1 grudnia 2010...dalej trwa mróz...

01.12.10, 06:43
Witam o mroźnym pornkusmile Piękną zimę mamy tej jesieni...patrzę przez okno - mam minus 17 na termometrze w celsjuszowskich stopniach.
U kogo jest "lepszy" wynik? wink
    • zuza_anna Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 07:08
      Dzień dobry Hardy i WKN... smile
      Nie wiem ile u mnie stopni mrozu jest, bo od nadmiaru letnich promieni słonecznych, zabrakło skali i termometr popsuł się...big_grin Zastanawiam się czy kupić nowy wink
      Cudownego dnia Moi Mili. Pozdrawiam smile\
      • 1zorro-bis Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 07:10
        Dzien dobry Podworko! Ale mrozuik! Brrrr...big_grin
        • 1zorro-bis No i piosenka na dziesiejsze..... 01.12.10, 07:17
          Swieto!
          www.youtube.com/watch?v=BOegH4uYe-c
          big_grinbig_grinbig_grin.....cool
      • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 07:19
        Cześć poranne ptaszki ZZ (znaczy - Zuzko i Zorro) big_grin

        Zuzko - skonstruuj zastępczy termometr -pośliń palec i wystaw za okno. Jak zamarznie w ciągu minuty to jest u Ciebie poniżej minus 10 stopni suspicious

        Zorro - Twoje "ale mróz!" to pewnie minus jeden lub dwa stopnie wink
        • 1zorro-bis Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 07:26
          nie Hardy, nie! akurat wlasnie mam - 9!!! Dobrze, ze Fige i Rozmaryn na zime zabezpieczylem...big_grin
          • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 07:32
            Minus 9 ? Phi! big_grin To prawie tropiki...wink
            Na razie, czas mi do pracy...smile
            • 1zorro-bis Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 07:49
              dla mnie to tropik ale dla biednych drzew (Figowych) nie! Musialem im "kolderke" na zime zrobic. W zeszylym roku mialem minus 20 i mi 40-letni rozmaryn szlag trafil.....crying
        • zuza_anna Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 07:33
          Siema Zorku smile Hardy, , mam wystawiać pośliniony palec, a może głowę z mokrymi włosami ? wink
          • 1zorro-bis Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 07:35
            gramy dalej?

            www.youtube.com/watch?v=Vrd9p47MPHg
            cool
            • zuza_anna Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 08:08
              Muzyka z rana, jak.... wink Jak jej nie lubić... smile
            • k.karen Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 08:24
              Zorro, czy to Twoje święto?

              A wiesz, mam w domu piękną Menorę, kupiłam ją dawno w Dessie
              no i dzisiaj, całkiem przypadkiem planuję zrobić naleśniki z serem smile

              A ta Menora to prawie taka jak na tym zdjęciu, tyle że jest srebrna:

              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a4/Menorah_0307.jpg/424px-Menorah_0307.jpg
              • 1zorro-bis Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 10:16
                poniekad....Mam wiele religii w rodzinie. cool
                • k.karen Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 10:39
                  Nie wiem jakie życzenia składa się z okazji tego Święta ale życzę tak Tobie jak i Twojej rodzinie wszystkiego dobrego smile
                  • 1zorro-bis Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 10:45
                    O.K! Dzieki! Wystarczy : Wesolej Chanuki! To Swieto Swiatla...big_grin
                    • k.karen Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 10:53
                      Wesołej Chanuki!!! smile)) i smacznych naleśników jeśli będziesz je dzisiaj jadł smile

                      A moje będą z serem , dodatkiem cukru waniliowego, rodzynek i posypane cukrem pudrem z tartą czekoladą....smacznego smile
                      • 1zorro-bis Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 11:19
                        Dzieki!..ale niestety....Robie SCISLA DIETE! Bawie sie w....Krolika! crying
                        • k.karen Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 11:59
                          Tylko nie przesadzaj z tą dietą...(chyba, że to ze względów zdrowotnych ale nie pytam)
                          • 1zorro-bis Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 12:27
                            zdrowotnych i...wagowych! crying
                    • al-szamanka SWIATLO 01.12.10, 11:04
                      Dać Ci to światło, czy nie dać, oto jest pytanie?
                      A dam, co mi tamwink Ty potrzebujesz dobrego światła wyjątkowosmile

                      https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSyeawjV_03Tr9oh3VBKqolAFv5I_TpIqoeyTG2cxhNF9pp6hdJ
                    • 1agfa Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 15:52
                      Heej, Zorro cześc smile To i ja życzę wesołej Chanuki . Odchudzanie? To i smacznej zieleniny "króliczej", skoro dziś masz Święto. Udanego Dnia Światła.
                      Już się zmierzcha, zatem się przyda może, choć popołudnie późne, moje życzenie.
                      • m.maska Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 15:56
                        Ejze, z tego co Zorro pisze, to on swietuje wszystkie mozliwe swieta - takiemu to dobrze...i zyczenia zbiera na okraglo smile
                        • k.karen Klimatyzacja samochodowa jesienią i zimą :D 01.12.10, 16:01
                          Lektura nieobowiązkowa smile

                          www.arkttika.pl/porady.htm
                          • 1agfa Re: Klimatyzacja samochodowa jesienią i zimą :D 01.12.10, 16:37
                            Heej Karen smile witaj. Dzięki, doradco wink
                            Zawsze się mogą przydać "lektury nieobowiązkowe".
                            Ja już przykazałem, co robić, kiedy swój zostawię na zimowe leża. wink
                            Z praktyki wiem: co 10 dni lub dwa tygodnie, trzeba zapalić, jeśli stoi bez jeżdżenia, w garażu. Albo się przejechać. I z tym nie będzie problemu, jak się domyslam suspicious
                            To nie stare, dawne samochody, mógł taki sobie stać i stać, aż zarósł big_grin
                            • 1zorro-bis Re: Klimatyzacja samochodowa jesienią i zimą :D 01.12.10, 16:53
                              jesli stoi w garazu i "zimuje" to lepiej podlaczyc do akumulatora taki madry przyrzad, ktory akumulator caly czas laduje i rozladowywuje - czyli go caly czas utrzymuje " w akcji"- tak jakby auto jezdzilo. Idealna rzecz! big_grin
                            • k.karen Re: Klimatyzacja samochodowa jesienią i zimą :D 01.12.10, 17:25
                              Cześć Agfo smile)) Bardzo proszę, jak kiedyś coś to jeszcze coś wkleję
                              z " lektur nieobowiązkowych" big_grin

                              Bardzo dobrze przykazałeś bo to nie tylko o akumulator chodzi. Nawet a w zasadzie przede wszystkim jak auto stoi w nieogrzewanym garażu - trzeba jeździć, "przewentylować go" - chodzi głównie o wilgoć i korozję a przy okazji doładuje się akumulatorsmile
                              • 1agfa Re: Klimatyzacja samochodowa jesienią i zimą :D 01.12.10, 20:18
                                Heej, Karen! smile Nie mam złudzeń, ze postoi bezczynnie i samotnie w garażu. Raczej nie postoi wink
                                Ja im tak na wszelki wypadek tylko, o tym "przepalaniu" big_grin
                                Ja ABCDE z małymi cyferkami między. Ale świat się zmienia i pojazdy tyż.
                                Pamiętam jazdę starą warszawą, leśnym duktem, a moja Pani świeciła na drogę latarką, trzymaną w wyciągniętej ręce shock. Echhh big_grin big_grin!!
                        • 1zorro-bis Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 16:07
                          nic nie swietuje bo bym zwariwal. ]suspicious
                          Ale musze wiedzie - gdzie, komu i co wysylac. I to najtrudniejsze zeby sie wszystko razem do kupy nie popieprzylo....piwo
                          • m.maska Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 16:19
                            big_grinbig_grinbig_grin
                          • 1agfa Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 16:26
                            To ja sie przyznam - niestety, nigdy nie pamiętam tych rozmaitych do świętowania dat. Urodzin, Imienin, Rocznic rodzinnych. Nawet kiedy zapisane, zaznaczone w kalendarzu - też potrafię przegapić.
                            I kwasy, kwaski i kwasiki się by robiły, gdyby mi nie przypominano.
                            Na szczęście smile
                            Chociaż są Rocznice i Dni, które pamiętam tak mocno, jakby wyryto mi je w pamięci, niezniszczalną bruzdą.
                            • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 20:15
                              ....to ja mam podobnie jak Agfa...ile razy zapominam o urodzinach i imieninach...ile przez to miałem dąsów...big_grin
                      • 1zorro-bis Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 16:06
                        eeee...ja tam nic nie obchodze! Po prostu jest w rodzince to wiem. Ja to jestem "mur i beton"....big_grinbig_grinbig_grin
                        cool
                        • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 20:16
                          ...to coś na moje podobieństwo, Zorro big_grin
          • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 07:44
            Możesz w ostateczności zamiast palca głowę wystawić, Zuzko smile
            Przecież nie wystawisz tego czego z natury nie masz big_grin
            Biegnę do pracy...bawcie się z mrozem big_grin
            • zuza_anna Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 08:00
              Biegnij, biegnij Hardy, tyko se uszów nie odmroż, bo ja w ciepełku siedzę i kawkę popijam wink
              Cześć Viz.
              • vizjonerka Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 08:06
                Cześć Zuzkosmile
                Zaczynam się uważać za szczęściarę, pogoda dla mnie łaskawa. A ponoć na południu kraju śnieg dokuczył ludziskom, w dodatku spore morzy.
                W pracy cieplutko, kawa pachnie w kubku. Szkoda,że pracy dziś sporo. Będzie gorrrąco sad
                Aleeeee.....zanim szaleństwo się zacznie, jeszcze papierosek - do tek kawy, no! big_grin
                • zuza_anna Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 08:12
                  Wyrozumiałego masz szefa Viz, że możesz palić w pracy przy biurku, chyba że jesteś sama sobie szefem smile
                  • vizjonerka Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 09:14
                    smile Mam swój pokój, a szef też pali big_grin Wszystko ma swoje dobre strony smile
            • k.karen Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 08:15
              Hardy, mam nadzieję że odpaliłeś.

              Spokojnej pracy smile
              • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 20:18
                Karen - już na dole odpisałem - zapaliłem od jednego "przekręcenia kluczyka big_grin Naladowanie akumulatora dało efekt big_grin
    • vizjonerka Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 07:52
      Hardy,lepiej jest u mnie - z ranka było 8 stopni na minusie smile Teraz obudziło się słonko i będzie jeszcze cieplej smile Śnieg nadal w ilościach śladowych i raczej dziś nie będzie padał.

      Witam Wszystkich ciepło, znad kubka gorącej kawy smile
      • k.karen Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 08:14
        Cześć Vizyjko smile

        Jakoś przetrzymamy te mrozy,mrozki i mroziska big_grin
        Widać dla Ciebie i dla mnie pogoda jest łaskawsza bo u mnie tak samo -8
        tyle że straszny wiatr się rozhulał uncertain

        A ja piję kawę i czytam wiadomości...w Zielonej Górze "horror gazowy",
        nieprawdopodobne! Współczuję tym ludziom i dziękuję, że nie mam w domu
        kuchenki gazowej.

        DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO smile
        • vizjonerka Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 09:17
          Wita, Karen smile
          Za oknem jest ślicznie - słońce do mnie zagląda. Tak długo go nie było, dziś nadrabia nieobecność smile
          Wiało przez ostatnie kilka dni, dziś cisza. Uch...smile

          Nie mam czasu na "prasówkę", ale słyszałam w radiu. Hmmm....mam kuchenkę na gaz. Pozostaje nadzieja,że ciśnienie gazu jest dokładnie monitorowane. Echhhhh.....
          • k.karen Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 10:18
            To Ci zazdroszczę Vizyjko tego słoneczka...echhhh..
            bo jak spojrzę przez okno to mam wrażenie, że przeszłam przez
            starą szafę i jestem w Narni sad...a zapowiadają, że dzisiejszej nocy
            ma jeszcze dosypać śniegiem sad

            Mam nadzieję, że wszystkie gazownie, po tym tragicznym wczorajszym wypadku,
            zabezpieczyły urządzenia.
            • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 20:20
              Vizyjko - załatw aby nie było zbyt mroźno nad morzem w najbliższym tygodniu smile
    • al-szamanka Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 10:05
      Cześć wszystkimsmile

      A ja śniłam to.....

      https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTuRCd7S7L61ySwTpwi5sM4ujtJoKS36PKbxs3iozIT6tyYnIdC


      .....podświadomość chciała mnie chyba wynagrodzić za czekający dzisiaj na mnie nocny dyżur.
      Nawet miałam wrażenie, że trochę się spiekłam, bo zamiast cały czas leżeć pod palmą, zrobi lam sobie brzegiem morza dłuuuuuuuuuuuuuuugi spacersmile

      Miłego dniasmile
    • al-szamanka Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 11:07
      No to czas na mnie. Wybywam. Przed pracą mam jeszcze ważny i dłuuuuuuugi terminsad

      Paaaaa, do jutra.......
      • m.maska Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 14:37
        Witam Podworko...ja na dzien dzisiejszy terminy swoje zalatwilam, teraz juz moge spokojnie byc na nasluchu i to w domu - mam pewnosc, ze mnie juz dzisiaj nigdzie nie wywieje...
        Czekajac dzisiaj na klienta, po raz pierwszy od miesiecy siegnelam po jedno z czasopism lezacych od wielu tygodni w poczekalni...tak to bywa, ze nie czyta sie tego co pod nosem i... przeczytalam bardzo interesujacy artykul - nie wiem na ile bylby on interesujacy dla Was - ale mysle, ze go przetlumacze, jesli ktos zechce, poczyta...w skrocie zatytulowalabym go "wstydliwa historia Hiszpanii"... no mam takie zainteresowania, wiecie o tym... wink
        Kiedy planuje wyjazd do jakiegos kraju, najpierw staram sie poznac jego historie, taki maly spleen... smile

        U mnie bylo(jest) -6°... odpytalam KM-a nt. akumulatorow, nie ma potrzeby doladowywac, tak jak myslalam, bo i nie mamy w posiadaniu zadnych "prostownikow" czy innych jakichs tym podobnych rzeczy. no i w zimie nie korzystamy oczywiscie z klimatyzacji, zwyczajnie wlaczamy ogrzewanie w samochodzie smile
        No to jeszcze musze troche popracowac a potem juz moge sie wylaczyc... big_grin

        DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO
        • 1zorro-bis Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 15:06
          a po co mialabys akumulator podladowywac jesli tym autem codziennie jezdzisz? Przeciez to byloby bez sensu,,,,....big_grin
          • m.maska Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 15:27
            To mnie pytasz? ja tez wczoraj pytalam... bo przez 30 lat jak jezdze, nigdy akumulatora nie podladowywalam... raz dawno temu KM zostawil swoj na swiatlach, wtedy jeszcze nie sygnalizowalo to to, ze cos jest nie tak no i rano byla klapa - podjechali z warsztatu, podpieli go pod cos tam i na tym sie skonczylo... a tu wczoraj czytalam wyklady, ze tak trzeba, ze co poltora miesiaca co najmniej, a jak ma sie klime to tez- tylko po co mi klima w zimie? tego tez nie wiem - no i jak ma sie jakies ksenony - nie mam i chciec nie chce - wkurzaja mnie jak widze jadace z przeciwka, albo swiecace mi we wstecznym lusterku...
            • 1agfa Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 15:37
              Masko! witaj smile Czytam, że Ty dyskusję o samochodach prowadzisz?! big_grin
              Czego to mrozy i śniegi nie zdziałają, no no! big_grin
              • m.maska Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 15:45
                Agfo nie przesadzajmy, ja sie na samochodach znam o tyle, ze wiem gdzie jest moj warsztat i to jest w koncu najwazniejsze... no i oczywiscie, nie potrafie nic - a teraz to zawsze mozna zwalic na elektronike. A tak naprawde kiedy robilam, jeszcze w Polsce, prawo jazdy, to nikt mi nawet nie pokazal, jak sie zmienia kolo - wiec tego takze nie potrafie - w zwiazku z tym jestem od lat czlonkiem Automobilclubu i wiem, ze jesli co - to oni mi pomoga...nie bede nic sama kombinowac bo oni od tego sa i sa fachowcami. Najwazniejsze to znac odpowiednie numery telefonow wink
      • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 20:21
        AL - aż mnie ...zmroziło jak zobaczyłem te palmy, morza szum...ciepłą plażę pośród drzew....wink...echhh, lato big_grin
      • 1agfa Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 23:21
        Dobrej nocy, AL smile
    • 1agfa Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 15:21
      Dzień dobry, Podwórko! Witam Wszystkich smile Kiedy czytam Wasze wpisy to stwierdzam, że Wszyscy pławicie sie w ciepełku, pozazdrościć! wink Hardy u mnie przed siódmą rano było minus 19 st.C !! ; . Dodając zacinanie ostrego wiatru, który niósł kłujące drobiny zlodowaciałego śniegu i siekł gdzie i jak popadnie, było jeszcze zimniej. A w nocy na pewno było jeszcze gorzej/zimniej.
      Jest biało-szary, z przewagą lodowatej bieli dzień. Ale już nie jest tak źle, jak wczoraj było, i to się liczy big_grin
      • 1agfa Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 15:33
        Wczoraj moje miasto stało się podobno stolicą najwiekszych opadów śniegu w Polsce shock, HA!
        Mogę to potwierdzić, albowiem byłem świadkiem naocznym. Utknąłem w mazowieckich korkach, klnąc co poniektórych kierowców - zawalidrogi; Chyba wiecej niż połowa z nich na letnich oponach, tkwili bezradnie niczym chrabąszcze przewrócone na grzbiety w śniegowej masie, tarasujac drogę. Się wysiadało, się popychało, pomagało,...ale czasu ile sie marnowało, o! sad
        Bardzo trudny był dzień, na szczęście bezpośrednio żadnego wypadku (poważniejszego) nie spotkałem, nie widziałem. Choć wiem już, ze były tu i ówdzie, niestety.
        I nie będę dziś pisać, jakie piękne są ośnieżone drzewa suspicious wink
        • m.maska Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 15:38
          a co nieladne sa?... to przeciez rekompensata jest...za tamto...zawsze cos za cos... smile
          • 1zorro-bis Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 15:43
            a mnie jutro dlaeka droga czeka. nie wiak to bedzie bo nad morzem sniegu od cholery a ja jeszcze na prom musze....surprised
            • m.maska Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 15:48
              Zorro - ciepla czapka na uszy - na promie dopiero wiac bedzie... to pod poklad - musisz z tych widokow zrezygnowac - za to jak tutaj wrocisz, dopiero docenisz, jak to u Nas cieplo smile
      • m.maska Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 15:36
        Witaj Agfo - jak to czytam, to rzeczywiscie wydaje mi sie, ze u mnie cieplo(-6°), a jednoczesnie blady strach na mnie pada...bo tutaj zapowiadaja syberyjskie mrozy...juz zima w ubieglym roku byla sniezna i ostra ale zaczela sie przynajmniej dopiero w styczniu... a teraz wrzesien byl podle zimny... dwa tygodnie temu bylam tutaj na poludniu w gorkach(964m) i 19° na plusie a teraz juz zima - jakos czasu na jesien zabraklo i to tak ma byc teraz kilka miesiecy?
        Wiesz ja sie w takim czasie zawsze ciesze, ze mam nisko zawieszony samochod, bo... nie wiem, moze podswiadomosc, ale to tak jakbym zjezdzala z wysokiej gory na wysokich sankach i na takich niskich - jak to sie wywali, to wlasciwie juz i tak siedzi sie niemal na ziemi a takie wysokie to latwiej sie kulac moze...czy to jest zgodne w zasadami fizyki? chyba jakos tak...takie przyklejone do podloza, to sie bedzie zsuwac przeciez, a takie ledwo podloza dotykajace tylko wielkimi kolami....eeeh...tak sobie moze guuuuupio podumalam smile
        • 1agfa Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 16:19
          Pamiętasz może Masko (bo przecież pisałem, nawet wspominałem całkiem niedawno chyba), jak mnie o mało co nie skasowano zeszłego roku? To była niziutka hondka civic, podrasowana, z szyberdachem, trochę do góry się patrzyło na sąsiadów na jezdni wink Dzieki temu szyberdachowi woziłem sadzonki drzew...Takie fajne kity wystawały u góry, wszystko się mieściło. Świetna w mieście, b.szybka na dalszych trasach. Ale kiedy dalej, na dzikie drogi jeździłem, to o podwozie musiałem sie bać. Łup łup łup.
          Nie wiem, czy nie dlatego właśnie, że wóz był taki niski, upiekło mi się? Bo przecież staranował mnie ..wniarz dostawczą furgonetką! Przypłaszczona całkiem kabina od mojej strony - wóz do całkowitej kasacji. Wylazłem jak z piwnicy, od strony pasażera, rękami się podciągając big_grin
          A mnie nic, poza przejściowymi drobiazgami (ręka).
          Może własnie dlatego, ze taka niska hondka była, nic mi? No i że szczęściarz jestem wink
          A podumać warto, zawsze, dumanie wcale nie jest głupie.
          Jak zmienia widzenie świata takie zdarzenie, to sama wiesz.
          Chociaż się z czasem zapomina...
          • m.maska Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 16:49
            Pamietam, pamietam - ale chyba tak szczegolowo to tego nie opisywales... widac nadal Ci to jeszcze "w kosciach siedzi"(to tak z niemieckiego) - noooo takich przezyc sie nie zapomina....
            A Civic to wyjatkowo zgrabny wozik... moj brat przysiega na Honde... u niego juz tam wszystko bylo i nadal jest... w rodzinie trzy hondy, obecnie jazz(ten za wysoki) civic i legend ale byly juz i prelude i accord - czy oni maja w asortymencie cos czego on jeszcze nie mial? Wiesz, tutaj jest po prostu tak, jesli ma sie dobry salon, dobry warsztat to z reguly pozostaje sie przy tej samej marce, bo to i klient jest doceniany, staraja sie zeby wrocil i kupil kolejny, daja najlepsze ceny na uzywany i promocje na nowy i tak to sie kreci, ze przesiadamy sie tylko na inny ale pozostajemy wierni swojej firmie...a jesli sie jeszcze z boku slyszy, ze np. opel jest owszem cenowo taki sam, za to seeeeeervice to...itd.itd. to juz nie ma sie ochoty na eksperymenty...czlowiek jest zwierzeciem, ktore sie szybko przyzwyczaja wink
            Tez mi kiedys skasowano samochod(Audi80)... centralnym wjazdem w bagaznik i wtedy sie cieszylam, ze mial dluuuuugi bagaznik,, bo mialo sie co gniesc - gdyby to byl wtedy Golf, jak nalegal KM - to mialabym sprawce na plecach.
            • 1zorro-bis Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 17:07
              tak...wypadki to "fajna" rzecz....big_grin
              • m.maska Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 17:57
                Ty mi tu nie kombinuj Zorro - to horror.... nawet cudzyslow tu nie pomoze...byle durna stluczka, to problemy i strata czasu....dlatego ja tam mam zawsze czas - jesli mam gdzies terminowe sprawy wyjezdzam na tyle wczesnie, zeby miec odpowiednia rezerwe.... smile
                • 1zorro-bis Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 18:30
                  ostatni wypadek mialem w zimie pod Cieszynem w 1989 roku. Czolowe zderzenie z VW Transporter...cool
                  • m.maska Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 18:45
                    No to jakos moge powiedziec, ze mialam szczescie, zeby nie zapeszyc - raz tylko Amerykanin na zjezdzie z autostrady na Mannheim usiadl mi na bagazniku wlasnie...byla chyba 7 rano, niedziela, facet byl nawalony jak ruski plecak i do tego nie mial oplaconego ubezpieczenia - marzenie...jedyne co uratowalo moje ubezpieczenie, to fakt, ze jego ubezpieczyciel nie sciagnal mu numerow - bo moj samochod byl to kasacji....

                    A teraz sie wlasnie wkurzylam, bo fiskus dzisiaj przyslal mi rachunek do placenia podatku od 3.01... samochod mial byc zwolniony z podatku dwa lata... a dwa lata mija dopiero w pol.czerwca - znowu bede miala z nimi przepychanki....
                    • 1zorro-bis Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 19:05
                      ja place dopiero od 1 Kwietnia...big_grin
                      • m.maska Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 19:22
                        No wiec o to chodzi, zawsze bylo od daty kupna, a nie nagle nie wiadomo skad sie wzielo naliczenie, bo to nawet nie pelny miesiac... bo rejestracja byla 9.06. i tak sie normalnie liczy... od tego dnia - poprzedni mialam zarejestrowany 16.01 - i tak byl naliczany podatek a tu sie cos im porabalo....
                        • 1zorro-bis Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 19:25
                          Finanzamt zawsze sie spieszy jak ma pieniadze dostac. Jak oddawac to jest powolny jak zolw....big_grin
                          • m.maska Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 19:34
                            Wiesz, wlasnie poczytalam w necie - na to wyglada, ze wszystko jest jak sie nalezy, to nowe prawo podatkowe... widac cos sobie pozmieniali - teraz beda liczyc pelne "roki" ... sad noooo... na szczescie to sie da przetrzymac, nie jest az tak zle ....
                            • 1zorro-bis Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 20:07
                              tak? Ciekawe, bo ja nic nie dostalem....big_grin
                              • m.maska Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 22:04
                                Nie wiem bo to dotyczy samochodow od...tu nie pamietam do 30.06.09 zakupionych....
            • 1agfa Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 20:30
              Pamiętam o tyle, Masko, że baaardzo rzadko mi sie zdarzają takie historie - może to był drugi raz w życiu mym niewinnym - drobiazgów nie liczę; przy czym długo miałem tę hondę - i lubiliśmy ją. Ot, była wygodna, sposobna, oswojona, parę wspomnień...wink

              Dlaczego ja wlazłem w te samochodowe rozmowy, jeszcze sam je podsycam!! Przecież samochód jest nieciekawy!! big_grin big_grin
            • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 20:34
              Masko, Agfo, Zorro - aleście znaleźli czas na wspominki o wypadkach...akurat kiedy pora się zrobiła do tego "sposobna" wink W lutym będzie 4 lata jak mialem ostatnią kolizję - wjechał mi z "ulicy podporządkowanej" facet. Wyraźnie widziałem jak zagadał się z pasażerką...wjechał mi w drzwi od strony kierowcy. To było poprzednie auto. Chciał dać od ręki stówę big_grin Szukał głupca big_grin Spisałem go - jego ubezpieczyciel zapłacił mi żywą gotówką 900 złociszy...starczyło jeszcze na wymianę dwóch teleskopów big_grin
    • m.maska Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 19:41
      A skoro juz o samochodach, to takie cos dzisiaj wlasnie przeczytalam... co Wy na to? kogo wolicie na pasazera?

      UWAGA!!! ŚW KRZYSZTOF JEŻDZI Z TOBĄ DO 120Km\h PRZY WIĘKSZYCH PRĘDKOŚCIACH ODDAJE SWOJE MIEJSCE ŚW PIOTROWI...
      • vizjonerka Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 20:07
        Co do świętych.... Jeśli rozumu brak, to i śWIĘTY BOŻE NIE POMOŻE. sad
        • k.karen Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 22:52
          Ps. Racja Viz!...jak rozumu brak to i Święty Boże nie pomoże smile)))
        • m.maska Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 02.12.10, 00:50
          Owszem, ale potrzeba ogromnej wiary by wierzyc, ze wszyscy inni obok w tych swietnych maszynach dysponuja tym rozumem... ogromnej wiary - mnie jej brak, zbyt wiele juz na drogach widzialam i mam jakies tam doswiadczenie jako kierowca... sad
    • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 20:03
      Już wieczór? Ufff...przed niecałą godziną wróciłem...coś ten tydzień mam dziwny, całe popołudnia poza domem. Jak na złość kiedy są mrozy...
      Ale rano przy minus 17 stopniach samochód zapalił od jednego przekręcenia kluczyka big_grin A więc - przydało się podładowanie akumulatora przed miesiącem big_grin

      Tyle że zamiast po pracy w domu, siedziałem u mamy...znaczy naprawiałem awarię karnisza od zasłon...mało nie wypadł ze ściany...echhh, te cegłu dziurawki w ścianach...uncertain wink Ale za to zjadłem pyszne naleśniki z twarogiem big_grin
      • vizjonerka Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 20:14
        A to my razem nie wracaliśmy? big_grin Też przyjechałam jakąś godzinkę temu.
        Dziwne - żadnych korków, choć objazdy, bo miasto inwestuje w drogi i nową linię tramwajową. Jakoś trzeba się przemęczyć do wiosny.
        A od jutra zaczynam remontować pokój młodego. Okno już wymienione, teraz czas na fachowca od ścian. No i bieganie po sklepach w poszukiwaniu nowych mebli - wszystkie mu wymieniam, kompleksowo. Przecież on student, a mebelki jak dla juniora były tongue_out smile
        I się zacznie: dywany, firany, lampy.....jak ja nie lubię zakupów, bleeeeeeeeeeeee sad
        No i jeszcze muszę ze wszystkim zdążyć do świąt, bo córka z małżem przylatują.
        Dobrze, że śniegu nie ma, choć tyle... smile
        • 1agfa Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 20:38
          Witaj, Vizjonerko smile student? Gratulacje studenckiej Mamie smile
          No to masz za swoje. U mnie chłopaki juz dawno po. Już inne sukcesy.
          A Ty ciągle jeszcze w macierzyńskich emocjach smile
          Echh, matki...
          Pozdrowienia smile
          • vizjonerka Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 20:55
            smile Agfo, jedno dobre że studia wybrał na naszej politechnice, a nie - jak córka - na obczyźnie. Przynajmniej pobędzie pod rodzinnym dachem...chwilkę smile

            Przeczytałam to, co napisałam powyżej i.....To nie tak,że go trzymam na siłę, odradzałam, namawiałam... Miał możliwość studiowania w UK, jak siostra. Ale powiedział,że tam nie chce mieszkać, nie pasuje mu "inność"(szeroko pojęta)... W wakacje ma załatwiony nieodpłatny staż w jednej z międzynarodowych firm w UK. Pojedzie, może zmieni zdanie. A jak nie - będę się cieszyć jego obecnością smile Może choć on zostanie w kraju? Echhhh.......


            • 1agfa Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 23:35
              No i bardzo dobrze, Viz, chłopak samodzielnie zrobił wybór, jeśli zmieni decyzję to też będzie to jego wybór, facet rośnie! smile A że może trochę dłużej się nim nacieszysz, (a przy okazji będziesz mieć na niego oko), to lepiej.
              Tylko zakupów współczuję wink
              Moi obydwaj na miejscu studiowali, ja w ciągłych rozjazdach...Tyle wiem, że "pańskie oko konia tuczy...i strzeże" big_grin
        • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 20:42
          Cześć Vizyjko smile Jak czytam, o podobnej porze wracaliśmy big_grin Tyle że ja drobną awarię "budowlaną" już naprawiłem...a Ciebie czeka coś większego big_grin

          O chaliera! Zapomniałem że NG też chce zrobić całkowity remont i przemalowanie mieszkania oraz wymianę mebli...i też chce abym "jak zwykle" abym z nią pojeździł i pomógł wybrać farby, meble, sprzęt i takie tam...sacreble! shock Musiałaś przypomnieć o remontach, Vizyjko?! surprised Teraz niepotrzebnie bedę o tym pamiętał...a myślałem że odpocznę dzisiaj wieczorem...łeeeconfused
          • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 20:58
            Na TVP2 zaczyna się fabularyzowany dokument o śmierci Barbary Blidy...
            • zuza_anna Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 21:00
              Właśnie oglądam. Dobrej nocy wszystkim życzę. Dobranoc... smile
              • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 22:11
                Oglądnąłem film o śmierci Barbary Blidy...i mam wyrobione zdanie. To samo co miałem - wszystko wskazuje na to nie było to samobójstwo. To mialo być "medialne aresztowanie". To miał być "areszt wydobywczy".
                A zleceniodawcy tej tragedii chodzą na wolności, pełnią ważne funkcje publiczne...czy doczekamy się wyjaśnienia i sprawiedliwości?
                • zuza_anna Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 02.12.10, 05:31
                  Zgadzam się z Tobą Hardy, jakoś nie mogłam uwierzyć, że to było samobójstwo.
              • 1agfa Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 23:19
                Dobrej nocy, Zuzanno smile
            • vizjonerka Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 21:04
              A ja obejrzę mecz Lecha....
              O Blidzie będzie pewnie jeszcze okazja popatrzeć, a ja miałam dziś ciężki dzień "pracowy", muszę oddech złapać przed jutrem. Obejrzę innym razem, ale nie dziś....
              • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 22:12
                Przełączyłem na mecz...widzę że Lech prowadzi 1:0 smile
                • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 22:15
                  ...zapowiadali mecz piłki nożnej a jest to piłka zimowo-śnieżna...confused
                  • k.karen Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 22:49
                    ...ale jakoś Lechici się trzymają, oby tak do końca smile

                    DOBRANOC WSZYSTKIM smile
                    • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 23:03
                      No...w dwumeczu z Juventusem Turyn Lech był lepszy smile Przeszedł dalej smile

                      Vizyjko - zadowolonaś? big_grin
                      Dobranoc, Karen smile
                      • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 23:13
                        Od pół godziny nie mam gadu-gadu. Też macie z gg problemy?
          • vizjonerka Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 21:02
            Cześćsmile
            To teraz jest ktoś, kto ze mną się łączy w "bólu zakupowym"....big_grin
            • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 22:13
              ...tyle że z tego "łączenia się" nie ubędzie nam bólu remontowo-zakupowego wink
              • 1agfa Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 01.12.10, 23:49
                http://www.gify.org/obrazki/06/034.gif Dobrej nocy Obecnym, Nieobecnym, Wszystkim smile
                • hardy1 Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 02.12.10, 00:29
                  I ja udaję się lulu...dobranoc Wszystkim smile
                  • m.maska Re: 1 grudnia 2010...dalej trwa mróz... 02.12.10, 02:08
                    Dobranoc Podwórko
Inne wątki na temat:
Pełna wersja