1zorro-bis
14.01.11, 11:08
Dzie dobry,
na wstepie - zeby byla jasnosc i co moze skloni neiktorych do przeczytania tego co napisze - chcialem sie z Wami pozegnac.
Przyczyn jest kilka i postaram sie je tutaj po krotce podac.
Cenie sobie demokracje Podworka i wiem, ze mnie tutaj (tak jak bywalo i jest na LOZY) nikt nie wywali i nie zablokuje, wiec w zwiazku z tym wole sobie samemu "pojsc na spacer" aby nie byc "oscia niezgody". Jednak na zakonczenie naszej "wirtualnej znajomosci" pozwole sobie pare slow napisac.
Znalazlem sie na LOZY i na Podworku zupelnie przypadkowo, nikt mnie nie zapraszal i nie znalem tutaj nikogo. Podobali mi sie ludzie, ktorzy i tu i tam pisali, byly ciekawe tematy (oczywiscie nie wszystkie) i sadzilem ze znajde tutaj ciekawych znajomych.
Po jakims czasie zorientowalem sie, ze istnieje jakis dziwny, niewidzialny - teraz coraz bardziej wyrazny - podzial na WY i MY.
MY - to znaczy "tubylcy" - czyli rodacy mieszkajacy na stale w Polsce, oraz WY - czyli...my-emigranci. I zaczelo sie to przejaskarwiac coraz bardziej w kazdej dyskusji. Wam - "tubylcom" wolno bylo krytykowac, narzekac, smiac sie z tego co w kraju - tak dlugo dopoki my-emigranci nie podchwycilismy tego tematu i nie zaczelismy wtracac nasze "trzy grosze". Wtedy nastepowala natychmiastowa konsolidacja sil i zmiana frontu przeciwko nam-emigrantom. Nie bede okreslal tego mianem "chore" - bo nie chce przez przypadek znowu kogos urazic - ale powiem, ze byla to sytuacja bardzo niekomfortowa.
Nie wiem jak to odbiera Maska i Al - bo w tym wypadku mowie WYLACZNIE za siebie, ale mnie taka forma nie odpowiada. Staralem sie to kilka razy na forum dac do zrozumienia, pisalem niektorym na privé - jak widac bez skutku. I dlatego ja nie mam wiecej ochoty udawadniac, ze nie jestem "wielbladem" bo to i meczace i szkoda mojego czasu. Poznalem Was przez ten okres na tyle ze moge - nie znajac Was w realu - mniej wiecej okreslic kto jest kim i w jakim jest wieku.
Myslalem, ze to wystarczy do wspolnej plaszczyzny rozmow - jednak jak sami widzicie - mylilem sie - do czego sie"bez bicia" przyznaje. Sadzilem rowniez, ze na forum - gdzie jest wyeliminowane chamstwo, wulgarne zaczepki i prymitywne personalne ataki - bedzie mozna rozmawiac i klocic sie nawet na przerozne tematy bez obrazania sie i dasania.
Niestey, tak nie jest . Wiec uwazam, ze dalszy moj pobyt jest tutaj bez sensu tym bardziej, ze prowadzenie codziennej konwersacji o "kwiatkach, blawatkach, pieskach, kotkach, kawusi i pogodzie" jest nie dla mnie. Sorry.
Moja krotka Was charykteryzacja tak jak ja Was widze i oceniam....
1).Ulisses-achaj...no, stary, samo "logo" czy tez "nick" mowi duzo....oceniam Cie na 50-60 lat, jestes albo pracownikiem naukowym na uczelni lub nauczycielem w gimnasium-liceum. Dobrze sie czujesz w tematach, ktore masz na codzien ze studentami/uczniami i chetnie sie tym afiszujesz pokazujac innym, ze Tobie do piet....

Dajesz to nawet celowo odczuc uzywajac imian pisanych przez mala "literke"...."zorro"....

A dlaczego nie uzyles dla siebie na przyklad "nicka" "byczek-Fernado" ? Bylo by to ponizej Twojego - sorry - rozbujalego ego?
2). PtakBenu....mysle, ze Ty jestes w wieku podobnie jak poprzednik - czyli 50-60 lat. Dusze masz - sadzac po tym co zrobilas kreatywnie dla Podworka - artystyczna. Czyli ...masz na pewno cos wspolnego z teatrem, filmem...? Malo mielismy kontaktu i "starc" - a szkoda - ale jestes - zreszta podobnie jak ja - osoba ciut, ciut za bardzo egzaltowana, co powoduje niepotrzebne starcia i niezamierzone konflikty.
3). Karen....no coz, wiek 45 - 55 lat, typ "Matki Polki" chociaz, jak sama twierdzisz dzieci nie posiadasz. A szkoda - mialabys wtedy moze wiecej cierpliwosci i wyrozumienia dla innych. Bo nie tylko katolicy i Polacy na tym paskudnym swiecie istnieja...Nie znosisz "opozycji", z ktora Tobie nie jest po drodze i lubisz prowqdzic "walke zza plecami". A to juz nie jest ladne.
4.) Hardy....wiek 50 - 60 lat i...no coz Hardy, fajny z Ciebie facet, polubilem Ciebie od samego poczatku mimo, ze zawsze byles "Hardy i Twardy"...Ale "walisz prosto z mostu" i to mimo wszystko bardziej cenie. Twoj zawod...mysle, ze albo jestes emerytowanym wojskowym albo nauczycielem...w technikum, w zawodowce? Twoj nie znoszacy sprzeciwu czesto ton to by mi sugerowal....
5)-ZuzaAnna...wiek 40-50 lat, zawsze usmiechnieta i "nie wadzaca nikomu", unikajaca utarczek i sporow. Do rany przyloz... A moze to zaslona??!
6).Z malej-literki....wiek 30 - 40 lat, jakk sama sie okreslilas jestes historykiem z wykszalcenia...Ale, ide o zaklad, ze doktoratu jeszcze nie masz! Twoj wiek duzo Twoich wpisow i ciebie tlumaczy. Napisalem Tobie to zreszta przeciez na privé, wiec nie bede sie powtarzal. Wiesz wszystko lepiej - co jest oczywiste w tym wieku! Sam taki bylem, to dlaczego Ty masz byc inna. A poza tym mam corke prawie, ze identycznie myslaca jak Ty, wiec mam to na codzien w realu... Z latami przyjdzie troche skromnosci..

7).Milkyway...wiek 30-40 lat. Troche egzaltowana, duzo piszaca, czesto za duzo i za szybko, tak ze dla innych czatajacych ciezko jest tresc Twoich wpisow do ogarniecia... Obraza sie o byle co. Nawet o komplemetny, co juz jest dla mnie zupelnie niezrozumiale...
To chyba tyle? Bo o stronie "my-emigranci" czyli o Masce i Al nie bede pisal, bo to bylo by bez sensu...No i o "oberguru" Jokkerze tez. Z wiadomych i jemu i mnie powodow.
No a teraz mozecie sobie...popluc.
Dlatego zostawiam Wam moj paskudny wizerunek.


Nie mowie - zegnam - bo to zbyt melodramatyczne.
Wiec tylko "do widzenia".
Moze kiedys...