Dodaj do ulubionych

20 marca 2010, ostatni dzień zimy?

20.03.10, 08:30
Dzisiaj chyba ostatki zimowe...wreszcie może nie będziemy musieli
relacjonować "co komu w duszy.../ups!/ na dworzu gra!" smile
Dzień dobry, u mnie 10 stopni...aj! Nie mieliśmy już o pogodzie wink

Chyba zacznę coś z egzystencjalizmu i problematu śmierci...akurat
odsłuchałem, świetny jak zwykle, czwartkowy wywiad z profesorem
Mikołejko, etykiem i religioznawcą...ale to chyba za wczesna pora na
takie rozważania wink
Coś milszego? Jutro chyba wiosna big_grin
Obserwuj wątek
        • sumitra Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 20.03.10, 10:36
          Dzień dobry Al, Hardy, i T.K.N. I miałam dzisiaj leniuchować, a padam na pysk.wink
          Musiałam zrobić przemeblowanie, dzięki mojej wścibskiej sąsiadce. Teraz już wiem,
          dlaczego odradzała mi, żeby szafka z telewizorem stała w innym miejscu, a nie na ścianie,
          łączącej z jej pokojem, bo biedaczka nie mogłaby podsłuchiwać. W sumie jest cisza, bo
          mieszkam sama, ale interesuje ją o czym rozmawiam przez telefon, i aż się boję pomyśleć,
          co by było, gdyby nie daj Boże, do mnie przyszedł jakiś Pan wink Strach się bać !.Czekam jak
          do mnie zawita i mnie skrytykuję, chyba, jej powiem "Wolność Tomku w swoim domku"
          Czy Wy też macie takich wścibskich sąsiadów ? A teraz czas na śniadanie wink
          Bardzo miłego dnia wszystkim życzę i serdecznie pozdrawiam smile
          • hardy1 Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 20.03.10, 11:09
            Cześć Sumitro smile
            Dam radę na wścibską sąsiadkę - któregoś późnego wieczora zacznij
            jak najgłośniejsze ochy, achy i spazmy uniesienia wydawać z siebie
            (nieważne, z partnerem czy sama...chociaż "w parze" wychodzi
            bardziej naturalnie wink).
            Następnie przy najbliższym spotkaniu z sąsiadką pierwsza zacznij z
            uniesieniem i maślanymi oczyma opowiadać jakie to wspaniałe chwile
            przeżyłaś, jak to wspaniale oddziaływuje na kondycję i zdrowie, że
            każdy lekarz to potwierdza...no same ochy i achy.
            Nie daj dojść do głosu! Zaś pod koniec niewinnie i z troską zapytaj
            się: "A Pani, sąsiadko? Oj, widzę że coś u Pani krucho ze
            zdrowiem...cera taka blada, oczy podkrążone, ucho sinawe jakby czymś
            było przyciśnięte...pewnie źle Pani śpi...Współczuję,
            współczuję..." big_grin
            Ręczę że pomoże! (To jest tzw. "reakcja na odwyrtkę" /to moje
            określenie/. Na nią sąsiadka nie będzie przygotowana...niue tak wg
            niej miałas zareagować).
            I chodź Sumitro z podniesioną dumnie głową! Witaj wszystkich
            sąsiadów radośnie! Na podchwytliwe pytania innych odpowiadaj: "Tak!
            Mam wspaniałe życie erotyczne! Jak mi to dodaje zdrowia i radości
            życia! A jak u Pani/Pana?"
            Pamiętaj - traktuj jak najbardziej naturalnie...smile
            • sumitra Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 20.03.10, 11:19
              Hardy !hahaha! Dostosuję się do Twojej rady, ale udawać nie będę, tylko
              poszukam w telewizji odpowiedniego filmu, i podkręcę telewizor i poczekam na jej
              reakcję. Ale mnie ubawiłeś,kurczę, będę miała humorek cały dzień. Wiosna Panie
              Sierżancie ! big_grin big_grin big_grin


              http://i44.tinypic.com/9atvn4_th.jpg" Kiedy znów zakwitną białe bzy..."

              " Człowiek się nie zmienia, człowiek czasem - po prostu - daje się tylko poznać
              z innej strony.*" W.Grzeszczuk
        • k.karen Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 20.03.10, 10:38
          Dzień dobry moi mili Al, Hardy i WKN smile

          Na takie tematy, Hardy nigdy nie jest za wcześnie ani za późno
          a czas budzącej się do życia przyrody wydaje się być najlepszym czasem. Chwila
          refleksji w ciszy i spokoju to możliwość do spojrzenia w głąb siebie. Bywa, że
          to patrzenie w siebie przynosi łzy ale zawsze mają one moc "oczyszczenia". Nie
          rozumiem ludzi, którzy zamiast zastanowić się nad sobą i pogodzić się z tym
          czego nie można zmienić, zagłuszają problemy i troski chichotem i zabawą.
          To niczego nie rozwiązuje, to nie pomaga ale prowadzi wprost do frustracji. Albo
          jeszcze gorzej kiedy do złych emocji dokładamy agresję i chęć odwetu. To trudne
          uświadomić sobie i pogodzić się z tym, że nie wszyscy muszą nas kochać i
          rozumieć ale także i my nie musimy wszystkich kochać i rozumieć. Nie ma ludzi
          idealnych, nie ma świętych. Wszyscy mamy wady ale i zalety. Przyjaźń, między
          innymi, to zrozumienie wad, choć niekoniecznie musimy się z nimi zgadzać.
          Lubię góry bo kiedy jestem tam zupełnie sama, z dala od ludzi, to łatwiej mi
          spojrzeć w głąb siebie. Najpierw uświadamiam sobie jak krótkie jest moje życie w
          porównaniu z tym dziełem natury ale później przychodzi ta myśl, ta wspaniała
          myśl - to wszystko co widzę, co mogę dotknąć i poczuć a także to gdzie tylko
          myślą sięgam - to wszystko zostało stworzone dla mnie, dla człowieka. I wtedy
          bardzo dobrze rozumiem sens słów " Człowiek to brzmi dumnie".

          Dobrego dnia smile
            • sumitra Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 20.03.10, 11:01
              Witaj Karen smileMasz rację, ale też może i z wiekiem. Ona jest starsza o de
              mnie o 20 lat. Lubię mieć pootwierane drzwi do pokoju
              i przedpokoju, teraz muszę zamykać. Mam nadzieję, że ja, gdy będę w
              jej wieku, nie będę taka wścibska. Nie interesuje mnie kto z kim
              i dlaczego, i nie stoję przy wizjerze. Naprawdę, szkoda słów !
          • hardy1 Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 20.03.10, 11:13
            Cześć Karen smile Ten profesor Mikołejko od czasu do czasu
            udziela wywiadu w Superstacji. Uważam go za jednego z najlepszych
            filozofów od etyki i religii.
            Może porozmawiamy o tym jednak wieczorem., Będzie nas więcej do
            dyskusji...ot, tak wieczorem, przy lampce czegoś dobrego smile

            A teraz cieszmy się prawie wiosennym dniem smile
            • k.karen Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 20.03.10, 12:07
              Niestety, Hardy - nie mam możliwości oglądania Superstacji ale napisz w skrócie
              jaki był temat tego wywiadu to postaram się wieczorem zajrzeć na Podwórko i przy
              dobrej kawie podyskutować, zastrzegając jednocześnie, że mogę odnieść się do
              tych tematów ale tylko w zakresie własnych doświadczeń i obserwacji a nie
              wykształcenia z filozofii - (co przecież jest Tobie wiadome) smile
              • hardy1 Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 20.03.10, 13:06
                "1/Dlaczego nie może być papieżycy?
                2/Dlaczego są takie z przedmiesiączkowym obrzękiem mózgu
                jak Wujkowska?
                3/Dlaczego ludzie chcą z własnej woli pożegnać się z tym światewm?"

                Jak widzisz, Karen, "ciężkie" tematy, zwłaszcza ostatni smile Nie na
                piękny dzień smile
                • k.karen Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 20.03.10, 14:00
                  Ad 1) Na takie tematy rozmawiam TYLKO I WYŁĄCZNIE w realu smile

                  Ad 2) Bo czasami się zdarza, że wykształcenie i inteligencja nie idą w parze. Pani Wujkowska posiada tytuły naukowe ale najwyraźniej jej to nie służy - i tyle w tym temacie smile

                  Ad 3) Na ten temat chętnie porozmawiam smile

                  Na razie , do wieczora...jeśli oczywiście dożyję...hi hi hi big_grin
                  • hardy1 Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 20.03.10, 14:55
                    Doprecyzowuję Ad1/Dlaczego nie było papieżycy? Czy może była
                    papieżyca? Czy będzie papieżyca? Czy kobiety rządziły Watykanem? Czy
                    w Watykanie panował nepotyzm? wink
                    Nie uważam aby to było wyłączone z dyskusji na Podwórku. To nie
                    rozmowa o światopoglądzie tylko o wynaturzeniach i wykorzystywaniu
                    wiary do całkiem świeckich celów - władzy i pieniędzy...
                    Ale rozmawiają ci którzy chcą...nie ma przymusu smile
                    • k.karen Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 20.03.10, 16:33
                      Hardy, dlaczego nie umiesz zrozumieć i właściwie odczytać czyjegoś komentarza?
                      Gdzie ja napisałam, że Ad1) jest wyłączone z dyskusji na Podwórku? Jeszcze raz
                      cytuję moje słowa i tym razem je "wytłuszczę":

                      Ad1) na takie tematy rozmawiam TYLKO I WYŁĄCZNIE w realu
                      Jeżeli piszę rozmawiam tylko w realu- to mam na myśli tylko i wyłącznie
                      siebie!!!! Miłego popołudnia i wieczoru smile
                      • ulisses-achaj Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 20.03.10, 17:44
                        Cześć Wszystkim.. smile Wrociłem ze spaceru... niewiarygodnie piękna
                        pogoda.. smile plus ciepły wiatr. A Wy tu widzę poważne tematy
                        poruszacie.. smile Nie widziałem wywiadu z profesorem, więc nie znam jego
                        zdania w sprawie papieżycy. Jedno jest pewne. W takim kształcie, jaki Kościół przybrał przez minione 2000 lat /innego nie ma smile/ to
                        stanowisko zastrzeżone jest dla mężczyzny. I tak chyba pozostanie. smile
                        • k.karen Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 20.03.10, 20:09
                          Cześć Ulissesie smile Ja też po spacerze, było miło i ciepło
                          ale także z korzyścią dla płuc - jak spaceruję to nie palę smile
                          A po spacerze zafundowałam sobie przyjemność dla podniebienia
                          w club cafe..mmm..nie będę się znęcać nad łasuchami opisując
                          jaka to była uczta. Przy okazji przejrzałam repertuar w kinie i znalazłam dla
                          siebie dwa interesujące filmy: "Starcie Tytanów" i później grany "Książę Persji
                          - Piaski Czasu". Oba filmy będą wyświetlane w technice 3D. Nastrój mam w tej
                          chwili w rytmie samby ale zagram Wam jeszcze raz (ale inny "kawałek" ) Chrisa Botti.

