Dodaj do ulubionych

29 kwietnia anno domini 2010

29.04.10, 10:37
A ja juz nie pamietam jak otwiera sie codzienne watki.. wink
O pogodzie pisac nie bede - zeby nie zapeszyc - jest po prostu pieknie.
Wczoraj lezalam w ogrodzie i marzylam o tym zeby taka pogoda sie utrzymala smile a tymczasem zbliza sie pora "zimnych ogrodnikow" i od jutra podobno ma byc juz duzo chlodniej.
Mozecie wierzyc lub nie - u mnie jest w tej chwili 16° - w cieniu naturalnie, na dzien dzisiejszy zapowiedziano huczne 26°... niestety i to by bylo na tyle - od jutra koniec lata sad

Witam Podwórko
Obserwuj wątek
    • k.karen Re: 29 kwietnia anno domini 2010 29.04.10, 11:15
      Dzień dobry Podwórko smile

      A ja się cieszę, Maseczko, że to właśnie Ty otworzyłaś
      nowy wątek i podoba mi się Twój pomysł na "podróżniczy wątek".
      Z przyjemnością i ciekawością poczytam o Twoich ( i Innych)
      podróżach. Może i ja coś tam dodam ale na pewno nie będzie to
      takie ciekawe jak Wasze wspomnienia smile

      Przy okazji życzę Natce udanego i miłego pobytu w Paryżu smile

      Ufff...a teraz do Hardego smile
      Eeee tam, uszy to ja mam w porządku tylko moje zainteresowanie
      piłką nożną ograniczyło się do minimum jak "nasi" spadli do światowej "ligi podwórkowej" sad No i wyszło jak w "radiu Erewań"-
      nie Bayern tylko FC Barcelona z In. Mediolan, i nie przegrała tylko
      wygrała...ale do finału wszedł Bayern i Inter Mediolan. Nooo...teraz już chyba dobrze? big_grin


      Pogoda u mnie cudowna, słońce i ciepło - w tej chwili 20 stopni więc
      chwile posiedzę i poczytam co na forach i trzeba korzystać ze słońca.

      Miłego i spokojnego dnia życzę Wszystkim smile
      • m.maska Re: 29 kwietnia anno domini 2010 29.04.10, 11:48
        No wiec ja sie wypowiem na ile interesuje mnie to o czym piszecie...
        Kiedy to bylo? hmmm... mistrzostwa swiata...mialam tuz pod nosem jedno z boisk na ktorych odbywaly sie mecze - kraj zwariowal. Oczywiscie, ze pojechalam obejrzec co sie dzieje w miescie, glowna ulica zostala zamieniona w deptak, staly tam namioty w ktorych umiescili sie przedstawiciele roznych grajacych druzyn.. raz tam bylam, trzeba to bylo zobaczyc i... starczy przeciez smile
        A kiedy zblizaly sie polfinaly - ucieklam na Madere - tam dopiero przezylam szalenstwo, kiedy Portugalia weszla do polfinalow...

        Piatek, tydzien temu - mialam szczytne plany, zeby pojechac na zakupy do rosyjskiego sklepu. Dlaczego do rosyjskiego? po ogorki na mizerie - tutaj dostane tylko dlugie ogorki inspektowe a sklep rosyjski oferuje frykasy jakich Niemcy nie znaja.. smile
        Jednego nie przewidzialam, ze o godzinie 18 odbedzie sie mecz w Kaiserslautern i druzyna K'lautern bedzie grala o wejscie do pierwszej ligi - tak to chyba bylo - uswiadomila mnie w tej sprawie moja przyjaciolka, ktorej syn jest kibicem wiec i ona wie cos na ten temat..
        Spokojnie wsiadlam do samochodu ok. godziny 16:30, pojechalam najpierw po szparagi, w odwrotnym kierunku i wszystko byloby ok... tylko szanse na powrot wydaly mi sie marne.. utknelam w gigantycznym korku, poniewaz co madrzejsi zjezdzali z totalnie zatkanej autostrady na zwykla droge, ktora prezentowala sie chyba jeszcze gorzej, bo wiodla przez miasteczka, skrzyzowania, swiatla... ok. godziny 17:15 wszystko nagle zniknelo jak zly sen.. hihihi... przegrali, byla spokojna noc dla mieszkancow Kaiserslautern a mimo to poprzez jakies inne punkty i liczenia podobno weszli do tej czy tamtej ligi...tyle wiem... hihihi
        Tak to wygladalo wtedy na ulicach... w dzien, o nocach lepiej nie wspominac i o dniach w ktorych wlasnie tam odbywaly sie mecze...

        https://i44.tinypic.com/nq7chw.jpg
        • ulisses-achaj Re: 29 kwietnia anno domini 2010 29.04.10, 12:06
          Cześć Wszystkim ... smile O wiośnie /i pogodzie/ można by w
          nieskończoność smile Dla mnie jednak, który przez najbliższe dni musi
          oddać się pracy /brr smile/ , pracy i jeszcze raz pracy, rozkoszowanie
          się egzystencją pośród kwitnących kwiatków, drzewek i krzewikow /:-
          )/ pozostanie li tylko tzw. potencjalnością , czyli mówiąc po ludzku,
          wkurzającym uczuciem, że chciałoby się ale nie można.. smile Za to od 9
          maja daję sobie permisję na zupełny "odlot" i tego będę się trzymał i
          przy tym będę trwał i z tego nie zrezygnuję, nawet gdyby przestało mi
          się chcieć.. smile smile smile Dobrego Dnia.. smile
          Ulisses
          • m.maska Re: 29 kwietnia anno domini 2010 29.04.10, 12:16
            Hihi... witaj Ulisses.. rzadki gosc.. rozumiem ze nawet kolejny wybuch wulkanu o
            tej przedziwnej nazwie nie zdola powstrzymac Cie przed "odlotem"..
            Ulisses, ktory od miesiecy zjawia sie tylko przypadkowo, na "odlocie" - miejmy
            nadzieje, ze po "przylocie" chociaz opowiesz o tych kwiatkach, drzewkach i
            kasztanach na placu Pigale smile
      • hardy1 Re: 29 kwietnia anno domini 2010 29.04.10, 12:40

        k.karen napisała:
        ...No i wyszło jak w "radiu Erewań"-
        > nie Bayern tylko FC Barcelona z In. Mediolan, i nie przegrała tylko
        > wygrała...ale do finału wszedł Bayern i Inter Mediolan.
        Nooo...teraz już chyba
        > dobrze? big_grin


        Teraz już dobrze, Karen smile Poprawkę zdałaś...nie trzeba było
        tak od razu? big_grin
    • hardy1 Re: 29 kwietnia anno domini 2010 29.04.10, 12:37
      Witam wszystkich i tych którzy nadeją smile
      Ufff...już po egzaminach smile
      O częstotliwości "odwiedzin" na P. nie będę się wypowiadał...nawet
      nie będę patrzał czy nożyce się odzywają wink Każdy wchodzi kiedy może
      lub ma ochotę smile
      W każdym razie najważniejsze że już maj...prawie...a niedawno był
      dopiero wrzesień big_grin
      Natko - miłej podróży i wrażeń smile W kolejności wyjazdu -
      Uli
      - miłej podróży smile W kolejności kolejnego wyjazdu - będę
      życzył jak będę wiedział big_grin
      Masko - podziękuj przy okazji Karolowi Młotowi. Gdyby nie
      on...pewnie chodziłybyście teraz w hidżabie. Karen zaś by
      miała problemy z "ujeżdżaniem" Dromaderów wink
      • al-szamanka Re: 29 kwietnia anno domini 2010 29.04.10, 15:07
        Ufffff, drodzy, jeszcze zdążyłam wpaść przed pracą na Podwórko. Nieprzewidziane, nagłe i ważne rzeczy do załatwienia zmusiły mnie aż do tej pory do hopsasowania po wszelkich możliwych kątach mojego miasta. Jestem zgrzana (bo gorąco) i nadal w pospiechu sad

        Wieczorem będę dłużej....smile
        Fajnego popołudnia wszystkim smile
    • al-szamanka ciąg dalszy 29.04.10, 15:09
      Jorus, w bezgranicznym zdumieniu, otworzył szeroko usta i zapomniał je zamknąć. Jak to, jeżeli Bezpowrotny Tunel nigdy nie istniał, to dlaczego ród przeora zawsze z takim przekonaniem opowiadał o nim w kazaniach? Czyżby to oznaczało, że wszyscy odchodzący z tego świata doznawali przeistoczenia bez względu na to, czy byli bluźniercami, czy też przestrzegającymi prawo? To było niepojęte, niewyobrażalne i napawało dziwnym, przytłaczającym lękiem. Lęk ten odczuwał każdy, gdyż wyraz twarzy Jarubisa zdradzał, że nie był to koniec niesamowitych wiadomości. Przeor wpatrywał się w niego z wyraźnym napięciem, nos i policzk mu poczerwieniały, na skroniach wystąpiły grube zygzaki żył, kurczowo zaciskał pieści i wyglądał jak szykujący się do ataku dziki baran. Jakiś brat-dziecko zawołał głośno; oooooo, i znowu zapanowała pełna oczekiwania cisza.
      - I wierzcie mi - ciągnął dalej Jarubis - inni wiedzą także, co się działo przed Końcem Świata...jego też właściwie nie było. Było za to ogromne nieszczęście, które w jednej chwili zatrzęsło posadami świata i wywróciło go do góry nogami, zniszczyło prawie wszystkich ludzi i prawie wszystko, co stworzyli. Zostały po nich podziemne klasztory, wielka ilość bezładnych kopców kamieni i pamięć w głowach mędrców. Ci przekazują wiedzę z pokolenia na pokolenie nie tylko w słowie, ale także w znakach umieszczanych na płachtach. Nawet dzieci innych potrafią te znaki rozpoznać, dlatego pamięć jest u nich zawsze ta sama i niezmienna, wiedza zaś wzrasta i pozwala tworzyć coraz to lepsze ułatwienia życia. Tam, za Wielką Przepaścią widziałem rzeczy, które dla każdego z was wydałyby się cudem, a przecież są tylko wymysłem człowieka, chociażby te kule, którymi można latać daleko, niczym ptak i wypatrywać jeszcze innych, ocalonych z nieszczęścia. Nie zostaliśmy stworzeni w ziemi, aby potem wyjść z jam na świat, my tą ziemią zostaliśmy przysypani przez co powstało przekleństwo zapomnienia i skrzywionej prawdy. Teraz jednak, przy pomocy nowych braci, odrodzimy się i rozpoznamy w sobie tych, którymi byliśmy.
      Jarubis zamilkł nagle, gdyż z grupy wokół przeora podniósł się groźny pomruk. On sam przyskoczył do skrzyni i szarpiąc ją gwałtownie zaczął wykrzykiwać nad nią najstraszliwsze klątwy.
      - Zgiń w otchłani potworze bluźnierców! Przepadnij na wieki! Niech grom Zbawiciela spopieli na wieki ciebie i tych tu grzeszników!
      Uniósł swoją kolczastą rózgę i bez opamiętania zaczął chłostać przybyszów, którzy zaskoczeni atakiem, nawet nie próbowali się uchylać. Jorus, oszołomiony, spoglądał na widowisko, w głowie mu huczało, czuł się tak, jakby stracił życie, jakby go nigdy nie miał, bo nie było po co żyć, ani teraz, ani dla przeistoczenia, targała nim rozpacz i niezrozumiała wściekłość. Zerwał się na równe nogi i nie zwracając uwagi na chóralny okrzyk grozy, wytrącił z ręki przeora zakrwawioną rózgę, po czym z całej siły pchnął w gromadę, wzburzonych jego grzesznym czynem, krewnych.
      - Koniec waszego panowania! - wrzasnął w ich kierunku - Ci ludzie przynieśli nam inną prawdę. Po stokroć lepszą. Wierzę im, a nie waszym fałszywym świętościom, wam dały wygodne życie, lecz pozostałym zabraniały myśleć i skazywały na śmierć. Dość tego! Wasza moc nie ma już siły!
      - Nie ma?! - odkrzyknął szyderczo przeor wyciągając przed siebie Relikwię Zbawiciela - Grzeszniku, jeszcze chwila, a potępię cię za życia i tych obcych też. Zapominasz, że jestem przeorem, wykonawcą woli Pana. Na twarz bluźniercy, albowiem wasz czas jest wymierzony! Na twarz, powiadam!
      I obracając się na wszystkie strony, triumfalnie potrząsał relikwią ponad głowami przerażonego ludu, Jorusowi ugięły się kolana, a głowa sama chyliła się w pokorze przed wielkością pańską.
      Głośny śmiech Jarubisa przerwał błagalne mamrotanie o łaskę, ku nieopisanemu zdumieniu wszystkich, wyciągnął nie wiadomo skąd drugą, taką samą relikwię.
      - Ludzie - zawołał - to żadna relikwia, żadna cudowna świętość, to jest coś, co posiadali wszyscy nasi przodkowie.
      Nazywali to....kalkulator...



      (a jako że to już koniec, ciąg dalszy nie nastąpi) wink
    • al-szamanka Re: 29 kwietnia anno domini 2010 30.04.10, 07:41
      Cudny dzień mnie obudził, o wiele wcześniej niż wstać zamierzałam. Takiego dnia nie można zmarnować na siedzenie przed komputerem, wiec przygotowania czynie, aby po świecie na moim stalowym rumaku pohasać.
      Wstawajcie leniuchy, ruchu zażywajcie....i o uśmiech na acyl dzień proszę smile

      Przemiłego dnia wszystkim smile
      • hardy1 Re: 29 kwietnia anno domini 2010 30.04.10, 07:46
        Wstajemy, wstajemy, AL big_grin
        Tak krzyczysz że na Podwórku aż wicher powstał, świeżymi listkami i
        małymi gałązkami poruszył smile

        Ale masz rację - szkoda dnia na siedzenie przed komputerem, cudny
        dzień i u mnie się zapowiada smile
        Po prostu trzeba zaglądnąć będzie i do pracy suspicious

        Witam WKN smile
    • m.maska Re: 29 kwietnia anno domini 2010 30.04.10, 10:48
      Czesc Wszystkim, witaj Podworko...
      w biegu jestem, wrrr... ostatni dzien miesiaca, terminy mnie gnaja, jak ja tego nie lubie - za chwile znikne i zapewne odnajde sie wieczorem, wtedy opowiem Wam o nocy Walpurgii

      Noc Walpurgi (Walpurga, Walpurgis, Walpurgisnacht) - w mitologii nordyckiej noc zmarłych, złych duchów. W naszym regionie Europy najczęściej kojarzona jest jako sabat czarownic odbywający się na górze Brocken w noc z 30 kwietnia na 1 maja, którego obchodom przewodziła bogini śmierci Hel.

      Nazwa tego święta pochodzi od św. Walburgi, która była zakonnicą w Devon - pomagała potem św. Bonifacemu, który nawracał Niemcy na chrześcijaństwo i zginęła w 777.


      A ja Wam opowiem, jak to wyglada tutaj... smile
      Do napisania mili smile
    • al-szamanka Re: 29 kwietnia anno domini 2010 30.04.10, 14:40
      Mili, właśnie wleciałam do mieszkania i oczywiście zaraz znowu wskoczę na rower (bo mi jazdy za mało), ale musiałam Wam coś pokazać, coś cudownego! Wreszcie są! Świeżutkie kaczuszki, chyba dopiero przedwczorajsze! Mama kaczka bardzo była moja obecnością zaniepokojona i nawoływała maleństwa głośnym kwakaniem, a te podskakiwały na falach niczym prześliczne pomponiki.


      https://i39.tinypic.com/11l76s3.jpg


      I aby Wam pięknie pachniało...oszalałe kwiatami bzy...zdjęcie pstryknięte dzisiaj przed południem


      https://i44.tinypic.com/ouwg49.jpg


      No to znowu jadeeeeeeeeeeeeeeeeeeee...smile
      • hardy1 Re: 29 kwietnia anno domini 2010 30.04.10, 17:36
        Witam popołudniowo smile
        Masko - tu wiosna w pełni a Ty o jakichś nocach? smile
        AL - piękne zdjęcia smile Wziąłem się również za swój rower...mam już
        gotowy smile Jeszcze tylko drugi posprawdzać, podpompowac i...czas
        wycieczki rowerowe uskuteczniać smile
        • k.karen Re: 29 kwietnia anno domini 2010 30.04.10, 17:56
          Hej, hej Podwórko big_grin
          Na rowery, na spacery a ja przeprosiłam się z moimi rolkami
          i za chwilę idę pojeździć...noo gdyby mnie nie było tak ze dwa
          tygodnie to szukajcie mnie na oddz. chirurgii urazowej big_grin big_grin

          Do wieczora ( mam nadzieję ) smile))))))
        • m.maska Re: 29 kwietnia anno domini 2010 30.04.10, 18:03
          Hardy, nic na to nie poradze - ze to najgorsza noc w ciagu calego roku - tej nocy pada blady strach na tych, ktorzy np. trzymaja samochody na ulicy - jesli takie auto np. zostanie przy pomocy wylacznie wody owiniete rolka papieru toaletowego, to bajka - gorzej jesli np. samochod w kolorze czerwonego wina, za sprawa wspomnianych czarownic, rano objawi sie np. na kolorowo teczowo w barwach pasty do zebow... sprobuj to zmyc w dniu 1 maja - kiedy wszystko jest pozamykane na glucho a przede wszystkim myjnie samochodowe... a wiesz jak taka pasta sie smaruje po lakierze? ile razy to trzeba zmywac, zeby w koncu odzyskac kolor?
          ... najzabawniejszy znany mi przypadek, chyba juz o tym pisalam kiedys... rano otwierasz drzwi mieszkania, a przed Toba, pojawia sie... MUR, po prostu sciana... czarownice uczynnie zamurowaly Cie... nie jest to az tak zlosliwe oczywiscie... ale potrafia sobie zadac troche trudu - jednym poteznym kopniakiem mozna to rozwalic, ale i sprzatnac potem trzeba... takich i innych podobnych "zarcikow" mozna sie spodziewac... totez spanie dzisiejszej nocy bedzie raczej zadne. Faktem jednak jest tez, ze z roku na rok coraz mniej zabawiaja sie tym juz dorosli, przejely to dzieciaki a te nie maja ani takiej sily, ani fantazji... bywalo, ze po kolezensku potrafiono wstawic komus samochod przez plot w takim miejscu, ze nie mial mozliwosci ruchu i musial czekac, kiedy zartwonisie sie znowu pojawia - co nigdy nie odbywa sie darmowo, taka "pomoc" trzeba potem zdrowo oblac... smile
            • hardy1 Re: 29 kwietnia anno domini 2010 30.04.10, 22:14
              Ufff...zdążyłem smile
              Pojeździłem na rowerze, potem trochę pobiegałem...
              Karen - pięknie, słonecznie i bardzo ciepło , 25 stopni
              miałem, teraz jeszcze 16 smile Ale miałem jeszcze pewną ważną "pracę"
              do wykonania...dobrze że jest internet...dzisiaj do północy
              termin...ufff, z problemami ale właśnie skończyłem. Należy mi się
              odpoczynek smile
            • al-szamanka Re: 29 kwietnia anno domini 2010 30.04.10, 22:19
              Tu u mnie Nocy Walpurgi nie świętuje się, może gdzieś w pomniejszych wioskach....tradycje zanikają, niestety.
              Jednakże wydaje mi się, że natura o tej szczególnej dacie sobie przypomniała i ledwie zmrok zapadł burza goni burzę. Niegdyś rozpalano ogniska i bito w dzwony aby odstraszyć czarownice, dzisiaj grzmi i błyska niebo....no, chyba przejęło się tymi wiedźmami. Właśnie jedna burza zapadła się za pobliską górę, druga już majaczyć zaczyna na horyzoncie dlatego skorzystałam z okazji i aby Was zobaczyć, szybko włączyłam kompa....
              Powietrze pachnie wiosenną wilgocią smile
    • hardy1 Dlaczego w strefie umiarkowanej? 30.04.10, 22:29
      Tak mi ni z tego ni z owego przyszło na myśl pytanie:

      Dlaczego najwięcej wynalazków i odkryć od Renesansu do połowy XX
      wieku, prawie cały postęp cywilizacyjny - dokonał się w
      geograficznej strefie umiarkowanej?


      Dlaczego bardziej gorące i bardziej zimne strefy geograficzne
      nie "brały w tym" udziału?
      • al-szamanka Re: Dlaczego w strefie umiarkowanej? 30.04.10, 22:46
        Ach, Hardy, to jasne. W strefie gorącej tracono wiele czasu na poszukiwanie wody, albo na przesypianie najbardziej upalnych godzin dnia. W strefie zimnej skupiano się przede wszystkim na zapewnieniu pokarmu, no i też na spaniu, aby zbyt dużo energii nie tracić. I jak w takich warunkach można było myśleć o postępie, o wynalazkach? I na co by się w ogóle przydały? Chyba tylko po to aby wyemigrować w umiarkowane strefy i tam kontynuować postęp smile
        • hardy1 Re: Dlaczego w strefie umiarkowanej? 30.04.10, 23:16
          No tak...myślałem że zrobi się dłuuugi wątek...ponaprowadzamy się
          wzajemnie...a Ty AL od razu zdradziłaś wszystko! Zaglądałaś
          mi pod kopułkę! Skradłaś myśli! Ty szamanko!
          Nie bawię z się z Wami...biorę swoje zabawki i idę...no gdzieś sobie
          pójdę...angry
    • hardy1 Re: 29 kwietnia anno domini 2010 01.05.10, 08:32
      Pozdrawiam Was wszystkich w pierwszy z trzech dni świąt smile

      Święto Pracy - Święto Flagi - Święto Konstytucji 3 Maja...
      a chwilę później:
      Święto Unii Europejskiej (5 Maja), Dzień Zwycięstwa (8 Maja) i
      znów Dzień Zwycięstwa (9 Maja)
      ...
      a chwilę później:
      rocznica zamachu majowego Piłsudskiego (12 maja 1926) i urodziny
      mamy, rocznica śmierci Piłsudskiego (12 maja 1935)
      ...
      pewnie po drodze jeszcze jakieś święta lub rocznice...

      Ależ ten maj bogaty w święta i rocznice!
      • maja-z-podworka Re: 29 kwietnia anno domini 2010 01.05.10, 09:21
        Co Wy tak o tych podróżach i jeżdżeniu?!!!!!
        W ciągu ostatniego tygodnia przejechałam ponad tysiąc dwieście
        kilometrów, z tego przez ostatnie dwa dni - ponad osiemset. Mam dość
        siedzenia za kółkiem i przemieszczania się inaczej niż pieszo, w
        ramach spacerów! Ale - dobrze wrócić smile

        Dzień dobry Podwórko smile
        • hardy1 Re: 29 kwietnia anno domini 2010 01.05.10, 09:28
          Ależ Maju smile Mówimy o przemieszczaniu się i podróżach - ale
          właśnie "per pedes" i na rowerze! big_grin Zwiedzania i w plenerze
          zwierzątek i roślinek podziwiania. smile Żadnych samochodowych!
          Masz całkowitą rację - pewnie jazdy samochodem masz "po dziurki w
          nosie" smile
          • al-szamanka Re: 29 kwietnia anno domini 2010 01.05.10, 10:10
            Zdradzę Wam dobrą wiadomość smile Jestem, i to taka sama jak wczoraj. Żadna wiedźma, dzisiejszej nocy, nie zadała sobie najmniejszego trudu, aby chociaż na mnie spojrzeć, a co dopiero zamienić w jakaś żabę, wronę lub wierzbę płaczkę. A noc była magiczna, naelektryzowana siłą błyskawic i deszczu, który walił nieprzerwanie w parapet i szumiał w młodych liściach. Za to spałam jak suseł, gdyż deszcz wiosenny jest szczególny, taki rozanielający.....smile

            Majeczko, bardzo Ciebie rozumiem, nie znoszę jeździć samochodem, nawet 20 km potrafi zmęczyć mnie niewyobrażalnie.

            Mili, cudnego dnia pierwszomajowo świątecznego smile

            • hardy1 Re: 29 kwietnia anno domini 2010 01.05.10, 10:32
              I Tobie również świątecznego, AL big_grin I nie zmieniaj się w
              żadną żabę! Bądź jaka jesteś smile
              U mnie się zanosi na burzę...na południu kraju podobno już wszędzie
              leje. U mnie ciężkie powietrze, naelektryzowane. Ma ktoś
              koniczynkę? - powróżę sobie - lunie-nie lunie, walnie-nie walnie...

              A ja chcę po południu na rumaka stalowego wskoczyć, wycieczkę
              zrobić...i co mam robić, przy takiej niepewnej pogodzie?! shock
              At, najwyżej siądę sobie wieczorem na Przyzbie, pobloguję sobie...za
              długa przerwa big_grin
            • al-szamanka Re: 29 kwietnia anno domini 2010 01.05.10, 10:44
              Nie wiem dlaczego, ale przypomniał mi się pochód pierwszomajowy, gdy byłam w drugiej klasie podstawówki. Nauczyciel kazał nam przynieść bukiety kwiatów, co moja Mama uważała za zupełnie pomylony pomysł i nie dala mi na to pozwoleństwa. Popadłam w rozpacz, bo cóż powie pan, wszyscy będą mieli kwiatki, tylko ja tak z pustymi rękoma. Na pochód wyszłam wcześniej niż inni domownicy, z bólem serca wysupłałam tak mozolnie składane drobniaki i kupiłam trzy czerwone tulipany. Byłam jedynym dzieckiem, które przyniosło kwiaty, widocznie koleżanki i koledzy nie przejęli się nakazem nauczyciela, a może byli bardziej posłuszni rodzicom, którzy doszli zapewne do takich samych wniosków, co moja Mama. Dzień był wyjątkowo upalny i moje kwiaty więdły w zastraszającym tempie....i gubiły płatki. Gdy doszliśmy już pod trybuny władz ( z nakazu pana należało rzucić bukietem w kierunku pierwszego sekretarza), z moich kwiatów pozostały nędzne kikuty. Zrozpaczona, lecz nadrabiając miną, rzuciłam je mimo wszystko. Jako bardzo wrażliwe dziecko nie mogłam się z tego powodu uspokoić przez parę następnych dni, mój zawód był tak ogromny, że już nigdy potem, w całym moim życiu nie kupiłam ani jednego tulipana, nie mówiąc już o tym aby rzucić w kogoś kwiatem wink


              https://www.naturetoprint.de/uploads/Tulpen/roteTulpen0441.jpg

        • m.maska Re: 29 kwietnia anno domini 2010 01.05.10, 11:13
          Maju smile
          nie masz pojecia, jak ja Ciebie rozumiem... jak ja nie lubie jezdzic(prowadzic),
          kiedys to byla przyjemnosc, teraz obowiazek - moze zbyt wiele tych kilometrow
          przejechalam... wtedy nie bylo takiego ruchu na trasach, ale i komfort jazdy byl
          inny. Samochody byly "twardsze"... jest wygodniej, a ja coraz niechetniej siadam
          za kolkiem...
          Dyskretnie pomine fakt, ze Ty chyba jezdzilas po "polskich drogach" - to juz
          naprawde zadna przyjemnosc... Buziaki Majeczko.. dobrze, ze juz jestes smile
    • m.maska 1 Maja - ach jakie to bylo wzniosle 01.05.10, 10:58
      Witajcie Pierwszomajowo, hej Podworko smile
      podobnie jak AL, przypomnialy mi sie te pochody, te spedy, te listy obecnosci, te marznace i dygocace z zimna sportsmenki...
      Nie pamietam juz nawet od ktorej klasy zaczelo to byc obowiazkiem, pod grozba wylecenia ze szkoly, jesli...
      Oczywiscie srodki lokomocji nie dzialaly, trzeba bylo gdzies sie tam stawic, koniecznie dac sie zauwazyc, zadbac o to zeby przy nazwisku zostal postawiony ptaszek i w najmniej odpowiednim momencie zniknac - przez wszystkie te lata, NIGDY, nie doszlam do trybuny... taka bylam asocjalna.. sad
      • al-szamanka Re: 1 Maja - ach jakie to bylo wzniosle 01.05.10, 11:22
        Ha, ha, Maseczko, to makabryczne doświadczenie drugoklasistki było dla mnie taką nauczką, że moja asocjalność stała się legendarna....oczywiście tylko wśród zaufanych, gdyż produkowane przeze mnie wybryki mogły spowodować mój odlot z liceum. Miedzy innymi tak sprytnie spreparowałam chorągiew niesioną podczas zaprzysiężenia szkoły, że złamała się jak zapałka w najbardziej ważnym momencie...hmm, dyrektor musiał za to odpowiadać na dywaniku w kuratorium smile

        A teraz lecę przygotować majowe sobie śniadanie, jakoś do tej pory o tym nie pomyślałam......

    • al-szamanka Re: 29 kwietnia anno domini 2010 01.05.10, 21:16
      No moi mili, tak swietnego nocnego dyzuru dawno nie mialam smile Ze wzgledu na swieto, na weekend pozostalo tylko trzech klientow. Dwoje zdecydowalo sie wlasnie pojsc spac, trzeci oglada w swoim pokoju program telewizyjny - piosenki ludowe smile A ja palaszuje wlasnie wielki kawal tortu ( siostra jednej z klientek przyniosla) i jest mi calkiem fajnie pomimo, ze po 17-ej znowu burze sie scigaja.
    • hardy1 Re: 29 kwietnia anno domini 2010 02.05.10, 09:13
      Dzień dobry i życzę słonecznego dnia na Podwórku - własnym i
      tutaj, naszym smile


      Kto ma dziś ładną pogodę? Ja.
      Kto ma gorszą? nie wiem...ale patrząc na prognozę pogody mogę się
      domyślać wink
      Życzę spacerów i wycieczek rowerowych. Święta świętami...zapchany
      ten początek maja. Ale dlaczego nie ma coś "dla zabawy"? Brak
      jakichkolwiek festynów majowych...

      (I jeszcze od wczoraj wieczorem mam nagle wynikły kłopot zdrowotny w
      rodzinie...echhh, takie życie...)
      • al-szamanka Re: 29 kwietnia anno domini 2010 02.05.10, 09:51
        Dzień dobry Podwórko...po 16-stu godzinach spędzonych w pracy każdy dzień wydaje się dobry i piękny smile
        Właśnie popijam kawę i zastanawiam się co dalej, jako, że prognozy pani w telewizji sprawdziły się i na świecie szaro-ponuro jest, aczkolwiek bardzo pachnąco, gdyż wilgoć cudownie trzyma wo wszystkiego co kwitnie, a rzeczywiście kwitnie dosłownie wszystko. Poza tym spokój jest ogromny i w mieście prawie samochody nie jeżdżą, wczoraj większość ludzi świętowała na wszelakiego rodzaju imprezach, festynach, a także prywatnie (grill) i teraz odsypiają te atrakcje.
        JAk mnie rozłoży to tez się zdrzemnę i jak siebie znam może to stać w każdej chwili u niespodziewanie.

        Przepięknego dnia, mili smile
        • k.karen 2 maja 2010 02.05.10, 12:14
          Dzień dobry Al, Hardy i WKN, dzień dobry Podwórko smile

          Dzisiaj Święto Flagi Narodowej i Dzień Polonii.
          Wszystkim rodakom przebywającym na emigracji życzę
          pomyślności i realizacji planów.

          Miłego wypoczynku smile
          • ulisses-achaj Re: 2 maja 2010 02.05.10, 12:49
            Cześć Wszystkim .. Hardy , mam nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży
            - dużo pozytywnych myśli..
            A ja oprócz pracy, która mnie męczy wziąłem sobie także na głowę
            ułożenie planu marszruty po P wedle określonego klucza. O ile mnie to
            nie znudzi, spodziewam się ciekawych doznań.. smile

            Przeżywam własnie niejakie rozterki, bo pracy huk, ale ja niebacznie
            zapatrzyłem się na to, co za oknem, a tam jedna, zielona Obietnica..
            smile
          • m.maska Re: 2 maja 2010 02.05.10, 12:59
            Dzien Dobry Podworko
            Karen - bardzo dziekuje, odbieram Twoje Zyczenia jak najbardziej osobiscie smile
            Kiedys, dawno temu, zaproponowano mi zmiane obywatelstwa - Pan byl tak pewien, ze to zrobie, ze chyba nawet nie pomyslal, ze mogloby byc inaczej i szybko dodal, ze powinnam takze automatycznie zmienic obywatelstwo syna(wtedy nieletniego) - nie zrobilam tego.. hihihi... przez co moj syn ma obywatelstwo podwojne, ktore przypadlo mu niejako automatycznie poprzez urodzenie...
            Pogoda - temat nieustajaco aktualny.. wczoraj bylam na spacerze, majac na sobie ciepla kurtke i to co ujrzalam... musze tam dzisiaj wrocic i zrobic zdjecia - natura oszalala...ale pogody napewno nie podeslal "Azor" - stamtad zawsze tylko wyz i cieplo...
            Natka i Paryz w deszczu, jutro 7° - brrrrr....
            a u mnie w najblizszym czasie tez bedzie tak samo jak u AL w tej chwili.. to kto sie chwalil, ze ma ladnie? Hardy? - sprawiedliwosc musi byc, ja juz jestem opalona, teraz niech inni łapią slonce..https://www.emoticons.gr/albums/uploads/skype/emoticon-0157-sun.gif
            • al-szamanka Re: 2 maja 2010 02.05.10, 13:30
              Hmm, hmm, hmm....hmm, tymi odgłosami sama udowodniłam sobie, że jestem, jako że nie za bardzo byłam tego pewna winkPodrzemałam trochę i jeszcze połową siebie w śnie, krążyć po mieszkaniu zaczęłam, a momentami nie miałam pojęcia gdzie jestem....dlatego to hmykanie. Dziwne, ale przepowiednia pani pogodynki sprawdza się, właśnie następuje zapowiadana luka w chmurach, słońce wyszło, a ja powoli dochodze do wniosku, że muszę ją wykorzystać na opalanie. Jeżeli Ty, Maseczko jesteś już opalona, to ja muszę być chociaż troszkę....idę w mój kącik, gdzie słońce pięknie już przygrzewa smile

              Nie narzekaj na Obietnicę, Ulissesie, bez niej ciężko byłoby żyć smile

              Karen, też dziękuje....oby smile
              • ulisses-achaj Re: 2 maja 2010 02.05.10, 13:41
                Al, przez myśl mi nie przyszło, żeby na Nią narzekać, to zupełnie inne
                uczucie, a raczej ich splot.. smile
                Masko, Al, nie chcę was martwic ale w sezonie 2010 modna jest cera
                "alabastrowa"... smile smile smile smile
                • m.maska Re: 2 maja 2010 02.05.10, 14:20
                  Ulissesie... nie zapomnij w takim razie wziac kapelusza na swoje
                  wycieczki po Paryzu - co bys nie zalapal przypadkowo promieni slonecznych i nie
                  utracil karnacji hinduskiej ksiezniczki... wink
                    • m.maska Re: 2 maja 2010 02.05.10, 19:36
                      Hardy, hinduskie ksiezniczki ukrywaly twarz pod welonem, nie wystawialy jej
                      nigdy na slonce, stad ich karnacja byla wlasnie jasna w przeciwienstwie do
                      wiesniaczek, ktore pracowaly w polu... moda na opalenizne u nas pojawila sie tez
                      nie tak dawno..szczegolnie kobiety ukrywaly twarz przed dzialaniem promieni
                      slonecznych pod parasolkami od slonca...a na lapki wkladaly rekawiczki... smile
                      • hardy1 Re: 2 maja 2010 02.05.10, 21:05
                        Wiem o tym, Masko...ale jednak nie zgodziłbym się że cera
                        hinduskich księżniczek przypominała barwą alabaster...cech
                        genetycznych nie dało się zmienić smile
                        • m.maska Re: 2 maja 2010 02.05.10, 21:30
                          https://www.netbird.pl/assets/article_image/43594.png



                          Hardy, czy Ty mi sugerujesz, ze alabaster oznacza jasna karnacje? tu nie chodzi
                          o barwe, chodzi o delikatnosc alabastru.... tzn. skora niewychlostana wiatrem i
                          sloncem....

                          Alabaster ist eine sehr häufig vorkommende, mikrokristalline Varietät des
                          Minerals Gips(spat). Es hat eine gewisse Ähnlichkeit mit Marmor, ist aber im
                          Gegensatz zu diesem ein schlechter Wärmeleiter. Alabaster fühlt sich deshalb
                          warm an. Seine Farbe kann je nach Förderstelle weiß, hellgelb, rötlich, braun
                          oder grau sein.
                          - jego barwa, w zaleznosci od miejsca wydobycia ma kolor
                          bialy, jasnozolty, czerwonawy, brazowy lub szary....
              • hardy1 Re: 2 maja 2010 02.05.10, 13:55
                Jestem i ja chwilę smile

                Dalej mam pogodę ładną - więcej słońca, trochę chmurek. Należy się i
                mnie smile
                Zielono u mnie wreszcie jest naprawdę smile Korzystajcie z pierwszych
                dni maja...
                • hardy1 Re: 2 maja 2010 02.05.10, 14:01
                  PS.Miłe Panie - jestem przeciwnego zdania niż "moda" - alabaster
                  zostawmy na rzeźbach. wy lepiej będziecie wyglądać pod złotawym
                  odcieniem opalenizny smile Nie każda moda jest dobra. Zresztą - uważam
                  że o modzie to każdy z nas sam decyduje, co mu pasuje lub w czym
                  dobrze...a nie patrzy na jakieś aktoreczki czy aktorzyny od siedmiu
                  boleści... Zawsze tak robiłem i dobrze mi z tym...i nie tylko mnie smile
      • m.maska Re: 2 maja anno domini 2010 02.05.10, 14:32
        Hihi... Jokker to na jakiej Ty dlugosci i szerokosci geograficznej rezydujesz, ze u Ciebie brzydko?... z tego co czytam, to dzisiaj miedzy 49°00’ a 54°00’ szerokości geograficznej północnej oraz między 14°07’ a 24°08’ długości geograficznej wschodniej wszyscy zachwyceni sa pogoda...
        Hmm... Jokker okaze sie, ze sie wysypales...https://www.emoticons.gr/albums/uploads/skype/emoticon-0116-evilgrin.gif- po pogodzie ich poznacie...


        https://i47.tinypic.com/2a4pv01.jpg
        maska
              • m.maska Re: 2 maja anno domini 2010 02.05.10, 15:21
                Jokker- bo kazdy jest troszke ciekawski... mnie np. niektorzy mieli za zle dociekliwosc, hihi... taki ciag do "demaskowania" - im bardziej ktos sie chcial ukryc, tym bardziej byl intrygujacy smile Ulisses tak sie ze mna bawil kilka miesiecy...
                No i teraz lada moment sie okaze, ze moze jednak nie jestes ksiedzem, ale np. zakonnikiem...ktory mieszka w Krakowie a pogode wzial sobie z netu.. smile zwykla zmylka, chociaz to "marudzenie" bylo bardzo wiarygodne smile
                    • k.karen Re: 2 maja anno domini 2010 02.05.10, 15:17
                      Witaj Jokker, jak miło Cię widzieć na Podwórku smile

                      U mnie też pochmurno i w dodatku zrobiło się teraz chłodno
                      ale jak widzisz, u nas na Podwórku zawsze pogodna i słoneczna
                      atmosfera. Zaglądaj częściej, proszę smile
                        • hardy1 Re: 2 maja anno domini 2010 02.05.10, 15:39
                          Miłe Panie - a u mnie cały czas ładna pogoda...znaczy się ładna bo
                          taka jaką chcę big_grin
                          Karen, dziękuję smile Zaraz wyjeżdżam na kilka godzin na
                          przejażdżkę rowewrową i wpadnę jeszcze odwiedzić kogoś w szpitalu.
                          Jutro rano będzie..dzisiaj to już prosty, prawie zabieg smile (mam
                          nadzieję).

                          Cześć Jokkerze smile Maska już "niucha" w jakim rejonie
                          jest dzisiaj "zła pogoda" big_grin A może dla Jokkera - oznacza to "zbyt
                          dużo słońca", hę? suspicious Wpierw Masko doprecyzuj co oznacza ten termin w
                          rozumieniu Jokkera big_grin
                            • m.maska Re: 2 maja anno domini 2010 02.05.10, 16:58
                              Wiesz Jokkerze, Hardy ma racje, najpierw nalezy sprecyzowac, co dla kogo jest zla pogoda.. smile bo rozne sa upodobania - ja nie kierowalabym sie nawet tym co jest w necie. Juz niejednokrotnie przekonalam sie, ze mial byc u mnie deszcz, w tym samym momencie kiedy byla piekna pogoda...
                              Krakow - to nasz zapracowany Ptak - moze gdyby ja wyciagnac z dziupli na chwile, zdradzilaby jaka tam naprawde pogoda smile
                              Jaka pogoda Jokkera nastraja na marudzenie?
                            • m.maska Re: 2 maja anno domini 2010 02.05.10, 17:30
                              i juz zakwitly rododendrony - ciekawe, ze widzialam juz w wielu miejscach kwitnace krzewy rododendronow - ale tylko bialych - te rozowe i czerwone i pink maja juz pelne paki, ale jeszcze sie nie otwieraja... czy to ma cos wspolnego z kolorem? ze jedne kwitna wczesniej?... hmm... nie jestem ogrodnikiem.. KAREN!!!!! to Ty nieustannie grzebiesz w ogrodku, prosze udzielic mi info...bo jestem ogrodowa analfabetka sad
                              • k.karen Re: 2 maja anno domini 2010 02.05.10, 20:28
                                Masko, Al dzięki za te piękne zdjęcia kiss

                                Nie wiem dlaczego zakwitły te białe. Może to jest taka
                                wczesna odmiana, która szybciej kwitnie?
                                Fakt, że nieustannie grzebię w ogródku ale jestem amatorką
                                ogrodniczką i jeszcze muszę dożo się nauczyć. Ostatnio znajomy
                                leśniczy pouczył mnie, że nie należy sadzić krzewów berberysa obok
                                tui czy jałowców, czy innych iglaków. Podobno berberys "roznosi"
                                jakieś choróbska.
                                Myślę, że Agfa dużo lepiej zna się na ogrodnictwie i mógłby
                                odpowiedzieć na Twoje pytanie smile
                                • al-szamanka Re: 2 maja anno domini 2010 02.05.10, 20:40
                                  Karen, wiele jest takich tricków, co z czym i dlaczego. Ponoć róże dobrze hodować w pobliżu lawendy - nawet to do mnie przemawia, gdyż razem tworzą fantastyczną kompozycję. Moja babcia nigdy nie sadziła jednego warzywa na grządce, tylko zawsze naprzemiennie z jednym, albo dwoma innymi i nigdy nie potrzebowała się martwic o żarłoczne owady. Rośliny chroniły siebie nawzajem a plony były wyjątkowe. To są jednak stare mądrości, które teraz odkrywa się na nowo.smile
                                  • k.karen Re: 2 maja anno domini 2010 02.05.10, 20:57
                                    Masz rację, Al. Też stosuję takie naturalne metody,
                                    np. posadziłam niedźwiedzi a także ozdobny czosnek między
                                    krzewami bo zapobiegają mączniakowi i są ozdobą.

                                    A jeśli chodzi o makijaż to powiem szczerze, że kobiety
                                    nieumalowane to wyglądają jak "nie wywołane" big_grin Zwłaszcza
                                    naturalne blondynki ( tak jak my) z jasną karnacją, potrzebują delikatnego
                                    makijażu. Brunetki mogą sobie pozwolić na "ostrzejsze"
                                    malowanie. Ale czasami widzę kobiety tak fatalnie pomalowane,
                                    że rzeczywiście lepiej by było gdyby w ogóle nie robiły makijażu.

                                    A jeśli chodzi o opalanie to mieszkamy w strefie umiarkowanej
                                    gdzie większość roku to miesiące zimne i chłodne z przewagą dni
                                    pochmurnych. Tak więc nasze organizmy potrzebują słońca i wit. D
                                    Wszystko jednak z umiarem smile
                                    • al-szamanka Re: 2 maja anno domini 2010 02.05.10, 21:11
                                      Ten umiar w opalaniu to i tak taki raczej wymuszony...za mało czasu sad A poza tym ja i tak nigdy w życiu nie byłam brązowa, tak jak to mają brunetki. Mogę się opalać cały rok, a i tak odcień mojej opalenizny nie będzie inny niż pomarańczowa miedź wink
                            • al-szamanka Re: 2 maja anno domini 2010 02.05.10, 17:32
                              Ojejejejejej, kliknęłam nie tam gdzie trzeba i niebieski deszcz poszedł bez tekstu. Maseczko, rzeczywiście NATURA oszalała. Pokazałaś cudne drzewo, a ja wczoraj, tak trochę w przelocie pstryknęłam to cudo. Tak obficie kwitnącego niebieskiego deszczu, o tej porze roku, jeszcze nie widziałam, istna kaskada smile

                              Skorzystałam trochę ze słońca i nic mi to, że ponoć cera alabastrowa tego roku w modzie. Ulissesie, moda to ja się nigdy nie przejmowałam, a raczej może inaczej powiem, stosowałam się do niej na tyle, aby rażąco nie podpadać, stawiam na wygodę i sama dobrze wiem, co do mnie pasuje. Czy wyobrażasz sobie mnie z modnymi w tym sezonie, wielkimi poduchami na ramionach i to do tego w szpic do góry, prawie jak baranie rogi? O nieeeee, w modnych butach tez nigdy nie potrafiłam chodzić i wcale się tym nie przejmowałam smile

                              Z pustej dorożki wychodzi nie tylko Leśmian, ale jak widzę, i Jokkerowi tez to się zdarza smile smile smile

                              • hardy1 Re: 2 maja anno domini 2010 02.05.10, 19:31
                                AL - bądź sobą a nie jakichś "celebrytów modą"! Modne to jest
                                być sobą właśnie - i nosić co wygodne i sobie pasujące. Nie lubię
                                matrycy...kobieta ma być oryginalna.
                                Miłe Panie - bądźcie sobą smile w każdym razie to moje zdanie i nie
                                będę go zmieniał...smile
                                Masko, AL - ależ nam się PODWÓRKO ukwieciło big_grin
                                • al-szamanka Re: 2 maja anno domini 2010 02.05.10, 19:39
                                  Hardy, zapewniam Cię, że nie mam zamiaru się zmieniać, jest mi ze sobą wyjątkowo wygodnie, a poza tym jestem niesamowicie leniwa i już chociażby z tego powodu po prostu nie chciałoby mi się.

                                  No i jak ma się nam Podwórko nie ukwiecać, jeżeli świat aż trzeszczy w posadach od tego kwiecia smile

                                • m.maska Re: 2 maja anno domini 2010 02.05.10, 20:00
                                  I ja dodam za AL - zbyt leniwa jestem???? ale czy az tak??? ona kreci, bo to nie tak... dla leniwych jest jedno haslo: jaką żeś mnie Panie Boże stworzył taką mnie masz - to jak to jest AL? a makijaz? tu konczy sie Twoje(moje takze) lenistwo... hihi
                                  A moda - ona ma dodawac uroku a nie zobrzydzac...
                                  To co ostatnio obserwuje i to na mlodych dziewczynach - bleeeeeee.... tak jakby to mialo byc, "im brzydziej tym ladniej"...

                                  KWIECIE - Hardy, nie mozna obok tego przejsc spokojnie - Ulisses pisal o zielonej Obietnicy - my przynioslysmy od razu ukwieconą
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka