17 grudnia 2010...już blisko...

17.12.10, 07:12
Już bardzo blisko. Jak to czego bardzo blisko? Zimy, Moi Drodzy, zimy! Za pięć dni nadejdzie - spójrzcie w kalendarz jak mi nie wierzycie. To co widzicie za oknem to może być złudne...natomiast to co zapisane to pewne jak ten papier...big_grin

A więc - szykujcie się do zimy. Ciepłe palta alibo kożuchy, ciepłe buty,. zimowe opony...i rękawiczki oraz wełniane czapeczki oczywiście też smile

A teraz - korzystajcie z ostatnich kilku dni jeszcze jesieni...big_grin
    • 1zorro-bis Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 07:31
      czesc Podworko! No, nareszcie nowe drzewko! Na starym to juz cierpliwosci nie mialem....cool
      • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 07:57
        ...to znaczy że jeszcze nie wyćwiczyłeś cierpliwości? A przydaje się w życiu, przydaje... Może trzeba będzie większe drzewa tworzyć, co Zorro? Oczywiście w TWOIM dobrze pojętym interesie...abyś poćwiczył...jeszcze wielokrotnie w życiu przyda się ta umiejętność...big_grin
        • k.karen Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 08:37
          Dzień dobry, Hardy i Zorro smile

          Oj, trzeba się uczyć cierpliwości i to nie tej zwykłej ale "anielskiej" uncertain

          Jesień zimowa....ale i tak dzisiaj pięknie chociaż słońca niewiele, zapowiada się pochmurny dzień.

          Dobrego dnia smile
          • zuza_anna Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 08:55
            Dzień dobry Hardy, Zorrku, Karen i WKN. Byłam na spacerze z pieskiem, którym przez kilka dni się zajmuje. Na dworze jest przyjemnie, i nawet słonko mocno świeci smile

            https://img805.imageshack.us/img805/6289/dzis2.jpg


            Cudownego dnia Moi Mili. Pozdrawiam smile
            • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 09:24
              Cześć Karen i Zuzko smile Cierpliwość ćwiczmy, słonko o poranku...eee...kalendarzowo jesiennym, podziwiajmy big_grin
              A na mnie już czas. Na razie smile
              • k.karen Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 11:27
                A wiesz Hardy, tak sobie pomyślałam, że skoro zima bardzo się pośpieszyła i wyprzedziła swój czas, wyznaczony kalendarzem, to może i wiosna się pośpieszy? smile

                Spokojnej pracy, dróg bez śnieżnych zasp i bez problemów z akumulatorami smile

                To tak na zachętę i wcześniejsze przywołanie wiosny:

                Antonio Vivaldi - WIOSNA kwiat
                www.youtube.com/watch?v=Z_tk-AhlA1o
                Ps. Dzień dobry Wszystkim, którzy są i będą dzisiaj na Podwórku smile
                • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 13:16
                  Obyś miała rację, Karen smile Oby ta wiosna przyszła też wcześniej, tak jak zima się pośpieszyła smile Co byś powiedziała na termin...końcowolutowy, na primier, na tę wiosnę, hę? suspicious

                  Jak na razie nie mam problemów z akumulatorem, tej zimy to sąsiedzi mają i ja im pomagam big_grin Miałem nauczkę z poprzedniej zimy, w listopadzie doładowałem akumulator i jest dobrze smile A znów było minus 15 rano...
        • 1zorro-bis Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 08:54
          ja jestem bardzo cierpliwy. Nawet bardziej niz myslisz....cool
          • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 08:57
            Przy takim mrozie to już nawet myśleć się nie chce...raniuuutko musiałem pomóc odpalić auto sąsiadce, wyrwany będąc nagle z ciepłych pieleszy. Musiałem, bo akurat ta sąsiadka ma środek transportu jeżdżący tam gdzie i moja domowniczka..smile
    • 1zorro-bis Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 09:42
      to slonce to prawie jak UFO....big_grin
      • zuza_anna Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 10:18
        Prawie...Zorrku smile
        Hardy spokojnej pracy smile
        • 1zorro-bis Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 10:25
          ale swieci niesamowicie! big_grin
          • zuza_anna Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 11:02
            Musiałam zasunąć rolety, bo tak mocno świeci, że nic mnie oślepia wink smile
            • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 13:49
              ...a jakie wyszło w kształcie - romboidalne słońce smile)) takiego jeszcze nie widziałem. Piękne zdjęcie, Zuzko smile
              • zuza_anna Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 15:05
                Czasami, uda mi się ładne zdjęcie zrobić. Dziękuję pięknie, Hardy smile
                Masz buziaka, a co mi tam kiss
                • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 15:30
                  Najlepsze zdjęcia są "nieustawiane" - uchwycenie chwili , Zuzko smile I nic tu nie ma do rzeczy fachowość robienia fotek. Trzeba tylko mieć daną tę chwilę , mieć aparat i nacisnąć spust migwki big_grin
                  • zuza_anna Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 15:37
                    Hardy, dobrze, że mam aparat, w którym można zrobić zbliżenie, bo inaczej nie udało by mi się, zrobić takiego zdjęcia. Jeszcze raz dzięki smile big_grin
                    • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 19:56
                      ...tylko uważaj aby nie przybliżał 150 milionów razy...spaliłby się aparat big_grin
    • al-szamanka Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 10:56
      Hej, hej, właśnie wstałam z poimprezowo huczącą głową, ale mam nadzieje, że jeszcze przed nocnym dyżurem przejdzie.
      Wracając z imprezy miałam ciekawą przygodę. Koleżanka podwiozła mnie, ale wysadziła nieco wcześniej, tak, że musiałam jeszcze jakieś 300m dojść. Wiało straszliwie, śniegowy pył ograniczał widoczność, aż tu nagle słyszę jakieś głuche odgłosy. Czterech młodych mężczyzn, mijając wystawy sklepowe, waliło w nie dla zabawy lodowatymi śnieżkami, rechotali przy tym głośno. Jeden z nich spojrzał na mnie zaczepnie, a nawet raczył się do mnie odezwać, niespodziewanie piękną, nadwiślańską mową..."Uważaj k..., bo dostaniesz w mordę". Mieszkam w tym kraju prawie 30 lat, ale nikt jeszcze nie odezwał się do mnie, nawet w przybliżeniu, takimi słowami.

