Dodaj do ulubionych

14 czerwca? To juz prawie lato :D

14.06.10, 07:43
Witam prawie w lato big_grin Cześć Natko i Zorro boście już z rańca
zawitali na poprzednim watku smile Pozdrowienia pozostali WKN
niech odbierają w miarę własnego budzenia się big_grin

Informuję że to już praktycznie lato. Maja dopytywała
się "gdzie ta wiosna?" którą zapowiadałem. Znaczy wiosnę a nie
Maję big_grin Była Maju, była...tylko musiałem ją skrócić - spóźniła się,
więc aby lato nie było spóźnione to ją skróciłem o połowę...chyba
dobrze, prawda? smile Możemy zacząć naukę pływania połączoną czasami z
hippiką...Karen jako nowa adeptka jest mocno zainteresowana...wink
Masce
nie uda się już wymigiwać podejrzanymi zwolnieniami wink
Obserwuj wątek
    • k.karen Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 07:57
      Dzień dobry Wszystkim smile

      Padaleje, lejepada to pewnie Maseczko u Ciebie też sad

      No, to nawet basenu nie musimy szukać. Przemyślałam sprawę
      i nie muszę pływać w tym kombinezonie bo zanim Hardy
      zacznie nas uczyć to ja będę już tak mało ważyć, że nie pójdę
      na dno smile

      Miłego dnia smile
      • k.karen Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 08:16
        Zorrku, pytałeś jak się poznaliśmy.
        Mamy przecież skype, gg, meile no i real.
        Właśnie niedługo mamy spotkanie we Wrocławiu.
        Z realem to problem bo wszyscy są bardzo zapracowani i zebrać
        się w jednym czasie i miejscu to bardzo trudne.
        Już się cieszymy smile
          • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 11:59
            Nie, nie, Zorro - tylko ja z Wroclawia, przejazdem, pobytowo...
            ale Wroclaw piekne miasto, mozna polaczyc piekne z pozytecznym - zaplanowac
            dzien i wieczor we Wroclawiu - obejrzec miasto przy swietle latarni - Ostrow
            Tumski to absolutnie nie to samo w dzien czy przy swietle gazowych latarni...no
            i te oslawione juz laserowe fontanny...
                • maja-z-podworka Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 17:55
                  Witajcie smile

                  Hardy! Ty nie ściemniaj. Miałeś nas uczyć już rok temu! Teraz
                  sobie przypomniałeś? Jak na urlopy się rozjeżdżamy?
                  Normalnie nas zaniedbałeś (co z bąbelkami zrobiłeś wolę nie
                  dochodzić, ale wydaje mi się, że teraz to po prostu nie mamy w czym
                  pływać! Zużyłeś wszystko?!)
                  Poza tym ja jednak nabrałam podejrzeń - ostatnio jak Maseczka
                  próbowała pływać, to jakieś podejrzane odgłosy wydawała. Nie chcę
                  robić paniki, ale najbardziej to przypominało bul...bul...bul...i to
                  wypowiadane tonem rozpaczliwym. To ja się zastanowię!
                  A te konie to to nie wiem czy się z tych sznurków nie pourywają...To
                  ja sie tym bardziej zastanowię...Chyba jużsię zastanowiłam!

                  Zorro smile
                  Niektórzy z nas znają się już prawie trzy lata - to kawał
                  czasu. ...Mieszkamy w różnych stronach - nie tylko Polski. Niektórzy
                  mają również korzenie na Kresach Wschodnich smile
                  • k.karen Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 18:19
                    O właśnie Maju, tak, tak...a jak wczoraj mówiłam,
                    że kto tam Hardego wie czy nie chce nas potopić,
                    to się zarzekał, że niby wszystkie żyją to nie mógł potopić. A mogło być tak, że tylko się nie udało potopić. A to prawda, wielka prawda, że incydent
                    z Maseczką daje wiele do myślenia i podejrzeń bo że
                    się topiła to wszyscy wiedzą ale, że niby trolle jakieś a później
                    niby że to Hardy ją ratował...eee, ja tam nie wiem, nie widziałam
                    tego na oczy to i uwierzyć nie muszę. A poza tym to było dawno temu,
                    w zamierzchłych czasach i nawet w przekazie tej legendy mogą być przekłamania. jednak będę się uczyć pływać ale w kombinezonie płetwonurka co też ma drugi plus bo będę trochę cięższa big_grin
                    • k.karen Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 18:26
                      Maseczko, Ty mi musisz koniecznie dokładnie opowiedzieć
                      jak to z tym topieniem było. Dlatego musimy spotkać się
                      w "cztery oczy", wieczorową letnią, najszybciej jak się da - powiedzmy w piątek
                      i najlepiej przy tych cudownych wrocławskich fontannach. Obejrzymy laserowe
                      cuda, posłuchamy dobrej muzyki i wszystko mi objaśnisz od A do Z smile
                      • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 18:38
                        Karen - koniecznie wieczorowa pora - zaprowadze Cie na moj ukochany most,
                        pokaze Ci jak piekny jest przy swietle latarni - pokaze Ci to czego NIGDY nie
                        zobaczysz dniem... przyjezdzaj...Wroclaw noca - mama pokazala mi cala serie
                        fotografii, ktore sa dolaczane co tydzien do Gazety Wroclawskiej - wlasnie pod
                        tym tytulem...niektorych miejsc nawet nie rozpoznalam, tak bardzo zmieniaja sie
                        w nocy... a fontanny? koniecznie, a ta gielda staroci? wczoraj ogladalam na
                        Polonii, chyba cotygodniowy reportaz, prowadzi go facet ktorego poznalam kiedys
                        w Desie w zwiazku z pewna wycena - wczoraj byl temat roznego rodzaju
                        szabli...tylko po co mi szable? hihi...ale oczywiscie tematy sa rozne. Ta gielda
                        staroci odbywa sie w ostatni weekend miesiaca.
                    • hardy1 Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 18:33
                      I Ty Karen contra me?! Mówię szczerą prawdę co to
                      leniwe niedoszłe adeptki ubiegłorocznej nauki pływania chcą teraz
                      zwalić na mnie niewinnego swoje nieuctwo! I ukryć przyczynę bąbelków
                      do nauki pływania zniknięcia...

                      Muszę głęboko przemyśleć czy włączyć Ciebie do grupy uczennic...nie
                      dość że chcesz powodować komplikacje nauki przez ciężkość pływania
                      przez ten niepotrzebny strój płetwonurka...to jeszcze wyraźnie
                      chcesz dołączyć do spiskownic/spiskówek (jak się TO
                      odmienia?!)...bo przecież widać jak na dłoni że to BUNT! Bunt
                      przeciwko uczycielowi Waszemu...

                      Muszę to przemyśleć...wink
                  • hardy1 Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 18:24
                    Ja ściemniam, Maju? Ja?! A kto te bąbelki...bul bul bul...
                    spowodował ich zniknięcie, hę? Kto? Kto, się pytam?! I to nie przy
                    pływaniu a w gardle bulgotaniu! Wypiłyście prawie cały basen
                    bąbelków to w czym Was miałem uczyć pływać? W suchym basenie?! Koń
                    by się uśmiał...a nawet gorzej bo tenże "kuń" nie chciał pływać na
                    sucho tylko rżał że nie będzie potwierdzał iż "poszły konie po
                    betonie"... O! Żeby uczyć pływać trzeba mieć w czym! Ja załatwiłem
                    pełen basen bąbelków...bo "lepiej bedziemy pływać w
                    bąbelkach"
                    - mówiłyście. I co? Nie chodziło o pływanie a o
                    przyziemne...feee...bąbelków spożywanie. Nie dość że wysuszyłyście
                    prawie do basenu dna to jeszcze brak efektów nauki pływania...na
                    mnie zwalić chceta?! Jak Was miałem uczyć? Na sucho? Nie
                    wspomnę że byłyście po tych bąbelkach bardzo wesołe i wcale już Wam
                    się nie chciało uczyć pływać...chociaż poruszałyście
                    się...hmmm...jakbyście chciały pływać...takie "pływackie ruchy"
                    wykonywałyście jak ścian do podtrzymania szukałyście...big_grin
    • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 11:51
      DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO

      Hardy- nie zawracaj glowy, caly rok sie obijales, kiedy przyszly upaly,
      pojechales "sobie" poplywac, NAS pozostawiles na pastwe potopienia, a teraz
      kiedy padaleje, to Ty chcesz NAS uczyc plywac? czy ja mam spedzic reszte pobytu
      pod koldra i z katarem? Ty z gory wiesz, ze zadna z NAS w tej sytuacji nie
      skorzysta z Twoich lekcji - to zwykly wybieg taktyczny...smile
      • hardy1 Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 13:56
        Bajek tu mi nie opowiadaj, Masko - do nauki pływania musi być
        znośna pogoda a nie upały...smile A może chcesz być "panem
        instruktorem od nauki pływania"?
        Może chcesz mnie
        zastapić?...jeżeli wiesz jaka pogoda jest potrzebna do nauki? suspicious
        PS.Oczywiście Twoja nauka nie może zakończyć się tylko na "suchej
        zaprawie" i nauce pływania żabką...z brzuchem na taborecie big_grin

        No więc jak - Ty będziesz uczyła czy jednak ja mam Was uczyć? suspicious
        • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 14:14
          Hardy - jak zwykle stosujesz uniki taktyczne, tym razem jest to ucieczka
          do przodu... ok... to moze juz zacznij przygotowywac ten instruktaz, najlepiej w
          punktach - do niektorych tylko tak dociera...

          A teraz znikam w otmetach miasta mego... mam umowione spotkanie...buuuu i nie
          doczekam tych pieciu jedynek?
              • hardy1 Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 14:22
                Podziękuj mnie, Masko - odczekałem bo wiedziałem że masz
                ogromną chęć na te "11111" big_grin
                I uważaj z tym zanurzaniem się w "odmęty miasta" - nie zgub drogi
                powrotnej na PODWÓRKO smile

                Nauczę Was pływania, nauczę...żadnych zbędnych fatałaszków które
                przeszkadzają w nauce pływania, żadnych wymówek big_grin
                    • k.karen Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 18:33
                      Żyję Hardy, jeszcze żyję bo na szczęście nie rozpoczęliśmy nauki pływania suspicious Już mnie prawie przekonałeś ale
                      Maja przytomnie zauważyła, że coś jest na rzeczy z tym
                      topieniem, no to poczekam smile

                      ( Pytanie techniczne: dlaczego tekst tak mi się "rozjeżdża,"
                      czy jest możliwość ustawienia szerokości wiersza? )
                      • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 18:50
                        Karen -co do rozjezdza, to nie wiem o czym piszesz - mnie sie tutaj
                        rozne dziwne rzeczy robia - np. word mi strajkuje - bo nie moze sie chyba
                        dogadac co do ustawien...ale sobie radze, jakos tak.... nie pamieta hasel, a to
                        juz problem - bo ja tez nie pamietam...hihihi


                        Plywanie, to juz stalo sie sztuka dla sztuki - zamiast przejsc do objasnien i
                        teorii - Hardy wciaz usiluje przerzucic wine za to ze wciaz nie umiemy plywac,
                        na NAS - czy faceci juz tak maja? ze nie potrafia sie przyznac, ze popelnili
                        blad? - no tak, chyba, ze ja mam takie "szczescie" - Junior znajdywal
                        natychmiast tysiac powodow dla ktorych nie mogl zrobic tego czy tamtego i
                        jeszcze mial do mnie pretensje, ze w ogole o tym wspominam - no przeciez, on nie
                        mogl, bo wyniknela inna "wyzsza koniecznosc", a to ze cos obiecal i nie
                        dotrzymal slowa - to mu tak jakos umykalo, po prostu...a teraz Hardy, obiecal,
                        ze nauczy plywania i twierdzi, ze wody w basenie zabraklo - no to kto ma dbac o
                        to cos w czym sie plywa? uczyciel organizuje lekcje, to niech zadba tez o
                        warunki treningu, czy moze my mamy te babelki w butelkach donosic? a skoro tak -
                        to ile butelek na glowe nieplywajacej jeszcze uczennicy?...
                        • k.karen Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 19:32
                          Szanowna Pani Prezes S.O.M.M.W-u,
                          ( Stowarzyszenia Odzyskanych Miłośników Miasta Wrocław
                          a nie jakichś spiskówek czy innych spiskowczyń, Kolego Hardy)

                          Droga Koleżanko Maskosmile

                          Proponowane spotkanie w piątek, w godzinach późnopopołudniowych bądź wczesnowieczornych jest niezbędne. Musimy zaplanować spotkanie
                          na szczycie naszego Stowarzyszenia, bynajmniej nie o szczyt Iglicy przy Hali Ludowej mnie się rozchodzi ( dla mnie to była, jest i będzie Hala Ludowa i niech se tam po temu nowemu nazywają jak chcą.
                          Zaplanujemy z planem gdzie i co mamy zobaczyć smile

                          Droga Koleżanko Maju:

                          Drugim punktem naszych obrad, będzie sprawa usiłowania utopienia, podtopienia czy jak zwał to zwał ale zamach jakiś był. Od tego zależy czy wciągniemy Kolegę Hardego na członka z ramienia naszego Stowarzyszenia smile
                          Sprawa bąbelków też jest do rozwiązania - w butlach gazowych mogą być bąbelki big_grin

                          Drogi Kolego Hardy:

                          Stoi Kolega przed wielką szansą zostania członkiem naszego Stowarzyszenia, i nic to że z ramienia ale funkcja zaszczytna.
                          Dlatego uprasza się Kolegę o zweryfikowanie, dokładne przypomnienie
                          sobie co Kolega tak naprawdę zamierzał tego dnia kiedy to niby trolle chciały utopić naszą Koleżankę Maskę. Niech Kolega dobrze to przemyśli bo korzyści wynikające z tak zaszczytnej funkcji są niewspółmierne nawet z pracą instruktora pływania big_grin
                          • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 19:43
                            Kolezanko Karen
                            Wroclaw pieknym miastem jest i nic wiecej juz nie dodam stop
                            most Pajeczy - mozna ogladac tylko przy swietle gazowych latarni stop
                            Rynek takoz, urody dniem to on nie ma /podobnie jak wieza Eiffla/ - stop
                            multimedialne fontanny dniem, to nieporozumienie - stop
                            ogladalam w Barcelonie - pozna noca - za dnia ich nie pokazywano - stop
                            Peregryn jest piekny o kazdej porze dnia i nocy - stop
                            Dobrze ze zaplanowalas wieczor - masz moje slowo - bede na pewno - chyba ze
                            zejde w miedzyczasie smiertelnie - wtedy stawie sie duchem - stop
                            A wiec do....piatku - juz sie ciesze...stop
                            p.s.
                            A co z moimi dia? - mialy byc na 18.06? no to obejrzysz je po drodze? gdziez tam
                            - to trzeba wsadzic do kompa.... hihi... zrob sobie kopie stop
                          • 1agfa Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 20:01
                            Witam Karen kwiat smile, witam Panie i Panów smile!
                            Choć do Wrocławia nie wybieram się w najbliższym (a także pewnie i
                            dalszym) czasie, z największym zainteresowaniem postaram się
                            zapoznać z wynikami tego spotkania "na szczycie", które jak żywię
                            nadzieję opisane zostanie ogólnie i szczególnie w szczegółach. Oj,
                            Hardy - jak to będzie, kiedy z ramienia na członka wciągniety
                            zostaniesz, i to w babelków szumie?!
                            Baaardzo interesujące wink
                            Kompa nie odzyskałem jeszcze, jeszcze użytkowany bywa przez siły
                            bliskie, acz zewnętrzne. Ale że w rozjazdach jestem - to i nie żal.
                            Dobrze, że zajrzałem dzisiaj, że mogłem - przegapiłbym
                            inaczej...! smile Pozdrawiam Wszystkich, zalatany, zabiegany, zajęty
                            etc. Z rodziną zagramaniczną na dokładkę. Miło, gwarno, ruchliwie,
                            niecicho...no co ja będę! shock Nawet poczta moja leży, niestety,
                            odłogiem. Ale to nadrobię jakoś - może...wink Cześć Wszystkim. smile
                            --
                            agfa
                              • 1agfa Re: Witam :) 14.06.10, 20:47
                                Przepraszam miła Sumitro, bardzo, kajam się - ale bo biegiem,
                                biegiem - nie dojrzałem kwiat Dzięki za pozdrowienia - żuki
                                kwitną smile, ku mojej radości.. Ale podobno nie należy zbyt głosno sie
                                cieszyc, podobno bogowie bywają zazdrośni shock Bądź zdrowa i
                                wszystkiego dobrego! Bardzo serdecznie pozdrawiam! smile
                                --
                                agfa
                            • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 20:35
                              Witaj Agfo, milo Cie znowu widziec smile
                              spotkanie na szczycie zostanie zrelacjonowane - mam nadzieje, ze takze
                              zilustrowane w odpowiednim miejscu - w koncu Karen pilnie uczyla sie fotografii,
                              mam wiec nadzieje, ze przywiezie aparat i zdjecia nocne tez beda jak nalezy... smile
                              Milo bedzie, bo jakby inaczej byc moglo? tyle zesmy ze soba juz pisaly, znamy
                              swoje zapatrywania, mamy takie same zasady i pryncypia - jesli nie udawalysmy,
                              ze jestesmy kims innym, a tego jestem dziwnie pewna - bedzie ok... big_grinbig_grinbig_grin
                            • k.karen Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 22:41
                              Witaj Agfo smile
                              Wszystko zależy od Pani Prezes Maski ponieważ to Ona
                              organizuje to spotkanie "na szczycie" a potem musi zaakceptować
                              sprawozdanie i przekazać do druku. Ale obiecuję, że dołożę wszelkich
                              starań aby wyniki zostały opublikowane jak najszybciej smile

                              Pozdrawiam Cię i Twoje Żuczki smile)))
                          • hardy1 Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 21:55
                            "Welkąś mi ujmę na honorze chcesz czynić, tym wciąganiem swoim,
                            moja droga koleżanko Karen"
                            Jak mogłaś myśleć że MNIE
                            można wciągnąć...i to jeszcze na członka?! shock ...chociażby i z
                            ramienia... To ja wciągam! Mam stosowne pieczątki, uprawnienia a
                            nawet inklinacjesuspicious No! Mnie nie można "wciągać"...mnie można
                            tylko "przyjąć" jako członka. I to prężnego z ramienia! O!

                            Co zaś się tyczy naszej koleżanki Maski to trolle Jej się
                            chyba w oczach roiły od tych bąbelków...tylko warkoczyki Ją
                            uratowały...i moję prężne ramię...co żem już niżej szczegółowo
                            opisał "jak to prawdziwie bywało"...wink
                            --
                            Idę na swoje blogi.
                            Tam mam spokój błogi
                            ...
                            Hardy
                            • k.karen Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 22:34
                              Drogi Kolego Hardy!

                              A dlaczego Kolega czyta pisma skierowane do Koleżanki Mai, hę?!
                              Kolega nie powinien wiedzieć co my tam sobie planujemy.

                              I nie ma mowy o żadnej ujmie a tym bardziej na honorze bo w piśmie
                              do Kolegi wyraźnie stoi...co muszę udowodnić:

                              Cyt. "Drogi Kolego Hardy:

                              Stoi Kolega przed wielką szansą zostania członkiem naszego Stowarzyszenia, i nic to że z ramienia ale funkcja zaszczytna." koniec cyt. smile

                              musi Kolega wiedzieć, że my z Koleżanką Mają już dawno zostałyśmy wciągnięte na człon....
                              no, że dawno już działamy jako człon...
                              jak zwał tak zwał...to my decydujemy kto jeszcze dostąpi zaszczytu
                              zapowiedź trzecia i ostatnia shock big_grin
                              • hardy1 Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 22:54
                                Droga koleżanko Karen...
                                W pierwszych słowach mego listu zapodydowywuję do wiadomości ogółu
                                że pismo sama koleżanko wysłałaś okólnikiem...a więc do wiadomości
                                wszystkich. Pretensje więc proszę mieć do siebie lub sekretarza
                                swego...pewnie pierwszego a może i generalnego big_grin

                                Co zaś do ujmy to będzie ona w momencie mnie wciągania...na tego
                                członka. Jako rzekłem mnie można tylko przyjąć...od prężnego
                                wciągania jestem ja. O! big_grin

                                I co ja się dowiaduję - Wy koleżanko Karen działacie wraz z
                                koleżanką Mają jako...człon? Jeden człon? Czego człon?! shock
                                hmmm...ciekawe...suspicious
                      • maja-z-podworka Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 19:00
                        ! Hardy! A co miałyśmy robić, jak basen z bąbelkami był, a uczyciela
                        nie było? Miał się marnować???!!!
                        Poza tym to są niesłusznie rzucane oskarżenia, bo bąbelki by
                        wybąbelkowały, więc myśmy je ratowały. Przypominam Ci, że to juz
                        kiedyś omówiliśmy dogłębnie i Ty sam tak w tych wyjaśnieniach
                        naplatałeś, że nawet ja, z całą moją gotowością do zrozumienia tych
                        mętnych tłumaczeń - nie zrozumiałam.

                        Karen - tym płetwonurkowym strojem, to mnie zainteresowałaś. Ale
                        tak na boku, poza mikrofonem... - po co nam wtedy te bąbelki? Masz
                        jakiś sposób na uskutecznianie spożycia z tą maską na twarzy?
                        Obejrzałam ten strój - tam są przy ustach takie różne rurki - to
                        może służy do bąbelkowania? To ciekawe jest, bo wtedy nawet
                        bulgotania by nie było słychać. CHOCIAŻ OCZYWIŚCIE TAMTE BULGOTANIA
                        TO MASECZKA WYDAWALA BEZ ZWIĄZKU ZE SPOŻYCIEM...w kazdym razie - nie
                        spożywała dobrowolnie.
                        • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 19:13
                          wiesz Majeczko, takie rurki to ja widzialam - zreszta mam nawet, to kiedy robie
                          Latte Macchiatto - to sie taka wklada do mleka, i ono babelkuje - to moze po to
                          sa te rurki? ja tylko nie wiem, czy Karen to tylko ten kombinezon z izoprenu
                          chce na siebie zalozyc, plus pas obciazajacy, zeby jej do gory nie wyrzucalo?
                          czy tez te wszystkie pletwy, butle, okularki, zegarki glebinowe itd... no jesli
                          bedzie miala te rurki, to juz wlasciwie babelki mamy zalatwione...
                          • hardy1 Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 20:47
                            No proszę - chwilę mnie nie było a rozbisurmaniły się Panie
                            jak...no ten tego...no dziadka bicz. Z oczu nie można Was spuścić!
                            Bąbelki, rureczki, stroje, płetwonurki...może ten płetwonurkowy
                            jeszcze w kokardki i wstążki przystroicie, hę?! Jeszcze z dobrego
                            mlecznego mleka chcą wściekłe chyba zrobić shock Rurkami i bąbelkami
                            chcą je traktować...


                            Echhhh, gdzie te stare dobre czasy...siedziały sobie białogłowy
                            cichutko w kąciku, żarło podały, dłonie nam obmyły w misce,
                            wdzięczyły się, chusteczkę na kopii zawiązywały...na pożegnanie nam
                            machały jak na dalekie wyprawy się wybieraliśmy...my pewien
                            kluczyk "dla bezpieczności i pewności" sobie za pazuchę chowaliśmy
                            co by złe myśli nas nie nachodziły jak Saracenów alibo
                            Bizantyjczyków odwiedzać w gości chodziliśmy...ech...stare dobre
                            czasy...

                            Teraz nawet na chwilę z ócz nie można Was spuścić...i nie
                            poznasz - chłopię to alibo dziewczę płoche...a czasem i madonna co
                            lat jej nie zgadniesz...wszystko w legginsach alibo szarawarach
                            przechadza się, bez pozwoleństwa głos zabiera ...echhh...co za
                            czasy...uncertain
                            • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 21:06
                              Hardy i o co Tobie chodzi? sploty dlugie nosze, coby na warkoczyki sie
                              nadaly - bo obciac zabroniles MI - to ja grzecznie nie obcinam... i jeszcze zle?
                              jasne ze spodnie, a co macie jakis patent na spodnie? wlasnie dowiedzialam sie
                              ze obcasy to dla zolnierzy wymyslono, a to znaczy dla facetow - coby im sie
                              wygodniej maszerowalo...no to noscie te swoje obcasy, wieksi bedziecie - tylko
                              czy Tobie to akurat potrzebne? ale skoro to Wam przypisane, ja sie sprzeciwiac
                              nie bede...
                              No bo jesli do tego basenu wpuscimy np. cala flaszke plynu do kapieli - to
                              bedzie baniek co niemiara... takich ladnych kolorowych, i wiesz co? tego nikt
                              nie wypije, a jak w tym ladnie do twarzy? w takich pieknych kolorowych bankach?
                              i unosic sie na nich mozna...a gdybysmy przeniesli ten kurs plywania na Morze
                              Martwe? tam to podobno kazdy umie plywac.... smile

                              Pamietam nasza pierwsza kapiel na Costa del Sol - Junior wskoczyl do wody i
                              krzyk - "alez ta woda jest slona... jak na rozsadna mame przystalo - zapytalam
                              spokojnie: Ty chciales plywac w tej wodzie, czy ja pic? po czym sama zanurzylam
                              sie i oniemialam, to bylo jak w solance...do hotelu wracalismy boso, bo nie
                              sposob bylo pozbyc sie piasku ze stop, kleil sie zwyczajnie do ciala... a po
                              powrocie szybki prysznic, coby te sol z siebie obmyc... tam to ja umialam plywac
                              nawet - a to nie bylo Morze Martwe, tylko Srodziemne.. smile
                              • hardy1 Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 21:40
                                I słusznie że nosisz, Masko. "Niestrzyżone Hardy strzeże".
                                A co Cię uratowało od topieli jak nierozważnie w nocy cichcem
                                do basenu się udałaś? Bo jak Was już zaniosłem zabąbelkowane po uszy
                                (spać mi iść - nakazałem!) to Tobie mało było, rureczkę
                                cichcem wzięłaś aby jeszcze trochę z basenu bąbelków wysuszyć...i
                                co? Byłaś tak zabąbelkowana że wpadłaś w bąbelki...furkot
                                warkoczyków usłyszałem, z zasłużonej drzemki nocnej się wyrwałem, w
                                ancugach przybiegłem i...te warkoczyki Cię uratowały...miałem za co
                                chwycić, do góry pociągnąć, z bąbelków Ciebie wykaraskać... A jak
                                mile zabrzmiał mi w uszach Twój wrzask...jakby noworodek pierwszy
                                głos dał...bo urodziłaś się na nowo big_grin Dzięki warkoczykom suspicious
                        • hardy1 Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 14.06.10, 22:07
                          Maju - Ty mi tu nie bąbelkuj...znaczy nie ściemniaj, dobrze?!
                          Te bąbelki nie były dla Was...tylko dla konia co by łagodnie Was
                          traktował przy hippicznej nauce pływania. A Wyście wybąbelkowały
                          prawie wszystko z basenu... I co ja wtedy miałem zrobić? Basen był w
                          połowie suchy, koń odmówił "pójścia jak konie po betonie"...a do
                          tego jeszcze Maska cichcem się wróciła, bąbelkować się dalej
                          Jej zachciało...tylko te warkoczyki Ją uratowały.

                          Jak widzisz - tylko mnie chwalić za ówczesne poświęcenie a nie
                          jeszcze niesłusznymi oskarżeniami obrzucać...ot, wdzięczność
                          niedoszłych adeptek pływania...uncertain A ja i tak Was nauczę!
        • m.maska Re: 15 czerwca? To juz prawie lato :D 15.06.10, 11:04
          DZIEN DOBRY PODWORKO
          Witaj Natko, Hardy i WKN

          Hardy
          - do zycia a do plywania?
          Ja jeszcze tylko w kwestii formalnej: czy ja moge sobie zaplesc jeden warkoczyk?
          bo jakos tak mam sciete te wlosy, ze jeden sie lepiej zaplata, no i kiedy
          ciagniesz, to mniej "ciagnie" smile
          • hardy1 Re: 15 czerwca? To juz prawie lato :D 15.06.10, 14:28
            Cześc Masko i Karen smile

            Masko - jak ja mówię "do życia" to jednoznaczne jest
            że i "do pływania".Przecież to nieodzowny komponent życia smile
            Z wody antenaci nasi wyszli na ląd smile

            Natomiast w kwestii Maski warkoczyka zamiast warkoczyków - zezwalam.
            Zezwalam na jeden grubszy. Dwa są trochę cienkie i mogą się
            wyślizgnąć mi z dłoni w razie potrzeby ciągnięcia...smile No i Ty
            będziesz miała odczuwalną przyjemność że "mniej ciągnie" jak
            przyjdzie co do czego...może nie będziesz wtedy tak wrzeszczała przy
            wyciąganiu jak ostatnio...wink
      • hardy1 Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 16.06.10, 00:13
        (dwu- to bikini big_grin)
        Gdybyś Literko wcześniej poczytała to byś wiedziała - każdy
        zbędny fatałaszek przeszkadza w nauce pływania...nawet Karen
        rezygnuje (która chciała początkowo wdziać strój płetwonurka w
        obawie przed szkalującymi mnie podejrzeniami o podtapianie) smile

        Widzisz? Nie będziesz wyrzucała pieniędzy w błoto na jakieś tam
        jedno- czy dwu-częściowe big_grin
        • z_malej_litery Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 16.06.10, 01:01
          Hardy smile

          sprawa ma się tak smile polazłam się myć, nie, nie polazłam,
          poczłapałam, wlazłam do tej wody, postałam jakiś czas pod prysznicem
          i nagle olśniło mnie! po prostu olśniło! ....a po kiego licha ja mam
          w jakimś basenie pływać, w chlorowanej wodzie, skoro ja ma swój
          własny tusz pod którym nie utonę smile)) no chyba że się w makaronik
          nitkowy zamienię i spłynę otworkami kanalizacji sad((( - big_grin

          Hardy. ja jednak pozostanę suchą nogą na lądzie .... już chciałam
          wzmóc heroiczność mej postawy i dodać słówko: "stałym"

          obiecuję kiwać wam myjką do ciała! smile))))
          • hardy1 Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 16.06.10, 08:11
            Bez heroiczności, proszę! Bez heroiczności, Literko! W tej
            sprawie nie ma może będę-może nie będę... Po prostu tego
            słowa na "nie" nie ma w "Instruktażu Hardego pływania
            podczas nauki pływania"
            . Kapewu? Nie lubię się powtarzać. No!

            Czy do Natki też dotarło?! No.

            Po pierwsze i najważniejsze - to ja wiem czy potrzebne Wam będą
            umiejętności pływania. Jesteście zbyt młode aby tak poważne rzeczy
            człecze pojąć. To ja wiem. Aby się nie powtarzać to spytajcie się
            ubiegłorocznych uczennic, które tylko z własnej winy powtarzają
            kurs...Wy tylko macie dołączyć...właściwie powinniście podziękować
            tym Paniom za drugoroczność bo macie niespodziewaną okazję dołączyć
            do grupy...smile

            Co do "chlorowania" to jest obraza...wpierw trzeba obejrzeć "jaki to
            basen" a dopiero potem się wypowiadać, Literko. Poproś Maskę to
            pokaże MÓJ basen...darowany mnie już prawie dwa lata temu big_grin W takim
            basenie chlor?! shock To byłaby dopiero poruta!

            Więc się nie martwcie - nie ma chloru. Za to samam przyjemność nauki
            pływania smile

            Natomiast Literko zboczyłaś z tematu - jesteś niedoinformowana co do
            fatałaszków...czy mam powtórzyć że każdy dekagram zbędnego
            obciążenia "obciąża i przeszkadza w nauce pływania"? Nawet jak nauka
            będzie się odbywała w połączeniu z hippiką? Znaczy ujeżdżając
            jednocześnie konia? No.

            PS.Suchy ląd pod mokrą nogą zapewniam po wyjściu z basenu...i leżaki
            do odpoczynku. Wszystko do oglądnięcia "przed" aby pozbyć się
            wątpliwości. No smile
            --
            Idę na swoje blogi.
            Tam mam spokój błogi
            ...
            Hardy
            • hardy1 Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 16.06.10, 08:16
              Czy ja dobrze widzę? Uczennica Karen stwarza jakieś opory?
              Czarny pijar rozsiewa? Ledwie na rekruta awansowała a już? Trzeba
              będzie wziąć Ją na stronę i fizycznie wytłumaczyć konieczność nauki
              pływania...do tego dwa w jednym bo łączoną z nauką
              ujeżdżania smile
        • al-szamanka Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 09:06
          Cześć drodzy...okazyjnie ostatni dostęp do netu przed powrotem z
          urlopu. Po wielogodzinnej pracy na świeżym, wiejskim powietrzu
          spałam jak zamroczona pełnych 9 godzin. Mięśnie bolą a miejsca po
          ukąszeniach wściekłych komarzyc swędzą na piekąco i nie do
          wytrzymania, ale nic to !!! Wypieliłam chwasty, pokopałam, co do
          kopania było, popodlewałam - chyba w nadmiarze - ....i niestety,
          musze opuścić to miejsce. Szkoda, bo ogród właśnie zaczyna być
          prawdziwie zaczarowany...eeech, takie życie sad

          Cudnego dnia, kochani smile
          • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 11:30
            Witaj AL, ja Ci to powiem, co trzeba robic,. by miec ten net, na kazde
            zawolanie... smile tzn. pod warunkiem, ze nie znikasz tak w ogole i przestajesz
            byc dostepna dla kogokolwiek... wtedy nawet net moze byc gdzie chce... smile nie
            powiem, ze sie smuce, ze konczy Ci sie urlop - wiem, wiem, jestem po prostu @ -
            ale wtedy jestes przynajmniej dostepna... kiss

            Witajcie Natko, Hardy....Zorro-golutki chyba - Hardy Ty go nakryj czyms
            cieplym, bo dostanie kataru... i WKN...


            DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO...
            - witam i przesylam serdeczne, sloneczne
            pozdrowienie z Wroclawia...
              • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 11:58
                Toz popieracie sie wzajemnie - to chcesz zeby Zorrokataru dostal?
                przynajmniej przynies mu kminkowki...brrrr...jak to mozna pic...tyle alkoholu
                skupione w jednym malym kieliszku, no ale jesli kto lubi smile a Ty robisz temu
                reklame, to uwazam, ze wszystkim chetnym powinienes po piersiowce doslac hihi...
                ja moge zrezygnowac wspanialomyslnie na korzysc kogos bardziej spragnionego smile
                Dla nieobznajomionych, podkreslam - probowalam, wstrzasnelo mna, oczka wylazly
                mi z orbitek(ale jakie mialam nagle ogromne) i grzecznie chyba(?) podziekowalam...
                Hardy, kiedy teraz bedziesz ja produkowal, to od razu rozlewaj w plaskie
                butelki, latwiej je pakowac... kiss
                • hardy1 Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 12:19
                  My? Popieramy? My się nawet nie podpieramy...po mojej kminkówce
                  każdy jest zdrów jak ryba albo i lepiej - jak rydz! O koniu nie
                  wspomniawszy...smile

                  I nie obrażaj mojej kminkówki pospolitując ją przyziemną nazwą
                  "alkohol". Też coś! Może i ma ździebko alkoholu w sobie, jak
                  wiele skutecznych lekarstw (akurat trafiłaś widocznie na ciut ciut
                  mocniejszą partię) ale ten napitek jest przede wszystkim
                  "medicuum"! Na wszystko skutkował i skutkuje, pomagał i dalej
                  pomaga smile Chyba moi antenaci i tamtejsi tuziemcy wiedzieli czym się
                  leczyć, na sobie doświadczali jej dobroczynnych skutków...smile No!

                  A co Ty Masko jeszcze z tą "piersiówką" wyjeżdżasz?
                  Piersiówka, piersiówka...czyżbym miał komuś okład z własnych piersi
                  robić czy jak?! shock No nie...co Ty dzisiaj za kosmate myśli masz...i
                  to z samego rańca...uncertain
                  --
                  Idę na swoje blogi.
                  Tam mam spokój błogi
                  ...
                  Hardy
                  • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 12:31
                    Hardy - nie mieszaj dwoch pojec... ok...nie do "piersiowek" a do plaskich
                    butelek... oj tego roku bedziesz musial tego naprodukowac i rozeslac po ludziach
                    - reklame temu zrobiles taka, ze juz kazdy chce sprobowac... nawet Maja,
                    wyrazila chec, chociaz powiedzialam jej, ze sama poprzestalam na jednym malym
                    lyku tegoz trunku, co zaowocowalo ostrym pieczeniem w gardle i wyjsciem oczek
                    poza orbitki... a gdybys tak zaczal to produkowac na wieksza skale?

                    Moja propozycja, nowy watek i reklama tegoz "trunku"... smile ale by
                    bylo... Podworko mialoby nowy produkt...hmmm...chetnych na pewno nie
                    zabraknie... ja swoja dzialke przekaze na cele dobroczynne, rozcienczac tego
                    szkoda a w stanie oryginalnym - to ja odpadam.

                    A jesli ma to byc lekiem - to raczej ostroznie, chory moze pasc od procentow,
                    ja wybieram ten kogel-mogel z czosnkiem, mimo wszystko...hihi
                  • k.karen Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 12:35
                    Dzień dobry, Państwu smile

                    To ja chcę tę piersiówkę i nie o piersi Hardowe bynajmniej
                    mnie się rozchodzi, choć nie ukrywam, że i te przydałyby mi
                    się na ten czas. No, choćby bolącą głowę wesprzeć na owych
                    piersiach torsem zwanych smile
                    Tak więc powtarzam - kminkówki chcę i to jak najszybciej skoro
                    ma takie lecznicze właściwości.

                    Dobrego dnia, moi mili...a ja idę się trochę posmażyć
                    na słońcu, może to coś mi pomoże bo morze mi nie pomoże i skoro kminkówki, póki co, nie mam smile
                    • hardy1 Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 13:15
                      "Zgiń, przepadnij, maro nieczysta"!
                      Masko - Ty chcesz aby nam forum zamknęli albo jeszcze
                      nasłali Urząd Skarbowy czy jak?! big_grin Żadnych wątków o kminkówce,
                      żadnej "większej produkcji"- lekarstwo robię na własne potrzeby i
                      ochotnie poczęstuję chętne smile...nawet recepturę sprokuruję...ale
                      żadnych wątków big_grin

                      Karen
                      , witam smile Na bolącą głowę podobno najlepszy jest
                      mój "okład z piersi zwanej torsem" big_grin No i kminkówka się znajdzie na
                      wspomożenie big_grin
                      • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 14:13
                        Hardy czy mam rozumiec, ze Ty to tylko leczniczo te "kminkowke" a
                        tak dla poprawy humoru to nic? ja sobie moge bezkarnie pisac, bo ja tego i tak
                        juz nawet probowac bym sie bala... oczka mi sie potem szklą - to nie jest dobre
                        dla mnie... sad
                        • hardy1 Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 15:17
                          Jak lekarstwo pomaga to i humor się poprawia, prawda Masko?
                          Takie dwa w jednym...smile A przecież stosuje się kminkówkę i
                          profilaktycznie - wtedy już całkiem humor ma się nieziemski
                          big_grin I lepiej nie psuj opinii mojemu lekarstwu, dobrze? Bo
                          jeszcze ktoś uwierzy...w to szklenie Twoich oczu...uncertain
                        • k.karen Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 15:24
                          A ja bardzo chcę doświadczyć tego "piorunującego efektu"
                          choćby dla sprawdzenia jak wielkie mogą być moje oczy, już
                          i tak wcale niemałe. Nawet zgodzę się na uwiecznienie tego momentu na fotografii big_grin Przyznam się, że nie piję mocnych
                          trunków a jedynie, a i to rzadko, dobre wino do obiadu albo
                          Porto lub nalewkę wiśniową jako dodatek do słodkich deserów.
                          No ale kminkówka Hardego to przecież lekarstwo i muszę tego spróbować! Muszę bo się uduszę big_grin
                          • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 16:16
                            Hardy, no i widzisz - nic innego Ci nie pozostaje, tylko przy okazji
                            nowej produkcji powinienes rozlac "to" w plaskie butelki. Rozlewaj a potem juz
                            tylko poczta i...aha...mnie tez mozesz podeslac - a wlasciwie dlaczego nie?
                            dorobie temu bujna historie i bede wydzielac po naparstku - coby mi goscie nie
                            padli "z wrazenia", bo niezwyczajni takich trunkow... big_grin
                            A Karen - powinienes koniecznie doslac i to szybko... chocby probeczke
                            mala, bo jak sie udusi - to bedziesz ponosil tego konsekwencje...zyc Ci
                            nie dam... smile
                          • hardy1 Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 16:20
                            Hmmm...coś trzeba będzie z tą chęcią Karen zrobić...no nie
                            jestem przecież aż taki drań żeby "spragnionej nie napoić" big_grin
                            Na pewno nie dusi! Maska bajki opowiada a przed kompem teraz
                            pewnie się oblizuje big_grin

                            Porto, mówisz Karen? Porto? Hmmm...Madera, Porto...echhh...ciężkie i
                            słodkie wina...mmmmmmm...marzenie suspicious
                            • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 16:50
                              ja dodaje jeszcze Sherry.... smile

                              Na Maderze, sa piwnice(mozna to nazwac raczej strychami - bo beczki z Madera sa
                              przechowywane pod dachem) w Funchal - stolicy Madery - chyba cztery. Najbardziej
                              znana i ceniona to: Madeira Blandy's. W kazdej z nich mozna dokonac degustacji -
                              serwowane sa 4 razy po 25ml 5-letniej Madery tzn, wytrawna(Sercial),
                              polwytrawna(Verdelho, polslodka(Bual albo Boal) i slodka(Malvasia albo Malmsey)
                              i kazdy gatunek ma inna temperature w ktorej powinien byc serwowany -
                              degustacja nic nie kosztuje i po przejsciu przez wszystkie te "pijalnie" mozna
                              miec problemy z powrotem do domu, tym bardziej, ze na zewnatrz panuja upalne
                              temperatury...mysle, ze lokalnym "degustatorom" jednak nie udostepniaja tych
                              "probek"...szybko wyszlyby im 5-letnie zapasy a wtedy i o 10-cio i 20-to letnie
                              byloby trudno...

                              Hardy - tyle sie naprobowalam, ze w koncu nie wiedzialam ktore smakuja mi
                              najbardziej, efekt byl taki, ze dopiero na lotnisku wlasnie na stoisku Blandy's
                              zdecydowalam sie ostatecznie - tym bardziej ze wspanialomyslnie zabrano moj
                              bagaz podreczny gratis i w ten sposob uwolniono mi dwie rece, moglam je obciazyc
                              Madera... smile mam jeszcze w domu Madere Malmsey - tej uzywam do specjalnego
                              napitku...tzw. Cortado... to gorace Espresso z dodatkiem slodkiej madery
                              i plasterkiem cytryny - a jak rozgrzewa? pierwszy raz pilam to w schronisku po
                              zejsciu z gor, troche bylo nam zimno - za to potem szlo sie jakby nieco lzej... smile
                              • hardy1 Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 17:09
                                Masko - to już są złośliwe tortury psychiczne które uprawiasz
                                wobec spragnionego...sad Co mi dadzą Twoje opisy nawet dziesiątek
                                win...wolałbym chociaż jedno popróbować...
                                Eeee tam, zdenerwowałem się. Jadę na trochę nad jezioro...smile
                                  • k.karen Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 18:01
                                    Wiedziałam! Wiedziałam, że Was Maseczko i Hardy wystarczy
                                    na chwilę zostawić to znowu będzie rozmowa na temat pływania,
                                    potem basenu i zakończy się na bąbelkach. No dobra! Sami tego
                                    chcieliście. Niech już będzie ten basen i to koniecznie z bąbelkami
                                    ale mam jeden warunek bo ja nie cierpię żadnych podrób i erzaców z plastikowymi
                                    korkami. Jak już, to musi to być coś specjalnego co lubię najbardziej i piję
                                    tylko na bardzo, bardzo szczególne i uroczyste okazje - Louis Roederer Cristal
                                    2002 big_grin
                                • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 21:24
                                  I co spragniony jestes jak na pustyni?
                                  eeetam ja to sherry - polslodkie wlasnie, ale on zostalo tam, tam... a juz
                                  szczegolnym upodobaniem daze Vinho Verde - portugaliskie wino zielone, ma tyle
                                  ile piwo, ktorego nie znosze, tylko 7% - tak sobie mysle, ze przed nastepnym
                                  przyjazdem musze tutaj podeslac jakas skrzyneczke tego - cobyscie poprobowac
                                  mogli... smile lekkie, latwe i przyjemne wink
                                    • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 21:57
                                      Hardy - zachowujesz sie jakby Ci juz zapasy kminkowki wyszly - no
                                      no...

                                      Tak jak Karen lubie zeby to bylo cos szczegolnego a do tego odpowiednia oprawa.
                                      Zadne piwo...bleeee - ale dobre czerwone do obiadu, biale albo zielone do
                                      deseru, likier do kawy.... a do dobrej kolacji szampus i to z gornej polki...

                                      Wiesz z tym likierem to ja mam niejaki problem...jest np. taki likier Cointreau
                                      - pomaranczowy, dobry jest, ale tego sie pic nie da - bo to to to ma 40% jest
                                      robiony na bazie slodkich i gorzkich pomaranczy, ja to uzywam do wypiekow -
                                      smakowo swietny, ale do picia? nie dla mnie sad jest drugi pomaranczowy Grand
                                      Marnier tez rownie wysokoprocentowy na bazie gorzkich pmaranczy i koniaku... no
                                      i tych procentow jest ciuuuuut za wiele....

                                      Ja juz sie przezornie nie przyznam, do czego ostatnio uzywalam wodki
                                      Krolewskiej... nie powiem, ale na pewno nie bylo to u mnie pite... big_grinbig_grinbig_grin
                                      • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 22:08
                                        Pytales co mam tutaj, na podoredziu? mama ma... sporo tego, a czy ja komus
                                        grzebie w barku? u mnie w domu dwa barki sa zapchane i juz sama nie wiem co mam,
                                        do tego w piwnicy KM bawi sie w obracanie butelek win, coby sie osad nie
                                        utworzyl - no i jeszcze gdzies po katach porozstawiane to co sie w barkach nie
                                        zmiescilo, bo bylo ponadgabarytowe...wrrrr...
                                        Amerykanie maja np. takie pomysly, ze w prezencie przynosza 2-litrowa flaszke
                                        koniaku - to gdzie ja mam znalezc miejsce na taka baterie? potem szukam
                                        odbiorcy, chetnego do spozycia - no bo u mnie jak NIC, sie zmarnuje....
                                        • hardy1 Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 22:21
                                          Taaa....pewnie tę Królewską...używałaś butelki do toczenia jako
                                          ćwiczenia gimnastyczne stopy big_grin

                                          A na te trunki i bąbelki znajdziemy zastosowanie...trzeba przecież
                                          ponownie wypełnić basen...wszystkoście poprzednio wypiły, bąbelki
                                          ustami i uszami puszczały...no to teraz przed kolejną nauką pływania
                                          będzie jak znalazł smile
                                          • m.maska Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 22:42
                                            Hardy, ja Ci zdradze cel do ktorego uzywalam tej Krolewskiej, tylko nikomu nie mow... byla w domu, no to wykorzystalam - skoro juz jest, to niech sie przyda. Otoz kupilam sobie tej wiosny mokasyny skorzane, troszeczke mnie cisnely, gdybym kupila wieksze, spadalyby mi z nog a tak, jak sie posmaruje takie obuwie krolewska, to bucik uklada sie do stopy i wtedy chodzi sie po krolewsku - tak kilka dni, zuzycie niewielkie, a zysk na przyszlosc...i buciki "leżą jak ulał" - hihi...to pewnie od tego ulewania wzielo sie to powiedzenie...przynajmniej sie do czegos ta wodka przydala - bo to tylko czysta nadaje sie do takich operacji.. big_grinbig_grinbig_grin
                                          • k.karen Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 22:46
                                            No właśnie cały czas Ci to uświadamiam Hardy,
                                            jeśli już ten basen to tylko z bąbelkami i to z wysokiej półki
                                            ale już nie będę taka i nie zażyczę sobie tego szampana z jeszcze
                                            wyższej półki np. Armand de Brignac Brut Gold big_grin
                                      • k.karen Re: 14 czerwca? To juz prawie lato :D 17.06.10, 22:23
                                        Wow! Maseczko! Zapomniałam o moim ulubionym Cointreau,
                                        mmm...naprawdę lubię ten likier smile
                                        Masz rację, jak bąbelki to SZAMPAN ale górna półka. Louis Roederer
                                        Cristal 2002 ( rocznik 2000) jest co prawda wytrawny ( ja też wolę półwytrawne i słodkie ) ale za to WYTRAWNY i jak się go raz skosztuje to tego smaku się nie zapomina, jest doskonały pod każdym względem. No ale nie chciałam sięgać jeszcze wyżej na tej górnej półce dlatego wybrałam trochę skromniej Louisa...do basenu oczywiście bo przecież to będzie szczególna okazja big_grin
                                        A piwo...fuuuuuj, uważam za najbardziej paskudny napój sad