Dodaj do ulubionych

6 kwietnia - już po świętach?

06.04.10, 07:13
Święta, święta i po świętach...
Nie martwcie się, w kolejności czekają nowe big_grin
Za to po drodze jest dla mnie coś na co czekam co roku -
laaatoooo!!!!
big_grin
Więc owiany takim radosnym oczekiwaniem życzę wszystkim spokojnego
dnia poświątecznego smile
Obserwuj wątek
                • ulisses-achaj Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 11:53
                  smile Al, zazdroszczę Ci tych liści.. smile Masko, 20 min na okno? Hmmm,
                  też bym tak chciał... smile może wówczas częściej byłoby
                  "transparentne".. smile Sprawiedliwości nie ma jako że u nas w Koronie
                  zimno i pochmurno... wrrr... Zajrzałem na strony z prognozą
                  długoterminową i wygląda na to że BZ.. mam jednak te doskonałą
                  pociechę że 19 kwietnia słońce będzie na pewno, bo jak pisze Hardy,
                  moja NG wyląduje w Polsce... Karen ... podziel się słońcem... smile
                  • m.maska Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 12:28
                    Wiesz Ulissesie, kiedys przeczytalam takie fajne motto: "kto ma pszczoly,
                    ten ma miod" - gdybym chciala miec duze okna, takie od sufitu do podlogi, taras,
                    ogrod do oporzadzenia, sto i kilka metrow do uprzatniecia, schody a za kilka lat
                    szukanie kogos kto wykona te robote za mnie - zgodzilabym sie na zapedy KM-a na
                    jakies bungalow i dzisiaj mialabym tylko problem... bo niestety w mojej okolicy
                    sprzedac bungalow, to wbrew pozorom wcale nie takie proste... domow jest pod
                    dostatkiem, tylko jakos chetnych do kupna brak... od zawsze deklarowalam
                    wrodzone lenistwo.. "a im dalej w las tym trudniej wylazl" - z latami jestem
                    coraz bardziej leniwa - wlasnie umylam juz jedno okno... tzw. blyskawicznie..
                    smile nawet firanki nie zaczely sie dobrze prac... i przemeczac sie nie bede, moze
                    jutro zdecyduje sie i umyje jeszcze dwa... a jesli bede miala sesje wyjazdowa,
                    to poczekaja..lenistwo - musi byc pielegnowane... bo moglabym wyjsc z
                    wprawy i potem mialabym tylko klopot.. smile
                    • maja-z-podworka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 16:33
                      O!!!To...to...to!!!!! MAseczko! Dobrze powiedziane! - lenistwo
                      trzeba pielęgnować, bo inaczej padnie. Wyobrażacie sobie świat
                      wypełniony pracusiami? Straszne! Lubię pszczółki, ale wszelka
                      przesada jest zła.
                      Dlatego dobrze mówisz! - spacerom mówimy TAK, innym ćwiczonkom, po
                      dogłębnym rozważeniu sprawy, musimy dać odpór.
                      I to by było na tyle.
                      Dzień dobry Podwórko smile Witaj Cieplanato - już widziałam Cię na
                      forach.
                      Miły dzień, skoro i Gościa mamy i Benu się odezwała smile. Ja się co
                      prawda tak bardzo nie martwiłam, bo Benu przecież Jej boska natura i
                      umiejętność reinkarnacji broni (o ile mnie pamięc nie myli - już z
                      dziewiątym numerem mamy przyjemność), ale jednak miło wiedzieć, że
                      wszystko OK.
                      • hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 17:21
                        Nooo...to zbliżamy się do porozumienia, Maju big_grin
                        Rzecz przecież nie w nazwie tylko co pod nią się kryje, prawda? Nie
                        ma więc sprawy, mogę nazwać ćwiczo...hmmm...elementy i układy
                        pozwalające utrzymać sprawność psychofizyczną - spacerem smile
                        Teraz dobrze, Maju? suspicious
                        Zaś po spacerze możecie leniuchować...tylko bez przesady! Wszelka
                        przesada jest zła! big_grin
          • al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 11:15
            Witajcie, wszyscy, mili moi. Jak to dobrze widzieć na raz tyle
            uśmiechnitych twarzy, znaczy to, że święta upłynęły nienajgorzej.
            Ja, co prawda, po bardzo wczesnym wstawaniu, ale już zdołałam wziąć
            się w garść i planuję właśnie spacer dosyć długawy, aby na
            popołudnie być fit w pracy...słonce trzeba zatankować, bo pojutrze
            nie będzie już tak ciekawie wink
            Ulissesie, u mnie wiekszość kasztanowców ma już liście
            Sumitrosmile, wiem, wiem, wiem...kotka Dżamal smile

            A teraz lecę po świecie pohulać...po jasnym smile

            Cudnego dnia milismile....będę wieczorem




    • m.maska Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 11:22
      Hihihi... Witam Wszystkich... cale Podworko... ten kto sobie zadal duzo pracy przed Swietami, a teraz spoglada na resztki i pozostalosci np. w biodrach... moze ma satysfakcje... smile
      Ja na zasadzie przekory, byc moze dzisiaj umyje okna... nie zeby myc, bo to za duzo powiedziane... mycia to przy jednym oknie jest jest no moze od biedy na 20 minut... ale poniewaz nie chce zeby pogniotly sie firanki - nie myje wiecej niz 2 jednoczesnie... jest po swietach, nic mnie nie goni, nie przejadlam sie, ciasta nadal siedza w zamrazalniku... jaki ja mam blogi spokoj...
      Przypominam sobie ten stres przed Swietami w moim rodzinnym domu i jestem szczesliwa, ze mnie udaje sie tego uniknac... smile
      Pogoda u mnie dzisiaj przepiekna, slonce az prosi sie o lezaczek w zacisznym miejscu.. zapowiadane na dzisiaj zaledwie 15° - ale to bezchmurne niebo moze przyniesc wiecej... smile
      Kochani... mam dla Wszystkich pozdrowienia od Benu... jest naprawde bardzo zapracowana... ale serdecznie pozdrawia i odezwie sie, zapewne w koncu maja dopiero...

      Pieknego dnia Podworko https://i44.tinypic.com/2rfzsrs.jpg
      • hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 11:52
        Cześć Masko smile
        Wiesz że mam podobne odczucia? Że wolę obecne formy spędzania świąt?
        Bez męczących przygotowań a potem obżarstwa przy stole? Z wędrówkami
        i spacerami?
        Tak nas NG ostatnio "przysposabia" i jestem z tego
        chole...zadowolony big_grin Po raz pierwszy od lat nawet kilogram po
        świętach mi nie przybrał "big_grin Chyba powoili stajemy się wreszcie
        współczesnym społeczeństwem smile Zwróćcie uwage jak szybko, w ciągu
        jednego-dwóch pokoleń zmieniają się nasze niektóre
        przyzwyczajenia...
        No ale swoją porcję ćwiczonek dzisiaj rano "odrobiłem" wink (mam
        nadzieję że Maja to przeczyta big_grin)
        • hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 11:56
          Benu się wreszcie odezwała? To świetnie big_grin Byle nie zapominała że
          poza pracą też istnieje życie smile
          Jak to mówią Francuzi: "człowiek żyje po to by jeść", Niemcy: "...po
          to by pracować", inna znów nacja: "pracuje po to by żyć". Trochę to
          też mówi o mentalnościu narodów smile
          • ptakbenu9 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 20:23
            smile to ja ...smile
            Chciałam powiedzieć, że praca i ... ale się powstrzymam.
            KOCHANI WESOŁEGO LATA- z tymi życzeniami moze sie nie spóźnię.
            Poczytałam troszkę ale nie nadrobiłam. stop. Święta bez netu. stop. ALE!-
            oglądam właśnie( codziennie) odcinki Mistrza i Małgorzaty. stop. które zresztą
            wspominała K. - rosyjska wersja. stop. podoba mi się.
            Hardy- dobrze trafiłeś- będziesz wiedział o co chodzi.
            SORRY KOCHANI- jestem ugrzęźnięta w dziupli ale na razie nie związana umową-
            bronię się wszystkimi "federami" przy czym dziób mam zamknięty smile- nawiasem jak
            Wam się podoba nowa nazwa wyznania- Federianie/ spolszczenie/od/ Feather'ianie/?
            winkodłam Furrianów reprezentowanych/ wyznanie zapoczatkowane przez Darwina,
            pierwszego człowieka małpę/ pogrobowców animistów i holistów/ czy jakoś tak/
            trzeba popracować nad teorią/ teologią i przede wszystkim liturgią oraz dodać
            transwestytów!całość wziąć w duży nawias oraz pamiętać, że Furrianie są bardzo
            ortodoksyjni. ?!
            Nie uderzy żaden piorun!- głoszą Federianie! smile... aczkolwiek doszły mnie dziś
            słuchy o pierwszych symptomach klątwy, więc jak tak dalej pójdzie ( po krzywej
            Beziera gdzie pierwsza jest prosta... wink) to na pierwszy ogień pójdą graficy...
            ciekawe w jakiej kolejności, alfabetycznie czy losowo smile ( wiem, że to
            enigmatyczne, ale proszę mi zaufać, wytłumaczę w swoim czasie). Nie jest to
            skutek wdychania par ołowiu, o nie! choć i na te krańce alchemii mnie dziś
            zaniosło... Przeprowadziłam jedną rozmowę/ wywiad na temat trawienia ołowiu ...
            parę forów- co polecam w wolnych chwilach; czego to ludzie nie robią gdy dorośli
            nie patrzą!
            Odezwę się gdy sie zrobi luźniej... w czerwcu? Nie wiem, może wcześniej. Siła
            Wyższa!
            Pozdrawiam Was Wszystkich! Bądźcie zdrowi i pogodni. Jakby sie co złego działo
            to ja sie nie omieszkam poskarżyć smile

            Alicja po drugiej stronie boru
            Marysin pod Kątami Trzebuskimi koło Wólki Niedżwiedzkiej, kwiecień 2010
            smile
    • al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 21:25
      Dzisiaj u slyszalam o sobie coś, z czego właściwie zdaję sobie sprawę. Wypadłam z biura i w tym momencie, czekająca na mnie klientka oznajmiła: Jesteś szybsza niż twój cień. Ciekawa uwaga, prawda?, w szczególności, że osoba, która to zauważyła ma potrójny chromosom 21. Zaśmiałam się tylko i odpowiedziałam, że będę musiała coś z moim cieniem zrobić, przecież nie mogę dopuścić, aby się tak lenił.
      W dzieciństwie bałam się cieni, dobrze nie pamiętam, ale powodem strachu była jakaś opowiastka dzieci w przedszkolu, ponoć własny cień usamodzielniał się niekiedy i potrafił zrobić wiele brzydkich rzeczy, a jak już coś zbroił, to chował się pod piwniczne schody obok kuchni, gdzie był zupełnie niewidoczny, ale w każdej chwili mógł wskoczyć właścicielowi na plecy i mocno go przestraszyć. Pewnie się domyślacie, że obok tych schodów odważałam się przechodzić tylko w towarzystwie dzielnego starszaka.
      Polubiłam cienie po paru latach, gdy nauczono mnie formować z nich na ścianie zajączki i łabędzie.
      A tak naprawdę zauroczyłam się nimi, tak jak i mgłą, wiele lat później, gdy sięgnęłam po kawałek węgla, aby nieudolnie przenieść na papier wycinek, rozmytej grą światła i cienia, rzeczywistości. I tak sobie myślałam, że cień może wiele powiedzieć o tym czymś/kimś, co nadaje mu formę i w zależności komu to mówi nabierać cech niezwykłych.

      Pięknocienistego wieczoru, mili smile


      https://mein.salzburg.com/fotoblog/heimat/assets_c/2009/11/licht-schatten-thumb-600xauto-39177.jpg


      P.S. A jak przeczytałam Benu, to zaczęłam się zastanawiać nad cieniem rzucanym przez pary ołowiu. Chyba musi być koloru łamanego antracytu i mieć wyjątkowo zaczepną strukturę...czuję, że stare lęki się budzą. Ptaku, obudziłaś niedźwiedzia, który zdawał się bardzo mocno spać...wink
        • al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 22:42
          A ja przydrzemałam w tym hamaku ( Jamajka mi sie mrzyła, słyszysz , Karen?) i gdyby nie Twój dłuuuuuuuuuugi cień, Hardy, to pewnie bym dalej w nim posapywała, a tak muszę zmienić miejsce....na łóżko !!! sad , a przecież wolałabym na pięknym wybrzeżu.
          No to lecę w te pędy, aby ze snu się nie wybić...

          Dobranoc mili smile
      • k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 22:51
        Do Twojego opisu Al o cieniach i do tej pięknej fotki
        dodam wiersz, który mi się przypomniał:

        Bolesław Leśmian

        Niebo przyćmione


        Niebo przyćmione, niebo wieczorne

        Samochcąc płynie przez moje oczy...

        Piersi bezsenne i bezoporne

        Pieszczota zmierzchu nuży i tłoczy.


        O, teraz snuć się cieniem po gaju,

        Ducha wśród sosen w szkarłat rozjarzyć,

        U twojej wrótni, na twym rozstaju,

        Samemu sobie - snem się wydarzyć!


        Na skroń kalinom ujrzanym w dali

        Paść złotym kurzem w purpur pożodze -

        I nie odróżnić ust twych korali

        Od owych kalin na owej drodze!


        I nie odróżnić twoich warkoczy

        Od brzóz weśnionych w głębie jeziorne...

        Samochcąc płynie przez moje oczy

        Niebo przyćmione, niebo wieczorne...



        Już niebo wieczorne...Dobranoc Wszystkim smile
    • 1agfa Re: 6 kwietnia - już po świętach? 06.04.10, 23:37
      Dobry wieczór, Podwórko, dobry wieczór Wszystkim smile
      Dzień taki miałem zwariowany, że niesposób opowiedzieć "swoimi
      słowami" krótko i treściwie. Kilkakrotnie chciałem się wpisać, ale
      co włączyłem kompa, co się zalogowałem, to telefony się
      odzywały, "zagramaniczne" - dłuuuugie rozmowy nie do przerwania, nie
      uchodziło. I wizyty (bo wszystkie sprawy "napoświętach" oczywiście
      poodkładane. Toteż dopiero teraz zajrzałem. Gwarno i ludno było
      dzisiaj na Podwórku smile, i "sportowo" suspicious - i barwnie smile
      Ptaka Benu kwiat miło zobaczyć smile, Ciepłą Natę kwiat smile,
      Sumitrę kwiat smile
      Jak widzę, Wszyscy spać już poszli, ja tylko, spóźniony (ale
      naprawdę ważne powody!) tłukę się oto późnym już wieczorem. I
      zadanie mam niezwyczajne: post Benu "rozgryźć"wink Ale to już na
      pojutrze sobie zostawię, bo jutro także w ciągu dnia nie zajrzę,
      taaaaki to jutro jest ten dzień zajęty.
      A zatem, powiem tylko jak zwykle:
      Panie, Panowie, dobrej nocy Wszystkim
      smile I pozdrawiam smile
      --
      agfa
      http://www.e-gify.strefa.pl/gify/zwierzeta/jeze/jez17_(www.e-
gify.pl).gif
      • k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 08:55
        Dzień dobry Hardy i WKN smile

        ( hmmm...to jest nas dwoje bo ja też mam dobrą wiadomość)

        Wstałam z rańca, już o świcie,
        patrzę - wiosna! A Wy śpicie!
        ( Choć zapewne ktoś pracuje?)
        Ja tam czasu nie marnuję.

        Od ćwiczonek dzień zaczęłam, big_grin
        potem szybki prysznic wzięłam.
        Zjadłam płatki na śniadanie,
        teraz kawa i ...śpiewanieeeee

        Luciano Pavarotti
        www.youtube.com/watch?v=xCFEk6Y8TmM&feature=related
        Miłego, słonecznego dnia! smile
        • hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 09:15
          Cześc Karen big_grin Jak dwóch ma dobrą wiadomość to już jest
          słonecznie na Podwórku smile
          Właśnie kończę to co z rańca wiosną trzeba a Ty już "odbyłaś" smile
          Zastanawiam się tylko gdzie Maja i Maska się ukryły...One
          pewnie w cichości i kameralnie...suspicious
          • al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 09:43
            Witam ranne ptaszki, chociaż ja "najranniejsza", bo już od pięciu godzin na nogach. A teraz ciężko się zastanawiam, bo zdecydować się muszę, czy skorzystać z tych paru wolnych godzin i jechać do firmy, aby mi opony na letnie wymienili (okropnie tego nie lubię, wręcz się tego boję), czy te uciąć sobie drzemkę, której baaaardzo potrzebuje.
            Hmm, wszystko, co z samochodem związane odpycham w czas przyszły, ale nie jest to dobra metoda, bo ciągle w głowie przez to chrobocze....a pogoda świetlista, w ogóle nie zachęca, by znaleźć się chociażby w pobliżu miejsca, o którym wiem, że na zapleczu pracuje się z różnego rodzaju smarami...brrr sad
            No nie wiem...

            Ale dla Was i tak miłego dnia życzę smile
              • hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 10:13
                Cześć AL smile No właśnie, Karen dobrze radzi - lubisz
                spacery i zrobisz sobie taki , wiosenny, z dala od smarów smile

                Chociaż nie narzekaj tak bardzo - bez smarów daleko byś nie
                zajechała. Podobnie bez śmieciarzy, bez budowlańców, bez
                hydraulików, bez szambonurków, bez rybaków...i wielu innych zawodów
                które "nie pachną" ale jak są niezbędne to dopiero się pzrekonujemy
                jak ich potrzebujemy big_grin
                • k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 10:38
                  hardy1 napisał:


                  > Chociaż nie narzekaj tak bardzo - bez smarów daleko byś nie
                  > zajechała. Podobnie bez śmieciarzy, bez budowlańców, bez
                  > hydraulików, bez szambonurków, bez rybaków...i wielu innych zawodów
                  > które "nie pachną" ale jak są niezbędne to dopiero się pzrekonujemy
                  > jak ich potrzebujemy big_grin

                  O, właśnie, Hardy, dobrze, że wspomniałeś o fachowcach.
                  Pilnie poszukuję dobrego budowlańca, najlepiej z własną betoniarką.
                  Zimowe mrozy uszkodziły ogrodzenie i trzeba to szybko naprawić.
                  Niby jest sporo ogłoszeń ale jak zachodzi potrzeba to fachowców brak. O! I taka to robota uncertain
                  Spokojnej pracy i bezchmurnego nieba ( może uda się rozgonić te chmurzyska) smile)))))))
      • al-szamanka Re: Dziś 7 kwietnia, uprzejmie przypominam 07.04.10, 09:54
        Ha, Cieplanto, aż tą wierzbą moje okulary przyróżowiłaś i humor mi się poprawił, i odwagi nabrałam...Natychmiast zaczęłam sobie też wmawiać, że wymiana opon to w gruncie rzeczy nic strasznego ( mam nadzieję, że rzeczywiście sobie to wmówię, chociażby na tyle, aby się zdecydować) i na pewno także tym razem to wydarzenie przeżyję wink...ufff, ratunku, ja już się skłaniam do działaniaaaaaaaaaaaaaa - co nieodłącznie związane jest z wyjściem z domu i zapaleniu motoru.

        Heeej, mili....nie wiadomo czy przed późnym wieczorem jeszcze się zjawię
      • 1agfa Re: Dziś 7 kwietnia, uprzejmie przypominam 07.04.10, 22:38
        Ciepła Nato, jakie to wspaniałe kwiaty! Rośnie u znajomych
        taka jakaś wierzba, ma pokręcone w esy - floresy gałęzie, bardzo
        dekoracyjne, i rośnie bardzo szybko, nawet za bardzo; bowiem rozłazi
        się wszędzie swoimi pędami, podziemnie wędrując i wyskakuje w
        najbardziej niespodziewanych miejscach, daleko od macierzystego
        pędu - nowy, młody pęd. Szybko tworzą się gęste i dość wysokie
        zarośla wierzbowe, często w miejscach całkiem niepożądanych, wręcz
        inwazja wierzbowa następuje smile! Nigdy nie widziałem, aby kwitła,
        moze nie w ten czas przyjeżdżałem, a może to nie jest ta wierzba,
        japońska? Bardzo piękna jest roślina, którą pokazałaś, Natko smile
    • al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 13:58
      Eeeeetam, to nie tak łatwo ze zmianą kół, jesienią zrobili mi od reki, tym razem muszę czekać, dali mi termin dopiero na przyszły czwartek po południu. Ale i tak na marne to nie poszło, bo po raz pierwszy w życiu odważyłam się wymyć samochód tym wężem, co to z niego woda leci pod ciśnieniem. Przeżycie straszliwe, jestem nim wymęczona i zestresowana tak bardzo, że muszę godzinkę odespać...i mam nadzieje że koszmary nie będą mnie prześladowały...
      ..dobranoc i do wieczora smile
        • maja-z-podworka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 20:13
          Witajcie Wszyscy smile
          Dziś wyraźnie już widać, że jest po świętach...więcej pracy, mnie
          możliwości "urwania się na Podwórko"....
          Piękna ta roślina, której zdjęcie zamieściła Ciepłanata...to
          naprawdę wierzba? Nigdy takiej nie widziałam.
          Hardy!!! Nikt się nie ukrywa (jak to rao sugerowałeś), tylko
          niektórzy z godnością nie podejmują tematów rozmów mogących
          wproadzać niepotrzebne zamieszanie .
          Pozdrowienia dla Wszystkich smile Jutrom mnie pewnie nie będzie sad
            • al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 21:59
              Ejże, to jak tak się spieszyłam, a tu prawie pusto? Pewnie wszystko się pospało,albo brzuszki leczy poświętnie jeszczewink
              Hardy, Ty sobie czasem nie myśl, że ja muszę nauczyć się otwierania maski samochodu. Nie takie rzeczy się robiło...a co, to sam się domyślisz, jeżeli powiem, że mam prostownik i nawet jego dwukrotnie używałam, aha wink
              I nie tylko to potrafię...
                  • hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 23:03
                    AL - myślałem że chodzi Tobie o prostownicę do włosów wink
                    Nie rozumiesz co mężczyźni widzą w różnych sportach? Odpowiem po
                    mojemu - nie rozumiem co kobiety widzą w pokazach mody...big_grin
                    Teraz rozumiesz że pewnych rzeczy nawzajem nie zrozumiemy? Takie
                    życie...uszanujmy nasze odrębności w swojej różnorodności smile
                    • al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 23:19
                      Ha, ha....ja tez nic nie widzę w pokazach mody i zupełnie nie interesują mnie przepisy potraw, nie czytam Harlekinów i nie znoszę eleganckich butów na wysokim obcasie, nawet nie potrafię w tym chodzić i w ogóle, ale to w ogóle nie robią na mnie wrażenia futra ani biżuteria...aha - nie potrafię kokietować mężczyzny. Interesuje mnie fizyka jądrowa i namiętnie oglądam filmy dokumentalne pokazujące skomplikowane operacje, szczególnie mózgu...
                      No cóż, nie jestem chyba typowa kobieta, ale co mężczyźni widzą w różnych sportach nadal nie potrafię pojąc....wink

                      Ale teraz czas na mnie, łóżko czeka

                      Dobranoc smile
                      • hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 23:56
                        Patrz AL - ja też nie potrafię kokietować mężczyzny, nie noszę
                        szpilek, interesuje mnie nauka, nie czytam Harlequinów...mamy wiele
                        podobieństw smile Ale PRZECIEŻ musimy się czymś różnić!!! Dlatego
                        różnijmy się przynajmniej w chęci oglądania (i uprawiania smile)
                        sportu...wink
              • 1agfa Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 22:28
                Witajcie, dobrego wieczoru smile A nie, AL (witaj), żadnego leczenia
                brzuszków nie trzeba, na szczęście, szaleństw nie było, spacery
                były, zażywanie świeżego powietrza, moknięcie na wiosennym obfitym
                deszczu - co najwyżej odchudzania trzeba, poświątecznego smile. I tu
                Hardy ma rację, że z wiosną ćwiczenia są potrzebne, fizyczne! (Z
                tym, ze ja się tych "potrzebujacych" nie zaliczam, jako podmiejski,
                o czym juz wspominałem, działkorolnik wink ) U mnie w domu napomykania
                zaczęło się dać słyszeć, na temat owych ćwiczeń, że niezbędne,
                bo...i bo...Ty, Hardy (cześć smile) adeptki wprawdzie nie zyskasz, ale
                miej świadomość, że jest gdzieś-tam, w pewnym mieście, jeszcze jedna
                osoba, która ćwiczenia fizyczne zacznie uprawiać. A to dlatego, aby
                sprostać malcom żukowatym w wiosenno-letnich wyprawach i
                wyczynach!! big_grin I nie wiadomo, czy to przez fluidy jakieś, tajemnicze
                promieniowanie kompowe shock, albo nawet moje opowiadanie o takim
                propagatorze kultury fizycznej, jakim jesteś, moja Pani nie powzięła
                takich postanowień, jakie powzięła.
                (Ciekawe, jak długo potrwa ten zapał, nawiasem suspicious )
                Pozdrawiam smile
                --
                agfa
                • al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 22:47
                  Agfo, bo z zapałami to tak bywa smileJa tez go miałam dwa dni temu, a teraz muszę poczekać, kiedy znowu go będę miała wink Przezornie ułożyłam dwa instrumenta wspomagające na widoku, ale poza wyrzutami sumienia nic innego nie są w stanie we mnie wzbudzić. Podejrzewam, że szczególny nacisk Hardegow tym kierunku nie wpływa dobrze na moją motywację, raczej odzywa się we mnie przekora, chociaż wiem, że trochę sportu wcale by mi nie zaszkodziło smile
                  Powąchaj kwitnące krzewy powyżej, Agfo, pachną niebiańsko i przydadzą się jako dodatek do wiosennych snów smile

                  • hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 22:58
                    AL - nie upadaj na duchu! Bierz przykład z Agfy - zobacz jak mnie
                    popiera! Wie jak ważne jest utrzymywanie sprawności fizycznej smile
                    Chociaż Ciebie akurat AL nie popycham tak mocno - Twoje piesze i
                    rowerowe wędrówki w zupełności pozwalają utrzymywać kondycję i
                    sprawność...a ile masz przepięknych widoków fauny i flory naszej
                    przy okazji smile Tak trzymaj, AL smile
        • al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 23:08
          A gdzie tam z zeszłego roku! Dzisiaj ją pstryknęłam gdy wracałam z warsztatów samochodowych. Nie dość że pachnie jak w raju, to te żółto i malinowo kwitnące krzewy tworzą przepiękną kompozycje...i są wręcz osypane kwieciem - a mi aż w sercu śpiewa, gdy na to patrze smile
      • 1agfa Re: 6 kwietnia - już po świętach? 07.04.10, 23:14
        Coś wspaniałego, Al, dziekuję, rzeczywiscie cudo smile Czy to
        przypadkiem nie jest ostrokrzew? Takie właśnie ma liście, jeśli są
        zimą również zielone, to moze byc jakaś niezwykła odmiana
        ostrokrzewu?...Wspaniałe kwiaty, a jesli to jeszcze tak pachnie
        miodowo, a więc latem pachnie...!
        I to człowiekowi, co w szaro-burych murach siedzi takie cuda
        pokazujesz?! smile
        Jednak mam i swoja ciekawostkę, na pociechę: roślina, która u
        wszystkich ludzi zakwita na Boże Narodzenie, u mnie nałogowo kwitnie
        w Wielkanoc wink, są to czerwone dzwonki zwisające na płaskich
        gałązkach, zbudowanych jakby z segmentów. Nie wiem, jak się nazywa,
        ale skutecznie konkuruje urodą z pękiem świeżych narcyzów.
        Nie mam zdjęcia, ani nawet obrazka (nazwy nie znając - nie znajdę),
        aby ten kwiat pokazać. A szkoda, ile jeszcze na nim pączków! big_grin
        Nie ogladam dzisiaj żadnego meczu, nałaziłem sie niemało w ciagu
        dnia. Zajrzałem, aby zobaczyć co napisano, posłuchać, co zagrano - i
        co się dzisiaj działo...
        Swoją droga, jaka to jest ogromna róznica klimatu, u Ciebie AL - i
        tu smile
        --
        agfa

          • 1agfa Re: AGFO :-) 07.04.10, 23:41
            Tak jest, to właśnie jest ta roslina! choć nie taka gęsta, jak okaz
            na zdjeciu, to właśnie tak kwitnie bogato, teraz na Wielkanoc smile
            Dziekuję za zdjecie tej dziwaczki (bo naprawdę w warunkach
            pokojowych, u wszystkich, kwitnie na Boże Narodzenie!).
            Może gdzieś znajdę polska nazwę, choćby w opasłym Atlasie Roślin,
            którego jestem dumnym posiadaczem (i w którym nazwy roślin są po
            łacinie...aby znaleźć polską nazwę, trzeba znac łacińską). To
            wszystko dla wygody czytelnika... suspicious big_grin
            Dziekuje, AL, dobrej nocy.
            • hardy1 Re: AGFO :-) 07.04.10, 23:49
              Jeśli dobrze widzę to jest kwiat "grudniak" smile Nie wiem czy
              to oficjalna nazwa ale tak u nas się nazywa. Mamy ją w domu i
              faktycznie w większości zakwita w grudniu. Czasem jednak zakwita
              drugi raz wiosną smile
              Dobranoc, moi mili smile
            • 1agfa Re: AGFO :-) 07.04.10, 23:52
              Eeeee, a jednak nieee sad, bliżej się przyjrzawszy, to nie
              ona...moja roślina ma jednak nieco inne liście, choć kwiaty dość
              podobne. Łodygi to są dwu- trzycentymetrowe płaskie odcinki, które
              się z soba łączą niczym płaski, zielony łańcuch. I dzwonki sa nieco
              mniejsze...
              ZAGADKA! Jaka to jest roślina przeze mnie powyzej opisana?! wink
              Ale teraz już pora na odpoczynek, a zatem:

              Dobrej nocy Wszystkim, wiosennej smile

              http://i509.photobucket.com/albums/s332/kirecado/mensagens/flores/31.
gif
              • hardy1 Re: AGFO :-) 08.04.10, 07:20
                Dzień dobry z rana, moi mili smile

                Wracając do wczorajszego kwiatu - masz rację Agfo. To nie
                jest grudniak. Faktycznie ma inne liście smile
                Wycofuję się z dalszego konkursu...nie jestem specem "od znajomości
                kwiatów i ich nazw". Pozostawię pole dla innych, bardziej z tematem
                obznajomionych smile
                • cieplanata Witajcie 8 kwietnia :) 08.04.10, 08:29
                  Ja też nie jestem specjalistką od kwiatków, raczej lubie gotować, więc jakby
                  ktoś chciał przepis na coś dobrego, co już wypróbowałam, to chętniesmile
                  Czytam Was i jestem zauroczona, cudnie......po prostu cudnie, ale pozwolicie, że
                  ja przyziemna istota też chociaż się przywitam z Wami
                    • al-szamanka Re: Witajcie 8 kwietnia :) 08.04.10, 12:41
                      Agfo, możliwe, że Twój Kwiat wygląda inaczej, nawet wiem jak, ale wszystkie one należą do kaktusowatych. Jedne mają bardziej płaskie liście, inne jakby kanciate, ale wszystkie zaliczają się do kolczastych, pomimo że na takie nie wyglądają...no i kwitną przecudnie i w różnych kolorach, widziałam nawet żółte

                      https://green-24.de/forum/files/thumbs/t_blattkaktus_144.jpg

                      https://www.pflanzenliebe.de/innen/floragalerie_mittel/zimmerpflanzen_mittel/koenigin_der_nacht/koenigin_der_nacht1.jpg

                      https://img.album.de/files/images/screen/154/15469403944805.jpg


                      Widzisz ile tego jest? A jak zaczną kwitnąć, to robią to w sposób zaiste bezwstydny wink
                      • k.karen Re: Witajcie 8 kwietnia :) 08.04.10, 12:56
                        Dzień dobry Wszystkim smile

                        Agfo, znalazłam Twój kwiat. Jego pospolita nazwa
                        to: kaktus bożonarodzeniowy, Grudnik, Zygokaktus albo Schlumbegera. Mam w domu Epifilium, takie ja na
                        pierwszym zdjęciu Al tylko, że mój kwitnie pierwszy
                        raz na przełomie czerwca i lipca a drugi raz w listopadzie.
                        Miałam kiedyś i Zygokaktusa ale zmarniał przez przeprowadzki,
                        był równie piękny jak Epifilium smile

                        Nie wklejam już zdjęcia bo widzę, że Al była szybsza.

                        Miłego dnia kwiat
                          • k.karen Re: Witajcie 8 kwietnia :) 08.04.10, 13:09
                            Hardy buuuu...dzisiaj nie miałam czasu na ćwiczonka
                            bo trafił mi się społeczno - pracowity dzień. Szpilki - tylko na specjalne okazje
                            bo w butach trekingowych to na kolację do restauracji raczej nie wypada. Co to są te Harlekiny bo już któryś raz o tym wspominasz? wink
                            • hardy1 Re: Witajcie 8 kwietnia :) 08.04.10, 14:18
                              Karen - to nie ja teraz wspomniałem o harleguinach tylko Maja - więc
                              Jej się pytaj smile
                              Jeżeli zaś mowisz o babce kartoflanej - ha! big_grin Najpyszniejsza
                              potrawa wileńska mojej mamy! AL wie o czym mówię - w ten sposób u
                              mnie na Przyzbie okazało się że mamy wspólne korzenie smile

                              Na hasło "babka kartoflana" to rzucamy wszystko i pędzimy do mojej
                              mamy na pyszną wyżerkę big_grin Tyle że dodawane są do niej skwarki czy
                              coś podobnego...ale można i bez nich. Podaje się z siadłym mlekiem
                              lub kefirem. Pychota! big_grin

                              Musze przedzwonic do mamy...dawno już przecież nie robiła tej
                              babki...suspicious
                  • al-szamanka Re: Witajcie 8 kwietnia :) 08.04.10, 12:48
                    No to na następnym biwaku, Cieplanto, licz się z tym, że zagonimy Ciebie do gotowania, z tego co wiem większość z nas nie cierpi tego zajęcia, a przepisy?...hmm, ja jak gotuje, to wrzucam do garnka po prostu to, co mam pod ręką - zawsze coś tam wyjdzie i ponoć smakuje. Dzisiaj, jako że słońce piękne i ciepło, postanowiłam zrobić na obiad michę salaty z paru składników, ha, to lubię najbardziej smile...co, założę się że już masz na nią apetyt wink
    • al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 12:55
      Hardy, tak się przejęłam Twoim terrorem, że odbyłam już dzisiaj porządny spacer, tzw. szybkim truchtem, ale jeszcze mi mało, wiec postanowiłam naoliwić wszystko, co jest do naoliwienia w rowerze i wybrać się na przejażdżkę po bardzo przychylnym pogodowo świecie smile Bedzie to pierwszy, dłuższy w tym roku galop na moim stalowym rumaku i mam nadzieje, że nałapię nie tylko wiatru we włosy, ale i całą moc wiosennych zapachów...tym bardziej, że w sobotę ma już zacząć się okres deszczowy...

      Tak wiec lecę hasać po powietrzu, po świeżym smile

      Do poteeeeeem...
    • al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 13:14
      No i szybciutko uwinęłam się z tym naoliwianiem, psik tu, psik tam i gotowe, szmatka przetarłam i na siodełko wskakiwać mogę, ale zanim w świat ruszę zostawiam Wam coś do rytmu, właśnie ja sobie puściłam...do jazdy rowerem i to przy takiej pogodzie wyjątkowo się nadaje smile
      Paaaaaaaaaa.....

      www.youtube.com/watch?v=zc9wIzi96_E
      • hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 14:25
        Jak jeszcze raz usłyszę o moich prozdrowotnych staraniach w stosunku
        do Was jako terrorze, to...jeszcze nie wiem co zrobię ale na pewno
        coś zrobię! uncertain
        Wzywam Maję na świadka że ćwiczonka i wszelkie formy ruchu na
        świeżym powietrzu są bardzo polecane dla zachowania sprawności i
        ciała zdrowotności!

        Karen, czy ja dobrze słyszę? Czy AL samodzielnie
        oliwiła?! shock Jeszcze wczoraj słyszałem o jakiejś wrodzonej antypatii
        obywatelki AL do wszelkich olejów i podobnych im smarowideł
        potrzebnych w mechanice...smile
        • k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 14:53
          Hardy babka ziemniaczana - super!!!
          Ale ja prosiłam o przepis na zapiekankę ziemniaczaną big_grin
          Jaki terror?! Ktoś mówił o terrorze?! Chociaż jestem bardzo ciekawa co
          zrobisz jak jeszcze raz usłyszysz i kto wie może dla zaspokojenia mojej ciekawości...przestanę ćwiczyć...hmmm...to może być ciekawe wink
          Dobrze słyszysz, Al samodzielnie oliwiła i zaraz pojeechaaałaaa smile
          • hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 15:23
            Jak to kto? AL, Al coś tam bąkała dzisiaj o terrorze z mojej
            strony...nooo, tego to ja się z Jej strony nie spodziewałem uncertain Ja tu
            chcę jak najlepiej dla Was, z sercem na dłoni a tu...taka mnie
            podzięka czeka sad

            Faktycznie, pytałaś się Karen o zapiekankę a nie o babkę
            kartoflaną. Taką zapiekankę w szklanym naczyniu robi moja
            NG...oprócz ziemniaków pokrojonych w plasterki jest tam pełno
            różności warzywnych, chyba jeszcze ser ale i kiełbaska jest...wie
            jak dogodzić memu wybrednemu podniebieniu smile
              • cieplanata Zapiekanka ziemniaczana 08.04.10, 17:44
                Danie lekkie i szybkie, dla smakoszy jarzynek. Przepis tan ma dodatkową zaletę:
                można go dowolnie przerabiać w zależności od akurat posiadanych składników.
                4 duże ziemniaki (ugotowane)
                2-3 małe cebule
                2 marchewki
                4 pomidory
                fasolka szpar. - pół opakowania mrożonej
                2 -3 jajka
                pół szklanki mleka
                przyprawy
                Pomidory sparzyć, zdjąć skórkę. Cebulę pokroić w ósemki, pomidora również.
                Ziemniaki pokroić w dość duże kawałki, marchewki w grube plastry. W naczyniu
                żaroodpornym wysmarowanym olejem układać najpierw cebulę, potem ziemniaki,
                marchewki, fasolkę i na koniec pomidory. Posolić, popieprzyć, posypać bazylią.
                Wstawić do podgrzanego piekarnika , piec ok.pół godz. w temp. 180 stopni.Jajka
                rozkłócić, wymieszać z mlekiem. Zalać tym zapiekankę po ok. 10 min. pieczenia.
                Piec bez przykrycia. Można z wierzchu posypać startym żółtym serem. Można też
                nie dodawać sosu jajecznego i sera tylko polać oliwą. Składniki podstawowe to
                cebula, ziemniaki i pomidory - reszta zależy od wyobraźni.
                • cieplanata Druga zapiekanka ziemniaczana 08.04.10, 17:47
                  70 dkg ziemniaków
                  4 pomidory
                  4 jajka ugotowane na twardo
                  pęczek dymki lub 1 duża cebula
                  2 ząbki czosnku
                  15 dkg żółtego sera
                  200 ml śmietany
                  2 łyżki masła
                  2-3 łyżki oleju
                  sól
                  pieprz
                  gałka muszkatołowa

                  Cebulkę zeszklić na oleju. Ziemniaki ugotować, (można użyć też tych, które
                  zostały z obiadu z poprzedniego dnia), pokroić w plastry. Pokroić też pomidory i
                  jaja ugotowane na twardo. . Naczynie żaroodporne natrzeć czosnkiem, wysmarować
                  masłem. Na dno wyłożyć zeszkloną cebulę. Potem na przemian układać warstwami
                  ziemniaki, jajka, pomidory. Śmietanę wymieszać z utartym serem, dodać przyprawy
                  i polać zapiekankę. Piec ok. 30 min. w tempetraturze 200 stopni.

                  Zapiekanka ta pojawia się na moim stole gdy mam mało czasu na zrobienie obiadu,
                  a zostały ziemniaki z wczoraj
                      • k.karen Re: Druga zapiekanka ziemniaczana 08.04.10, 19:11
                        Dziękuję Ci Cieplanato smile
                        Jutro chyba wypróbuję; ten drugi przepis bardziej mi pasuje.
                        Nutella ma dobry pomysł bo lepiej będzie szukać przepisów
                        w oddzielnym wątku. Może i Al da się namówić na przepisy
                        swoich wegetariańskich potraw. Ja nie jestem wegetarianką
                        ale bardzo lubię, tak dla urozmaicenia jadłospisu takie jedzonko smile
                      • m.maska Re: Druga zapiekanka ziemniaczana 08.04.10, 19:12
                        Cieplanata- nie wiesz kto? oczywiscie Ulisses vel Achaj vel Odys... ale jak zwykle gdzies w rozjazdach...

                        Jednak watek kulinarny, to uwazam, ze niezly pomysl - chociaz ze mnie kucharka zadna - ale kto wie, moze sie skusze, jesli bedzie cos szczegolnego smile
                        p.s. sorry - nutella, to nick, ktorego uzywalam gdzie indziej, przy okazji tlumaczenia, dlatego pod tym samym nickiem tutaj umieszczam przeklad wink

                        Witaj... na Podworku..
                        Dobry Wieczor Podworko
                          • m.maska Re: Druga zapiekanka ziemniaczana 08.04.10, 23:08
                            AL- no ja potrafie i to jest juz wlasciwie wszystko co potrafie... juz tak jakos mam, ze gdybym miala spedzic kilka godzin w kuchni, to wolalabym nie jesc...
                            I to nie jest krytyka, absolutnie nie - bo jesli muszem i chcem to i potrafiem - ale, Ty AL powinnas mnie zrozumiec, bo wrodzone lenistwo nie pozwala mi na tego rodzaju akcje... noooooo, chyba, ze bylyby wzgledy szczegolne, ale takich nie ma, wiec nawet sie nie zastanawiam nad tym... smile
                      • al-szamanka Re: Druga zapiekanka ziemniaczana 08.04.10, 19:13
                        Hardy zażyczył sobie przepisy na tym wątku, aby je mieć pod ręką, to teraz ma smile smile A ja, Ciepla nato, nie jak dotąd błędnie pisałam, Ciep lanto (przepraszam za błąd, ale nie lubię nakładać okularów na nos i stad to niedopatrzenie )właśnie o zapiekankach przeczytałam, a jako że ziemniaczara jestem od dziecka, to natychmiast coś na podobieństwo apetytu mi się przydarzyło, dlatego chwyciłam za walający mi się w lodowce, ugotowany ziemniak i spałaszowałam go z ponadwyrostową porcją majonezu i garścią siekanej cebuli wink...i kurcze, naprawdę smakowało smile

                        https://www.der-erfolg-gibt-recht.de/wp-content/uploads/2008/04/pellkartoffeln-quark-krauter.JPG
    • al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 19:27
      A jak już tak się upominasz Karen, o moje pomysły potraw wegetariańskich to opiszę jaką sałatę dzisiaj zrobiłam.

      Składniki: 4 pomidory, 1 świeży ogórek, 1 duże avocado, 2 garści wink oliwek, 1 główka sałaty lodowej, 2 cykorie, 1 duża cebula, 1 opakowanie mozarelli, 1 łyżką borówek mrożonych...........pokroić jak się chce

      Dressing: 1 łyżka chrzanu, 1 łyżka musztardy, 1/2 śmietany, 1 jogurt naturalny (owczy miałam), cukier, pieprz, sól do smaku

      WSZYSTKO RAZEM WYMIESZAC.....i obiad gotowy (na dwie osoby) smile
      • hardy1 Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 19:35
        Miłego wieczoru wieczorem smile Wpadam na chwilę i niedługo
        zmykam...wiadomo, czwartek smile
        Dobra dobra, nie wciskajcie że "Hardy sobie zażyczył" big_grin Myślałem że
        chodzi o pojedynczy przepis...a zanosi się że na książkę kucharską w
        odcinkach smile Więc się nie zastanawiajcie tylko przenoście przepisy
        na oddzielny wątek, pod szpilkę czy jak chcecie smile
        Na razie, powoli zmykam smile
        • k.karen Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 19:44
          Wiem, wiem Al, że przygotowanie tej babki zajmuje dużo
          czasu ale ja mam thermomix i nie muszę trzeć ziemniaków na tarce.
          Znam też przepis ale najlepsze wychodzą z takich swoich, domowych,
          wypróbowanych sposobów.

          Na razie Hardy, dobrego grania smile
    • al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 19:52
      No i na świeżym powietrzu sobie porządnie pojeździłam, stare kąty obejrzałam. Klara, moja brzoza-przytulajka stoi na swoim miejscu, jak stała i wypuszcza już trzymilimetrowe listeczki. Odkryłam też malutką łączkę, obok stawu, który zawsze objeżdżam, ale dzisiaj zrobiłam to z innej strony i zostałam wynagrodzona...takiej masy fiołków w jednym miejscu w życiu jeszcze nie widziałam. Oczywiście jak to w takich sytuacjach bywa, wysiadła mi bateria w aparacie i nic pstryknąć nie mogłam. A teraz siedzę sobie spokojnie i prawie bez ruchu, bo na twarz nałożyłam sobie grubą warstwę kremu - słońce przypiekało niezgorzej i już mnie nieco przybrązowiło, ale skóra nieco piecze, jako że nie przyzwyczajon. No i włosy wyraźnie mi już spłowiały...eeech
      • maja-z-podworka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 20:30
        Wpadam na chwilę smile Przepisy na osobny wątek, bo się pogubią - jak
        mamy tego później szukać? Pod szpilkę!

        HARDY!!!! Mogę wiedzieć, co znaczy połączenie "Maja-harlequiny"?
        Strasznie mnie zaciekawiłeś? Znaczy...uważasz je za moją ulubioną
        lekturę...za lekturę odpowiednią dla mnie?...mógłbyś mi to
        przybliżyć? Chętnie poslucham recenzji tej serii litrerackiej w
        Twoim wykonaniu! Polecasz mi ją? Czy też ja polecalam Tobie? Jeśli
        to ostatnie, proszę - napisz to...nie oszczędzaj mnie...może nie
        jest za późno - może to się jeszcze da leczyć!
        Pozdrowienia dla wszystkich smile
        • al-szamanka Re: 6 kwietnia - już po świętach? 08.04.10, 21:27
          Majeczko, z tymi przepisami to tylko tak chwilowo. Raz pamieniom, a raz nie, bo przecież nie będziemy codziennie zaostrzać sobie nawzajem apetytu...lato idzie smile
          A te Harlekiny to też tak jakoś wyskoczyły, nie wiadomo skąd i po co wink Bardzo długo nie wiedziałam, co to jest aż w końcu brataniczka mi wyjaśniła, że to jest takie coś, co tatuś, gdy to w domu znajdzie, wynosi na śmietnik i trzyma toto w dwóch palcach na długość ramienia przed sobą i czasami zatyka nos jak to niesie...hmm, domyślałam się baaardzo długo wink

          Lataj, lataj Majeczko, byle nie za szybko wink
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
  • Kategorie
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej na tym forum
  • Tagi
  • Polecane
  • Powiązane tematy
  • Najciekawsze
  • Aktywne