      Dobrego dnia wszystkimsmile
      • 1zorro-bis Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 10:59
        Czesc Al...Oj, Al - uwazaj bo podpadlas teraz strasznie. Polacy Cie zbluzgali? Nie moze byc!!! big_grin.....cool
        • zuza_anna Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 11:06
          Cześć AL, smile to miałaś nieprzyjemną przygodę!
          • 1zorro-bis Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 11:17
            slonca to u mnie dawno nie bylo...Pochmurno i snieg...crying
            • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 13:53
              Cześć poimprezowa AL smile Dobrze że skończyła się twoja przygoda tylko na slownictwie...bardzo wyszukanym.

              Tylko można się wkurzać na chuliganów i wandali, niezależnie pod jaką szerokością czy długością geograficzną, niezależnie od koloru skóry czy narodowości. Wszędzie są tacy. Co człeka wkurza - to kiedy widzi że w innym kraju "swojacy" wyrabiają takim czymś opinię wszystkim...
              • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 13:54
                Zorro - masz bystry wzrok? To przebij nim te chmury nad sobą...dojrzysz wtedy te upragnione słońce big_grin
                • 1zorro-bis Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 14:22
                  z moimi dodatkowymi "patrzalkami" tez sie przez te geste chmury nie przebije....cool
                  • m.maska Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 14:24
                    a u mnie piekne slonce....
                  • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 14:57
                    ...to załatw w Moskwie...wystarczy trochę euro rzucić. Oni mają swoje skuteczne sposoby na rozpędzenie chmur...big_grin
      • m.maska Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 11:24
        DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO

        AL... a w Niemczech, KAZDY... ma Polizeiliches Führungszeugnis...w tlum. Policyjne swiadectwo prowadzenia sie... i to w przypadku starania sie o przyjecie do pracy KAZDY musi dostarczyc. Prowadzony jest centralny rejestr w Berlinie... moze ktos powie, ze to WIELKI BRAT - ale dzieki temu czujemy sie tutaj bezpieczniej.
        • al-szamanka Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 11:34
          Maseczko, tu u mnie tez tak jest i takie policyjne świadectwo musi być zawsze aktualne. Jeżeli zmienia się prace to wymagane jest "świeże" zaświadczenie...zawsze. W ten sposób pracodawca wie, kogo wybrać.
        • 1zorro-bis Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 11:46
          od czerwca zacznie sie .....big_grin
          • al-szamanka Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 11:51
            Nie strasz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 14:00
              Cześć Masko. Wcale nie uważam tego "policyjnego świadectwa moralności" za złe. To tak jak z Centralnym Rejestrem Dłużników, który właśnie powstał w Polsce. Pozwala omijać nierzetelnych - tak obywateli jak i firmy. To cywilizuje życie gospodarcze i zmniejsza ryzyko.

              Mam pytanie - czy takie świadectwo policyjne jest potrzebne przy szukaniu pracy w firmach i instytucjach publicznych czy też jest wymagalne również w przypadku firm prywatnych?
              • m.maska Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 14:07
                W kazdym przypadku, szczegolnie prywatnym a do tego jesli ktos chce otworzyc wlasny lokal, nie dostanie na to zezwolenia bez takiego swiadectwa.....
              • k.karen Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 17:09
                Hardy, w Polsce, oprócz Centralnego Rejestru Dłużników, funkcjonuje również Zaświadczenie O Niekaralności. Wiele instytucji a także prywatnych przedsiębiorstw wymaga takiego zaświadczenia. I nie jest to nic nowego bo przecież za komuny wypełnialiśmy kwestionariusze osobowe i była tam rubryka z zapytaniem o niekaralność. Także wiele krajów, do których Polacy potrzebują wizy, pyta w ankietach o niekaralność - choćby kuriozalny ostatni przypadek - nawet Prezydent Komorowski musiał wypełnić ankietę i odpowiedzieć na takie ( i inne ) pytanie przed wyjazdem do USA. Wnioski na paszport także są "przeglądane" i trafiają do sprawdzenia w Rejestrze Karanych po to by wykluczyć przyznanie paszportu osobie oczekującej na wykonanie wyroku.
                Poza tym, w ważnych społecznych decyzjach, jak choćby wydanie pozwolenia na broń i to nie tylko myśliwym ale z ważnych społecznych względów również innym obywatelom. I nie chodzi tu o "straszaki na kapiszony" ale broń na tzw. "ostrą amunicję" - w tym przypadku nie tylko Zaświadczenie O Niekaralności i uzasadnienie posiadania broni ale także opinia psychologa, w której stwierdza czy obywatel może posiadać broń.
                • m.maska Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 17:44
                  No to juz prawie tak samo jak tutaj... tylko tyle, ze w Polsce jak z tego wynika, delikwent sam sobie wystawia takie swiadectwo... i tu nie chodzi o karalnosc...bo moralnosc i karalnosc to jakos wg mnie niezupelnie to samo.
                  • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 20:04
                    Tak, wiem o tym Zaświadczeniu o Niekaralności. Jest wymagany w wielu miejscach pracy. I słusznie.
                    Natomiast to że czasem ubiegający się o pracę sam musi wpisać czy był karany, nie jest takie złe. Sam musi napisać a jednocześnie pracodawca może sprawdzić czy jest to prawdą. I funkcjonuje...plenipotencja. Zawsze szef może sprawdzić kandydata na pracownika w poprzednim miejscu pracy, u poprzedniego szefa. I funkcjonuje to dość dobrze.
                    • m.maska Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 21:34
                      big_grinbig_grinbig_grin
    • al-szamanka Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 11:20
      Zorro...no zbluzgali, ale dlaczego ja mam podpadać, a nie oni?

      Zuzanko, miałam okropnego stracha, bo po takich chuliganach nie wiadomo czego można się spodziewać. W wystawy już walili.
      • zuza_anna Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 11:34
        Cześć Maseczko smile
        Strach się bać. Chuligani są wszędzie, i u nas też, zwłaszcza w pobliżu sklepów nocnych, z trunkami. Lepiej, wieczorami samemu nie chodzić smile
        • m.maska Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 12:16
          Zuza... kiss
          • 1zorro-bis Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 12:26
            ja na szczescie mieszkam w miasteczku gdzie przewazajaca wiekszosc ludzi to kuracjusze i emeryci. A jedyne lumpy to niegrozne pijaczki w okolicach dworca...Ale wszystko sie moze zmienic....cool
            • m.maska Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 12:40
              Nooo...tutaj to moge sobie po lesie samotnie chodzic...a wcale nie jest kuracyjnie. wink
            • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 14:02
              Zorro - te pijaczki to kuracjusze czy emeryci? wink
              • 1zorro-bis Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 14:23
                Hardy, ani jedno ani drugie...To stali "bywalcy" dworca....
                • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 14:59
                  Ach, swojacy...z nieszkodliwymi da się żyć - toboły poniosą, wózek popchają za "co łaska"...smile
                  • 1zorro-bis Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 15:02
                    wozek popchaja? Tutaj? Nie ma czegos takiego....big_grin
                    • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 15:10
                      Nie ma wózków czy nie ma chętnycvh do pchania? wink
                      • 1zorro-bis Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 15:14
                        wozki sa ale takiego zwyczaju nie ma. Nie ma rowniez zebraniny przy supermarketach.
                        • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 15:27
                          ...to masz dobrze że żyjesz w takiej kuracyjnej, jak mniemam, miejscowości smile
                          • 1zorro-bis Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 15:32
                            no, dobrze jest. spokoj, cisza i za szybko nie mozna chodzic bo radar "fotke" zrobi...big_grinbig_grinbig_grin
                            • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 20:05
                              shock Nie można chodzić szybciej niż 6 kilometrów na godzinę?! big_grin
    • al-szamanka Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 14:33
      No to ja do pracy muszę, trochę wcześnie, ale po drodze muszę wstąpić tu i ówdzie...a właśnie zawieja się rozpętała na dobre. Ja już tego śniegu psychicznie nie wytrzymuje.

      Zgadzam się Hardy, chuligaństwo jest wszędzie, ale jak tu słyszę w wiadomościach, że znowu ktoś kogoś pobił, okradł itp., to już z góry zgaduję, kto jest sprawcą i w 90% się zgadza. Dlaczego w Polsce lekką ręką wydaje się paszporty takim właśnie ludziom, przecież w każdym kraju istnieją rejestry policyjne. I potem idzie w świat fama, co to za naród....i można się zastanawiać dlaczego w takiej sytuacji USA tak obstają przy wizach - oni sprawdzają. A mnie jest po prostu przykro i jestem rozżalona, gdy to słyszę, bo przecież w Polsce nie tylko bandyci żyją, wiem to pomimo mojej nocnej przygody.

      Cześć, do jutra smile
      • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 15:04
        Słusznie jesteś rozżalona a ja wkurzony. Ale nie chcę uogólniać.
        Ale to są skutki niemiłe demokracji i wolności wyboru miejsca zamieszkania i przemieszczania się. Coś otrzymuje większość a źle wykorzystuje mniejszość...to jak z deszczem, nieuniknione. I... - aby wjechać do innego kraju w UE Polakowi, nie potrzeba mu już paszportu. Od dwóch czy trzech lat jesteśmy w strefie Schengen...na siłę nawet dowodu osobistego nie potrzeba. To i jadą oprócz zwykłych obywateli i niebieskie ptaki oraz chuligani...

        Spokojnej pracy, AL smile
        • 1zorro-bis Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 15:06
          a nam sie przychodzi potem wstydzic....cool
      • m.maska Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 16:34
        Ufff... dojechalam... moj brat wczoraj pojechal do kraju - to na co zwykle potrzeba 8 godzin, przejechal w cale 13... i tak sukces bo podobno poprzedniego dnia na granicy byl korek 20km i wiecie co powiedzial? tutaj, po tej stronie, jechalo sie fa-ta-lnie... w Polsce swietnie, czarne nawierzchnie i o czym to swiadczy? ze teraz to tutaj sypie.
        Sama to wlasnie przezylam, pojechalam na polowanie, zeby ktos nie myslal, ze jestem goloslowna - to stwierdzam z cala stanowczoscia, POLOWALAM NA ZAJACA... juz od kilku dni... byly, tylko mi sie nie podobaly... bo byly wprawdzie na wyciagniecie reki, ale nieszpikowane, to kto je ma szpikowac? ja? a jak to sie robi, zeby bylo jak trzeba? a skad ja wezme slonine, no bo przeciez nie srutem... srut to i tak jak sie dobrze trafi, sie sam znajdzie...
        No i jeszcze czegos szukalam - czy ja naprawde oczekuje rzeczy niemozliwych? uwazam, ze wcale niczego niezwyklego nie chce, ja po prostu od kilku dni szukam zielonych bombek na choinke i niiiiiiiiic, no nie ma - sa we wszystkich mozliwych kolorach, nawet granatowe, tylko zielonych nie ma... dlaczego? i one nie moga byc jakies tam - one musza byc mozliwie male do tego... bo maja zawisnac na tym czyms co mi stoi przed komputerem, na tej swiecacej galazce... dlaczego nie ma zielonych bombek?
        I dlaczego ten caly snieg jak jechalam to z tego nieba lecial na mnie? na tych ktorzy jechali z przeciwka to nie, tam sobie swobodnie spadal a na mnie to on lecial... gdyby nie szyba, mialabym go pelne oczy... no tak, wyzalilam sie...

        MIŁEGO WIECZORU PODWÓRKO
        • m.maska Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 16:36
          p.s. aaaa... w koncu upolowalam szpikowanego zajaca... big_grin 15 km od domu, to i tak niedaleko..big_grin
          • 1zorro-bis Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 17.12.10, 17:00
            strzelalas? cool
            • 1zorro-bis Bum, bum, bum ....? 17.12.10, 17:02
              www.youtube.com/watch?v=Qe500eIK1oA
              big_grinbig_grinbig_grin
              • 1zorro-bis Re: Bum, bum, bum ....? 17.12.10, 17:06
                to tys je pikne....
                .www.youtube.com/watch?v=Enu3iXkBv0s&feature=related
                big_grin
                • m.maska Re: Bum, bum, bum ....? 17.12.10, 17:22
                  Zooooooooooooooorro - muzyka jest ok, dobre obie wersje - tylko mam problem z tytulem? czy Ty mi moze chcesz cos powiedziec? a jesli tak, to o co chodzi? o strzelanie do zajaca? to zrobili inni wink czy o zielone bombki? - wciaz szukam... a moze o fakt, ze biednemu to zawsze ten snieg w oczy leci.... crying
                  • 1zorro-bis Re: Bum, bum, bum ....? 17.12.10, 17:27
                    to nie strzelalas? big_grinbig_grinbig_grin
                    • 1zorro-bis Re: Bum, bum, bum ....? 17.12.10, 17:28
                      www.youtube.com/watch?v=pJhcGepfG04
                      ..........big_grin
                      • m.maska Re: Bum, bum, bum ....? 17.12.10, 17:34
                        Noooo Zorro....uwazaj....robisz sobie u mnie minusy...najpierw Crazy a teraz to....https://i53.tinypic.com/122ggox.gif
                        • 1zorro-bis Re: Bum, bum, bum ....? 17.12.10, 17:41
                          www.youtube.com/watch?v=lDyUhI1ArPo
                          big_grinbig_grinbig_grin
                          • m.maska Re: Bum, bum, bum ....? 17.12.10, 17:46
                            nie wierze, powaznie Zorro? a nie moga to byc €uro?
                            • 1zorro-bis Re: Bum, bum, bum ....? 17.12.10, 18:04
                              moze byc!!! devil.........big_grin
                              • m.maska Re: Bum, bum, bum ....? 17.12.10, 18:24
                                no to mamy podobnie... big_grin
                    • m.maska Re: Bum, bum, bum ....? 17.12.10, 17:29
                      a co ja morderczyni biednych zajacow jestem? na nie polowali gdzies tam w Argentynie...nie doczytales? mial byc gotowy szpikowany i to nie srutem... ale kilka lat temu zdarzylo sie, ze ktos znalazl srut - bo to tylko cmoberki kupuje - a srut niekoniecznie w comberek trafil... smile
    • vizjonerka Re: 17 grudnia 1970 17.12.10, 20:46
      Był niedawno wątek o stanie wojennym, a ja chciałam przypomnieć o innej dacie grudniowej.
      Nazywa się te dni "wydarzaniami grudniowymi na wybrzeżu"...
      Z racji wieku pamiętam niewiele, ale coś tam jednak z otchłani się wyłania.
      Mieszkałam 15 minut od stoczni, 10 minut od politechniki.
      Pamiętam gryzący w oczy gaz łzawiący, gęstniejący na trasie od politechniki do przystanku kolejki SKM. Pamiętam strach w oczach matki, w oczekiwaniu na powrót ze szkół dwóch jej synów, a moich braci, sporo starszych ode mnie - uczących się w technikach w centrum miasta - musieli obaj przejechać obok KW PZPR (który płonął), obok dworca głównego, obok plądrowanych sklepów, kordonów milicji i wojska...i pamiętam, że taty nie było w domu. Był w swoim zakładzie pracy. Wrócił w nocy, na chwilę, przebrał się, zjadł coś, i zniknął. Na kilka grudniowych dni.
      Tylko tyle pamiętam z tamtych dni...i aż tyle. Nie sposób zapomnieć.....i nie wolno.

      Dobry wieczór smile

      • hardy1 Re: 17 grudnia 1970 17.12.10, 21:02
        Dobry wieczór Vizyjko smile
        Brat wtedy już studiował...uczelnie zamknęli i kazali wszystkim studentom jechać do domów na wcześniejsze święta. Przyjechał, wyszliśmy u nas do miasta i...pierwszy patrol milicji nas zwinął - do najbliższej bramy wciągnął a tam fryzjer czekał..."długie włosy? Student?" ...i przez środek głowy maszynką do strzyżenia...
        • vizjonerka Re: 17 grudnia 1970 17.12.10, 21:16
          Hardy, i u nas milicja bawiła się we fryzjerów. Gorzej, że też w myśliwych sad

          Z tymi długimi włosami to chyba wtedy cała heca była....moi bracia chodzili do techników, czyli śmigali w mundurach. Wiem,że ścigali ich straszliwie w szkole, aby włosy nie za długie były, nic "szkoły" nie obchodziła moda sad
          No tak...ale było sprawiedliwie, dziewczyny były "proszone" o nie noszenie mini na zajęcia smile
          • hardy1 Re: 17 grudnia 1970 17.12.10, 21:46
            Vizyjko - chodziłem wtedy też do technikum...coś z tych "klimatów" opisywałem smile :
            hardy.bloog.pl/id,3460221,title,14Bylem-i-starszym-ProfDzik-cz7,index.html
            Dziewczyny w piątej klasie liceum nie mogły nawet ust ani rzęs pomalować. O pierścionkach też nie było mowy. Rusycystka potrafiła przeciągnąć paluchem po ustach delikwentce aby sprawdzić czy się nie malowała...confused Ja z kumplami miesiąc przed maturą musiliśmy podciąć włosy przy uszach bo groziło nam niedopuszczenie do matury...sam z-ca dyrektora nas przekonywał do tego...że inaczej rada pedagogiczna nas nie dopuści...
            • vizjonerka Re: 17 grudnia 1970 17.12.10, 21:52
              Kurna, Hardy, a to KIEDYŚ liceum miało pięć klas?smile

