hardy1 24.05.10, 07:49 Otwieram nowy codzienny wątek...już prawie rok szkolny za nami. Ale ten miesiąc to najgorętszy okres. Chyba każdy już powoli marzy o urlopowym odpoiczynku... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
cornelli Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 24.05.10, 11:47 Dzień dobry Podwórko i mili Sąsiedzi) Pozdrawiam i biegnę do pracy Dobrego dnia Odpowiedz Link
cieplanata Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 24.05.10, 12:26 Witaj Cornelli witaj Hardy jest słonecznie i przyjemnie, życzę Wam oraz Wszystkim miłego dnia Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 24.05.10, 16:43 Witam Natko i Cornelli Jestem popracowo ale chwilowo... woda wzrasta, zalane całe błonia, wały i skarpa chronią, niewielkie podtopienia nisko położonych ulic. Trzymamy się Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 24.05.10, 21:11 Witajcie Witajcie Wszyscy, którzy zaglądacie - miło, że zdecydowaliście sie odezwać Dziś tylko podpisuję listę - mam klopoty z netem, telefonem i bólem glowy. Poddaję się. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 24.05.10, 21:53 Niedawno wróciłem Maju - nie poddawaj się Byłem, oglądałem - coraz więcej zalewa. Ale jesteśmy dobrej myśli - - Idę na swoje blogi. Tam mam spokój błogi... Hardy Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 24.05.10, 22:36 Witajcie Wszyscy Maju, coś musi być z ciśnieniem bo mnie wczoraj tak bolała głowa. Kuruj się, Hardy, wieści z Twojego regionu są bardzo niepokojące, dzisiaj ma przechodzić fala kulminacyjna. Przykre i straszne jest to wszystko, trudno mi ogarnąć ogrom tego nieszczęścia Odpowiedz Link
z_malej_litery Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 24.05.10, 22:44 nie jest źle. Wisła się unormowała - największym zagrożeniem jest to, ze rozlała się mocno szeroko. w Toruniu już sprzątają. Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 24.05.10, 22:56 Cześć Literko, dobrze Cię widzieć i czytać dobre wieści. Może i u Hardego przejdzie fala i nie będzie dużych szkód? W każdym razie, Trzymajcie się ciepło i od czasu do czasu zostawcie jakąś wiadomość. Muszę już się pożegnać. Dobranoc Kochani, spokojnej nocy Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 24.05.10, 23:12 Witajcie wieczorem, Literko i Karen Literko - masz rację - u nas nie jest tak źle. Nie ma porównania z tym co działo się i dzieje na południe od nas. Woda podeszła o 2 metry, zalała całe błonia i zalała w jednym miejscu najniżej położoną ulicę. Jednak zbudowano dodatkowy wał z worków, woda tam podchodzi ale nie powinno być dużego zagrożenia. Straty mogą być niewielkie. Gorzej gdyby wał pękł, zwłaszcza po drugiej stronie rzeki - tam już są podtopienia i wybicia wód gruntowych. Bedzie dobrze Karen, jak widzisz - nie jest tak źle. Mieszkam wysoko Dobranoc Karen Odpowiedz Link
cieplanata 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 07:11 Czas płynie szybko, dopiero co był Nowy Rok a już zbliża się wielkimi krokami półrocze. Dziś mam nastrój "belejaki" może to deszcz nocny, może kretyński sen w którym widząc tłumy przechodniów krzyczałam ratunku a wszyscy sie tylko śmiali i patrzyli i nikt nie chciał pomóc. Nie lubie takich dni, dobrze, ze jutro będzie Dzień Matki, dzieci ze swoimi miłosciami będą na obiedzie, wymyśliłam, ze zrobię sushi, podobno robię bardzo smaczne Robie tego wielkie ilosci, ale bez surowej ryby, bo nie mam zaufania do moich zdolnosci wyczuwania czy ryba jest na pewno świeża Pochwale sie moimi poprzednimi wyczynami Odpowiedz Link
k.karen Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 08:29 Dzień dobry Natko Oj, tak. Czas pędzi jak szalony. Dopiero po Twoich słowach zdałam sobie sprawę, że już niedługo zacznie...ubywać dnia a przecież przed chwilą jeszcze była zima. Ale cieszmy się chwilą i nie narzekajmy bo w życiu mogą zdarzyć się nieoczekiwane sytuacje, choćby ta straszna powódź. Tyle tragedii ludzkich, bezsilność wobec sił Natury, wobec żywiołu. Co te nasze codzienne kłopociki znaczą wobec takich wielkich trosk i problemów jakie mają powodzianie? Ale mi narobiłaś apetytu mniam, mniam...może zamieścisz jakiś swój przepis bo wątek kulinarny gdzieś daleko? Ps Ciekawe co u Hardego, jak powódź? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 08:59 Cześć Natko i Karen oraz WKN Żyję, wody przybyło niecałe pół metra. Trochę pozalewało ale niewiele. Dzisiaj ma być maximum ale spłaszczone, bez obaw Natko - ale frykasy Odpowiedz Link
k.karen Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 11:35 Cześć Hardy Ufff...czyli nie jest tak bardzo groźnie jak to wyglądało wczoraj. Masz rację, to frykasy Natki, mniam, mniam ale tylko mogę się oblizać i wyobrazić sobie jak to smakuje bo nie potrafię zrobić takich delicji. Odpowiedz Link
cieplanata Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 11:52 to jest droga Karen bardzo proste i kosztowne tylko za pierwszym razem, bo następne sushi już wykonuje się z produktów które się kupiło wcześniej, podałam prosty przepis w natkowych przepisach Odpowiedz Link
k.karen Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 12:56 Tak Natko, dziękuję za przepis i właśnie dlatego, że już wcześniej go przeczytałam to stwierdziłam, że nie potrafię Ale kiedyś wykorzystam na pewno Twój przepis bo ciekawość smaku tej potrawy zmobilizuje mnie do pracy Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 18:02 Witajcie Karen, Natka ma rację - sushi jest znakomite i zupełnie proste kiedy juz sprawdzisz na czym polega to zawijanie. Trzeba trochę poćwiczyć. Ja kupiłam sobie taki zastaw do robienia sushi i najpierw parę razy mi się rozleciało, potem zaczęlo wychodzić dobrze. Robi się szybko i jest naprawdę dobre. No i różnorodne, bo do tego ryżu mozesz przecież wsadzić różne rzeczy. Po prostu spróbuj Biedny Hardy (to komentarz do Twego postu na Natkowych smakach) ale rozumiem Ci- też bym troszkę zjadła....California maki - paluszki krabowe, awokado, świeży ogórek, ryż na zewnątrz, wszystko otoczone sezamem...Eh!..... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 18:02 Zaglądam popracowo-popołudniowo na Podwórko... Chyba jeszcze nikogo nie ma U mnie stabilnie. Przekąszę i pojadę zobaczyć na własne oczy to dzisiejsze maximum wodne...chyba mojemu miastu się uda Odpowiedz Link
k.karen Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 18:54 Cześć Maju No ładnie! Ty, Natka i Hardy już mi tak "weszliście" na ambicję, że teraz nie tylko dla rozkoszy podniebienia ale i z powodów honorowych nauczę się robić to sushi Odpowiedz Link
k.karen Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 19:02 Jak wrócisz Hardy to koniecznie daj znać co i jak. Słyszałam w wiadomościach, że u Ciebie fala już przeszła. (Przy okazji dowiedziałam się, że pozwolenie związane z zabudową po 1997r na Kozanowie wydał ówczesny prezydent Wrocławia Zdrojewski. Wszystko byłoby dobrze bo nawet zaplanowano budowę wałów przeciwpowodziowych tylko, że do dzisiaj nie można wyegzekwować od właściciela terenów pod te wały zgody na budowę...wrrrrr...a ludzie płaczą ) Odpowiedz Link
k.karen Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 19:32 Pytanie techniczne jak ktoś jest w tej chwili na forum. Czy macie też problemy z logowaniem gg? Od pół godziny "kręcą mi się strzałki" i nie mogę się zalogować Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 19:40 Hej Maju i Karen Teraz dopiero jadę zobaczyć nad Wisłę...niespodziewana praca w domu wynikła. No i już tak nie dmucha jak przed godziną...wicher był zimny. No dobra, czas wskoczyć na "stalowego rumaka", jak to mówi AL Karen - ćwiczzzz robić sushi... Maju - uciekam od tych smakołyków...ech, pokosztowałbym Patrzę - u mnie też "kręci się" gg. To więc u nich... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 22:05 Brrr...hartowałem ciało w krótkich spodenkach, na rowerze Lodowaty wiatr na skarpie nad Wisłą jakby to był luty...żałowałem że nie wziąłem rękawiczek Ale do rzeczy - ulga - woda już trochę opadła. Szczyt wody był rano, teraz spadła już ok. pół metra, zalane części najniżej położonych ulic są juz wolne od wody Karen - w tej dzielnicy Wrocławia budowano dalej bo nie było planów zagosdpodarowania przestrzennego - i podobno develooperzy w sądzie uzyskali zgode na budowę - właśnie z powodu tego braku. Teraz wszyscy rzucą się w Polsce do tworzenia tych planów... Odpowiedz Link
k.karen Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 22:52 To miałeś coś jakby "Jak hartowała się stal" teraz tylko Twoja kminkówka i jakieś sushi..ups...suche i ciepłe "majtki z rękawami" - cyt. Jokkera U mnie też tak zimno a na południu zapowiadają znowu opady Dobre wieści przyniosłeś, Hardy to teraz spokojnie mogę iść spać. Dobranoc Wszystkim )))) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 23:08 ...w połączeniu z "Samotnym białym żaglem" Nie było tak źle - mam wewnętrzny piec który 5 minut po powrocie dogrzał wszystkie moje członki Zaś "majtki z rękawami" użyłem ostatni raz na początku stanu wojennego, w styczniu `82, kiedy jako zaopatrzeniowca wyrzucili mnie na południe załatwiać surowce do produkcji. Mróz był tęgi a ja jechałem na jakieś pozamiejskie "wygwizdowo" koło Częstochowy...wyjechałem na kilka dni, wróciłem po miesiącu... Ale o tym to już wspomnę we właściwym czasie we właściwym miejscu Właściwie to już mi się ckni...korci do następnych wspomnień a tu gorący okres w polityce...echhh Dobranoc Karen Odpowiedz Link
cieplanata 26 maja 2010...Moje Świeto 26.05.10, 07:21 Dziś Dzień Matki, już dzieciska złozyły mi życzenia, jak co roku dostałam peonie, kocham ten dzień, kocham moje dzieci, kocham moją mamusię która już jest w niebie Odpowiedz Link
k.karen Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 26.05.10, 08:12 Wszystkim Mamom, Matkom, Mateczkom, Mamusiom, Mamciom, Muśkom ( to moja) życzę samych pogodnych dni, bez trosk i trudnych chwil. Życzę Wam kochane Mamy abyście zawsze były dumne ze swoich dzieci. Dzień dobry Natko - Mamusiu i WKN ))))))--- Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 26.05.10, 09:50 Mamusie dzisiaj mają święto Niech się cieszą i mają jak najmniej zmartwień...a więcej chwil przyjemnych Odpowiedz Link
al-szamanka Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 26.05.10, 10:33 I ode mnie wszystkie Mamusie, jakie tylko mamy na watku i milym sasiedztwie czesc Wam i chwala Drodzy , urlop moj przebiega w strachu, ze zaraz mnie, nas zaleje. Tu najgorsza ma byc noc z piatku na sobote, a potem trzeba znowu sie obawiac, aby woda z okolocznych wsi nie wylala wody powtornie. Ludzie ewakuuja sie, szkoly od jutra pozamykane....jezeli woda rzeczywiscie wyleje, to mieszkanie na pierwszym pietrze (w nim aktualnie przebywam) tez bedzie zalane.....mam mocna nadzieje, ze tak sie nie stanie. Mili, tesknie za Wami, ale coz, taki jest los osoby pozbawionej netu z przyczyn urlopowych. Trzymajcie sie !!!! Ja tez sie postaram Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 26.05.10, 10:49 Witajcie Mamom Wszystkiego Naj.. Dobrego Dnia, muszę teraz wyjść odezwę sie popołudniu.. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 26.05.10, 16:48 Cześć popołudniowo Jak dobrze widzieć że AL żyje I Uli też Może nie będzie tak źle, AL...u mnie fala powodziowa przeszła poprzedniej nocy bez zbytnich wylewów...już spadło o metr. Muszę trochę popracować pracowo..."papióry" pilne gonią Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 26.05.10, 22:30 Dobry wieczór...ho ho...chyba wszyscy dzisiaj strasznie zmęczeni, nie tylko Natka... Ja zaś skończyłem wreszcie "papióry" pracowe...teraz mam czas na odpoczynek Odpowiedz Link
z_malej_litery Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 26.05.10, 23:30 a ja ciągle w nich siedzę. czy to kiedyś się skończy? Dobrej nocy przyszłam życzyć Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 27.05.10, 07:43 Dzień dobry Wszystkim... Nawaliła mi klawiatura, piszę z innego kompa. Nie wiem kiedy odzyskam swój komp i kiedy będę mógł pisać oraz mieć inne połączenia ... Witam ponocnie Literko - papióry "się skończyły" tylko te na wczoraj...kolejne czekają...:/ Odpowiedz Link
k.karen Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 27.05.10, 10:23 Dzień dobry Hardy, witajcie WKN Oj, to niedobrze się dzieje z Twoim kompem. Mój też pracuje tak jakby zaraz miał się rozsypać. Prawdę mówiąc te wszystkie bezprzewodowe cudeńka nie budzą mojego zaufania, chyba lepsze są tradycyjne "kabelkowe" klawiatury i myszy. To napraw szybko co tam Ci nawaliło i zaglądaj. Spokojnego i miłego dnia życzę Wszystkim Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 08:24 Dzień dobry WKN, miłego dnia Karen Jeszcze nie mogę korzystać z mojego kompa, piszę z obcego. Ale żyję Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 10:28 Cześć Hardy, Ty jak zwykle "bladym świtem" Witajcie WKN Kawa, papieros, za oknem to co zwykle, a czas ciągle mnie zaskakuje swoim sprytem.. Odpowiedz Link
k.karen Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 12:24 Cześć Hardy, Ulissesie i WKN Druga kawa, czwarty papieros i ogólnie jak zwykle. Gdyby tylko mogło być trochę cieplej to istna pełnia szczęścia. W moim ogrodzie zielono i kolorowo, nareszcie kwiaty wyglądają jak kwiaty. Wybieram się na spacer, nie wiem kiedy wrócę. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 16:13 Cześć Karen i Uli Dla kogo "bladym świtem" a dla kogo późnym rankiem - to kwestia interpretacji i sposobu pracy oraz życia, Uli Kończ powoli robotę...żaglówkę czas sposobić No, Karen, w tym roku wiosna sobie zrobiła chyba wolne...mam nadzieję że lato będzie bardziej odpowiedzialne... PS.Dalej piszę z obcego kompa, z doskoku...może dziś wieczorem będę miał swego sprawnego... Odpowiedz Link
z_malej_litery Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 19:26 - a mój na wymianę czeka. trudno, starzejemy się wszyscy, tylko maszyny ..ciut szybciej dzień dobry Odpowiedz Link
k.karen Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 19:36 Dwie kawy już były to teraz piję czekoladę i podziwiam piękną tęczę. Ciekawe, że pojawia się prawie zawsze w tym samym miejscu i o tej samej porze. Co to za pogoda?! Raz słońce, raz deszcz i gdyby nie ta zieleń to całkiem jak jesień. Siedzę i piszę czekając na dzisiejszy występ Tomasza Stańki - muzycznego brylanciku na Top Trendy Festiwal. Polecam. Cześć Literko Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 20:39 Hej Literko - mój komp jest dobry tylko bezprzewodowa klawiatura nawaliła...musiałem nową kupić... I jak Karen? Jak występ Tomka Stańki? Dobry? Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 21:15 Powinnaś nagrać - mogłabyś oglądać i słuchać na okrągło Odpowiedz Link
k.karen Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 22:28 Nagrałam i zaraz sobie włączę jako...kołysankę Dobranoc Hardy, dobranoc Podwórko Odpowiedz Link
hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 23:27 Dobranoc Karen, dobranoc Podwórkowicze Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 29.05.10, 11:18 Witajcie Mam problemy z dostępem do sieci - mam nadzieję, że to przejściowe trudności. I niestety, sporo niespodziewanych zajęć . Daję znak życia, ale nie będzie mnie do poniedziałku. Pozdrowienia dla wszystkich Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 29.05.10, 11:45 Witaj Maju, miłego dnia wszystkim Szkoda że tak mało masz czasu aby zaglądnąć i porozmawiać z nami, Maju...ale dobrze że dajesz znak życia ) Szczególnie dlatego Ciebie pozdrawiam, abyś nie zapomniała że istniejemy Ja miałem problemy z klawiaturą, Ty z dostępem do sieci...echhh...ludzie (w tym i my) dawniej żyli prościej. Ale jednak bym nie zamienił czasów - nie poznalibyśmy się gdyby nie było internetu. W każdym razie - ja bym nawet nie wiedział jak dużo dzięki internetowi jednak zyskałem - znajomość a potem przyjaźń z Wami To co nam napsuły krwi trolle, zwłaszcza na tvn24 - to mało. Dużo więcej zyskałem Oczywiście to tylko moje spojrzenie, każdy może widzieć inaczej Ale zdania nie zmienię Odpowiedz Link
cieplanata Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 29.05.10, 17:44 Witajcie Maju i Hardy witajcie Wszyscy na podwórku. Kolejny dzień dziś mija, gdy mi sie nie chce pisać. Ale może mi przejdzie po powrocie z Jury. Tak........tak........mili jadę w środę połazić po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, wracam w niedzielę i moze w przyszłym tygodniu nabiorę chęci do udzielania się gdziekolwiek Pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 29.05.10, 20:17 Natko - jak się nie chce pisać to sie nie pisze Tu nie ma przymusu- wchodzi się wtedy kiedy człek ma chęć porozmawiać, zobaczyć kto odwiedził Idź, pokręć się po Jurze...może odnajdziesz ślady po pobycie Łokietka Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 10:03 Dzień dobry, moi mili )))) Widzę, że wszystkim udziela się zły nastrój. Jesteśmy zmęczeni, rozdrażnieni i skłonni do przygnębienia. To wina pogody. Długa zima i wiosna jak nie-wiosna to przyczyna naszych złych nastrojów. Brakuje nam słońca! Walczmy z tym! Spróbujmy rozpoczynać dzień od uśmiechu, mimo wszystko. Tym, którzy mogą ( panom również) radzę skorzystać z solarium. W małych dawkach na pewno nie zaszkodzi a można się w ciągu tych 15 min. zrelaksować i wygrzać Niezależnie od pogody wyjdźmy na spacer i dajmy odpocząć naszym komputerom Życzę Wam miłego dnia i pogody ducha. Życie jest piękne! ))))) Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 10:18 Cześć Karen... i WKN Sieć mi wieczorem całkiem zabrało, ale juz jest ok. Za oknem tak chyba jak u Ciebie - pochmurno i zbiera sie na deszcz, ale nie zamierzam poddawać sie spleenom.. Co to to nie. Ta wiosna jest zbyt ... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 10:43 Cześć Karen i Uli oraz WKN Ja się nie daję - bardzo ciężki tydzień już minął, została tylko intensywna ale już nie tak nerwowa z pewnych względów praca Zawsze mówię że wszystko dobrze mija dla optymistów U mnie jest akurat pięknie - słońce i już 20 stopni. Skoczę niedługo na rower, pojeżdżę, poleniuchuję na nim dzisiaj...dopóki nie będzie burzy które zapowiadają na popołudnie Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 10:48 Cześć Hardy.. A ja wczoraj połazikowałem po swoim mieście i odkryłem zupełnie nowe dla mnie i piękne miejsca, a mieszkam tutaj od urodzenia. Niestety nie zabrałem aparatu, a szkoda bo światło było znakomite.. Wycieczka rowerowa to fajny pomysł. Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 10:51 Hardy, Ulissesie - to mi się podoba! Tak trzymać! To pozwolę sobie jeszcze przesłać Wam i WKN i uciekam do domowych obowiązow a później kino ( Książę Persjii) wieczorem opowiem czy warto było obejrzeć. Paaaa, do napisania ))) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 11:06 Uważaj abyś się nie zakochała w tym księciu Persji, Karen ...to tylko papierowa wyidealizowana postać, bajka, do oglądania ale nie kochania Nie ma to jak prawdziwy żywy, z krwie i kości mężczyzna Ze swoimi wadami ale i zaletami...takiego to warto kochać Dobra, jak wrócisz to opowiesz czy się w nim zakochałaś... Uli - wiesz że i ja teraz na rowerze poznaję nowe szlaki i wspaniałe miejsca naokoło miasta? A tyle przecież jeździłem...jak widać - ciagle są nieodkryte urokliwe miejsca Można na nie przypadkowo trafić tylko pieszo lub na rowerze. Samochodem nie wjedziesz lub tylko przemkniesz, bez przystanku i spojrzenia Chyba też zacznę brać aparat i fotkować nietóre miejsca...czasem aż żal że człek nie miał czym zdjęcia strzelić... Odpowiedz Link
ulisses-achaj Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 11:10 I zrób to Hardy, dokumentuj, bo sa takie chwile w życiu żółwia, które koniecznie trzeba zatrzymać, utrwalić, dołożyć cząstkę siebie, a najfajniejsze wydrukować. Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 12:25 Jeżeli dobrze pamiętam - to Mleczko wspominał że "są takie chwile w życiu żółwia..." Na razie... Odpowiedz Link
m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 14:59 Witam Serdecznie ja juz sie buntuje, ja juz nie chce o pogodzie - ona jest beznadziejna, dlaczego my piszemy o rzeczach beznadziejnych? nie mamy lepszych? A jesli to musi byc pogoda, to ja moge bez konca o tym jak pieknie bywa...kiedy unosza sie mgly nad łąkami i zwiastuja piekny poranek, kiedy w powietrzu czuc juz nadchodzacy sloneczny dzien... Cala noc, za przerazliwie ciemnym kwadratem mojego okna stala sciana deszczu, w tej chwili znowu wyszlo slonce i to co ja tam slysze, to tak jakbym byla w ptaszarni - wrecz niesamowite, jak to ptactwo potrafi koncertowac - i to nie sa opowiastki na uzytek forum. Kazdy, kto chce moze tego u mnie posluchac przez telefon chocby Ulissesie - ja moje miasto poznaje za kazdym pobytem na nowo. Kiedys chodzilam tylko ulicami, spogladalam przed siebie, teraz czesciej spogladam w gore, czesciej zatrzymuje sie by postac na ktoryms z tak licznych mostow, spojrzec na Ostrow Tumski, ktory wciaz mnie zaskakuje, bo przeciez wieze Katedry wroclawskiej przez dziesiatki lat byly kanciaste i podciete i mimo, ze juz od wielu lat nabraly strzelistosci, nadal jest to dla mnie nowy widok. Byc moze dlatego, ze bedac tam, mam wiecej czasu, nic mnie nie goni... Ostatnio Hardy, pisal mi, ze przy okazji odwiedzin mojego rodzinnego miasta, poznal wroclawskie krasnale, a jest ich coraz wiecej... czasmi wybieram sie na spacer po starych katach, przywrocic wspomnienia - zeby tak do konca nie wyblakly... Juz przed laty, kiedy jeszcze mieszkalam w kraju, "Powrocisz tu" - ta piosenka, wprowadzala mnie w nastroj nostalgiczny, a teraz? wiecie, ze duzo mniej we mnie nostalgii niz przed laty, kiedy kontakty z Polska byly mimo wszystko rzadsze i mimo kilku polskich przyjaciol, byla ona wieksza... wszyscy bylismy w podobnym stanie, mielismy podobne odczucia - ja, odkrylam dla siebie internet i... on zastepuje mi to "byc na codzien w kraju" fajnie, ze tu jestescie... Wszystkim przekazuje takze Pozdrowienia od AL Dobrego Dnia Podwórko Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 15:11 Cześć Masko Akurat wróciłem na obiad... Starówka w Twoim mieście naprawdę jest ładna, okolice również. Z tym chodzeniem po własnym mieście "na pamięć", bez oglądania - to niestety prawda. U mnie jest podobnie, nieraz zadrę głowę do góry i ze zdumieniem widzę na starych kamieniczkach czy murach piękne architektoniczne szczegóły, figurki, maszkarony, gzymsy, zdobienia... Szukamy daleko tego co jest czasem bardzo blisko... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 19:52 No i u mnie od ponad godziny pada...deszcz mnie wcześniej zgonił, skrócił jazdę na stalowym rumaku... Musze więcej chodzić po moim mieście z zadartą do góry głową Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 19:52 Cześć Maseczko Myślę, że więcej miałaś pożytku i przyjemności z oglądania porannych mgieł niż ja z obejrzenia "Księcia Persji" Napiszę krótko: kto nie był na tym filmie niech nie żałuje bo nic nie stracił. Szkoda, bo można było wydać trochę więcej pieniędzy na lepszy scenariusz, na lepszych aktorów i na lepsze efekty specjalne i powstał by film w stylu "Indiany Jones'a". Niestety, producent wolał wydać kasę na promocję. Jedyne co mi się podobało to zdjęcia zachodu słońca na tle piasków pustyni i trochę muzyka. Jeśli chodzi o zakochanie się, Hardy to podeszłam do tematu poważnie i niezwykle obiektywnie. Próbowałam "ugryźć" to z różnych stron...niestety, książę Dastan nie stał się obiektem moich westchnień. A do tego ma niebieskie oczy co być może nie jest głównym agrumentem mojego niezakochania ale przeważył i języczek u wagi przechylił się na NIE. Panowie też specjalnie nie mają na co liczyć. Choć księżniczka Tamina wygląda całkiem nieźle to niech raczej próbuje na rozkładówkach kolorowych czasopism...byle tylko już nic nie mówiła. I to by było na tyle Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 20:37 Hmmm...czyżbyś wolała Karen wrócić na ziemię i zrezygnowałaś z papierowych książąt? Do tego z dziwnie niebieskimi oczyma...hmmm...mieszaniec on ci ten książę był? Po takiej antyreklamie biednej Taminy nie pójdę na film (na który i tak bym się nie wybrał ) I to by było na tyle... "-Fajny film wczoraj widziałem. -Momenty były? -Masz!" Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 22:07 hi hi hi...papierowy książę? No, coś Ty Hardy wymyślił? Nie musiałam wracać na ziemię, w tym temacie książęcym, bo nie bujałam w obłokach. Fakt, że lubię latać ale ląduję na ziemi i jak widać udawało mi się nieźle do tej pory. A taki papierowy, choćby i księciunio, to co za pożytek z niego? Nie ma siły żeby kobietę podnieść a co dopiero na rękach nosić. Nie żebym dużo ważyła bo przecież jestem wagi piórkowej ale i do takiej wagi, i do noszenia na rękach to chłopa na schwał trzeba a nie lebiody księciowej Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 22:23 O! Taki książę wagi papierowej ma kłopoty z noszeniem nawet Karen wagi piórkowej Nie ma to jak zwykły pełnokrwisty chłop...zwykły bo zwykły ale można go dotknąć i poczuć...i uniesie Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 23:07 O właśnie, Hardy Ech...późna już pora i czas spać i niech mi się przyśni taki...pełnokrwisty a najlepiej żeby był jako ta quinta essentia natura I Wam życzę miłych snów i dobrej nocy Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 00:04 Ooo...spóźniłem się... Karen pewnie już w objęciach...hmmm...Morfeusza czy też tego...hmmm...pełnokrwistego Odpowiedz Link
m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 00:12 Hardy, to jak Ty pilnujesz Podworkowiczek? chodza w objecia Morfeusza? czy Ty masz pojecie jaki to jest lajdak? on z pieleszy w ogole nie wychodzi... Dobrze chociaz, ze ten Ksiaze Persji nie przypadl do gustu Karen... Wprawdzie tez planowalam pojscie na ten film, juz nie pojde - skoro taka reklame Karen zrobila... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 00:22 Krzywa mat`!!! Zaraz dorwę tego Morfeusza! Nie potrzeba tu takiego opiekuna! A to wszystko przez mego Szefa...nudy na pudy w tej kampanii wyborczej a kazał mi sprawozdawać... No dobra...kolejno...odlicz! Maska jest...a gdzie reszta? Nooooo....niech ja dorwę tego Morfeusza...facjaty swej nie pozna, o obejmowaniu na długo zapomni...jak mi Natura miła! Odpowiedz Link
m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 01:46 To ja już tylko powiem grzecznie Dobranoc - mam Morfeusza - teraz to on jest już tylko mój... na tę chwilę Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 08:20 Dzień dobry WKN Mam nadzieję że Morfeusz był grzeczny...rączki na "kordełce", dał się wyspać...bo inaczej własna matka go nie pozna Odpowiedz Link
cieplanata Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 09:40 Witajcie deszczowo, Hardy ze mną Morfeusz już dawno spokojnie śpi Oczywiście pada, już się nawet przyzwyczaiłam, zastanawiam się nawet jak to będzie jak będzie ciepło i np przez suszę nie będzie można wejść do lasu. Z moim szczęście do podróżowania, czuję że tak jak Francję zaliczyłam w deszczu ze śniegiem tak i Jurę zaliczę deszczowo. Odpowiedz Link
z_malej_litery Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 09:53 dzień dobry, Mili Państwo wstałam, jeszcze się nie ubrałam. jeszcze tylko chwilka przyjemności (kawa już mi wystygła, ale na szczęście lubię zimne) i .... do pracy Ech ..... Odpowiedz Link
m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 12:03 Witajcie, Witajcie, Witajcie... ha... a ja mam wolne - wolne, wolne i... KM tez wzial sobie wolne... to jest dopust Bozy z tym facetem, jemu sie po prostu nudzi kiedy nie moze pracowac. Czy Wy tez tak macie? kiedy ja mam wolne i moge sie tak naprawde wylegiwac, wnosi mi do pokoju kawe, budze sie oczywiscie natychmiast... zyczy mi smacznego - do moich troskawek(zreszta wspanialych) i wspomina, ze kiedy juz sie tak naprawde obudze(jak moze nie obudzic zapach swiezo zaparzonej kawy?) to zebym zeszla do piwnicy, ktora on porzadkuje wlasnie... czy ja po to bezmyslnie tyle miesiecy odstawialam to co mi niepotrzebne, zeby teraz w moj wolny dzien sie tym zajmowac? sklad walizek trzeba posortowac, jakies ksiazki juniora, jakies kasety video, opakowania po roznych elektronikach, ktore trzeba trzymac na wypadek awarii, zeby moc w nie wlozyc to to i odeslac... a do tego cala masa zbednego badziewia, ktore na zasadzie "moze sie kiedys przyda" nadal tam biwakuje... jesli mnie juz dzisiaj tutaj nie bedzie tzn. ze utknelam w piwnicy wrrrr.... Dobrego Dnia Podwórko Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 12:53 Dzień dobry, witajcie w ten jakże piękny, deszczowy i cudownie zimny dzień Echhhh, Maseczko! Chyba każdemu facetowi nudzi się na urlopie. W miniony piątek miałam to samo co Ty tylko z tą różnicą, że nie w piwnicy ale w garażu i na pawlaczach. Kartonowe opakowania po różnych sprzętach, w tym kilka takich wielkich, że nadają się na budę dla psa. I co z tego, że jest nowe prawo, które pozwala uszkodzony sprzęt oddać sprzedawcy bez obowiązku pakowania w oryginalne pudło - przecież to się PRZYDA! Do czego się przyda to już nie wiadomo. Góra badziewia i różnych szpejów - milion śrubek, nakrętek z kilogramami śrubokrętów, kilka wiertarek..itd. itp. Oczywiście za każdym razem jak trzeba wymienić jakąś śrubkę czy nakrętkę to...kupuje się nowe bo żadna z tych chomikowanych nie pasuje Jedyne co wg mnie "przydaje się" to koła z zimowymi oponami, kosiarka, parę narzędzi ogrodniczych, wąż do podlewania, wiaderko, rękawice ochronne i koniec! No, ale tłumacz, tłumacz facetowi, że najlepiej byłoby zamówić kontener i hurtem ten badziew wywalić do śmieci Ale niech tam, niech sobie mają te swoje...zabawki z serii "przyda się" Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 16:57 No nie Karen! Niech Cię ręka Natury broni! Radzę nie dotykać tego co facet chomikuje "bo może się przydać"...inaczej grozi nieobliczalnymi osobistymi konsekwencjami. Takie rzeczy może wyrzucić tylko facet Odpowiedz Link
m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 13:16 brrr... sorry... oczywiscie truskawek Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 16:55 m.maska napisała: > Witajcie, Witajcie, Witajcie... ha... a ja mam wolne - wolne, wolne i... KM tez wzial sobie wolne... to jest dopust Bozy z tym facetem, jemu sie po prostu nudzi kiedy nie moze pracowac.... ...a do tego cala masa zbednego badziewia, ktore na zasadzie "moze sie kiedys przyda" nadal tam biwakuje... jesli mnie juz dzisiaj tutaj nie bedzie tzn. ze utknelam piwnicy wrrrr.... I jak, Masko - dalej tkwisz? Nie martw się - kilka lat temu postanowiłem zrobić porządek w piwnicy (a mam malutką, bardzo wąską i z rurami ciepłowniczymi oraz zaworami od CO na cały pion wieżowca). Też tak upychałem i już wejść nie można było ani coś znaleźć. Postanowiłem wyrzucić co niepotrzebne, zrobić półki z ominięciem tych rud i zaworów. Przewidziałem robotę na cały dzień pracy...najwyżej skończę przed północą...Jak się zabrałem...to skończyłem przed północą ale...po trzech dniach pracy od rana do wieczora, z przerwą na posiłki znoszone mi do piwnicy Nie lubię zabierać się za dłuższą robotę ale jak już...to nie potrafię robić "po łebkach". To zawsze kosztuje czas. Zwłaszcza jak pracuje się samemu. Dobrze że to były ferie, miałem wolne Jak dobrze pójdzie i pomożesz, to w dwie osoby skończycie wcześniej, Masko Odpowiedz Link
m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 19:47 Witaj Hardy mnie nikt nie potrafi docenic... nikt(beczy)... zeszlam, spojrzalam na to co KM przygotowal do wyrzucenia i powiedzialam: OK... ja jestem zgodna natura, nie sprzeczam sie, nie protestuje, jesli chce wyrzucac, niech wyrzuca. Jesli nie bylo tyle czasu potrzebne, to i nie bedzie... tylko niech mojego skladu walizek nie rusza - zaznaczylam i wrocilam do siebie. Przeciez nie bede sie wcinac - nudzi mu sie? no moze nie nudzi, ale tak sobie to wymyslil - niech ma... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 20:32 ...lepiej trzeba było Masko zaznaczyć wstążeczkami te walizki...mogły w ogólnym rozgardiaszu wyrzucania powędrować na śmietnik historii jako nieoznaczone... Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 20:48 Kolekcja młotków...a jak trzeba coś przybić to ja muszę sobie kupić i sama walić tym mlotkiem BO JEGO MOJEGO MĘŻA NIGDY NIE MA W CZASIE KIEDY JEST POTRZEBNY! A MŁOKI SĄ TAK SCHOWANE, ŻEBYM PRZYPADKIEM NIE ZNALAZŁA. I coś w tym jest, bo ile może być narzędzi w domu? Szczególnie jeśli nie są używane? WItajcie Dzień dobry Podwórko Odpowiedz Link
m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 21:03 Majeczko KM jest absolutnym antytalentem jesli chodzi o takie rzeczy... wiec mlotki i srubokrety, tudziez inne tego rodzaju utensylia posiadam ja, no i ja mam jeszcze cos nieslychanie waznego, cierpliwosc... potrafie godzinami haftowac i nawet jesli mi cos nie wyjdzie, nie jest mnie to w stanie wyprowadzic z rownowagi... byl czas ze wykonalam ogromny gobelin (tak ok. 1,20m na 0,80m) a trwalo to, bez przerwy 9 miesiecy, tak sie zlozylo, te 9, bo junior juz wtedy byl na swiecie - KM jest natomiast niezaprzeczalnym talentem w dziedzinie wyszukiwania odpowiednich ludzi do odpowiednich poruczen i to tez trzeba mu zapisac na plus... Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 21:14 A czy ja gdzieś stwierdzilam, że mój Mąż jest utalentowany w dziedzinie majsterkowania?! on po prostu lubi narzędzia. Swoją drogą jest to jakieś przekleństwo kobiet w mojej rodzinie. Taki był mój Dziadek, Ojciec, teraz Mąż. Aż trudno uwierzyć, że nie są spokrewnieni. Moj Dziadek wsławił się naprawą lampy - chodzilo o wymianę wtyczki w lampce nocnej - odciął wtyczkę, skręcil razem wszystkie druty, wsadził do kontaktu....Po dłuższej wymianie zdań z sąsiadem na temat, co spowodowało "wybicie korków" (nie udało się tego zgadnąć) i po ich wymianie, wrócił do domu i włączył lampę ponownie...Potem obaj z sąsiadem pomstowali na jakiegoś ....... który się w ten sposob zabawia... sprawę rozwiązała Babcia, ktora przyjrzała się wtyczce. Może powinnam napisać to raczej na sąsiednim wątku - humorystycznym? Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 21:23 Część Majeczko Co te chłopy ( bez urazy za to określenie) widzą w tych narzędziach?! No niech mi ktoś to w końcu wytłumaczy! Czy ja mam kupić kilkanaście tłuczków do mięsa? No, tak dla równowagi...Ale kiedyś moja cierpliwość się skończy, poczekam jak "naczelny chomik" wyjedzie na delegację i naprawdę zrobię sama porządek a potem niech się dzieje..wola nieba Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 21:31 Nooo...Karen, byś spróbowała ruszyć moje narzędzia...lepiej niech taka myśl nawet w Twojej głowie nie postanie! Zamknę oczy a po ciemku wiem gdzie co jest położone...i dostaję herszlaku jak sięgam a narzędzia nie ma na swoim miejscu! Od lat są w tym samym miejscu na tej samej półce i tak zostanie aż po "wiki wików"...chyba że sam zmieniam Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 21:38 Z tym, że ja nie twierdzę, że robię to lepiej, Hardy Stukam mlotkiem, kiedy muszę, ale pełne ubolewania westchnienia prawdziwego majstra, kiedy odbywał się u nas remont, nie pozostawiały nawet cienia watpliwości co do tego, co on sądzi na temat gwoździ wbitych przeze mnie w ścianę. Ale co tam, najważniejse, że się obrazki trzymały (w większości) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 22:10 Maju, podpowiem Tobie podstawową zasadę trzymania i używania młotka. Jak ją zastosujesz to majster spojrzy na Ciebie z podziwem Po pierwsze - trzonek młotka trzyma się w dłoni za koniec a nie przy połączeniu z obuchem (to podstawowy błąd wszystkich Pań. Zapominają o wykorzystaniu dźwigni. Pamiętasz co powiedział Archimedes o dźwigni? ) Po wtóre - wpierw uderza się lekko w gwóźdź, tak aby sam się trzymał. Następnie kilkoma silnymi, dynamicznymi uderzeniami wbija się go po główkę, albo tyle ile trzeba (tak jest przy wbijaniu w drewno. Przy cegle, pustakach, ścianach gipsowych - delikatnie aby nie rozkruszyć ściany). Zastosujesz się do tej prostej rady a zyskasz uznanie, Maju Zwłaszcza w oczach męża Polecam też to Karen, Masce...AL to pewnie potrafi bez podpowiedzi Jak krótko na początku mojej pracy przybijałem pokrywy do ogromnych skrzyń z pompami, to trzema-czterema uderzeniami wbijałem gwoździe o 20 centymetrowej długości... Opisywałem to u siebie na Przyzbie...zwłaszcza o tym jak przez swoją głupotę taki gwóźdź wystawał mi z obu stron dłoni Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 22:25 Wieeeelkie dzięki, Hardy za tę instrukcję obsługi młotka. Tylko co zrobić "naczelnemu chomikowi", który ma jeden z młotków w takim stanie, że w momencie energicznego, pierwszego uderzenia - obuch młotkowy..."wylata" i zamiast w główkę gwoździa wali w...moją główkę . Całą czynność wykonałam zgodnie z Twoją instrukcją....nooo i choćby za to należy się ten kontener i wszystkie badziewne szpeje do śmieci Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 22:53 Nie obawiam się o Twoją główkę, Maju. Jesteś "uważająca" Tamten wyrzuć, weź młotek dobrze umocowany, sprawdź przed użyciem Jeżeli już tak bardzo chcesz "coś zrobić naczelnemu chomikowi", to weź ten niebezpieczny młotek, ustaw chomika naprzeciwko siebie, weź zamach... PS.Tylko nie odpowiadam za skutki i za to czy nie będziesz poniewczasie żałowała swojej decyzji... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 21:27 Cześć Maju No nie...to na chalie...jasną u mnie w domu to JA majsterkuję i posługuję się młotkiem?! Dlaczego wszystkie naprawy, remonty i przeróbki są na mojej głowie? Wszystkie, które się mieszczą w szeroko pojętym pojęciu "majsterkowanie"?! Chyba wezmę przykład z Ciebie Masko i z Ciebie Maju. Najwyższy czas zmienić porządki w domu moim...niech no tylko zastanowię się w jakiej formie to przekazać i jakie zastosować przeciwdziałanie w przewidywaniu spodziewanego oporu...ale to już najwyższy czas! Koniec z wieloletnim wykorzystywaniem mojej naiwności i darmowych majsterkowań oraz napraw! Szlus! Wreszcie się wyzwolę z okowów uzależnienia... O! Odpowiedz Link
m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 21:55 Hardy, nie skarz sie, u mnie kazdy robi to na co ma ochote - ja sie "leniwie" zgadzam. Np. z zalozenia, nie potrafie usmazyc ryby - KM juz dawno zrobil sobie reklame, to co ja mu sie bede wcinac, skoro jest taki dobry? zeby jeszcze potem krytykowal? umie? - smazy chce? - ma... powiedzialam, jestem bardzo ustepliwa pod tym wzgledem, nie sprzeciwiam sie, skoro lubi lubi gotowac? prosze bardzo, niech gotuje, ja nie lubie, wchodze do kuchni jak za kare - co nie znaczy, ze jestem w te klocki zla, ale to takie jalowe zajecie: stoisz przy tych garach godzinami, potem splynie towarzystwo, w pospiechu zje a ja zostaje z gora garnkow i talerzy i po co byla taka strata czasu? i to mialabym robic codziennie? KM wyzywa sie w kuchni i ma w tym przyjemnosc, ja w ogole nie rozumiem, ze wciaz przy tym wszystkim trzyma linie - ale taka natura, plus papierosy, ktore mial rzucic, jesli ja rzuce - jakos kiedy to sie stalo to on o tej obietnicy zapomnial - jedyny zysk, ze wyniosl sie z paleniem z domu - bo mi to juz naprawde przeszkadzalo... zwlaszcza po dluzszej nieobecnosci, wracalam do domu, otwieralam drzwi i... w zaslonach, firankach, tapetach, wszedzie "to to" bylo... pomine juz nalot jaki "to" pozostawialo i najpozniej co 3-4 lata remonty...a teraz blogosc i spokoj i swieze powietrze Majstrowac nie musi umiec, owszem przywlokl kiedys caly zestaw narzedzi do domu, w jakiejs podejrzanej skrzynce, ale junior przy okazji wyprowadzki zabral lwia czesc tych skarbow - bo junior potrafi, wiadomo, ze nie po ojcu... Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 22:11 Z powodu Twojej skłonności, Hardy do herszlaków, a więc dbając o Twoje dobre zdrowie i spokój - przyrzekam przy świadkach, będąc w pełni władz umysłowych i fizycznych...NIGDY NIE RUSZĘ TWOICH NARZĘDZI...tych w piwnicy oczywiście Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 22:55 No, masz Karen szczęście. Podjęłaś słuszne zobowiązanie Zaraz...w piwnicy nie ruszysz...a jakie to moje narzędzia w takim razie chcesz ruszyć, hę?! Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 23:06 Hardy! Widzę, że i na Ciebie czeka...Morfeuszka "Naczelny chomik" i obuch młotkowy co "wylata" to u mnie a nie u Mai. Maja przykleiła się do stołu i ma w nosie Archimedesa czy któregoś tam co udawał Greka o! Dobrze, że jeszcze mnie coś tknęło i zajrzałam a o tych narzędziach to porozmawiamy innym razem bo pogoda za bardzo jakaś taka...sprzyjająca tematom narzędziowym się wydaje Dobranoc, dobranoc i dobranoc Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 01.06.10, 00:09 Aaa...dobra Karen Tak się wcinają te wpisy że się mi pokręciło, gdzie Ty, gdzie Maja a gdzie Maska...macie i tak te same problemy Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 22:15 Masko - to tak jak u mnie z tymi papierosami...tylko przeciwpołożnie Z tym że ja nie przeganiam połowicy z domu z paleniem. Musi sama dojrzeć...od jesieni proponowała mi "rzucamy palenie"... Ja nic nie mówiłem a od połowy lutego nie palę... Muszę przyznać że zmieniła ton - już nie mówi "rzucaMY..." tylko "muszę rzucić palenie". Czekam cierpliwie...wiem że namowa nie przynosi efektu Odpowiedz Link
maja-z-podworka Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 22:34 Drogi Hardy Co Ty mi o jakiejś dźwigni Archimedesa. On zabijał woły - setkami. Ja takich ludzi nie poważam. Poza tym to jest zwykły chwalipięta - Ziemię będzie poruszał! Pewnie! A gwóźdź w beton by umiał wbić? Ha! Ja co prawda też nie umiem, ale przezornie osiedlilam się w domu z cegły....Mój problem rozwiązałam, a On tylko zapowiadał. Nie udało mi się natomiast odkryć dwóch rzeczy, których Ty również nie wyjaśniasz. 1. Gdzie należy ukryć palce tak, żeby ten choler...młotek ich nie mógł znaleźć. On wyraźnie jest na moje palce strasznie zawzięty. 2. Jak zrobić, żeby te gwoździe jakoś tak sie wbijały...juz nie mówię "prosto" ale przynajmniej "prościej"...rozumiesz nie Hardy? Sam wiesz, że na takim gwoździu, co tkwi w ścianie pod kątem 60 stopni w stosunku do ściany licząc od dołu, to nie utrzyma się żaden obrazek. Myślalam nad "Kropelką"...ale moje doświadczenia z tym klejem też nie są dobre....Kiedyś przykleiłam się do stołu, na szczęście nie cała, tylko ręce....więc ogólnie nie było źle . Tak więc oczekuję rad praktycznych, a nie powoływania się na minione wieki i uczonych co im się tylko wydawało, że życie jest takie proste. Dobranoc Podwórko Odpowiedz Link
k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 22:48 Dobranoc Maju Naprawdę przykleiłaś się do stołu? i co potem, opowiedz jutro Na mnie też już pora...Morfeusz czeka Dobranoc )))) Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 23:08 O, i Karen już szuka Morfeusza do przytulania... Dobranoc, Karen. Idź się wtul Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 23:06 W beton Archimedes nie potrafił wbić gwoździa, to prawda Po pierwsze Hellenowie nie znali wtedy betonu (starożytni Rzymianie znali, w średniowieczu znów nie znano ), po wtóre nie znano utwardzanych gwoździ. Porada praktyczna? Proszę - najprostsza i do zastosowania bez zbytniej sprawności "we wbijaniu": Nie trzymaj gwoździa w palcach. Uchwyć gwóźdź w drobne ząbki kombinerek, przyłóż kombinerki na płask do ściany - gwóźdź będzie stał w miarę prosto i palce uchronisz Młotek musi uderzać w główkę gwoździa pod kątem prostym. Dobranoc, Maju Śnij o niepotłuczonych palcach i prosto wbitych gwoździach Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 16:41 z_malej_litery napisała: > dzień dobry, Mili Państwo wstałam, jeszcze się nie ubrałam.... jeszcze tylko chwilka przyjemności i .... do pracy : ( Mam nadzieję Literko że mimo spóźnienia z powodu zajęcia się przyjemnością picia kawy...nie zapomniałaś o ubraniu coś na siebie przed "do pracy"... Chociaż...byłabyś wtedy pewnie ośrodkiem zainteresowania "na dworzu" -- Idę na swoje blogi. Tam mam spokój błogi... Hardy Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 16:35 cieplanata napisała: > Witajcie deszczowo, Hardy ze mną Morfeusz już dawno spokojnie śpi Oooo...Natko, nie przeginaj w drugą stronę...rusz trochę tego niemrawego Morfeusza! Co za dużo lenistwa to niezdrowo...niech trochę się zainteresuje Tobą...wiadomo że organy nieużywane...itd. Co od pogody nie wypowiadam się. Powiem jak przestanie padać.Właśnie za godzinę minie doba jak na zmianę - pada, leje, kropi, pada, kropi... Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 01.06.10, 00:10 Dobranoc wszystkim Paniom Odpowiedz Link
m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 01.06.10, 00:38 Dobranoc Wszystkim Hardy... jesli tu jeszcze jestes... usmiech nr 5 Odpowiedz Link
hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 01.06.10, 00:56 Jeszcze zaglądnąłem, Masko Dziękuję A za co? A jaki to jest "nr 5"? Ten najszerszy? Odpowiedz Link
m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 01.06.10, 01:07 no pewnie, taki najpiekniejszy...o np. taki perlisty Odpowiedz Link
m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 01.06.10, 01:11 Hardy, czy Ty wlasciwie pamietasz, ze zarzucilismy nauke plywania z jednej przyczyny, bo pisac nam nie pozwolono - a ja nadal nie umiem plywac - do tego trzeba koniecznie powrocic... ja chce o tak... Odpowiedz Link