14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień

14.10.10, 06:09
Ciemno i cicho wszędzie. Mgły snują się pod moim oknem, światła latarni nadają im lekko żółtawego koloru. W takiej mgle każdy kontur traci swoją twardość, na chwilę zdaje się przynależeć do innego świata. Taki poranek, jeszcze zaspany, chlodnowilgotny, czeka na wypełnienie życiem, i chociaż śmiech brzmi w nim inaczej; przytłumiony i jakby z nutką nostalgii, to jednak nadziejnie, że być może za następnym zakrętem czeka na nas właśnie to coś smile
I tego czegoś wszystkim życzę.

Ślicznego dnia, moi mili smile
    • 1zorro-bis Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 07:28
      dziendoberek wszystkim! Ale u mnie na razie to ciemno i ponuro....A trawe musze kosic.
      • k.karen Dzień Edukacji Narodowej :) 14.10.10, 07:56
        W taki dzień zawsze z nostalgią wspominam szkolę i moich nauczycieli.
        Wielu z nich przyczyniło się do moich późniejszych sukcesów. Niektórych
        spotykam do dziś a jedna z moich profesorek jest moją przyjaciółką smile

        Kochani Nauczyciele, życzę Wam sukcesów, cierpliwości, wytrwałości,
        mniej biurokracji a przede wszystkim spokojnej pracy i zdolnych uczniów.

        STO LAT WSZYSTKIM NAUCZYCIELOM kwiat kwiat kwiat

        a buziaki dla Jednego Wyjątkowego - kiss kiss kiss
      • k.karen Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 08:32
        Coraz ciemniej rano ale zaraz jaśniej jak człowiek przywita dzień uśmiechem smile

        Dzień dobry Al, Zorro i WKN

        U mnie trawa już skoszona, wysypany dolomit i to były już chyba ostatnie "zabiegi pielęgnacyjne"
        dla trawy.
      • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 08:51
        Cześć porannie AL, Karen i Zorro...a każdy kto jeszcze zaglądnie niech też odbierze powitanie big_grin
        U mnie już jasno...wink i mam trochę wolniejszy dzień big_grin

        PS Też pamiętam niektórych swoich nauczycieli. Tych którzy na to naprawdę zasłużyli smile Wszystkiego najlepszego wszystkim prawdziwym uczycielom smile
        • zuza_anna Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 09:01
          Dzień dobry AL, Kare, Hardy, Zorro, i WKN. Szkolne czasy wspominam z sentymentem, a i niektórych Nauczycieli, zwłaszcza, jedno małżeństwo, R...... smile

          https://img171.imageshack.us/img171/3372/hardyb.jpg

          Niezapomnianego dnia wszystkim życzę, a przede wszystkim Nauczycielom/owi smile
          • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 09:13
            Czesć Zuzko smile Pięęękny wpis...dziękuję smile
            • z-malej-litery Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 09:29
              Dzień dobry smile))))

              i przyłączam się do życzeń dla Nauczycieli smile
              • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 09:43
                Cześć Literko smile
                ...i ja też smile))
                • z-malej-litery Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 09:46
                  smile))

                  A nie uważasz, że powinnam napisać: "przyłanczam się"? big_grin
                  • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 09:58
                    Bezwzględnie tak powinnaś napisać big_grin
                    No bo jakże to tak - bez pały?! Wszystko na celująco? wink
                    Bylibyśmy jak żołnierz bez...broni big_grin
                  • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 10:01
                    PS Dla potwierdzenia że się włanczam potwierdzam to osobistym włanczaniem się big_grin
                    • z-malej-litery Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 10:10
                      smile))

                      mam znajomą, która dość często używa określenia: "inną razą". Jak ja się siłom woli powstrzymuję, by jej nie poprawić, a wcale a wcale (!) nie wolno mi tego zrobić! Bo to "szycha"! big_grin
                      • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 11:31
                        Wiesz Literko jak postępuję w takich przypadkach?
                        Nigdy nie poprawiam dosłownie (ludzie są różni - niektórzy się obrażają). Po prostu w rozmowie czy piśmie staram się naturalnie wpleść "poprawne". Kto chce wtedy zauważy wink
                      • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 11:43
                        Wiesz jak staram się odzwyczaić młodzież, Literko? Żartobliwie, zwłaszcza przy dwóch nagminnych błędach wink :
                        -"przyszłem". Mówię - to odmieniaj. Delikwent odmienia - ja przyszłem, ty przyszłeś, on przyszedł. Ja - tak jak odmieniałeś to mów do końca - on przyszł. big_grin Po pewnym czasie pomaga wink

                        -"wła`czam" (z dźwięcznym "a`" bo tak wymawiają. Takie "a z haczykiem u góry" jak ja to nazywam smile Nie "włanczam" bo to jest bezdźwięczne) Mówię - powiedz alfabet. Delikwent -a, ą, be..." Ja - zgubiłeś literkę "a`". On - takiej literki nie ma. Ja - przecież mówisz "wła`czam"...big_grin
              • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 16:25
                Nie ma to jak zjeść obiad i spokojnie, bez pośpiechu usiąść smile Trochę papierów jest...ale możn połączyć przyjemne z pożytecznym big_grin
                Heeejjj...jest ktoś? big_grin
                • k.karen Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 17:43
                  Ja jestem, Hardy i to w wyjątkowo dobrym nastroju smile)))

                  W tak dobrym, że wypiłabym chętnie lampkę szampana smile))
                  • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 17:47
                    Chole...nie mam akurat szampana. Może być kminkówka, Karen ? Jak Ty się cieszysz to i ja się cieszę big_grin
                    Pędzę po kminkówkę, nie czekając na odpowiedź Twą i nie pytając o powody...smile Ważne że masz powód do radości big_grin
                    • zuza_anna Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 17:57
                      Hej Karen, Hardy smile Humor mi też dopisuję, ale wolę herbatkę z cytryną wink Miłego wieczoru smile
                      Swietna stara piosenka smile

                      Blue Bayou smile
                    • k.karen Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 18:55
                      Tak, Hardy jasne że może być kminkówka! Lepsza od szampana! smile

                      A dla Zuzi herbata z cytryną ale dolejemy jej trochę "prądu kminkowego" smile
                      • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 19:37
                        Zuzko, i co? Dobra moja kminkówka? big_grin Karen nie narzeka...ma humor od ucha do ucha big_grin
                        Karen - kminkówki się nie rozcieńcza...to byłaby obraza dla mnie wink Jak już coś robię to robię...big_grin
                        • zuza_anna Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 19:49
                          Grzejeeee Hardy, zwłaszcza w gorącej herbacie big_grin
                          Karen,
                          wie co dobre big_grin
                          • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 20:00
                            ...a ja poświadczam big_grin
                            • al-szamanka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 20:22
                              A ja, moi mili, jako że Benu w dziupli nie widać, zabiorę z ławeczki parę poduszek i w tejże legowisko sobie zrobię. Nie jestem w stanie myśleć o niczym innym tylko o spaniu...wybaczcie sad

                              https://www.askmannersdorf.at/GIFs/winterschlaf.gif
                              • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 20:29
                                Śpij AL...aaa aaa, kotki dwa, nic nie będą robiły tylko AAAALLL tuliły...wink
                                • al-szamanka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 20:42
                                  ....uuuuu, ale dobrze.....już śpię smile
                                  • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 21:16
                                    ...na pewno już śpisz? wink
                                    • zuza_anna Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 21:22
                                      I ja, idę pod kołderkę, jak mi się uda, to film obejrzę wink smile Dobranoc AL, dobranoc MM smile
                                      • k.karen Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 22:26
                                        Echhh...tak się zapatrzyłam na te misie od Al, że strasznie się rozziewałam...
                                        a może to od kminkówki? wink

                                        Aaaaaaaaaaa...dobranooooooc Moi Mili , spokojnej nocy smile))
                                      • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 22:33
                                        ...ale dzisiaj pogadaliśmy na Podwórku big_grin Która tylko z Pań weszła to zieeewaaałaaa...i nic więcej.
                                        Idźcie spać, dobranoc Zuzko i Karen...AL już dawno jest w objęciach Morfeusza wink
                                        • vizjonerka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 22:47
                                          W sumie nie ziewałam, ale z pewnością wkrótce zacznę tongue_out
                                          A może nie? big_grin
                                          Wszak kobieta zmienną jest...big_grin
                                          • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 14.10.10, 23:23
                                            Cześć Vizyjko smile Kobieta zmienną jest?
                                            W "sprawie spania" śpiewacie przeważnie zgodnym chórem big_grin

                                            Też coś mnie drzemka ogarnia...czyżby to był już październik big_grin Ja zaś nie walczę z własnym organizmem tylko koegzystuję wink Przyjdą jeszcze dni na dłuższe zimowe razhavorki smile
                                            Dobranoc Viz, dobranoc Wszystkim smile
    • al-szamanka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 15.10.10, 06:10
      Dzień DOBRYsmile Dobry, bo ostatni w moim dziesięciodniowym maratonie pracnym....uuuffff, jakoś go przetrzymam.

      Cudnego dnia, moi milismile
      • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 15.10.10, 07:07
        ...no to pruj do pracy, AL smile
        Nie wiem czy Ciebie to pocieszy, ale...inni też chodzą do pracy. Nie tylko Ty masz tę przyjemność big_grin Drugie pocieszenie to to że, jak rozumiem, kończysz maraton smile
        Dzień dobry WKN smile
      • zuza_anna Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 15.10.10, 07:12
        Dzień dobry AL, i WKN. Przetrzymasz AL.przetrzymasz, a jak wrócisz z pracki to będziesz leniuchować smile Spokojnej pracy i cudnego dnia Wam życzę smile

        https://img88.imageshack.us/img88/7489/74546908.jpg

        Dziewczyny Jesiennej dziewczyny bezcennej
        i nie zamiennej już na nic, już na nic.
        Dziewczyny Jesiennej, dziewczyny bezcennej
        i nie zamiennej już na nic, już na nic...wink smile

        Oczywiście Kabaret Starszych Panów smile
        • zuza_anna Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 15.10.10, 07:38
          Ha! Dziś Moi Drodzy - Światowy Dzień Mycia Rąk. Myj ręce będziesz zdrowszy... smile
          Ale, to dobra okazja, żeby nasi politycy, wyszorowali swoje ręce szczotką ryżową, bo co niektórzy, za bardzo se je pobrudzili wink smile
          • zuza_anna Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 15.10.10, 07:40
            Cześć Hardy smile Po południu i Ty odpoczniesz, od pracki smile
            • 1zorro-bis Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 15.10.10, 07:49
              dzien dobry wszystkim! Jak to milo po malym drzewku "pospacerowac"....big_grinbig_grinbig_grin
            • k.karen Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 15.10.10, 07:52
              Dzień dobry, dzień dobry Paniom i Panu smile

              A gdzie jest nasz poranny Zorrek?

              Niedługo wiosna....no co? przecież już na święta zacznie przybywać dnia! smile
              • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 15.10.10, 08:07
                Zorrek? Już jest big_grin
                Cześć Zuzko i Karen smile
                Zuzko - niektórzy z polityków tak się usmolili że nawet rozpuszczalnik przebaczenia nie pomoże umyć rąk...wink
                • 1zorro-bis Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 15.10.10, 09:36
                  zorrek jest i tu i tam........::::::big_grinbig_grinbig_grin
              • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 15.10.10, 16:09
                Witajcie Wszyscy popołudniowo i...na razie smile Wybywam na wieczór smile
                • k.karen Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 15.10.10, 20:32
                  No, to dopiero początek weekendu a wszyscy wybyli uncertain

                  smile Hardy smile
                  • k.karen Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 15.10.10, 22:06
                    to już tylko....Dobranoc Podwórko smile
                    • 1agfa Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 00:42
                      Nocny Marek pozdrawia Podwórko i dobrej nocy życzy Wszystkim http://www.gify.org/bazagif/flora/flora000.gif
                      • 1zorro-bis Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 08:17
                        dzen dobry wszystkim w ten paskudny , jesienny i deszczowy dzien.....
                        • maja-z-podworka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 09:42
                          A, tam....Dlaczego paskudny? Że deszcz? No to co? Ileż miłych rzeczy można robić w domu, nie wychodząc na zewnątrz, a tylko sluchając jak "o szyby deszcze dzwoni" i cieszac się, że nie musimy moknąć? Oj, Zorro! malkontent z Ciebie smile
                          Witajcie Wszyscy smile
                          • k.karen Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 10:35
                            Dzień dobry, Majeczko, Zorro , nocny Agfo i WKN smile

                            Tak jest, trzeba szukać słońca w deszczowy dzień a uśmiech na dzień dobry nic nie kosztuje smile))
                            • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 11:09
                              Cześć Wszystkim smile Nawet Maja zaglądnęła smile
                              Mam radosną wiadiomość! - u mnie nie pada...jeszcze big_grin
                              Jestem wczoraj i dzisiaj trochę z doskoku...NG jest big_grin
    • al-szamanka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 15.10.10, 17:42
      Ha, przetrzymałam tę dziesiątkę i to jeszcze jak!!! smile Właśnie przybyłam i zamiast leniuchować i cieszyć się wolnym weekendem, to ja mam jeszcze na tyle energii, że za pół godziny z domu wylatuję na małą imprezkę. Kiedy wrócę? - nie wiemsmile Ale mam nadzieję, że będę się dobrze bawić:
      Spieszę się, moi mili, a muszę się jeszcze zrobić na bóstwo smile

      Paaaaa, do napisania....smile

      .
      • k.karen Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 15.10.10, 20:30
        Życzę udanej zabawy, Al smile

        Tylko wróć ziemska z tych Niebios zrobiona na bóstwo wink
    • maja-z-podworka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 15.10.10, 20:03
      Witajcie Wszyscy smile
      Niestety troszeczkę mnie znowu dopadło sad To tylko szybko Was wszystkich serdecznie pozdrawiam smile Kiedyś będzie lepiej.
      Do napisania
      • k.karen Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 15.10.10, 20:26
        Witaj Majeczko smile
        Mnie też ostatnio dopadło ale już jest lepiej i tak samo będzie u Ciebie, trzymam kciuki.
        Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam smile))
    • al-szamanka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 10:48
      Ufffff, imprezy maja to do siebie, że rozbijają człowieka dokładnie, rytm dnia jest kompletnie do kitu. Właśnie wstałam i jeszcze uczesać się nie zdążyłam, nie mówiąc o makijażusad
      Ale wszystko powolutku, bo w głowie dzwoni...oczywiście nie z powodu alkoholu,lampka wina to zdecydowanie za mało. Bufet był świetny, dałam mu się skusić na całej liniiwink

      Dobrego dnia, milismile....idę doprowadzić się do stanu używalności
      • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 11:14
        ...taaa...ja też wczoraj na imprezie zbytnio się objadłem big_grin Tak że...wolałem do domu wrócić na autonogach...po drodze się ułożyło w środku big_grin

        Właściwie to mam lepiej/gorzej (właściwe wybrać) - nie układam włosów, nie muszę robić makijażu wink Podobno dla niektórych Pań jest to przyjemnością... niech tam! Jest weekend, mam NG, deszcz nie pada...odpoczywam...czego i Wam Moi Mili życzę big_grin
        • k.karen Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 17:53
          Jesienne, oj jesienne to nasze Podwórko.
          Pusto, cicho tylko wiatr rozrzuca liście wierzby...

          Przypadkiem usłyszałam dzisiaj piosenkę z jakiegoś serialu tv.
          Bardzo mi się spodobała i video też jest ciekawe.
          Może ktoś zajrzy na chwilę, to posłuchajcie proszę.

          Joanna Komorowska - Cisza
          www.youtube.com/watch?v=DkjZ9NU6-h0
          Miłego i spokojnego wieczoru smile
          • al-szamanka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 18:31
            Prawda, Karen , cisza....
            Niekiedy mamy takie dni, że wyciszenie jest koniecznie potrzebne. Do 16-ej jakoś jeszcze funkcjonowałam, teraz zupełnie oklapłam, nawet na książkę nie mam ochotysad
            Najlepiej owinąć się kocykiem i spędzić ze dwie godzinki patrząc się w sufit, co?
            • k.karen Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 18:43
              Nie, nie Al, patrzenie w sufit to mi się nie podoba, lepiej pospać
              ale najpierw dobra kolacja. Właśnie idę szykować a potem możliwe, że utnę
              sobie drzemkę z przytulanką big_grin
              • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 19:01
                ...to śpicie, w sufit patrzycie czy kolację pichcicie, hę? big_grin
                Bom ja już wrócił i na Podwórko zaglądam, zaglądam...a im głębiej zaglądam tym bardziej nikogo nie widzę...wink
                • k.karen Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 19:18
                  O! Hardy, chcesz być Kubuś Puchatek?...no to chodź, zabieram Cię jako przytulankę big_grin

                  Wrrr...w żaden sufit! Lepiej książkę poczytać albo film obejrzeć...
                  • al-szamanka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 19:26
                    ..buuuuu, a mnie głowa bolisad I proszę, nic nie doradzajcie, bo i tak żadnych tabletek łykać nie mogę, a cudowne środki tez nie pomagają.
                    Sama przejdzie....tylko nie wiem kiedy sad
                    • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 19:48
                      Karen - czy ja wyglądam jak Misio?! shock big_grin Co jednak nie przeszkadza abym nie był...
                      AL - kiedy się z nami nagadasz na Podwórku...to podobno każdy ból glowy przechodzi big_grin
                      • k.karen Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 19:57
                        Nie wyglądasz jak Misio ale w czym to przeszkadza żebyś był przytulanką, hę? big_grin
                        • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 20:32
                          ...przecież już rzekłem, Karen - nie przeszkadza big_grin
                          • k.karen Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 21:56
                            Echhh..nie doczytałam, chyba naprawdę jestem śpiąca smile

                            To zagram Wam jeszcze taką prawie kołysankę.
                            Uwielbiam tę piosenkę a duet Stinga i Luciano Pavarottiego jest świetny.

                            WHEN WE DANCE......
                            When we dance, angels will run and hide their wings......

                            www.youtube.com/watch?v=67fx7jX-ZTk
                            • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 22:46
                              ...ale już doczytałaś big_grin

                              Dobranoc, Karen smile
      • m.maska Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 22:04
        Kochani wpadam na moment, za chwile bede musiala zebrac te wszystkie klocki i zapakowac bo i pospac troche chyba wypada... rano odlot...

        Dobrej Nocy Podworko smile
        • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 16.10.10, 22:47
          Dobranoc Masko - spokojnej podróży smile Odezwij się zaraz po powrocie...tak dla spokojności nas wszystkich smile
          • m.maska Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 07:55
            Dziekuje Hardy - odezwe sie, na pewno...
            Wlasnie siedze na lotnisku i...i dzisiaj to ja jestem pierwsza...haha...https://i55.tinypic.com/34felhg.gif
            • m.maska Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 07:56
              z tej radosci,ze raz mi sie udalo, zapomnialam....

              DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO
              • 1zorro-bis To juz 17 pazdziernik!!! 17.10.10, 08:45
                witam podworeczko! Ale ten czas leci. A pogoda u mnie ciagle do bani....
                • 1zorro-bis Re: To juz 17 pazdziernik!!! 17.10.10, 10:56
                  Bania? Z samego
                  rana na bani?! big_grinbig_grinbig_grin
                  • maja-z-podworka Re: To juz 17 pazdziernik!!! 17.10.10, 11:22
                    Karen smile chciałam Ci wkleić "Nie, nie, nie budżcie mnie..." w wykonaniu Kaliny Jędrusik, ale nie udalo mi się sad

                    Masz rację Zorro smile
                    W takim dniu do bani, pobyt w bani na bani może sie skończyć sytuacją do bani. W ten sposób kółko się nzamknęło smile

                    Hardy - pamiętam...juz kiedyś zresztą mówiliśmy o banach, ale ta pogoda rzeczywiście takie tematy ciągle na nowo prowokuje.

                    Witaj Ulissesie - powitanie specjalne, bo rzadki ptaszek z Ciebie...prawie tak rzadki jak ja. Nie wiem, czy Ci gratulować (w końcu "pracę mieć - dobrze dziać się będzie") czy współczuć braku czasu na rozrywkę.
                    • maja-z-podworka Re: To juz 17 pazdziernik!!! 17.10.10, 11:23
                      Jest smile Dla Karen smile
                      www.youtube.com/watch?v=t2xR6KDuYYU
                      • ulisses-achaj Re: To juz 17 pazdziernik!!! 17.10.10, 11:56
                        Cześć Maju. Wczoraj połaziłem po youtube i zachwyciłem sie przypominając sobie fragmenty filmów, które wówczas nakręcono. To nie jakieś sentymenty. To było po prostu naprawdę znakomite KINO , czego dziś ze świeca szukać.. Wdzięczny jestem tym, którzy owe sceny umieścili, bo można łatwo zweryfikować: "czy mi sie tylko wydawało" ? Otóż nie wydawało mi sie. smile A tamten film Konczałowskiego jest taki, jakim go zapamiętałem. smile
                        • ulisses-achaj Re: To juz 17 pazdziernik!!! 17.10.10, 12:02
                          Gdyby przypadkiem ktoś też lubił ten film , oto link: www.youtube.com/watch?v=LBs-RQ2D1D8 smile
                        • maja-z-podworka Re: To juz 17 pazdziernik!!! 17.10.10, 12:20
                          Muszę przyznać, że akurat Romancy o zakochanych nie pamiętam jakoś szczególnie, choć oglądałam. Natomiast zgadzam się z Tobą, że ówczesne kino było bardzo dobre. Oglądałam wtedy wszystko co było w kinie i DKF.
                          Nie wiem jednak w jakim stopniu to właśnie determinuje moją ocenę, że "wtedy" to było....Teraz po prostu oglądam znacznie mniej - niestety brak czasu chyba najbardziej odbił się właśnie na znajomości kina. Jeszcze dziecięce i wczesnomlodzieżowe filmy sprzed kilku lat znałam (konieczność ), ale reszta ....sad Ogromnie tego żałuję.
                    • hardy1 Re: To juz 17 pazdziernik!!! 17.10.10, 12:27
                      Zorro - jak wejdziesz do bani na bani to, jako rzekła Maja - bedziesz miał zdrowie do bani. A może nawet gorzej!
                      Więc do bani wchodź nie na bani....wink
              • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 08:49
                Już jesteś, Masko? Pierwsza? big_grin Chyba zapiszę w annałach Podwórka...Może to nie całkiem "z samej siebie" rano jesteś...ale zawsze dzisiaj pierwsza wink

                Dzień dobry Wszystkim smile Pogoda co dzień rano na przekładkę - raz słońce, raz pochmurnie, raz słońce. Na tym dzisiaj stanęło - na słońcu. Jak słońce to zero stopni i szron. Na szczęście nie trzeba drapać szyb bo praca nie wzywa big_grin
                • maja-z-podworka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 08:57
                  Trzecia!!!!
                  Byłam wcześniej!!!!! tylko czytałam!!
                  witajcie wszyscy smile
                  • maja-z-podworka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 08:58
                    O, przepraszam - czwarta...sad nie zauważyłam wpisu Zorro...Co wszyscy takie ranne ptaszki?! Spać nie możecie?
                    • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 09:35
                      Dobra Maju - przyjmuję a priori że pierwsza czytałaś smile Trzymaj krzepko w dłoni gałązkę pierwszeństwa big_grin

                      A Ty Zorro - nie rycz! Bania jest bardzo dobra o tej porze roku! Spytaj się Mai to potwierdzi smile Wskakuj więc do niej (znaczy do bani a nie Mai!) i się wyparz big_grin Oczyść skórę do imentu suspicious
                      • maja-z-podworka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 10:06
                        smile
                        Brzozowe witki bym Ci polecała Hardy, smile
                        • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 10:21
                          Nie mnie, Maju, nie mnie. Ja wiem bo sam używałem i na własnym ciele brzozowe witki czułem smile Zorrowi polecaj jako świetny relaks i odprężenie big_grin
                          PS Witki brzozowe koniecznie z listkami! Wiem co mówię smile
                          • maja-z-podworka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 10:40
                            Wiem, komu polecać. To nie Zorro ma odpowiednie skojarzenia, to TY.
                            A swoją drogą, na dzień do bani bania rzeczywiście może być dobra. Byłam kiedyś w takiej (bez witek brzozowych więc o listkach się nie wypowiadam)...w Burgas. Do dziś (po ...no...licznych latach)wspominam z sentymentem.
                            • ulisses-achaj Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 10:43
                              Cześć Wszystkim :- )
                              Masko, dobrej, spokojnej i szczęśliwej Podróży ... smile

                              Wszystkim pięknego Dnia, który u mnie zapowiada się całkiem, całkiem ....
                            • k.karen Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 10:46
                              Dzień dobry smile Jestem piąta?

                              Ale piękny dzień! Słonecznie i ciepło...a ja ciągle jakby we śnie
                              i śpiewam z Donną Lewis I LOVE YOU ALWAYS FOREVER...

                              www.youtube.com/watch?v=qLPXsmo0ZJc&feature=related
                              Miłego dnia smile
                              • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 10:54
                                Cześć Karen smile Czyżbyś powoli zapadała w sen zimowy? Coraz dłużej śpisz...chociaż sądząc po tym co śpiewasz...hmmm...dobrze spałaś big_grin To i nie dziwota że lubisz spać suspicious

                                Hej Uli smile Pogodę masz słoneczną, jako i ja...dalej jesteś zajechany pracowo? Kiedyś wyjdziesz na prostą smile
                                • k.karen Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 11:02
                                  Bardzo dobrze spałam, Hardy i wcale nie chcę się budzić wink

                                  Trzeba tę jesień i zimę przespać...szybciej będzie wiosna big_grin

                                  Widzę, że jednak zameldowałam się szósta, Ulisses był szybszy o 3 minuty smile
                                  • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 12:24
                                    To jesteś obudzona czy przez sen rozmawiasz, Karen? big_grin Co do przespania jesieni i zimy - jestem całkowicie za! Byle do wiosny...smile
                                    • ulisses-achaj Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 12:35
                                      Maju śmiem twierdzić, że z nielicznymi wyjątkami, role kina artystycznego przejęły produkcje offowe. Utwierdza mnie w tym reakcja młodych ludzi, którym proponuje obejrzenie tego lub innego obrazu z tamtego okresu. Są zachwyceni. Myśmy mieli te szanse że prawie za darmo można było chodzić na DKF. Czyli poznawać filmy nie tylko współczesne ale i te z pokolenia naszych rodziców i klasyki z początków kina. Pod tym względem było nam łatwiej smile Ale znacząca zmiana jest to że kiedyś chodziło sie do kina na reżyserów, a teraz na aktorów. Żadne 3d nie przykryją zjawiska, że kino , co prawda zawsze uznawane za "sztukę jarmarczną" teraz ma do zaoferowanie głównie efekty specjalne smile , a jego "targetem" są tzw. masy.. Pewnie, że zrobiono także wartościowe rzeczy, ale skoda mi czasów, kiedy kino często było sztuką. smile

                                      Hardy wszystko sie kończy, to fakt. Ale później znów sie zaczyna.. smile
                                      • maja-z-podworka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 13:00
                                        Wtedy tych filmów było po prostu mniej, Ulissesie. łatwiej było dojrzeć te, warte obejrzenia. Teraz to masówka i tak naprawdę nie wiedziałabym, co wybrać.
                                        Nie dyskwalifikowałabym efektów specjalnych - ekranizacja Władcy Pierścieni była jednak rewelacyjna, a 3D jest ciekawe smile
                                        Co do reżyserów (a nie aktolrów), na których się chodziło, to zgadzam się z Tobą całkowicie. Z wyjątkiem Rogera Moore'a, Humphfrey'a Bogarta, Tony'ego Curtisa, Paula Newmana, Cary'ego Granta, Gregory Pecka, Anthony Quinna, Toshiro Mifune........łza się w oku kręci...smile smile
                            • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 10:58
                              Maju - jeżeli czytałaś moje wspomnienia z wileńszczyzny to wiesz, że byłem kilka razy w bani. To było przeżycie...ufff...leeeedwie przeżyłem big_grin Prawdziwa stara wiejska bania, ogień ze szczap, polne kamienie na które chlustano wodą z drewnianego cebrzyka...smile

                              Ale po bani czułem się jak nowo narodzony big_grin
                              • ulisses-achaj Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 11:02
                                Hardy, obawiam się, że chyba nigdy.. smile Wczoraj na youtube znalazłem fragment "Romancy o zakochanych" z piosenka, której bezskutecznie dotąd szukałem. Umieścili ja Włosi.. smile
                                Sieć to zaskakujące miejsce smile
                                • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 12:22
                                  Uli - pocieszę Ciebie. Kiedyś WSZYSTKO się kończy...więc i praca kiedyś też big_grin
                                  • al-szamanka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 13:19
                                    W takim razie ja jestem dzisiaj ostatnia i podejrzewam, że tak będę się za Wami ciągnęła aż do wieczora. Opanowało mnie nieprawdopodobne lenistwo, dwie godziny musiałam się zastanawiać, aby stuknąć w klawisze....eeech, taki dzień.

                                    Przyznaje, filmy były kiedyś inne, można było znalezc wśród nich prawdziwe perły. Czy już kiedyś wspominałam, że cały rosyjski serial"Wojna i pokój" dosłownie przebuczałam....bo taki był piękny?
                                    Jednakże wiele z nich było także przereklamowane, wydawały mi się być kręcone jedynie po to, by zdobyć aprobatę jury. Nigdy nie mogłam się przekonać do filmów Zanussiego, ani przyłączyć do chóralnych głosów podziwu nad jednostajną, moim zdaniem, grą pani Komorowskiej.
                                    • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 14:04
                                      Stare filmy mają jakąś...no coś w sobie mają. Dziejsze...to już nie to. Kurosawa? Fantastyczny! big_grin
                                      AL - to masz jak ja - też nie znosiłem tych filmów Zanussiego a zwłaszcza...aktorki Mai Komorowskiej. Nie wiem dlaczego...ale nigdy nie mogłem jej znieść i dalej nie mogę. Może to jej charakterystyczny, nieprzyjemny głos, może co innego...nie wiem. Czasem lubienie-nielubienie jest irracjonalne.

                                      Jesteś niedobudzona, ruszasz się jak mucha w smole? To AL- wskakuj na rower jako i ja zaraz zrobię...od razu się dobudzisz i naładujesz energią big_grin
                                      • al-szamanka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 14:43
                                        Zgadza się, Hardy , ten jej przedziwny głos. Jako dziecko tłumaczyłam jego brzmienie wielkimi polipami w nosie...teraz nie jestem tego już taka pewna, przecież do tej pory na pewno mogłaby je zoperować.
              • m.maska Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 13:24
                sobie wyladowalam...i jak zwykle caly ten rok...kiedy bylam we Wrocku, tutaj bylo ladnie i 20° - dzisiaj kiedy wylatywalam byla we Wrocku piekna pogoda...ladowalam tutaj w stalowoszarej mgle...no i taka byla tez droga powrotna - chwilami sciana mgly, jak ja to lubie sad tam zostawilam piekna pogode, a KM jak to KM przyprowadzil samochod, ale spowrotem, to musze jechac ja...ja wyrwana ze snu w srodku nocy...
                Jednym slowem Zorro - u mnie tez do bani...

                DOBRE POŁUDNIE PODWÓRKO
                • m.maska Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 13:26
                  p.s. wczoraj sie pakowalam, dzisiaj musze rozpakowywac - to paranoja...
                  • m.maska Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 13:28
                    p.s.p.s.- ale właśnie na osłodę podstawiono mi pod nos świeżę figi...takie ładne fioletowe big_grin
                    • maja-z-podworka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 13:34
                      Witaj więc w domu, Maseczko smile
                      AL...Dobrze, jeśli możesz czasem poleniuchować
                      • 1zorro-bis Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 13:42
                        pogoda do bani, wiec sie wzialem za prace...big_grin
                        • maja-z-podworka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 13:54
                          Znaczy...Taka pogoda działa na Ciebie stymulująco!??? Zazdroszę Ci. Ja tęsknym wzrokiem spoglądam w kierunku łóżka.
                          Co prawda to muszę przyznać, że też pracuję (przy kompie) - zaglądam na Podwórko w ramach krótkich przerw).
                          Trzeba by jakąś rewolucję przeprowadzić.

                          Niedziela dniem wolnym

                          od pracy!
                          • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 14:00
                            Tak jest, Maju! Popieram całkowicie to co na czerwono wielkimi bukwami głosisz!
                            Dlatego zaraz wyrwę się na przejażdżkę rowerową...u mnie pięęękna pogoda chociaż zimno smile
                            Wezmę się za robotę wieczorem...też taka pisanina na kompie, na jutro...
                          • 1zorro-bis Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 16:30
                            "....niedziela dniem wolnym od pracy"....Zalezy dla kogo. big_grinbig_grinbig_grin
                            • maja-z-podworka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 16:47
                              To jest rewolucyjny postulat, Zorro.

                              Hardy, Oberżyna, to chyba raczej żona oberżysty.
                              A odkłada się (każde tuczące "coś") w różnych miejscach. Na przykład mężczyznom na brzuchu - odpowiada Ci? Ważniejsze, czy to "coś" jest dobre!
                              • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 16:59
                                Maju - AL wyraźnie napisała że ma chęć "na oberżynY" a nie "oberżynĘ". Czy to znaczy że oberżysta uprawiał poligamię?! surprised O ile oznacza to żony...
                                Spojrzałem...jeszcze mi nie przesłania...mój brzuch znaczy. Widzę...eee...swoje nogi. Aby zaś kiedyś nie przysłonił, zaraz zrobiłem: raz, dwa, trzy, cztery...i tak kilka razy skłony zrobiłem big_grin Bo właśnie jadłem "coś" dobrego smile

                                A Zorro wyraźnie próbuje doprowadzić do sytuacji rewolucyjnej...no jakże to tak?! Niedziela wolna?! A co to za ekstrawagancje?! To bunt przeciwko porządkowi!
                                • maja-z-podworka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 17:21
                                  Ja tam nie wiem, jakim apetytem dysponuje AL. Czy wystarczy jej jedna oberżyna czy musi ich być więcej. Nie oznacza to, że oberżysta musi być jeden - ostatecznie AL nie musi się ograniczać do jednej oberży. Nie wiem czy zauważyłeś, że nasza AL często robi wycieczki....zwykle rowerowe, ale przecież i samochodem jeździ...Pewnie łączy przyjemne z pożytecznym - najpierw podziwia widoki, potem zapewne odwiedza oberże, a w końcu zbiera sobie różne ziółka...jak widzisz, o tych oberżach piszę w trybie przypuszczjącym - AL oszczędzała nam dotąd tych wiadomości, ale teraz przez przypadek się wydało.

                                  Dopuszczam też możliwość, że wzięła na siebie rolę strażnika moralności i likwiduje poligamię...To wtedy rzeczywiście - poszukuje poligamisty i likwiduje nadliczbowe żony.
                                  • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 17:59
                                    AL ma pewnie dość duży apetyt, Maju...na fotce widzę cztery ogromne...bakłażany czy też oberżyny. Jak zwał tak zwał alem duże na fotce widział.
                                    Pewnie te wycieczki rowerowe planuje z rozmysłem - od oberży do tawerny, od tawerny do karawanseraju,od karawanseraju do zajazdu przydrożnego...ładna mi wycieczka! A wszędzie są oberżyny...znaczy córki alibo żony oberżysty...

                                    Myślisz Maju że AL nie uprawia kanibalizmu zajadając się córkami oberżysty tylko...jest takim strażnikiem? Moralności? Czyści nadliczbowe żony oberżysty? Hmmm...to godne pochwały?
                                    • maja-z-podworka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 18:39
                                      Dbałość o moralność jest godna pochwały. Tyle, że tu jest może nieco nadmierna....A w dodatku mogłaby nam oszczędzić tych okropnych i okrutnych szczegółów....
                                      • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 19:01
                                        No właśnie, Maju! Moralność moralnością ale AL może nam oszczędzić szczegółów...tego plasterkowania, smażenia i gotowania oberżyn...przecież moralność musimy zachować...a takie opisy źle wpływają na funkcje trawienne...nie wspomniawszy już właśnie o zachowaniu moralności wśród naszej małej społeczności...uncertain
                                        • maja-z-podworka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 19:12
                                          Hardy....miałam na mysli raczej wyznanie, jakie lubi najbardziej....
                                          • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 19:35
                                            Aha...jakie wyznanie, Maju?
                                            Aaaachhh...wyznanie jakie AL lubi najbardziej...ale nie wyznanie tylko wyznanie jakie OBERŻYNY lubi najbardziej...wink
                                            • maja-z-podworka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 20:02
                                              Duszone, Hardy....DUSZONE.
                                              Nawet się nie ukrywa.
                                              • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 21:14
                                                No nie! Maju, to już zakrawa mi u AL...nie dość że w plasterki te biedne oberżyny...potem je gotuje...to jeszcze je DUSI?! surprised
                                                I nawet nie ukrywa... Ma takie...plecy?! shock
                                                • maja-z-podworka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 21:22
                                                  Dusi je zapewne na początku. Możliwe, ze Zorro, w ten zawoalowany sposob, zaoferował Jej ochronę. O tych plecach...to daje do myślenia. Normalna podwórkowa ośmiornica....lepiej nie ciągnijmy tego tematu.
                                                  Dobranoc.
                                                  • al-szamanka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 22:01
                                                    Jako, żeś tez spać już idę, wiec muszę się przyznać, aby po nocy wyrzuty sumienia mnie nie dręczyły; nadusiłam ich tyle, że jeszcze na jutro starczy...uffffffff, ulżyło wink

                                                    Śpijcie smacznosmile
                                                  • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 22:19
                                                    Masz szczęście że udusiłaś je przed plasterkowaniem, AL...w każdym razie mam taką nadzieję...To by oznaczało że biedne kabaczki nie czuly już plasterkowania i gotowania...wink

                                                    Dobranoc, AL smile
                                                  • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 22:12
                                                    Myślisz Maju że Zorro to jest u AL taki bodyguard czy jak mu tam? Możesz mieć rację...te plecy i takie tam...ho ho surprised
                                                    Trzeba przemyśleć...dobranoc Maju smile
                    • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 13:57
                      Dobrze że dałaś głos po powrocie, Masko smile Myślałem że dopiero wieczorem będziesz...jednak ta nasza Ojropa wyraźnie się zmniejszyła dla podróży big_grin
                      Rozumiem że te figi "pod nosem" to nie żaden kułak tylko owoce...takie smaczne do jedzenia wink
                      • m.maska Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 15:27
                        Hardy - no przeciez pisze, ze swieze a nie czyste, uprane, nowe - no do jedzenia..ale one sa tuczace...sad
                        • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 16:24
                          ...a w czym/gdzie się odkłada? No te...tuczące...wink
                          • m.maska Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 16:42
                            Hardy - to jest taka regula: 2 minuty w ustach, 2 godziny w żołądku i cale zycie w biodrach.... sad
                            • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 16:52
                              Pierwsze dwie części prawidłowo opisałaś, Masko.
                              Z trzecią się nie zgodzę...co w biodrach to możemy zgubić...tylko trochę chęci...mamy na te chęci całe życie ale nie można zbyt długo czekać z ich realizacją big_grin
                              • m.maska Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 17:14
                                Hardy - Ty masz obsesje na punkcie, nie czekania...a ja jestem flegmatyczka, i ja sobie poczekam,,,a co mi tam...dopoki spodnie pasuja i jeszcze jestem zmuszona kupowac pasek, zeby nie opadaly...skaranie boskie z tym paskiem...na lotnisku kazdorazowo wysupluj ten pasek, a spodnie zjezdzaja w tym czasie a dzisiaj to jeszcze musialam moje sploty rozpuscic, bo nic tylko dzwonilo kiedy przechodzilam przez bramke, wiec najpierw kozaczki, dzwoni, potem moja maske-broszke, dzwoni, w koncu celnik dostrzegl grzebyk we wlosach...aha no to jeszcze to - nie dzwoni - eureka, grzebyk do upinania wlosow moze stanowic ew. niebezpieczenstwo - ale przeszedl pomyslnie kontrole celna zostal przeswietlony i oddano mi go... a potem znowu, wsuplanie paska, ubieranie kozaczkow, pakowanie laptopa upijnanie wlosow ufff...Booooooze jaki cyrk
                                • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 17:51
                                  I tak się ciesz że to współczesny cyrk a nie starorzymski wink Tam byś mogła Masko być nie kibicem a uczestnikiem na arenie...a to nie byłoby miłe wink
                                  Więc nie narzekaj na te malutkie i chwilowe nierprzyjemności na lotnisku...smile
    • al-szamanka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 14:39
      Maseczko , dobrze, że już na swoim miejscu jesteś kiss
      A ja biegnę coś ugotować...do wyboru mam oberżynywink
      • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 16:19
        ...a co to są "oberżyny"? Córki oberżysty? I chcesz je AL...ugotować?! shock O Matko Naturo! A cóż to dzisiaj Ciebie opanowało?! surprised
        • al-szamanka Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 17:05
          https://www.ricettedellanonna.net/wp-content/uploads/2009/02/melanzane1.jpg


          OBERŻYNY

          Można je przyrządzać na różne sposoby, Hardy. Ja najbardziej lubię grillowane, albo duszone w sosie koperkowo-śmietanowym...właśnie takie dzisiaj ugotowałam.
          • m.maska Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 17:17
            Hardy - to jest takie fioletowe...odmiana kabaczkow...a ja lubie "w kubraczkach" - tzn.panierowane żony oberzysty... big_grin
            • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 17:44
              No jeszcze lepiej...Maska tu o kabaczkach ili kubraczkach zaczyna nawijać. Teraz chcecie żony oberzysty w panierce smażyc? Może jeszcze pokrojone wpierw w plasterki?! shock
              • 1zorro-bis Jako pracowity leniwiec mam mala nadzieje.... 17.10.10, 17:48
                ze jutro rano obudze sie pod nowym drzewkiem!
                • hardy1 Re: Jako pracowity leniwiec mam mala nadzieje.... 17.10.10, 18:02
                  Zależy. Zależy na którym boku leniuchujesz...wink
                  • 1zorro-bis Re: Jako pracowity leniwiec mam mala nadzieje.... 17.10.10, 18:40
                    na plecach....big_grinbig_grinbig_grin
                    • hardy1 Re: Jako pracowity leniwiec mam mala nadzieje.... 17.10.10, 18:55
                      Czyich? tongue_out
                      • vizjonerka Re: Jako pracowity leniwiec mam mala nadzieje.... 17.10.10, 19:05
                        Nie ważne, czyich...ważne, czy wygodnie big_grin
                        • hardy1 Re: Jako pracowity leniwiec mam mala nadzieje.... 17.10.10, 19:32
                          Musi być jemu wygodnie...na tych plecach. Jako że dziwnie zamilkł Zorro...chyba masz rację, Vizyjko, wyraźnie rozkoszuje się On w tej chwili odpoczynkiem...na plecach big_grin
                • m.maska Re: Jako pracowity leniwiec mam mala nadzieje.... 17.10.10, 19:05
                  1zorro-bis napisał:

                  > ze jutro rano obudze sie pod nowym drzewkiem!

                  Zorro - zanim otworzylam Twoj post, wiedzialam co przeczytam... big_grinbig_grinbig_grin
                  wlasciwie caly dzien dzisiaj juz na niego czekalam... big_grinbig_grinbig_grin...no popatrz jak my sie juz znamy, kilka miesiecy i wszystko jasne... big_grinbig_grinbig_grin
                  • hardy1 Re: Jako pracowity leniwiec mam mala nadzieje.... 17.10.10, 19:30
                    Masko - i tak Zorro dłuuuugo wytrzymał, jak na niego. Myślałem że już rano zacznie narzekać na te rozgałęzienia, iż się gubi big_grin
                    Czyżby...hartował się u nas? wink
          • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 17:42
            Toooo? To są oberżyny? Myślałem że to jakieś ziemne robaki...a duże to to? A jakie w smaku? A na czym one rosną? NJa drzewach czy krzakach?

            PS Już poczytałem o oberżynach...przecież to bakłażan! Trzeba było tak od razu mówić, AL... Nie jadłem ale przynajmniej nazwę znałem smile Nie musisz tłumaczyć...podobno są smaczne big_grin Ważne że już wiem iż nie mialaś żadnych zbrodniczych zamiarów, nie miałaś zamiaru ugotować córki ili żony oberżysty...wink
            • hardy1 Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 23:33
              Dobranoc smile Jutro obudzimy się o dzień bliżej wiosny big_grin
              • m.maska Re: 14.10.2010...prawdziwie jesienny dzień 17.10.10, 23:46
                Dobranoc Hardy, Dobranoc Podwórko
Inne wątki na temat:
Pełna wersja