Dodaj do ulubionych

11 kwietnia 2010

11.04.10, 19:50
Witajcie smile Postanowiłem otworzyć nowy watek; na wypadek gdybyśmy
chcieli się tutaj spotkać ... Wyłączyłem tv. Po dwóch dniach.
Otworzyłem okno, miałem ochotę wyjść na spacer, ale jest 5 stopni i
robi się ciemno ..
--
Ulisses
Obserwuj wątek
      • maja-z-podworka Re: 11 kwietnia 2010 11.04.10, 21:30
        Nie umiem zamknąć. To nie był Prezydent, na którego głosowała, ale
        to był Prezydent Polski wybrany w demokratycznych wyborach, a więc i
        mój. A parlamentarzyści niezależnie od opcji politycznej, byli
        wybrani jako przedstawiciele wielu tysięcy ludzi...i jako między
        innymi moi przedstawiciele tam lecieli. A Rodziny
        Katyńskie....płakać mi sie chce.

        Tylko wolałabym, żeby to wszystko bylo bez tego zadęcia - ziemia
        przękleta, fatum, drugi Katyń...płacze z nami cały świat....Nie
        lubię egzaltacji.
        Świetnie rozumiem o czym pisze Hardy, ale ...nic jeszcze nie wiemy,
        prawda?

        Trudno zebrać myśli i pisać na inny temat, a na ten...nie chcę. Na
        oceny i szukanie winnych przyjdzie jeszcze czas.
        Pozdrowienia
        --
        Maja
        • hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 11.04.10, 21:53
          Witam Was wieczornie i...Maja napisała już za mnie.
          Chociaż pewne rzeczy...może jeszcze nie wiemy ale poszlaki są. Czy
          poczekamy do ogłoszenia oficjalnych wyników śledztwa w sprawie
          katastrofy? Czy to jeszcze nie czas?
          Lepiej może poczekać do końca żałoby. Ale myśli na ten czas nikt nie
          wytłumi...
          --
          Idę na swoje blogi.
          Tam mam spokój błogi...

          Hardy
          • al-szamanka Re: 11 kwietnia 2010 11.04.10, 22:07
            Niekiedy, Majeczko, szczypta egzaltacji nie zawadzi, ale w tej sytuacji
            jest zupełnie nie na miejscu, tym bardziej, że im jej więcej, tym bardziej
            spłaszcza to, co w całej sprawie najistotniejsze i niebezpiecznie balansuje na
            krawędzi ośmieszenia.
            --
            https://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg
            AL
            • k.karen Re: 11 kwietnia 2010 11.04.10, 22:18
              Jak tu wyjść na spacer, jak u mnie nawet niebo zrobiło
              się "egzaltowane" - właśnie przechodzi burza z gradobiciem.
              Wszyscy już chyba czujemy nadmiar informacji i chciałoby
              się powiedzieć - ciszej nad tymi trumnami. Z drugiej strony
              wydarzyło się coś tak nieprawdopodobnie tragicznego,
              że nie mówić o tym też się nie da.

              Witajcie Wszyscy.
              --

              Karen
          • maja-z-podworka Re: 11 kwietnia 2010 11.04.10, 23:08
            Proponuję od jutra wrócić do normalnego wejścia na Podwórko. Żnicz
            wczoraj - OK, ale nie widzę w czym ten aktualny obrazek lepszy od
            normalnego wejścia...(prawdziwą opinię na jego temat obejmę
            milosierym milczeniem).
            Dobranoc Podwórko
            --
            Maja
        • k.karen Re: 11 kwietnia 2010 12.04.10, 10:57
          Witajcie smile
          Dziękuję za przywrócenie stałej formy graficznej Podwórka. Traktuję to jak wizytówkę na drzwiach domu. Obrazek Podwórka, Tryptyk Benu i wszystkie linki - to jak drzwi do...domu. Dom nie może być bez drzwi..a nasze drzwi są piękne i nie ma się czego wstydzić. Z całym szacunkiem i zachowaniem powagi do zaistniałej sytuacji ale ja nie zawiesiłam kiru na drzwiach swojego prywatnego domu, nie uważam też za właściwe i stosowne ubrać się na czarno - to byłby szczyt hipokryzji i egzaltacji. Powaga a nie umartwianie się.
          --
          --

          Karen
      • cieplanata Re: 11 kwietnia 2010 12.04.10, 16:51
        Witam
        Miałam w miarę spokojny dzień, chociaż....... tak dziś pierwszy raz po kilku miesiącach przyszłam do pracy jako zdrowa (wcześniej co najmniej raz w tygodniu przychodziłam popracować na zwolnieniu lekarskim)Odzwyczaiłam się od szumu, od rozmów, od gadania o beleczym.
        Żyłam kilka miesięcy życiem wirtualnym, nawet jak niespokojnym to jednak "cichym" dziś myślałam, że "łep mi pęknie" jak to można gadać...gadać.....gadać........ i nawet nie wiedzieć o czym się gada
        • hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 12.04.10, 17:09
          To musisz się Natka przyzwyczaić do tego że "gadają i gadają i
          gadają".. Jak się pracuje to nie ma innej opcji tylko: "jak nie
          można czegoś zwalczyć to trzeba się przyzwyczaić"...smile
          --
          Idę na swoje blogi.
          Tam mam spokój błogi...

          Hardy
          • al-szamanka Re: 11 kwietnia 2010 12.04.10, 21:48
            Ja miałam dzisiaj tego gadania aż za dużo i innych rzeczy też...zdecydowałam, że ostatnie, katastrofalne dni i przyszłe, zajęte prawie do nieprzytomności, usprawiedliwiają wzmożone zapotrzebowanie na wypoczynek...powoli czas wypoczynku nadchodzi....


            --
            https://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg
            AL
    • m.maska Re: 11 kwietnia 2010 12.04.10, 23:12
      A ja powiem: DOSC... ja chce znowu pisac o pogodzie i o tym, ze juz zakwitly
      migdalowce i ze ptaki spiewaja - bo jeszcze zyjemy i zyc musimy i nikt z nas nie
      wie kiedy nadejdzie jego czas i tak jest dobrze... mam juz bilet na samolot na
      przelot do Wroclawia... i wszystkim posylam usmiech..
      --
      maska
      • hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 12.04.10, 23:39
        Dobrze że już możesz powiedzieć "dość", Masko. Ja jeszcze długo nie.
        I zostają pytania... Życie toczy się dalej ale "to" tkwić będzie
        długo.
        Zbyt ogromna to wyrwa, długo będzie wypełniana...zwłaszcza w wojsku.
        To ogromna strata.
        Dobranoc, moi mili.
        --
        Idę na swoje blogi.
        Tam mam spokój błogi
        ...
        Hardy
        • m.maska Re: 11 kwietnia 2010 13.04.10, 00:49
          Hardy- bo we mnie sie wszystko buntuje... to juz trzeci dzien, a wydaje
          mi sie, jakby czas sie zatrzymal. To nic, ze jestem za granica, moze jedynie nie
          odczuwam tej psychozy, ktora panuje na ulicach - ale przeciez mam polska
          telewizje i gdziekolwiek nie spojrze, jakikolwiek program, nie ma nic... chce
          chociaz przez chwile pomyslec o czyms normalnym, codziennym...
          --
          maska
          • k.karen Re: 11 kwietnia 2010 13.04.10, 08:38
            Witajcie smile Właśnie myślę o czymś codziennym...u mnie niebo w końcu przejaśniało i słońce przypomniało sobie, że ma jeszcze wiele do zrobienia. Przez ostatnie, pochmurne i dosyć chłodne dni zieleń jakby się zatrzymała.

            Maseczko, ja nie dostrzegam na ulicach tej psychozy. Życie toczy się normalnie. Może inaczej to wygląda w Warszawie ale też myślę, że poza okolicami pałacu prezydenckiego wszystko toczy się swoim zwyczajnym torem.
            --
            Karen
            • hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 13.04.10, 09:26
              Witam Karen, cześć Masko i WKN .

              Widzicie - ja to odbieram trochę inaczej z racji moich zainteresowań
              i wykształcenia - po prostu wiem co jednoczesna śmierć tylu
              przywódców , szefów instytucji i dowódców oznacza w najbliższym
              czasie dla organizacji którymi kierowali. A przecież chodzi o
              organizacje państwowe a nie jakieś lokalne...

              Przeżyłem taką gwałtowną, nieoczekiwaną zmianę półtora roku temu na
              bardzo malutkim szczeblu...ale mogę sobie wyobrazić...
              Na szczęście widzę że nic dramatycznego jednak się nie staje. A to
              oznaka już trwałości i stabilności państwa nawet w tak dramatycznych
              chwilach.
              --
              Idę na swoje blogi.
              Tam mam spokój błogi
              ...
              Hardy
              • k.karen Re: 11 kwietnia 2010 13.04.10, 10:33
                hardy1 napisał
                >
                > Widzicie - ja to odbieram trochę inaczej z racji moich zainteresowań
                > i wykształcenia - po prostu wiem co jednoczesna śmierć tylu
                > przywódców , szefów instytucji i dowódców oznacza w najbliższym
                > czasie dla organizacji którymi kierowali. A przecież chodzi o
                > organizacje państwowe a nie jakieś lokalne...

                Hardy, ja to odbieram dokładnie tak samo jak Ty. Pierwsze emocje i
                uczucia to było moje ogromne przerażenie i pytanie czy ta tragedia spowoduje
                kryzys w Państwie. Zresztą dałam tego dowody w prywatnych rozmowach. Ale w tej
                chwili już jestem dużo spokojniejsza. Na tę chwilę nie ma żadnych podstaw do
                obaw o właściwe, demokratyczne funkcjonowanie Państwa.
                --

                Karen
              • m.maska Re: 11 kwietnia 2010 13.04.10, 11:48
                Witam Podworko

                Karen- nie wiem jak jest obecnie, bo jestem daleko - pisalam juz o tym:
                bylam w kraju po smierci Jana Pawla II - to przypominalo mi psychoze - ludzie
                chodzili po ulicach troche jak w transie, nie slychac bylo normalnego gwaru,
                smiechu...

                Jesli chodzi o funkcjonowanie Panstwa, nie, na pewno taki czarny scenariusz jaki
                zescie tutaj przedstawili jest nie do pomyslenia... stanowiska byly kluczowe,
                ale decyzje podejmowane nigdy nie byly uzaleznione od jednej osoby, w kazdej z
                tych instytucji byli zastepcy i zastepcy zastepcow - moze zabraknac waznego
                podpisu, ale wszystko inne bedzie trwalo - zycie nie zatrzyma sie dla Panstwa,
                dla Spoleczenstwa - zatrzymalo sie na pewno dla rodzin, ale ziemia kreci sie dalej.
                Wczoraj slyszalam, ze NBP nie jest przygotowany na taki przypadek - ze sesja
                Rady Polityki Pienieznej moze byc zwolana tylko przez Prezesa NBP - ze musza sie
                zastanowic co zrobic, ze nie beda zamykac sesji...
                Ktos bardzo pieknie wspominal aktora Janusza Zakrzenskiego, wspominal tez, ze
                byl jedynym zywicielem rodziny i ze ta rodzina znajdzie sie teraz w powaznych
                klopotach... na pewno..
                Ile istnien, tyle historii - mnie akurat bardziej porusza aspekt ludzki, niz
                polityka - odeszli ludzie i czy mi sie podobal Prezydent i Pierwsza Dama czy nie
                - to bezsprzecznie byla to Para "wyjatkowa" pod wieloma wzgledami.. smile
                --
                maska
    • cieplanata 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 10:19
      Dziś obudziłam się z potwornym bólem głowy, chyba coś z ciśnieniem się dzieje, ale nic to, trzeba być twardym a nie miętkim, przyszłam do pracy, i powiem Wam coś - robić to mi się wcale nie chce.
      Tak więc moim drodzy nowi znajomi, smutki smutkami, a życie trwa nadal.
      Upichciłam wczoraj fajne ciasto może po kawałeczku? a jak coś to służę przepisem