              To, na pocieszenie, wspomnę, iż w "moich licealnych czasach" też tuszu (nawet w czwartej klasie) na rzęsach uczennic nie tolerowano. A było to jakąś dekadę później smile
              • hardy1 Re: 17 grudnia 1970 18.12.10, 00:09
                Pomyłka big_grin Oczywiście że miało być "technikum" a nie liceum big_grin Mieliśmy kilka dziewczyn w klasie, mimo że zawód uważany był za typowo męski smile
                • 1zorro-bis 18 Grudnia...... 18.12.10, 07:54
                  witam Podworko! Jak ten czas ucieka....
                  big_grin
                  • 1zorro-bis Re: 18 Grudnia...... 18.12.10, 09:16
                    Hardy...Zorro jest! Pod aktualna data!
                    big_grinbig_grinbig_grin
                    • hardy1 Re: 18 Grudnia...... 18.12.10, 09:32
                      Nie powiedziałem że Ciebie dzisiaj nie ma...tylko żeś ukrył się "wśród wczorajszych" wink

                      PS.A jaka to data? wink
                      • k.karen Re: 18 Grudnia...... 18.12.10, 10:48
                        Dzień dobry... i mam nadzieję, że spokojny smile

                        Jak ten czas leci, jeszcze parę dni i święta. Jakie będą te Święta zależy tylko od nas bo nie ważne ile i jakie potrawy znajdą się na stole wigilijnym. Najważniejsze kto przy tym stole będzie siedział.

                        Miłego i dobrego dnia Wszystkim Podwórkowiczom smile
                        • hardy1 Re: 18 Grudnia...... 18.12.10, 12:55
                          Cześć Karen smile O to kto będzie siedział, sami zadbajmy smile U mnie jest tradycja przygotowania jednego miejsca "dla zbłąkanego". Nikt przez lata nie "zabłąkał się" ale miejsce czeka. Kilka razy jednak miejsce było wykorzystane - u mojej mamy i już u mnie - dla kogoś z sąsiadów kto akurat stał się samotny...

                          Zorro - rzeczesz że 18 grudnia...aha. A według jakiego kalendarza? Bo jest ich tyle na świecie że się gubię...wink
                          • 1zorro-bis Re: 18 Grudnia...... 18.12.10, 13:04
                            wedlu tego, ktory i Ty Hardy uzywasz....big_grin
                            • hardy1 Re: 18 Grudnia...... 18.12.10, 13:52
                              no i nie chcesz pomóc, Zorro...chciałem właśnie sprawdzić czy właściwego kalendarza używam confused
                              Bo jak piszę na primier że spotkamy się 06.08.2010 to mam kłopoty z Amerykanami a oni ze mną wink
                              • 1zorro-bis Re: 18 Grudnia...... 18.12.10, 14:02
                                to moze przeniesiesz sie w rok....5771?....big_grin
                                • hardy1 Re: 18 Grudnia...... 18.12.10, 14:13
                                  Eeee tam...jak mam się przenieść jak w nim jestem...według kalendarza Narodu Wybranego wink
                                  Mnie interesuje dlaczego mam problemy z Amerykanami przy zapisie dat...wink
                                  • 1zorro-bis Re: 18 Grudnia...... 18.12.10, 15:23
                                    to musisz sie tez "Hamerykona" spytac dlaczego tak skomplikowanie je przy stole....- przekladajac widelec z lewej do prawej....big_grin
                                    • hardy1 Re: 18 Grudnia...... 18.12.10, 15:59
                                      ...przy widelcu może jest mańkutem...ale dlaczego kolejność zapisu jest u nich: miesiąc-dzień-rok? Ile z tego pomyłek było w kontaktach z Europejczykami, ile niedokonanych spotkań, ile nieukończonych transakcji handlowych...wink
                                      • 1zorro-bis Re: 18 Grudnia...... 18.12.10, 16:25
                                        widac lubia. Tak jak Anglicy jezdzic po lewej stronie...big_grin
                                        • hardy1 Re: 18 Grudnia...... 18.12.10, 16:41
                                          ...ale ile problemów...
                                          Kilka lat temu Amerykanie z NASA pomylili galony z litrami przy obliczaniu pojemności i wagi zbiorników z paliwem (część urządzenia sprowadzali z Europy). Dzięki temu sonda na Marsie się rozbiła zamiast okrążać i dostarczać danych naukowych...smile
                                          • 1zorro-bis Re: 18 Grudnia...... 18.12.10, 16:44
                                            Hardy..."kij w mrowisko" z tym neonazizmem wsadziles i uciekles...Ladnie to tak ? big_grin
                                            • hardy1 Re: 18 Grudnia...... 18.12.10, 23:16
                                              To ja decyduję, Zorro, kiedy kończę i jak kończę. Trzeba to potrafić. Znać moment. Nie myl myślenia i przewidywania skutków z ucieczką. To nie moja domena. Była dyskusja na ciekawy temat a nie kij i mrowisko. Każdy podyskutowal i temat zakończony. Dobrze znać miarę.
                          • k.karen Re: 18 Grudnia...... 18.12.10, 13:37
                            Cześć Hardy smile
                            U mnie też jest taka tradycja i co roku dbamy aby na tym miejscu dla "zbłąkanego" zawsze ktoś siedział. Zapraszamy kogoś samotnego z rodziny albo z przyjaciół. Ale jest u nas jeszcze inna tradycja "dodatkowego nakrycia", które symbolizuje pamięć o wszystkich, którzy odeszli a pozostaną na zawsze w naszych sercach smile
                            • hardy1 Re: 18 Grudnia...... 18.12.10, 13:47
                              Troszkę podobnie...i taka tradycja warta jest kultywowania smile
                      • 1zorro-bis Re: 18 Grudnia...... 18.12.10, 10:50
                        dzisiejsza....big_grin
                        hardy1 napisał:

                        > Nie powiedziałem że Ciebie dzisiaj nie ma...tylko żeś ukrył się "wśród wczor
                        > ajszych"
                        wink
                        >
                        > PS.A jaka to data? wink
        • k.karen Re: 17 grudnia 1970 17.12.10, 21:21
          Witaj Vizyjko smile

          Dziękuję za przypomnienie o Wydarzeniach grudniowych.
          Dodam tylko parę informacji
          Rok 1970, 14-22 grudnia. Straszliwy "bilans" - 39 zabitych, 1164 rannych, ponad 3000 aresztowanych.

          "W skład pierwszego komitetu strajkowego weszli: Zbigniew Jarosz (przewodniczący), Jerzy Górski (zastępca przewodniczącego), Stanisław Oziębło, Ryszard Podhajski, Kazimierz Szołoch, Lech Wałęsa i Zofia Zejser. Żądano m.in. uwolnienia aresztowanych wcześniej działaczy".

          Słynna ballada o Janku Wiśniewskim, film A. Wajdy "Człowiek z żelaza" a 25 lutego 2011 wejdzie na ekrany kin film "Czarny czwartek".

          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/75/Pomnik_Trzech_Krzyzy.JPG/200px-Pomnik_Trzech_Krzyzy.JPG
          • vizjonerka Re: 17 grudnia 1970 17.12.10, 21:36
            Cześć Karen smile
            Jestem "stamtąd", musiałam przypomnieć, musiałam, noooooo ....smile

            ONI żądali przede wszystkim uregulowania płac, bo podwyżki żywności zapowiedziano o ponad 20%. Postulowali odsunięcie od władzy odpowiedzialnych za podwyżkę (m.in. Władysława Gomułki, Józefa Cyrankiewicza, Stanisława Kociołka).
            Jeszcze chodziło o tzw. chorobowe - aby pracownik nie tracił zbyt wiele na musząc korzystać z L-4.
            Władze spodziewały się protestów, ale nie w takiej skali....

            A co do Gdyni - wicepremier apelował o podjęcie pracy, to stoczniowcy do pracy się stawili. Finał znany sad Ucierpiała też młodzież, bo przystanek SKMki to była wtedy stacja przesiadkowa... Zginęli mając 16 - 18 lat.... sad

            A ballada o Janku....to nie Janka wiśniewskiego niesiono na drzwiach w pochodzie, a Zbigniewa Godlewskiego.

            Prawdopodobnie dlatego strajkujący w sierpniu 1980 zdecydowali się na strajk okupacyjny,...
            • hardy1 Re: 17 grudnia 1970 17.12.10, 21:49
              Karen, Vizyjko- takie to rocznice mamy kilka dni przed świętami...

              Tak, w sierpniu `80 właśnie dlatego nie wychodzili robotnicy z fabryk na ulice...
              • vizjonerka Re: 17 grudnia 1970 17.12.10, 21:56
                "Gorące" te grudnie w naszej historii. A i styczeń nie był "gorszy - pradziadowie w powstaniu się udzielali sad

                Wiele dat w naszej historii naznaczonych krwią Polaków. Zbyt wiele...?
                • k.karen Re: 17 grudnia 1970 17.12.10, 22:59
                  I trudno się dziwić, że po tych wszystkich tragicznych i smutnych wydarzeniach w historii naszego Państwa mamy tak mało rocznic radosnych. Jednak możemy być dumni, że jesteśmy Polakami właśnie dlatego, że przetrwaliśmy wszystkie "zawiruchy" i nie daliśmy odebrać sobie korzeni, języka, pamięci i tożsamości narodowej. A dzięki takim ludziom, którzy walczyli o wolność możemy żyć w demokratycznym, wolnym Kraju smile

                  Ps. I można się dziwić, że ta nasza Polska Ziemia taka czarna a tyle krwi w niej przelanej...
                  • k.karen Re: 17 grudnia 1970 17.12.10, 23:04
                    Dobranoc Moi Mili smile

                    Spokojnej nocy i pięknych snów smile
                    • vizjonerka Re: 17 grudnia 1970 17.12.10, 23:28
                      Dobrej, spokojnej nocki Karen smile
                    • hardy1 Re: 17 grudnia 1970 18.12.10, 00:07
                      ...o moich przodkach wiem że stracili najwięcej za udział w powstaniu listopadowym...niektórym carskie władze zabrały nawet nazwisko...takie nasze dzieje...

                      I ja już mówię Wszystkim - dobranoc smile Mamy to szczęście że możemy spać już spokojnie, bez trosk naszych przodków smile
    • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 18.12.10, 09:08
      Witam Wszystkich z rańca...weekend smile
      Gdzieś tu Zorro przemknął...ale nie widzę...pewnie znów gdzieś u góry się schował, w tłumie wczoraj odwiedzających ...big_grin
    • al-szamanka Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 18.12.10, 13:08
      Uuuuuuuuffff, wreszcie po śniadaniu!!
      Dopiero co wróciłam po nocnym dyżurze, ale nie dlatego, że aż do tej pory pracowałam, o nie.
      Jeden sklep, drugi, sklep...i tak po kolei, a czas leeeeeeciał. Nie lubię tego, ale sobotnie przedpołudnie nie jest jeszcze takie tłoczne, tłumy wyleją się dopiero po obiedzie, czyli za jakaś godzinkę. A ja mam przynajmniej labę i leniuchować mogę do wieczora.

      Spokojnego dniasmile
      • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 18.12.10, 13:49
        Czesć AL smile To i odpoczywaj...a u mnie mróz trzyma równo. Zastanawiam się czy w zimie też będzie mróz czy popuści...przecież za cztery dni kończy się już jesień big_grin
      • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 18.12.10, 21:56
        Heeej, witam wieczoroweą porą smile Jest ktoś czy wszyscy już śpią? big_grin
        • vizjonerka Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 18.12.10, 23:13
          Zajrzałam, ale Podwórko pogrążone we śnie, albo hibernacji smile
          • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 18.12.10, 23:17
            Jeszcze kikuję - jednym okiem na Podwórko, drugim na film w tivi big_grin
            Cześć nocnie, Vizyjko smile
            • vizjonerka Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 18.12.10, 23:27
              To my tu tak we dwoje na nocnej zmianie? smile

              Znielubię chyba ten cały blichtr okołoświąteczny. Tłumy szalejące w sklepach, z dzikim błyskiem w oku. Działy z żywnością przeżywają oblężenie, jakby szykowała się kolejna wojna światowa.
              Czy tam musi być???
            • vizjonerka Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 18.12.10, 23:31
              Errata...
              Czy TAK musi być?

              Wybacz literówkę, spiłuję moje pazurki, ale jutro big_grin
              • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 18.12.10, 23:38
                Nie musi. Na szczęście mam ostatnio spokojniej...nie mam małych dzieci big_grin

                PS.Jutro to jest dziś, tylko cokolwiek dalej wink
                • vizjonerka Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 18.12.10, 23:48
                  Jak NIE MUSI, kiedy powtarza się cyklicznie, rok w rok? sad

                  PS. Co masz zrobić dziś, zrób jutro....a jutro powiesz sobie dokładnie to samo big_grin big_grin big_grin
                  • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 18.12.10, 23:57
                    To zmień system liczenia w kalendarzu...albo przejdź na inny wink

                    Też tak można...ale radzę jednak oddychania nie odkładać do jutra big_grin
                    • vizjonerka Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 19.12.10, 00:02
                      Nie za bardzo lubię tak radykalne zmiany. Działa od setek lat, niech zostanie smile

                      Oddycham mimowolnie - odruch bezwarunkowy chyba to sie nazywa. A dla sprawdzenia, odetchnęłam pełna piersią - działa big_grin big_grin big_grin
                      • hardy1 Re: 17 grudnia 2010...już blisko... 19.12.10, 00:14
                        Aha...teraz wiem dlaczego przesilenie zimowe szefowie instytucji kościelnej zwinęli setki lat temu od "pogan" smile Bo to było ich, dużo wcześniejsze święto i nie mogli nowi wladcy dusz ludzkich zwalczyć tego święta. To przejęli "bo działało już od setek lat" big_grin

                        Mimowolnie oddychasz? Witaj w klubie! Też musiałaś dostać w pupę zaraz po urodzeniu - to był "moment zero" odruchu oddychania big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja