11 września 2010...jeszcze lato :)

11.09.10, 09:01
Witaaam, witam...mgła "choć oko wykol". To znaczy że niedługo będzie słonecznie i cieplutko...więc proszę Was MM abyście nie zapomnieli o gimnastyczce porannej...i małej przebieżce dla chcących utrzymać się w sprawności...suspicious

No to - raz, dwa! Raz...cześć Zorro...dwa!

PS.Zorro już zaglądnął, na poprzednim codziennym wątku...jeżeli nie robisz nas "w balona" z tymi kłopotami z wklejaniem linków - to weź kogoś poproś ze znających się na kompach, niech zobaczy smile
    • k.karen Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 09:37
      Cześć Hardy i witam Wszystkich KN smile

      Pięknie słonecznie i ciepło, zapowiada się "latowy" weekend.
      Trzeba korzystać bo to ostatnie takie dni lata.

      Miłego dnia...a ja uciekam do obowiązków.

      Ps Gimnastyka już była a nawet pobiegałam smile
      • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 09:42
        Cześć Karen smile)) Tak, korzystajmy z ostatnich dni lata, zwłaszcza że tydzień ma być ładny. Echhh, gdyby nie obowiązki pracowe....
        Za chwilę idę potruchtać...dopiero mgła wolniutko się podnosi wink
    • al-szamanka Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 09:47
      Dzień dobry, Hardy , oraz WKN...i nie tylko dobry, ale i przepiękny. Po rozmigotanej gwiazdami nocy jest tak czysty i przezroczy jak na letni dzień przystało, a ja wdzięczna jestem, że mam akurat wolny weekend.
      Noc trochę, jak to ja, przespacerowałam, a gdy oczy zamykałam, to bezustannie śniłam ciasto Zuzanki , podejrzewam że podświadomie gnębiło mnie pytanie, jakie było nadzienie tej smakowitości....bo że było, to dokładnie widziałam smile
      Hej, mili, jak zwykle po maratonie lodówka pusta, jakieś nędzne resztki w niej się walają, muszę jechać na porządne zakupy....w ogóle mam dzisiaj, do nocy, rozjeżdżony dzień, ale mam nadzieje, że w miarę możliwości będę mogła a na Podwórko wpadaćsmile
      • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 10:03
        Cześć AL smile To odpoczywaj po swoim maratopnie pracowym smile

        Tyle że...pierwsze słyszę że lubisz odpoczywać nurkując między półkami sklepowymi big_grin
        Chyba że...chodzi tylko o zakupienie "papu" wink

        ...a ja idę potruchtać...mgła i tak nie chce się podnieść...
        • 1zorro-bis Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 10:12
          nikogo w balona nie robie. Zone prosilem o pomoc a ona sie zna i tez tego nie rozumie...Mowie, ta moja myszka to "myszka Steinbach"...Dbig_grinbig_grinbig_grin
          • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 12:08
            taaa...nie ma gadania, weź Zorro kogoś innego do kompa "badania" wink
    • z-malej-litery Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 10:20
      Dzień dobry smile

      Jest słońce, chociaż i u mnie rano były poranne mgły smile
      • 1zorro-bis Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 10:57
        jak przyjemnie na nowym drzewku, prawda?
        • milky_way_1 Dzień dobry:) 11.09.10, 11:16
          Sprawa rodzinna

          https://www.sztoudi.ovh.org/images/pogoda/pogoda07.gif
      • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 12:12
        Taaa...pobiegałem to i poranne mgly wreszcie porozganiałem. Jak widzę, tak podmuchałem że i w mieście Literki "się rozeszły", na zasadzie "machnięcia skrzydełkiem motyla" big_grinbig_grin big_grin

        Obawiam się jedengo "co do wątków"... że...ktoś może się zakochać w młodziutkim "drzewku"..a jak urośnie to co? Wyrzucić? Ej, Zorro - tak nie można...wink
        • 1zorro-bis Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 12:40
          stare drzewo...to potem juz jest tylko drewno i nadaje sie na ....opal! Dbig_grinbig_grin:
        • al-szamanka Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 12:45
          Przyjechałam, wypakowałam (oczywiście, że papu, Hardy, cóż innego?) , kawałek jakiejś bułki chwyciłam, bo to ciągle jeszcze bez śniadania jestem, i dalej w drogę....
          Terminy mi się w międzyczasie nieco pozmieniały, wiec chyba moje rozjazdy do późnej nocy trwać nie będą, nawet podejrzewam, że o przyzwoitej porze do domu zawitam smile

          A teraz znowu wybywaaaaaaaaam.....
          • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 13:22
            Byyyywaaaj, AL smile Ja później też skoczę na Błonia...jakieś pokazy rycerskie, jakieś strzelania z łuku i średniowiecznej harmaty zapowiadają...w ramach "Europejskich Dni Dziedzictwa" smile

            Zorro - u nas stare drzewa nie przeznacza się na opał..tam są często prawdziwe perełki smile Ale do ich wyszukiwania są Panie nasze najsposobniejsze...linki masz u góry, w nagłówkach big_grin
        • k.karen Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 13:14
          A u mnie, Hardy nie było mgły a teraz jest nawet 23°C!
          Lato! Tak ciepło, że można się opalać.

          Kupiłam wczoraj "Nieznany Świat". Nigdy nie czytam tego czasopisma
          ale zainteresował mnie temat na stronie tytułowej " W pułapce Manuskryptu
          Voynicha". Nie wiedziałam, że istnieje ten manuskrypt, bardzo
          ciekawy i zagadkowy temat gdzie nauka przez tyle lat nie daje rady wyjaśnić
          kto, dlaczego i w jakim języku napisał ten manuskrypt.

          Wkleję tu link do str. WIkipedii, jak kogoś zainteresuje to proszę przeczytajcie.
          pl.wikipedia.org/wiki/Manuskrypt_Voynicha
          • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 13:27
            Ooo, wieczorem sobie przeczytam tę "pułapkę", Karen smile
            Do tej pory też nie "odcyfrowano" starożytnego pisma z Indii...badacze łamią sobie zęby i nic. Nie odnaleźli widocznie odpowiedniego "Kamienia z Rosetty" smile
            • k.karen Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 17:27
              Hardy, jestem bardzo ciekawa Twojej opinii na ten temat.
              Czekam z niecierpliwością jak znajdziesz chwilę i przeczytasz smile
              • k.karen Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 17:30
                A ja też zaglądam z "doskoku" ale u mnie nadal ciepło,
                zapowiada się piękny wieczór a także słoneczny jutrzejszy dzień.

                A na razie znikam, letniego wieczoru Wszystkim Wam MD smile))
                • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 20:38
                  ...aleś mnie dorwała z tym manuskryptem, Karen smile)) Pierwszy raz w życiu o nim słyszałem.

                  No i co mam powiedzieć? Pod koniec długiego tekstu są podane próby wyjaśnienia. Tym razem zawiodę Cię - nie będę udawał że wymyślę jeszcze inne wyjaśnienia smile
    • al-szamanka Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 17:11
      No i ponownie tylko ręką Wam macham, zazipana okrutnie, bo to częściowo samochodem, częściowo rowerem, a zaraz na własnych nogach wybiegam. Pogoda dopisuje, ciepło jest i cudnie...heeeeeej, ale dzień !!!
      Juz tam piwo na mnie schłodzone czeka i inne dobre rzeczy smile
      • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 20:53
        ...i pewnie już AL popija schłodzone piwko...nie zazdroszczę bo nie jestem piwoszen wink
    • al-szamanka Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 21:27
      Juz przestała popijać, Hardy smile
      Hej, drodzy, o manuskrypcie Voynicha słyszałam a potem czytałam już dawno, a to z tego powodu, że jego prawdziwość podważał mój "tutejszy krajan" i z tego powodu było tutaj o tym dosyć głośno. Twierdził, że to tylko nieprawdopodobny kawał jakiegoś doskonałego żartownisia, a on sam zauważa wyraźnie, że cały tekst jest procesem stochastycznym(cokolwiek by to nie było). Niektórzy twierdza, że manuskrypt zawiera tajne informacje, ale nie w tekście, który jest po to aby mylić, lecz w rysunkach, dziwnych i niezwykłych. Skora cielęca jako materiał do pisania była bardzo droga, a rysunki zabierają bardzo dużo miejsca, zbyt dużo, aby były tylko rysunkami.
      • zuza_anna Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 21:33
        Dobry wieczór wszystkim smile Dzisiaj miałam niezwykłego gościa, motyla - Rusałka Pawik. Polatał sobie po mieszkaniu, potem przysiadł na oknie i pozował mi do zdjęć wink

        https://lh5.ggpht.com/_NgRxaKPFpZE/TIvW_qH3BNI/AAAAAAAAHJc/KSdDE-7JE2s/s512/IMG_1288.JPG

        Miłego wieczoru MM smile

        PS.Al, jabłecznik smile
        • al-szamanka Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 21:46
          Ot, taaaaki "pozorant" wink

          No, Zuzanko , właśnie takie podejrzenie miałam, jabłecznik smile smile smile...jak ja lubię ciasta. Nawet z masła orzechowego potrafię czasami zrezygnować, ale obok dobrego ciasta obojętnie przejść nie mogę, no łasuch jestem niemożliwy smile
        • zuza_anna Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 22:04
          Chyba, mało kto nie lubi ciast, AL, Rzadko piekę. Pani Sabinka przynosi mi bardzo dużo jabłuszek ( rodzina ma sad ) i trzeba było coś z nimi zrobić smile Na dziś nic nie zostało, zjedli wczoraj, łakomczuchy wink smile
          • zuza_anna Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 22:12
            Spokojnego snu. Dobranoc smile
            • al-szamanka Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 22:24
              To jeżeli dostajesz tak dużo jabłek, ze zdrowego sadu, to możesz zrobić tez mus jabłkowy. To są jedyne przetwory jakie robię, gdyż lubię ten piękny zapach, który przez dwa dni w mieszkaniu się utrzymuje...jest taki "świąteczny"
              Dobranoc, Zuzanko smile kwiat
              • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 23:02
                AL - mój NG robi świetne ciasto z musu jabłkowego. Ale tylko z własnoręcznie zrobionego musu. Kupny się nie nadaje.
                Nie powiem, zajadam się tym jabłecznikiem smile
          • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 22:28
            Właściwie jaki jest powód że to co smaczne jest często niezdrowe? Natura w tym "punkcie" nawaliła? Przecież powinno być tak (drogą doboru i ewolucji) że to co smaczne to ma jakiś pożyteczny aspekt ewolucyjny. Może mieliśmy być tylko "posłańcami przy rozmnażaniu"? Jak dla kwiatów owady?
            • k.karen Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 22:53
              Nie, to nie natura nawaliła tylko ulegamy pozorom i przesadzamy. Brak umiaru i wszystko. No weź na przykład,
              taki miód, niby bardzo zdrowy ale jak przesadzimy to zemdli a nawet zaszkodzi bo ciężkostrawny. A poza tym, nigdy mi jeszcze nie zaszkodziło to co smaczne i co jadłam
              z umiarem smile
              • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 22:59
                Może i racja z tą naszą "przesadą".
                Jednak całe tysiące pokoleń miało cykle żywieniowe: głód - jedzenie "na zaś" - głód - jedzenie "na zaś". Trudno więc mówić o umiarze...

                A właśnie - może to spowodowało że to co nam smakuje jemy bez umiaru? Że ciężko nam "zjeść w umiarze"? Czyżby był to atawizm? smile
              • k.karen Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 22:59
                ...właśnie dzisiaj musiałam przygotować sporo smakołyków na jutrzejszy dzień
                i czuję się już zmęczona. Czas odpocząć.

                Dobranoc, Moi Najmilejsi smile)))
                • m.maska Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 11.09.10, 23:11
                  A ja tylko troche ponarzekam, bo wlazlo mi cos w plecy i wylezc nie chce, dlatego z pisaniem trudno - a moze to od myszy? bo to lewa strona...
                  Powspolczujcie mi troche.. sad

                  Dobranoc Wszystkim
                  • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 00:10
                    Wszystkim współczuję...Karen że jest zmęczona, AL że jest przemęczona i Masce że wlazło coś w plecy. Zuzka chyba nie narzekała? No i ja...ja nie mogę. Dla mnie limitu już zabrakło wink


                    Pewnie wszyscy już poszli lulu...to dobranoc, MM, dobranoc Podwórko smile
                    • 1zorro-bis Raz, dwa, trzy...pierwszy! 12.09.10, 08:02
                      dzien dobry wszystkim w ladny, niedzielny poranek! big_grinbig_grin:
                      • m.maska Re: Raz, dwa, trzy...pierwszy! 12.09.10, 08:52
                        Witaj Zorro i WKN

                        Pogoda piekna i byc moze tak jak wczoraj wygrzeje sie na sloncu...ufff

                        DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO
                        • hardy1 Re: Raz, dwa, trzy...pierwszy! 12.09.10, 09:36
                          Cześć Masko i Zorro smile WKN też życzę tej pięknej pogody która jest u mnie smile
                          Niestety i trochę dzisiaj pracy pracowej mam...aleć tam! Takie życie...starczy czasu i na to i na czynny wypoczynek smile
                          • zuza_anna Re: Raz, dwa, trzy...pierwszy! 12.09.10, 10:00
                            Dzień dobry Maseczko, Hardy, Zorro i WKN. smile Słoneczko do nas się uśmiecha, chyba, wybiorę się do Parku Przyjażni smile

                            Pracuj, Hardy, pracuj, praca uszlachetnia człowieka, zaś, lenistwo uszczęśliwia wink smile
                            Ja, już popracowałam, starłam jabłka i lekko podsmażyłam, na szarlotkę. Słoiki gotują się. Następnym razem zrobię mus jabłkowy smile mniam smile
    • al-szamanka Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 10:03
      Oj, Maseczko , widzę że w plecach nadal łupie i to łupanie tak wcześnie z łóżka Ciebie wypędziło sad Ty nasza biedaczynko...masz czarno na białym, że i ja mocno Ciebie żałuję.

      Postanowiłam dzisiaj leniuchować, niedziele w domu przesiedzieć, ale nie da rady, pogoda jest tak cudna, że nogi same pedałują powietrze, na rower im się chce... dlatego szuruburu, spieszę się, przygotowania czynię i za małowiele na długą wycieczkę się wybieram - jutro mam nocny dyżur, wiec rano będę mogła się jeszcze wyspać smile

      Pozłocistego dnia, kochani smile
      • zuza_anna Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 10:18
        Hej AL ! smile Miłego pedałowania smile
        Maseczko, współczuję Ci, oczywiście, że współczuję, ale, dobry masaż jest wskazany smile

        Coś mnie łupie w kręgosłupie wink smile
        • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 11:01
          U wszystkich piękna pogoda? big_grin To świetnie smile Idę potruchtać...trzeba korzystać...

          Tym którzy wychodzą "chwytać na dworze słońce jeszcze letnie" i tym których choróbska jakieś pochwytały - jednych pozdrawiam, drugim współczuję. Tak, masaż jest wskazany jak najbardziej! I tym chorującym i tym zdrowszym smile
    • maja-z-podworka Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 10:57
      Witajcie Wszyscy. Pozdrowienia serdeczne smile Trzymajcie się smile
      • k.karen Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 11:40
        Dzień dobry Podwórko, witajcie Wszyscy smile

        Pozdrawiam Cię Maju bardzo, bardzo serdecznie kiss

        I za przykładem Hardego idę pojeździć na rolkach a potem obiad, goście
        i tort smile

        Miłego dnia smile
        • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 14:01
          Hej Maju big_grin Jak dobrze że chociaż się odezwałaś big_grin Przynajmniej wiemy że żyjesz smile

          Karen - potruchtałem, piękna pogoda, po obiedzie chyba skoczę na przejażdżkę rowerową...miodem się nie opiję jak AL...ale po powrocie kawałkiem tortu od Ciebie bym nie pogardził...poczęstujesz? smile
          • k.karen Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 15:28
            Tak Hardy, oczywiście że Cię poczęstuję moi tortem smile
            Na pewno nie zaszkodzi bo masę, jak zwykle, zrobiłam z bitej śmietany
            a nie z tłustego, ciężkiego i mdłego masła smile

            Warto było się trochę poruszać, obiad bardzo smakował a teraz już czekam
            na gości. Pogoda wspaniała, będziemy mogli posiedzieć w ogrodzie.
            Mam nadzieję, że dla wszystkich ten dzień będzie równie miły jak dla mnie smile
            • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 18:56
              Wróciłem z przejażdżki rowerowej...i teraz z chęcią bym się poczęstował kawałkiem tortu "nie na mdłym maśle robionynm ale na bitej śmietanie"...
              Karen...no wiesz...nie masz czasem...nie zostało Ci...wink
    • al-szamanka Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 10:57
      MM , no to jadę smile
      Właśnie przeczytałam w necie, że tu niedaleko (tylko 15 km) odbywa się wystawa miodów, co oczywiście wiąże się z ich degustacją. Coś mi się wydaje, że wrócę do domu kompletnie przesłodzona smile)) smile))

      Paaaaaa, do napisania.....
    • al-szamanka Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 17:48
      Ufff, po wycieczce rowerowej jestem, po dobrym obiadku i po dwóch szklenicach piwa z wodą mineralną i sokiem....i chyba dlatego głowa kolebać mi się zaczyna i senność nieprzeparta ogarnia, chyba się jej poddamwink

      Do po-przebudzeniu...
      • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 18:59
        Ja też wróciłem z przejażdżki rowerowej...ale glowa mi się nie kolebie...nie piłem big_grin
        Dlatego na razie nie chce mi się spać wink
        • al-szamanka Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 20:26
          Ach, ile ja tam tego piwa pije, w tych dwóch szklenicach było chyba jego zaledwie polowe normalnej szklanki.
          Teraz zaś robię mus jabłkowy, nazbierałam dużo jabłek z bezpańskich drzew - w mieszkaniu pachnie niesamowicie. No i oczywiście skorzystałam z okazji i przetrzebiłam tez drzewa czarnego bzu, tutejszą specjalność, tzw. Hollerkoch, już ugotowałam smile
          • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 20:41
            ...c/hooller/nie/koch/asz samodzielnie przyrządzone...big_grin
            • al-szamanka Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 20:50
              Pięknie Ci to wyszło, Hardy smile smile smile Do tej pory zawsze mi sie to raczej z jodlowaniem kojarzyło, jako że w górach woła się tu często Hallali,hallalo smile
              • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 21:42
                ...teraz pewnie będziesz jodłowała "Hardahiii, Hardahooo!!!" big_grin
                • al-szamanka Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 21:50
                  ....o nie, już za późno wink
              • k.karen Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 21:55
                AL a co to jest Hollerkoch? Bo mnie się to z...hi hi hi... Kochem skojarzyło, no z tym Robertem
                od prątków czy jak tam wink)) Ale czarny bez a zwłaszcza sok z czarnego bzu....
                mmmniam...pycha. Podobno nalewki z tego owocu też są dobre, jeszcze nigdy nie robiłam.

                Moi goście już poszli, zjedli prawie wszystko. Pogoda dopisała, posiedzieliśmy w ogrodzie. Zrobiłam porządki, byłam już na spacerze z psem a teraz na zasłużony odpoczynek.

                Ps. Hardy, uratowałam dla Ciebie kawałek tortu wink

                ...jutro też ma być piękna pogoda, a nie mówiłam że to jeszcze lato?

                DOBREJ NOCY, MOI MILI smile
                • al-szamanka Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 22:11
                  Jak wspomniałam, Karen , specjalność tego regionu. Dojrzale jagody czarnego bzu gotuje się z wodą, cukrem, cynamonem, goździkami, często z kawałkami jabłek i śliwek, dodaje prawdziwego rumu i zagęszcza proszkiem budyniowym ( ja biorę ten o smaku truskawkowym). Je się samo, albo do słodkich knedli. Nie polecam osobom, które mają bardzo szybką przemianę materii, bo wtedy staje się ona strasznie szybka wink wink Dla innych, którzy mają takową przemianę spowolnioną...polecam - pomaga wink wink
                  • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 12.09.10, 22:54
                    Strasznie szybka...eee ten tego...przemiana?! shock Wiesz co AL - Ty sobie ten czarny bez też weź! ...jak mawiano w Kabarecie Dudek big_grin Chyba że masz jakiś "spowalniacz"...wink

                    Na początek wolę ten kawałek tortu co mi Karen uratowała big_grin Karen, gdzie masz ten kawałek? smile
                    • 1zorro-bis Trzynastego, wszystko zdazyc sie moze..... 13.09.10, 07:13
                      tak, tak! To 13 wrzesnia! Witam wszystkich!
                      P.S
                      A ktos pamieta kto to spiewal?
                      • k.karen Re: Trzynastego, wszystko zdazyc sie moze..... 13.09.10, 07:48
                        Dzień dobry, Podwórko smile

                        AL, muszę sprawdzić jak to smakuje, opis jest zachęcający nawet jeśli
                        potem można "zachorować na oczy" big_grin tylko skąd ja czarny bez wezmę, może
                        spróbuję z gotowym sokiem...

                        Hardy i jak tam, tort smakował? wink

                        Zorro...."trzynastego, nawet w grudniu jest wiosna"?...nie wiem, kto to śpiewał,
                        pewnie Karin Stanek albo Kasia Sobczyk...czy tak?
                        • zuza_anna Re: Trzynastego, wszystko zdazyc sie moze..... 13.09.10, 08:09
                          Karen, Hardy, Zorro. Witajcie w poniedziałek, trzynastego, w niepechowy dzień smile Piękny poranek, a, jutro o tej porze, będę zbierać grzyby w lesie smile Już nie mogę doczekać się smile Cudownego dnia MM smile
                          • k.karen Re: Trzynastego, wszystko zdazyc sie moze..... 13.09.10, 08:15
                            Cześć Zuziu, tylko nie nazbieraj jakichś starych albo trujących wink
                            Ale poważnie to ja też lubię spacerować po lesie i zbierać przy okazji grzyby.
                            • hardy1 Re: Trzynastego, wszystko zdazyc sie moze..... 13.09.10, 08:26
                              Heeej...skowronki. Karen, Zuzka, Zorro - już prawie normalne smile

                              Tort...mniammmm...jeszcze czuję słodkość i miłe uczucie na żołądku smile

                              W mojej okolicy, niedaleko, rośnie mnóstwo drzew czarnego bzu...pewnie niektóre z Was miałyby kłopoty bogactwa przy zbieraniu...big_grin
                            • zuza_anna Re: Trzynastego, wszystko zdazyc sie moze..... 13.09.10, 08:41
                              Cześć Karen Chyba, nie zapomniałam, jakie grzyby są jadalne, bo już kilka lat nie byłam smile W razie czego, będzie z nami, Pan, który b. dobrze zna się. A jak nie odezwę się na Podwórku, to będzie znak, że nazbierałam trujących iiii no wiadomo o co chodzi wink Żartuję oczywiście smile
                              Tak jak Ty, lubię spacerować po lesie. Kiedyś, w sobotę lub w niedzielę, jeżdziliśmy do lasu tylko pospacerować i na grzyby, ale i też na rybki. Mieliśmy takie fajne miejsce, staw, duża polana i las. smile
                              • hardy1 Re: Trzynastego, wszystko zdazyc sie moze..... 13.09.10, 08:55
                                Zuzko - jeżeli mogę się wtrącić - to grzybkami częstuj kogoś innego. Ten inny niech częstuje Ciebie swoimi. W razie czego - będzie na kogo zwalić winę o złe grzybki...po co się samemu oskarżać? To byłby już masochizm... big_grin
                                • zuza_anna Re: Trzynastego, wszystko zdazyc sie moze..... 13.09.10, 09:28
                                  Możesz Hardy, możesz smile Ale Ty masz pomysły, jak Waldek Kiepski! Nie będzie tak żle!.
                                  I proszę, nie strasz mnie, bo ja mieszkam sama, i co będzie jak najem się trujaków ?. Mogę nie mieć, już okazji, oskarżyć kogokolwiek wink No ! smile
                                  • al-szamanka Re: Trzynastego, wszystko zdazyc sie moze..... 13.09.10, 10:04
                                    Witam Wszystkich porankowo...po dwóch wolnych dniach i opiciu się tlenem (podczas rowerowych rozjazdów), spałam jak niemowlę - dobrze, bo dzisiaj nockę mam i mam nadzieję, że w ten sposób jakoś ją przetrwam.
                                    Grzybów jeść nie lubię, ale pasjami zbierać....mogłabym nie wychodzić z lasuwink
                                    ...a w dalszym ciągu prawie że zaczadzona jestem zapachem jabłkowego musu - wyszedł wybitnie doskonały, gdyż z prawdziwych, niepryskanych jabłek, ze staromodnych drzew o dawno zapomnianych już nazwach...

                                    Cudnego dnia, moi mili smile
                                    • hardy1 Re: Trzynastego, wszystko zdazyc sie moze..... 13.09.10, 10:28
                                      Wpadam tak z doskoku - pewnie jabłecznikiem AL nas poczęstuje smile

                                      I uważajacie z jedzeniem grzybków! Co dzień podają takie komunikaty że echhhh...
                                      • al-szamanka Re: Trzynastego, wszystko zdazyc sie moze..... 13.09.10, 10:51
                                        Na pieczenie jabłecznika już jestem za leniwa, ale mogę dać Ci słoiczek musu, możesz wyjadać łyżeczką smile
                                        • hardy1 Re: Trzynastego, wszystko zdazyc sie moze..... 13.09.10, 11:20
                                          Oby nie był przesłodzony...lubię słodkie ale w rozsądnych ilościach...smile
                                          Na razie, MM...
                                  • hardy1 Re: Trzynastego, wszystko zdazyc sie moze..... 13.09.10, 10:23
                                    Zuzko - mój pomysł nie jest Kiepski! Jest...sensowny...o ile nie chce się mieć w stosunku do siebie wyrzutów sumienia...wink

                                    Zaproś kogoś na grzybki, poczęstuj (wymów się że dzisiaj masz post na grzybki) i umów się rano na telefon czy inny kontakt. Jak będzie ten kontakt...to możesz juz jeść te grzybki big_grin
                                    • zuza_anna Re: Trzynastego, wszystko zdazyc sie moze..... 13.09.10, 11:07
                                      Witaj AL. smile
                                      Hardy! Post na grzybki, pierwszy raz słyszę big_grin Powiem sąsiadce, żeby zapukała rano, jak będzie wychodziła z psem na spacer, tak na wszelki wypadek wink smile
                                      • hardy1 Re: Trzynastego, wszystko zdazyc sie moze..... 13.09.10, 11:15
                                        No! Człek się całe życie uczy...korzystaj z rad doświadczonych :0 Jestem przykładem - dotąd żyję big_grin
                        • 1zorro-bis Re: Trzynastego, wszystko zdazyc sie moze..... 13.09.10, 11:41
                          Kasia Sobczyk.....big_grinbig_grinbig_grin:...ale glowy bym nie dal czy nie Karin stanek.
    • al-szamanka Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 13.09.10, 12:36
      Mili, no to ja już na wybiegu, przed pracą muszę jeszcze załatwić parę spraw...ach, jak mi się nie chce, tym bardziej że pogoda bura i raczej do snu nastraja niż do owocnej pracysad

      Do jutra, moi milismile
      • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 13.09.10, 19:50
        ...a ja już po pracy smile Wieczór, wieczór nastał smile

        Jak tam grzybiarze? Zebrane, oczyszczone i zamarynowane? Czy na patelni się smażą? smile
        • m.maska Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 13.09.10, 21:05
          Witajcie..
          Hardy - grzybki mam tylko ja tak jakbym stala obok siebie i robic ich nie bede...wyladuja w zamrazalniku i beda musialy poczekac na lepsze czasy.
          Niby jestem ale jakby mnie nie bylo - ale sie nie cieszcie zbyt wczesnie, powroce wink

          Dobry Wieczór Podwórko big_grin
          • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 13.09.10, 21:38
            smile "Pooowróóóóciszzzz tuuu, gdzie..." Nie cieszymy się zbyt wcześnie Poczekamy big_grin

            Cześć Masko smile
            • k.karen Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 13.09.10, 22:12
              Cześć Kochani! smile))

              Ojej, ale cicho na Podwórku... no prawie cicho gdyby nie te śpiewy Hardego :shock big_grin
              Maseczko, jestem pewna że Twoje grzyby nie są trujące. A wiesz, ja też często zamrażam,
              najczęściej prawdziwki albo podgrzybki. Bardzo się cieszę, że "powrócisz tu" i może znowu
              "zabiorę cię właśnie tam" wink))

              No i zaglądam tylko na chwilę, zameldowałam się i niestety mam w tym tygodniu
              sporo spraw, które muszę załatwić, i które trochę "dają w kość" dlatego padam już
              ze zmęczenia. To tylko:

              Dobrej nocy, miłych snów i do jutra smile))
              • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 13.09.10, 22:45
                Dobranoc, Karen smile
                Ciszej bo i początek września, po urlopach...ja też doskakuję ale właśnie "doskakuję" smile Papiery, papiery i jeszcze raz papiery...a weekend to już całkiem zajęty. Ale nic to smile Od października poluźni się big_grin
                • zuza_anna Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 14.09.10, 05:17
                  Dzień dobry Wszystkim KN. smile
                  Pobudka wstać, i do lasu marsz... na grzyby, a może na ryby ? wink

                  Kabaret S.P. smile

                  Pięknego dnia życzę MM.
                  • 1zorro-bis 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 07:24
                    wstawac i do roboty!
                    !
                    • 1zorro-bis Re: 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 07:53
                      no pewno! Wstawac! Partia czeka....
                      • hardy1 Re: 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 08:05
                        ...parta woła...
                        ...z partią wygrać wróg nie zdoła big_grin
                      • m.maska Re: 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 08:06
                        Witam Wszystikich, Zuza smile
                        Zorro- jaka partia? miej litosc...
                        Ja ledwie zyje....
                        • k.karen Re: 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 08:13
                          Dzień dobry, Maseczko, Zuziu, Hardy i Zorrosmile

                          Maseczka o tej porze?! No nie mogę, gdzie jest komin, gdzie kreda? smile

                          Właśnie, jaka partia, jakie ryby?
                          • hardy1 Re: 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 09:33
                            Cześć Masko i Karen smile
                            Maska?! shock O tej porze?! Zachorowałaś na ranne wstawanie?!?!

                            Jak to "jaka partia"? Nooo...PARTIA. Po prostu. Ale faktycznie trzeba uściślić...partia podwórkowa? Partia Pań? Partia do ożenku? Partia w brydżyka? smile
                            • ulisses-achaj Re: 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 10:34
                              Cześć Wszystkim Obecnym i WKN smile Długo mnie nie było.. C'est la vie .. smile Nadal mam huk pracy, ale widać światełko w tunelu... Dobrego Dnia.. smile
                              • hardy1 Re: 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 10:49
                                To Ty żyjesz, Uli?! big_grin Ja już chciałem ekipę ratunkową organizować, w dżunglę literek w której się zagubiłeś ekspedycyje prowadzić...a Ty mówisz że wychodzisz z tej dżungli? Światełko widzisz? Iskierka nadziei na wyjście zaświtała? To i dobrze big_grin Wstrzymam się z ekspedycją smile
                                Na razie, Moi Mili...smile
                              • k.karen Re: 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 10:50
                                O! Cześć Ulissesie!, jak miło że się odezwałeś smile

                                Echhh ta praca ale co zrobić, każdy z nas ma jakieś obowiązki, które trzeba wykonać.
                                Najważniejsze abyśmy zdrowi byli smile
                            • k.karen Re: 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 10:54
                              Hardy, ta "partia do brydżyka" najbardziej mi się podoba, jestem ZA! smile
                              • hardy1 Re: 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 14:57
                                Karen...aż mnie ścisnęło...kiedy to ja ostatni raz grałem w brydża? Ponad dwa lata temu...echhh...rozsypała mi się para uncertain

                                Pograłoby się, co? big_grin Jeszcze dwie osoby i towarzysko można by zagrać partyjkę big_grin
                          • 1zorro-bis Re: 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 12:53
                            jak to , jaka partia? PIS z tow. Kaczynskim na czele, oczywsicie! Takie marsze z pochodniami organizuja, ze az za serce lapie....big_grinbig_grin:FD
                            • hardy1 Re: 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 15:31
                              O tak, Zorro! To jest takie fajne...marsze, pochodnie, hasła, jedność i rytm zgodnych serc...echhh...faktycznie za serce łapie big_grin big_grin big_grin

                              Właśnie znalazłem taki nowiutki wierszyk w necie...czyż nie jest piękny? smile :

                              Płoną pochodnie, a oni idą.
                              Jeden z różańcem, a drugi z dzidą.
                              Ten ma transparent, tamten krzyż targa
                              I imię wodza na wszystkich wargach.
                              Ciemno, pochodnie, zacięte oczy.
                              Takim bojówkom nikt nie podskoczy.
                              Idą przez miasto. Ktoś wściekle wyje:
                              Niech żyje wódz nasz! Niech sto lat żyje!
                              Tutaj jest Polska! Wódz nas prowadzi!
                              Kto nie jest z nami, tego się zgładzi!
                              Weźmiem za mordy, weźmiem za pyski!
                              Już dla was, zdrajcy, koniec jest bliski!
                              I prysną szyby, auta zapłoną,
                              ulice spłyną znów krwią czerwoną.
                              I krzyż się zagnie. Ciut się go zmieni.
                              Resztki myślenia stąd się wypleni!

                              PS.Tak się zastanawiam...o czym i o kim ten wierszyk jest...wink
                              • 1zorro-bis Re: 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 16:08
                                nieee....czyzby???! O kaczuszce??! ;D;D;D
                                • hardy1 Re: 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 16:18
                                  Hm, hmm, hmmm...wink
                                  • 1zorro-bis Re: 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 17:29
                                    no to : tas, tas, tas...
                                    • hardy1 Re: 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 20:13
                                      ...i co? Przyczłapała na dwóch nóżkach? big_grin
                              • al-szamanka Re: 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 20:26
                                A ja też coś w necie znalazłam...o proszę...


                                - Uwaga, dzieci, dochodzimy do ulicy Lecha Kaczyńskiego, która przez wiele lat była nazywana Krakowskim Przedmieściem - mówi pani nauczycielka.
                                - Jak to? Przecież przed chwilą byliśmy na ulicy Lecha Kaczyńskiego!
                                - Oj, Piotrusiu, znowu nie uważałeś. To nie była ulica, tylko aleja, i nie Lecha Kaczyńskiego, tylko Prezydenta Kaczyńskiego.
                                - Psze pani, a co to za budynek?
                                - To Sanktuarium Lecha Kaczyńskiego Jedynego Prezydenta IV RP, dawniej był to Pałac Prezydencki. Chciałabym wam zwrócić uwagę na stojące przy bramie krzyże. Wiecie skąd się wzięły?
                                - Kogoś tu ukrzyżowali?
                                - Nie, Wojtusiu. No jak to? Nie wiecie?
                                - Nie wiemy, psze pani.
                                - No przecież macie w tygodniu po 5 lekcji z historii życia Lecha Kaczyńskiego.
                                - No tak, ale w podstawówce przerabia się tylko młodzieńcze lata Kaczyńskiego, ostatnio mieliśmy lekcje o Pierwszej Komunii pana prezydenta.
                                - Jak to młodzieńcze lata? A reszta?
                                - Resztę żywota Lecha Kaczyńskiego przerabia się dopiero w gimnazjum i liceum, psze pani.
                                - Aaaa, chyba, że tak. No więc słuchajcie, drogie dzieci. Ten wielki krzyż postawiono tu po śmierci pana prezydenta, aby oddać cześć jego pamięci i przez długie lata toczono walki, aby mógł tu pozostać. Na szczęście teraz może tu stać i nikt go nie zabierze.
                                - Psze pani, a można sobie przy nim zrobić zdjęcie?
                                - Można Martynko, ale uważaj, aby go nie dotknąć, bo jest na nim metalowa siatka, która jest pod wysokim napięciem. To takie zabezpieczenie, gdyby ktoś próbował zabrać stąd krzyż.
                                - A ten mniejszy krzyż to skąd?
                                - Ten mniejszy postawiono, aby uczcić pamięć tych, którzy bronili tego dużego krzyża.
                                - Psze pani, a wejdziemy do środka pałacu?
                                - Niestety, nie możemy, bo właśnie jest w nim remont. Włoscy malarze malują olbrzymi fresk na suficie.
                                - Psze pani, a co to jest fresk?
                                - Takie malowidło na suficie, widzieliście przecież fresk w Kaplicy Sykstyńskiej.
                                - Ja nie widziałem.
                                - Jak to, Wojtusiu? Nie byłeś z nami rok temu na wycieczce Śladami Wielkiego Męża Stanu - misje zagraniczne Lecha Kaczyńskiego?
                                - Nie, bo byłem wtedy chory.
                                - A, psze pani, a co będzie na tym fresku namalowane?
                                - Arcydzieło, moje drogie dzieci. Będzie na nim przedstawione jak Bóg przekazuje Lechowi Kaczyńskiemu berło i koronę, aby zaprowadził porządek na Ziemi.
                                - Oj, to szkoda, że nie można wejść do środka i zobaczyć.
                                - Mówi się trudno, ale możemy obejrzeć pałac, to znaczy sanktuarium z zewnątrz, też jest co oglądać.
                                - Ooo, a co to są za tablice?
                                - To 14 stacji przedstawiających mękę Lecha Kaczyńskiego, jaką przeszedł w czasie swojego życia.
                                - `Stacja 7 - Lech Kaczyński kłóci się z Donaldem Tuskiem o krzesło w Brukseli po raz drugi' - fajne!
                                - A patrzcie tu: `Lech Kaczyński przez Niemców kartoflem nazwany'!
                                - No już starczy, musimy iść dalej - mamy jeszcze tyle do zobaczenie w Warszawie.
                                - O kurcze! Patrzcie to! Co to za wielkie bryły, psze pani?
                                - Oj, Piotrusiu, przecież widać, że to buty.
                                - A po co ktoś postawił taki wielki pomnik butom?
                                - To nie jest pomnik butów, tylko pierwszy element budowanego pomnika Lecha Kaczyńskiego. Na razie zrobili mu tylko buty, ale cały czas budują resztę postaci.
                                - Ale psze pani, ten pomnik będzie tak wielki, że jego głowy w ogóle nie będzie widać z ziemi!
                                - No, w Warszawie na pewno nie da się zobaczyć twarzy pana prezydenta, ale za to z Moskwy jego srogie spojrzenie będzie widoczne doskonale
                                • hardy1 Re: 14.09....Good Morning Podworeczko! 14.09.10, 21:39
                                  big_grin big_grin big_grin
                                  Jak się ludzie zaczynają z kogoś lub czegoś śmiać, to...czas z polityki nawiewać.
                                  Dotyczy to też najbliższych krewnych wink
                  • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 14.09.10, 07:34
                    No! Słyszycie? Ruszać się! Na grzyby, ryby lub do roboty. Rodacy - do pracy big_grin

                    Cześć ranne ptaszki smile
    • al-szamanka Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 14.09.10, 11:49
      Dzień dobry...oj, może jeszcze będzie dobry.
      Moj nocny dyżur przedłużył się dokładnie o godzinę i 40 minut, czyli spędziłam w pracy prawie osiemnastkę, hmm, i kto tu ma huk pracy? Nie będę się licytowaćsmile
      Jedyna pociecha; jedna w akcji ratunkowej ocalona orchidea powitała mnie pierwszym, białym kwiatem. Druga też ma pędy, czy to nie prawdziwy cud?

      Ślicznego dnia, mili smile.... chyba się zdrzemnę...
      • zuza_anna Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 14.09.10, 14:11
        Witam smile Czuć malizną, ale na obiad grzybków nazbierałam wink Prawie, same prawdziwki smile
        A teraz idę odpoczywać, bo mnie nóżki bolą. wink Miłego popołudnia MM. smile

        https://lh6.ggpht.com/_NgRxaKPFpZE/TI9hS38_yeI/AAAAAAAAHMA/Vv6NnlY_5Qk/s512/IMG_1341.JPG
        • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 14.09.10, 15:33
          Ho ho! Jakie ładne prawdziwki! Sama rzeźbiłaś i malowałaś czy też sama w lesie nazbierałaś, Zuzko? big_grin Wyglądają na zdrowe big_grin
          • zuza_anna Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 14.09.10, 18:08
            Zdrowe i smaczne, na efekty czekam do jutra... wink Poczęstowałam moje sąsiadki, zaufały mi i zjadły smile A zbierać, pomagały mi skrzaty leśne wink Miłego wieczoru smile
            PS. Pogoda do bani, deszcz leje smile
            • 1zorro-bis Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 14.09.10, 18:30
              jak przezyja to jutro sie rano zameldujesz?
              • zuza_anna Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 14.09.10, 18:44
                Bez obaw, zamelduje się smile
                • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 14.09.10, 20:17
                  Trzymamy za słowo big_grin
      • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 14.09.10, 15:34
        Śpisz jeszcze, AL? To pewnie o białych orchideach śnisz...wink
    • al-szamanka Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 14.09.10, 19:50
      Eeetam śpię, na jedno oko i jedno ucho, drugim właśnie usłyszałam, że o skrzatach mowa, a te zawsze były moimi przyjaciółmismile
      Aaaach, coś mi ostatnio nocne dyżury nie służą, cały dzień jestem po nich skołowana, co bardzo mi się nie podoba.
      A grzyby piękne, jak z wystawy smile
      • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 14.09.10, 20:22
        ...dlatego pytałem się Zuzki, czy czasem grzyby nie są rzeźbione i malowane...wyglądają jak na reklamie big_grin

        Jak o skrzatach to się budzisz, AL? Będziemy wiedzieć jaki budzik na Ciebie działa suspicious I pierwszy raz słyszę że komuś służą nocne dyżury...jesteśmy dziećmi Słońca a nie Księżyca...wink
        • zuza_anna Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 15.09.10, 06:21
          Dzień dobry Wszystkim smile Wszystko OK, noc minęła spokojnie i śniły mi się skrzaty leśne wink Uśmiechniętego i spokojnego dnia MM smile

          A u mnie... smile
          Lady Pank - Znowu pada deszcz... smile
          • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 15.09.10, 06:44
            Żyjesz, Zuzko?! To świetnie big_grin
            Teraz można spokojnie założyć nowy codzienny wątek. Niech Zorro ma przyjemność z samego rańca wink
            • 1zorro-bis Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 15.09.10, 07:10
              juz tej przyjemnosci zakosztowalem, he, he, he....
              • hardy1 Re: 11 września 2010...jeszcze lato :) 15.09.10, 07:24
                Jak czytam, miałeś dobrze z rańca...big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja