obok mnie i nie móg wyjechać - jakiś leniuch postawił
      samochód prosto przed nim na wyjeździe, ponad metr od żywopłotu...bo
      nie chciało mu się odgarnąć zwałów śniegu spod żywopłotu. Jakoś
      wymanewrowaliśmy...dorwę tego lenia!
      A Ty Maju - mleczko i miód z czosnkiem smile Niech no ja dorwę
      AL...gdzieś wpisała że mleko z miodem szkodzi na coś...niech
      no ja AL dorwę! Pokażę siebie jako corpus delicti - jak moja
      mikstura "szkodzi"...jestem dowodem na wprost coś przeciwnego! smile
      • maja-z-podworka Re: 30 stycznia 2010 02.02.10, 09:29
        Może być bez czosnku? ja wiem, on jest bardzo zdrowy, ale
        wiesz....nie lubię być izolowana....A ponieważ ja z miodem to
        tak...no, ostrożnie smile to zostaje mleko. Może być z dodatkiem kawy?
        No to ja właśnie coś takiego piję. Widzisz, że słucham Cię jak Pani
        Matki.

        Relacje między AL i miodem są skomplikowane. Sam rozumiesz - AL woli
        Nutellę. Rzecz gustu smile
        • al-szamanka Re: 30 stycznia 2010 02.02.10, 09:38
          Oj, pozwól, że zaprzeczę, Majeczko. Owszem, Nutella ponad wszystko, bo przecież, przynajmniej w moim przypadku, gdy już raz się w jej sidła wpadło, nijak uwolnić się nie można, jest jak narkotyk, odurza i na świat pozwala poprzez inne wymiary spojrzeć. Ale wiedz, że miód, szczególnie akacjowy, wartość ma dla mnie wyjątkową. Jedyny mankament - nie da się w nim tak bez końca smakowaćsmile

          Drodzy, moje dzisiaj jest po brzegi wypełnione. Są takie dni, że wszystko w biegu trzeba....no właśnie sad

          Majeczko, zdrowia najlepszego życzę, dbaj o siebi smile

          Dobrego dnia, moi milismile
          • maja-z-podworka Re: 30 stycznia 2010 02.02.10, 09:48
            AL smile Powodzenia w tych wszystkich działaniach, które Cię czekają.
            • al-szamanka Re: 30 stycznia 2010 02.02.10, 09:52
              Jeszcze ciut czasu....dzięki, Majeczko, dobrze rękawy zakasać muszę wink
              I nie wierz, Hardemu, nie pij tego mleka z dodatkami...zresztą co ja będę Tobie mówić, sama wiesz....a Hardemu dorwać się nie dam, ot co!!!
              • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 02.02.10, 10:04
                AL - znów mnie zawodzisz...co chwila zmieniasz zdanie...dorwę
                Cię! Ja zaś słowa dotrzymuję (jeżeli warunki obiektywne nie
                przeszkadzają0 big_grin)
                • milky_way_1 Re: 30 stycznia 2010 02.02.10, 10:24
                  Al interpretacja fajna... mnie się podoba ot co smile Z tym dorwaniem to różnie
                  bywa, wygląd może nieco wprowadzać w błąd... już widziałam w akcji niewinne
                  delikatne kobietki Hardy, tak więc wygląd bywa mylący. Co zaś do miodu, mleka
                  i czosnku, wszystko w nadmiarze jest szkodliwe, na miód można być uczulonym
                  nie powinno sie dzieciom dawać go dużo bo uczuli. W taki sposób zamierzasz
                  jeść czosnek..., weź daj sobie spokój, to przecież będziesz na odległość
                  odstraszać, czyżbyś bał się złych mocy i na wszelki wypadek czosnek, to
                  jeszcze kołek osinowy dopełni całości, weź nie pisz tak bo powagi nie
                  utrzymam... smile)) Czosnek do goracego mleka, można jeszcze dodać do tego masła
                  lub miodu jak kto woli i dobrze pomaga, wtedy nie zionie się tak, jak Smok
                  Wawelski. Z cebuli sok jest też wyśmienity, wystarczy z cukrem teoszkę
                  poddusić i wypić, dikładnie nie pamiętam bo nie stosuję tego. Nie lubię
                  czosnku, choć sos czosnkowy może byś jest smaczny. Jeśli już to używam cebuli,
                  często zastępując czosnek. Miłego dnia bez czosnku lub jak kto woli z nim,
                  natomiast niegasnącego słońca smile
            • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 02.02.10, 10:02
              No! Masz szczęście AL żeś się wycofała "co do szkodliwości
              miodu" big_grin
              Maju - jak nie możesz miodu...cóż, każdy ma jakieś
              ograniczenia. Ale czosnek można brać sposobem - bierzesz dwa-trzy
              ząbki, drobisz nożykiem, kładziesz na łyżeczkę, głęboko na język
              kładziesz podrobiony czosnek (nie gryźć) i od razu popijasz dużą
              ilością ciepłego mleka (podobnie jak połykanie tabletki z popiciem).
              Wtedy nie czuć prawie ostrości czosnku przy połykaniu i inne osoby
              praktycznie nie czują zapachu (zaznaczam że wypraktykowałem to na
              sobie z mlekiem i miodem. Więc nie wiem czy samo mleko też tak
              dobrze neutralizuje zapach czosnku).

              AL - na razie smile
              • maja-z-podworka Re: 30 stycznia 2010 02.02.10, 10:11
                Hardy. Kawa z czosnkiem?!!! Bo przecież na kawę się zgodziłeś,
                prawda?
                • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 02.02.10, 10:41
                  Maju - zgodziłem się na kawę z rańca - dla pobudzenia.
                  Teraz nie ma mowy - w kolejności kubek gorącego mleka i czosnek...smile
                  I pod kołdrę pocić się. Po 2-3 godzinach powtórzyć miksturę...

                  Tylko nie wiem jak o ile zmniejszona jest skuteczność z powodu braku
                  istotnego składnika - miodu sad
                  • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 02.02.10, 11:02
                    Jadę zobaczyć czy mnie w pracy nie ma big_grin
                    A Ty chorutka Maju lecz się miksturą, lecz smile
                    • milky_way_1 Re: 30 stycznia 2010 02.02.10, 11:32
                      Wszystkim chorującym cieplutkie buziaki*, pozdrowienia, zyczenia szybkiego
                      powrotu do zdrowia, samej pozytywnej energii smile
                      Hardy nie widziałam Cię czy jedziesz do pracy czy nie... o właśnie tak wink Ha
                      ja już wszędzie byłam... gdzie mnie nie było... gdzie na razie miałam
                      zaplanowane być, nawet pan bardzo uczynny przyniósł mi szczypiorek bo
                      zapomniałam do pomidorkasmile
                      Miłej jazdy Hardy bez zasp, i bez spotkania jakiejś osoby w pojeździe, który
                      porusza się żółwim tempem po drogach smile
                      • ulisses-achaj Re: 30 stycznia 2010 02.02.10, 11:49
                        Witajcie .. smileMaju, jako dziecko uwielbiałem chorować bo to mi dawało
                        multum wolnego czasu, i "full service" smile Stos książek leżał na
                        stoliku, a ja pochłaniałem przeciętnie pięć dziennie.. Piękne czasy..
                        smile Dobrego Dnia Wszystkim.. smile
                        • m.maska Re: 30 stycznia 2010 02.02.10, 12:37
                          Dzien Dobry Podworko
                          Ulissesie - rozumiem, ze teraz mniej chetnie chorujesz? smile
                          Ja tez przypominam sobie, ze mialo to swoje bardzo dobre strony, gorzej jesli
                          laczylo sie to z jakimis zastrzykami - tu juz bylo gorzej. Na widok igly
                          wpadalam w panike i mam tak chyba do dnia dzisiejszego.. natomiast wszelkie
                          malinowe herbatki pijalam chetnie, ksiazki a jakze, jakies malowanki we
                          wczesniejszym okresie. Dzisiaj jesli mnie dopada, czego staram sie unikac -
                          szczepiac sie przeciwko grypie - ale jesli juz, to padam w pielesze tylko jesli
                          rzeczywiscie musze chorobe odespac - poza tym i tak siedze przy kompie..
                          najgorsza ewentualnosc, komp na kolanach smile
                          hej Podworko smile
                          • georg1960 Re: 30 stycznia 2010 02.02.10, 13:03
                            Witajcie WKS i WKN a wiosny nie ma.. i kurna (jak mawiaja w
                            lomzynskiem) wlasnie mi synek dzwonil, ze autem wjechal do plotu
                            jakiegos na tej samej ulicy, bo chole... gown..arz chcial tylni
                            naped na sniegu wyprobowac. Alez zdenerwowany jestem, no nie...
                            • hardy1 Re: 30 stycznia 2010 02.02.10, 14:07
                              Cześć WKS smile
                              Ho ho, to musiałeś się Achaju utuczyć w dzieciństwie na celulozie smile
                              Georg - takie są czasem skutki posiadania latorośli...to nie będzie
                              pociechą ale...czy my w latorośli latach już byliśmy aż tak
                              przewidujący i rozważni? To są koszty posiadania potomka,
                              nieuniknione...

                              PS.Przejdźmy na nowy wątek który już Kogucik otworzył. Tu już jest
                              zbyt dużo wpisów...
                            • 1agfa Re: 30 stycznia 2010 02.02.10, 14:17
                              Witajcie Wszyscy! także Ci, którzy gdzieś-tam-z-problemami-
                              się-motają-rozmaitymi i chwilowo Ich tu nie ma big_grin Abyśmy zdrowi
                              byli, proszę Państwa! Abyśmy, życzę Wszystkim smile
                              Swoja drogą takie tu receptury prezentowano, że ...!! Choroba za
                              nos się złapie i sama ucieknie suspicious
                              Świstak zobaczył dzisiaj swój cień, moi drodzy - czyli jeszcze sześć
                              tygodni zimy, niestety. Huhuha, huhuha, nasza zima...wink...
                              Zaglądam tylko, niestety mam huk bieganiny. Ale macham
                              (szalikiem)wink Miłego dnia Wszystkim smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja