ulisses-achaj 11.04.10, 19:50 Witajcie Postanowiłem otworzyć nowy watek; na wypadek gdybyśmy chcieli się tutaj spotkać ... Wyłączyłem tv. Po dwóch dniach. Otworzyłem okno, miałem ochotę wyjść na spacer, ale jest 5 stopni i robi się ciemno .. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
m.maska Re: 11 kwietnia 2010 11.04.10, 21:14 Moze to najlepsze co mozna zrobic... tez zamknelam tv Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 11 kwietnia 2010 11.04.10, 21:30 Nie umiem zamknąć. To nie był Prezydent, na którego głosowała, ale to był Prezydent Polski wybrany w demokratycznych wyborach, a więc i mój. A parlamentarzyści niezależnie od opcji politycznej, byli wybrani jako przedstawiciele wielu tysięcy ludzi...i jako między innymi moi przedstawiciele tam lecieli. A Rodziny Katyńskie....płakać mi sie chce. Tylko wolałabym, żeby to wszystko bylo bez tego zadęcia - ziemia przękleta, fatum, drugi Katyń...płacze z nami cały świat....Nie lubię egzaltacji. Świetnie rozumiem o czym pisze Hardy, ale ...nic jeszcze nie wiemy, prawda? Trudno zebrać myśli i pisać na inny temat, a na ten...nie chcę. Na oceny i szukanie winnych przyjdzie jeszcze czas. Pozdrowienia Odpowiedz Link
hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 11.04.10, 21:53 Witam Was wieczornie i...Maja napisała już za mnie. Chociaż pewne rzeczy...może jeszcze nie wiemy ale poszlaki są. Czy poczekamy do ogłoszenia oficjalnych wyników śledztwa w sprawie katastrofy? Czy to jeszcze nie czas? Lepiej może poczekać do końca żałoby. Ale myśli na ten czas nikt nie wytłumi... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 11 kwietnia 2010 11.04.10, 22:07 Niekiedy, Majeczko, szczypta egzaltacji nie zawadzi, ale w tej sytuacji jest zupełnie nie na miejscu, tym bardziej, że im jej więcej, tym bardziej spłaszcza to, co w całej sprawie najistotniejsze i niebezpiecznie balansuje na krawędzi ośmieszenia. Odpowiedz Link
k.karen Re: 11 kwietnia 2010 11.04.10, 22:18 Jak tu wyjść na spacer, jak u mnie nawet niebo zrobiło się "egzaltowane" - właśnie przechodzi burza z gradobiciem. Wszyscy już chyba czujemy nadmiar informacji i chciałoby się powiedzieć - ciszej nad tymi trumnami. Z drugiej strony wydarzyło się coś tak nieprawdopodobnie tragicznego, że nie mówić o tym też się nie da. Witajcie Wszyscy. Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 11 kwietnia 2010 11.04.10, 23:08 Proponuję od jutra wrócić do normalnego wejścia na Podwórko. Żnicz wczoraj - OK, ale nie widzę w czym ten aktualny obrazek lepszy od normalnego wejścia...(prawdziwą opinię na jego temat obejmę milosierym milczeniem). Dobranoc Podwórko Odpowiedz Link
m.maska Re: 11 kwietnia 2010 11.04.10, 23:23 Maju, a ja milosiernie poprosze o wypowiedz na ten temat w odpowiednim miejscu... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 12.04.10, 08:54 Zaglądam przed wyjściem na Podwórko... Mimo wszystko w miarę spokojnego dnia. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 11 kwietnia 2010 12.04.10, 10:27 Witajcie Maju, jestem również za tym, żeby powrócić do poprzedniej formy graficznej.. Dobrego Dnia Wszystkim.... Odpowiedz Link
k.karen Re: 11 kwietnia 2010 12.04.10, 10:57 Witajcie Dziękuję za przywrócenie stałej formy graficznej Podwórka. Traktuję to jak wizytówkę na drzwiach domu. Obrazek Podwórka, Tryptyk Benu i wszystkie linki - to jak drzwi do...domu. Dom nie może być bez drzwi..a nasze drzwi są piękne i nie ma się czego wstydzić. Z całym szacunkiem i zachowaniem powagi do zaistniałej sytuacji ale ja nie zawiesiłam kiru na drzwiach swojego prywatnego domu, nie uważam też za właściwe i stosowne ubrać się na czarno - to byłby szczyt hipokryzji i egzaltacji. Powaga a nie umartwianie się. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 12.04.10, 15:12 Dzień dobry ponownie. Dobrze zrobione - są nasze drzwi na Podwórko (jak to określiła Karen). I jest czarna wstążka. Tak jest właściwie. Odpowiedz Link
cieplanata Re: 11 kwietnia 2010 12.04.10, 16:51 Witam Miałam w miarę spokojny dzień, chociaż....... tak dziś pierwszy raz po kilku miesiącach przyszłam do pracy jako zdrowa (wcześniej co najmniej raz w tygodniu przychodziłam popracować na zwolnieniu lekarskim)Odzwyczaiłam się od szumu, od rozmów, od gadania o beleczym. Żyłam kilka miesięcy życiem wirtualnym, nawet jak niespokojnym to jednak "cichym" dziś myślałam, że "łep mi pęknie" jak to można gadać...gadać.....gadać........ i nawet nie wiedzieć o czym się gada Odpowiedz Link
hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 12.04.10, 17:09 To musisz się Natka przyzwyczaić do tego że "gadają i gadają i gadają".. Jak się pracuje to nie ma innej opcji tylko: "jak nie można czegoś zwalczyć to trzeba się przyzwyczaić"... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 11 kwietnia 2010 12.04.10, 21:48 Ja miałam dzisiaj tego gadania aż za dużo i innych rzeczy też...zdecydowałam, że ostatnie, katastrofalne dni i przyszłe, zajęte prawie do nieprzytomności, usprawiedliwiają wzmożone zapotrzebowanie na wypoczynek...powoli czas wypoczynku nadchodzi.... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 12.04.10, 22:22 Ja na razie nie będę miał spokojnych dni. Ale taki jest czas... Odpowiedz Link
m.maska Re: 11 kwietnia 2010 12.04.10, 23:12 A ja powiem: DOSC... ja chce znowu pisac o pogodzie i o tym, ze juz zakwitly migdalowce i ze ptaki spiewaja - bo jeszcze zyjemy i zyc musimy i nikt z nas nie wie kiedy nadejdzie jego czas i tak jest dobrze... mam juz bilet na samolot na przelot do Wroclawia... i wszystkim posylam usmiech.. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 12.04.10, 23:39 Dobrze że już możesz powiedzieć "dość", Masko. Ja jeszcze długo nie. I zostają pytania... Życie toczy się dalej ale "to" tkwić będzie długo. Zbyt ogromna to wyrwa, długo będzie wypełniana...zwłaszcza w wojsku. To ogromna strata. Dobranoc, moi mili. Odpowiedz Link
m.maska Re: 11 kwietnia 2010 13.04.10, 00:49 Hardy- bo we mnie sie wszystko buntuje... to juz trzeci dzien, a wydaje mi sie, jakby czas sie zatrzymal. To nic, ze jestem za granica, moze jedynie nie odczuwam tej psychozy, ktora panuje na ulicach - ale przeciez mam polska telewizje i gdziekolwiek nie spojrze, jakikolwiek program, nie ma nic... chce chociaz przez chwile pomyslec o czyms normalnym, codziennym... Odpowiedz Link
k.karen Re: 11 kwietnia 2010 13.04.10, 08:38 Witajcie Właśnie myślę o czymś codziennym...u mnie niebo w końcu przejaśniało i słońce przypomniało sobie, że ma jeszcze wiele do zrobienia. Przez ostatnie, pochmurne i dosyć chłodne dni zieleń jakby się zatrzymała. Maseczko, ja nie dostrzegam na ulicach tej psychozy. Życie toczy się normalnie. Może inaczej to wygląda w Warszawie ale też myślę, że poza okolicami pałacu prezydenckiego wszystko toczy się swoim zwyczajnym torem. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 13.04.10, 09:26 Witam Karen, cześć Masko i WKN . Widzicie - ja to odbieram trochę inaczej z racji moich zainteresowań i wykształcenia - po prostu wiem co jednoczesna śmierć tylu przywódców , szefów instytucji i dowódców oznacza w najbliższym czasie dla organizacji którymi kierowali. A przecież chodzi o organizacje państwowe a nie jakieś lokalne... Przeżyłem taką gwałtowną, nieoczekiwaną zmianę półtora roku temu na bardzo malutkim szczeblu...ale mogę sobie wyobrazić... Na szczęście widzę że nic dramatycznego jednak się nie staje. A to oznaka już trwałości i stabilności państwa nawet w tak dramatycznych chwilach. Odpowiedz Link
k.karen Re: 11 kwietnia 2010 13.04.10, 10:33 hardy1 napisał > > Widzicie - ja to odbieram trochę inaczej z racji moich zainteresowań > i wykształcenia - po prostu wiem co jednoczesna śmierć tylu > przywódców , szefów instytucji i dowódców oznacza w najbliższym > czasie dla organizacji którymi kierowali. A przecież chodzi o > organizacje państwowe a nie jakieś lokalne... Hardy, ja to odbieram dokładnie tak samo jak Ty. Pierwsze emocje i uczucia to było moje ogromne przerażenie i pytanie czy ta tragedia spowoduje kryzys w Państwie. Zresztą dałam tego dowody w prywatnych rozmowach. Ale w tej chwili już jestem dużo spokojniejsza. Na tę chwilę nie ma żadnych podstaw do obaw o właściwe, demokratyczne funkcjonowanie Państwa. Odpowiedz Link
m.maska Re: 11 kwietnia 2010 13.04.10, 11:48 Witam Podworko Karen- nie wiem jak jest obecnie, bo jestem daleko - pisalam juz o tym: bylam w kraju po smierci Jana Pawla II - to przypominalo mi psychoze - ludzie chodzili po ulicach troche jak w transie, nie slychac bylo normalnego gwaru, smiechu... Jesli chodzi o funkcjonowanie Panstwa, nie, na pewno taki czarny scenariusz jaki zescie tutaj przedstawili jest nie do pomyslenia... stanowiska byly kluczowe, ale decyzje podejmowane nigdy nie byly uzaleznione od jednej osoby, w kazdej z tych instytucji byli zastepcy i zastepcy zastepcow - moze zabraknac waznego podpisu, ale wszystko inne bedzie trwalo - zycie nie zatrzyma sie dla Panstwa, dla Spoleczenstwa - zatrzymalo sie na pewno dla rodzin, ale ziemia kreci sie dalej. Wczoraj slyszalam, ze NBP nie jest przygotowany na taki przypadek - ze sesja Rady Polityki Pienieznej moze byc zwolana tylko przez Prezesa NBP - ze musza sie zastanowic co zrobic, ze nie beda zamykac sesji... Ktos bardzo pieknie wspominal aktora Janusza Zakrzenskiego, wspominal tez, ze byl jedynym zywicielem rodziny i ze ta rodzina znajdzie sie teraz w powaznych klopotach... na pewno.. Ile istnien, tyle historii - mnie akurat bardziej porusza aspekt ludzki, niz polityka - odeszli ludzie i czy mi sie podobal Prezydent i Pierwsza Dama czy nie - to bezsprzecznie byla to Para "wyjatkowa" pod wieloma wzgledami.. Odpowiedz Link
cieplanata 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 10:19 Dziś obudziłam się z potwornym bólem głowy, chyba coś z ciśnieniem się dzieje, ale nic to, trzeba być twardym a nie miętkim, przyszłam do pracy, i powiem Wam coś - robić to mi się wcale nie chce. Tak więc moim drodzy nowi znajomi, smutki smutkami, a życie trwa nadal. Upichciłam wczoraj fajne ciasto może po kawałeczku? a jak coś to służę przepisem Odpowiedz Link
m.maska Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 11:31 Witaj Natko bardzo nadajesz sie do NAS tutaj, wyjatkowo... tak jakbys szukala i znalazla, a moze nawet szukalas i znalazlas - bo widzisz, my tutaj, glownie AL i ja preferujemy juz od dawna, dalece posuniete i cwiczone "lenistwo" - nam sie zwykle raczej nie chce, nawet Hardy ze "swoimi cwiczeniami" nie byl w stanie tego zmienic. No wiec teraz jest NAS juz trzy, chwilami popieraja nas tym takze Maja i Karen - rzadko kiedy Benu ... ja mam to opanowane do perfekcji.. wlasnie tydzien temu "udalo" mi sie umyc dwa okna - jedno nie zajmuje wiecej niz 20 minut, bo to akurat te mniejsze... i jakos tak sie zatrzymalam... moze na jesieni, dokoncze Odpowiedz Link
cieplanata Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 12:13 no to ja mam jeszcze bardziej posunięte lenistwo, ja wcale okien nie myję, zapowiedziałam kiedyś mężowi, że mam "lęk wysokości" i czy mieszkałam na parterze czy na III pietrze to ja okien nie myję i basta Odpowiedz Link
m.maska Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 12:47 A wiesz, ja tez mam lek wysokosci i to ogloszony juz dosyc dawno.. ale to troche gooopio... bo akurat KM(dla wyjasnienia Kolega Maz w uniesieniach Kochajacy Maz) potrafi na drabinie myc z zewnatrz rolety, ktore w okresie, kiedy Panstwo jeszcze bylo palace wygladaly co kilka miesiecy hmmm... okropnie... Poniewaz mieszkam w malenkim miasteczku, gdzie jedyne zanieczyszczenie powoduja latajace samoloty(tez ich juz coraz mniej, bo zmieniono kierunek korytarzy powietrznych) i nawet biale samochody wygladaja jak biale - okna dlugo sa transparentne... w przeciwienstwie do tego o czym pisal Ulisses - on ma baaaaardzo jasno, bo duzo tych okien, tyle ze do mycia tez ich duzo no i miasto... swoje robi.. Odpowiedz Link
k.karen Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 13:17 Nato, Twoje ciasto wygląda baaaardzo smakowicie Proszę o przepis i od razu proponuję żebyś założyła nowy wątek, np. "Natusiowe delicje" bo myślę, że masz sporo przepisów, z których nie tylko ja skorzystam. Ps Dziękuję ( ponownie) za przepis na zapiekankę ( nr2), zrobiłam, wszystkim smakowała. Odpowiedz Link
m.maska Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 13:22 Bo ja sie naprawde obraze na Was - prosilam o odrebny watek i gdzie ja mam teraz szukac tej zapiekanki? wrrr.... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 16:44 Zaraz zaraz, Karen - nie wszystkim! Mnie zapiekanka ziemniaczana ani nie smakowała ani smakowała...nie mam doświadczenia bo nie smakowałem...więc proszę nie mówić za wszystkich, dobrze? Czy czasem na Podwórku nie tworzy się Towarzystwo Wzajemnej Adoracji Lenistwa, hę? Widzę że trzeba ponownie wziąć towarzystwo do kurzgalopu...znaczy się porannych ćwiczonek...bo ostatnio Szanowne Towarzystwo za bardzo się rozbisurmaniło... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 18:30 Witajcie.. Wawel, Dziwisz, "uzgodnione z Jarosławem K" ... ręce opadają.. Wybaczcie że o tym tutaj piszę, ale niestety wszystko zdaje się toczyć w kierunku, który przewidziałem. Nie mam z tego satysfakcji. Żadnej. Odpowiedz Link
m.maska Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 18:38 Wszystko mozna, ale nie wszystko wypada... Kard. Dziwisz powiedzial o bohaterskiej smierci... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 18:42 Mnie nie tylko ręce opadły, Uli. Ale o tym skandalu i nieuszanowaniu żałoby przez Jarosława Kaczyńskiego po śmierciu 96 ludzi piszę ja, piszą inni na innych forach. Może tutaj zostawmy ostoję do innych rozmów? Musimy gdzieś odetchnąć od zgiełku i wykorzystywaniu nawet śmierci do własnych celów politycznych... A teraz aby dać dobry przykład naszym "leniwcom" idę trochę pobiegać...mam nadzieję że inni też to zrobią... Odpowiedz Link
cieplanata Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 19:14 Ja? teraz biegać? dopiero co wróciłam od kosmetyczki,poleżałam sobie, odpoczęłam, zostałam wymasowana, zrelaksowana, nie, ja może jutro sobie pobiegam ............... po sklepach Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 19:18 Ok Hardy, nie o dyskurs mi tu chodziło, bo i co się tutaj spierać... Pan JK mnie nie zaskoczył, dziwię się hierarchom... ale może nie powinienem sie dziwić.. Dobra, dość o tym.. Odpowiedz Link
k.karen Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 20:13 I mnie ręce opadły, i więcej nie komentuję bo...nie mam już co przekopywać w ogrodzie... Odpowiedz Link
k.karen Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 20:19 Jako "leniwiec extra klasa" deklaruję Hardy, że jutro rano będę biegać. Dzisiaj tylko sobie pojeździłam samochodem z głośnikami włączonymi na full. Trochę pomogło, to znaczy tyle pomogło, że jestem teraz coś jakby ogłuszona Odpowiedz Link
k.karen Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 20:22 ..aha..jeśli chodzi o zapiekankę to zrobię dla Ciebie, Hardy taką ulepszoną wersję z bekonem Matkooo..już mi samej cieknie ślinka. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 20:51 To prawidłowa zapiekanka, taka z bekonem Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 21:03 Ufff, jestem i wiecie co powiem, po tych dniach horroru nawet dla mnie temat zapiekanki z bekonem wydaje mi się zupełnie do przyjęcia Witajcie, mili Odpowiedz Link
hardy1 Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 21:24 ...czy mam uwierzyć że "w razie czego" i Ty AL przygotujesz dla mnie zapiekankę z BEKONEM?! Brawo! Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 13 KWIETNIA WTOREK 13.04.10, 21:30 Na pewno nie, ale aby odejść nieco od trapiących tematów ostatnich dni, wkleję zaraz ciąg dalszy opowiastki.... Odpowiedz Link
al-szamanka ciąg dalszy 13.04.10, 21:45 Jorus nie skupiał się na treści kazania, słyszał je już tyle razy i znał na pamięć, wolał wyobrażać sobie te odległe czasy, tuż po Końcu Świata, gdy pierwsi ludzie wyszli z jam i zaczęli się rozmnażać, gdy nauczyli się rozpalać ogień, wyrabiać tkaniny i chwalić Pana, a ten, w swojej łasce, darował im za to klasztory, aby mieli gdzie mieszkać i byli w miarę bezpieczni przed atakami krwiożerczych kretów. Te wstrętne kreatury potrafiły wyskoczyć niespodziewanie spod ziemi, wyssać krew swojej ofierze, odgryźć głowę, a nawet porwać w całości w Bezpowrotny Tunel. W stosunku do grzeszników były szczególnie zawzięte i chodziły słuchy, że tak naprawdę Jarubis nie rozsypał się w pył, lecz podczas nocnego obchodu został porwany przez kreta. Jorus skłonny był nawet w to uwierzyć, gdyż niejednokrotnie nakładał sam na siebie pokutę za to, że po dyskusjach z Jarubisem zdarzało mu się nieopatrznie zastanawiać nad prawdami, co do których nikt nigdy nie powinien był mieć wątpliwości. Chociażby takie krety. Pomimo że nikt ich nigdy nie widział, to wszyscy jednak o nich wiedzieli, nawet fragment porannego kazania dokładnie je opisywał, a poza tym wiadomym jest, że nikt nie boi się czegoś, co nie istnieje. Zresztą najstarsi bracia potwierdzali opowieść zasłyszaną w czasach ich dzieciństwa, że sąsiedni klasztor zapadł się niespodziewanie sam w sobie, a cóż innego mogło być tego przyczyną, jak nie podkopy czynione przez krety. Uratowała się wtedy tylko jedna siostra i co najważniejsze, strzeżona przez nią cudowna relikwia Zbawiciela. Niestety, relikwia nie wytrzymała katastrofy i przestała pokazywać Znaki Nieba, chociaż wierni nadal, w Dniu Kwitnienia, obnosili ja w uroczystych procesjach po polach, a potem powtarzali to tuż po zbiorach, w Dniu Obumierania i zawsze w nadziei, że gdy Świątobliwy Przeor popuka w nią palcem i wzniesie ku niebu, pokaże się na niej Cud Słońca, dziwne, magiczne, dla nikogo niezrozumiałe znaki. Sam fakt, że pokazywały się tylko pod wpływem światłości świadczyło o tym, że pochodziły bezpośrednio od Pana i były jego posłannictwem w celu ratowania grzesznych dusz. Jorus znowu poprawił uwierający biodra sznur i aż zadrżał pod ciężarem karcącego spojrzenia przeora, spuścił głowę i wsłuchał się z pokorą w grzmiące słowa. -....albowiem nie dostąpią oni Przeistoczenia i na wieki ugrzęzną w smole Bezpowrotnego Tunelu, a imię ich wymazane będzie na wieki i przeklęte na wysokościach. Countdown ! - Countdown - przytaknęli wszyscy z należytym szacunkiem Ponownie zaskrzypiały drzwi i Jorus, unikając spojrzenia przeora, wybiegł czym prędzej na oszczędnie, świecami oświetlony korytarz, jako pierwszy dotarł do pochylni i sapiąc, z każdym krokiem coraz głośniej, wydostał się na powierzchnię klasztoru. Gwałtownie przysłonił ręką oczy, gdyż poranne słońce wręcz go oślepiło i dopiero po paru chwilach, ciągle jeszcze je mrużąc, rozejrzał się po okolicy. Już na pierwszy rzut oka rozpoznał, że w ciągnącym się aż po samą dżunglę polu kukurydzy, nie było śladów zniszczenia, poczuł wielką wdzięczność, gdyż zrozumiał, że Opatrzność czuwała nad nim i nad jego wynalazkiem.... ( ciąg dalszy raczej będzie ) Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: ciąg dalszy 13.04.10, 22:09 Al będę sobie drukował kolejne odcinki... Pohasałem troszkę po forach na temat Wawelu.. nie mogłem się powstrzymać... Nauka dla mnie płynie z tego taka: codzienna siermiężność lepsza jest od uduchowienia od święta.. To zawsze musi się fatalnie skończyć.. Nawet reklamy w tv przywitam z niejaką ulgą.. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: ciąg dalszy 13.04.10, 22:11 Nie mogę... Nałecz własnie stwierdził a propos Wawelu, że to ustalenie między gospodarzem tego miejsca a Rodziną i dodał: "nic nam do tego"... Teraz już tylko się śmieję.. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: ciąg dalszy 13.04.10, 22:21 Też się chciałam zaśmiać, Ulissesie, ale niestety....tylko zajęczałam - bo to już za dużo Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: ciąg dalszy 13.04.10, 22:22 Coś w tym jest, Ulissesie W każdym razie można powiedzieć, że królowie byli tam grzebani na tej właśnie zasadzie... A Jarosław chyba właśnie przymierza się do założenia dynastii. Na razie dwuosobowej, ale jednak... Wolna elekcja blisko, nie chcę jątrzyć, ale pospolite ruszenie chyba czas zwoływać. Odpowiedz Link
k.karen Re: ciąg dalszy 13.04.10, 22:34 A ja czekam aż Jarosław sięgnie granic absurdu i złoży wniosek o beatyfikację. Pozwolę sobie na cytat z forum Loża: " Prezydent na Wawelu, reszta we wspólnej mogile, Jarosław na prezydenta, kot pierwszą damą" Taaa...co nam pozostało jak nie śmiech? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: ciąg dalszy 13.04.10, 22:37 Majeczko, pomysł zwoływania pospolitego ruszenia bardzo dobry, ale już nie dzisiaj, bo noc zapada, no i po ciemku trudno by nam było rycerzy trzech znaleźć, bardzo w takim przedsięwzięciu nieodzownych Odpowiedz Link
hardy1 Re: ciąg dalszy 13.04.10, 22:46 O ile wiem,, AL, jest już równouprawnienie. Kobiety są żołnierzami, walczą na pierwszej linii. Więc nie udawajcie omdlewających białogłów szukających pomocy rycerzy tylko przywdziewajcie zbroje i stawajcie w ordynku jak na rycerki przystało... Odpowiedz Link
k.karen Re: ciąg dalszy 13.04.10, 22:54 Czy zamiast kosy na sztorc osadzonej mogę użyć sekatora? I czy zamiast na kasztance mogę przyjechać na kosiarce? Odpowiedz Link
hardy1 Re: ciąg dalszy 13.04.10, 23:39 Możesz Karen...jeżeli sekator rozdzielisz na dwa odzielne ostrza i uzbroisz się w ten sposób w dwa "samurajskie miecze" A kosiarka będzie wykonana z drzewa kasztanowca Odpowiedz Link
hardy1 Re: ciąg dalszy 13.04.10, 22:28 Ja też słucham Nałęcza i nie wiem, śmiać się czy co innego...a jak usłyszałem z jego ust hagiografię Lecha Kaczyńskiego to jakbym czytał Kroniki Galla Anonima o "wspaniałych czynach Bolesława zwanego Krzywoustym"... Już od dłuższego czasu dziwiłem jak zmienia się Nałęcz...dzisiaj straciłem resztki szacunku dla niego. Co zaś sądzę o tym że "Jarosław K. wybrał Wawel jako miejsce propagandowego pochówku dla brata Lecha" - nie będę jednak tu pisał. Mam inne miejsca i tam piszę...W każdym razie żałobę mogę przeżywać od dzisiaj tylko w stosunku 95 osób. Do soboty włącznie, do ich oficjalnego pożegnania w Warszawie... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 11 kwietnia 2010 13.04.10, 23:09 Taaa, Hardy, dlatego zamykam, z wielkim trzaskiem, przyłbicę i zakrzykuję....hajda do łóżka!. Na początek będę walczyć, aby się wyspać Dobranoc, mili Odpowiedz Link
k.karen Re: 11 kwietnia 2010 13.04.10, 23:17 Al, tylko nie zapomnij i zdejmij tę zbroję Dobranoc Al, dobranoc Wszystkim Odpowiedz Link
hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 13.04.10, 23:41 A już myślałem że AL w pełnej zbroi zakrzyknie: "Hajda na koń" Dobranoc Wam wszystkim Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 00:11 Dobranoc Maju, jestem gotów, bo znowu mnie nosi... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 08:41 Witam z rańca Wszystkich Wyspaliście się? (Wyłączam AL...pewnie zapomniała zdjąć zbroję...chyba się nie wyspała ) Odpowiedz Link
k.karen Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 10:13 Cześć Hardy i Wszyscy którzy Nadejdą Hmmm...coś tak nie bardzo się wyspałam. Rozważałam Twoją propozycję co do sekatora i dobrze zaznaczyłeś, że to mają być dwa "samurajskie miecze" bo w związku z propozycją Mai o pospolitym ruszeniu można by te miecze przesłać ale gdyby nie samurajskie to ktoś mógłby odnieś mylne wrażenie.... Bardzo spokojnego dnia życzę Wam, moi mili Odpowiedz Link
cieplanata Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 10:47 Witam serdecznie, prawie wiosennie wszystkich bawiących się na Podwórku Myślę, że jak mamy wysyłać ten sekator tfuuuu miecze, to powinny być chyba gołe, no nie? Odpowiedz Link
m.maska Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 11:34 Witam Wszystkich Obecnych i WKN Natko, moze nie gole a zwyczajnie nagie.... Hmm... ja chyba nie doczytalam, czy Wam potrzeba tych dwoch nagich mieczy do koronacji moze? bo na Wawelu znajduje sie przeciez Szczerbiec, czy konieczne sa dwa? Odpowiedz Link
cieplanata Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 12:07 o jejku jak nagie dwa miecze, to mi się z Bitwą pod Grunwaldem skojarzyło Odpowiedz Link
k.karen Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 12:21 Cześć Maseczko, cześć Nato W tym rzecz, że to nie o dwa nagie miecze chodzi jeno o dwa samurajskie... Karen Odpowiedz Link
m.maska Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 12:34 Natko ja wiem ze Tobie o Grunwald szlo.. ale jak na razie to chyba zadna bitwa sie nam nie szykuje, chociaz.. hmm... byl juz kiedys najazd na blog Hardego z Torunia, wiec kto wie... czasy sa niepewne.. Karen nie siej mi tutaj niepokojow... bo pamietam, ze byla taka przepowiednia: pokoj zapanuje na swiecie, kiedy zolta rasa zaleje Europe, czy dlatego maja byc samurajskie? to ta druga Japonia, o ktorej od tylu lat juz slysze?... no coz, to ja zaczynam pakowac manatki, mnie sie tam w Japonii podobalo, chociaz oni pracowici sa w przeciwienstwie do mnie - wiec byc moze podobali mi sie wylacznie turystycznie, gdzie jedynym moim obowiazkiem bylo punktualne stawienie sie na posilki i rejsowe imprezy... Odpowiedz Link
k.karen Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 13:01 Zostawmy te samurajskie miecze w spokoju, błaaaagam bo jak zacznę wyjaśniać to mogę przekroczyć granicę, która nawet w żartach nie powinna być przekraczana Odpowiedz Link
m.maska Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 13:04 no prosze prosze a jaka zadziorna - Ty sie wez pokaz, czy nie masz skosnych oczu, kiedy sie usmiechasz.. Odpowiedz Link
k.karen Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 14:08 Matkooooo kochanaaaa!!!! Maseczko! Tobie?! A za coż Tobie?! No nieeee...ręce i nogi mi opadły Odpowiedz Link
cieplanata Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 14:54 no dobra, to jak nie na te miecze to w co się dziś pobawimy? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 15:38 Witam popracowo Możemy się pobawić w nagie lub gołe...zdecydujcie wreszcie! Bo nie wiem czy będę oglądał nagie czy gołe... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 15:44 Co zaś do "najazdu na blog Hardego" to dzielnie wytrzymałem nawałę nieprzyjaciół mych. Hordy toruńskie odpłynęły w sromocie wielkiej... Odpowiedz Link
k.karen Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 15:59 No nie! Teraz i Ty Hardy?! Dobra, w takim razie wyjaśnię raz na zawsze Nikomu z Podwórkowiczów nie miałam, nie mam i nie będę miała zamiaru przesyłania samurajskich mieczy - nigdy! Za to rozważam przesłanie każdemu złotej darumy I to by było na tyle Ps opadły mi ręce i nogi...no przecież nie...np. głowa Odpowiedz Link
hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 16:18 Nooo...na tę lalkę się piszę w pierwszej kolejności, Karen Szczęścia nigdy za wiele Rozumiem że chodziło o miecze...ale nagie czy gołe mają być? Myślałem że opadły Tobie te miecze...z rękoma bo nie utrzymały. To rozumiem...ale żeby i nogi?! Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 17:57 Witajcie Malkontenci! Widzę że się zbroicie; słowo sie rzekło, pospolite ruszenie, to co teraz robimy? Ech, źle się dzieje w państwie duńskim a chińczyki "czymaja" się mocno. Chętnie wzięłabym udział w jakimś pospolitym ruszeniu a zanosi sie, że wezmę udział w pogrzebie. Zaskoczyła mnie ta informacja. Oczywiście obiecuję, że oszczędzę Wam relacji. Jak na razie "padaleje", smutno i zimno. Trzymajcie sie ciepło i dn zarobione piórka ptaszka tymitu Odpowiedz Link
hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 18:08 Nie jestem malkotentem, Ptaku Nie wezmę udziału w propagandowym pogrzebie niedzielnym. Dotrzymaj słowa. Natomiast w sobotnim pożegnaniu wszystkich - tak. I dbaj o piórka Aha, jeszcze jedno - pomóż mi Tymitu na Podwórku - leniuchowanie się robisurmaniło, ćwiczyć się niektórym Podwórkowiczkom nie chce... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 18:14 Ps.Co za chochlik zjadł mi literkę w "malkontencie", hę?! Nie widzieliście gdzieś tego urwisa?! Odpowiedz Link
ptakbenu9 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 18:30 Jam Ci nie zjadł mimo żem głodny i w barwnym nastroju- co do ćwiczeń toć ja ćwiczę a w sprawie Towarzystwa Wzajemnego Leniuchowania- to pamietaj Hardy: nie ufaj nigdy kobiecie! Przekomarzają się Pozdrawiam i znikam w dziupli- zajentyk. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 20:50 Tak jest Benu - od dzisiaj "nie ufam nigdy kobiecie"! Dzięki za tę cenną radę...pewnie z doświadczenia mi radzisz... Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 21:08 Usłyszałam, że otrzymaliśmy "filharmoników berlińskich jako dar narodu niemieckiego" - nie ma ich jak wkomponować w uroczystość - może ich wziąć do nas? Zaopiekujemy się nimi, Benu wkomponuje w Tryptyk i będziemy mieli również muzykę... Karen - żadne sekatory nie wchodzą w rachubę - za mało efektowne. Pomysł Maseczki, żeby użyć Szczerbca popieram. Nie wiem co prawda do czego, ale on w każdej sytuacji będzie dobrze wyglądał. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 21:22 A ja już w ogóle pogubiłam się w tych pomysłach z ostrymi narzędziami, może dlatego, że ze zmęczenia niedowidzę. Zapewniam jednak, że spałam bez przyłbicy, a z sekatorem zawsze miałam problemy, bo tam trzeba otwierać zabezpieczenie, a ja nigdy nie wiem, gdzie ono jest i jak działa. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 14.04.10, 21:35 Znów wracamy do Szczerbca? Muszę zaznaczyć że jest dużo cięższy i...nie wyszczerbił go Bolesław Chrobry po zdobyciu Kijowa. Niestety jest młodszy o około 200 lat no i ciężko będzie go wypożyczyć... Proponuję wrócić do dwóch nagich ostrzy sekatora... AL - nauczymy Cię otwierania Odpowiedz Link
cieplanata Dziś 15 kwietnia - czwartek 15.04.10, 07:15 Witam Was czwartkowo, cieszę się że mogę do Was zaglądać. Dziś obudziłam się w nostalgicznym nastroju, myślę, że nie pogniewacie sie, jak prześlę Wam w upominku utwór, który jakoś nie może opuścić mnie - mojej duszy, podzielę się z Wami moim nastrojem i moimi przemyśleniami, zawartymi w tym utworze. Kliknijcie na obraz Odpowiedz Link
hardy1 Re: Dziś 15 kwietnia - czwartek 15.04.10, 08:57 Witam ciepło, Natko Mimo że na dworzu zimno ale wiosna powoli zaczyna się zielenić i u mnie Witam WKN i już muszę za chwilę wyjść - przyszłość narodu oczekuje mnie pewnie "z niecierpliwością"... Odpowiedz Link
k.karen Re: Dziś 15 kwietnia - czwartek 15.04.10, 11:38 Witajcie: Nato, Hardy i Wszyscy KN I stał się cud...właśnie u mnie zrobiła się słoneczna, wiosenna pogoda a jeszcze 2 godz. temu lało jak z cebra. Hardy, Twoja praca miała zawsze duże znaczenie ale teraz jest niezwykle ważna! Odpowiedz Link
hardy1 Re: Dziś 15 kwietnia - czwartek 15.04.10, 15:30 Muszę niestety ze smutkiem stwierdzić, Karen, iż nie wszyscy oczekiwali mnie w pracy "z niecierpliwością"... Część młodzieży jakoś zbytnio nie cieszyła się... PS.A przecież powinienem to znać z wieloletniego doświadczenia i się przyzwyczaić Dlaczego jednak nie chcą korzystać z darmowej nauki?! Za moich czasów... Odpowiedz Link
m.maska Re: Dziś 15 kwietnia - czwartek 15.04.10, 12:05 Kochani... wow... niech sobie pokrzycze, moj "turystyczny" la ptok zyje, i chyba ma sie niezle - musze go tylko odebrac... w ten sposob zaoszczedzilam ok 300€... na nowy, ktory i tak bylby moze na dysku wiekszy(ten ma zaledwie 60giga) ale nie mialby innych zabawek, w stylu nero itd... ta maszyna, zazadala po prostu formatowania - juz nic nie pomoglo przywracanie ustawien fabrycznych... trzeba bylo niestety wyczyscic dysk...i to gruntownie. Na ogol la ptoki maja wgrane na ukrytej partycji tzw. odwzorowanie dysku - czyli, kiedy juz sie zatruje wirusem, wlezie jakis kon i nie da sie tego pozbyc - wtedy mozna za nacisnieciem jednego klawisza przywrocic ustawienia fabryczne - ale... co kilka lat, niestety trzeba gruntownie czyscic. Pisze o tym, bo kazdemu moze sie to przytrafic... a kilka lat temu moj brat wyrzucil swoj telefon np. poniewaz odmeldowal sie od bazy a jemu nie chcialo sie czytac instrukcji.. hihihi... kiedy kupil nowy i tak musial ja przeczytac.. W przyp. mojego la ptoka, juz przejrzalam oferty, juz obejrzalam netbooki w sklepach, juz rozwazalam kupno nowego, a teraz ksacze radosnie, ze jeszcze troche pochodzi... Dzien Dobry Podworko Odpowiedz Link
hardy1 Re: Dziś 15 kwietnia - czwartek 15.04.10, 15:33 No to się ciesz, Masko - "zarobiłaś" 300€ Odpowiedz Link
m.maska Re: Dziś 15 kwietnia - czwartek 15.04.10, 12:17 Natko!!! mamy juz te piosenke na jednym z naszych kanalow Widac, mamy podobne upodobania... (link) Odpowiedz Link
cieplanata Re: Dziś 15 kwietnia - czwartek 15.04.10, 14:39 No to się bardzo, bardzo cieszę Odpowiedz Link
hardy1 Re: Dziś 15 kwietnia - czwartek 15.04.10, 15:34 Która z was chce tak maszerować w obłokach, hę? Maska czy Natka ? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 16:22 A ja właśnie zeszłam z obłoków, bo nie dość, że poznikały i niebo szarą mgłą zasnute, to musiałam się zdenerwować w warsztacie. Nie, nie dlatego, że mój dzisiejszy termin wymiany kół na letnie wykreślili z kompa, nie, tego to oni nie robią,....okazało się, że nie mają ani śladu potwierdzenia pieniędzy, które już pobrali za leżakowanie tych opon przez tych parę miesięcy. Jakiś pan nowicjusz bardzo długo nie dawał się przekonać, że opony kupiłam w promocji, a pakiet obejmował dodatkowo opłatę za wymianę, myjnę i leżakowanie. Pokazywałam mu numer promocyjny i co w jej skład wchodziło, rozumiał wszystko oprócz leżakowania....aż się wkurzyłam i zawołałam szefa...no i sprawa rozwiązała się w minute. Gdybym była mniej uparta to musiałabym płacić, a tak, podobnie jak Maseczka, zaoszczędziłam z tym że równo 10 razy mniej A propos, przeczytałam naprędce nowości-wiadomości, osłabiły mnie. Jak mogłam być tak ślepa i w panu L.K nie wyczulam królewskiej krwi. Wszyscy byliśmy ślepi, a przecież jak się okazuje jesteśmy herbowa gromadka. Dobrego dnia, mili Odpowiedz Link
k.karen Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 17:19 Witaj Al, zasłużyłaś na powrotne wejście na obłoki, podziwiam determinację w sprawie wymiany opon. Na przyszłość idź od razu załatwiać sprawy z szefem, zaoszczędzisz także czas i nie będziesz się niepotrzebnie wkurzać No i tak to nam się ta codzienność i nasze prywatne, ważne sprawy przeplatają z tymi, którymi żyje Kraj... A propos "wyczuwania krwi"...przynajmniej wiadomo, że w herbowej gromadce na Podwórku nie ma herbowych z hrabią Draculą Odpowiedz Link
m.maska Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 18:04 Hihihi... AL a nie mowilam, ze wymiana opon to niepotrzebna strata czasu, nerwow i pieniedzy? czasu - podwojnie... Razem z Ulissesem zyskalismy na "niewymianie"... No ja juz nie chce na tamten temat... bo nie chce i tyle... co to zmieni? nikt nie wysunal propozycji, propozycja sie sama wysunela... pewnie zostala podana na odpowiednich dlugosciach fal radiowych... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 19:12 Hmmm...tak nisko cenicie? Herb pewnie ma cesarski a nie zwykły królewski... A te fale to pewnie przenajświętsze... Odpowiedz Link
cieplanata Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 19:30 Boziu, jak taka krew,to może ja jednak polecę pod ten Pałac Prezydencki i postoje te kilkanaście godzin? Przed chwila w telewizorze usłyszałam, że jak sie jest patriotą to trzeba stać. W życiu romana, nie będę stała i już, chociaż..............jak taka królewska krew............... Odpowiedz Link
m.maska Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 19:51 Natka, Ty tam lepiej nie idz - potem zmienisz nick na "zmarznietanata"... Ale tak serio: nie poszlas? a dlaczego? tzn. ze nie jestes chyba jednak patriotka.. W roku 79 bylam w Moskwie, bylam na Placu Czerwonym i widzialam kolejki stojace do Lenina, widzialam mlode pary, ktore byly wpuszczane poza kolejnoscia - a mnie sie nie chcialo.. ale nie bylam sama i cala reszta grupy polskiej nie chciala... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 20:03 Aż mną zatrzęsło, Maseczko, mam w sobie już od zawsze dziwna odrazę do wystawiania na widok publiczny tego rodzaju "relikwii"...jako młoda para nie chciałabym zaczynać wspólnego życia od obejrzenia czegoś takiego, no ale różne są upodobania. I dobrze, że się Tobie nie chciało - mojej koleżance, w tamtych czasach się chciało, ale że był niesamowity upał , to chciało się jej iść tam na boso, no i dostała piękny mandat. Ten okazał się jej najciekawszą pamiątką. Odpowiedz Link
k.karen Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 19:56 Dawaj Natko! Bierz la ptoka i śmigiem pod Pałac...no będziesz nam relacjonować na bieżąco jaki to naród patriotyczny jest. Może nawet zrobisz konkurencję tv publicznej ( za przeproszeniem). W każdym razie będziemy mieli info z pierwszej, podwórkowej ręki. Ps a jak zmęczona na chwilę przysiądziesz ( albo lepiej tylko stań z boku, nie siadaj) to podaj mi proszę przepis na kotlety siekane, z baraniny oczywiście Odpowiedz Link
cieplanata Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 20:05 łojjjjjjjjjjj z baraniny? to muszę sięgnąć do mniamniamusiowych przepisów. Musisz słonko zaczekać troszkę A pod Pałac nie pójdę, byłam tam w niedzielę, tzn nie poszłam specjalnie, ale jakoś tak bo byłam na Placu Piłsudskiego zapalić znicze wszystkim osobom, które zginęły w katastrofie. Mąż mówi, no jak tu jesteśmy to chodźmy pod ten pałac. Ja nie lubię robić kina, nie głosowałam na tego prezydenta i nie będę teraz mówić, że to był wielki człowiek, bo dla mnie taki nie był (niech mu ziemia lekka będzie)No i poszliśmy, tłum większy niż jak Papież przyjechał.Idą ludziska w tym ścisku, ja z nimi, obok mnie żartują sobie jedni, inni opowiadają co będą jutro na obiad gotować, jakieś dziecko się drze, że nie chce iść w tym tłoku. Szliśmy z prądem, nagle ktoś za przeproszeniem pruknął, smrodu narobił, ludzie w koło sie smieją żartują. Mąż pociągnął mnie ku bocznej uliczce, nie mogliśmy dłużej tego znieść Odpowiedz Link
k.karen Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 20:16 Zaczekam, zaczekam. Zresztą baranina nie wyjdzie..właśnie dopiero co kruszeje No widzisz jaką piękną pierwszą relację nam przekazałaś? Naprawdę jestem pod wrażeniem Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 20:25 Ja tez jestem pod wrażeniem, Natko, tym bardziej, że potwierdza to moje podejrzenia odnośnie nastroju...typu igrzysk i wina. Pamiętam, jak to kiedyś się mówiło, gdy z wizytą przyjeżdżał papież... - jadę na papieża teraz na zasadzie...idę na Kaczyńskiego. W świetle tego co opowiedziałaś, ośmielę się to wszystko określić jako Muppet Show . Tylko tak przykro i wstyd. Odpowiedz Link
k.karen Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 23:18 Dzięki za przepis Jutro zrobię te siekane kotlety z baraniny i chyba zawiozę je do W-wy, ofiarując kilku redaktorom, którzy tak ofiarnie pracują co by duch...patriotyczny w narodzie nie zaginął. ( Miłosiernie pominę nazwiska tych redaktorów albowiem zaiste skromni to ludzie i nie lubią rozgłosu). Późno już, idę lulu. Dobrej nocy i niech Wam się barany nie przyśnią Odpowiedz Link
hardy1 Re: 11 kwietnia 2010 15.04.10, 23:54 At, wróciłem właśnie O hagiografii dziennikarzy lepiej nie mówić, bo wstyd. Propaganda do potęgi. Nie wiedziałem że będzie pogrzeb "za życia świętego".Jedyna jeszcze w miarę normalna stacja gdzie można posłuchać wywiadów z normalnymi i znanymi ludźmi - to Superstacja. PS.Za to mogę się ząłożyć że kilka dni po ostatnich pogrzebach "zacznie się na całego" - kampania prezydencka w "najlepszym wydaniu". Dziadek z Wehrmachtu to pewnie będzie mały pikuś. Już się Bielan z Kamińskim postarają. Odpowiedz Link