hardy1 18.05.10, 07:12 Dzień dobry Wszystkim...ale na południu kraju nie jest zbyt "dobry" - tam leje i leje. Coraz więcej podtopień i powodzi. Maju - może nie będzie aż tak źle. Trzymaj się. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
cieplanata Re: 18 maja 2010...a na południu pada 18.05.10, 07:24 Dzień dobry Hardy dzień dobry Wszyscy Podobno najpiękniejszym miesiącem w roku jest maj, maj? dobrze, że już swoje lata mam, to pamiętam zimy jak zimy, lato gorące, maj kwiecisty i ciepły gdzie słowiki spać nie dawały a bzy kwitły dla zakochanych. Zakochani oczywiście siadali na ławeczkach wśród kwitnących kasztanów. Wszystko się wywróciło do góry nogami. Maju jestem z Tobą całym sercem, i mam nadzieję, że dziś do pracy dojechałaś już bez większych kłopotów Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 18.05.10, 07:34 Witam Natko Taakkk...kiedyś "zima była zimą a lato latem" Zima tego roku przypomniała nam "tamte zimy", wiosna niestety nie. Może lato przypomni tamte lata? Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 18.05.10, 08:14 Dzień dobry Natko, Hardy i WKN U mnie nie pada, chmury mają wysoki pułap i może później będą przejaśnienia. Tylko to zimno...brrr, ogrzewanie włączone. Kwiaty w ogrodzie wyglądają jak zmokłe kury. Tulipany całkiem zgniły a wiśnia pewnie przemarzła i nie będzie owoców. Jakie będzie to lato? Idę zrobić sobie kawę na dobry początek dnia Spokojnego i ciepłego dnia Wam życzę Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 18.05.10, 08:28 Witaj Karen To dobrze że u Ciebie nie jest tak źle Kwiaty będą nowe, wiśnia odżyje. Liczę na to lato...chyba że przez cały rok będą anomalie pogodowe. Tylko czy to na pewno są anomalie? Może odzwyczailiśmy się od zjawisk atmosferycznych, przyzwyczailiśmy się do "normy" i każde lekkie odstępstwo, naturalne w przyrodzie, nas porusza i lęka? Przecież przyroda jest żywa, nic nie trwa wiecznie, wszystko jest w ciągłym ruchu...zwłaszcza pogoda. Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 18.05.10, 08:48 Pewnie masz rację Hardy. Nie potrafimy dostosować się do przyrody. Jęczymy, narzekamy, biadolimy zamiast przyjąć ze spokojem to czym obdarza nas Natura. Wiem, wiem trudno ze spokojem przyjąć powódź czy trąby powietrzne ale ja mówię tak ogólnie o pogodzie a nie o klęskach żywiołowych. Kwiaty będą nowe, wiśnia na przyszły rok będzie miała owoce... aaa...no i jest plus tych deszczy...zieleń jest tak soczysta, bujna że aż oczy cieszy...nooo i podlewać nie muszę A jeśli nie będę się mogła opalać to sobie pójdę do solarium i już! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 18.05.10, 09:12 Nieraz trzeba "zawierzyć" Naturze Przecież ona ćwiczy miliony razy metodą prób i błędów - to doskonała metoda ewolucji i doskonalenia wszystkiego co żywe Do końca lat 80-tych w USA (jak wszędzie) walczono z ogromnymi pożarami lasów i prerii. Później przestano, kiedy zainteresowali się problemem biolodzy i przyrodnicy. I co się okazało? Tam pożar stał się czynnikiem naturalnym wkomponowanym w naturalny cykl przyrody - trawy się spalają, drzewa mają opaloną korę...i nic więcej. Pozostaje żyzny popiół. Cebulki traw wypuszczają nowe pędy, drzewa dalej rosną - są nawet drzewa które mogą się rozmnażać tylko po pożarach - ich nasiona pękają tylko w ogniu i potem kiełkują. Teraz w USA na ogromnych pustych obszarach nie gaszą pożarów, czekają aż samo wygaśnie. Chroni się tam przed pożarem tylko miejsca zamieszkałe. Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 18.05.10, 13:43 Jest takie stare powiedzenie ale bardzo bliskie mojemu pojmowaniu świata i zgadzam się z tym cytatem w 100%: " Bóg wybacza zawsze, człowiek - rzadko, Natura - nigdy!" Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 18.05.10, 15:22 Kochani,kochani, mowilam, ze gdy tylko okazja sie przytrafi,zobacze,co sie na Podworku dzieje Bardzo zle pisze mi sie na tej klawiaturze, chybotliwa bardzo i do tego litery sa nie tam gdzie trzeba, wlasnie poprawialam, bo tam gdzie mialo byc y wkepalam z. Dlugo szukalam kafejki internetowej, okazalo sie ze ostatnia zlikwidowano pare miesiecy temu, kazdz ma kompa w domu, wiec sie nie oplacalo. Korzystam z takiego, ktorzy znajduje sie na zapleczu sklepiku z kopiarkami i zaprawde musialam czekac 20 minut na moja kolejke. Dni urlopowe mijaja mi na bieganiu i zalatwianiu spraw, a mam ich wiele, gdyz ostatnio nie zdazylam nawet z jedna trzecia. Pogoda....co tu wiele mowic, przeciez wiecie, JEST STRASZNA, ale mam nadzieje , ze chociaz na pare dni sie poprawi, przeciez musze tez pospacerowac, strony znane a dziecinstwa odwiedzic, zdjecia porobic...a bez slonca i ciepla ani rusz. Trzymajcie za mnie kciuki, jezeli to zrobicie to potrzymacie je tez za siebie Glowa do gory kochani, cudnych dni Wam zycze i mam nadzieje ze bede miala okazje, aby sie tutaj od czasu do czasu pojawic Odpowiedz Link
cieplanata Re: 18 maja 2010...a na południu pada 18.05.10, 17:17 Cieszę się, że udało Ci się Al zajrzeć do nas. U nas wszystko prawie w porządku, oprócz wielkiej powodzi z którą ma do czynienia Maja i jakiegoś śledztwa które przeprowadza Hardy ja nic z tego nie rozumiem, ale wiem jedno będę II instancją co by to nie znaczyło. Pozdrawiam Cie serdecznie Natka Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 18.05.10, 17:30 Natko - śledztwo i rozprawa zostały zawieszone. Teraz Maja ma inne problemy na głowie. Ale co się odwlecze to nie uciecze Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 18.05.10, 18:06 Miło, że się odezwałaś Al Powodzenia w załatwianiu spraw i udanego urlopu. Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 18.05.10, 18:19 Witajcie Wszyscy Dziś troche lepiej z przejazdami tam gdzie akurat ja jeżdżę, ale ogólnie - coraz gorzej. Tyle, że trochę mniej pada. Możemy mieć kłopoty z siecią, nie denerwujcie się. Dziś mnie nie będzie, bo mam obowiązki rodzinne. Do napisania Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 18.05.10, 19:22 No i Ty Maju się odezwałaś...uff Niepokojące są te migawki w tivi... Idź do obowiązków. Ważne że jesteś w domu. Też mam trochę robótek ręcznych w domu i wiele do dźwigania...zaglądam w chwili odpoczynku Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 18.05.10, 21:50 Dobranoc Wszystkim Spokojnej nocy i jutro lepszej pogody. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 18.05.10, 17:29 Jak to dobrze AL, przynajmniej się odezwałaś Cieszę się O powodziach trudno nawet mówić Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 18.05.10, 22:32 Napracowałem się dzisiaj w domu fizycznie. Na Podwórku pewnie też już nikogo nie ma? Dobranoc, Karen Jeszcze chwilkę posiedzę... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 18.05.10, 23:29 Wpierw powiem "dobry wieczór, Jokkerze" W drugim słowie - dobranoc Jokkerze Dobranoc i wszystkim kto jeszcze zaglądnie Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 19.05.10, 07:49 O nie! Nie, moi mili! Nie dajmy się pogodowej chandrze! Zaczynam od rana zaklinanie niejakiego Termoscu, to taki jeden od ładnej pogody Chwila ćwiczonek, prysznic, potem cuuuudownie pachnąca kawa i Basia Trzetrzelewska w BABY YOU'RE MINE www.youtube.com/watch?v=38dPUTTyyD4&playnext_from=TL&videos=Uk_fgANhC8s&feature=rec-LGOUT-real_rev-rn-2r-2-HM Miłego dnia Wszystkim z hasłem: Uśmiechnij się! Dzień dobry Podwórko ))))))--- Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 19.05.10, 08:01 Cześć Hardy, poranny ptaszku. Już na nogach i wyspałeś się na nowym? Ale było najpierw jak reklamie: " próbę sprężystości zrobiwszy" ? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 19.05.10, 07:40 Witam z rańca Raport: Wyspałem się na nowym. Na zewnątrz: mokro, mgła, 10 stopni Celsjusza. Koniec raportu. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 19.05.10, 08:49 Witaj Karen A jakże..."trza było sprężystość sprawdziwszy wyspać się po pachy" Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 19.05.10, 08:50 PS.Nie wiem czy to "jak w reklamie" ale przyjemne było spanie )) Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 19.05.10, 13:42 Udało mi się co nieco ubłagać rzeczonego Termoscu i choć dalej leci z nieba to mokre i wstrętne, choć tulipany zgniły to w moim ogrodzie kwitnie ( jak gdyby nigdy nic) ozdobny czosnek i jaskry - czerwone, pomarańczowe, białe i żółte tak wygląda kwitnący jaskier, prawda że piękny Odpowiedz Link
cieplanata Re: 18 maja 2010...a na południu pada 19.05.10, 13:50 Karen jaskier przecudnej urody. Dziś zobaczyłam słońce, nie chcę zapeszać, ale nic nie pada od rana, słońce świeci, od razu humor mi się poprawił i znów nabrałam chęci na pisanie Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 19.05.10, 14:06 Cześć Natko Dobrze, że się odezwałaś bo już się zaczęłam bać czy i u Ciebie nie przerwało jakiś wałów przeciwpowodziowych...ufff. Proszę, nawet słoneczko nieśmiało świeci. Tak było u mnie wczoraj, cały dzień ale do godz. 20-tej a potem...jak lunęło tak pada do tej pory Ale postanowiłam nie dawać się pogodowej chandrze Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 19.05.10, 16:47 Witam popołudniowo U mnie też przed godziną zaczęło przebijać słońce zza chmurek...i nagle podskoczyła temperatura do 20 stopni! Zawsze coś... Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 19.05.10, 19:33 Tylko się melduję i przesyłam pozdrowienia Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 19.05.10, 20:32 Wróciłem...pojeździłem na stalowym, rumaku (według określenia AL ) i...nici z przebieżki. Chyba zbliża się burza...ciemno i wichrowo nagle się zrobiło... O, Maja była? Jak zwykle meteorem przebiegła... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 19.05.10, 21:09 No tak... Ciągle pada. Asfalt ulic... U mnie tylko pada ale spływa. Tylko deszcz... Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 19.05.10, 22:56 Dobrej nocy moi mili, do jutra ( u mnie przestało padać...ciiii) Dobranoc, Podwórko ))))) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 19.05.10, 23:06 Dobranoc Karen U mnie ciągle pada...ale jestem na wysokiej skarpie Leniwie toczy się życie na Podwórku...ale taki okres Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 20.05.10, 07:26 Z rańca witam Żyjecie? Oby do czerwca...wtedy będzie bardziej sucho. Muszę jutro być na kilka godzin w mieście nad Odrą...a tu nadchodzą niepokojące informacje o zagrożeniu powodziowym. Może się nie sprawdzą... Życzę na dzisiaj jak najmniej deszczów Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 20.05.10, 08:02 A żyjemy, żyjemy i mamy się całkiem dobrze... ( nie pada ) Witaj Hardy, dzień dobry Podwórko ))))) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 20.05.10, 08:17 Cześć Karen U Ciebie nie pada? To ulga Odpowiedz Link
cieplanata Re: 18 maja 2010...a na południu pada 20.05.10, 09:27 Witajcie Karen i Hardy witaj Podwórko U mnie słoneczko, ale gdy przejeżdżałam wzdłuż Wisły widziałam na Wale Miedzeszyńskim strasznie dużo strażaków, worki z piaskiem w pogotowiu, czyli mam nadzieję, że u nas nic się złego nie wydaży Odpowiedz Link
cieplanata Re: 18 maja 2010...a na południu pada 20.05.10, 16:01 Na Podwórku cisza, leniwie płynie czas, nawet sąsiadka z pierwszego już dywanów nie trzepie, takie czasy - mechanizacja ludziska odkurzają. Oglądam sobie podwórku które widnieje w czołówce Forum jest takie podobne do podwórku w moim starym mieszkaniu. Teraz tez mieszkam w starej zabytkowej kamienicy w centrum miasta, ale jest przerobione, takie nowoczesne dobrze, ze konserwator zabytków nie pozwolił na wymianę pieknych balkonów Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 20.05.10, 17:00 Cześć Natko Też wspomniałem wczoraj że na Podwórku teraz leniwiej płynie czas...jakby w zwolnionym tempie...wielu jest nieobecnych Ja zaś zawalony w pracy pracą po czubek głowy... Taki czas Dobrze że w domu już prawie robótki ręczne zakończyłem Ładne nasze Podwórko w nagłówku widoczne PS. Na południu i w centrum powodzie a u mnie - dzisiaj od południa też piękna słoneczna pogoda. Echhhh, aż się nie chce wierzyć że gdzie indziej taką tragedię rodacy przeżywają... Odpowiedz Link
cieplanata Re: 18 maja 2010...a na południu pada 20.05.10, 17:34 Do mnie fala powodziowa dochodzi z minuty na minutę coraz wiecej wody Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 20.05.10, 17:55 Witajcie nas nieco spokojniej, ale zaczął się probem z telefonami i wodą - z kranu leje się coś takiego, co oglądam podejrzliwie...o użyciu do picia nie ma mowy, ale czy z kąpieli wyjdziemy bez szwanku - wątpię... Natko, trzymaj się i o ile to możliwe daj znać czy wszystko w porządku. Trzeba przetrzymać. Nawet powódź ma swój koniec. Pozdrowienia Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 20.05.10, 18:19 Natko, Maju - tylko współczuję. Mnie nie grozi żadna powódź...ale jutro jadę na jeden dzień na południe. Mam nadzieję że nie będe miał przygód związanych z Odrą... Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 20.05.10, 20:46 Hardy, wiadomości nie są optymistyczne. Prawie cały dzień oglądałam tv regionalną. Jutro w południe przewidywana jest kulminacyjna fala w celu Twojej podróży. Sztab kryzysowy, wszystkie służby i wojsko w pogotowiu. Jak Cię znam to i tak wyjedziesz Przynajmniej wyjedź wcześniej. Życzę szerokiej drogi i trzymaj się a ja będę trzymać kciuki )))) Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 20.05.10, 20:56 Majeczko, Natko martwię się co u Was ale poczekam cierpliwie na wieści, mam nadzieję że będą dobre Odpowiedz Link
1agfa Re: 18 maja 2010...a na południu pada 20.05.10, 21:55 Heej, witam Podwórko , witam Wszystkich. Maju, cieszę się, że u Ciebie ok., ze przeleciało jakoś; Karen witam, o wszystkich zatroskaną, Hardego, co jak zwykle hardo pojedzie, wielkiej wodzie "w oczy" spojrzeć . A u mnie właśnie przechodzi ta wielka woda (ale to już Natka (witaj Natko opowiedziała. Niogdy tak nie było, żeby jakoś nie było - tak więc i tym razem - minie ta woda, unosząc jednak z sobą zbyt wiele: dobytku - i łez... ; żal tych domostw, tych ludzi z zalanych terenów, lata - dłuuugie lata zaniedbań... Trzyma mnie "za łeb" mnóstwo rozmaitych spraw. Częściowo rodzinnych, częściowo "pracowych". Bo pracy niespodziewanie sporo (to dobrze) skapnęło. Nie mam głowy, czasu etc.na pisanie, bo chyba jeszcze nigdy tak niespokojnie nie wyglądały moje dni, od pamiętnego 10. Rozmaite perturbacje, dalekie wyjazdy, etc. No i kompa "dla rodziny"trzeba było poświęcić, dla osoby potrzebującej do usilnej nauki; zatem wymeldowany od machiny jestem i korzysta owa osoba z mojego kompa, bo jego nawalił. Ale wysoka to i wielce ważna przyczyna i potrzeba, a mnie i tak prawie nie ma w domu, tak więc nici z pisania. Zajrzałem - przywitać i pozdrowić. Obecnych i Nieobecnych -- agfa Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 20.05.10, 23:11 O! Ale niespodzianka Agfo, witaj Dobrze, że u Ciebie wszystko w porządku ale niepokoję się o Maję, Benu i Natkę. Czas na mnie, może jutro będą dobre wiadomości. Dobranoc Podwórko, spokojnej nocy. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 21.05.10, 05:08 Cześć Agfo Mam nadzieję że aż tak "wielkiej wody" nie będzie. Pzdr. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 20.05.10, 21:06 Cześć Karen Też trochę pooglądałem i poszukałem wiadomości z przewidywaniami na jutro. Jadę. Trzymaj kciuki Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 21.05.10, 05:06 Dzień dobry z rańca, moi mili Komunikat zza okna - jest mgła. Ale to poranek majowy, więc przewidywalna. Później się rozejdzie Dzień będzie dobry Odpowiedz Link
cieplanata Re: 18 maja 2010...a na południu pada 21.05.10, 07:20 Cześć Hardy życzę przyjemnej podróży Witam Podwórko dziś Wam dedykuję piosenkę, która rano popijając kawę usłyszałam w radio. Niech dzisiejszy dzień bedzie przyjemny na moim podwórku Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 21.05.10, 09:35 Witaj Natko, dziękuję za piosenkę Ech...no tak to jest, jedni pracują, inni wyjechali ale przyjadą. Dobrze, że u Ciebie i Agfy w porządku. Nie wiem co u Mai i Benu. Hardy już w drodze ale o Niego się nie martwię bo nawet jak trafi na wielką wodę to jest zdolny przerobić swój samochód na amfibię - poradzi sobie Piję kawę i czekam na wiadomości. Życzę spokojnego dnia i słońca )))))) Odpowiedz Link
z_malej_litery Re: 18 maja 2010...a na południu pada 21.05.10, 18:00 dzień dobry ))) - czy Państwo Szanowne przyuważyło, ze jest piątek po południ! WOLNE ))) - może jutro się wyśpię i słońce świeci! tylko ta Wisła taka niebezpieczna. była dziś u nas telewizja. hmmm... znaczy to bardzo źle? Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 21.05.10, 18:31 Witajcie Mila nutka optymizmu, Literko Telewizja to, mam nadzieję nie jest źle, ale niestety u nas znowu pada...lało całą noc (z solidną burzą), a rano znowu drogi, przez które można już było przejechać, zalane. Cały dzień co jakiś czas solidnie pada...Mam nadzieję, że jednak w końcu pogoda się poprawi. Coś jednak drgnęło na lepsze telefon znowu działa i woda jest czysta (przynajmniej wygląda na czystą, może lepiej nie przyglądać się jej zbyt dokładnie?). Obrazy w TV - straszne. mam nadzieję, że warszawskie wały wytrzymają - z prawdziwym niepokojem myślę o tym ZOO. Oczywiście - ludzie najważniejsi, ale za te zwierzęta jesteśmy odpowiedzialni. Odpowiedz Link
z_malej_litery Re: 18 maja 2010...a na południu pada 21.05.10, 18:37 tak, masz rację - piszę sobie żartobliwie, gdyż powódź mnie nie dosięga, mimo, że mieszkam prawie nad samą Wisłą. oglądałam chwilę temu telewizję, chyba pierwszy raz od tygodnia? - i pierwszy raz tak naprawdę zobaczyłam ten ogrom wody. wyskoczę dziś na spacer z psem nad Wisłę własnie - zobaczę, jak jest wysoko. kulminacyjna fala powinna dotrzeć dziś w nocy lub jutro. prawdopodobnie moją znajomą podtapia. ech ... Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 21.05.10, 19:13 Nasze mieszkanie też jest bezpieczne, ale wokół część ulic zamknięta. U nas nie ma żadnego potopu, ale po prostu nie można przejść i przejechać. Na razie zawsze można pojechać objazdami...Inne miasta mają gorzej. Czasem można zobaczyć rzeczy surrealistyczne. Ostatnio przejeżdżałam obok kilku wozów strażackich, które stały i przepompowywały wodę z jednej strony ulicy, gdzie jest taki mini dworzec autobusowy, do płynącej po drugiej stonie niewielkiej (zwykle) rzeczki, Problem w tym, ze wylewała się ta woda do rzeczki, która już nie mieścila się w korycie i pod mostem nie bylo widać prześwitu. Celowość tego działania nie jest dla mie jasna, ale nie znam się na tym, więc może jest to jakoś uzasadnione. W każdym razie kilka godzin później nie dało się już tamtędy przejechać. Może więc umożliwili w ten sposób wyjazd auobusów, które w innym wypadku bylyby tam unieruchomione? niemniej wyglądalo to, mimo grozy całej tej sytuacji, humorystycznie. Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 21.05.10, 22:25 Witajcie Maju i Literko, dobrze Was widzieć Cieszę się, że "wielka woda" Was omija. Ja teraz oglądam i słucham informacji z Dolnego Śląska. Jest duże zagrożenie. W wielu gminach i powiatach ogłoszono stan alarmowy. Najgorsze jest to, że we Wrocławiu znowu jest zagrożona powodzią dzielnica Kozanów. Pamiętam tę powódź z 97r. i właśnie prawie całkowicie zatopiony Kozanów. Woda sięgała do wysokości II-go piętra bloków mieszkalnych Wrocław to miasto z licznymi kanałami Odry. Prognozy są takie, że fala kulminacyjna będzie przechodzić przez parę dni. Oglądałam także info z Waszych regionów, to straszny żywioł. Ludzie stracili dobytek całego życia. Straszne są te osunięcia ziemi po opadach deszczu. Domy rozpadają się na oczach właścicieli. Serce mnie boli jak patrzę na starszych, bezradnych i często bardzo chorych ludzi, ewakuowanych ze swoich domów, umieszczonych gdzieś w szkołach, rozpaczających....trudno mi o tym pisać.... Zajrzałam tylko na chwilę aby przeczytać co u Was. Dobrej i spokojnej nocy Wam życzę a jutro poprawy pogody i dobrych wieści. DOBRANOC Odpowiedz Link
z_malej_litery Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 01:00 też zajrzałam, troszkę zaniepokojona - ciszą... mam nadzieję, ze sprawy najmilsze odrywają was od netu )) Dobrej nocy Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 07:31 Witajcie Wszyscy Literko O pierwszej w nocy to można powiedzieć, że nic nie przyciąga mnie do netu Spać nie możesz? jesteś widocznie podobna do Maski, która jest istotą nocną Ale co prawda, to prawda - cisza na Podwórku. Część wyjechana, część zajęta problemami życia codziennego, które się ostatnio jakoś tak...zwiększyły. Martwię się jak sobie radzi podróżujący Hardy i czy Karen nie jest zagrożona. Patrzę na to, co pokazuje TV - solidarność ludzi w obliczu tej klęski żyiołowej jest budująca. Szkoda, że tak łatwo o niej zapominamy jak jest spokój. To jednak wydaje się zrozumiałe - łatwiej zdobyć się na wysiłek w krótkim zrywie niż utrzymywać ten stan. Ale... w końcu właśnie w czasie takij próby solidarność jest najbardziej potrzebna. Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 09:23 Witaj Maju, Literko i WKN Nie wiem czy ten dzień będzie dobry, mój niepokój rośnie z każdą godziną a przy okazji ręce mi opadają jak widzę zachowanie niektórych "wspaniałych" rodaków... Po jednej stronie ulicy, przy umacnianiu wałów ofiarnie i ciężko pracuje wojsko i wolontariusze, uwijają się jak w ukropie. Po drugiej stronie ulicy gawiedź i "komentatorzy", niejednokrotnie całe rodziny z małymi dziećmi. Stoją bałwany i komentują...a to że rząd do d., a że władze miasta powinny, a że rzeka uregulowana albo nieuregulowana...stoją i gapią się! To nie jest ich sprawa, to inni powinni - oni nie! To nie jest ich miasto, to nie jest ich dzielnica, to nie jest ich ulica!!! Dosyć! Bo zacznę kląć jak... ((( Życzę Wam spokojnego i dobrego dnia Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 09:45 No tak...ja patrzylam na wolontariuszy, ale masz rację. Słucham tych, którzy mają pretensje, że nikt nie uprzedził. Takie głosy były wczoraj. Ciekawe, czy ci ludzie nie mają radia, telewizji...Kto i jak jeszcze miał uprzedzać? I tak nie chcą się ewakuować. Temu z kolei trudno mi się dziwić skoro pamiętam o tych wszystkich hienach okradających opuszczone domy. Sytuacja jest trudna (bardzo odkrywcze stwierdzenie ). Jak u Ciebie Karen? Tobie osobiście może coś grozić? Z niepokojem patrzę na te obazy w TV. Żal wszystkich, którzy ucierpieli i którym coś grozi, ale trudno zaprzeczyć, że z największymi emocjami myślimy o znajomych. To przez nich ta klęska nabiera osobistego wymiaru. Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 10:14 Nie Maju, na szczęście nam powódź nie zagraża bo wybierając miejsce pod budowę domu rozważyliśmy i taką "powodziową" ewentualność. Ale jest rodzina, znajomi i o nich bardzo się martwimy. Jesteśmy przygotowani na zabezpieczenie ich i pomoc w razie czego. Mam nadzieję, że będzie dobrze ( do Odry mam 13km ) Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 10:51 Nawet tym, których nie zalewa bezpośrednio, powódź dezorganizuje życie. Ale uroczyście ogłaszam U nas nie pada, a nawet świeci słońce i jest ciepło - jest szansa na osuszanie tych rozlewisk, a w każdym razie na to, że nie będzie gorzej. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 13:54 Witam, dzień dobry Wszystkim Wczorajsza droga "tam" była dobra. Rano mgła, potem drobny deszczyk (przynajmniej słońce w twarz nie świeciło), w końcu słoneczko. Na miejksce pełne słońce, ciepło. Wszystkie odnogi rzeki i jej kanały pełne, zalane poldery, ale na razie nie przelewa się (dziwnie wyglądały lampy uliczne wystające z wody...). Pełno turystów, fajne krasnoludki Odnowiona pięknie Starówka (byłem po ponad 30 latach). Bardzo dobre lody. Po 4 godzinach powrót w szczycie. Przez pół godziny ujechałem...400 metrów. Po następnej pół godzinie wyjechałem z miasta. Droga dobra, mało remontów. Rzeczki i kanały wszędzie pełne ale na razie nie przelewały się przez wały. Pod koniec mieliśmy pewne zdarzenie, dużo nerwów na początku i kosztów...przez co w domu byłem 3 godziny później, dopiero koło 1 w nocy. Ale nic to... Jak widzę - dużo gorzej i tragiczniej jest w dorzeczu Wisły. Mnie nic nie grozi, moje miasto jest na wysokiej skarpie. Ale Wy i inni... Właśnie oglądam w tivi - zalewa już pewne miejsce tam gdzie wczoraj byłem. Udało mi się. Dzisiaj mogłoby być gorzej. Mimo wszystko - jest weekend. U mnie słońce. Jedni goście wyszli, za chwilę będą następni. Uważam że w weekend goście powinni siedzieć w domu i dać trochę odpocząć po tygodniu pracy -- Idę na swoje blogi. Tam mam spokój błogi... Hardy Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 17:23 I niestety....Kozanów zalany ( domki jednorodzinne i 10 bloków). Woda sięga do 1.5 metra i stale rośnie. Zagrożone są również Osobowice a także Krzyki i Fabryczna. W Śródmieściu wybijają studzienki. (((((((((( Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 17:30 Widziałam Karen...Widok wody płynącej z wyrwy w wale - przerażający.. Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 17:54 Tym razem to nie Odra tylko "cofka" ze Ślęzy. Wały przerwane praktycznie na całej długości. A ja siedzę, czekam i modlę się żeby nie zadzwonił telefon bo jak zadzwoni to będzie znaczyło, że właśnie ktoś z "moich" nie ma już gdzie mieszkać. Ech...wrrrr..dosyć czarnowidztwa, będzie dobrze a nawet jak nie będzie to też nie koniec świata i trzeba będzie jakoś sobie radzić. Aha...a u mnie piękna, słoneczna pogoda Odpowiedz Link
m.maska Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 18:09 Karen wlasnie rozmawialam z mama - na razie funkcjonuja telefony - w roku 1997 padly chyba dwa tygodnie po powodzi. Moja Mama mieszka doslownie rzut beretem od Ostrowia Tumskiego - wlasciwie jeden z niewielu obszarow do ktorych wtedy woda nie doplynela - chronione sa waly Odry na calym odcinku, wokol Ostrowia i Muzeum i Panoramy Raclawickiej - nie mozna dopuscic, zeby tam nastapil wyciek... przy poprzedniej powodzi zalalo Rynek, podziemia Biblioteki Uniwersyteckiej i piwnice Sadu Wojewoodzkiego - wtedy tez poplynela masa akt... Dziekuje Ci Karen - za troske, zawsze dobrze wiedziec, ze jest gdzies ktos tak naprawde bezinteresownie zyczliwy.. Dziekuje, nawet nie wiesz jak bardzo sie wzruszylam tym co tam napisalas... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 19:09 Cześć Kochani.. Melduję posłusznie że znowu jestem Powódź mi niestraszna, bo przezornie mieszkam, gdzie mieszkam i to na dodatek w najwyższym punkcie miasta. Ale rozumiem i współczuję tym, którzy doświadczyli, albo są zagrożeni powodzią.. Spokojnego Wieczoru.. Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 20:00 Witaj Podróżniku Tu powódź, w powietrzu pyły wulkaniczne...Nie miałeś pokusy by zostać trochę dłużej? Chyba trudno pożegnać Paryż, nawet jeśli ma się nadzieję wrócić? Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 20:45 Ech...Maseczko, nooo.. ale ciszę się, że u Twojej Mamy w porządku. W każdym razie jestem No popatrz, to się okazuje, że jesteś z moim KM z jednej parafii Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 20:55 Witaj Ulissesie Szybko wróciłeś. Słucham wieści z kraju i w Twoich okolicach też sytuacja nie jest optymistyczna. Skąd tyle tej wody?! Praktycznie cała Polska dotknięta powodzią? Ale dobrze, że się zameldowałeś Hardy też wrócił cały zdrowy i na szczęście przed wielką wodą, która teraz zalewa Wrocław. Dobrze nie jest ale byle nie było gorzej. U "moich" na razie cisza i spokój a to jest dobra wiadomość. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 21:23 Przyjąłem meldunek, Uli Jak wody się uspokoją to opisz co widziałeś Odpowiedz Link
m.maska Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 17:57 I co tu mozna powiedziec, wiecie to jest skandal - najbardziej niebezpieczna zawsze byla nie Odra, ktora doslownie rozlewa sie po calym Wroclawiu najrozniejszymi kanalami, tylko Olawka i Widawka - a Kozanow, to tereny depresyjne, byly jeszcze w czasach kiedy Wroclaw nazywal sie Breslau uznawane jako tereny zalewowe, dlatego nie byly one przenaczone wtedy pod zabudowe... ale czasy sie zmienily, przyszla komuna i budowali gdzie popadlo byle jak najblizej centrum - i przez wiele lat sie udawalo i nie bylo nawet zle - az w koncu sie nie udalo. Kozanow to ogromne osiedle mieszkaniowe, sypialnia Wroclawia, wysokie budynki - pamietam te opowiesci - na szczescie tylko z trzeciej reki - bo nie mam tam nikogo znajomego - jak w roku 1997 woda siegala trzeciego pietra ale wilgoc tak ciagnela po betonie, ze klepki parkietowe odchodzily na pietrze siodmym... Natura msci sie wczesniej czy pozniej... taki jest zywiol.. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 21:30 Byłem nad Wisłą...błonia już są zalewane, mimo że woda z Włocławka jeszcze nie nadeszła. Ale, jak rzekłem, u mnie tylko jedno miejsce może być podlane, reszta jest naturalnie zabezpieczona. Gorzej u innych... Dobrze że Maju masz już lżej. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 22:06 Straaasznie trudno pożegnać , Maju. Wiem że to może sie wydać "na wyrost" ale po kilku dniach czułem sie tam jak u siebie, nie miałem wrażenia obcości, chętnie bym tam zamieszkał, bo to zupełnie inny wymiar i w moim przypadku pod każdym chyba względem.. Karen, owe kwiaty /liliowe/ faktycznie wszędzie, nawet w pobliżu grobu Szopena, którego znaleźć nie mogłem jak i połowa świata zaopatrzona w byle jakie mapki i pytajaca siebie nawzajem "Chopin? Where does he lie? Can't find him and I've been looking for his tomb over half an hour". Wcześniej, urocza i piękna młoda Francuzka widząc mnie samotnie jeszcze stojącego w większej alejce, domyśliła się, kogo szukam i uśmiechając sie "do szpiku kości" wyjaśniała mi wszystko dosyć długo, po czym pomachała dłonią i zniknęła, a ja nadal byłem tak samo mądry jak wcześniej, bo nie trzeba dodawać, że wszystko co miała do powiedzenia wyraziła piękną mową Villona i jego potomnych.. taa. Dopiero nieoceniona para z Rumunii dostrzegła gdzieś z boku i nieco w dole biało-czerwoną chorągiewkę i zakrzyknąwszy radośnie w moim kierunku: HERE! HERE, wskazała mi drogę do Fryderyka Ch. lub jak kto woli SZ. Staruszka, która poruszała sie z największym wysiłkiem zagadnięta o grób Modiglianiego postąpiła podobnie, jak jej młoda rodaczka ale zorientowała sie żem barbarzyńca i ledwo ciągnąc za sobą wózeczek z utensyliami potrzebnymi do pielęgnacji rodzinnego zapewne grobu, zaprowadziła mnie do niewidocznego niemal w natłoku innych płyt różowawego kamienia z włoskim napisem informującym że spoczywa tu malarz Amadeo M. Pod literami ktoś położył kartkę z rysunkiem w manierze Mistrza a na niej spoczywały kamienie /stary żydowski zwyczaj/ , więc i ja dołożyłem własny i chwile podumałem nad otaczającymi skromny grób geniusza pomnikami i kaplicami najrozmaitszego autoramentu mieszczańskich handlarzy. Znalazłem także bliskiego mojemu sercu rodaka Wilhelma Kostrowickiego i razem pomilczeliśmy nad wierszem "Adieu", który leżał tam przyciśnięty szwedzką koroną, aby nie zwiał go wiatr.. Za to do Jima Morrisona, Hardy, trafiłem bez trudu... I wszędzie te kwiaty, Karen, kwiaty, wiosna i zapach kasztanów... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 22:10 W jednym miejscu tylu znamienitych leży "mężów"...Są takie szczególne miejsca na świecie Poczułeś powiew minionych dziejów, Uli? Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 22:19 Poczułem, ale coś innego, Hardy, bo nie o "powiew dziejów" tu idzie.. Poczułem szczególna bliskość i rodzaj intymności, który na kolejne minuty wyrzucał mnie poza a zarazem do środka w szczególny sposób wspólnej z Nimi chwili ... Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 22:40 Tak...powiew wieków to katedry, pomniki, muzea. ...Na cmentarzu, to Oni sami...Ci którzy kształtowali nas, naszą wrażliwość, odcisnęli piętno na naszym charakterze - są nam bliscy w sposób szczególny. I tak, jak przy rodzinnych grobach zatrzymujemy się czując tę bliskość, poprzez czas i ciszę...Żadne muzeum Im poświęcone nie daje tego. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 22:57 Mam inne spojrzenie - dla mnie to powiew, muśnięcie dawnych czasów. Kto tworzył, czyje dzieje wspominałeś, Uli? Właśnie ich, tam leżących...Maju - te katedry, pomniki, muzea - to też samo nie powstało. To znów dzieło "tamtych" Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 22:59 Witaj Maju.. A potem wychodzi się z plątaniny "avenues" na zwykłą ulicę, przechodzi pod żeliwnymi gałęziami podtrzymującymi tablicę z napisem "Metropolitain" i zanurza się w potok białych prostokątnych kafelków, spływający w głąb ziemi, gdzie czeka na nas dźwięk saksofonu nieudolnego naśladowcy Gordona naciska sie zielony przycisk, z sykiem otwierają się drzwi do innego wymiaru, a mimo to, Oni jeszcze są tam obecni; oparci o ściany wagonu, wyglądają razem ze mną przez szybę w mrok miejsca "pomiędzy" , gdzie o czarny ceglany mur uderzają błyski jarzeniowego światła ... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 23:01 Karen, moje zdjęcia maja po 22 MB objętości.. chyba nie umiem ich tu wkleić.. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 23:09 PS Karen, nie wiem jak to wyczułaś, ale kiedy bylem na Per Lachaise świeciło iście toskańskie słońce.. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 23:12 Hardy, mój post poniżej, jest chyba odpowiedzią, na to, co napisałeś do Mai.. Dziwnie się złożyło, bo napisałem go zanim przeczytałem Twoje słowa.. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 00:09 Poniżej napisałeś Uli: "Dobranoc Karen" Ale rozumiem...powiedzmy że każdy z nas trochę inaczej odczuwa to co minione...ale mimo wswzystko podobnie Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 00:10 Tak to juz jest Hardy, nie ma jednego słusznego wzorca... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 00:12 Do jutra.. Dobranoc ... Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 23:16 Ile?! 22 MB?! O matko kochana! Jeżeli dobrze rozumiem... mój aparat, największe jakie zrobiłam to 3,49 MB Zupełnie się na tym nie znam ale myślę, że gdyby poprosić Maseczkę to może coś poradzi i niekoniecznie trzeba Twoje zdjęcia oglądać tu na P. Ale na mnie już czas. Dobranoc Wszystkim i spokojnej nocy Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 22.05.10, 22:50 Ulissesie Dziękuję, dziękuję bo przeczytałam Twój post i się...rozczuliłam...ech, chyba dziecinnieję ale naprawdę Twoje słowa sprawiły, że w duszy zaświeciło słońce. Obiecałeś - więc gdzie są fotki? Przynajmniej niech obejrzę "Twoimi oczyma" to piękne co widziałeś a co ja na razie TAM w P. obejrzeć sama nie mogę Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 01:13 Wszyscy już śpią? To dobranoc Wszystkim Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 09:42 Dzień dobry...niech będzie. To dużo, prawda Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 09:49 Witam Wszystkich Niech będzie Hardy Niczego więcej nie można sobie życzyć. Odetchnąłeś po gościach? Problem zdjęć Ulissesa trzeba jakoś rozwiązać - jest wyjątkowo utalentowanym fotografikiem i takie glupstwo jak wielkość zdjęć nie może nam przeszkodzić. MASECZKO!!! Zrób coś!!! (a skąd mam wiedzieć co?! Ja się nie znam!) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 10:17 Witam Maju Ja też, ja też...znaczy się nie znam ale chcę je widzieć Znaczy widzieć fotki Niech się zabierają do dzieła ci co się znają. My się znamy na czym innym...i bardzo dobrze! Specjalizacja pozwala być fachowcem każdemu w swojej dziedzinie...gdyby każdy znał się na wszystkim to byśmy wrócili na drzewa... Odetchnąłem, Maju...ale znów muszę iść dzisiaj na "proszony obiad" - tym razem krewni przyjeżdżają do mojej mamy. A tak marzyłem o jednym całym dniu wolnym... Nie chodzi o to że nie lubię; lubię. Ale zwaliło się za dużo na raz...nie mam dnia spokoju... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 10:17 Cześć Maju, cześć Hardy i Wszyscy Którzy Nadejdą... Prawdziwie Dobry dzień to coś nie do przeskoczenia, tyle że nie od razu sie to wie ... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 10:35 Cześć Uli Często o takim dniu możemy powiedzieć dopiero jak minie...ale niech jak najczęściej się zdarzają; zwłaszcza z niespodziewanymi miłymi niespodziankami Mieliście takie dni? Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 10:39 A i owszem, Hardy, i owszem.. utworzyłem album w picassie ale nie wiem, czy dziala, zajrzyjcie tam.. picasaweb.google.pl/115453819291067469175/Paris# Ulisses Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 10:52 No....!!!! Zapierające dech w piersi! Ulissesie! powiedzmy sobie szczerze - tam są na razie 2 zdjęcia (słownie: dwa)! Ty nam tak będziesz po jednym cykał, żeby nas nie oszołomić od razu, czy ja nie umiem tego otworzyć? Sam rozumiesz, że odpowiedź jest ważna Na razie czekam z nadzieją Początek -w porządku, ale to nawet nie jest początek opowieści, to najwyżej nabranie oddechu przed wypowiedzeniem pierwszego słowa. Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 10:54 No dobrze, już jest pięć. Poczekam cierpliwie....tylko się pospiesz! Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 10:57 zamieściłem na razie 9 fotek ale sa jeszcze niedopracowane. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 10:59 Maju, mam je na gorąco.. nie chce tam wrzucać "jak leci", które ci sie podoba naj? Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 11:11 powinienem zamknąć ten album dla osób postronnych ale muszę mieć wasze adresy mailowe, których używacie w google... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 11:15 poprzestanę na razie na tym... i tak miałem wątpliwości.. reszta po dopracowaniu.. Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 11:20 Piąte jest jak z Utrilla, a może też z Toulose - Lautreca? siódme...wezmę sobie na tapetę na ekran (tęsknota za spokojem, który w tym zdjęciu jest absolutny przy jednoczesnym braku smutku. Jest tam może nostalgia...Zupełnie inną wymowę miałoby w kolorze.), dziewiąte - nie wiem jak udało Ci się zrobić coś takiego ze światłem i kolorem a poza tym to zderzenie historii i współczesności jest niperawdopodone. Ale wszystkie są piękne. Tyle, że ja się na tym nie znam...A Ty, które lubisz najbardziej? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 11:40 Heej...naoglądałem się Najbardziej podoba mi się kompozycja - nr 11 "Cite przy Pont Neuf". Nie znam się na fotografii; po prostu podoba mi się Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 11:55 Hmm które lubię najbardziej? sam jeszcze nie wiem Maju.. Mam ich ponad 600 ... Z tych zamieszczonych lubię Ponts des Arts ale może dlatego, że mam do niego szczególny stosunek no i ten wiatr.. Hardy, ja też je lubię, ale światło było złe a ja mam kiepski sprzęt.. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 11:56 dodałem wersję notre dame w kolorze, żebyście mieli porównanie.. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 12:12 Taaa...kiepski sprzęt.. Wiesz jak z tym jest, Uli? To jak z muzyką odtwarzaną na płytach winylowych a odtwarzaną na CD. Muzyka na CD nie ma "duszy", jak twierdzą melomani. Nie ma tego czegoś co daje poczucie przeżywania muzyki, otoczki, tła, życia...po prostu jest zbyt wyczyszczona, zbyt wypreparowana; jest zbyt sterylna. Tak samo jest z fotografią i sprzętem na którym jest robiona To zdjęcie ma "duszę" Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 12:22 Dzięki Hardy.. Dołożyłem tam jeszcze takie modernistyczne nieco "coś" co zagra chyba tylko w dużym formacie i póki co chyba już nic więcej nie wkleję.. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 12:24 Maju, tak własnie było... no i te puste worki, to był motyw dla którego naciskałem migawkę.. Nasze posty wchodzą chyba ze sporym opóźnieniem.. Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 12:30 Maju, tak własnie było... no i te puste worki, to był motyw dla którego naciskałem migawkę.. Nasze posty wchodzą chyba ze sporym opóźnieniem.. a bywa że wcale .. hmmm Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 12:29 Nie jestem artystą, nie jestem fotografikiem; patrzę tylko swoim okiem. Podoba mi się...i ta fotka "przez oko w balustradzie Patrząc zaś na tę kolorową fotkę, wreszcie zrozumiałem, dlaczego "czarno-biała fotografia jest tworzeniem. Kolorowa tylko odwzorowaniem rzeczywistości". Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 12:21 Wiatr na zdjęciach też lubię, Ulissesie . Pozwala "tam być" nie tylko wzrokiem...czujesz to na twarzy i we włosach, a taki jak ten na zdjęciu, szarpie nawet ubranie Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 12:30 Maju - a te cienie ludzi na ostatniej fotce Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 12:36 Hardy bingo! O nie właśnie chodziło i tylko dlatego zamieściłem te fotkę .. /to jak sie domyślasz, ja i moja Córka oraz Nieznajomy/.. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 12:53 Poznałem...masz charakterystyczny kontur profilu tylnego, Uli Przecież "ten na cieniu" nie salutuje tylko trzyma coś na wysokości oka Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 13:10 Hihi fakt profil mam rozpoznawalny.. taaa... wpisałem opisy.. Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 13:20 No nie, Hardy...może jeszcze, dla lepszej rozpoznawalności, przysłaniać oczy ręką osłaniając przed słońcem i wpatrując się w dal...Jak to na statku To wyraźna wskazówka, kto jest na zdjęciu. A loki związane w kucyk, więc niewidoczne. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 14:15 Eee tam, Maju...ja rozpoznaję kontur Achaja... Pewnie mam dodatkowy zmysł...w dzieciństwie, jak ojciec wracał z pracy, rozpoznawałem odgłos jego kroków na klatce schodowej. Poważnie Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 14:35 Oglądam jeszcze raz te cienie, Achaju Całe opowieści można snuć na kanwie każdego z tych zdjęć...Bardzo mi się podobają. Hardy! To oczywiste, że rozpoznajemy SZEFA, nawet tylko po cieniu, jaki rzuca...Nie każdy może rzucać taki cień Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 21:08 Wróciłem później niż myślałem - ogłoszono alarm u nas i musiałem pomagać siostrze w wywiezieniu rzeczy z ogródka działkowego - jest obawa że mogą nie wytrzymać wały a działki są za nimi. Zalało już błonia nadwiślańskie, od wczoraj ponad metr więcej. Zalało najniżej położone ulice nad Wisłą, na szczęście nie ma tam mieszkań. Zobaczymy - za dobę-dwie ma być około dwa metry wyżej... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 21:10 Miejmy nadzieję Hardy, że to juz koniec. Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 21:31 Popatrzcie proszę "obok". Hardy, a już miałam nadzieję, że przynajmniej Ciebie ominie! Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 21:35 Szczyt przepływu wody ma być u nas od jutra wieczorem do środy. Na szczęście tylko w kilku niewielkich miejscach grożą wylewy. Nie ma to jak budować miasto na wysokiej skarpie Odpowiedz Link
k.karen Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 22:11 Hardy, bardzo mi przykro że i Ciebie dotknęła ta wielka woda Byłam dzisiaj nad Odrą i oglądałam falę kulminacyjną. Dopiero jak się widzi to na własne oczy to człowiek ma prawdziwy obraz siły żywiołu. Ps Pogubiłam się dzisiaj w tych nowych wątkach. Przywitałam się i napisałam parę słów w wątku Ulissesa. Ale i tu Wszystkim DOBRANOCi spokojnej nocy. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 18 maja 2010...a na południu pada 23.05.10, 22:23 Działki są nad niewielkim jeziorkiem, oddzielonym od Wisły wałem przeciwpowodziowym. Zawsze z jeziorka przepompowują, upuszczają wodę do Wisły otwierając śluzy. Dzisiaj pojechałem zobaczyć - śluzy zostały zamknięte bo...z drugiej strony już Wisła wylała i jest wyżej o dobry metr niż lustro wody w jeziorku. Odwrotnie niż normalnie... Mimo wszystko u mnie nie ma poważnego zagrożenia. Wały są na południe od głównych dzielnic miasta. Na wysokości miasta nie ma potrzeby - jest wysoka skarpa. Dobry wieczór i dobranoc Karen Odpowiedz Link