24 maja 2010...szybko czas upływa

24.05.10, 07:49
Otwieram nowy codzienny wątek...już prawie rok szkolny za nami. Ale
ten miesiąc to najgorętszy okres. Chyba każdy już powoli marzy o
urlopowym odpoiczynku...
    • cornelli Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 24.05.10, 11:47
      Dzień dobry Podwórko i mili Sąsiedzismile)
      Pozdrawiam i biegnę do pracysmile Dobrego dniasmile
      • cieplanata Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 24.05.10, 12:26
        Witaj Cornelli witaj Hardy jest słonecznie i przyjemnie, życzę Wam
        oraz Wszystkim miłego dnia
      • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 24.05.10, 16:43
        Witam Natko i Cornellismile Jestem popracowo ale chwilowo...
        woda wzrasta, zalane całe błonia, wały i skarpa chronią, niewielkie
        podtopienia nisko położonych ulic. Trzymamy się smile
        • maja-z-podworka Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 24.05.10, 21:11
          Witajcie smile Witajcie Wszyscy, którzy zaglądacie - miło, że
          zdecydowaliście sie odezwać smile
          Dziś tylko podpisuję listę - mam klopoty z netem, telefonem i bólem
          glowy. Poddaję się.
          • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 24.05.10, 21:53
            Niedawno wróciłem smile
            Maju - nie poddawaj się smile

            Byłem, oglądałem - coraz więcej zalewa. Ale jesteśmy dobrej myśli smile-
            -
            Idę na swoje blogi.
            Tam mam spokój błogi
            ...
            Hardy
            • k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 24.05.10, 22:36
              Witajcie Wszyscy smile

              Maju, coś musi być z ciśnieniem bo mnie wczoraj tak bolała głowa. Kuruj się,

              Hardy, wieści z Twojego regionu są bardzo niepokojące,
              dzisiaj ma przechodzić fala kulminacyjna. Przykre i straszne jest to wszystko,
              trudno mi ogarnąć ogrom tego nieszczęścia sad
              • z_malej_litery Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 24.05.10, 22:44
                nie jest źle. Wisła się unormowała - największym zagrożeniem jest to,
                ze rozlała się mocno szeroko.
                w Toruniu już sprzątają. smile
                • k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 24.05.10, 22:56
                  Cześć Literko, dobrze Cię widzieć i czytać dobre wieści.
                  Może i u Hardego przejdzie fala i nie będzie dużych szkód?
                  W każdym razie, Trzymajcie się ciepło i od czasu do czasu
                  zostawcie jakąś wiadomość.

                  Muszę już się pożegnać. Dobranoc Kochani, spokojnej nocy smile
              • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 24.05.10, 23:12
                Witajcie wieczorem, Literko i Karen smile

                Literko - masz rację - u nas nie jest tak źle. Nie ma porównania z
                tym co działo się i dzieje na południe od nas. Woda podeszła o 2
                metry, zalała całe błonia i zalała w jednym miejscu najniżej
                położoną ulicę. Jednak zbudowano dodatkowy wał z worków, woda tam
                podchodzi ale nie powinno być dużego zagrożenia. Straty mogą być
                niewielkie. Gorzej gdyby wał pękł, zwłaszcza po drugiej stronie
                rzeki - tam już są podtopienia i wybicia wód gruntowych.
                Bedzie dobrze smile
                Karen, jak widzisz - nie jest tak źle. Mieszkam wysoko smile Dobranoc
                Karen smile
    • cieplanata 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 07:11
      Czas płynie szybko, dopiero co był Nowy Rok a już zbliża się wielkimi krokami półrocze. Dziś mam nastrój "belejaki" może to deszcz nocny, może kretyński sen w którym widząc tłumy przechodniów krzyczałam ratunku a wszyscy sie tylko śmiali i patrzyli i nikt nie chciał pomóc.
      Nie lubie takich dni, dobrze, ze jutro będzie Dzień Matki, dzieci ze swoimi miłosciami będą na obiedzie, wymyśliłam, ze zrobię sushi, podobno robię bardzo smaczne
      Robie tego wielkie ilosci, ale bez surowej ryby, bo nie mam zaufania do moich zdolnosci wyczuwania czy ryba jest na pewno świeża
      Pochwale sie moimi poprzednimi wyczynami

      http://i49.tinypic.com/16869mc.jpg
      • k.karen Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 08:29
        Dzień dobry Natko smile
        Oj, tak. Czas pędzi jak szalony. Dopiero po Twoich słowach
        zdałam sobie sprawę, że już niedługo zacznie...ubywać dnia
        a przecież przed chwilą jeszcze była zima. Ale cieszmy się
        chwilą i nie narzekajmy bo w życiu mogą zdarzyć się nieoczekiwane
        sytuacje, choćby ta straszna powódź. Tyle tragedii ludzkich, bezsilność wobec sił Natury, wobec żywiołu. Co te nasze codzienne
        kłopociki znaczą wobec takich wielkich trosk i problemów jakie mają
        powodzianie?
        Ale mi narobiłaś apetytu big_grin mniam, mniam...może zamieścisz jakiś
        swój przepis bo wątek kulinarny gdzieś daleko?

        Ps Ciekawe co u Hardego, jak powódź?
        • hardy1 Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 08:59
          Cześć Natko i Karen oraz WKN smile Żyję, wody przybyło niecałe
          pół metra. Trochę pozalewało ale niewiele. Dzisiaj ma być maximum
          ale spłaszczone, bez obaw smile
          Natko - ale frykasy smile
          • k.karen Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 11:35
            Cześć Hardy smile Ufff...czyli nie jest tak bardzo groźnie jak to wyglądało wczoraj.

            Masz rację, to frykasy Natki, mniam, mniam ale tylko mogę się oblizać i wyobrazić sobie jak to smakuje bo nie potrafię zrobić takich delicji.
            • cieplanata Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 11:52
              to jest droga Karen bardzo proste i kosztowne tylko za pierwszym razem,
              bo następne sushi już wykonuje się z produktów które się kupiło wcześniej,
              podałam prosty przepis w natkowych przepisachsmile
              • k.karen Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 12:56
                Tak Natko, dziękuję za przepis i właśnie dlatego, że już wcześniej go
                przeczytałam to stwierdziłam, że nie potrafię smile Ale kiedyś wykorzystam na pewno
                Twój przepis bo ciekawość smaku tej potrawy zmobilizuje mnie do pracy smile
                • maja-z-podworka Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 18:02
                  Witajcie smile
                  Karen, Natka ma rację - sushi jest znakomite i zupełnie proste kiedy
                  juz sprawdzisz na czym polega to zawijanie. Trzeba trochę poćwiczyć.
                  Ja kupiłam sobie taki zastaw do robienia sushi i najpierw parę razy
                  mi się rozleciało, potem zaczęlo wychodzić dobrze. Robi się szybko i
                  jest naprawdę dobre. No i różnorodne, bo do tego ryżu mozesz
                  przecież wsadzić różne rzeczy. Po prostu spróbuj smile
                  Biedny Hardy smile (to komentarz do Twego postu na Natkowych smakach)
                  ale rozumiem Ci- też bym troszkę zjadła....California maki -
                  paluszki krabowe, awokado, świeży ogórek, ryż na zewnątrz, wszystko
                  otoczone sezamem...Eh!.....
            • hardy1 Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 18:02
              Zaglądam popracowo-popołudniowo na Podwórko...smile Chyba jeszcze
              nikogo nie ma wink
              U mnie stabilnie. Przekąszę i pojadę zobaczyć na własne oczy to
              dzisiejsze maximum wodne...chyba mojemu miastu się uda smile
              • k.karen Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 18:54
                Cześć Maju smile No ładnie! Ty, Natka i Hardy już mi
                tak "weszliście" na ambicję, że teraz nie tylko dla rozkoszy
                podniebienia ale i z powodów honorowych nauczę się robić to sushi big_grin
              • k.karen Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 19:02
                Jak wrócisz Hardy to koniecznie daj znać co i jak.
                Słyszałam w wiadomościach, że u Ciebie fala już przeszła.

                (Przy okazji dowiedziałam się, że pozwolenie związane z zabudową
                po 1997r na Kozanowie wydał ówczesny prezydent Wrocławia Zdrojewski.
                Wszystko byłoby dobrze bo nawet zaplanowano budowę wałów przeciwpowodziowych tylko, że do dzisiaj nie można wyegzekwować od właściciela terenów pod te wały zgody na budowę...wrrrrr...a ludzie
                płaczą sad )
                • k.karen Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 19:32
                  Pytanie techniczne jak ktoś jest w tej chwili na forum.
                  Czy macie też problemy z logowaniem gg? Od pół godziny
                  "kręcą mi się strzałki" i nie mogę się zalogować sad
                  • hardy1 Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 19:40
                    Hej Maju i Karen smile Teraz dopiero jadę zobaczyć nad
                    Wisłę...niespodziewana praca w domu wynikła. No i już tak nie dmucha
                    jak przed godziną...wicher był zimny. No dobra, czas wskoczyć
                    na "stalowego rumaka", jak to mówi AL smile

                    Karen - ćwiczzzz robić sushi...big_grin Maju - uciekam od tych
                    smakołyków...ech, pokosztowałbym wink
                    Patrzę - u mnie też "kręci się" gg. To więc u nich...
                    • hardy1 Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 22:05
                      Brrr...hartowałem ciało w krótkich spodenkach, na rowerze big_grin
                      Lodowaty wiatr na skarpie nad Wisłą jakby to był luty...żałowałem że
                      nie wziąłem rękawiczek smile
                      Ale do rzeczy - ulga - woda już trochę opadła. Szczyt wody był rano,
                      teraz spadła już ok. pół metra, zalane części najniżej położonych
                      ulic są juz wolne od wody smile

                      Karen - w tej dzielnicy Wrocławia budowano dalej bo nie było
                      planów zagosdpodarowania przestrzennego - i podobno develooperzy w
                      sądzie uzyskali zgode na budowę - właśnie z powodu tego braku. Teraz
                      wszyscy rzucą się w Polsce do tworzenia tych planów...
                      • k.karen Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 22:52
                        To miałeś coś jakby "Jak hartowała się stal" smile
                        teraz tylko Twoja kminkówka i jakieś sushi..ups...suche i ciepłe
                        "majtki z rękawami" - cyt. Jokkera big_grin
                        U mnie też tak zimno a na południu zapowiadają znowu opady uncertain

                        Dobre wieści przyniosłeś, Hardy to teraz spokojnie mogę iść spać.

                        Dobranoc Wszystkim smile))))
                        • hardy1 Re: 25 maja 2010...szybko czas upływa 25.05.10, 23:08
                          ...w połączeniu z "Samotnym białym żaglem" big_grin
                          Nie było tak źle - mam wewnętrzny piec który 5 minut po powrocie
                          dogrzał wszystkie moje członki smile
                          Zaś "majtki z rękawami" użyłem ostatni raz na początku stanu
                          wojennego, w styczniu `82, kiedy jako zaopatrzeniowca wyrzucili mnie
                          na południe załatwiać surowce do produkcji. Mróz był tęgi a ja
                          jechałem na jakieś pozamiejskie "wygwizdowo" koło
                          Częstochowy...wyjechałem na kilka dni, wróciłem po miesiącu...
                          Ale o tym to już wspomnę we właściwym czasie we właściwym miejscu big_grin
                          Właściwie to już mi się ckni...korci do następnych wspomnień a tu
                          gorący okres w polityce...echhhsuspicious

                          Dobranoc Karen smile
    • cieplanata 26 maja 2010...Moje Świeto 26.05.10, 07:21
      Dziś Dzień Matki, już dzieciska złozyły mi życzenia, jak co roku dostałam
      peonie, kocham ten dzień, kocham moje dzieci, kocham moją mamusię która już jest
      w niebie
      • k.karen Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 26.05.10, 08:12
        Wszystkim Mamom, Matkom, Mateczkom, Mamusiom, Mamciom, Muśkom ( to moja) życzę samych pogodnych dni, bez trosk i trudnych chwil.
        Życzę Wam kochane Mamy abyście zawsze były dumne ze swoich dzieci.

        kwiat kwiat kwiat kwiat kwiat

        Dzień dobry Natko - Mamusiu i WKN smile))))))---kwiat
      • hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 26.05.10, 09:50
        Mamusie dzisiaj mają święto smile Niech się cieszą i mają jak najmniej
        zmartwień...a więcej chwil przyjemnych smile
        • al-szamanka Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 26.05.10, 10:33
          I ode mnie wszystkie Mamusie, jakie tylko mamy na watku i milym
          sasiedztwie czesc Wam i chwala smile kwiat

          Drodzy , urlop moj przebiega w strachu, ze zaraz mnie, nas
          zaleje. Tu najgorsza ma byc noc z piatku na sobote, a potem trzeba
          znowu sie obawiac, aby woda z okolocznych wsi nie wylala wody
          powtornie. Ludzie ewakuuja sie, szkoly od jutra pozamykane....jezeli
          woda rzeczywiscie wyleje, to mieszkanie na pierwszym pietrze (w nim
          aktualnie przebywam) tez bedzie zalane.....mam mocna nadzieje, ze
          tak sie nie stanie.

          Mili, tesknie za Wami, ale coz, taki jest los osoby
          pozbawionej netu z przyczyn urlopowych. Trzymajcie sie !!!! Ja tez
          sie postaram smile
          • ulisses-achaj Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 26.05.10, 10:49
            Witajcie smile Mamom Wszystkiego Naj.. smile
            Dobrego Dnia, muszę teraz wyjść odezwę sie popołudniu.. smile
          • hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 26.05.10, 16:48
            Cześć popołudniowo smile Jak dobrze widzieć że AL żyje big_grin I Uli
            też big_grin
            Może nie będzie tak źle, AL...u mnie fala powodziowa przeszła
            poprzedniej nocy bez zbytnich wylewów...już spadło o metr.

            Muszę trochę popracować pracowo..."papióry" pilne gonią uncertain
            • cieplanata Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 26.05.10, 16:49
              Jestem strasznie zmęczona sad
              • hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 26.05.10, 22:30
                Dobry wieczór...ho ho...chyba wszyscy dzisiaj strasznie zmęczeni,
                nie tylko Natka...wink

                Ja zaś skończyłem wreszcie "papióry" pracowe...teraz mam czas na
                odpoczynek smile
                • z_malej_litery Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 26.05.10, 23:30
                  smile

                  a ja ciągle w nich siedzę. czy to kiedyś się skończy?
                  smile
                  Dobrej nocy przyszłam życzyć smile
                  • hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 27.05.10, 07:43
                    Dzień dobry Wszystkim...smile

                    Nawaliła mi klawiatura, piszę z innego kompa. Nie wiem kiedy
                    odzyskam swój komp i kiedy będę mógł pisać oraz mieć inne
                    połączenia ...

                    Witam ponocnie Literko - papióry "się skończyły" tylko te na
                    wczoraj...kolejne czekają...:/smile
                    • k.karen Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 27.05.10, 10:23
                      Dzień dobry Hardy, witajcie WKN smile

                      Oj, to niedobrze się dzieje z Twoim kompem. Mój też pracuje
                      tak jakby zaraz miał się rozsypać. Prawdę mówiąc te wszystkie
                      bezprzewodowe cudeńka nie budzą mojego zaufania, chyba lepsze
                      są tradycyjne "kabelkowe" klawiatury i myszy.
                      To napraw szybko co tam Ci nawaliło i zaglądaj.

                      Spokojnego i miłego dnia życzę Wszystkim smile
                      • k.karen Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 27.05.10, 22:27
                        Dobranoc Podwórko smile
                        • hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 08:24
                          Dzień dobry WKN, miłego dnia Karen smile
                          Jeszcze nie mogę korzystać z mojego kompa, piszę z obcego. Ale
                          żyję smile
                          • ulisses-achaj Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 10:28
                            Cześć Hardy, Ty jak zwykle "bladym świtem" smile Witajcie WKN smile Kawa,
                            papieros, za oknem to co zwykle, a czas ciągle mnie zaskakuje swoim
                            sprytem.. smile
                            • k.karen Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 12:24
                              Cześć Hardy, Ulissesie i WKN smile

                              Druga kawa, czwarty papieros i ogólnie jak zwykle.
                              Gdyby tylko mogło być trochę cieplej to istna pełnia szczęścia.
                              W moim ogrodzie zielono i kolorowo, nareszcie kwiaty wyglądają
                              jak kwiaty. Wybieram się na spacer, nie wiem kiedy wrócę.
                              • hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 16:13
                                Cześć Karen i Uli smile
                                Dla kogo "bladym świtem" a dla kogo późnym rankiem - to kwestia
                                interpretacji i sposobu pracy oraz życia, Uli smile Kończ powoli
                                robotę...żaglówkę czas sposobić big_grin

                                No, Karen, w tym roku wiosna sobie zrobiła chyba wolne...mam
                                nadzieję że lato będzie bardziej odpowiedzialne...wink

                                PS.Dalej piszę z obcego kompa, z doskoku...może dziś wieczorem będę
                                miał swego sprawnego...
                                • hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 18:24
                                  ...już mam sprawny big_grin
                                  • z_malej_litery Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 19:26
                                    big_grin - a mój na wymianę czeka. trudno, starzejemy się wszyscy, tylko
                                    maszyny ..ciut szybciej big_grinbig_grinbig_grin

                                    dzień dobry smile
                                    • k.karen Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 19:36

                                      Dwie kawy już były to teraz piję czekoladę i podziwiam
                                      piękną tęczę. Ciekawe, że pojawia się prawie zawsze
                                      w tym samym miejscu i o tej samej porze. Co to za pogoda?!
                                      Raz słońce, raz deszcz i gdyby nie ta zieleń to całkiem
                                      jak jesień. Siedzę i piszę czekając na dzisiejszy występ
                                      Tomasza Stańki - muzycznego brylanciku na Top Trendy Festiwal.
                                      Polecam.

                                      Cześć Literko smile
                                      • hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 20:39
                                        Hej Literko - mój komp jest dobry tylko bezprzewodowa
                                        klawiatura nawaliła...musiałem nową kupić...smile

                                        I jak Karen? Jak występ Tomka Stańki? Dobry? smile
                                        • k.karen Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 20:49
                                          Dobry. Szkoda, że tak mało.
                                          • hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 21:15
                                            Powinnaś nagrać - mogłabyś oglądać i słuchać na okrągło smile
                                            • k.karen Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 22:28
                                              Nagrałam i zaraz sobie włączę jako...kołysankę big_grin

                                              Dobranoc Hardy, dobranoc Podwórko smile
                                              • hardy1 Re: 26 maja 2010...Moje Świeto 28.05.10, 23:27
                                                Dobranoc Karen, dobranoc Podwórkowicze smile
    • maja-z-podworka Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 29.05.10, 11:18
      Witajcie smile
      Mam problemy z dostępem do sieci - mam nadzieję, że to przejściowe
      trudności. I niestety, sporo niespodziewanych zajęć sad. Daję znak
      życia, ale nie będzie mnie do poniedziałku. Pozdrowienia dla
      wszystkich smile
      • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 29.05.10, 11:45
        Witaj Maju, miłego dnia wszystkim smile

        Szkoda że tak mało masz czasu aby zaglądnąć i porozmawiać z nami,
        Maju...ale dobrze że dajesz znak życia ) Szczególnie dlatego Ciebie
        pozdrawiam, abyś nie zapomniała że istniejemy smile

        Ja miałem problemy z klawiaturą, Ty z dostępem do
        sieci...echhh...ludzie (w tym i my) dawniej żyli prościej. Ale
        jednak bym nie zamienił czasów - nie poznalibyśmy się gdyby nie było
        internetu. W każdym razie - ja bym nawet nie wiedział jak dużo
        dzięki internetowi jednak zyskałem - znajomość a potem przyjaźń z
        Wami smile To co nam napsuły krwi trolle, zwłaszcza na tvn24 - to mało.
        Dużo więcej zyskałem smile

        Oczywiście to tylko moje spojrzenie, każdy może widzieć inaczej smile
        Ale zdania nie zmienię smile
        • cieplanata Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 29.05.10, 17:44
          Witajcie Maju i Hardy witajcie Wszyscy na podwórku. Kolejny dzień
          dziś mija, gdy mi sie nie chce pisać. Ale może mi przejdzie po powrocie z Jury.
          Tak........tak........mili jadę w środę połazić po Jurze
          Krakowsko-Częstochowskiej, wracam w niedzielę i moze w przyszłym tygodniu
          nabiorę chęci do udzielania się gdziekolwiek
          Pozdrawiam Was serdecznie
          • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 29.05.10, 20:17
            Natko - jak się nie chce pisać to sie nie pisze smile Tu nie ma
            przymusu- wchodzi się wtedy kiedy człek ma chęć porozmawiać,
            zobaczyć kto odwiedził smile
            Idź, pokręć się po Jurze...może odnajdziesz ślady po pobycie
            Łokietka big_grin
            • k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 10:03
              Dzień dobry, moi mili smile))))

              Widzę, że wszystkim udziela się zły nastrój. Jesteśmy zmęczeni, rozdrażnieni i skłonni do przygnębienia. To wina pogody.
              Długa zima i wiosna jak nie-wiosna to przyczyna naszych złych nastrojów. Brakuje nam słońca!
              Walczmy z tym! Spróbujmy rozpoczynać dzień od uśmiechu, mimo wszystko. Tym, którzy mogą ( panom również) radzę skorzystać z solarium. W małych dawkach na pewno nie zaszkodzi a można się
              w ciągu tych 15 min. zrelaksować i wygrzać smile Niezależnie od pogody
              wyjdźmy na spacer i dajmy odpocząć naszym komputerom smile

              Życzę Wam miłego dnia i pogody ducha. Życie jest piękne! smile)))))
              • ulisses-achaj Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 10:18
                Cześć Karen... i WKN smile Sieć mi wieczorem całkiem zabrało, ale juz
                jest ok. Za oknem tak chyba jak u Ciebie - pochmurno i zbiera sie na
                deszcz, ale nie zamierzam poddawać sie spleenom.. smile Co to to nie. Ta
                wiosna jest zbyt ... smile
                • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 10:43
                  Cześć Karen i Uli oraz WKNsmile Ja się nie daję - bardzo ciężki
                  tydzień już minął, została tylko intensywna ale już nie tak nerwowa
                  z pewnych względów praca smile Zawsze mówię że wszystko dobrze mija dla
                  optymistów big_grin
                  U mnie jest akurat pięknie - słońce i już 20 stopni. Skoczę niedługo
                  na rower, pojeżdżę, poleniuchuję na nim dzisiaj...dopóki nie będzie
                  burzy które zapowiadają na popołudnie smile
                  • ulisses-achaj Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 10:48
                    Cześć Hardy.. A ja wczoraj połazikowałem po swoim mieście i odkryłem
                    zupełnie nowe dla mnie i piękne miejsca, a mieszkam tutaj od urodzenia.
                    Niestety nie zabrałem aparatu, a szkoda bo światło było znakomite..
                    Wycieczka rowerowa to fajny pomysł. smile
                  • k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 10:51
                    Hardy, Ulissesie - to mi się podoba! Tak trzymać!
                    To pozwolę sobie jeszcze przesłać Wam i WKN kiss kiss big_grin

                    i uciekam do domowych obowiązow a później kino ( Książę Persjii)
                    wieczorem opowiem czy warto było obejrzeć.
                    Paaaa, do napisania smile)))
                    • ulisses-achaj Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 11:00
                      Do ... Karen. smile
                    • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 11:06
                      Uważaj abyś się nie zakochała w tym księciu Persji, Karen
                      big_grin...to tylko papierowa wyidealizowana postać, bajka, do
                      oglądania ale nie kochania smile Nie ma to jak prawdziwy żywy, z krwie
                      i kości mężczyzna big_grin Ze swoimi wadami ale i zaletami...takiego to
                      warto kochać suspicious
                      Dobra, jak wrócisz to opowiesz czy się w nim zakochałaś...big_grin


                      Uli - wiesz że i ja teraz na rowerze poznaję nowe szlaki i
                      wspaniałe miejsca naokoło miasta? A tyle przecież jeździłem...jak
                      widać - ciagle są nieodkryte urokliwe miejsca smile Można na nie
                      przypadkowo trafić tylko pieszo lub na rowerze. Samochodem nie
                      wjedziesz lub tylko przemkniesz, bez przystanku i spojrzenia smile
                      Chyba też zacznę brać aparat i fotkować nietóre miejsca...czasem aż
                      żal że człek nie miał czym zdjęcia strzelić...smile
                      • ulisses-achaj Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 11:10
                        I zrób to Hardy, dokumentuj, bo sa takie chwile w życiu żółwia, które
                        koniecznie trzeba zatrzymać, utrwalić, dołożyć cząstkę siebie, a
                        najfajniejsze wydrukować. smile
                        • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 12:25
                          Jeżeli dobrze pamiętam - to Mleczko wspominał że "są takie chwile w
                          życiu żółwia..." big_grin
                          Na razie...smile
                        • m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 14:59
                          Witam Serdecznie smile
                          ja juz sie buntuje, ja juz nie chce o pogodzie - ona jest beznadziejna, dlaczego
                          my piszemy o rzeczach beznadziejnych? nie mamy lepszych?
                          A jesli to musi byc pogoda, to ja moge bez konca o tym jak pieknie bywa...kiedy
                          unosza sie mgly nad łąkami i zwiastuja piekny poranek, kiedy w powietrzu czuc
                          juz nadchodzacy sloneczny dzien...
                          Cala noc, za przerazliwie ciemnym kwadratem mojego okna stala sciana deszczu, w
                          tej chwili znowu wyszlo slonce i to co ja tam slysze, to tak jakbym byla w
                          ptaszarni - wrecz niesamowite, jak to ptactwo potrafi koncertowac - i to nie sa
                          opowiastki na uzytek forum. Kazdy, kto chce moze tego u mnie posluchac przez
                          telefon chocby smile


                          Ulissesie
                          - ja moje miasto poznaje za kazdym pobytem na nowo. Kiedys
                          chodzilam tylko ulicami, spogladalam przed siebie, teraz czesciej spogladam w
                          gore, czesciej zatrzymuje sie by postac na ktoryms z tak licznych mostow,
                          spojrzec na Ostrow Tumski, ktory wciaz mnie zaskakuje, bo przeciez wieze Katedry
                          wroclawskiej przez dziesiatki lat byly kanciaste i podciete i mimo, ze juz od
                          wielu lat nabraly strzelistosci, nadal jest to dla mnie nowy widok. Byc moze
                          dlatego, ze bedac tam, mam wiecej czasu, nic mnie nie goni...
                          Ostatnio Hardy, pisal mi, ze przy okazji odwiedzin mojego rodzinnego miasta,
                          poznal wroclawskie krasnale, a jest ich coraz wiecej... czasmi wybieram sie na
                          spacer po starych katach, przywrocic wspomnienia - zeby tak do konca nie wyblakly...
                          Juz przed laty, kiedy jeszcze mieszkalam w kraju, "Powrocisz tu" - ta piosenka,
                          wprowadzala mnie w nastroj nostalgiczny, a teraz?
                          wiecie, ze duzo mniej we mnie nostalgii niz przed laty, kiedy kontakty z Polska
                          byly mimo wszystko rzadsze i mimo kilku polskich przyjaciol, byla ona wieksza...
                          wszyscy bylismy w podobnym stanie, mielismy podobne odczucia - ja, odkrylam dla
                          siebie internet i... on zastepuje mi to "byc na codzien w kraju" smile fajnie, ze
                          tu jestescie... smile
                          Wszystkim przekazuje takze Pozdrowienia od AL smile

                          Dobrego Dnia Podwórko smile
                          • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 15:11
                            Cześć Maskosmile Akurat wróciłem na obiad...
                            Starówka w Twoim mieście naprawdę jest ładna, okolice również.
                            Z tym chodzeniem po własnym mieście "na pamięć", bez oglądania - to
                            niestety prawda. U mnie jest podobnie, nieraz zadrę głowę do góry i
                            ze zdumieniem widzę na starych kamieniczkach czy murach piękne
                            architektoniczne szczegóły, figurki, maszkarony, gzymsy,
                            zdobienia...
                            Szukamy daleko tego co jest czasem bardzo blisko...smile
                            • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 19:52
                              No i u mnie od ponad godziny pada...deszcz mnie wcześniej zgonił,
                              skrócił jazdę na stalowym rumaku...uncertain

                              Musze więcej chodzić po moim mieście z zadartą do góry głową smile
                            • k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 19:52
                              Cześć Maseczkosmile
                              Myślę, że więcej miałaś pożytku i przyjemności z oglądania
                              porannych mgieł niż ja z obejrzenia "Księcia Persji"
                              Napiszę krótko: kto nie był na tym filmie niech nie żałuje
                              bo nic nie stracił. Szkoda, bo można było wydać trochę więcej
                              pieniędzy na lepszy scenariusz, na lepszych aktorów i na lepsze
                              efekty specjalne i powstał by film w stylu "Indiany Jones'a".
                              Niestety, producent wolał wydać kasę na promocję.
                              Jedyne co mi się podobało to zdjęcia zachodu słońca na tle piasków pustyni i trochę muzyka.

                              Jeśli chodzi o zakochanie się,
                              Hardy to podeszłam do tematu
                              poważnie i niezwykle obiektywnie. Próbowałam "ugryźć" to z różnych
                              stron...niestety, książę Dastan nie stał się obiektem moich westchnień. A do tego ma niebieskie oczy co być może nie jest głównym agrumentem mojego niezakochania ale przeważył i języczek u wagi przechylił się na NIE.
                              Panowie też specjalnie nie mają na co liczyć. Choć księżniczka Tamina wygląda całkiem nieźle to niech raczej próbuje na rozkładówkach kolorowych czasopism...byle tylko już nic nie mówiła.
                              I to by było na tyle big_grin
                              • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 20:37
                                Hmmm...czyżbyś wolała Karen wrócić na ziemię i zrezygnowałaś
                                z papierowych książąt? Do tego z dziwnie niebieskimi
                                oczyma...hmmm...mieszaniec on ci ten książę był? big_grin

                                Po takiej antyreklamie biednej Taminy nie pójdę na film (na który i
                                tak bym się nie wybrał big_grin)
                                I to by było na tyle...smile
                                "-Fajny film wczoraj widziałem. -Momenty były? -Masz!" big_grin
                                • k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 22:07
                                  hi hi hi...papierowy książę? big_grin No, coś Ty Hardy wymyślił?
                                  Nie musiałam wracać na ziemię, w tym temacie książęcym, bo nie bujałam w obłokach. Fakt, że lubię latać ale ląduję na ziemi i jak widać udawało mi się nieźle do tej pory. A taki papierowy, choćby i księciunio, to co za pożytek z niego? Nie ma siły żeby kobietę podnieść a co dopiero na rękach nosić. Nie żebym dużo ważyła bo przecież jestem wagi piórkowej ale i do takiej wagi, i do noszenia na rękach to chłopa na schwał trzeba a nie lebiody księciowej big_grin
                                  • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 22:23
                                    O! Taki książę wagi papierowej ma kłopoty z noszeniem nawet Karen
                                    wagi piórkowej big_grin
                                    Nie ma to jak zwykły pełnokrwisty chłop...zwykły bo zwykły ale można
                                    go dotknąć i poczuć...i uniesie big_grin
                                    • k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 30.05.10, 23:07
                                      O właśnie, Hardysmile Ech...późna już pora i czas spać
                                      i niech mi się przyśni taki...pełnokrwisty a najlepiej żeby
                                      był jako ta quinta essentia natura big_grin

                                      I Wam życzę miłych snów i dobrej nocy smile
                                      • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 00:04
                                        Ooo...spóźniłem się...smile Karen pewnie już w
                                        objęciach...hmmm...Morfeusza czy też tego...hmmm...pełnokrwistego big_grin
                                        • m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 00:12
                                          Hardy, to jak Ty pilnujesz Podworkowiczek?
                                          chodza w objecia Morfeusza? czy Ty masz pojecie jaki to jest lajdak? on z pieleszy w ogole nie wychodzi...
                                          Dobrze chociaz, ze ten Ksiaze Persji nie przypadl do gustu Karen... Wprawdzie tez planowalam pojscie na ten film, juz nie pojde - skoro taka reklame Karen zrobila... big_grin
                                          • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 00:22
                                            Krzywa mat`!!! Zaraz dorwę tego Morfeusza! Nie potrzeba tu takiego
                                            opiekuna! A to wszystko przez mego Szefa...nudy na pudy w tej
                                            kampanii wyborczej a kazał mi sprawozdawać...uncertain

                                            No dobra...kolejno...odlicz! Maska jest...a gdzie reszta?
                                            Nooooo....niech ja dorwę tego Morfeusza...facjaty swej nie pozna, o
                                            obejmowaniu na długo zapomni...jak mi Natura miła!
                                            • m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 01:46
                                              To ja już tylko powiem grzecznie Dobranoc - mam Morfeusza - teraz to on
                                              jest już tylko mój... na tę chwilę big_grin
                                              • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 08:20
                                                Dzień dobry WKNsmile
                                                Mam nadzieję że Morfeusz był grzeczny...rączki na "kordełce",
                                                dał się wyspać...bo inaczej własna matka go nie pozna wink
                                                • cieplanata Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 09:40
                                                  Witajcie deszczowo, Hardy ze mną Morfeusz już dawno spokojnie śpi big_grin
                                                  Oczywiście pada, już się nawet przyzwyczaiłam, zastanawiam się nawet jak to
                                                  będzie jak będzie ciepło i np przez suszę nie będzie można wejść do lasu. Z moim
                                                  szczęście do podróżowania, czuję że tak jak Francję zaliczyłam w deszczu ze
                                                  śniegiem tak i Jurę zaliczę deszczowo.
                                                  • z_malej_litery Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 09:53
                                                    dzień dobry, Mili Państwo smile

                                                    wstałam, jeszcze się nie ubrałam. jeszcze tylko chwilka przyjemności
                                                    (kawa już mi wystygła, ale na szczęście lubię zimne) i .... do pracy sad

                                                    Ech .....
                                                  • m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 12:03
                                                    Witajcie, Witajcie, Witajcie... ha... a ja mam wolne - wolne, wolne i... KM tez
                                                    wzial sobie wolne... to jest dopust Bozy z tym facetem, jemu sie po prostu nudzi
                                                    kiedy nie moze pracowac. Czy Wy tez tak macie? kiedy ja mam wolne i moge sie tak
                                                    naprawde wylegiwac, wnosi mi do pokoju kawe, budze sie oczywiscie natychmiast...
                                                    zyczy mi smacznego - do moich troskawek(zreszta wspanialych) i wspomina, ze
                                                    kiedy juz sie tak naprawde obudze(jak moze nie obudzic zapach swiezo zaparzonej
                                                    kawy?) to zebym zeszla do piwnicy, ktora on porzadkuje wlasnie... czy ja po to
                                                    bezmyslnie tyle miesiecy odstawialam to co mi niepotrzebne, zeby teraz w moj
                                                    wolny dzien sie tym zajmowac? sklad walizek trzeba posortowac, jakies ksiazki
                                                    juniora, jakies kasety video, opakowania po roznych elektronikach, ktore trzeba
                                                    trzymac na wypadek awarii, zeby moc w nie wlozyc to to i odeslac... a do tego
                                                    cala masa zbednego badziewia, ktore na zasadzie "moze sie kiedys przyda" nadal
                                                    tam biwakuje... jesli mnie juz dzisiaj tutaj nie bedzie tzn. ze utknelam w
                                                    piwnicy wrrrr....


                                                    Dobrego Dnia Podwórko
                                                    smile
                                                  • k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 12:53
                                                    Dzień dobry, witajcie w ten jakże piękny, deszczowy i cudownie
                                                    zimny dzień big_grin

                                                    Echhhh, Maseczko! Chyba każdemu facetowi nudzi się na urlopie.
                                                    W miniony piątek miałam to samo co Ty tylko z tą różnicą, że nie w piwnicy ale w garażu i na pawlaczach. Kartonowe opakowania po różnych sprzętach, w tym kilka takich wielkich, że nadają się na budę dla psa. I co z tego, że jest nowe prawo, które pozwala uszkodzony sprzęt oddać sprzedawcy bez obowiązku pakowania w oryginalne pudło - przecież to się PRZYDA! Do czego się przyda to już nie wiadomo. Góra badziewia i różnych szpejów - milion śrubek, nakrętek z kilogramami śrubokrętów, kilka wiertarek..itd. itp.
                                                    Oczywiście za każdym razem jak trzeba wymienić jakąś śrubkę czy nakrętkę to...kupuje się nowe bo żadna z tych chomikowanych nie pasuje big_grin Jedyne co wg mnie "przydaje się" to koła z zimowymi oponami, kosiarka, parę narzędzi ogrodniczych, wąż do podlewania, wiaderko, rękawice ochronne i koniec! No, ale tłumacz, tłumacz facetowi, że najlepiej byłoby zamówić kontener i hurtem ten badziew
                                                    wywalić do śmieci big_grin Ale niech tam, niech sobie mają te swoje...zabawki z serii "przyda się" big_grin big_grin big_grin
                                                  • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 16:57
                                                    No nie Karen! Niech Cię ręka Natury broni!
                                                    Radzę nie dotykać tego co facet chomikuje "bo może się
                                                    przydać"...inaczej grozi nieobliczalnymi osobistymi konsekwencjami.
                                                    Takie rzeczy może wyrzucić tylko facet big_grin
                                                  • m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 13:16
                                                    brrr... sorry... oczywiscie truskawek
                                                  • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 16:55
                                                    m.maska napisała:
                                                    > Witajcie, Witajcie, Witajcie... ha... a ja mam wolne - wolne,
                                                    wolne i... KM tez wzial sobie wolne... to jest dopust Bozy z tym
                                                    facetem, jemu sie po prostu nudzi kiedy nie moze pracowac....
                                                    ...a do tego cala masa zbednego badziewia, ktore na zasadzie "moze
                                                    sie kiedys przyda" nadal tam biwakuje... jesli mnie juz dzisiaj
                                                    tutaj nie bedzie tzn. ze utknelam piwnicy wrrrr....


                                                    I jak, Masko - dalej tkwisz? Nie martw się - kilka lat temu
                                                    postanowiłem zrobić porządek w piwnicy (a mam malutką, bardzo wąską
                                                    i z rurami ciepłowniczymi oraz zaworami od CO na cały pion
                                                    wieżowca). Też tak upychałem i już wejść nie można było ani coś
                                                    znaleźć. Postanowiłem wyrzucić co niepotrzebne, zrobić półki z
                                                    ominięciem tych rud i zaworów. Przewidziałem robotę na cały dzień
                                                    pracy...najwyżej skończę przed północą...Jak się
                                                    zabrałem...to skończyłem przed północą ale...po trzech dniach pracy
                                                    od rana do wieczora, z przerwą na posiłki znoszone mi do piwnicy big_grin
                                                    Nie lubię zabierać się za dłuższą robotę ale jak już...to nie
                                                    potrafię robić "po łebkach". To zawsze kosztuje czas. Zwłaszcza jak
                                                    pracuje się samemu. Dobrze że to były ferie, miałem wolne big_grin

                                                    Jak dobrze pójdzie i pomożesz, to w dwie osoby skończycie wcześniej,
                                                    Masko big_grin
                                                  • m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 19:47
                                                    Witaj Hardy big_grin
                                                    mnie nikt nie potrafi docenic... nikt(beczy)... zeszlam, spojrzalam na to co KM przygotowal do wyrzucenia i powiedzialam: OK... ja jestem zgodna natura, nie sprzeczam sie, nie protestuje, jesli chce wyrzucac, niech wyrzuca. Jesli nie bylo tyle czasu potrzebne, to i nie bedzie... tylko niech mojego skladu walizek nie rusza - zaznaczylam i wrocilam do siebie. Przeciez nie bede sie wcinac - nudzi mu sie? no moze nie nudzi, ale tak sobie to wymyslil - niech ma... big_grin
                                                  • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 20:32
                                                    ...lepiej trzeba było Masko zaznaczyć wstążeczkami te
                                                    walizki...mogły w ogólnym rozgardiaszu wyrzucania powędrować na
                                                    śmietnik historii jako nieoznaczone...wink
                                                  • maja-z-podworka Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 20:48
                                                    Kolekcja młotków...a jak trzeba coś przybić to ja muszę sobie kupić
                                                    i sama walić tym mlotkiem BO JEGO MOJEGO MĘŻA NIGDY NIE MA W CZASIE
                                                    KIEDY JEST POTRZEBNY! A MŁOKI SĄ TAK SCHOWANE, ŻEBYM PRZYPADKIEM NIE
                                                    ZNALAZŁA. I coś w tym jest, bo ile może być narzędzi w domu?
                                                    Szczególnie jeśli nie są używane?
                                                    WItajcie smile Dzień dobry Podwórko smile
                                                  • m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 21:03
                                                    Majeczko smile KM jest absolutnym antytalentem jesli chodzi o takie rzeczy... wiec
                                                    mlotki i srubokrety, tudziez inne tego rodzaju utensylia posiadam ja, no i ja
                                                    mam jeszcze cos nieslychanie waznego, cierpliwosc... potrafie godzinami haftowac
                                                    i nawet jesli mi cos nie wyjdzie, nie jest mnie to w stanie wyprowadzic z
                                                    rownowagi... byl czas ze wykonalam ogromny gobelin (tak ok. 1,20m na 0,80m) a
                                                    trwalo to, bez przerwy 9 miesiecy, tak sie zlozylo, te 9, bo junior juz wtedy
                                                    byl na swiecie - KM jest natomiast niezaprzeczalnym talentem w dziedzinie
                                                    wyszukiwania odpowiednich ludzi do odpowiednich poruczen i to tez trzeba mu
                                                    zapisac na plus... big_grin
                                                  • maja-z-podworka Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 21:14
                                                    A czy ja gdzieś stwierdzilam, że mój Mąż jest utalentowany w
                                                    dziedzinie majsterkowania?! on po prostu lubi narzędzia.
                                                    Swoją drogą smile jest to jakieś przekleństwo kobiet w mojej rodzinie.
                                                    Taki był mój Dziadek, Ojciec, teraz Mąż. Aż trudno uwierzyć, że nie
                                                    są spokrewnieni.
                                                    Moj Dziadek wsławił się naprawą lampy - chodzilo o wymianę wtyczki w
                                                    lampce nocnej - odciął wtyczkę, skręcil razem wszystkie druty,
                                                    wsadził do kontaktu....Po dłuższej wymianie zdań z sąsiadem na
                                                    temat, co spowodowało "wybicie korków" (nie udało się tego zgadnąć)
                                                    i po ich wymianie, wrócił do domu i włączył lampę ponownie...Potem
                                                    obaj z sąsiadem pomstowali na jakiegoś ....... który się w ten
                                                    sposob zabawia... sprawę rozwiązała Babcia, ktora przyjrzała się
                                                    wtyczce. Może powinnam napisać to raczej na sąsiednim wątku -
                                                    humorystycznym?
                                                  • k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 21:23
                                                    Część Majeczko smile
                                                    Co te chłopy ( bez urazy za to określenie) widzą w tych narzędziach?! No niech mi ktoś
                                                    to w końcu wytłumaczy! Czy ja mam kupić kilkanaście tłuczków
                                                    do mięsa? No, tak dla równowagi...Ale kiedyś moja cierpliwość
                                                    się skończy, poczekam jak "naczelny chomik" wyjedzie na delegację
                                                    i naprawdę zrobię sama porządek a potem niech się dzieje..wola nieba big_grin
                                                  • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 21:31
                                                    Nooo...Karen, byś spróbowała ruszyć moje narzędzia...lepiej
                                                    niech taka myśl nawet w Twojej głowie nie postanie! Zamknę oczy a po
                                                    ciemku wiem gdzie co jest położone...i dostaję herszlaku jak sięgam
                                                    a narzędzia nie ma na swoim miejscu! smile Od lat są w tym samym
                                                    miejscu na tej samej półce i tak zostanie aż po "wiki wików"...chyba
                                                    że sam zmieniam big_grin
                                                  • maja-z-podworka Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 21:38
                                                    Z tym, że ja nie twierdzę, że robię to lepiej, Hardy wink Stukam
                                                    mlotkiem, kiedy muszę, ale pełne ubolewania westchnienia prawdziwego
                                                    majstra, kiedy odbywał się u nas remont, nie pozostawiały nawet
                                                    cienia watpliwości co do tego, co on sądzi na temat gwoździ wbitych
                                                    przeze mnie w ścianę. Ale co tam, najważniejse, że się obrazki
                                                    trzymały (w większości) smile
                                                  • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 22:10
                                                    Maju, podpowiem Tobie podstawową zasadę trzymania i używania
                                                    młotka. Jak ją zastosujesz to majster spojrzy na Ciebie z podziwem smile
                                                    Po pierwsze - trzonek młotka trzyma się w dłoni za koniec a nie przy
                                                    połączeniu z obuchem (to podstawowy błąd wszystkich Pań. Zapominają
                                                    o wykorzystaniu dźwigni. Pamiętasz co powiedział Archimedes o
                                                    dźwigni? smile)
                                                    Po wtóre - wpierw uderza się lekko w gwóźdź, tak aby sam się
                                                    trzymał. Następnie kilkoma silnymi, dynamicznymi uderzeniami wbija
                                                    się go po główkę, albo tyle ile trzeba smile (tak jest przy wbijaniu w
                                                    drewno. Przy cegle, pustakach, ścianach gipsowych - delikatnie aby
                                                    nie rozkruszyć ściany).
                                                    Zastosujesz się do tej prostej rady a zyskasz uznanie, Maju
                                                    smile Zwłaszcza w oczach męża smile Polecam też to Karen,
                                                    Masce...AL
                                                    to pewnie potrafi bez podpowiedzi smile
                                                    Jak krótko na początku mojej pracy przybijałem pokrywy do ogromnych
                                                    skrzyń z pompami, to trzema-czterema uderzeniami wbijałem gwoździe o
                                                    20 centymetrowej długości...big_grin Opisywałem to u siebie na
                                                    Przyzbie...zwłaszcza o tym jak przez swoją głupotę taki gwóźdź
                                                    wystawał mi z obu stron dłoni wink
                                                  • k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 22:25
                                                    Wieeeelkie dzięki, Hardy za tę instrukcję obsługi młotka.
                                                    Tylko co zrobić "naczelnemu chomikowi", który ma jeden
                                                    z młotków w takim stanie, że w momencie energicznego, pierwszego
                                                    uderzenia - obuch młotkowy..."wylata" i zamiast w główkę gwoździa
                                                    wali w...moją główkę suspicious. Całą czynność wykonałam zgodnie z Twoją instrukcją....nooo i choćby za to należy się ten kontener i wszystkie badziewne szpeje do śmieci suspicious
                                                  • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 22:53
                                                    Nie obawiam się o Twoją główkę, Maju. Jesteś "uważająca" smile
                                                    Tamten wyrzuć, weź młotek dobrze umocowany, sprawdź przed użyciem smile

                                                    Jeżeli już tak bardzo chcesz "coś zrobić naczelnemu chomikowi", to
                                                    weź ten niebezpieczny młotek, ustaw chomika naprzeciwko siebie, weź
                                                    zamach...
                                                    PS.Tylko nie odpowiadam za skutki i za to czy nie będziesz
                                                    poniewczasie żałowała swojej decyzji...wink
                                                  • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 21:27
                                                    Cześć Maju smile
                                                    No nie...to na chalie...jasną u mnie w domu to JA majsterkuję i
                                                    posługuję się młotkiem?! Dlaczego wszystkie naprawy, remonty i
                                                    przeróbki są na mojej głowie? Wszystkie, które się mieszczą w
                                                    szeroko pojętym pojęciu "majsterkowanie"?!
                                                    Chyba wezmę przykład z Ciebie Masko i z Ciebie Maju.
                                                    Najwyższy czas zmienić porządki w domu moim...niech no tylko
                                                    zastanowię się w jakiej formie to przekazać i jakie zastosować
                                                    przeciwdziałanie w przewidywaniu spodziewanego oporu...ale to już
                                                    najwyższy czas! Koniec z wieloletnim wykorzystywaniem mojej
                                                    naiwności i darmowych majsterkowań oraz napraw! Szlus!
                                                    Wreszcie się wyzwolę z okowów uzależnienia... O! big_grin
                                                  • m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 21:55
                                                    Hardy, nie skarz sie, u mnie kazdy robi to na co ma ochote - ja sie
                                                    "leniwie" zgadzam. Np. z zalozenia, nie potrafie usmazyc ryby - KM juz dawno
                                                    zrobil sobie reklame, to co ja mu sie bede wcinac, skoro jest taki dobry? zeby
                                                    jeszcze potem krytykowal? umie? - smazy chce? - ma... powiedzialam, jestem
                                                    bardzo ustepliwa pod tym wzgledem, nie sprzeciwiam sie, skoro lubi big_grin lubi
                                                    gotowac? prosze bardzo, niech gotuje, ja nie lubie, wchodze do kuchni jak za
                                                    kare - co nie znaczy, ze jestem w te klocki zla, ale to takie jalowe zajecie:
                                                    stoisz przy tych garach godzinami, potem splynie towarzystwo, w pospiechu zje a
                                                    ja zostaje z gora garnkow i talerzy i po co byla taka strata czasu? i to
                                                    mialabym robic codziennie? KM wyzywa sie w kuchni i ma w tym przyjemnosc, ja w
                                                    ogole nie rozumiem, ze wciaz przy tym wszystkim trzyma linie - ale taka natura,
                                                    plus papierosy, ktore mial rzucic, jesli ja rzuce - jakos kiedy to sie stalo to
                                                    on o tej obietnicy zapomnial - jedyny zysk, ze wyniosl sie z paleniem z domu -
                                                    bo mi to juz naprawde przeszkadzalo... zwlaszcza po dluzszej nieobecnosci,
                                                    wracalam do domu, otwieralam drzwi i... w zaslonach, firankach, tapetach,
                                                    wszedzie "to to" bylo... pomine juz nalot jaki "to" pozostawialo i najpozniej co
                                                    3-4 lata remonty...a teraz blogosc i spokoj i swieze powietrze smile
                                                    Majstrowac nie musi umiec, owszem przywlokl kiedys caly zestaw narzedzi do domu,
                                                    w jakiejs podejrzanej skrzynce, ale junior przy okazji wyprowadzki zabral lwia
                                                    czesc tych skarbow - bo junior potrafi, wiadomo, ze nie po ojcu... big_grin
                                                  • k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 22:11
                                                    Z powodu Twojej skłonności, Hardy do herszlaków,
                                                    a więc dbając o Twoje dobre zdrowie i spokój -
                                                    przyrzekam przy świadkach, będąc w pełni władz umysłowych
                                                    i fizycznych...NIGDY NIE RUSZĘ TWOICH NARZĘDZI...tych
                                                    w piwnicy oczywiście big_grin big_grin big_grin
                                                  • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 22:55
                                                    No, masz Karen szczęście. Podjęłaś słuszne zobowiązanie smile
                                                    Zaraz...w piwnicy nie ruszysz...a jakie to moje narzędzia w takim
                                                    razie chcesz ruszyć, hę?! shock
                                                  • k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 23:06
                                                    Hardy! Widzę, że i na Ciebie czeka...Morfeuszka suspicious

                                                    "Naczelny chomik" i obuch młotkowy co "wylata" to u mnie
                                                    a nie u Mai. Maja przykleiła się do stołu i ma
                                                    w nosie Archimedesa czy któregoś tam co udawał Greka o! big_grin big_grin big_grin

                                                    Dobrze, że jeszcze mnie coś tknęło i zajrzałam a o tych narzędziach
                                                    to porozmawiamy innym razem bo pogoda za bardzo jakaś taka...sprzyjająca tematom narzędziowym się wydaje big_grin big_grin big_grin

                                                    Dobranoc, dobranoc i dobranoc smile
                                                  • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 01.06.10, 00:09
                                                    Aaa...dobra Karen big_grin Tak się wcinają te wpisy że się mi
                                                    pokręciło, gdzie Ty, gdzie Maja a gdzie Maska...macie i tak
                                                    te same problemy big_grin
                                                  • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 22:15
                                                    Masko - to tak jak u mnie z tymi papierosami...tylko
                                                    przeciwpołożnie big_grin Z tym że ja nie przeganiam połowicy z domu z
                                                    paleniem. Musi sama dojrzeć...od jesieni proponowała mi "rzucamy
                                                    palenie"... Ja nic nie mówiłem a od połowy lutego nie palę...
                                                    Muszę przyznać że zmieniła ton - już nie mówi "rzucaMY..."
                                                    tylko "muszę rzucić palenie". Czekam cierpliwie...wiem że namowa nie
                                                    przynosi efektu smile
                                                  • maja-z-podworka Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 22:34
                                                    Drogi Hardy Co Ty mi o jakiejś dźwigni Archimedesa. On zabijał
                                                    woły - setkami. Ja takich ludzi nie poważam. Poza tym to jest zwykły
                                                    chwalipięta - Ziemię będzie poruszał! Pewnie! A gwóźdź w beton by
                                                    umiał wbić? Ha! Ja co prawda też nie umiem, ale przezornie
                                                    osiedlilam się w domu z cegły....Mój problem rozwiązałam, a On tylko
                                                    zapowiadał.
                                                    Nie udało mi się natomiast odkryć dwóch rzeczy, których Ty również
                                                    nie wyjaśniasz.
                                                    1. Gdzie należy ukryć palce tak, żeby ten choler...młotek ich nie
                                                    mógł znaleźć. On wyraźnie jest na moje palce strasznie zawzięty.
                                                    2. Jak zrobić, żeby te gwoździe jakoś tak sie wbijały...juz nie
                                                    mówię "prosto" ale przynajmniej "prościej"...rozumiesz nie Hardy?
                                                    Sam wiesz, że na takim gwoździu, co tkwi w ścianie pod kątem 60
                                                    stopni w stosunku do ściany licząc od dołu, to nie utrzyma się żaden
                                                    obrazek. Myślalam nad "Kropelką"...ale moje doświadczenia z tym
                                                    klejem też nie są dobre....Kiedyś przykleiłam się do stołu, na
                                                    szczęście nie cała, tylko ręce....więc ogólnie nie było źle .

                                                    Tak więc oczekuję rad praktycznych, a nie powoływania się na minione
                                                    wieki i uczonych co im się tylko wydawało, że życie jest takie
                                                    proste.
                                                    Dobranoc Podwórko
                                                  • k.karen Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 22:48
                                                    Dobranoc Maju smile
                                                    Naprawdę przykleiłaś się do stołu? shock i co potem,
                                                    opowiedz jutro smile

                                                    Na mnie też już pora...Morfeusz czeka big_grin

                                                    Dobranoc smile))))
                                                  • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 23:08
                                                    O, i Karen już szuka Morfeusza do przytulania...uncertain
                                                    Dobranoc, Karen. Idź się wtul smile
                                                  • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 23:06
                                                    W beton Archimedes nie potrafił wbić gwoździa, to prawda smile Po
                                                    pierwsze Hellenowie nie znali wtedy betonu (starożytni Rzymianie
                                                    znali, w średniowieczu znów nie znano smile), po wtóre nie znano
                                                    utwardzanych gwoździ.

                                                    Porada praktyczna? Proszę - najprostsza i do zastosowania bez
                                                    zbytniej sprawności "we wbijaniu":
                                                    Nie trzymaj gwoździa w palcach. Uchwyć gwóźdź w drobne ząbki
                                                    kombinerek, przyłóż kombinerki na płask do ściany - gwóźdź będzie
                                                    stał w miarę prosto i palce uchronisz
                                                    smile Młotek musi uderzać w
                                                    główkę gwoździa pod kątem prostym.

                                                    Dobranoc, Majusmile Śnij o niepotłuczonych palcach i prosto
                                                    wbitych gwoździach suspicious
                                                  • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 16:41
                                                    z_malej_litery napisała:
                                                    > dzień dobry, Mili Państwo smilewstałam, jeszcze się nie
                                                    ubrałam.... jeszcze tylko chwilka przyjemności i .... do pracy :
                                                    (


                                                    Mam nadzieję Literko że mimo spóźnienia z powodu zajęcia się
                                                    przyjemnością picia kawy...nie zapomniałaś o ubraniu coś na siebie
                                                    przed "do pracy"...
                                                    Chociaż...byłabyś wtedy pewnie ośrodkiem zainteresowania "na
                                                    dworzu" suspicious
                                                    --
                                                    Idę na swoje blogi.
                                                    Tam mam spokój błogi
                                                    ...
                                                    Hardy
                                                  • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 31.05.10, 16:35
                                                    cieplanata napisała:
                                                    > Witajcie deszczowo, Hardy ze mną Morfeusz już dawno
                                                    spokojnie śpi big_grin


                                                    Oooo...Natko, nie przeginaj w drugą stronę...rusz trochę tego
                                                    niemrawego Morfeusza! Co za dużo lenistwa to niezdrowo...niech
                                                    trochę się zainteresuje Tobą...wiadomo że organy nieużywane...itd.suspicious


                                                    Co od pogody nie wypowiadam się. Powiem jak przestanie padać.Właśnie
                                                    za godzinę minie doba jak na zmianę - pada, leje, kropi, pada,
                                                    kropi...
                                                  • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 01.06.10, 00:10
                                                    Dobranoc wszystkim Paniom smile
                                                  • m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 01.06.10, 00:38
                                                    Dobranoc Wszystkim smile Hardy... jesli tu jeszcze jestes... usmiech nr 5 big_grin
                                                  • hardy1 Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 01.06.10, 00:56
                                                    Jeszcze zaglądnąłem, Masko smile Dziękuję smile A za co? A jaki to
                                                    jest "nr 5"? Ten najszerszy? big_grin
                                                  • m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 01.06.10, 01:07
                                                    no pewnie, taki najpiekniejszy...o np. taki perlisty wink

                                                    https://i45.tinypic.com/2mhhgmg.jpg
                                                  • m.maska Re: 24 maja 2010...szybko czas upływa 01.06.10, 01:11
                                                    Hardy, czy Ty wlasciwie pamietasz, ze zarzucilismy nauke plywania z
                                                    jednej przyczyny, bo pisac nam nie pozwolono - a ja nadal nie umiem plywac - do
                                                    tego trzeba koniecznie powrocic... smile ja chce o tak...

                                                    https://i50.tinypic.com/11syys4.jpg
Inne wątki na temat:
Pełna wersja