      http://i42.tinypic.com/4kckrt.jpg
      • m.maska Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 11:31
        Witaj Natko smile bardzo nadajesz sie do NAS tutaj, wyjatkowo... tak jakbys
        szukala i znalazla, a moze nawet szukalas i znalazlas - bo widzisz, my tutaj,
        glownie AL i ja preferujemy juz od dawna, dalece posuniete i cwiczone "lenistwo"
        - nam sie zwykle raczej nie chce, nawet Hardy ze "swoimi cwiczeniami" nie
        byl w stanie tego zmienic. No wiec teraz jest NAS juz trzy, chwilami popieraja
        nas tym takze Maja i Karen - rzadko kiedy Benu smile... ja mam to opanowane do
        perfekcji.. wlasnie tydzien temu "udalo" mi sie umyc dwa okna - jedno nie
        zajmuje wiecej niz 20 minut, bo to akurat te mniejsze... i jakos tak sie
        zatrzymalam... moze na jesieni, dokoncze wink
        --
        maska
        • cieplanata Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 12:13
          no to ja mam jeszcze bardziej posunięte lenistwo, ja wcale okien nie myję,
          zapowiedziałam kiedyś mężowi, że mam "lęk wysokości" i czy mieszkałam na
          parterze czy na III pietrze to ja okien nie myję i basta
          • m.maska Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 12:47
            A wiesz, ja tez mam lek wysokosci i to ogloszony juz dosyc dawno.. ale to troche
            gooopio... bo akurat KM(dla wyjasnienia Kolega Maz w uniesieniach Kochajacy Maz)
            potrafi na drabinie myc z zewnatrz rolety, ktore w okresie, kiedy Panstwo
            jeszcze bylo palace wygladaly co kilka miesiecy hmmm... okropnie...
            Poniewaz mieszkam w malenkim miasteczku, gdzie jedyne zanieczyszczenie powoduja
            latajace samoloty(tez ich juz coraz mniej, bo zmieniono kierunek korytarzy
            powietrznych) i nawet biale samochody wygladaja jak biale - okna dlugo sa
            transparentne... w przeciwienstwie do tego o czym pisal Ulisses - on ma
            baaaaardzo jasno, bo duzo tych okien, tyle ze do mycia tez ich duzo no i
            miasto... swoje robi..
            --
            maska
            • k.karen Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 13:17
              Nato, Twoje ciasto wygląda baaaardzo smakowicie smile
              Proszę o przepis i od razu proponuję żebyś założyła nowy wątek,
              np. "Natusiowe delicje" smile bo myślę, że masz sporo przepisów,
              z których nie tylko ja skorzystam.

              Ps Dziękuję ( ponownie) za przepis na zapiekankę ( nr2), zrobiłam, wszystkim smakowała.
              --

              Karen
                • hardy1 Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 16:44
                  Zaraz zaraz, Karen - nie wszystkim! Mnie zapiekanka
                  ziemniaczana ani nie smakowała ani smakowała...nie mam doświadczenia
                  bo nie smakowałem...więc proszę nie mówić za wszystkich, dobrze? smile

                  Czy czasem na Podwórku nie tworzy się Towarzystwo Wzajemnej
                  Adoracji Lenistwa,
                  hę? wink Widzę że trzeba ponownie wziąć
                  towarzystwo do kurzgalopu...znaczy się porannych ćwiczonek...bo
                  ostatnio Szanowne Towarzystwo za bardzo się rozbisurmaniło...smile
                  --
                  Idę na swoje blogi.
                  Tam mam spokój błogi
                  ...
                  Hardy
                  • ulisses-achaj Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 18:30
                    Witajcie.. smile

                    Wawel, Dziwisz, "uzgodnione z Jarosławem K" ... ręce opadają..
                    Wybaczcie że o tym tutaj piszę, ale niestety wszystko zdaje się toczyć
                    w kierunku, który przewidziałem. Nie mam z tego satysfakcji. Żadnej.
                    --
                    Ulisses
                    • hardy1 Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 18:42
                      Mnie nie tylko ręce opadły, Uli. Ale o tym skandalu i nieuszanowaniu
                      żałoby przez Jarosława Kaczyńskiego po śmierciu 96 ludzi piszę ja,
                      piszą inni na innych forach. Może tutaj zostawmy ostoję do innych
                      rozmów? Musimy gdzieś odetchnąć od zgiełku i wykorzystywaniu nawet
                      śmierci do własnych celów politycznych...

                      A teraz aby dać dobry przykład naszym "leniwcom" idę trochę
                      pobiegać...mam nadzieję że inni też to zrobią...wink
                      --
                      Idę na swoje blogi.
                      Tam mam spokój błogi
                      ...
                      Hardy
                            • k.karen Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 20:19
                              Jako "leniwiec extra klasa" deklaruję Hardy,
                              że jutro rano będę biegać. Dzisiaj tylko sobie pojeździłam
                              samochodem z głośnikami włączonymi na full. Trochę pomogło,
                              to znaczy tyle pomogło, że jestem teraz coś jakby ogłuszona smile
                              --

                              Karen
                                        • al-szamanka ciąg dalszy 13.04.10, 21:45
                                          Jorus nie skupiał się na treści kazania, słyszał je już tyle razy i znał na pamięć, wolał wyobrażać sobie te odległe czasy, tuż po Końcu Świata, gdy pierwsi ludzie wyszli z jam i zaczęli się rozmnażać, gdy nauczyli się rozpalać ogień, wyrabiać tkaniny i chwalić Pana, a ten, w swojej łasce, darował im za to klasztory, aby mieli gdzie mieszkać i byli w miarę bezpieczni przed atakami krwiożerczych kretów. Te wstrętne kreatury potrafiły wyskoczyć niespodziewanie spod ziemi, wyssać krew swojej ofierze, odgryźć głowę, a nawet porwać w całości w Bezpowrotny Tunel. W stosunku do grzeszników były szczególnie zawzięte i chodziły słuchy, że tak naprawdę Jarubis nie rozsypał się w pył, lecz podczas nocnego obchodu został porwany przez kreta. Jorus skłonny był nawet w to uwierzyć, gdyż niejednokrotnie nakładał sam na siebie pokutę za to, że po dyskusjach z Jarubisem zdarzało mu się nieopatrznie zastanawiać nad prawdami, co do których nikt nigdy nie powinien był mieć wątpliwości.
                                          Chociażby takie krety.
                                          Pomimo że nikt ich nigdy nie widział, to wszyscy jednak o nich wiedzieli, nawet fragment porannego kazania dokładnie je opisywał, a poza tym wiadomym jest, że nikt nie boi się czegoś, co nie istnieje. Zresztą najstarsi bracia potwierdzali opowieść zasłyszaną w czasach ich dzieciństwa, że sąsiedni klasztor zapadł się niespodziewanie sam w sobie, a cóż innego mogło być tego przyczyną, jak nie podkopy czynione przez krety. Uratowała się wtedy tylko jedna siostra i co najważniejsze, strzeżona przez nią cudowna relikwia Zbawiciela. Niestety, relikwia nie wytrzymała katastrofy i przestała pokazywać Znaki Nieba, chociaż wierni nadal, w Dniu Kwitnienia, obnosili ja w uroczystych procesjach po polach, a potem powtarzali to tuż po zbiorach, w Dniu Obumierania i zawsze w nadziei, że gdy Świątobliwy Przeor popuka w nią palcem i wzniesie ku niebu, pokaże się na niej Cud Słońca, dziwne, magiczne, dla nikogo niezrozumiałe znaki. Sam fakt, że pokazywały się tylko pod wpływem światłości świadczyło o tym, że pochodziły bezpośrednio od Pana i były jego posłannictwem w celu ratowania grzesznych dusz.
                                          Jorus znowu poprawił uwierający biodra sznur i aż zadrżał pod ciężarem karcącego spojrzenia przeora, spuścił głowę i wsłuchał się z pokorą w grzmiące słowa.
                                          -....albowiem nie dostąpią oni Przeistoczenia i na wieki ugrzęzną w smole Bezpowrotnego Tunelu, a imię ich wymazane będzie na wieki i przeklęte na wysokościach. Countdown !
                                          - Countdown - przytaknęli wszyscy z należytym szacunkiem
                                          Ponownie zaskrzypiały drzwi i Jorus, unikając spojrzenia przeora, wybiegł czym prędzej na oszczędnie, świecami oświetlony korytarz, jako pierwszy dotarł do pochylni i sapiąc, z każdym krokiem coraz głośniej, wydostał się na powierzchnię klasztoru. Gwałtownie przysłonił ręką oczy, gdyż poranne słońce wręcz go oślepiło i dopiero po paru chwilach, ciągle jeszcze je mrużąc, rozejrzał się po okolicy. Już na pierwszy rzut oka rozpoznał, że w ciągnącym się aż po samą dżunglę polu kukurydzy, nie było śladów zniszczenia, poczuł wielką wdzięczność, gdyż zrozumiał, że Opatrzność czuwała nad nim i nad jego wynalazkiem....



                                          ( ciąg dalszy raczej będzie ) wink wink

                                          --
                                          https://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg
                                          AL
                                          • ulisses-achaj Re: ciąg dalszy 13.04.10, 22:09
                                            Al będę sobie drukował kolejne odcinki... smile Pohasałem troszkę po
                                            forach na temat Wawelu.. nie mogłem się powstrzymać... Nauka dla mnie
                                            płynie z tego taka: codzienna siermiężność lepsza jest od uduchowienia
                                            od święta.. To zawsze musi się fatalnie skończyć.. smile smile Nawet
                                            reklamy w tv przywitam z niejaką ulgą..smile
                                            --
                                            Ulisses
                                            • ulisses-achaj Re: ciąg dalszy 13.04.10, 22:11
                                              Nie mogę... Nałecz własnie stwierdził a propos Wawelu, że to ustalenie
                                              między gospodarzem tego miejsca a Rodziną i dodał: "nic nam do tego"...
                                              smile smile smile Teraz już tylko się śmieję.. smile smile
                                              --
                                              Ulisses
                                              • maja-z-podworka Re: ciąg dalszy 13.04.10, 22:22
                                                Coś w tym jest, Ulissesie smile W każdym razie można powiedzieć, że
                                                królowie byli tam grzebani na tej właśnie zasadzie...
                                                A Jarosław chyba właśnie przymierza się do założenia dynastii. Na
                                                razie dwuosobowej, ale jednak... Wolna elekcja blisko, nie chcę
                                                jątrzyć, ale pospolite ruszenie chyba czas zwoływać.
                                                --
                                                Maja
                                                • k.karen Re: ciąg dalszy 13.04.10, 22:34
                                                  A ja czekam aż Jarosław sięgnie granic absurdu i złoży wniosek
                                                  o beatyfikację.

                                                  Pozwolę sobie na cytat z forum Loża:

                                                  " Prezydent na Wawelu,
                                                  reszta we wspólnej mogile,
                                                  Jarosław na prezydenta, kot pierwszą damą"

                                                  Taaa...co nam pozostało jak nie śmiech?
                                                  --
                                                  Karen
                                                • al-szamanka Re: ciąg dalszy 13.04.10, 22:37
                                                  Majeczko, pomysł zwoływania pospolitego ruszenia bardzo dobry, ale już nie dzisiaj, bo noc zapada, no i po ciemku trudno by nam było rycerzy trzech znaleźć, bardzo w takim przedsięwzięciu nieodzownych


                                                  --
                                                  https://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg
                                                  AL
                                                  • hardy1 Re: ciąg dalszy 13.04.10, 22:46
                                                    O ile wiem,, AL, jest już równouprawnienie. Kobiety są
                                                    żołnierzami, walczą na pierwszej linii. Więc nie udawajcie
                                                    omdlewających białogłów szukających pomocy rycerzy tylko
                                                    przywdziewajcie zbroje i stawajcie w ordynku jak na rycerki
                                                    przystało...wink
                                                    --
                                                    Idę na swoje blogi.
                                                    Tam mam spokój błogi
                                                    ...
                                                    Hardy
                                                  • hardy1 Re: ciąg dalszy 13.04.10, 23:39
                                                    Możesz Karen...jeżeli sekator rozdzielisz na dwa odzielne
                                                    ostrza i uzbroisz się w ten sposób w dwa "samurajskie miecze" smile

                                                    A kosiarka będzie wykonana z drzewa kasztanowca smile
                                                    --
                                                    Idę na swoje blogi.
                                                    Tam mam spokój błogi
                                                    ...
                                                    Hardy
                                              • hardy1 Re: ciąg dalszy 13.04.10, 22:28
                                                Ja też słucham Nałęcza i nie wiem, śmiać się czy co innego...a jak
                                                usłyszałem z jego ust hagiografię Lecha Kaczyńskiego to jakbym
                                                czytał Kroniki Galla Anonima o "wspaniałych czynach Bolesława
                                                zwanego Krzywoustym"...
                                                Już od dłuższego czasu dziwiłem jak zmienia się Nałęcz...dzisiaj
                                                straciłem resztki szacunku dla niego.
                                                Co zaś sądzę o tym że "Jarosław K. wybrał Wawel jako miejsce
                                                propagandowego pochówku dla brata Lecha" - nie będę jednak tu pisał.
                                                Mam inne miejsca i tam piszę...W każdym razie żałobę mogę przeżywać
                                                od dzisiaj tylko w stosunku 95 osób. Do soboty włącznie, do ich
                                                oficjalnego pożegnania w Warszawie...
                                                --
                                                Idę na swoje blogi.
                                                Tam mam spokój błogi
                                                ...
                                                Hardy
            • hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 08:41
              Witam z rańca Wszystkich smile Wyspaliście się? (Wyłączam AL...pewnie
              zapomniała zdjąć zbroję...chyba się nie wyspała wink)
              --
              Idę na swoje blogi.
              Tam mam spokój błogi
              ...
              Hardy
              • k.karen Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 10:13
                Cześć Hardy i Wszyscy którzy Nadejdą smile

                Hmmm...coś tak nie bardzo się wyspałam. Rozważałam Twoją
                propozycję co do sekatora i dobrze zaznaczyłeś, że to
                mają być dwa "samurajskie miecze" bo w związku z propozycją Mai o
                pospolitym ruszeniu można by te miecze przesłać ale gdyby nie samurajskie to
                ktoś mógłby odnieś mylne wrażenie....

                Bardzo spokojnego dnia życzę Wam, moi mili

                --
                Karen
                  • m.maska Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 11:34
                    Witam Wszystkich Obecnych i WKN
                    Natko, moze nie gole a zwyczajnie nagie....
                    Hmm... ja chyba nie doczytalam, czy Wam potrzeba tych dwoch nagich mieczy do
                    koronacji moze? bo na Wawelu znajduje sie przeciez Szczerbiec, czy konieczne sa
                    dwa?
                    --
                    maska
                        • m.maska Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 12:34
                          Natko ja wiem ze Tobie o Grunwald szlo.. ale jak na razie to chyba zadna
                          bitwa sie nam nie szykuje, chociaz.. hmm... byl juz kiedys najazd na blog
                          Hardego z Torunia, wiec kto wie... czasy sa niepewne.. smile
                          Karen nie siej mi tutaj niepokojow... bo pamietam, ze byla taka
                          przepowiednia: pokoj zapanuje na swiecie, kiedy zolta rasa zaleje Europe, czy
                          dlatego maja byc samurajskie? to ta druga Japonia, o ktorej od tylu lat juz
                          slysze?... no coz, to ja zaczynam pakowac manatki, mnie sie tam w Japonii
                          podobalo, chociaz oni pracowici sa w przeciwienstwie do mnie - wiec byc moze
                          podobali mi sie wylacznie turystycznie, gdzie jedynym moim obowiazkiem bylo
                          punktualne stawienie sie na posilki i rejsowe imprezy... wink
                          --
                          maska
                          • k.karen Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 13:01
                            Zostawmy te samurajskie miecze w spokoju, błaaaagam
                            bo jak zacznę wyjaśniać to mogę przekroczyć granicę, która nawet w żartach nie powinna być przekraczana wink
                            --

                            Karen
                                      • hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 15:38
                                        Witam popracowo smile
                                        Możemy się pobawić w nagie lub gołe...zdecydujcie wreszcie! smile Bo
                                        nie wiem czy będę oglądał nagie czy gołe...wink

                                        --
                                        Idę na swoje blogi.
                                        Tam mam spokój błogi
                                        ...
                                        Hardy
                                          • hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 15:44
                                            Co zaś do "najazdu na blog Hardego" to dzielnie wytrzymałem nawałę
                                            nieprzyjaciół mych. Hordy toruńskie odpłynęły w sromocie
                                            wielkiej...smile
                                            --
                                            Idę na swoje blogi.
                                            Tam mam spokój błogi
                                            ...
                                            Hardy
                                            • k.karen Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 15:59
                                              No nie! Teraz i Ty Hardy?!
                                              Dobra, w takim razie wyjaśnię raz na zawsze suspicious
                                              Nikomu z Podwórkowiczów nie miałam, nie mam i nie będę miała
                                              zamiaru przesyłania samurajskich mieczy - nigdy!
                                              Za to rozważam przesłanie każdemu złotej darumy smile
                                              I to by było na tyle wink

                                              Ps opadły mi ręce i nogi...no przecież nie...np. głowa wink
                                              --
                                              Karen
                                              • hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 16:18
                                                Nooo...na tę lalkę się piszę w pierwszej kolejności, Karen smile
                                                Szczęścia nigdy za wiele big_grin
                                                Rozumiem że chodziło o miecze...ale nagie czy gołe mają być?

