cieplanata
14.12.11, 10:24
Była taka akcja, nie wiem czy jeszcze jest organizowana, ale chodzi mi o zaangażowanie młodzieży, dzieci żeby pomóc innym, biedniejszym rówieśnikom. Pamiętam jak moja córka z koleżankami jeszcze gdy były Koszyki wystawała na zimnie i zbierała na paczki dla dzieci, nie tak jak teraz przeważnie zbiera się olej, mąkę i makaron, ale kredki, czekoladę cukierki, ludzie spontanicznie widząc zmarznięte dziewczynki wrzucały im do koszyka, niekiedy tak dużo zebrały, że trzeba było podjechać wózkiem, żeby to zatargać do domu. A w domu............... stosy, góry prezentów, słodyczy, gdzieś przeczytałam, że ludzie zbierający często "się częstują, dzielą" a moje dzieci, nawet jednym dropsem się nie poczęstowały, a przeciwnie, jak tylko złapały mnie w sklepie na zakupach to dosłownie błagały, zebym biednym dzieciom coś jeszcze kupiła. Akcja i ten bałagan przedświąteczny trwała chyba dwa tygodnie, później podjechali organizatorzy ciężarówką i zebrali dary, zorganizowano Wigilię, Jasełka. Dzieci z ubogich domów niekiedy pierwszy raz dostały prezenty.
Nie mówię, że mam takie dobre dzieci, bo ja mam normalne, porządne dzieciaki, ja mówię, że są dzieci, które widzą możliwość zrobienia złotego interesu na zbiórce dla innym na zbiórce czy to słodyczy, czy to pieniędzy.
A gdzie uśmiech pod choinkę???????????????