                          ITALIA smile
                          www.youtube.com/watch?v=Ak6XFeX0Ik4
                          • al-szamanka Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 20.03.10, 21:08
                            Heeeeej, a moje ostatnie filmy, które obejrzałam to bardzo świeże tytuły, mianowicie - "Mężczyźni, którzy gapią się na kozy" - polecam, są w nim momenty, gdy po sekundzie osłupienia wybuchałam wyjątkowo "zadowolonym" śmiechem, a drugi to "Agora"...gdybyś, Hardy, go obejrzał, to wiedziałbyś od razu dlaczego nie mogło być papieżyc. Jednocześnie przykład Hypatii, głównej bohaterki filmu, wyjątkowo przeczy przekonaniu pani Wujkowskiej o obrzękach mózgowych kobiet, lecz jednocześnie pokazuje sytuacje, w której ktoś z własnej woli żegna się ze światem...gdy dochodzi do wniosku, że w takim właśnie świecie nie ma już dla niego miejsca. Jeden film - odpowiedz na trzy pytania wink

                                • hardy1 Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 20.03.10, 22:31
                                  AL - ładne obrazki z wiosny...ubiegłorocznej? big_grin
                                  Filmu nie widziałem ...ale papieżycy nie ma z powodu obstrukcji
                                  mężczyzn... Podobno była jedna wykształcona Joanna która jako papież
                                  Jan poroniła w trakcie procesji (o tym już wiedziałem wcześniej).
                                  Nie ma wiarygodnych danych w jej sprawie... W każdym razie od tej
                                  pory aż do XIX wieku każdy nowo wybrany papież musiał usiąść
                                  na "krześle papieskim" z otworem w siedzeniu...w celu wiadomym big_grin
                                  • hardy1 Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 20.03.10, 22:37
                                    Co zaś do rządzenia Rzymem jako siedzibą papieża przez kobiety
                                    (Watykan - to nazwa dopiero z II połowy XIX wieku - kiedy upadło
                                    Państwo Kościelne a miasto Rzym stało się stolicą zjednoczonych
                                    Włoch)- to rządziły jako kochanki czy matki i siostry papieży.
                                    Papież Borgia miał wiele dzieci i kochanek. Trzeba przyznać że dbał
                                    o potomstwo - poobsadzał nimi wiele urzedów, nawet stołki
                                    biskupie big_grin To sie chyba nazywa właśnie nepotyzm wink Tylko te
                                    dzieci...nie wszystkie mu się udały - zwłaszcza Lukrecja i
                                    Cezar...podobno nawet jak na tamte czasy były wyjątkowe okrutne...
                                  • al-szamanka Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 20.03.10, 22:46
                                    TO TEGOROCZNA !!
                                    Była papieżyca, albo nie była....wszystko zostało tak zafałszowane, że prawdy nigdy już się nie dojdzie. W "Agorze", biskup Cyryl czyta Pawła, który zabrania kobiecie przemawiać na zgromadzeniach i nakazuje słuchać mężczyzny - te słowa były wyrocznią. Kto się sprzeciwił słowu "bożemu" był automatycznie grzesznikiem skazanym na ukamienowanie. Nie dziwota, że tego typu świętości zatrzymały rozwój cywilizacji...gdyby nie to bylibyśmy 1500 lat do przodu - tak się przynajmniej szacuje
                                      • al-szamanka Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 20.03.10, 23:42
                                        To dlatego od tamtych czasów kobieta ma tylko dwie możliwości; albo być dziewicą, albo nędznicą...a jako taka jest tylko półczłowiekiem (nawet któryś z "mędrców kościoła" zastanawiał się, czy w ogóle wypada chrzcić ją w całości, czy tylko od pępka w górę), a takie coś jest nic nie wart....no i jeszcze te obrzęki dochodzą....straszne! wink
                                        • hardy1 Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 21.03.10, 00:04
                                          ...no bo jak można chrzcić jej grzeszne miejsce, nieczyste...te
                                          poniżej pępka...
                                          Niestety trzeba stwierdzić ze chyba wszystkie światowe religie i
                                          cywilizacje traktowały kobiety jako półczłowieka tylko. Wystarczy
                                          wspomnieć że w antycznej Helladzie kobieta też była własnością
                                          mężczyzny. Jedynie, o paradoksie, tylko w zmilitaryzowanym państwie -
                                          Sparcie - były traktowane lepiej, miały wiele praw. Znów, o
                                          paradoksie, wynikało to z tego że większość terenów Sparty
                                          zamieszkiwały podbite ludy...ktoś musiał tych niewolników pilnować i
                                          tłumić bunty w czasie wypraw wojennych Spartiatów. Po to kobiety
                                          ćwiczyły się w sztukach wojennych i...miały z tego powodu wyższą
                                          pozycję
                                          Achaj jako świadek tamtych czasów może coś jeszcze doda wink

                                          Późno już...jutro możemy dokończyć. Dobranoc wszystkim smile
    • al-szamanka Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 22.03.10, 14:37
      Mazury i owszem, Ulissesie, ale jak dla kogo. Nigdy w tamtych okolicach nie byłam pomimo, że mam tam rodzinę. Sama nie wiem, ale jeziora lubię podziwiać na filmach. Wiem, są cudne, zachwycam się nimi nieustannie, ale pojechać nad nie się boję....wiesz..te komary sad
      Te stworki potrafią doprowadzić mnie do histerii, a w takim stanie nie lubię się pokazywać wink
      • ulisses-achaj Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 22.03.10, 15:11
        Jakie komary??? Al, te informacje są gruuubo przesadzone, możesz mi wierzyć, przecież nocuję przy brzegu a bywa że i na środku jeziora...
        smile Zeszłego lata Przyjaciel mnie nieco zaskoczył, bo wyciągnął z
        plecaka tajemniczy pakunek, który okazał sie solidnych rozmiarów
        moskitiera. .. Po dłuższych dywagacjach i przekomarzaniach sie, gdzie
        ja twierdziłem, że to mało stylowe... smile, jednak ja rozpięliśmy i
        bezpieczni jako te niemowlęta w objęciach Matki Natury z
        lekceważeniem spoglądaliśmy na bezowocne wysiłki pań k. ; bzykanie,
        lub jeśli wolisz, brzęczenie smile, uznaliśmy za miły akcent dźwiękowy
        wieczoru, a właściwie zmierzchu... Rozmowa toczyła się niespiesznie, niezakłócana nagłymi wymachami kończyn górnych, ani odpalaniem
        smrodliwych substancji... Był zmierzch, cisza, zapach wody, księżyc,
        który wędrował nad kolejnymi fragmentami lasu, spokój wewnętrzny i
        porozumienie, a pod lekką mgiełką, idealnie nieruchoma wodę przeciął
        jedynie "jodłowy" ślad ciągnący się za święcącymi czerwienią oczami
        wydry... smile
        • al-szamanka Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 22.03.10, 15:33
          Piękny obraz przede mną rozpostarłeś, Ulissesie, i na pewno tak jest, dlatego napisałam, że się zachwycam. Moskitiera może i jest przydatna, ale ten dźwięk, który Ty uznałeś za miły akcent, mnie osobiście doprowadza do szewskiej pasji. W normalnych warunkach, powiedziałabym, łóżkowo-nocnych, jest to nie do wytrzymania, a co dopiero, gdy taki namolniak przeszkadza w odbiorze właśnie tego co opisałeś. Przecież w takich warunkach ten brzęk potężnieje do uderzeń dzwonu.....nie na moja biedna główkę i wspomniane skłonności histeryczne wink
          • ulisses-achaj Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 22.03.10, 15:47
            Skłonności histeryczne, powiadasz Al.. smile smile smile Hmm, wszędzie są jakieś "stworzenia boże". Pewnego razu kiedy spałem w namiocie, było
            to w okolicach Cisnej, nad ranem wszedł mi do ucha tzw. "skorek" ...
            próbowałem go usunąć na rozmaite sposoby ale bez powodzenia.. opierał
            sie i wyraźnie mnie lekceważyła, szurając po mej jedynej w tym uchu
            błonie bębenkowej.. No więc nalałem wody do garnuszka, przycisnąłem
            do niego ucho i odwróciłem do góry dnem... Ta perswazja przemówiła
            "żywinie" do przekonania... wyskoczyła, a ja w niejakim amoku zemsty
            smile)) chwyciwszy za but usiłowałem zmieść toto ze świata, z
            jasnego... Bezskutecznie, wywinął sie i dał nogę... smile Ale czy ja z
            tego powodu przestałem jeździć w góry i nocować w namiocie... ???
            Okoliczności czasem na ns wymuszają swoisty "franiszkanizm" .. smile
            Cos za coś.. smile
            • al-szamanka Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 22.03.10, 16:06
              Ulissesie, aż mi dech zaparło ze śmiechu. Miałam podobną przygodę, też w namiocie i też ze skorkiem (zawsze na toto mówiłam szczypawka), z tym, że na mnie tylko spadł, ale to wystarczyło. Wyobraź sobie cudną, rozgwieżdżoną noc sierpniową, namiot rozbity w sadzie, w wiosce prawie jeszcze konopielkowej. Upojna cisza, taka leniwa, wolno się tocząca, czasami tylko, gdzieś daleko, przezsenny, krótki skowyt psa, szelest siana w niedalekiej stajni, stłumione pacnięcie spadłego w miękką trawę jabłka....a tu nagle niesamowity, opętańczy wrzask. Tak, to byłam ja, gdy spadł na mnie skorek i zwiał nie wiadomo gdzie - a to było najgorsze, bo kurcze GDZIE ON WLAZŁ !!!???...tak wiec wrzask trwał i trwał...i trwał wink
              • hardy1 Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 22.03.10, 16:19
                Oooo...chwilę mnie nie było a tu takie fajne letnie tematy big_grin

                Cześć i AL i Uli smile A Ty AL co, przeciwko naturze
                występujesz? Przeciwko własnej pełci? Przeciwko przyszłym matkom?
                Przecież te samiczki komarzyce chcą tylko wychować zdrowe
                potomstwo...i nie chcą mięsa tylko troszkę krwi, tak maciupeńko wink
                Więc nie narzekaj tylko korzystaj z zaproszenia na Mazury...przecież
                moskitierę można rozłożyć...big_grin Wiesz jakie są tam wspaniałe plenery
                i wieczory? smile

                Pamiętam o tej nadziei, Uli smile Do realizacji smile
              • ulisses-achaj Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 22.03.10, 17:59
                Witaj Hardy... Musiałem odejść od kompa, wybaczcie zwłokę.. smile Nie,
                to nie był ten Skorek smile Al ma racje zwie sie toto również
                szczypawka.. wygląda nie za bardzo i ma denerwujący zwyczaj włażenia
                ludziom w drogę , a że włazi zwykle niespodziewanie i wręcz "na
                chama", zazwyczaj spotyka się z jednoznaczną reakcja.. Pamiętam że
                mojemu Przyjacielowi jeden taki do tego stopnia zaszedł za skórę, że
                nie potrafiąc ubić skubańca, który zadekował sie w jakimś zakamarku
                namiotu, wyrzucił na zewnątrz wszystkie rzeczy z materacami włącznie
                / to wtedy uczyłem sie stoicyzmu... smile/ uważnie je przedtem
                otrzepując, a kiedy w naszym wigwamie nie zostało juz nic, podjął
                ekspedycję karną połączoną z nagonką i pościgiem niemal jak w
                "Bullicie", "potem nastąpiła cisza", a zwłoki /skorka/ bez należytego
                żywinie szacunku, pirzgnięto mi wprost do herbaty... Taaaa... smile Po
                tym akcie agresji nastąpił pościg nr 2 i tym razem to ja wziąłem na
                siebie niewdzięczną rolę ścigającego... smile smile
                • hardy1 Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 22.03.10, 20:37
                  Ja niedawno też wróciłem...smile
                  Szczypawka - (pod nazwą "szczypawica") tę nazwę znam. Skorek (pisany
                  z małej litery) nie znałem smile Jak zwał tak zwał ale nieprzyjemne to
                  to jest big_grin W każdym razie wieczór spędziliście na polowaniu...a
                  wystarczyło wcześniej zaciągać tiul w namiocie...jeżeli był big_grin

                  Ale żeby zamiast cytryny do herbaty stosować
                  szczypawicę...hmmm...mówisz Uli że też smakuje? Będę musiał
                  spróbować big_grin

                  Chyba że jak w dykteryjce (podobno autentycznej) o Gomułce. Co
                  odpowiedział na wniosek o zakup cytryn dla dzieci do herbaty...wink
    • al-szamanka Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 22.03.10, 20:38
      Hardy, abyś sobie wyobraził jak to jest, gdy do ucha wchodzi skorek, albo spada na głowę, chce Ci go pokazać, bo wygląda na to że nie za bardzo wiesz o czym mówiliśmy wink

      taki on jest https://www.exoten-schnitzer.at/images/psts/ipest_ohrwurm.jpg

      Specjalnie znalazłam malutkie zdjęcie, abyś się zbytnio nie przestraszył. Jak ten stworek uniesie do góry te tylne szczypczyki to wygląda tak groźnie jak skorpion....brrrrr
      • hardy1 Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 22.03.10, 21:12
        No i czego się tu bać, AL? Już napisałem wcześniej- przecież
        to nasza milutka rodzima szczypawica big_grin Taka malutka kici-kici wink
        Ileż ja ich widziałem, z namiotu delikatnie usuwałem...to też
        żywiątka Natury smile

        Pamiętam za to jak spałem kiedyś w dużym wieloosobowym
        namiocie...nad samym ranem coś mi zaczęło chodzić po uchu -
        machnąłem we śnie i aż podskoczyłem momentalnie wybudzony. Piekący
        ból w uchu mnie gwałtownie wybudził - użądliła mnie osa. W krótkim
        czxasie całe ucho miałem spuchnięte...ból też był niezgorszy smile
        Chyba z trzy dni miałem spuchnięte...
        A Ty z Ulim na takie milutkie stworzonko jak szczypawica gromy
        niesłusznie rzucacie wink
                • al-szamanka Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 22.03.10, 22:41
                  Zapomniałeś, że ja już nigdy w życiu nie mam zamiaru spać pod namiotem, a Ulisses i owszem wink Dla ochrony ucha mógłby używać buta jako poduszki. Każdy Achaj jest twardzielem i jeżeli a kamieniu zaśnie to co dopiero na wygodnie rozchodzonym trampku....bo chyba o takim obuwiu wspomniałeś, hę ? ;-?
                  • ulisses-achaj Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 22.03.10, 22:44
                    Dziękuję Wam kochani za troske, ale od czasu owej przygody minęło
                    dobrze ponad 20 lat i moje stosunki z Natura w tej postaci zostały
                    trwale uregulowane... smile Ponadto rozmiar buta Hardego chyba na mnie
                    nie pasuje.. smile Moje poczucie bezpieczeństwa nie zostało naruszone ...
                    smile czego i Wam życzę... smile
                      • al-szamanka Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 22.03.10, 22:59
                        Niestety, spać już muszę, chociaż nie wiem czy mi się to uda....to zabezpieczenie dwojga ulissesowych uszu...hmm, po prostu rozkojarzyło mnie, delikatnie mówiąc smile
                        Dlatego na przednocne uspokojenie, coś cudnego dla duszy...

                        www.youtube.com/watch?v=S4v-_p5dU34
                        Dobranoc Wam...i snów wiośnianych
                      • k.karen Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 22.03.10, 23:14
                        Hmm...ja to chyba cała zmieściłabym się w tym bucie, Hardy wink
                        Dopiero byłby użyteczny bo i do pływania i spania big_grin
                        Ale jeszcze nie jedziemy na Mazury to teraz
                        udam się do swojego dużego i wygodnego łóżka a nutki Al
                        zabieram ze sobą.

                        Dobranoc, miłych snów smile
                              • m.maska Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 09:24
                                Dzien Dobry Podworko smile

                                Hardy przeczytalam o Twoim problemie... nie wiem, ale gdybym mogla jakos pomoc? moze na ebay-u, albo amazon-ie... rozumiem, ze masz problem.. sad

                                A ja wlasnie jade do Fielmana po odbior okularow slonecznych z zielonymi szklami...bo gram w zielone.
                                Samochod, jak wiecie bialy - wrrrr... gdzie tam on bialy? KM przepuscil go miesiac temu przez myjnie, bo myslal, ze to koniec zimy - no i wyglada tak, jakby od trzech byl nie myty...
                                Hardy, AL - bo Wy najbardziej krzyczeliscie na mnie sad - zapewniam Was - letnie opony swietnie sprawdzily sie zimowa pora - zreszta zapytajcie Ulissesa...
                                No i kto teraz musi jechac do warsztatu wymieniac opony? ja tam mam juz letnie - lato moze nadejsc... smile

                                U mnie w tej chwili dumny jeden stopien na termometrze ale ma byc ich dzisiaj az 17 a jutro nawet 21 - z zimowymi oponami mialabym tylko problem... Tobie Hardy... jestem naprawde gotowa poszukac tych baletek. Czy teraz rano bedziesz cwiczyl kabriole, arabeski i piruety zamiast fitness? hihihi... juz to widze..... czy nas tez chcesz do tego zachecic?https://www.emoticons.gr/albums/uploads/skype/emoticon-0140-rofl.gif
                                    • m.maska Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 10:16
                                      Hardy smile
                                      ja juz niemal w drodze jestem - slonce cudne - ale, jak wspominalam,
                                      temperatura... no wlasnie..
                                      Ja wiem, ze chodzilo o rozmiar, tych baletek - to sie rozumie i dlatego wiem, ze
                                      masz problem, no bo przeciez nie o te, jaka nazywa sie ta spodniczka do baletu?
                                      aaaa juz pamietam hihihi...tutu - podejrzewam, ze to bedzie nastepne
                                      czego bedziesz poszukiwal na allegro...
                                      https://www.emoticons.gr/albums/uploads/skype/emoticon-0140-rofl.gif

                                      Wszystkim Milego Dnia.... no te okulary, bo slonce... one do koloru samochodu,
                                      beda w bialej oprawie... smile
                                    • k.karen Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 10:42
                                      Cha, cha! ( brawo) Miło Was widzieć Masko i Hardy smile

                                      O matkooo...już to widzę...Hardy i Ulisses w roli...dziewcząt
                                      zaklętych w łabędzie...hi hi hi. Baletki jak baletki ale te
                                      trykoty i spódniczki...hi hi hi. Wyobraźnia to "fajny wynalazek" big_grin

                                      Masko, nie będzie żadnej taryfy ulgowej. Za te letnie opony, których nie wymieniłaś należy się Tobie solidne manto, nie ma zmiłuj! Już my Cię przypilnujemy i przed następną zimą, chcesz czy nie chcesz - Twoje autko dostanie zimowe opony! smile

                                      Dzień dobry Wszystkim kiss
                                      • hardy1 Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 11:09
                                        Witaj Karen smile Trykoty jak trykoty, jestem na
                                        tyle...hmmm...szczuplutki i zwiewny że podskakuję lekko jak
                                        prawdziwa baletnica (gdzie ten batut?) wink 0,1 Mg (w zaokrągleniu) to
                                        tyle co nic big_grin
                                        Tylko brak tych baletek uniemożliwia mi pokazanie różnych fikuśnych
                                        kroczków baletowych...wink
                                        Zaś Maska niech nawet nie ryzykuje wyjazdu na przyszłoroczny śnieg
                                        na letnich oponach...lojalnie z góry uprzedzam smile
      • hardy1 Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 12:40
        Jakiego "przykładowego materiału", jakiego prykładowego?! Ne
        poznałaś mnie, AL? Ten najwyższy, trzeci z lewej...to byłem ja w
        najlepszych swych latach...wink Musiałem się kryć, stanik wypychać aby
        nie poznali...takie to i rówouprawnienie...w średniowieczu kobietom
        nie pozwalano się uczyć a teraz panom tańczyć jawnie w "Jeziorxe
        Łabędzim" uncertain
        Ale byłem "ciacho", co? big_grin

        Stare baletki dawno zdarłem... a nowych nie mogę dostać aby trochę
        fikuśnych figur sobie przypomnieć i poskakać wink
        • al-szamanka Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 13:49
          Figury powiadasz, Hardy?. Czekaj, czekaj, coś mi się kojarzy. Maseczka wspominała, że ma figurówki, może nawet dwie pary jej się uchowały. Ty, jako chłop ponadwymiarowy, potrzebujesz masywnych baletek, po co masz je tak szybko zdzierać. Otóż proponuję, aby z dwóch par Maseczkowych figurówek uszyć jedną parę mocnych baletek dla Ciebie, będziesz mógł brykać do woli, a jeżeli ochota kiedyś przejdzie, to będzie je można odpowiednio wykorzystać....chociażby jako klipsy dla Ulissesa - będzie zabezpieczony przed komarzycami i we dnie i w nocy.
          Tylko teraz trzeba szewca poszukać....wink

          Miłego dnia, mili, nie takiego zazipanego jak mój
        • m.maska Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 13:57
          https://www.emoticons.gr/albums/uploads/skype/emoticon-0140-rofl.gifhttps://www.emoticons.gr/albums/uploads/skype/emoticon-0140-rofl.gifhttps://www.emoticons.gr/albums/uploads/skype/emoticon-0140-rofl.gifhttps://www.emoticons.gr/albums/uploads/skype/emoticon-0140-rofl.gif
          aaaaaaaaaaaaale balet... Hardy!!! a ile w Tobie wdzieku i ulotnosci... nie, ja stane na glowie i baletki Ci znajde... ja to chce zobaczyc i "tutu" oczywiscie jako zalacznik....
          Zostawiam tutaj adres... one wcale nawet nie sa takie drogie...

          www.ballettshop.de/schuhe/ballettschuhe/index.php
          - ja je dla Ciebie sprowadze... hmmm... juz widze te piruety..https://www.emoticons.gr/albums/uploads/skype/emoticon-0100-smile.gif
    • al-szamanka Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 14:21
      Ale być może trzeba z tymi baletkami jakoś wypośrodkować. Dlatego szybciutko wyszukałam Hardemu baletki alternatywne, być może w tych będzie się czuł najlepiej.
      A jak wieczorem wrócę to będę się podlizywać się do niego, aby nam tutaj ślicznie zatańczył.

      https://j.luxlux.pl/l1933/60cf2457000ebd99455a7e18/034024.jpg



      ....do wieczora zatem smile

      P.S. Zważcie, że wiązadełka są błękitne, bo dla dużego chłopczyka przewidziane wink
      • m.maska Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 15:39
        AL - Ulisses ma racje - sa doprawdy sliczne...
        Moje figurowki? no nie wiem, one z dosyc twardej skory sa, bo na lyzwach to
        kostka musi byc mocno unieruchomiona, w przeciwienstwie do baletu, kiedy to
        kosteczki tez odgrywaja swoja role...
        Ulissesie - "padede"???? jestes pewien? a nie przypadkiem "po de.. de.."?
        nie no ja tylko pytam - tak dla pewnosci....

        Ale "tutu" - jak to slicznie brzmi - Hardy... na nastepne Urodziny, masz
        zalatwione...ach te arabeski w Twoim wykonaniu...i piruety...i kabriole...

        A to tak á propos - dzisiaj widzialam juz otwarte kabriolety na ulicach - no w
        koncu nie po to maja kabriolety, zeby jezdzic zamknietymi... smile
      • hardy1 Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 18:25
        al-szamanka napisała:
        > Ale być może trzeba z tymi baletkami jakoś wypośrodkować. Dlatego
        szybciutko wy
        > szukałam Hardemu baletki alternatywne, być może w tych będzie się
        czuł najlepiej.


        AL - czy to czasem nie jakaś chińszczyzna z okresu
        mandarynów? Coś mi tak trąci tym okresem...a może to są te do
        których od maleńkości stópki dziewczynkom krępowano?!
        Brrrr....straszne! Takich nie chcę! Mam "malutkie" stópki ale bez
        przesady, nie aż tak malutkie uncertain
        • m.maska Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 18:53
          Hardy...
          jesli cala noc szukales baletek, to juz nie szukaj, bo sam widzisz, ze bez
          baletek tez mozna - wiec tutaj juz nie istotne, czy z wiazadelkami czy bez no i
          to chyba rzeczywiscie to mandarynkowe sa te baletki od AL, desen jest cudny,
          upierac sie jednak nie bedziemy, ale zatrzymamy je na ewentualnosc, gdybys
          inaczej sie zdecydowal smile, pewne jest natomiast, ze bez tutu sie nie da
          ....- a my Wam zagramy na tamtam-ach...

          A tutaj na dowod, bo nie wierzyles mi, ze brille maja zielone szkielka, bo w
          zielone gram... no to patrzaj... zielone jak nic...

          https://i41.tinypic.com/14mex6e.jpg

          widzisz? bo ja prawdomowna jestem... oooo... a teraz szukam jakiegos
          bajeranckiego etui...
            • m.maska Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 19:40
              Hardy, a wlasciwie czego Ty jeszcze oczekujesz? czy mam wlasny nos sfotografowac, zeby to udowodnic? A potem zapytasz, czy to na pewno moj nos? a kiedy znowu powstana watpliwosci, to wtedy bedzie trzeba twarz, i to pewnie en face, lewy profil i prawy profil w birllach i bez, a to tez nie bedzie Tobie dosyc Ty niedowiarku - to bede jeszcze musiala przed soba trzymac tabliczke z imieniem, nazwiskiem i pseudonimem - i to pewnie tez bedzie malo - wtedy juz tylko odciski palcow i... kto wie co sie wydarzy....https://www.emoticons.gr/albums/uploads/skype/emoticon-0104-surprised.gif
                  • m.maska Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 20:24
                    No wiec to bylo dzisiaj tak - rano przed 10 bylo tutaj... hmmm... no chlodno,
                    samochod prezentowal sie niezle, pokryty byl "jakby rosa" i kiedy to mokre co
                    chyba w nocy bylo szronem troche podeschlo, to wcale nie wygladal jak niemyty
                    smile potem go ustawilam na dachu... hihihi... tzn. na dachu budynku a nie
                    samochod na dachu i mu nawet zdjecie zrobilam, bo z daleka wyglada na baaaardzo
                    czysty, zwlaszcza w sloncu...zaraz Ci to tutaj zademonstruje... no... ale nie
                    probuj mnie prosze w zwiazku z ciemnymi okularami i baletkami poszukiwac listem
                    gonczym...z profilami... sad
                    • m.maska Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 20:28
                      A tak sie prezentuje moj samochod, kiedy go stawiam na dachu... no musze sie
                      pochwalic jaka jestem zdolna - bo tak straszliwie nie lubie jezdzic po tych
                      slimakach...brrrr...a zeby sie tam na gore dostac, to mozna to przyplacic
                      zawrotem glowy... zjazd w dol to bajka...

                      https://i43.tinypic.com/4v319k.jpg
                        • m.maska Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 20:57
                          Eeetam "dach swiata" - stanowczo wole te na dole, bo nie jedzie sie po
                          slimaku... wrrr... na dachu budynku, ktory byl kiedys ogromnym centrum handlowym
                          w samym centrum Kaiserslautern - ale sie wzielo i skonczylo, ktos przejal
                          parking jedynie i jeszcze sie nie roznioslo - bo to chyba od wczoraj zaledwie -
                          inaczej nie bylby taki pusty.... nie mysl, ze to u nas taki luz.... zwykle
                          jezdzilo sie i szukalo miejsca, skoro juz sie wjechalo na gore, chwilowo prosze
                          bardzo... i tanio jak barszcz.
                          W ub. poniedzialek w innym miejscu, w podziemiu zaplacilam za 2 godziny...
                          wrrrrrrrrrrrr... 6,40€ a tutaj kazda rozpoczeta godzina tylko 1€. Tamto to
                          lichwa... w ogole to moze mi ktos powiedziec jak ksztaltuja sie ceny parkingow w
                          Polsce?? bo ja juz cala wiecznosc nie jezdze tam samochodem.
                            • m.maska Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 23:25
                              Wiesz Hardy, to nie tak... bo to tez zalezy od miasta, tamten parking podziemny
                              to zdzierstwo straszne... ale i paradoksy sie zdarzaja... np. sa miejsca w
                              ktorych pierwsze poltorej godziny jest za frico, albo jedna i ta sama ulica po
                              jednej stronie - za godzine postoju 50centow, po drugiej 1€ - nigdy tego nie
                              zrozumiem... smile
    • al-szamanka Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 21:24
      Hmm, tak sobie myślałam po drodze do domu, zastanawiałam się dlaczego temat baletek tak dzisiaj się objawił i doszłam do wniosku, że być może wcale nie o baletki tu chodzi tylko o inne trzewiczki. Przypomniałam sobie, że widziałam stopy Hardego w innych pantofelkach, o, tych czerwonych....no, młody jeszcze wtedy był i jak widać golił nogi....

      https://news.ladenzeile.de/wp-content/uploads/2009/03/ruby_slippers.jpg


      ...a jak tańcował i śpiewał....

      www.youtube.com/watch?v=p_zTwW02OPY&feature=related
        • hardy1 Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 23:26
          AL...musisz wszystko zdradzać? big_grin

          Wiecie że przysnąłem?! surprised Normalnie "odfrunąłem"... Nagle zachciało
          mi się gwałtownie spać. Teraz obudziłem się na chwilę ale dalej chce
          się spać. Pewnie to potrzeba organizmu nabrania sił na wiosnę...smile
          Nie będę walczył z naturą...idę dzisiaj wyjątkowo wcześniej lulu.
          Dobranoc wszystkim smile
          • hardy1 Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 23.03.10, 23:43
            No nie, wszystko pozdradzają z mojej młodości, chmurnej i dumnej big_grin
            AL i Masko - bądźcie trochę dyskretniejsze, dobrze? Nie
            wszystko "co się o Hardym wie" należy od razu wszystkim ujawniać big_grin

            Ale mnie dorwało spanie! (jak czytam - AL też smile) Normalnie spać mi
            się chce niemożebnie...czy to przesilenie wiosenne?
            Potrzeba "naładowania akumulatorów"? Jak zwał tak zwał...spać mi się
            chce i lulu idę! Dobranoc Wszystkim, moi mili...idę już oddać się w
            objęcia Morfeuszki smile
            • hardy1 Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 24.03.10, 06:49
              Dzień dobry WKN smile
              Dziwny objaw - kilka godzin poleżałem sobie z zamkniętymi oczami
              i...cud! Cud prawdziwy! jestem wyspany...wink

              Pamiętacie piosenkę Agnieszki Osieckiej? Jak to leciało?
              Aha: "Pamiętaaajcieee o ćwiczonkach..." wink
              No to...nie lenić się! Oddychać pełną piersią przy otwartym oknie big_grin
              • al-szamanka Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 24.03.10, 08:19
                Dien dobry, Hardy i wszyscy którzy zechcą zajrzeć
                Cudny, wiosenny dzień, a ja do łóżeczka muszę....trzeba pospać, bo baaaaaardzo raniutkie wstawanie miałam i dopiero co wróciłam
                Po drodze widziałam krzewy forsycji, które już prawie nie mogą.....jeszcze ciut a kwieciem się obsypią....i rozpachni się świat.

                Do napisania.....smile
                • k.karen Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 24.03.10, 08:43
                  Dzień dobry Al i Hardy a także WKN smile

                  Odpoczywaj Al i śpij spokojnie. Tak, cudny dzień! Przyroda budzi się do życia, tylko patrzeć jak zieleń wybuchnie a drzewa owocowe obsypią się kwieciem. Moja wiśnia co roku, na wiosnę wygląda bajecznie. Wklejam kwitnącą ale ta nie jest moja smile

                  MIŁEGO, DOBREGO DNIA WSZYSTKIM kwiat

                  https://www.digitalphoto.pl/foto_galeria/2479_2007-0218.JPG
    • julenka.z.polany Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 24.03.10, 12:58
      Zobaczyłam te śliczne, czerwone pantofelki i chciałam zapytać, czy pan Hardy nie jest przypadkiem dziewczynką?...może nawet samym Czerwonym Kapturkiem. Ale jeżeli tak lubi tupać, to chyba jest tylko spokrewniony z zajączkami, one też lubią pobrykać.

      https://bilder.servietten-wimmel.de/F/0/AT/1210-8118.jpg



      Życzę wszystkim Paniom i Panom roztańczonego dnia smile
      • al-szamanka Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 24.03.10, 13:16
        No to pospałam sobie, zjadłam śniadanko pod postacią owocowej sałatki, a teraz czas, aby ruszyć na przedpracny spacer i załatwienie małej sprawki....a wiosna u mnie niesamowita, od strony małego parku szumią drzewa, żółte od przekwitających baziek. Ale czym szumią?....ha, miedzy gałązkami pełno zapalczywie pracujących pszczół, uwijają się nieprawdopodobnie i huczą....zaiste słodko smile

        Do wieczora, mili smile


        https://www.zihlres.ch/e_learning/bienen/indexbiene.jpg
        • m.maska Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 24.03.10, 14:53
          Witajcie... ja tylko na moment... biegne lapac slonce do ogrodu smile u mnie dzisiaj wspaniale 21° ale to podobno ostatni taki dzien od jutra ma byc juz chlodniej, musze wykorzystac ostatnie momenty..
          Odezwe sie, kiedy obudzi mnie cien.. a wszystkim Wam...https://www.emoticons.gr/albums/uploads/skype/emoticon-0157-sun.gif

          p.s. Hardy, Ty sie nie wypieraj, kto Cie tam wie, czy to nie dla zmyly, to "pseudo" ...https://www.emoticons.gr/albums/uploads/skype/emoticon-0105-wink.gif
          • k.karen Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 24.03.10, 20:48
            Cześć Maseczko smile I jak tam, nałapałaś słońca? A co tu tak cicho, wszyscy śpią czy w pracy?
            Jednak zmęczenie wiosenne "wychodzi". Wczoraj, po 20-tej chciałam obejrzeć " Buntownika z wyboru" taaa..chciałam gdyby nie to, że usnęłam a jak się obudziłam to trzeba było...iść spać tongue_out Dzisiaj prawie tak samo, po obiedzie miałam się położyć tylko na maleńką chwilkę...niedawno się obudziłam.Nigdy nie śpię w dzień. No co się dzieje? Czy Wam też jest tak sennie?

            A to zagram coś, bez składu i ładu ale lubię tę piosenkę:
            Jon Bon Jovi - BLAZE OF GLORY
            www.youtube.com/watch?v=Mim3O8SxFBI
            • al-szamanka Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 24.03.10, 21:24
              Właśnie wpadłam do domu! Pytasz, Karen, dlaczego tu tak cicho?
              Wiosna, wiosna, wiosna. Teraz życie na dworze się dzieje, na powietrzu....albo w pracy sad A nasz tancerz baletkowy ma awarię netu - info. pewne, bo z samego źródła
              Eeeech padam na nos. Wszyscy jesteśmy bardzo senni.
            • m.maska Re: 20 marca 2010, ostatni dzień zimy? 24.03.10, 21:29
              Witaj Karen smile
              no tak, wczoraj AL zalamalo, potem Hardego... ja sie dzisiaj polozylam na
              sloneczku na lezaku i... tez przysnelam w ogrodku, moze przysnelam to za mocno
              powiedziane - bo wiaterek mna chwilami jednak potrzasal, ale takie slodkie
              rozleniwienie, polsen, poldrzemka... a nawet jakies marzenia sie juz pojawialy..
              niestety podobno od jutra ma byc koniec tej cieplej wiosny..
              Ja na sobote zaplanowalam wypad do pewnego pieknego miasteczka polozonego na
              polnoc ode mnie.. ok 70km.. Idar-Oberstein, miasteczko jubilerow, ostatni raz
              bylam tam na jesieni 2007 i mimo, ze wtedy wyjezdzajac stamtad obiecalysmy sobie
              szybki powrot(ja i moja przyjaciolka) jednak nie udalo nam sie to... ale
              teraz... samo miasteczko jest przepieknie polozone, ma ciekawa zabudowe, kosciol
              ktory wisi nad miastem wtopiony w skale, ale clou tego wsyzstkiego jest: ze jest
              to miasteczko jubilerow... wiecej nic nie dodam - jesli pogoda pozwoli, zrobie
              jakies fotki i pokaze... smile