                                                Myślałem że opadły Tobie te miecze...z rękoma bo nie utrzymały. To
                                                rozumiem...ale żeby i nogi?! shock big_grin
                                                --
                                                Idę na swoje blogi.
                                                Tam mam spokój błogi
                                                ...
                                                Hardy
                                                • ptakbenu9 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 17:57
                                                  Witajcie Malkontenci! wink
                                                  Widzę że się zbroicie; słowo sie rzekło, pospolite ruszenie, to co teraz robimy? smile
                                                  Ech, źle się dzieje w państwie duńskim a chińczyki "czymaja" się mocno.
                                                  Chętnie wzięłabym udział w jakimś pospolitym ruszeniu a zanosi sie, że wezmę
                                                  udział w pogrzebie. Zaskoczyła mnie ta informacja. Oczywiście obiecuję, że
                                                  oszczędzę Wam relacji. Jak na razie "padaleje", smutno i zimno.
                                                  Trzymajcie sie ciepło i dn smile
                                                  zarobione piórka ptaszka tymitu
                                                  • hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 18:08
                                                    Nie jestem malkotentem, Ptaku smile Nie wezmę udziału w
                                                    propagandowym pogrzebie niedzielnym. Dotrzymaj słowa. Natomiast w
                                                    sobotnim pożegnaniu wszystkich - tak.
                                                    I dbaj o piórka smile
                                                    Aha, jeszcze jedno - pomóż mi Tymitu na Podwórku - leniuchowanie się
                                                    robisurmaniło, ćwiczyć się niektórym Podwórkowiczkom nie chce...smile
                                                    --
                                                    Idę na swoje blogi.
                                                    Tam mam spokój błogi
                                                    ...
                                                    Hardy
                                                  • ptakbenu9 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 18:30
                                                    Jam Ci nie zjadł mimo żem głodny i w barwnym nastroju- co do ćwiczeń toć ja
                                                    ćwiczę a w sprawie Towarzystwa Wzajemnego Leniuchowania- to pamietaj Hardy: nie
                                                    ufaj nigdy kobiecie! Przekomarzają się smile
                                                    Pozdrawiam i znikam w dziupli- zajentyk.
                                                  • hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 20:50
                                                    Tak jest Benu - od dzisiaj "nie ufam nigdy kobiecie"! big_grin
                                                    Dzięki za tę cenną radę...pewnie z doświadczenia mi radzisz...wink
                                                    --
                                                    Idę na swoje blogi.
                                                    Tam mam spokój błogi
                                                    ...
                                                    Hardy
                                                  • maja-z-podworka Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 21:08
                                                    Usłyszałam, że otrzymaliśmy "filharmoników berlińskich jako dar
                                                    narodu niemieckiego" - nie ma ich jak wkomponować w uroczystość -
                                                    może ich wziąć do nas? Zaopiekujemy się nimi, Benu wkomponuje w
                                                    Tryptyk i będziemy mieli również muzykę...

                                                    Karen - żadne sekatory nie wchodzą w rachubę - za mało
                                                    efektowne. Pomysł Maseczki, żeby użyć Szczerbca popieram. Nie wiem
                                                    co prawda do czego, ale on w każdej sytuacji będzie dobrze wyglądał.
                                                    --
                                                    Maja
                                                  • al-szamanka Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 21:22
                                                    A ja już w ogóle pogubiłam się w tych pomysłach z ostrymi narzędziami, może dlatego, że ze zmęczenia niedowidzę. Zapewniam jednak, że spałam bez przyłbicy, a z sekatorem zawsze miałam problemy, bo tam trzeba otwierać zabezpieczenie, a ja nigdy nie wiem, gdzie ono jest i jak działa.
                                                    --
                                                    https://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg
                                                    AL
                                                  • hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 21:35
                                                    Znów wracamy do Szczerbca? Muszę zaznaczyć że jest dużo cięższy
                                                    i...nie wyszczerbił go Bolesław Chrobry po zdobyciu Kijowa. Niestety
                                                    jest młodszy o około 200 lat smile no i ciężko będzie go wypożyczyć...
                                                    Proponuję wrócić do dwóch nagich ostrzy sekatora...wink AL - nauczymy
                                                    Cię otwierania smile
                                                    --
                                                    Idę na swoje blogi.
                                                    Tam mam spokój błogi
                                                    ...
                                                    Hardy
    • cieplanata Dziś 15 kwietnia - czwartek 15.04.10, 07:15
      Witam Was czwartkowo, cieszę się że mogę do Was zaglądać. Dziś obudziłam się w
      nostalgicznym nastroju, myślę, że nie pogniewacie sie, jak prześlę Wam w
      upominku utwór, który jakoś nie może opuścić mnie - mojej duszy, podzielę się z
      Wami moim nastrojem i moimi przemyśleniami, zawartymi w tym utworze. Kliknijcie
      na obraz

      https://www.ishop.blue-s.pl/files/lilie-(2007).jpg



      • hardy1 Re: Dziś 15 kwietnia - czwartek 15.04.10, 08:57
        Witam ciepło, Natko smile Mimo że na dworzu zimno ale wiosna
        powoli zaczyna się zielenić i u mnie smile
        Witam WKN i już muszę za chwilę wyjść - przyszłość narodu
        oczekuje mnie pewnie "z niecierpliwością"...wink
        --
        Idę na swoje blogi.
        Tam mam spokój błogi
        ...
        Hardy
        • k.karen Re: Dziś 15 kwietnia - czwartek 15.04.10, 11:38
          Witajcie: Nato, Hardy i Wszyscy KN smile

          I stał się cud...właśnie u mnie zrobiła się słoneczna, wiosenna pogoda a jeszcze 2 godz. temu lało jak z cebra.

          Hardy, Twoja praca miała zawsze duże znaczenie ale teraz jest niezwykle ważna!
          --

          Karen
          • hardy1 Re: Dziś 15 kwietnia - czwartek 15.04.10, 15:30
            Muszę niestety ze smutkiem stwierdzić, Karen, iż nie wszyscy
            oczekiwali mnie w pracy "z niecierpliwością"...sad Część młodzieży
            jakoś zbytnio nie cieszyła się...uncertain
            PS.A przecież powinienem to znać z wieloletniego doświadczenia i się
            przyzwyczaić big_grin
            Dlaczego jednak nie chcą korzystać z darmowej nauki?! shock Za moich
            czasów...wink
            --
            Idę na swoje blogi.
            Tam mam spokój błogi
            ...
            Hardy
        • m.maska Re: Dziś 15 kwietnia - czwartek 15.04.10, 12:05
          Kochani...
          wow... niech sobie pokrzycze, moj "turystyczny" la ptok zyje, i chyba ma sie
          niezle - musze go tylko odebrac... w ten sposob zaoszczedzilam ok 300€... na
          nowy, ktory i tak bylby moze na dysku wiekszy(ten ma zaledwie 60giga) ale nie
          mialby innych zabawek, w stylu nero itd...
          ta maszyna, zazadala po prostu formatowania - juz nic nie pomoglo przywracanie
          ustawien fabrycznych... trzeba bylo niestety wyczyscic dysk...i to gruntownie.
          Na ogol la ptoki maja wgrane na ukrytej partycji tzw. odwzorowanie dysku -
          czyli, kiedy juz sie zatruje wirusem, wlezie jakis kon i nie da sie tego pozbyc
          - wtedy mozna za nacisnieciem jednego klawisza przywrocic ustawienia fabryczne -
          ale... co kilka lat, niestety trzeba gruntownie czyscic. Pisze o tym, bo kazdemu
          moze sie to przytrafic... a kilka lat temu moj brat wyrzucil swoj telefon np.
          poniewaz odmeldowal sie od bazy a jemu nie chcialo sie czytac instrukcji..
          hihihi... kiedy kupil nowy i tak musial ja przeczytac..
          W przyp. mojego la ptoka, juz przejrzalam oferty, juz obejrzalam netbooki w
          sklepach, juz rozwazalam kupno nowego, a teraz ksacze radosnie, ze jeszcze
          troche pochodzi... smile

          Dzien Dobry Podworko
          --
          maska
    • al-szamanka Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 16:22
      A ja właśnie zeszłam z obłoków, bo nie dość, że poznikały i niebo szarą mgłą
      zasnute, to musiałam się zdenerwować w warsztacie. Nie, nie dlatego, że mój
      dzisiejszy termin wymiany kół na letnie wykreślili z kompa, nie, tego to oni nie
      robią,....okazało się, że nie mają ani śladu potwierdzenia pieniędzy, które
      już pobrali za leżakowanie tych opon przez tych parę miesięcy. Jakiś pan
      nowicjusz bardzo długo nie dawał się przekonać, że opony kupiłam w promocji, a
      pakiet obejmował dodatkowo opłatę za wymianę, myjnę i leżakowanie. Pokazywałam mu numer promocyjny i co w jej skład wchodziło, rozumiał wszystko oprócz leżakowania....aż się wkurzyłam i zawołałam szefa...no i sprawa rozwiązała się w minute. Gdybym była mniej uparta to musiałabym płacić, a tak, podobnie jak Maseczka, zaoszczędziłam z tym że równo 10 razy mniej wink

      A propos, przeczytałam naprędce nowości-wiadomości, osłabiły mnie. Jak mogłam być tak ślepa i w panu L.K nie wyczulam królewskiej krwi. Wszyscy byliśmy ślepi, a przecież jak się okazuje jesteśmy herbowa gromadka.smile

      Dobrego dnia, mili smile


      --
      https://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg
      AL
      • k.karen Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 17:19
        Witaj Al, zasłużyłaś na powrotne wejście na obłoki,
        podziwiam determinację w sprawie wymiany opon. Na przyszłość
        idź od razu załatwiać sprawy z szefem, zaoszczędzisz także czas
        i nie będziesz się niepotrzebnie wkurzać smile

        No i tak to nam się ta codzienność i nasze prywatne, ważne
        sprawy przeplatają z tymi, którymi żyje Kraj...

        A propos "wyczuwania krwi"...przynajmniej wiadomo, że w herbowej
        gromadce na Podwórku nie ma herbowych z hrabią Draculą big_grin
        --

        Karen
        • m.maska Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 18:04
          Hihihi... AL a nie mowilam, ze wymiana opon to niepotrzebna strata czasu, nerwow i pieniedzy? czasu - podwojnie...
          Razem z Ulissesem zyskalismy na "niewymianie"...

          No ja juz nie chce na tamten temat... bo nie chce i tyle... co to zmieni? nikt nie wysunal propozycji, propozycja sie sama wysunela... pewnie zostala podana na odpowiednich dlugosciach fal radiowych...
          --
          maska
          • hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 19:12
            Hmmm...tak nisko cenicie? Herb pewnie ma cesarski a nie zwykły
            królewski...wink
            A te fale to pewnie przenajświętsze...
            --
            Idę na swoje blogi.
            Tam mam spokój błogi
            ...
            Hardy
            • cieplanata Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 19:30
              Boziu, jak taka krew,to może ja jednak polecę pod ten Pałac Prezydencki i
              postoje te kilkanaście godzin? Przed chwila w telewizorze usłyszałam, że jak sie
              jest patriotą to trzeba stać.
              W życiu romana, nie będę stała i już, chociaż..............jak taka królewska
              krew...............
              • m.maska Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 19:51
                Natka, Ty tam lepiej nie idz - potem zmienisz nick na "zmarznietanata"...
                Ale tak serio: nie poszlas? a dlaczego? tzn. ze nie jestes chyba jednak
                patriotka.. sad
                W roku 79 bylam w Moskwie, bylam na Placu Czerwonym i widzialam kolejki stojace
                do Lenina, widzialam mlode pary, ktore byly wpuszczane poza kolejnoscia - a mnie
                sie nie chcialo.. ale nie bylam sama i cala reszta grupy polskiej nie chciala...
                --
                maska
                • al-szamanka Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 20:03
                  Aż mną zatrzęsło, Maseczko, mam w sobie już od zawsze dziwna odrazę do wystawiania na widok publiczny tego rodzaju "relikwii"...jako młoda para nie chciałabym zaczynać wspólnego życia od obejrzenia czegoś takiego, no ale różne są upodobania.
                  I dobrze, że się Tobie nie chciało - mojej koleżance, w tamtych czasach się chciało, ale że był niesamowity upał , to chciało się jej iść tam na boso, no i dostała piękny mandat. Ten okazał się jej najciekawszą pamiątką.wink


                  --
                  https://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg
                  AL
              • k.karen Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 19:56
                Dawaj Natko! Bierz la ptoka i śmigiem pod Pałac...no będziesz nam relacjonować na bieżąco jaki to naród patriotyczny jest.
                Może nawet zrobisz konkurencję tv publicznej ( za przeproszeniem).
                W każdym razie będziemy mieli info z pierwszej, podwórkowej ręki.

                Ps a jak zmęczona na chwilę przysiądziesz ( albo lepiej tylko stań z boku, nie siadaj) to podaj mi proszę przepis na kotlety siekane, z baraniny oczywiście shock
                --

                Karen
                • cieplanata Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 20:05
                  łojjjjjjjjjjj z baraniny? to muszę sięgnąć do mniamniamusiowych przepisów. Musisz słonko zaczekać troszkę
                  A pod Pałac nie pójdę, byłam tam w niedzielę, tzn nie poszłam specjalnie, ale jakoś tak bo byłam na Placu Piłsudskiego zapalić znicze wszystkim osobom, które zginęły w katastrofie. Mąż mówi, no jak tu jesteśmy to chodźmy pod ten pałac. Ja nie lubię robić kina, nie głosowałam na tego prezydenta i nie będę teraz mówić, że to był wielki człowiek, bo dla mnie taki nie był (niech mu ziemia lekka będzie)No i poszliśmy, tłum większy niż jak Papież przyjechał.Idą ludziska w tym ścisku, ja z nimi, obok mnie żartują sobie jedni, inni opowiadają co będą jutro na obiad gotować, jakieś dziecko się drze, że nie chce iść w tym tłoku. Szliśmy z prądem, nagle ktoś za przeproszeniem pruknął, smrodu narobił, ludzie w koło sie smieją żartują. Mąż pociągnął mnie ku bocznej uliczce, nie mogliśmy dłużej tego znieść
                  • k.karen Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 20:16
                    Zaczekam, zaczekam. Zresztą baranina nie wyjdzie..właśnie dopiero co kruszeje wink
                    No widzisz jaką piękną pierwszą relację nam przekazałaś? Naprawdę
                    jestem pod wrażeniem smile
                    --

                    Karen
                    • al-szamanka Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 20:25
                      Ja tez jestem pod wrażeniem, Natko, tym bardziej, że potwierdza to moje podejrzenia odnośnie nastroju...typu igrzysk i wina.
                      Pamiętam, jak to kiedyś się mówiło, gdy z wizytą przyjeżdżał papież...
                      - jadę na papieża
                      teraz na zasadzie...idę na Kaczyńskiego.
                      W świetle tego co opowiedziałaś, ośmielę się to wszystko określić jako Muppet Show .
                      Tylko tak przykro i wstyd.


                      --
                      https://i46.tinypic.com/117wpyd.jpg
                      AL
                      • k.karen Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 23:18
                        Dzięki za przepis smile Jutro zrobię te siekane kotlety z baraniny
                        i chyba zawiozę je do W-wy, ofiarując kilku redaktorom, którzy
                        tak ofiarnie pracują co by duch...patriotyczny w narodzie nie zaginął.
                        ( Miłosiernie pominę nazwiska tych redaktorów albowiem zaiste skromni to ludzie i nie lubią rozgłosu).

                        Późno już, idę lulu.
                        Dobrej nocy i niech Wam się barany nie przyśnią smile
                        --

                        Karen
                        • hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 23:54
                          At, wróciłem właśnie smile
                          O hagiografii dziennikarzy lepiej nie mówić, bo wstyd. Propaganda do
                          potęgi. Nie wiedziałem że będzie pogrzeb "za życia świętego".Jedyna
                          jeszcze w miarę normalna stacja gdzie można posłuchać wywiadów z
                          normalnymi i znanymi ludźmi - to Superstacja.

                          PS.Za to mogę się ząłożyć że kilka dni po ostatnich
                          pogrzebach "zacznie się na całego" - kampania prezydencka
                          w "najlepszym wydaniu". Dziadek z Wehrmachtu to pewnie będzie mały
                          pikuś. Już się Bielan z Kamińskim postarają.
                          --
                          Idę na swoje blogi.
                          Tam mam spokój błogi
                          ...
                          Hardy
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka